Dodaj do ulubionych

Prężenie się i płacz dziecka podczas karmienia

19.06.10, 22:33
Jestem mamą 5 miesięcznego Igorka. Od początku karmię go piersią. Od 6 stego
tygodnia synek często podczas karmienia pręży się i płacze łapie i wypuszcza
pierś ...chce jeść ale mu coś przeszkadza. Nocą je normalnie. To się dzieje
tylko w dzień i przed snem. Mam dużo pokarmu i chciałam jak najdłużej karmić
piersią ale już nie mam siły. Synek prawidłowo przybiera na wadze, ma zdrowe
uszy, badanie moczu wyszło ok. Pediatra twierdzi, że wszystko jest w
porządku...a my się męczymy. Zauważyłam, że jak jest odstęp około 4 godzin to
wtedy jakoś je..jak mniejszy to pręży się i płacze przy jedzeniu choć widac,
że chce jeść. Po jedzeniu wierci się i jest niespokojny tak jakby go męczyły
gazy, podnosi nóżki do góry co jakiś czas i sie kręci..Już dochodzę do
wniosku, że chyba lepsze dla niego będzie sztuczne mleko...Dziś wieczorem
płakał bo był głodny. Przetrzymałam go dłużej ale mimo to zjadł pare minut i
więcej nie mógł chociaż był głodny bo chciał jeść. Wzięłam go do odbicia.
Niedojedzony strasznie marudzi przed zaśnięciem ale ze zmęczenia usypia i
dopiero w nocy je normalnie...strasznie mnie to psychicznie wykańcza. Nie wiem
czy dalej sie męczyć czy może lepiej przejść na butelkę. Jeśli ktoś może mi
coś poradzić w tej sytuacji bardzo proszę o pomoc.
Edytor zaawansowany
  • 20.06.10, 00:00
    Powody moga byc rozne, nadmiar bodzcow, gazy, itp. Ssie smoczka? Dostaje picie z
    butelki?
    Jesli przybiera na wadze ok to wiadomo ze z najadaniem sie problemu nie ma.
    Tylko nie wiem jak sztuczne mleko mialoby pomoc?
    --
    ------------------------------------------
  • 20.06.10, 09:05
    Też tak miałam ze swoim synkiem teraz 7 miesięcy
    Pomogła zmiana pozycji karmienia - Mały lepiej ssie na leżąco, przed lub po
    drzemce. Też czekałam aż zgłodnieje w ciągu dnia, a wieczorem - był zmęczony i
    przebodźcowany. Karmiłam po kąpieli i chwili zabawy i czytaniu czy oglądaniu
    ksiązeczki (coś trzeba zrobić żeby go po całym dniu wyciszyć). Może coś
    pośpiewać i pogłaskać?
    Mój synek jest bardzo wrażliwy na zmiany w harmonogramie dnia więc czasem w
    ogóle nie było piersi bo na dworzu byliśmy albo u dziadków - problem się
    zmniejszył po roszerzeniu diety :)
    Dzaice radę nie wprowadzaj modyfikowanego :)
  • 20.06.10, 23:53
    Dziękuję wam za rady. Spróbuję jeszcze pokarmić choć czasami mam wrażenie, że
    wszytsko to wina mojego mleka. Najpierw miałam ścisłą dietę..mało co jadłam ale
    było tak samo jak teraz więc rozszerzyłam jadłospis i jem o wiele więcwj i nie
    ma różnicy. Najbardziej jest mi szkoda kiedy widzę, że synek jest głodny i zje
    trochę i więcej nie może choć widać, że by chciał i płacze...większość dzieci
    jedząc mają przyjemność z jedzenia, a on chce jeść ale się męczy a mnie serce
    boli....i pomyślałam, że może z butli by się najadł i by był spokojny..ale
    jeszcze poczekam do rozszerzenia diety. Wprowadzam w tym tygodniu zupkę
    warzywną...później coś innego...może zmniejszy się ilośc karmeń mleczkiem i
    będzie lepiej.
    Martwię się bardzo.
  • 20.06.10, 23:42
    Synek ssie smoczka...i myślę, że nie ssie piersi tak jak powinien. Często słyszę
    mlaskanie...zasysa dużo powietrza.Próbuję go wtdey jeszcze raz przystawić do
    piersi ale co jakiś czas znów słychać cmokanie...
  • 20.06.10, 23:52
    amarylis13 napisała:

    > Synek ssie smoczka...i myślę, że nie ssie piersi tak jak powinien. Często słysz
    > ę
    > mlaskanie...zasysa dużo powietrza.

    Dlatego pytalam bo taki problem ze ssaniem piersi moze pojawiac sie jesli jest
    niewlasciwa technika ssania i dziecko nie radzi sobie z oproznianiem piersi.
    Smoczek na tym etapie nie jest wskazany, wlasnie dlatego ze dziecko dopiero uczy
    sie ssac, no i moze sporo napsuc.
    Wiec najlepiej byloby wlasnie nad ta technika ssania popracowac, bo rowniez ten
    problem wplywa na lykanie nadmiaru powietrza. Przystawianie do piersi tez bardzo
    wazne aby dziecko bylo blisko, lezalo na wprost piersi, brzuch do brzucha.
    --
    ------------------------------------------
  • 20.06.10, 23:55
    Z tym się zgodzę, ze problemy zaczęły się odkąd synek dostał smoczka..od 6 stego
    miesiąca. Nie ssie piersi właściwie...ale czy da się go jeszcze nauczyć? Może ja
    go źle przystawiam...
  • 20.06.10, 23:57
    Od szóstego tygodnia...
  • 21.06.10, 00:05
    Problem faktycznie sie zaczął w 6 stym tygodniu. Wtedy synek dostał smoczka. On
    faktycznie nie ssie tak jak powinien.Karmie w pozycji klasycznej. Może to jest
    ta przyczyna..??
  • 21.06.10, 01:18
    U nas jest tak samo, główna przyczyna to gazy. Mały cierpi na wzdęcia
    praktycznie od urodzenia. W nocy koszmar, mało co sypiam, w dzień nielepiej. A
    teraz jeszcze to puszczanie piersi. On ładnie łapie pierś ale w momencie jak
    mleko zaczyna lecieć puszcza, pręży się i stęka. Myślę, że karmienie pobudza
    pracę jelit a to sprawia mu ból. Smoczka dałam w nadzieji, że pośpię dłużej niż
    3 godziny na dobę ale nie działa. Mały nie lubi smoka.
    Przez to, że się porządnie nie naje karmię go praktycznie co godzinę albo i
    częściej.
    Nic ci niestety nie doradzę bo sama nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzić.
    Na kolki i wzdęcia nie ma właściwie sposobu. Same powinny minąć około 3-6 miesiąca.
    Mój mały ma jeszcze reflux więc wiem, że nasze problemy to przez niedojrzałość
    układu pokarmowego.

    Czy twój synek też płacze, pręży się i stęka między karmieniami?
    --
    http://lb1f.lilypie.com/QhE9p10.png
  • 21.06.10, 11:04
    Dziękuję za odpowiedzi.
    Olenka1211 mój synek po jedzeniu strasznie się wierci, podnosi nóżki do góry i
    też tak jakby stękał. Podczas jedzenia często próbuje puścić bączka..i nieraz mu
    się to udaje a nieraz nie.
    Ja też tak robiłam , że karmiłam prawie co godzinę...ale wtedy za kazdym razem
    prężył się przy jedzeniu i płakał. I dopiero jak spróbowałam go przetrzymać
    dłużej niż 3 godziny to zauważyłam, że je normalnie. Wiem, że to ciężkie bo jak
    dziecko niedojedzone to strasznie marudzi. Zabawiałam go grzechotkami i cuda
    wyprawiałam żeby przetrzymać go i wtedy jak minęło trochę więcej czasu jadł dużo
    i mniej się wierci. Spróbuj tez tak zrobić. Wtedy ma mniej gazów w sobie i może
    lepiej jeść. Synkowi pomagał tez espumisan...ale ile można go dawać...Ja nie
    wiem czy mój nie ma też refluxu bo też mu się ulewa bardzo..
    Lepiej jest jak ma większe odstępy między karmieniami. Ja podejżewam, że mój w
    nocy ładnie je bo właśnie tylko raz się budzi na karmienie i ma duzy odstęp w
    jedzeniu. Dzisiaj spróbuję mu dac zupkę jarzynową..lekarka mówiła, żebym już
    dała. Narazie po łyżeczce..a później więcej. Może te nowe posiłki coś zmienią.
  • 21.06.10, 07:11
    Nie przechodź na butelkę, szkoda by było:) Spróbuj ograniczyć, albo całkiem
    zlikwidować smoka. Też mi się wydaje, że problem tkwi w technice karmienia. Mały
    źle zasysa pierś i łyka powietrze. Może być , że to jeszcze kolki, ale wydaje mi
    się raczej, że jest to problem z chwytaniem piersi. Popróbuj nowe pozycje
    karmienia, może w którejś będzie lepiej. Możesz też masować mu brzuszek, u nas
    pomagało.
    www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79409,7872930,Masaz_niemowlecy___przewodnik.html
    Aha, wiem zastosować się do tej rady będzie pewnie najtrudniej, ale spróbuj się
    trochę uspokoić. Może melisę pij. Twój stres na pewno nie pomaga, a może problem
    pogarszać.
  • 21.06.10, 11:09
    Dziękuję za radę. Jeszcze pokarmię synka naturalnie. Mam pokarm i szkoda by było
    przerywać...chociaż chwilami jest ciężko...ale czy sztuczne mleko to
    rozwiązanie??? Chyba nie..już tyle wytrzymałam..więc jeszcze powalczę. Dziękuję
    za link. Pozdrawiam.
  • 21.06.10, 11:09
    mimo wszystko po przeczytaniu mam wrażenie że to kolki. Moja córcia też tak miała co prawda u nas przy okazji okazało się, że mała nie toleruje laktozy (stąd bóleprzy jedzeniu bo na początku z piersi leci najwięcej laktozy) po 2 miesiącach mojej diety powoli zaczęłam wprowadzać mleko i problemy zniknęły. Proponuje podać kropelki infacol( do kupienia w aptece) przed samym karmieniem nie zaszkodzą a jeżeli przejdzie to będzie wiadomo, że winna kolka. Prosze też nie podawać herbatek z rumiankiem u mojej córci powodowały wzmożone bóle brzucha.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/gyxw8u69uwau6tux.png
  • 21.06.10, 11:17
    Moja lekarka tez uważa, że to kolki. Tylko, że synek ma już prawie pięć miesięcy
    i tak sczerze to zamiast mijać to robi się coraz gorzej. Ja nie piję mleka i nie
    jem serów bo mały jest uczulony ale mimo to ma boleści. A jak sprawdzić czy jest
    uczulony na laktozę??? Robi się jakieś testy>?
  • 21.06.10, 11:31
    Dziś od rana znów prężenie się i płacz. synek nie dojadł...ale jakoś udało mu
    się zasnąć na chwilę.
  • 21.06.10, 12:11
    testy się robi ale dobiero po 7 mscu. spróbuj przed podaniem piersi odciągnąć trochę mleka ponieważ na początku leci najwięcej laktozy. Bez względu czy jemy mleko i jego przetwory czy nie organizm sam produkuje laktozę. Co do nietolerancji to trzeba odstawić mleko i jego przetwory nasza lekarka kazała też od razu odstawić jaja kurze.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/gyxw8u69uwau6tux.png
  • 21.06.10, 14:21
    A może masz kogoś w Niemczech lub Czechach, kto mógłby kupić ci SabSimplex. Jest
    najlepszy na kolki. Problemem może być nietolerancja czegoś innego,
    niekoniecznie laktozy. Musisz spróbować poszukać winowajcy. Aha, przy
    nietolerancji laktozy czasami nie można jeść też wołowiny i cielęciny.
  • 21.06.10, 18:35
    Dawałam synkowi te krople ale przestałam bo mu nie pomagały...dawałam też
    infacol, espumisan, fenicol...itd..nic nie pomogło.
    Dzisiaj straszny dzień mam. Synek marudzi i płacze bo głodny, a jak go
    przystawiam do piersi to possie chwile i płacze. Tak porządnie to raz zjadł po
    spacerze, a później znów to samo. Nie wiem co mam zrobić...ile on będzie się tak
    męczył...
  • 21.06.10, 19:48
    Jak odstawisz smoczka i bedziesz pilnowac techniki ssania, powinno byc lepiej z
    zapowietrzaniem i wariowaniem przy piersi, ale kilka dni to moze potrwac.
    --
    ------------------------------------------
  • 21.06.10, 21:05
    Szkoda, że nie ma pani Moniki, wydaje mi się, że problem tkwi w technice
    przystawiania do piersi. Skąd jesteś amarylis? Może ktoś da radę ci podesłać
    namiary na dobrą poradnię laktacyjną.
  • 21.06.10, 20:23
    U nas tez był ten problem jak córeczka miała 4 miesiące. Ja miałam taki sposób: jak zaczynała się wiercić to podnosiłam do pionu, parę minut nosiłam poklepując delikatnie po pleckach, Zosia odbijała, (często z ulewaniem) i po chwili już jadła dalej. Bywało, że musiałam podnoszenie powtórzyć 2-3 razy w trakcie jednego karmienia.


    --
    Kubuś 18.11.94 i Jego blog
    Zosia 31.10.08
  • 22.06.10, 23:37
    Dzisiaj synek od rana nie mógł jeść mojego mleka. Co przystawiałam do piersi to
    prężył się i płakał. Chciał jeść bo łapczywie chwytał pierś po czym wypuszczał i
    znów łapał...Niedojedzony strasznie mi marudził i płakał. Dzwoniłam do kolejnej
    lekarki i dla niej też to dziwne, że badanie moczu w normie, ucho zdrowe,
    itd...a on płacze. Wieczorem straszie płakał bo był głodny ..zrobiłam mu
    sztuczne mleko. Wypił i się uspokoił. Później go wykąpałam i zasnął. Nie wiem
    dlaczego mu moje mleko nie odpowiada...Sztuczne pił bez kręcenia się i
    stękania...Bardzo boli mnie ząb i podejrzewam że może to byc stan zapalny i może
    dlatego coś mu w mleku moim nie pasuje....jutro idę do dentysty to się dowiem
    czy to zapalenie. W nocy dam mu pierś. Nie chciałam przerywać karmienia ale jak
    widziałam jak on głodny cierpi ..przecież nie mogę się upierać na karmienie
    piersią jak widzę, że synek gorzej się po nim czuje. Teraz spokojnie sobie śpi...
  • 23.06.10, 12:46
    wiesz, jak moj Leon tak marudzil niedojedzony, to na 100% znaczylo, ze go mecza gazy, czasem ponosic w pionie musialam az kilkanascie minut, ale wtedy nastepowalo porzadne bekniecie, czasem z ulaniem i potem juz ladnie zjadal dalej
    masaz brzuszka, do ktorego link dziewczyny podrzucily naprawde u nas dzialal cuda, w polaczeniu z noszeniem do odbicia, ech, czasem to go juz w chuste zawiazywalam, bo ciezko nosic tyle czasu na rekach, a w chuscie wiazanej brzuszek sie przy okazji ogrzewa i sam masuje

    rozumiem, ze po calym dniu niejedzenia glodny byl i nie mial sily ani ochoty sie wysilac przy piersi, stad ta butelka

    a moze chlopaka za bardzo otoczenie rozprasza? probowalas w spokojnym, cichym i zaciemnionym miejscu przystawiac?

    a jeszcze na mojego czasem dzialalo przystawianie podczas noszenia i kolysania, ale to tez sporadycznie, bo ciezki
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/bl9c20mms7f3e559.png
  • 23.06.10, 11:22
    Moja córcia też tak ma jak ją uspokoję dopiero weźmie cycusia no i dłuższe
    przerwy między karmieniami, czasem podczas karmienia zacznie się wiercić, prężyć
    odpycha się od cycusia, wtedy biorę ją na prostkę wyleci bąbelek z brzuszka i
    dalej je :) powodzenia

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.