Mam problem z moim trzytygodniowym synkiem.
Mam wrażenie, że jest ciągle głodny/nienażarty (że tak dosłownie powiem).
Jak tylko nie śþi, a potrafi nie spać ponad pięć godzin nawet (bez przerwy) to ciągle chce jeść (jak je to nie wrzeszczy), potem mu się ulewa (dośąć spore ilości) i dalej chce jeść. Ja już opadam z sił, tracę cierpliwość. Nie wiem co mu jest. Nie potrafi ani przez momet poleżeć sam. Bo albo je albo go nosimy (czasami na chwilę pomaga)
Proszę doradźcie, co mam z tym małym żarłokiem zrobić
Już sie zastanawiam czy nie dać mu mm i zobaczyć jaka reakcja będzie
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.