38,5'C, zaczerwieniona, boląca pierś! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Tydzien temu z podejrzeniem grzybicy piersi pojechalam na pogotowie, pani powiedziala, ze takie bole to normalna rzecz i wyslala do domu. Wtedy to byly bole klujace kilka minut po karmieniu, w pustej jeszcze piersi. Wczoraj na jednej piersi pojawil sie znak jakby zadrapanie paznokciem, leciutko podpuchniete, i w tym wlasnie miejscu w srodku w piersi czuje bol, jakbym miala obita te piers. Boli przy dotyku, kiedy nie dotykam nie czuje raczej bolu. Kiedy karmie druga piersia, ta bolaca pokłuwa, ale nie jest to szczypanie przy naplywajacycm pokarmie. To sa pojedyncze uklucia. Dzisiaj rano mialam 38,4 'C, gdzie normalnie miewam niecale 36! Zarozowiona jest juz wieksza czesc piersi, na boku, nie sutki. Moze to ma znaczenie: corcia kiepsko otwiera buzie do jedzenia, przez co kiepsko chwyta. Ale piers raczej oproznia. Przy pierwszym dziecku mialam raz problem z zastojem, ale nie gorączkowalam i pomog bardzo bolesny masaz pani poloznej i kapusta do biustonosza. Jest szansa ze teraz tez przejdzie? Piers nie jest twarda tylko bolaca. Moge karmic nią Dzidzie? Co moze znaczyc goraczka? Raz lekko zmarzłam w piersi, moze to byc przeziebienie? Prosze o POMOC! W razie czego pojade jeszcze na pogotowie. Ale na mysl o dotyku pani poloznej mam dreszcze!
    • masz klasyczne zapalenie,na gorączkę weź paracetamol,możesz
      na pierś-kapusta jak najbardziej,ale po karmieniu.przed możesz przykładac sobie gorący ręcznik,pomoże w wypływie i tez trochę zminimalizuje ból.
      i ja najczęściej przystawiaj dziecko właśnie do chorej piersi,żeby nie zrobił się zastój.najlepiej tak,żeby broda dziecka była w kierunku tego zapalenia)czasem najlepiej jest spod pachy).
      nie masuj,bo wtedy może się pogorszyc
      masaż jest tylko w drastycznych przypadkach,a jeśli nie masz całkowitego zastoju,to maluch powinien pomóc
      i wpisz sobie w wyszukiwarkę na forum o zapaleniu,dużo tego było
      trzymaj się dzielnie,wyjdziesz z tego:)
      --
      www.boniowka.pl/
    • Pierwsze co robisz, to bierzesz paracetamol i kładziesz się do łóżka z córką.
      i karmisz ile wlezie z tej piersi, oczywiście ucząc małą prawidłowo otwierać buzię i łapać pierś.
      Smoczków, butelek nie używasz.
      Odpoczniesz jeden dzień lub dwa, mała się nauczy ssać prawidłowo, i po kłopocie.
      A do połoznej juz nigdy nie idź, bo masaż piersi nie dość że boli, to więcej szkodzi niż pomaga! Już jak chcesz sobie ulzyc, to wex ciepły prysznic i delikatnie gładź pierś podczas kąpieli. Podobnie podczas karmienia.
      Przed karmieniem możesz sobie również zrobić ciepły okład - to przyśpieszy wypływ pokarmu. Po karmieniu zimny okład - kapusta tez może być, choć ja osobiscie wolę małe ręczniczki.
      No i najważniejsze - nauka prawidłowego ssania. Bez tego problem będzie wracał!!
      Tu masz jak przystaiwac prawidłowo:
      nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=75:when-latching&catid=5:information&Itemid=17
      --
      my_Flickr
      Mary_Lu
      Witek
    • Dziekuje za rady, mimo, ze jest mi ciezko stosowac sie do nich majac pod opieka jeszcze czterolatka :) staram sie. Martwi mnie jednak tak wysoka goraczka. Z ponad 39 po wzieciu eferalganu 500 goraczka spadla do 38,3. Czy to normalne? Pierś jest ciagle rozowa, zarozowienie jakby rozlalo sie.

      P.S. Dobrze ze jest to forum, bo na obczyznie oj! nie jest latwo, do tego terminy wizyt u lekarza to min tydzien do przodu :(

      --
      Dzieci nie podcinają, lecz dodają skrzydeł :*
      • Mialam podobna sytuacja tydzien po porodzie. Tez pisalam o tym na forum. Mi jednak paracetam i odpoczynek nie pomogl. Goraczka podnosila sie do 41'C z dreszczami do tego ogolne wyczerpanie i okrutny bol podczas karmienia. Polozne i lekarz wstrzymywali podanie antybioytku ok 4 dni, az okazalo sie ze mam bakterie (obrano mi probke mleka pierwszego dnia jak sie zglosilam do poradni z dolegliwosciami). W koncu dostalam antybiotyk i po 1-2 dniach brania nastapil zanik objawow.
      • Nie no eferalgan jest na przeziebienie i suchy kaszel.
        Weź paracetamol, dwie tabletki lub nurofen/ibuprofen, mąż niech weźmie wolne na jeden dzien i poloz sie do lózka. Serio, odpoczynek dobrze robi. Plus leki na zbicie gorączki i przeciwzapalne.
        No i karm, karm jak najczesciej z tej piersi w róznych, roznistych pozycjach.

        --
        my_Flickr
        Mary_Lu
        Witek
        • Ups! A to nie to samo, jesli w eferalganie jest 500... paracetamolu? To tabletki musujace, kupione w celach przeciwbólowych :( No nic, odwiedzimy apteke. Dzisiaj od rana mam 37.7'C, czuje sie jakby mniej rozbita, ale to dopiero poczatek dnia.
          Dziekuje za odpowiedzi. Pozdrawiam.
          --
          Dzieci nie podcinają, lecz dodają skrzydeł :*
          • No jest paracetamol, ale eferalgan działa na suchy kaszel, a nie przeciwzapalnie jak nurofen czy ibuprofen.
            Ale skoro temepratura już niższa, to znaczy, ze bedzie lepiej :)

            --
            my_Flickr
            Mary_Lu
            Witek
            • Paracetamol i Eferalgan to to samo, czyli paracetamol w dawce 500 mg, który nie działa przeciwzapalnie. Jedynie ibuprofen, naproksen, kwas acetylosalicylowy i diklofenak z leków bez recepty mają działanie przeciw zapalne. W moim przypadku temperatura i ból piersi oznaczało infekcję, którą można było tylko wygonić antybiotykiem.
    • Dzisiaj Rano obudzilam sie z moja od jakiegos czasu stala temperatura, 35,8'C. Piers jakby troszenke bledsza, ale niestety wyczuwam juz dosc spore stwardnienie ;( Masuje delikatnie przy karmieniu, do wewnatrz piersi, ale to nic nie daje :( Czuje ze jest tego coraz wiecej, a mysl o wizycie u niedelikatnej pani specjalistki polozniczki, ktora bedzie mnie masakrowac, bo ona przeciez nie bedzie czula tego co ja - przeraza mnie bardzo! Jak poznac czy to zastój czy infekcja? Sa jakies sposoby, zeby ominac położne i kogokolwiek kto bedzie znowu miazdzyl mi piers?
      --
      Dzieci nie podcinają, lecz dodają skrzydeł :*
      • A przystawiasz często dziecia do tej piersi? Miałam niedawno podobny problem. Zaczerwienienie + klucha, która robiła się coraz twardsza i coraz bardziej bolała. Miałam już wizję ropnia, szpitala itd., bo laktator nie był w stanie tego ruszyc, dzieć też niespecjalnie. Znalazłam wtedy na tym forum radę, żeby dziecko przystawić tak, żeby jego bródka była skierowana do tego zastoju. U nas była to pozycja niemalże akrobatyczna, ale pomogło :)
        --
        http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10722;30/st/20110111/n/Hanusia/dt/6/k/c4ff/age.png
        • Przystawiam, najpierw do tej obolalej piersi, zeby glodna zjadla z niej jak najwiecej, pozniej doprawka z drugiej. Rownolegle mamy jeszcze problem z jej leniwym otwieraniem buzi. Opieram otoczke na jej warde, palcem nawet naciskam na brodke zeby szerzej otworzyla dzioba, ale wtedy Ona zamyka gorna i ssie chociaz jeszcze nie ma nic w buziaku :( Jak juz po wygibasach uda mi sie wetknac dosc sporo do buzi, to za chwile Ona korzystajac z mokrych juz i sliskich od mleka usteczek i zjezdza z piersi az zlapie tyle ile jej pasuje, czyli sama brodawke. Nie wiem czy mam sile. Pierwsze dziecko jadlo na medal, chociaz wtedy tego nie docenialam. Ale baaardzo lubilam karmic. Chcialabym teraz tez przetrwac te proby i zaczac z przyjemnoscia karmic tego slodkiego oseska!
          Pozycja bedzie trudna, bo zastoj jest na lewej piersi, jakby na godzinie 10 - 11 :) Chyba bede musiala zawisnac nad Malą na czterech lapach :) Nie wiem tylko jak wetkne Jej piers :P

          Cos musze zrobic, trzymajcie kciuki, Pomocne Mamy! Dziekuje za wsparcie!
          --
          Dzieci nie podcinają, lecz dodają skrzydeł :*
          • Nie opieraj na wardze otoczki, tylko raczej posmeraj w nos brodawką, posmeraj policzek. To dziecko ma łapać pierś, a nie Ty wtykać mu pierś do buzi - jesli Ty wtykasz, to nie dziw, że źle łapie.
            Pamiętaj, zawsze dziecko do piersi, nie odwrotnie!

            A co do pozycji - wlaśnei taka ma być, skoro zgrubienie jest na 10-11 godzinie. Połóż małą na macie na podlodze lub lozku Waszym, sama zawiśnij nad nią i tak skieruj piers, żeby mała złapała dobrze i brodką "masowała" to twarde miejsce. To najlepsze co możesz zrobić dla swojej piersi :)

            A karmienie Cię boli? Jak mała ssie?

            --
            my_Flickr
            Mary_Lu
            Witek
          • U nas miejsce było bardzo podobne :) Ja właśnie zawisałam nad dzieciem, robiłam mini-pompkę, spłaszczałam sobie między palcami otoczkę i wpychałam głęboko maludzie do buzi, jak tylko ją szerzej otworzyła. Wiem, wiem, tak się nie robi, tak nie wolno... Wtedy dla mnie najważniejsze było,że zadziałało. A jak mi ręce ścierpły, to położyłam się z dzieciem na podłodze na kocu, ja nogi w jedną stronę, dzieć w drugą, pod bok na wysokości piersi wsadziłam sobie poduszkę tak, żeby ustawić ten mój zastój dokładnie w kierunku dziecia brody. I nigdy nie zapomnę tego uczucia - najpierw dziwny ból - takie jakby rwanie wzdłuż przebiegu kanalików (nie wiem czy to możliwe), a potem ta ulga... po tylu dniach okropnego bólu i strachu okazało się, że wystarczyło trochę akrobacji :)
            Walcz i nie pozwalaj sobie miażdżyć piersi!!!
            --
            http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10722;30/st/20110111/n/Hanusia/dt/6/k/c4ff/age.png
            • Ja o tym przystawianiu tak mowię, żeby na póxniej było. Teraz to wiadomo - najważniesjze, żeby pierś była podana i zastój zszedł :)
              A ból schodzącego zastoju tez znam, przypomniałaś mi go w sumie swoim opisem :) Rzeczywiście, boli okrutnie jak zastój jest wysysany, ale potem... miodzio :)

              --
              my_Flickr
              Mary_Lu
              Witek
      • Stwardnienie rozgrzewaj ciepłymi okladami i jak najczęściej karm z tej piersi, w takich pozycjach, by bródka dziecka była w miejscu zgrubienia. Czasami są to kosmiczne pozycje - bo pn trzeba dziecko ułozyć do góry nogami albo wręcz "wisieć" nad maluchem, żeby pierś byla dobrze "wyssana". Ale to jedyne wyjście.
        Dbaj, na prawdę dbaj, o to, by maluch był prawidłowo przystawiany, i by nic nie zakłocało mu ssania - smoczki ani butelki. Plus do tego wygodny stanik. Bo to są zwykle przyczyny zastojów. Ja pamieŧam że raz mialam zastój tylko z tego powodu, że starsza córka bardziej energicznie się do mej piersi przytuliła. I nastepnego dnia miałam już temperaturę, pobolewającą pierś i twarde grudki w piersi. Karmienie i leki przeciwbólowe pomogły, plus masowanie (czyli gładzenie, głaskanie, w keirunku brodawki) i rozgrzewanie piersi.

        --
        my_Flickr
        Mary_Lu
        Witek
        • Co ja bym bez Was Dziewczyny zrobila? Powiem Wam! Pojechalabym z goraczka jeszcze do szpitala, tam nie spotkalabym sie z lekarzem tylko jedynie z polozna i byloby tak jak nie chcialam zeby bylo, czyli to macanie bez litosci! W zeszlym tygodniu przy badaniu czy nie mam grzybka polozna przeciez tak przycisnela mi piersi za sutkami, ze sie spocilam. "Sprawdzala czy prawidlowo leci..." Aaaa, mogla poszczypac, tez by siknelo! No nic.

          Wiem, ze Dzieciak ma lapac piers, a nie mamuska ma wtykac ją mu do buzi. U nas to poki co wyglada jakby posrednio :) Mala jest bardzo nerwowa, szarpie glowka na boki, albo puka do przodu i odchyla do tylu, a to wszystko tak szybko, ze nie dziwota, ze nie trafia w dziesiatke, a gdzie trafi tam sie przykleja. Potrafi sie przyssac nawet obok! Buzie trzyma otwarta na prawde bardzo krotko, a jak tylko poczuje ze czegos dotknela ktorakolwiek czescia buzi zamyka usteczka. Oczywiscie zdaza sie ze jest spokojniejsza, otwieranie trwa troszke dluzej, wtedy udaje mi sie nakierowac jej glowke (reka trzymam tyl glowki) na "smoczek" ale ten "smoczek" tez raczej musze miec pod kontrolą i wyjsc buzi na przeciw :P

          Dzisiaj w nocy najpierw zawislam nad corcią i karmilam na usychajacych rekach, ale wpadlam na pomysl na pozycje i po prostu karmilam ja w pozycji prawie 69 na boku, obie na prawym, jej nozki przy mojej glowie, ja prawie na plasko, a Ona na poduszce zeby byla na wysokosci mojej lewej piersi. Brodka byla na godzinie 10, ale z 11 juz troche gorzej. Mam wrazenie, ze tego stwardnienia jest mniej, a do tego dzisiaj moglam Mala polozyc juz na lewym ramieniu i nie bolalo jak oparla sie o piers! Zeby tylko bylo juz lepiej!
          Acha, no i Mala brodka nie dostaje do zgrubienia, a jak mamla "smoczek" to czuje klujące pobolewanie zaraz za brodawka. Pod palcem czuje tam te kanaliki, takie sznureczki, boje sie troche bo one nie sa gladkie :( takie jakies malenkie koraliki? Probowalam tez wieczoram sciagnac troche recznie, a nie mam w tym doswiadczenia w ogole i zauwazylam ze symulujac ssanie (bez podcisnienia oczywiscie :P ) z tej zdrowej strony piersi mleko ladniej lecialo niz z tej bolacej. Inaczej : Wiecej punktow dawalo mleko po lewej stronie piersi niz po prawej.
          Ach ach.
          dziekuje Wam Dziewczyny, ze jestescie ze mną!
          --
          Dzieci nie podcinają, lecz dodają skrzydeł :*
          • Super że mniej boli! Ciesze się bardzo :)
            A co do trudów łapania piersi... Dziś byłam na szkoleniu holenderskiej LLL i tam odbyłam sesję o Biological Nurturing czyli o tym, jak naturalnie dziecko przystawiać do peirsi - a raczej o tym że to dziecko SAMO się przystawia, korzystając z odruchów, w które wyposażyła je Matka Natura:
            www.biologicalnurturing.com/
            Obejrzyj sobie filmiki na tej stronie, tam jest pokazane, jak dziecko nie umie złapać piersi, gdy mama mu ją "podaje" - robi to co Twoja córka, dzięcioła, odchyla główkę, lapie w buźkę co popadnie. A potem, gdy mama układa się wygodnie w pozycji półleżącej, dziecko kładzie sobie na brzuchu (wcześniej odkrywa piersi i brzuch, by było jak najwiecej kontaktu skóra do skóry), to dziecko samo odnajduje pierś, i samo ją łapie - prawidłowo i bez problemu. Polecam Ci spróbować tej metody, zdać się odrobinę na dziecko :) Ono na prawdę wie, co robić :)

            --
            my_Flickr
            Mary_Lu
            Witek
            • dobrze,ze lepiej
              i tez pamiętam radośc z odessania zastoju:)
              walcz dzielnie,dasz radę
              i sama kiedyś będziesz tu opowiadac innym,jak sobie radzic;)
              --
              www.boniowka.pl/
            • ......... ichwile po urodzeniu, kiedy Mala lezala goluska na mojej tez odslonietej piersi, sluchajac serca :) zaczela szukac piersi, troche jej pomoglismy sie zblizyc do "smoczka" no i zlapala sobie i zjadla. Kiedy pani polozna skonczyla szycie i chciala wziac Niunie do badania troche byla nie zadowolona, bo niby przed badaniem... jeszcze nie wiadomo czy wszystko jest drozne... ale sie usmiechnela, a Osesek juz sie napil pierwszego mleczka. Sama znalazla, sama zlapala i sobie pocmorkala :P

              Tutaj nie zabieraja Dzieciaczka tak szybko jak w Polsce (przynajmniej 4 lata temu). Byla ze mna dlugo, odpoczywalysmy razem, gdzies w miedzyczasie na doslownie chwileczke pani ja zabrala. A tak to golusienka pod kocykiem i w czapeczce lezala na mamusi :)

              Ale to nie w temacie postu :)
              --
              Dzieci nie podcinają, lecz dodają skrzydeł :*
    • Pisze znowu, ponieważ jutro mam wyzite u ogolnego i zastanawiam sie :) czy mam z czym na nią isc :) Z piersia jest tak:
      - ja nie gorączkuję
      - ona jest rozowa, ale juz bardzo delikatnie
      - nie boli, przy dotyku, tylko jak przycisne glebiej
      - zastoj zmniejszyl sie, ale nie zniknal, w srodku jakby zostala jakas czesc, ktorej nie moge ruszyc.

      Zastanawiam sie czy jak pojde do lekarza to czy on bedzie w stanie w ogole cos zrobic.
      To cos co tam wyczuwam, jest w ogole ciezko wyczuc, piers jest ogolnie mieciutka. Martwi mnie jednak, ze cos tam zostalo, kolezance polozna powiedziala, ze zastoj grozi nowotworem :( Tak czy inaczej zostac nie powinnien, prawda? A moze to jakies stwardnienie pozapaleniowe, pozastojowe? Ach! Wiem, że Wy na pewno jakos bedziecie potrafily mi to wytlumaczyc, prosze o odpowiedz.
      Walczyc z nim tak samo jak wczesniej? Rozgrzewac przed karmieniem? Kapusta jeszcze ma sens? Itd... Co robic?
      --
      Dzieci nie podcinają, lecz dodają skrzydeł :*
      • nowotworem?
        o matko...
        wpisz to do największych głupot o karmieniu piersią,jest taki wątek
        i mówię to jako pielęgniarka,która niejedno zapalenie przeszła i trójkę dzieci wykarmiła
        niewyleczony zastój,który przeszedł w ropne zapalnie,gdzie trzeba ropień odsączac,to najgorsza rzecz,które może się w takim wypadku zdarzyc
        Twój zastój przechodzi,ja bym jeszcze obkładała kapustą i przystawiała małą tak,jak wcześniej
        a musisz iśc do lekarza?
        --
        www.uroczysko.net.pl/
        • Co do lekarza, to jutro jest wizyta, na ktora umawialam sie jeszcze tydzien temu, kiedy i moje piersi bolaly i Corcia miala wysypke. Pisalam o tym, ze tutaj terminy są długo do przodu, wiec jak jakis byl to zarezerwowalam. A teraz zastanawiam sie czy isc, bo jesli idzie ku dobremu, a Corcia ma w tej chwili buzie bez zarzutu, to nie wiem czy Pan doktor jest potrzebny.
          Dziekuje za odpowiedz i jeszcze jedno pytanie: jak wyglada ten ropien, jak go rozpoznac?
          --
          Dzieci nie podcinają, lecz dodają skrzydeł :*
    • Tydzien minal, goraczka minela juz dawno, zarozowienie jest minimalne, a w piersi ciagle cos wyczuwam. Niby nie boli, ale coraz czesciej czuje pokłuwania. Mimo cieplych okladow i karmienia w roznych pozycjach nie znika. Kiedy ujme to w palce i delikatnie poruszam, mam wrazenie ze laskocze. Martwie sie. Moze to podraznienie po zastoju? Piers jest w dalszym ciagu miekka, ogolnie czuje sie dobrze. Tylko to stwardnienie i pokluwania mnie martwią :( Na co zwracac uwage? Prosze o kolejną odpowiedz :(
      --
      Dzieci nie podcinają, lecz dodają skrzydeł :*
    • Dziewczyny mam podobne objawy jak autorka tylko temperatury brak.
      Zator jest dosyć głęboko w tej chwili i już nie taki wielki ale wciąż obecny i pobolewa. czasem ciągnie aż od pachy, ale generalnie jest na godz 12. Dziś wykonam akrobacje i zobaczymy ale skoro idzie aż od pachy to mam też karmić małą spod pachy?
      Mam już załamkę i wizję ropnia i tego, że już nigdy nie minie :-/
      --
      Audemars Piguet watch, Dimples in ya necktie, Hermes briefcase, Cartier top clips, silk lined blazers, diamond creamed facials, VVS cuff links, 6 star pent suites
      • georgyporgy napisała:

        > Mam już załamkę i wizję ropnia i tego, że już nigdy nie minie :-/

        Bardzo typowy przebieg :) Przystawiaj i akrobatycznie i spod pachy. Byle często.
        --
        http://lb1f.lilypie.com/a5f6p2.png
        • Chyba mam lekką poprawę. Nadal czuję tą pierś ale moze dlatego, że jest taka zmaltretowana tym wszystkim. Mam wielgachne cycki więc mała tak czy inaczej bródką średnio masuje zgrubienie. Wczoraj przystawiłam ją spod pachy i sama delikatnie w tym czasie masowałam pierś. Potem sprawdziłam jak z niej leci no i już jest więcej strumyczków niz jeden więc cos się udrożniło, ale czuję że nie wszystko. Będę kontynuować te szalone zabiegi do skutku. Dzwoniłam też do położnej - powiedziała, żeby na noc ibuprom łykać p/bólowo i p/zapalnie. To chyba gorsze niż czekanie na poród ;-)
          --
          Audemars Piguet watch, Dimples in ya necktie, Hermes briefcase, Cartier top clips, silk lined blazers, diamond creamed facials, VVS cuff links, 6 star pent suites
          • Moje zgrubienie odpukac... Nie czuje go juz. Za to nastepnego dnia po jego zniknieciu zrobil mi sie zastoj w drugiej piersi, w miejscu typowym dla zastojow, prawa na godzinie 10, na swiezo zareagowałysmy, cieply oklad, pozycja zeby jakos tam poruszac ta strone i zmiekło! Teraz chyba jestem juz przewrazliwiona, bo ciagle czuje jakby te piersi byly nadwrazliwe, albo moze i sa troche wrazliwsze.

            Jeszcze raz dziekuje dziewczynom, ktore podtrzymaly mnie na duchu i podpowiedzialy co robic! Oby nie bylo wiecej takich sytuacji, a jesli beda to zeby zawsze udawalo sie poradzic sobie z nimi i pokonac problem. Tego zycze sobie, Tobie i wszystkim karmiacym piersią Mamom!
            --
            Dzieci nie podcinają, lecz dodają skrzydeł :*
            • ja przy pierwszym dziecku miałam taką serię przez jakiś czas,prawa i lewa,na zmianę
              zaczęło przechodzic,jak sie wzięłam za swoje zmęczenie i dałam sobie więcej luzu we wszystkim
              :)

              --
              www.uroczysko.net.pl/
            • Zazdroszczę Ci... U mnie cały dzien bylo dobrze a wieczorem znowu twarda, bolaca gula z licznymi zgrubieniami a mleko prawie nie idzie. Wyje w poduszkę z bezsilności bo juz mam dosyc i mam ochote uciąć sobie tego cycka :-(
              --
              Audemars Piguet watch, Dimples in ya necktie, Hermes briefcase, Cartier top clips, silk lined blazers, diamond creamed facials, VVS cuff links, 6 star pent suites
              • to może wina stanika?
                bo jak idzie karmienie?
                --
                www.boniowka.pl/
                • Chyba wIna tego, ze juz jej wczoraj tak czesto nie przystawialam bo byli goście itd. W nocy przemyslalam temat i takie mam wnioski ;-) dzis rano udało mi sie oproznic troche piers i są tylko grudki pojedyncze a nie wielka gula. Problem w tym , ze mala ta piers nie bardzo sama chce ssac bo zeby cokolwiek polecialo trzeba ja bardzo gleboko zlapac, troche za gleboko jak dla niej. No o nie wiem co w zwiazku z tym robic... Jak sie tych małych zatorow pozbyc? Dokładnie czuje te poszerzone kanaliki tylko co dalej?
                  --
                  Audemars Piguet watch, Dimples in ya necktie, Hermes briefcase, Cartier top clips, silk lined blazers, diamond creamed facials, VVS cuff links, 6 star pent suites
                  • We wtorek rano obudziłam się z bólem głowy, piersi i temperaturą (coś ponad 37). Myślałam ze to z przeziębienia bo dzień wcześniej miałam mega katar. Głowa ćmiła cały dzień, pierś też, ale ja gapa nie wiązałam jednego z drugim. Karmiłam normalnie, dziecię się najadało więc myślałam że wszystko ok. Wieczorem zmierzyłam temperaturę bo topiłam się na siedząco - miałam 38,6 (po Apap'ie). Wezwaliśmy lekarza i od razu stwierdził, że zapalenie piersi. Przepisał antybiotyk i prawie już wszystko przeszło. Poradziłam się położnej i kazała przykładać na pierś ugotowanego, rozgniecionego i ciepłego ziemniaka (w gazie), liście kapusty i karmić tą piersią.
                  • sorki,ale olej gości
                    karm,ile wlezie,zaczynając od chorej
                    skoro małej gorzej się ciągnie,to ogrzej najpierw tę pierś ciepłą pieluchą,wypływ będzie szybszy,pierś bardziej miękka i łatwiej będzie chwycic.ja miałam w czasie pierwszego zapalenia kwadratowe piersi,a mała jakoś zasysała:)
                    dasz radę
                    --
                    www.teologiapolityczna.pl/#
                  • Jak napisalas ze placzesz w poduszke, to przeszły mnie dreszcze, wspolczuje bardzo, bo piers to takie miejsce, ze jak boli to mi od razu chce sie plakac. Teraz z takim namaszczeniem dotykam, sprawdzam, czy są miękkie i jak nie czuje nic niepokojącego to jestem taka szczesliwa!!! Są ciagle wrazliwe, sutki przede wszystkim, ale to pewnie ciagle wina chwytania Malej. Stosuj sie do rad dziewczyn, ktore mi odpisywaly. Rozgrzewaj przed karmieniem i jesli Dzieciaczek brodka nie masuje to sama glaskaj. Ja glaskalam/pocieralam kawalkiem pieluchy tetrówki zgniecionej w kulkę. Nie wiem czy to madre co teraz napisze, ale ja jeszcze przy probie recznego odciagniecia i odblokowania kanalikow masowalam w palcach piers zaraz za brodawką. Pisalam o tym, czulam tam wyrazne sznureczki kanalikow. Delikatnie przyciskalam, bo wydedukowalam ze przy karmieniu tam mnie wlasnie "rwie" i boli wiec moze przytkanie ma mmiejsce gdzies tam. Nie robilam tego mocno bo bolu boje sie jak malo kto, a proba nie strzelba.
                    Powodzenia i napisz jak Ci idzie. Trzymam kciuki!
                    --
                    Dzieci nie podcinają, lecz dodają skrzydeł :*
                    • Posluchalam waszych rad plus tych mojej mamy. Wczoraj sciagalam ręcznie równo co godzine plus karmiłam mloda jak byla glodna. Pije tez herbatke dla karmiacych hippa i leci juz jak z prysznica. Jest jeszcze malusie zgrubienie ale z kazda chwila coraz mniejsze. Mloda ciągnie juz z tej piersi normalnie i widać ze sie najada wiec pokarm leci. A teraz moj hit - wczoraj w akcie desperacji wzielam drewniana szczotke do wlosow i pol godziny czesalam ta piers. Efekt rewelacyjny :-D no i oczywiscie kapusta! Chyba wychodze na prosta! Tfu tfu!
                      --
                      Audemars Piguet watch, Dimples in ya necktie, Hermes briefcase, Cartier top clips, silk lined blazers, diamond creamed facials, VVS cuff links, 6 star pent suites
                      • powiem Wam,że ja potem przez długi czas nie mogłam patrzec na kapustę;)
                        georgy-nie pij tyle tych herbatek,bo będziesz miała nawał i zastój może wrócic,staraj się opróżniac pierś tylko dzieckiem,jak najmniej ściągając i się napędzając;)
                        pozdrawiam
                        --
                        www.kresy.pl/
    • Minęło dwa tygodnie od rozpoczecia tego wątku. Jest ok, ale nie moge powiedzieć, że karmienie stało się tak przyjemne i radosne jak 4 lata temu kiedy karmilam syna. Moze juz nie pamietam, a moze tym razem po prostu jest trudniej. Piersi sa ciagle wrazliwe, powiedzialabym nawet nadwrazliwe. Boje sie kazdego dotkniecia z zewnatrz, a sama ciagle sprawdzam czy sa miekkie, czy nie ma w nich nic niepokojacego. Co jakis czas wyczuwam zaczynajacy sie zastoj, ale dzieki Bogu udaje sie go "wyssac". Sutki ciagle nie lubia przystawiania, a Corcia ciagle nie chce mi pomoc. Ona ma juz 7 tygodni, wiec ten bol nie powinien miec miejsca. Odwiedzilam strone polecona przez mad_die, ale nie znalazlam tam filmikow :( ktore moglabym obejrzec. Niby wiem jak Mala powinna ssac, jak powinnam ją przystawic, ale to taki ciezki temat.... Nie chce otwierac szeroko buziaka i koniec, a kiedy dam jej wolna reke zeby sama, instynktownie zlapala - wsysa brodawke przez malenki dziubek. A to boli, szczypie, piecze... Do 6 tygodni karmilam na siedząco, teraz zaczelam na leżąco, poniewaz: 1) lenistwo :), 2) piersi wtedy leza sobie obok mnie :), co chwile troszke sie podnosze, zeby dac im i kanalikom sie ulozyc, w zwiazku z oproznianiem i najwazniejsze nie sa poddane grawitacji, co przynosi mi ulge. Na siedzaco jakos ciagle jestem niespokojna, ze wisza zaczepione tylko sutkiem w buzi malej...
      Ach, moze to i banalne sprawy, ale na prawde nie pamietam, zebym przy pierwszym dziecku czula taki dyskomfort, po zagojeniu sie brodawek wszystko bylo w porzadku. Raz tylko dopuscilam do stwardnienia calusienkiej piersi przy zastoju bo nie mialam pojecia jak reagowac.
      Zastanawiam sie czy te dolegliwosci nie maja jednak czegos wspolnego z infekcja, grzybica czy czyms innym. Mala ma ciagle bialy jezyk, taki osad, jakby z mleka, ale podniebienie czyste. Moje brodawki wygladaja inaczej niz przed karmieniem, ale nie pamietam jak wygladaly przy pierwszym ssącym Dzieciaczku. Zaraz po karmieniu sa twarde. Pozniej miekna, otoczki sa normalnego koloru, jakies brązowawe. o ale polozna tutaj (francuzka) stwierdzila ze nic tam nie widzi.

      Jesli mozecie mi Dziewczyny po raz kolejny podpowiedziec, to prosze! Na co zwracac uwage? Czy to wszystko jest moze po prostu normalne?
      --
      Dzieci nie podcinają, lecz dodają skrzydeł :*
      • A ten nalot na języczku daje się ściągnąć?
        --
        http://lb1f.lilypie.com/a5f6p2.png
        • Nie bardzo. Probowalam mokrym gazikiem, ale jest dosc oporne. To nie jest delikatny nalot. Wyglada na dosc gruby. Mala zaciska mocno buzie i chyba nie jest to dla niej przyjemne, ale sprobuje jeszcze. To o czyms swiadczy?
          --
          Dzieci nie podcinają, lecz dodają skrzydeł :*
        • Teraz sie temu przyjrzalam, w ogole calej buzi, ile dalam rade. Podniebienie czyste, policzki tez, a jezyk ma nazwalabym to raczej OSAD a nie NALOT. Nie ma ksztaltu kropek, plamek, ani zadnych takich. Jest na srodku jezyka, bardziej w strone gardla. Teksturka jak jezyk, nie jest twardo przyklejone i jednolite, ma takie pekniecia jakby od ruchu jezyka. Nie wiem jak to prosto wytlumaczyc, ale zachowuje sie po prostu jak osad. Z tym, ze ja nie wiem czym to sie moze roznic od grzybicy. Co do grubosci, raz jest wieksza raz mniejsza.
          --
          Dzieci nie podcinają, lecz dodają skrzydeł :*
          • Myślę, że raczej nie macie grzybicy. Tym bardziej, że malutka była by przy tym marudna i cierpiąca...
            Ja za to niby już ok i leci z tej piersi jak z wiadra jak naciskam ale kurcze nadal jest to zgrubienie i twarde grudki w miejscu zatoru. Nie boli, jest tylko ciut wrażliwsza przy karmieniu... Mała już chętnie ją ssie ale mi się to zgrubienie nie podoba i wkurza mnie. Jakby nadal coś się przytykało. Jak temu zaradzić?? Aha i jak zaczynam od drugiej piersi karmienie to z tej w tym czasie raczej nic nie leci... Niby drożna ale trzeba jej pomagać...
            --
            Audemars Piguet watch, Dimples in ya necktie, Hermes briefcase, Cartier top clips, silk lined blazers, diamond creamed facials, VVS cuff links, 6 star pent suites
    • Miotam sie miedzy wątkami, ale wracam tutaj, licze na solidna odpowiedz niezawodnych podpowiadaczek :)
      Dziewczyny, ogolnie nie jest zle, nie chce sie powtarzac, ale napisze: Mala w buzi ma ogolnie czysto, tylko na jezyku jakis osad. Nie sciera sie od razu, ale jakis czas po probie starcia jakos sam "odpada"? Czasami przecieram buzie Malej Aphtinem, sobie brodawki tez. Posmarowalam tez kilka razy Pimafucinem (tzn buzie malej nie!!!!) Ten osad to nie plamki, kropki, ani nic takiego, policzki czyste, podniebienie tez.
      Zastanawia mnie ciagla drazliwosc piersi, nie tylko brodawek. Przystawianie idzie ciagle roznie, ale coraz lepiej :) W miejscu bylego zapalenia mam "sucha" skórę, zauwazylam kilka wodnistych malenkich bąbelkow, a dzisiaj zeszla skora jak po lekkim oparzeniu slonecznym. Wczoraj w tym miejscu bardzo swedzialo. Mozliwe ze tak sie zachowuje miejsce po zapaleniu?
      Najwazniejsze: po karmieniu brodawki sa miejscami bezbarwne, przezroczyste, czy mlecznobiale - nie wiem jak to najlepiej okreslic :(

      Chociaz coraz lepiej sie czuje, coraz czesciej mysle ze to niedoleczona grzybica :(

      PODPOWIEDZCIE COS!!!

      Jutro ide do lekarza rodzinnego.
      --
      Dzieci nie podcinają, lecz dodają skrzydeł :*
    • Podbijam wątek bo znowu mam to samo :-(
      Zator w tej samej piersi, w tym samym miejscu...
      Nie wiem czy to wszystko się ze sobą łączy ale przedwczoraj wieczorem nagle dostałam wysokiej gorączki, ok 39 stopni, ból stawów itd. Piersi były miękkie i nic im nie dolegało, żadna nie bolała. Wczoraj było już bez gorączki tylko lekki ból głowy i katar. No a dziś wstałam z zatorem... Pierś nie jest ani czerwona, ani boląca ale w tym samym miejscu co poprzednio jest twarda gula no i leci z niej bardzo średnio. Robię masaże pod prysznicem, okładam się kapustą ale mam już dosyć. Mam wrażenie, że to dlatego że na noc założyłam luźny t-shirt bez stanika i mój wielki cyc był zbyt swobodny.
      Jestem tym tak wykończona psychicznie, że myślę o zakończeniu karmienia piersią :-(
      Podnieście mnie jakoś na duchu i poradźcie co robić bo już mi brak sił...
      W przyszłym tyg mam wizytę u doradcy laktacyjnego...
      --
      Audemars Piguet watch, Dimples in ya necktie, Hermes briefcase, Cartier top clips, silk lined blazers, diamond creamed facials, VVS cuff links, 6 star pent suites
      • Chcialabym zeby ktos Ci tu jeszcze odpisal, bo to by znaczylo, ze ktos to jeszcze czyta, ale chyba tak nie jest... Ja tez mam dola, bielejaca brodawke, ciagle szczypanie przy jedzeniu. Pan doktor powiedzial, ze to jakas bakteria, ale nie grzybica, jestem we francji, nie wiem co sie do mnie mowi, wiec zawsze z tlumaczką, tutaj w ogole maja inne podejscie do karmienia, wszystko ca va, czyli nie ma sie czym przejmowac - a mnie ciagle boli. Brodawka twarda, biala i boli przy karmieniu... Ale juz nawet nie licze na odpowiedz...

        Zazdroszcze wizyty w poradni, zycze powodzenia i wreszcie przyjemnego karmienia!
      • Wspolczuje przejsc...
        Niestety, ale poczatki takie sa czasami, i piersi musza sie naczyc i byc ssane, i produkowac mleko tylko podczas ssania a nie pomiedzy, i tez troche uodpornic na przyciskanie, ugniatanie ;) Na wszystko potrzeba czasu.
        I tak podstawowa zasada - dobrze przystawiac, niech dziecko samo ladnie lapie piers.
        Druga - odrobina relaksu jest wskazana, zwlaszcza w poczatkowym okresie kp.
        Na temp trzeba lyknac paracetamol lub ibuprofen, polozyc się do lozka i KARMIĆ. Tak, nie sciagac, nie masować, KARMIC. Jasne, gładzić pierś, żeby mleko lepiej leciało, gładzić pod cieplym prysznicem, zrobić zimny okład po karmieniu (wcale nie musi być kapusta, ja nie lubię jej zapachu ;), może być ręczniczek).

        Jelsi boli nadal - dręczyć lekarza. Zmienić lek. Poprawić ssanie. Ograniczyć cukry, potrawy maczne - zastosować dietę p.grzybiczną.

        Biała brodawka po karmieniu to często jest syndrom Raynauda:
        www.breastfeeding.com/helpme/helpme_asklc_ans45.html
        Twarda gula - nie masować, gładzić, dziecko dostawic tak, żeby bródką "masowało" to twarde miejsce. Ciepły okład przed karmeiniem, zimny po karmieniu. Duuuuużo karmić z tej piersi. Lepiej nie odciagać laktatorem, dziecko lepiej wyssie.

        Odpoczac trzeba, wyspac, polozyc sie na chwile.
        --
        my_Flickr
        Mary_Lu
        Witek
      • Byłam wczoraj w poradni laktacyjnej. Okazuje się, że prawdopodobnie ta pierś ma szybszy wypływ i zalewa młodą więc ona ją sobie przytykała aż przytkała skutecznie. Nie ma żadnych cech zapalenia a gula już jest raczej "woreczkiem z groszkiem" a nie twardą gulą. Mam łykać lecytynę, omega 3, karmić normalnie z obu piersi, nie odciągać, stosować delikatne okłady i na wszelki wypadek zrobić USG, żeby wykluczyć torbiel która mogłaby w tym miejscu też coś blokować. Ulżyło mi. Muszę teraz dbać o to, żeby pozycja przy karmieniu była bardziej "pod górkę" i powinno być ok.
        --
        Audemars Piguet watch, Dimples in ya necktie, Hermes briefcase, Cartier top clips, silk lined blazers, diamond creamed facials, VVS cuff links, 6 star pent suites
        • Zycze Ci zeby wszystko sie ulozylo i zeby karmienie stalo sie tak przyjemne jak tylko moze byc :) Mam cicha nadzieje, ze u nas tez w koncu sie ulozy, ale nie wiem gdzie najpierw powinnam sie udac... Teraz znow uczymy sie chwytac... nie wiem czy nie jest juz za pozno :(
          Powodzenia, Tobie i sobie :)
          --
          Dzieci nie podcinają, lecz dodają skrzydeł :*
    • Jesli brodawka bieleje po karmieniu, karmieniu towarzyszy ból, piekący, który utrzymuje się do godziny po, to najprawdopodobniej dziecko źle ssie (przez co masuje, ssie, czy wręcz gryzie brodawkę, a ona na skutek tych działań potem wygląda jak wygląda). Pomaga poprawa techniki ssania. Lub sprawdzenie wędzidełka, bo jesli jest za krotkie, to ssanie boli. Jesli dziecię ssie za słabo - to widać po przyrostach - to tez trzeba poprawić technikę ssania.

      Jesli jest to syndrom raynauda to trzeba:
      - unikać zimna, ciepło się ubierać, chronić piersi przed zimnem, ogrzewać piersi
      - nikotyna jest zabroniona
      - chronić brodawkę po ssaniu (od razu w ciepłe pakować)
      - ograniczyć kofeinę
      - stosować ćwiczenia rozluźniające (joga na przykład dobrze działa)
      - stosowac ibuprofen na ból
      - udac się do lekarza po inne leki, np. nifedipine
      - zwiększyć spozycie wapnia i magnezu, tez pod okiem lekarza
      - witamina B6 tez pomaga

      --
      my_Flickr
      Mary_Lu
      Witek
      • Dziekuje za odpowiedz.
        Chcialabym, zeby wszystko sie unormowalo, zeby Mala nauczyla sie w koncu ladnie chwytac, zeby to nie byly problemy z jej jezyczkiem, zeby to nie byla niedoleczona grzybica, zeby udalo nam sie rozpoczac radosne karmienie! takie jak pamietam sprzed 4 lat.
        Obawiam sie grzybicy, chociaz lekarz powiedzial, ze jej nie mam. Zauwazyl miniranki, to sukces w porownaniu z konsultacją u poloznej! polecil przemywac CHLORURE DE SODIUM 0,9% po kazdym karmieniu, a na bol smarowac piersi UWAGA: Osmogel'em. Nie wiem czy to nie jest jakas pomylka, bo doczytac oczywscie sie nie doczytam z francuskiej ulotki, ale to wyglada na gel na stawy :( Nie smaruje, bo nie rozumiem.
        Tak czy inaczej, Nie odczuwam poprawy po przemywaniu tą wodą.
        Znow czuje pokluwania w piesiach, a byla poprawa! Karmiac jedna piersią czasami, nie zawsze, odczuwam klucie w drugiej, jakby zaklul caly kanalik. Przy chwytaniu czuje szczypiący bol brodawki, podczas ssania czesto tez. Nie pamietam jak wygladaly moje brodawki przy pierwszym dziecku, ale teraz kiedy sie przygladam widze na koncowkach brodawki (nie wiem jak to sie nazywa - gruczołkach?) czerwone kropeczki, nie wiem czy to po prostu ukrwienie,czy moze uszkodzenia. Po prawie kazdym karmieniu brodawki robia sie biale, mlecznobiale, twarde, bolące i przy dotknieciu palcem bieleją jeszcze bardziej, ale to bielenie "spod palca" ustepuje zaraz po jegu odsunieciu. Zostaje to po ssaniu, ale po kilku sekundach mija. Brodawka tez po jakims czasie mieknie.Szczerze i smutasnie stwierdzam ze to mnie przerasta, juz, juz mysle, ze bedzie lepiej... i znow dostaje laktacyjnego kopa :(

        Z dostepnych mi teraz rzeczy mam: Aphtin, Pimafucin, Wodny roztwor gancjany, Bephanten, moge tez postarac sie o dactarin, o ile jest bez recepty.

        MOJE PYTANIA:
        Czy moge jakos probowac sobie pomoc majac to co pisalam? O jaki dactarin sie postarac, o ile leczenie nim ma w tym przypadku sens? Co oprocz ograniczenia cukrow nalezy do diety przeciwgrzybiczej? czy ten syndrom D... z opisana przez mad_die pomocą ma szanse minac?

        --
        Dzieci nie podcinają, lecz dodają skrzydeł :*

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.