• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

3,5 miesięczne niemowlę nie chce jeść !!! Dodaj do ulubionych

  • 10.12.10, 10:33
    Witam. Mam taki problem z moim 3,5 miesięcznym synkiem, że od jakiś 2 albo 3 tygodni mały nie chce jeść z piersi. Przy każdym przystawianiu do piersi jest płacz i niesamowita histeria. Jeszcze zanim wogóle się przyssie już pojawiają się takie cyrki. Tak jakby obraził się na pierś. Widzę, że jest głodny pcha rączki do buzi, jest marudny, ale jak tylko układam się do pozycji do karmienia to płacz i histeria. Już sama nie wiem czemu tak się dzieje i co robić aby to się skończyło????? Żeby zjadł muszę go nosić i w trakcie chodzenia karmić, to wtedy po dłuższym krzyku załapuje. Myślałam, ze może się nie najada, ale wieczorem jak uda mi się go nakarmić to przesypia prawie całą noc. Więc chyba moje mleko mu starcza. Próbowałam dać z butelki, to samo się dzieje.Każde karmienie to koszmar. Ale jest jeden wyjątek. Synek jak obudzi się w nocy na karmienie to idealnie je, zje i idzie dalej spać beż żadnych problemów. To w takim razie co się dzieje w dzień??? I jak się pozbyć tego zachowania??? Błagam o pomoc!!!
    Zaawansowany formularz
    • 10.12.10, 13:57
      A czy czasami nie meczy go jakas infekcja? Katar, kaszel? Wtedy dzieci odmawiaja jedzenia. Ostatnio przechodzilismy taki kryzys jedzeniowy z 7miesieczniakiem, przycxyna kryzysu bylo przeziebienie. W dzien odciagalam pokarm i karmilam lyzeczka.
      • 10.12.10, 15:53
        no ma lekki katarek bo jest alergikiem ale miał już wcześniej i jakoś mu wtedy nie przeszkadzało, nie było problemu z jedzeniem więc raczej to nie to...
        • 10.12.10, 20:00
          Nie wiem czy Cię to pocieszy, ale może uspokoi, że u mnie jest to samo. Zaczęło się mniej więcej w tym samym okresie, a nawet wcześniej, a córka za tydzień skończy 5 miesięcy. Podobno to przechodzi, chociaż ja już tracę nadzieję, ale może u Ciebie minie szybko. Podobno to taki okres w niemowlęcym życiu, kiedy pierś i jedzenie schodzi na ostatni plan, bo jest tyle innych ciekawych rzeczy do poznania. Moja córka robi awanturę prawie przy każdym karmieniu, chyba że jest w półśnie (po spacerze), idziemy na noc spać, no i w nocy jest ok., to znaczy je spokojnie. A tak to przeszkadza jej wszystko, głos, światło, kwiatek na bluzce, a ostatnio to, że nie leci natychmiast jak z kranu. Też chodzę, robię szsz, lub odczekuję, uspokajam i tak "w koło wojtek", no i czekam aż przejdzie, mam nadzieję, że do matury tak nie będzie ;)
          • 04.03.15, 15:42
            Moje 3 Dzieci zachowywalo sie tak samo w tym wieku.nadrabialy w nocy. Świat za ciekawy i nie ma czasu na picie.co jakiś czas pojawiają sie podobne do twojego wątki. Nie martw sie. To normalne
    • 11.12.10, 12:36
      U mnie teraz corka, prawie 3,5 miesiaca, od jakiegos czasu tez nie chce. Wprawdzie awantur nie urzadza, ale ... po prostu nie chce:) A jak juz zechce, to byle co ja rozprasza, od razu sie odsysa i dalej nie chce. Porzadnie je tylko do spania - wieczorem, w nocy i w dzien do drzemek. Porzadne karmienia mamy wiec na spiocha lub polspiaco, a jak jest obudzona, to tylko troche czasem popija. Wiec widac to taki wiek... wszystko wokol ciekawsze ;)
    • 11.12.10, 16:38
      Ale to jak nie zmuszać to co robić?? Jak go nie przymuszę to nie zje i będzie marudny, będzie płakał no i przede wszystkim będzie głodny. Już sama nie wiem jaka metoda może pomóc to przetrwać i jakoś przekonać go do cycka...
      • 11.12.10, 18:19
        Mnóstwo wątkó na tym forum pokazuje,ze to "ten wiek", Często w tym okresie dziecko jest tak zaaferowane otoczeniem, że pierś staje się jakby ostatecznością. To co mozesz zrobić, to karmić na śpiocha lub półśpiocha, ogranicząc maksymalnie dostęp bodźców (karmić w pomieszczeniu zaciemnionym, i wygłuszonym) lub na chodząco, jeśłi tak wam wychodzi. tak sie zachowywały w tym okresie przez około miesiąc obie moje córki. Pocieszam Cię: To przejdzie. Poszukaj tu różnych wątków o tym traktujących, to jakby "kryzys 4 miesiąca" życia.. czasem ciut wcześniej, czasem ciut później. Z czasem Maluch uspokoi się przy piersi.
        --
        Rafał, Ula i Tosia czyli dzieci...http://forum.chusty.info/forum/image.php?type=sigpic&userid=4715&dateline=1287036478
        • 05.03.15, 09:29
          Zgadza się. Kryzys jedzenia bo świat ciekawszy ale minie.
    • 11.12.10, 18:20
      Oczywiscie warto wykluczyc infekcje dziecka, nowy składnik Twojej diety, zmiana preparatów witaminowych u dziecka, smoczki i butelki.....
      --
      Rafał, Ula i Tosia czyli dzieci...http://forum.chusty.info/forum/image.php?type=sigpic&userid=4715&dateline=1287036478
    • 04.03.15, 15:08
      Witam. mam tak samo z moim maluchem, ktory ma 20 tygodni. Niemal cały dzień jest marudny i płaczliwy, cały czas potrzebuje jakichś bodźców: najlepiej noszenia, ewentualnie bawienia się zabawkami lub obserwowania jakiegoś ruchu, rozmowy. Kiedy próbuje go przystawić do piersi, jest wrzask i histeria. Mimo że wcześniej zasysa wszystko, co trafi mu się w pobliżu (swoje rączki, zabawki czy pieluchę tetrową) i wydaje się głodny. Wystarczy nawet że go sadzam na kolanach i wtedy się zaczyna walka. Muszę trochę ponosić i czasami staram się go zaatakować piersią z zaskoczenia ;-), wtedy pomaga i mały się najada.. Kiedy w końcu się naje, wtedy zasypia i przesypia ładnie z godzinę lub więcej. Na spacerze też jest spokojniutki. W nocy jak wstaje koło 4-5 to zjada i zasypia.
      Biegamy po lekarzach i wykluczyliśmy już zapalenie ucha, przeziębienie i wszelkie inne infekcje. Ja stosuję dietę lekkostrawną i staram się nie jeść niczego co może uczulać. Choć to niewielkie pocieszenie to miło, że nie tylko ja mam taki problem..jednak co z tym można zrobić? Wybieramy się do gastrologa i może on coś wskaże. A jak tam nie znajdziemy przyczyny, to poradnia laktacyjna. A potem to już nie wiem co może pomóc.
      Macie jeszcze jakieś sposoby na to? Kiedy dokładnie może przejść takie zachowanie?
      • 04.03.15, 16:14
        Niemal cały dzień jes
        > t marudny i płaczliwy, cały czas potrzebuje jakichś bodźców: najlepiej noszenia
        > , ewentualnie bawienia się zabawkami lub obserwowania jakiegoś ruchu, rozmowy.
        Opisujesz całkiem normalne dziecko, które po prsotu chce mieć kontakt z opiekunem, nie chce byc samo, chce byc blisko.
        Nic w tym zdrożnego, tym bardziej chorego..

        Muszę trochę ponosić i czasami staram się go zaatakować pi
        > ersią z zaskoczenia ;-), wtedy pomaga i mały się najada..
        No tak bywa w tym wieku, nic się na to nie poradzi.
        Minie lada dzień.

        Można do tego czasu karmić chodząc.
        Albo zdać się na dziecko i nie karmić na siłę, tylko wtedy, kiedy ono tego potrzebuje.
        No i być przy maluchu, to najważniejsze.
        • 04.03.15, 21:25
          Nie wiem, czy to jest całkiem normalne. Chętnie poznałabym przyczynę, dlaczego dziecko reaguje histerycznym krzykiem na sadzanie go do karmienia a po 10 minutach rzuca się na pierś jakbym go głodziła cały dzień.
          Co do dostarczania bodźców to lubię się bawić i być z maluchem, tylko po 10 minutach bawienia się jedną zabawką on nagle reaguje płaczem i wrzaskiem..wątpię, żeby tak się objawiała potrzeba bliskości czy chęć zmiany zabawki..
          • 04.03.15, 21:39
            kasiapokala napisał(a):

            > Nie wiem, czy to jest całkiem normalne. Chętnie poznałabym przyczynę, dlaczego
            > dziecko reaguje histerycznym krzykiem na sadzanie go do karmienia a po 10 minut
            > ach rzuca się na pierś jakbym go głodziła cały dzień.
            Dziecko też człowiek i ono też może decydować czy chce jeść teraz czy za 10 minut.

            > Co do dostarczania bodźców to lubię się bawić i być z maluchem, tylko po 10 min
            > utach bawienia się jedną zabawką on nagle reaguje płaczem i wrzaskiem..wątpię,
            > żeby tak się objawiała potrzeba bliskości czy chęć zmiany zabawki..
            Możesz wątpić, ale tak właśnie dziecko może się komunikować - płaczem. Bo nie zna jeszcze innej możliwości porozumienia się z Tobą.
          • 05.03.15, 07:25
            Jakbyś poczytała forum, to byś zauważyła, ze prawie każda mama ma taki etap za sobą. U Ciebie objawiło się to teraz, u mnie niedługo po porodzie i trwało do końca 4 miesiąca. Tylko nocne karmienia były spokojne.

  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.