Dodaj do ulubionych

Kleik/kaszki ryżowe na mleku z piersi

17.02.10, 13:02
Pani Moniko, drogie Mamy,

Spróbowałam przygotować kleik ryżowy/kukurydziany na mleku
odciągniętym z piersi i zaobserwowałam dwie rzeczy: po pierwsze, aby
otrzymać konsystencję kleiku muszę wsypać dużo więcej proszku niż
jest napisane na opakowaniu a po drugie wraz ze zmniejszającą się
temperaturą posiłku w trakcie podawania kleik robi się coraz
bardziej wodnisty. Jak spróbowałam przygotować ten sam kleik na
mleku modyfikowanym nic takiego nie miało miejsca - a wręcz
przeciwnie - po wsypaniu proszku i odczekaniu 1 min kleik stał się
bardziej gęsty i potem podczas podawania cały czas był tak gęsty.
Nawet przygotowując go na wodzie utrzymywał gęstość w trakcie
podawania.

Czy to normalne, że mleko z piersi tak reaguje z kleikami/kaszkami?

Pytam, bo planuję powrót do pracy i chciałam odciągać mleko w
trakcie pracy na posiłki mleczne dziecka następnego dnia. Jednym z
takich posiłków miała być kaszka/kleik z owocami. Jeśli kleiki się
tak rozwadniają to po pomieszaniu lub polaniu owocowym musem jest
raczej napój a nie papka.
Maluch ma 6 miesięcy i waży nie za dużo - 7kg. Od miesiąca bardzo
powoli zaczełam wprowadzać warzywa i owoce na wypadek alergii (tata
alergik). Zależy mi jednak na tym, żeby jego posiłki były bardziej
kaloryczne ze względu na niską wagę, stąd chciałam, aby kleiki i
kaszki weszły do jego diety także. Nie chcę wprowadzać mleka
modyfikowanego, bo chciałabym utrzymać karmienie piersią jeszcze
conajmniej przez pół roku.

Podzielcie się proszę Waszymi doświadczeniami i radami, jeśli jest
jakiś sposób na te kleiki/kaszki.
Edytor zaawansowany
  • 17.02.10, 14:34
    edelka1 napisała:


    > Czy to normalne, że mleko z piersi tak reaguje z kleikami/kaszkami?
    >
    (...) Jeśli kleiki się
    > tak rozwadniają to po pomieszaniu lub polaniu owocowym musem jest
    > raczej napój a nie papka.
    (...) Zależy mi jednak na tym, żeby jego posiłki były bardziej
    > kaloryczne ze względu na niską wagę, stąd chciałam, aby kleiki i
    > kaszki weszły do jego diety także.

    No więc tak - to jest normalne, że kleik/kaszka nie gęstnieje tak jak na wodzie
    czy mleku modyfikowanym i że trzeba wsypać dużo więcej niz w przepisie, oraz że
    szybko robi się rzadkie. Ale spokojnie masz 10 minut zanim będzie wodniste, w
    tym czasie dziecko raczej zdąży zjeść porcję (takie są moje doświadczenia).
    Nie musisz dodawać owoców do takiej kaszki, ja tak nie robiłam (kupowałam
    kaszki/kleiki bezsmakowe (bezcukrowe), naturalne i zarówna kukurydziane jak i
    ryżowe są na tyle słodkie, zwłaszcza po dodaniu mleka, że dzieciom smakowały bez
    żadnych dodatków. Co do kaloryczności - to taka kaszka z ekstra wkładem suchego
    proszku będzie bardziej kaloryczna niż na mleku modyfikowanym czy na wodzie. I
    nie trzeba dużo własnego mleka - ja odciągałam ok. 60ml. i po dosypaniu
    odpowiedniej dla uzyskania gęstej papki ilości kaszki wychodziło mi ok. 150ml
    (pół kubka) kaszki! To bardzo dużo na takie małe dziecko.
  • 17.02.10, 20:21
    wiesz, nie sprawdzałam jak to będzie jak wsypię całą torebkę kleiku
    do mleka bo wydawało mi się,ze to ne ma sensu, i tak się rozpuści :)
    To są właśnie te enzymy w mleku mamy, które powodują, ze obce
    pokarmy sa dla dziecka łatwiejsze do trawienia i przyswojenia.
    Dlatego mówi sie o tym,że u dzieci karmionych piersią rzadziej
    zdarzają sie nietolerancje pokarmowe. Jęsli masz trudność w
    karmieniu rozpuszczonym kleikiem w Twoim mleku jeśli zależy Ci na
    kaloriach, zrobiłabym kaszke na mleku modyfikowanym, nie
    przeszkodzi to w karmieniu piersią. W miejsce tego posiłku
    odciągnęłabym laktatorem mleko, którego dziecku nie podałaś zeby
    sobie zachowac "na czarną godzinę" (zamrozić np porcyjkę jak nie uda
    Ci się ściągnąć w pracy)
    --
    http://women.evenhealth.com/image/c/p1097261.png
    -----
    Nie chcesz mieć raka, kup sobie kraba...
  • 18.02.10, 15:37
    Dla urozmaicenia mam taką propozycję : można kleik/kaszkę
    przygotować na wodzie, a odciągnięte mleko podać do popicia, albo po
    prostu podać Maluchowi taki rzadki kleik/kaszkę przygotowany na
    maminym mleku, przy czym zamiast z łyżeczki można go podawać z
    małego kubeczka (tak po prostu lub przez rurke).
    pozdrawiam :)
    monika staszewska
  • 18.02.10, 22:22
    Właśnie to samo zaobserwowałam! Ja robie teraz tak: przygotowuję
    super gętsą kaszkę/kleik i rozrzedzam swoim mleczkiem (na 60ml
    gęstej kaszki/kleiku ok. 20ml mleczka). Jak jednak ostygnie, tez
    robi się wodniste.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.