Dodaj do ulubionych

Czy można przestać karmic z dnia na dzien?

30.12.10, 17:33
I czy to się bardzo odbije na dziecku?
Szczerze mówiąc nie chce mi się ograniczac , redukować itp
I tak mysle czy mozna tak nagle przestac i juz i jak dziecko to znosi?
Edytor zaawansowany
  • 30.12.10, 20:52
    Nagle odstawienie nie jest zbyt dobre ani dla matki ani dla dziecka. Dla matki, bo laktacja nie ma czasu aby sie spokojnie i stopniowo zakonczyc. Dla dziecka, bo nagle brakuje czegos co dziecko znalo jako zrodlo jedzenia, pocieszenia, etc.
    Pytanie czy my lubimy zeby nas tak stawiac przed faktem dokonanym czy wolimy zeby dac nam troche czasu:)

    > Szczerze mówiąc nie chce mi się ograniczac , redukować itp
    A w czym nagle odstawienie mialoby byc latwiejsze? Bedziesz musiala i tak byc przy dziecku, pocieszac je, tulic, etc. No chyba ze tak wolisz, ze np zostalo wam jedno karmienie dziennie i odstawienie to kwestia odstawienia niewielu karmien.
  • 30.12.10, 22:08
    Nagle odstawienie od piersi moze byc trudne zarowno dla matki jak i dziecka. Nie jest najlepszym rozwiazaniam.
    Myslalas o zastosowaniu zasady "nie oferuj, nie omawiaj"? Czyli sama nie proponujesz piersi, ale tez nie odmawiasz, jesli mala chce. Mozesz tez sprobowac unikac sytuacji, miejsc, gdzie z reguly karmisz.

    --
    Przepraszam za brak polskich znakow.
    forum.gazeta.pl/forum/f,97130,Baby_Led_Weaning.html
  • 31.12.10, 12:34
    > Myslalas o zastosowaniu zasady "nie oferuj, nie omawiaj"? Czyli sama nie propon
    > ujesz piersi, ale tez nie odmawiasz, jesli mala chce. Mozesz tez sprobowac unik
    > ac sytuacji, miejsc, gdzie z reguly karmisz.
    >

    a takze 'zapobieganie', tzn zabawianie, zajmowanie, pojenie i podawanie innych posilkow zanim dziecko zglodnieje/zestresuje sie czy wyniknie jakas tam inna sytuacja gdy normalnie domaga sie piersi. no i niepocieszanie piersia na poczatek, i jakies tam 'reguly' w karmieniu - ograniczenie go do jednego miejsca w domu etc...
  • 31.12.10, 00:39
    najstarszego odstawiam z dnia na dzień. Miał rok, zamiast piersi dałam mleko z butelki (szczerze tego żałuję). Wypił mleko i nigdy więcej o pierś nie poprosił. I tak mu zstało do 2,5 roku życia,kiedy to pozbyliśy sie butelki. Średniej korzystanie z mamowego mleka zajęło 2 lata i 7 miesięcy, pożegnałyśmy się z peirsia z powodu moich kłopotów zdrowotnych - kilka dni próbowała pytać czy moze, ale obyło się bez jakichś histerii, bo wszystko mozna było już łagodnie wytłumaczyć. A teraz z najmłodszą to zobaczymy, plan mam taki,ze chciałabym poczekać do dnia, aż mała sama się pożegna z piersią.

    --
    Rafał, Ula i Tosia czyli dzieci...http://forum.chusty.info/forum/image.php?type=sigpic&userid=4715&dateline=1287036478
  • 31.12.10, 12:31
    moc to mozna, dziecko pewnie nie umrze, mama tez nie.mama walnie sobie jakies leki na zatrzymanie laktacji, dziecko powyje pare dni zdezorientowane 'i tyle'

    ale ani z pktu mamy, piersi a przede wszystkim dziecka to rozwiazanie najlepsze nie jest - oczywiscie podejrzewam ze nie mowimy o dziecku (odpowiednio duzym) ktore ssie raz na dzien albo raz na dwa dni inagle zapomina i wiecje nie ssie i sie naturalnie odstawia - bo ty masz cos ponad roczniaka, ktory mleka sporo jeszcze potrzebuje i pewnie jeszcze wiecej ssie z innych powodow

    od tych ktorzy znaja sie na laktacji i sa zwolennikami kp otrzymasz rady by odstawic stopniowo (o czywiscie mowimy o checi a nie przymusie odstawienia z powodow medycznych np).

    --
    Ściągawka karmiącej mamy , piersi pełne mlekaEDUKACJA!‼Lancs.
  • 31.12.10, 21:38
    W kontekście tego, co napisałaś tutaj:
    forum.gazeta.pl/forum/w,566,120325808,120326479,Re_Ile_rozumie_15_miesieczniak_.html
    szczerze wątpię, żeby radykalne odstawienie z dnia na dzień było dobrym wyjściem dla ciebie i córki. Czeka cię co najmniej kilka dni marudzenia i płaczu, bo dziecko nagle będzie musiało nauczyć się tego, czego dotąd nie musiało się uczyć, czyli innych niż dotąd form zaspokajania pragnienia, pocieszenia, zasypiania.
    Własnie dlatego stopniowa redukcja jest lepsza, bo dziecko uczy się tych rzeczy po kolei i ma czas oswoić sie z kolejnymi zmianami, podczas gdy znaczna część życia pozostaje znajoma i stała.


    --
    Autostrada - asfaltowa droga samochodowa; nie jest ona lepsza od przeciętnej polskiej drogi asfaltowej, natomiast brzydkie reklamy nużą oko i odwracają uwagę kierowcy od drogi.
  • 01.01.11, 09:46
    Mika a co mi proponujesz skoro u nas nie ma stałych pór karmienia? Jak mogę zredukowac jak nie wiem które? U nas nie ma karmienia porannego, obiadowego i wieczornego ,tylko jest kiedy córka zachce.
    Gdybym którekolwiek chciala zlikwidować wiąże sie to z odmówieniem dziecku po prostu.

    Aha od połowy stycznia ida do pracy, moze to jakos czesciowo rozwiąże sprawe i moze ten moment wykorzystac jakos?
  • 01.01.11, 14:40
    A wiec mozesz robic tak, jak powyzej z mrs.t pisalysmy. Nie proponuj sama, probuj odwrocic uwage, proponuj inne przekaski i picie, ale jak corka wyraznie sie domaga, podaj piers.

    Mysle, ze nagle odstawienie w sytuacji, kiedy idziesz do pracy, moze byc troche za trudne. To zbyt duze zmiany dla malego dziecka.
    --
    Przepraszam za brak polskich znakow.
    forum.gazeta.pl/forum/f,97130,Baby_Led_Weaning.html
  • 01.01.11, 14:42
    A tu jeszcze zalaczam linki
    www.llli.org/FAQ/weanhowto.html
    www.kellymom.com/bf/weaning/weaning_techniques.html
    --
    Przepraszam za brak polskich znakow.
    forum.gazeta.pl/forum/f,97130,Baby_Led_Weaning.html
  • 01.01.11, 14:44

    U nas nie ma karmienia porannego, obiadowego i wiec
    > zornego ,tylko jest kiedy córka zachce.

    No to nie dawaj kiedy zachce. Lepiej niz nagle calkowite odstawienie. Po prostu wyznacz ze karmisz w dzien np 2 razy, czy raz, w nocy raz, etc. A jak sie domaga w innych porach, pociesz, przytul i zajmij czym innym. Tak jakbys zrobila z czyms innym czego nie chcialabys dziecku dac a domagaloby sie:)

    > Aha od połowy stycznia ida do pracy, moze to jakos czesciowo rozwiąże sprawe i
    > moze ten moment wykorzystac jakos?
    To tym bardziej nie dawalabym dziecku na glowe dwoch rewolucyjnych zmian w zyciu, czyli mama w pracy i odstawienie od piersi... Tym bardziej bym zostawila karmienia, az wszystko sie ulozy po Twoim powrocie do pracy. Jak sama piszesz, powrot do pracy samoistnie ograniczy karmienia, potem zostaw z czasem tylko wieczorne. I na nie tez przyjdzie kolej.
  • 02.01.11, 09:38
    jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia
    nawet gdybym te karmienia ograniczyła
    tak jak piszesz, np. 2 w dzien, 1 w nocy albo odwrotnie
    to jak wyjaśnic dziecku że teraz to tak, a potem nie?
    czy nie bedzie zdezorientowana?
  • 02.01.11, 09:56
    18_lipcowa1 napisała:

    > jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia
    > nawet gdybym te karmienia ograniczyła
    > tak jak piszesz, np. 2 w dzien, 1 w nocy albo odwrotnie
    > to jak wyjaśnic dziecku że teraz to tak, a potem nie?

    Tak samo jakbys tlumaczyla dziecku ze nie zawsze moze dostac np ulubiony deser, etc. Nie wiem czy Twoja mala ma jakis ulubiony smakolyk, ktory na przyklad dostaje tylko po obiedzie?
    Mozesz np wyznaczyc ze karmienie bedzie tylko po sniadaniu, po obiedzie i przed snem?
    Chyba ze po prostu poczekasz az wrocisz do pracy i samo sie ograniczy:)))
  • 02.01.11, 09:58
    > Tak samo jakbys tlumaczyla dziecku ze nie zawsze moze dostac np ulubiony deser,
    > etc. Nie wiem czy Twoja mala ma jakis ulubiony smakolyk, ktory na przyklad dos
    > taje tylko po obiedzie?

    Tak, bardzo lubi paluszki.


    > Mozesz np wyznaczyc ze karmienie bedzie tylko po sniadaniu, po obiedzie i przed
    > snem?
    > Chyba ze po prostu poczekasz az wrocisz do pracy i samo sie ograniczy:)))


    Basia cięzko będzie, bo praca na zmiany. Więc czasem będę rano, czasem nie, czasem będę wieczorem, czasem nie i tata będzie usypiał.
    Czasem w porze obiadu mnie nie bedzie, czasem w sobotę, a potem za sobotę cały dzien wolny w tygodniu.
    No i takie poplątanie własnie.
  • 03.01.11, 21:53

    > Basia cięzko będzie, bo praca na zmiany. Więc czasem będę rano, czasem nie, cza
    > sem będę wieczorem, czasem nie i tata będzie usypiał.
    > Czasem w porze obiadu mnie nie bedzie, czasem w sobotę, a potem za sobotę cały
    > dzien wolny w tygodniu.
    > No i takie poplątanie własnie.

    Niepotrzebnie chcesz wszystko zaplanowac:) Zobaczysz ze mala sie przystosuje do tego poplatania szybciej niz Ci sie zdaje. Za kazdym razem jak balam sie nowego etapu z czymkolwiek, okazywalo sie ze dziecko dostosowywalo sie szybciej niz ja. Jesli tata dodatkowo zaangazowany w opieke to na pewno bedzie ok.
    Moim zdaniem, idz na zywiol, daj malej czas na przyzwyczajenie sie do nowej sytuacji czyli Mama w pracy, zobacz co z karmieniami bedzie sie dzialo i jak sie sytuacja w miare unormuje, spokojnie zacznij planowac redukowanie karmien i juz.
  • 01.01.11, 14:50
    Skoro wracasz do pracy, to dzienne karmienia ograniczą się same przez się.

    Dla mnie twój powrót do pracy to argument przeciw odstawianiu - dla dziecka będzie to dość zmian i stresu, pierś na powitanie się przyda :) a i ty odetchniesz po dniu pracy siadając sobie wygodnie na kanapie na sesję karmieniową zamiast latania z łyżką czy butlą u uspokajania stęsknionego dziecka innymi metodami. Ja w każdym razie bardzo doceniam te chwile po powrocie z pracy i odpoczywam wtedy.

    Z porad sugeruję wcześniej już wymienione "nie proponuj, nie odmawiaj" - u nas (synek teraz 1,5 roku) są dni (z reguły takie pełne atrakcji, na wyjazdach itp) że pierwszy posiłek piersiowy jest po wieczornej kąpieli - i potem kilka razy w nocy, tu niestety nie ma zmiłuj :) Są też dni, w leniwe, deszczowe weekendy, że karmień w dzień jest wiele więcej. Tak czy inaczej wyeliminowałam kompletnie pocieszanie piersią, zawsze udaje mi (albo tatusiowi) się synka uspokoić tuleniem, zabawą, oraz ograniczyłam ssanie w domu do 2 miejsc - łóżko w nocy i określone miejsce na kanapie w dzień. Staram się tam nie siadać, jak nie chcę karmić, bo synek od razu przylatuje i się domaga :) ale też mało kiedy domaga się piersi w innych miejscach.

    Dla nas takie "odstawianie" jest optymalne, ale pewnie da się też od razu... pytanie, co zyskujesz w ten sposób, bo ja dla mnie korzyści nie widzę, tylko stres.
  • 01.01.11, 15:01
    no bo odstawianie od piersi ( z inicjatywy matki) wlasnie polega na odmawianiu podania piersi. Pojdziesz do pracy, to i w sposob naturalny dziecko w ciagu dnia piersi nie dostanie. Nie mam mamy- nie ma piersi. Czyli zostana ewentualnie wieczorne i nocne, ktorych jeszcze przez jakis czas mozna sie trzymac. Ja zwykle zaczynalam od tych najmniej waznych, dziennych, bo latwiej bylo odwrocic dziecka uwage, zajac czyms innym.Te najbardziej strategiczne (wieczorne i nocne) zostawialam na koniec. Czyli, gdy juz nie bylo karmien w ciagu dnia, redukowalam wieczorne, przy zasypianiu, z pozostawieniem nocnych, Gdy juz dzieci nauczyly sie zasypiac bez piersi, choc ze mna lub tata u boku, likwidowalam karmienia nocne, tj. podczas nocnych pobudek usypialam dziecko bez piersi. Ale z tego, co widze na forum, wiele mam robi odwrotnie- najpierw redukuje karmienia nocne, na zasadzie- w nocy mleko spi, piersi spia, mama spi. Dostaniesz rano. I kto wie, czy nie jest to nawet lepszy sposob?W kazdym razie u nas odstawianie zwykle zajmowalo miesiac-dwa.
  • 02.01.11, 09:40
    mruwa9 napisała:

    > no bo odstawianie od piersi ( z inicjatywy matki) wlasnie polega na odmawianiu
    > podania piersi. Pojdziesz do pracy, to i w sposob naturalny dziecko w ciagu dni
    > a piersi nie dostanie. Nie mam mamy- nie ma piersi. Czyli zostana ewentualnie w
    > ieczorne i nocne, ktorych jeszcze przez jakis czas mozna sie trzymac.

    No właśnie nie, bo praca jest zmianowa, na rano, a może i byc na wieczór kiedy mamy nie ma do usypiania i co wtedy?
    Albo np . dzien wolny w tygodniu ma byc tez.

  • 02.01.11, 10:45
    osoba opiekujaca sie mala na pewno wypracuje jakis sposob usypiania bez piersi. Zwlaszcza, ze to juz calkiem spory czlowieczek jest. A dziecko bardzo dobrze zwykle przyjmuje sytuacje, ze jesli nie ma mamy, to i piersi nie ma. Niezaleznie od pory dnia. Fakt, po powrocie mamy czesto rzuca sie wyglodniale na maminy biust, ale to juz jest kolejny etap, likwidowanie karmien , gdy mama jest w domu. Tak czy owak, stopniowe odstawiaie jest lepsze, niz nagle, ktore moze byc niezrozumialym dramatem dla dziecka , a dla mamy zrodlem calkiem konkretnych fizycznych dolegliwosci (zastoj pokarmu, nawet zapalenie piersi). Odstawienie od piersi przy jednym karmieniu na dobe rozni sie od naglego zejscia do zera z np. szesciu karmien. Zacznij od postawienia SOBIE jakiegos realnego celu, np. miedzy 8 a 17 piersi nie podajemy. Bedzie dorosly posilek, spacer, drzemka z usypianiem bezpiersiowym (np. w wozku), wyjscie na zakupy, do babci.. zleci. I tak , stopniowo, mozesz wydluzac te przerwy.
  • 02.01.11, 00:12
    Lipcowa, jeśli dziecko nie jest nauczone, że mama odmawia, to czego się spodziewasz? Że na nagłą odmowę wymamrocze "Zie, ziu" (Dobrze, rozumiem) i pójdzie do swoich spraw? Najpierw musi się zapoznać z taką reakcją, żeby wypracować własny sposób na poradzenie sobie z tym. Tak jak dziewczyny napisały wcześniej: w dzień pierś w naturalny sposób ograniczy praca, w równie naturalny sposób pojawi się: "poczekaj chwilę" a potem "teraz nie, po kolacji".

    --
    Na złość wam wszystkim nie wypiszę się z NK! Pod prąd płynie jeno ślachetna ryba.
  • 01.01.11, 12:40
    ja odstawiłam z dnia na dzień. syn miał 13 mcy i w zasadzie sam się odstawił. bardziej ja proponowałam pierś niż on wołał. po prostu któregoś dnia spał beze mnie i na drugi dzień już nie chciał. ja bardziej to przeżyłam niż mały. a z ustaniem laktacji nie miałam problemów. wieczorem leżałam w wannie z gorącą wodą, żeby mleko lekko odciągnąć (nigdy nie umiałam i nie musiałam odciągać ręcznie lub laktatorem). później robiłam na piersi gorący okład z mielonego imbiru gotowanego w niewielkiej ilości wody. nie pamiętam dokładnych proporcji, przepis znalazłam w książce zielarskiej. dwa, trzy dni i nie miałam mleka.
    dodam jeszcze, że mały przez równy miesiąc nie pił mm, choć próbowałam różnych, po czym zaczął pić mm junior.
  • 01.01.11, 17:05
    Ja starsza odstawilam z dnia na dzien gdy miala rok bo okazalo sie ze jestem w ciazy i po zrobieniu usg lekarz kazal natychmiast odstawic bo mialam krwiaki i kazde karmienie wiazalo sie z krwawieniem i bolem. Igus bardzo plakala jedna noc maz ja nosil a ja siedzialam i ryczalam w kuchni. Na drugi dzien wszystko minelo od tamtej pory zero mleka Iga nie znala butelek ani mm. Zastapilam mleko twarogami jogurtami itp. Teraz czasami je krowie z platkami a ma 2 latka. Gdy odstawialam jadla okolo 7 razy w dzien i 10 razy w nocy. Najgorzej mialam z piersiami prawie 3 tygodnie twared jak skala bol i okropna meczarnia ale Ty bedziesz mogla wziasc ewentualnie jakies tabletki na laktacje ja nie moglam bo bylam w ciazy. Młodsza jak bede kiedys odstawiac to jednak pewnie powoli.
    --
    Iga 26.12.2008
    Alicja 16.07.2010
    Aniołki 01.2001(*), 10.2005(*)
  • 02.01.11, 10:20
    Tak, ale mi dziecko odmówiło piersi, kiedy zaakceptowało butelkę. A było ogromnym cycoholikiem. Gdy pewnego dnia zaakceptowała mm, nie potrzebowała już piersi, nie szukała jej, ale była zdecydowanie młodsza niż twoja i mniej świadoma.
  • 03.01.11, 23:27
    Nie odstawiaj, nie redukuj - jak pójdziesz do pracy wszystko "zrobi się samo". Też mam pracę zmianową i też wolne dni za pracujące soboty i nigdy nie było z tym problemu, a wróciłam do pracy tuż po macierzyńskim (tyle że przez pierwsze 2 miesiące karmiłam jeden raz w czasie pracy).
    W tej chwili mój 16-miesięczniak je mleko rano ok. 5 i na dobranoc. Do tego zawsze po moim powrocie z pracy (nieważne czy o 16 czy o 20-wtedy jest to jednocześnie karmienie do snu, ale w takim przypadku ssak budzi się ok. północy na dodatkową porcję mleka).
    Jak mam dzień wolny karmienie jest na żądanie, jak mam drugą zmianę to przed południem też synek korzysta do woli.
    Daj Małej szansę - poradzi sobie (gorzej może być z Twoim biustem tuż po powrocie do pracy). :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.