Kleik/kaszki ryżowe na mleku...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Pani Moniko, drogie Mamy,

    Spróbowałam przygotować kleik ryżowy/kukurydziany na mleku
    odciągniętym z piersi i zaobserwowałam dwie rzeczy: po pierwsze, aby
    otrzymać konsystencję kleiku muszę wsypać dużo więcej proszku niż
    jest napisane na opakowaniu a po drugie wraz ze zmniejszającą się
    temperaturą posiłku w trakcie podawania kleik robi się coraz
    bardziej wodnisty. Jak spróbowałam przygotować ten sam kleik na
    mleku modyfikowanym nic takiego nie miało miejsca - a wręcz
    przeciwnie - po wsypaniu proszku i odczekaniu 1 min kleik stał się
    bardziej gęsty i potem podczas podawania cały czas był tak gęsty.
    Nawet przygotowując go na wodzie utrzymywał gęstość w trakcie
    podawania.

    Czy to normalne, że mleko z piersi tak reaguje z kleikami/kaszkami?

    Pytam, bo planuję powrót do pracy i chciałam odciągać mleko w
    trakcie pracy na posiłki mleczne dziecka następnego dnia. Jednym z
    takich posiłków miała być kaszka/kleik z owocami. Jeśli kleiki się
    tak rozwadniają to po pomieszaniu lub polaniu owocowym musem jest
    raczej napój a nie papka.
    Maluch ma 6 miesięcy i waży nie za dużo - 7kg. Od miesiąca bardzo
    powoli zaczełam wprowadzać warzywa i owoce na wypadek alergii (tata
    alergik). Zależy mi jednak na tym, żeby jego posiłki były bardziej
    kaloryczne ze względu na niską wagę, stąd chciałam, aby kleiki i
    kaszki weszły do jego diety także. Nie chcę wprowadzać mleka
    modyfikowanego, bo chciałabym utrzymać karmienie piersią jeszcze
    conajmniej przez pół roku.

    Podzielcie się proszę Waszymi doświadczeniami i radami, jeśli jest
    jakiś sposób na te kleiki/kaszki.
    • 17.02.10, 14:34 Odpowiedz
      edelka1 napisała:


      > Czy to normalne, że mleko z piersi tak reaguje z kleikami/kaszkami?
      >
      (...) Jeśli kleiki się
      > tak rozwadniają to po pomieszaniu lub polaniu owocowym musem jest
      > raczej napój a nie papka.
      (...) Zależy mi jednak na tym, żeby jego posiłki były bardziej
      > kaloryczne ze względu na niską wagę, stąd chciałam, aby kleiki i
      > kaszki weszły do jego diety także.

      No więc tak - to jest normalne, że kleik/kaszka nie gęstnieje tak jak na wodzie
      czy mleku modyfikowanym i że trzeba wsypać dużo więcej niz w przepisie, oraz że
      szybko robi się rzadkie. Ale spokojnie masz 10 minut zanim będzie wodniste, w
      tym czasie dziecko raczej zdąży zjeść porcję (takie są moje doświadczenia).
      Nie musisz dodawać owoców do takiej kaszki, ja tak nie robiłam (kupowałam
      kaszki/kleiki bezsmakowe (bezcukrowe), naturalne i zarówna kukurydziane jak i
      ryżowe są na tyle słodkie, zwłaszcza po dodaniu mleka, że dzieciom smakowały bez
      żadnych dodatków. Co do kaloryczności - to taka kaszka z ekstra wkładem suchego
      proszku będzie bardziej kaloryczna niż na mleku modyfikowanym czy na wodzie. I
      nie trzeba dużo własnego mleka - ja odciągałam ok. 60ml. i po dosypaniu
      odpowiedniej dla uzyskania gęstej papki ilości kaszki wychodziło mi ok. 150ml
      (pół kubka) kaszki! To bardzo dużo na takie małe dziecko.
    • 17.02.10, 20:21 Odpowiedz
      wiesz, nie sprawdzałam jak to będzie jak wsypię całą torebkę kleiku
      do mleka bo wydawało mi się,ze to ne ma sensu, i tak się rozpuści :)
      To są właśnie te enzymy w mleku mamy, które powodują, ze obce
      pokarmy sa dla dziecka łatwiejsze do trawienia i przyswojenia.
      Dlatego mówi sie o tym,że u dzieci karmionych piersią rzadziej
      zdarzają sie nietolerancje pokarmowe. Jęsli masz trudność w
      karmieniu rozpuszczonym kleikiem w Twoim mleku jeśli zależy Ci na
      kaloriach, zrobiłabym kaszke na mleku modyfikowanym, nie
      przeszkodzi to w karmieniu piersią. W miejsce tego posiłku
      odciągnęłabym laktatorem mleko, którego dziecku nie podałaś zeby
      sobie zachowac "na czarną godzinę" (zamrozić np porcyjkę jak nie uda
      Ci się ściągnąć w pracy)
      --
      http://women.evenhealth.com/image/c/p1097261.png
      -----
      Nie chcesz mieć raka, kup sobie kraba...
    • 18.02.10, 15:37 Odpowiedz
      Dla urozmaicenia mam taką propozycję : można kleik/kaszkę
      przygotować na wodzie, a odciągnięte mleko podać do popicia, albo po
      prostu podać Maluchowi taki rzadki kleik/kaszkę przygotowany na
      maminym mleku, przy czym zamiast z łyżeczki można go podawać z
      małego kubeczka (tak po prostu lub przez rurke).
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • 18.02.10, 22:22 Odpowiedz
      Właśnie to samo zaobserwowałam! Ja robie teraz tak: przygotowuję
      super gętsą kaszkę/kleik i rozrzedzam swoim mleczkiem (na 60ml
      gęstej kaszki/kleiku ok. 20ml mleczka). Jak jednak ostygnie, tez
      robi się wodniste.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.