P.alergolok naciska by odstawić pierś!!!co robić?? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

  • Witam!

    Mam córeczkę ,która w tej chwili skończyła 4 mc.urodziła się z nietolerancja latozy,wiec od początku nękały ją wymioty,biegunka i kolki..
    Zalecony miała Delicol(enzym trawienny) ale niestety z czasem problem narastał.
    Ciągle ma problemy ze skóra , kolki, kupki ze sluzem.Teraz nawet potrafi robic 5-6 razy dziennie i wisi ciagle na piersi,poniewaz jest wiecznie głodna...

    Ja oczywiscie jesli chodzi o diete to tylko kurczak ,indyk,ryz,ziemniaki,marchewka z owocow to tylko jabłka..bardzo skromny jadłospis..Po kazdym innym jedzonku jest problem :(

    Zaczełam probowac podawac jej deserki ,nie bardzo je toleruje z obiadkami jest podobnie..

    Alergolok od poczatku naciska bym odstawiła pierś ,ponieważ robie jej krzywdę :(

    Ja lekarzem nie jestem ale wiem ,ze juz chyba nie ma nic lepszego od mleka matki!

    Synka karmiłam 22mc ,do momentu kiedy sam powiedział mi , ze nie chce juz cysia ,chce zeby teraz było podobnie....:(

    Prosze pomozcie mi!moze ktos mial podobny problem...do kogo sie udac??
    • "...i wisi ciagle na piersi,poniewaz jest wiecznie głodna..."
      Ciągłe wiszenie na piersi to nie oznaka wiecznego głodu- to także oznaka potrzeby ssania, bliskości mamy- nic tak nie koi bólu nawet brzuszka jak pierś.

      Co robić- udać się do pediatry z prawdziwego zdarzenia, doradcy laktacyjnego- napisz gdzie mieszkasz, dziewczyny z forum, a także pani ekspert na pewno cię pokierują.
      --
      Zmieniłam nicka :)
      • Mam nadzieje, ze osoby interesujace sie tym forum nie beda z watku czerpac lekcji ortografii...
        jesli czujesz sie tym tak urazona to bardzo przepraszam!!! POPEŁNIŁAM BŁAD

        • Urażona nie- ale chyba odrobina poprawności w pisowni nie zaszkodzi. Jedyną "lekcją ortografii" było wyróżnienie ostatniej litery- oprócz tego udzieliłam odpowiedzi na tyle wyczerpującej z mojej strony na ile mogłam- tego już oczywiście nie zauważyłaś...............

          --
          Zmieniłam nicka :)
        • madrzejsza niz wszyscy inni. Via ronchi nei przejmuj sie ta pania. Jej jest wszedzie pelno i prawie zawsze nie ma nic madrego do powiedzenia.
    • Zmienić alergologa. Alergolog z prawdziwego zdarzenia nigdy nie zalecałby odstawienia od piersi jako remedium na alergię.
      --
      Rafał, Ula i Tosia czyli dzieci...http://forum.chusty.info/forum/image.php?type=sigpic&userid=4715&dateline=1287036478
      • Podpisuję się pod tym zdaniem. Dobry alergolog poleci Ci karmić jak najdłużej w takiej sytuacji i dostosować dietę, co jednak absolutnie nie oznacza spożywania 5 produktów na krzyż:( Nota bene jabłka jako składnik bezpiecznej diety to jakiś koszmarny mit, mój syn miał straszne biegunki po jabłkach w mojej diecie, też jest alergikiem (mleko, jabłka, pomidory, truskawki) i nasz alergolog popierał długie karmienie piersią w tej sytuacji. Uratuje Was tylko spokój i DOBRY lekarz:)
        --
        Mamo_sapiens
        http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6i09kmp6y0nq9.png
    • Nie bardzo rozumiem, czemu wcześniejsze rozszerzanie diety u alergiczki?

      Może inny alergolog? Czy macie ustalone, na co dziecko ma alergię, czy tak masz zawężoną dietę profilaktycznie?

      Nie wiem, na ile poważne są objawy Twojej córeczki i nie znam się na nietolerancji laktozy, ale może w istocie czasem lepiej jest podać mm niż się męczyć? MM to nie trucizna. Z drugiej strony jeśli próby jedzenia mleka przez Ciebie skutkują pogorszeniem, to zwykłe mm też pewnie młodej zaszkodzi - trzeba by jakieś Pepti.
    • "urodziła się z nietolerancja laktozy,wiec od początku nękały ją wymioty,biegunka i kolki" - skąd taka diagnoza? Czy były robione w tym kierunku jakieś badania dziecka? Laktoza to podstawowy cukier zawarty w mleku kobiecym, więc znajdź pediatrę, który zaleci odpowiednie żywienie dziecka.
      • Zaczęło się od wymiotów i biegunek od samego początku.Rodziłam w znanej klinice w Lublinie i tam już stwierdzono ,ze jest taki problem.Tyle tylko ,że niby po jakimś czasie powinien ustąpić.
        po prostu niektóre dzieci rodzą sie z niedobrze wykształconym układem pokarmowym i wtedy jest problem z produkcja enzymu (lataza)potrzebnym do trawienia m.in.mojego mleka a szczególnie radzeniem sobie z trawieniem własnie podstawowego cukru w moim mleku czyli laktozy.Kazano mi uzbroic się w cierpliwosc i "przemeczyc".Spałam po 2-3 godz.mała ciągle mi ulewała(pompy wymiotow).Pozniej przeszła szereg badan pod katem prawidłowej budowy odźwiernika dlatego ,ze to tez moze byc powód ale okazało sie wszystko ok.

        Probowałam tez mleka mm.Bez rewelacji!
        Ona nie chce butelki a po za tym nie smakuje jej to swinstwo!
    • Jesli dziecko rzeczywiscie jest uczulone na laktoze i wiesz o tym, ale wolisz meczyc dziecko niz podac mu inne mleko w imie nie wiadomo czego, to jest to skrajna nieodpowiedzialnosc.

      Dlaczego jestes na diecie, skoro dziecko jest uczulone na laktoze?


      --
      ---------

      A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
      • karmie ja piersia bo inny pediatra mówił mi ,ze problem moze sie zmienic dlatego ,ze enzym po trzecim miesiacu moze zaczac sie wydzielac.
        Myslisz ,ze to takie łatwe podac mm i problem z glowy??
        Probowalam mieszanek.A na diecie jestem dlatego ,ze jak jem to co najbardziej toleruje to jest lepiej.
        • via.ronchi napisała:

          > karmie ja piersia bo inny pediatra mówił mi ,ze problem moze sie zmienic dlateg
          > o ,ze enzym po trzecim miesiacu moze zaczac sie wydzielac.
          > Myslisz ,ze to takie łatwe podac mm i problem z glowy??

          Jestes oczywiscie odpowiedzialna, nie przejmuj sie tym komentarzem powyzej.
          Ja mialam to samo z dwojka moich dzieci, do dzis nie wiem co to bylo, teraz maja prawie 4 lata i prawie 9 i sa super zdrowe,zero problemow.
          Ale syn jak byl maly mial od poczatku problemy z brzuszkiem, gazami, potegowane tym ze przez smoczka gorzej ssal, niestety. Potem dzieki radzie pani doktor dalam jedzonka ok 4 mca, bylo ok po czym zaczela sie jazda. potem pani doktor zalecila odstawienie od piersi i mm. I wtedy juz bylo strasznie. Biegunki byly takie ze nie moglam z nim nigdzie isc bez zapasu pieluch i ubran, kupy byly zielone, octowe i wodniste. Mieszanki: nutramigen, pregestimil. W koncu Humana MCT< do dzis nie wiem czy ta mieszanka nie miala negatywnego wplywu na moje dziecko.. potem dieta calkowicie bezmleczna, etc.,badania. Nic nie wyszlo, po prostu wyrosl z tego ok 3 urodzin.
          Drugie dziecko, juz smoczkow nie dawalam, ssala przez to dobrze, problemy tez sie zaczely ale na mniejsza skale. Trwaly do 20 mca, czyli duzo krocej, mala caly czas byla na piersi (po 6 mcu zaczela dostawac jedzonka oczywiscie), karmiona do 2.5 roku.
          Podsumowujac, przeszla problemy brzuszkowe duzo lepiej niz syn.

          Nie stosowalam diet, ogolnie jem bardzo zdrowo, jedyne co wywalilam z diety to czekolada bo mala reagowala chlustaniem na odleglosc ilekroc zjadlam kawaleczek.
          nie stosowalabym okrojonej diety widzac przy tym ze nie ma poprawy, ale jesli widac rezultaty to super.

          Dziecko nie ssie smoczka? Nie dostaje butelek? Probowalas zmieniac proporcje jedzenia jakie dostaje - czasem takie objawy to rezultat nadmiaru polykanej laktozy, czyli przystawiasz do piersi i trzymasz na jednej piersi jak najdluzej, nawet jak sie dziecko odrywa, nosisz chwile i znow na te sama piers, aby dziecko wyssalo jak najwiecej tlustego mleka.
          • dziekuje za Twoja odpowiedz:)tego mi trezba bylo;)oczywiscie jeszcze pojdziemy z małą do jeszcze jednej doktorki...jednak od piersi nie odłacze.Moze tez zrezygnuje z obiadkow..?mzoe to tez poteguje problem >
            Jesli chodzi o smoczek to rzeczywiscie mała ssie smoczek.



            • Tylko ze spokojem. Nie chodzi o to, żeby iść do kolejnego lekarza, tylko żeby znaleźć jednego, zaufanego i jego się trzymać. Czasem trzeba kolejno wykluczać problemy, obserwować, obserwować, obserwować. Nie da się tego zrobić, jeśli co chwilę będzie kombinował inny lekarz. Będziesz miała 5 różnych rozpoznań, z czego nic nie będzie wynikało ( wiem z dośw)
              --
              http://lb1f.lilypie.com/a5f6p2.png
            • > Jesli chodzi o smoczek to rzeczywiscie mała ssie smoczek.

              To najczestszy powod nie najadania sie, co moze oznaczac takie nadmierne wiszenie na piersi... plus dziecko moze gorzej ssac, jesc mniej tlustego mleka, polykac wiecej gazow, i co za tym idzie objawy moga byc niefajne..
              Odstawilabym ten smoczek na pewno i dawala czesciej piers.. jedzonka jesli dziecko takie wrazliwe, tym bardziej bym poczekala..
              Dziecko w tym wieku kiepsko radzi sobie z wchlanianiem jedzenia doroslego, co za tym idzie, moze sie czesciej domagac piersi, pokarm przyswaja sie latwiej i dziecko o tym wie:))
        • hmm, mój też ulewał i chlustał, też ma alergię na mleko i podejrzewa pediatra że i na laktozę ale na pewno nie kazała odstawic od piersi tylko zweryfikowac swoja dietę. podawalam delikol, debridat, zagęszczałam pokarm ale to nie pomagało, teraz ma skończone 5 mcy i już mnniej ulewa ale fakt ze jak coś zjem nie tak to zaraz chlusta. wiec ja na początek na jakieś 2-3 tyg. wyelimonowałam cały nabiał z diety (ale cały więc i masła, margaryny, pieczywo z mlekiem, wędliny sklepowe itd.), owoce i warzywa, mięso zostawiłam tylko drób i kurczak i czekałam na efekty. były. po tym czasie wprowadzałam 1 składnik i znowu obserwacja. i tak doszałam do tego że oprócz wszelkiego nabiału (od razu chlustanie, no i liszaje), uczula go ryż, marchewka no i oczywiście jabłko! ale każde dziecko jest inne, spróbuj tej metody i sama ustalisz co zaostrza ulewanie, mi pediatra która jest tez alergologiem zaleciła jak najdłuższe karmienie piersią alergika właśnie i broń boże rozszerzanie przed 6 miesiącem diety. trochę konsekwencji i się uda. powodzenia.
      • Dorota Postaremczak (położna), Ewa Masełkowska-Stępnik (konsultant laktacyjny), Beata Ślebzak-Cebula (doradca żywieniowy) i Małgorzata Gierada-Radoń (położna) będą na pewno ekspertami Instytutu Babyradio.pl podczas pierwszego spotkania online dotyczącego żywienia noworodków i niemowlaków.


        Już w przyszłą środę, 11 kwietnia, o godzinie 12:00!
        Żeby w nim uczestniczyć wystarczy się zarejestrować na stronie Instytutu.
    • Czy macie jednego sensownego lekarza prowadzącego? Wszystko jest u was strasznie pomieszane. Nietolerancja laktozy to nie alergia. To, jak sama piszesz, brak enzymu. Jeśli tylko to jest problemem, to Delicol powinien pomóc, chyba, że dajesz za mało, albo nie do każdej piersi. Czasem wynika z niedojrzałości przew. pok. i mija jeszcze za niemowlaka.a rzadziej tak już zostaje. Nietolerancja laktozy to głównie objawy z przew. pok. - kolki, gazy, pieniste kupy itp, raczej nie skóra. Jeśli mm to nie zwykłe, ale bez laktozy.
      To co opisujesz wygląda raczej na alergię. A może nakłada się jedno na drugie.
      Jeśli już chcesz albo zalecana przez alergologa jest dieta eliminacyjna to wyrzuć z niej te nieszczęsne kurczaki (chyba że masz 100% pewności, że z babcinego kurnika, karmione wyłącznie ziarenkami). Kurczaki to chyba teraz najbardziej toksyczne mięsko.
      Na pocieszenie dodam, że akurat u nas jabłka i marchewka uczulają :)
      Jeszcze jedna wątpliwość - piszesz o swojej diecie, że jesz to i tamto, a po każdym innym jedzeniu jest problem. Czyli jak jesteś na tej diecie to problemu nie ma?
      My już z moją dzidziuchą jesteśmy otrzaskane w temacie, bo ze stanu tragicznego (pękająca, sucha skóra, wyprysk, 15 śluzowatych kup/d, wymioty, brak przyrostu przez prawie miesiąc) wyszłyśmy na prostą i teraz jest idealnie.
      --
      http://lb1f.lilypie.com/a5f6p2.png
      • Nie byłam tylko u jednego lekarza.kazdy mowi co innego:(tzn.inne sposoby zwalczania tego problemu.Brak tolerancji laktozy to jest własnie alergia!tak to sie zaczyna..
        Powiedz ,prosze jak objawiała sie alergia na ryz i jabłko u Twojego dziecka?
        • Właściwie tutaj powinnam wstawić post napisany trochę wyżej:
          "Tylko ze spokojem. Nie chodzi o to, żeby iść do kolejnego lekarza, tylko żeby znaleźć jednego, zaufanego i jego się trzymać. Czasem trzeba kolejno wykluczać problemy, obserwować, obserwować, obserwować. Nie da się tego zrobić, jeśli co chwilę będzie kombinował inny lekarz. Będziesz miała 5 różnych rozpoznań, z czego nic nie będzie wynikało ( wiem z dośw) "

          I po raz kolejny napiszę - nietolerancja laktozy to nie alergia. Alergia to reakcja na poziomie immunologicznym, nietolerancja węglowodanów wynika jedynie z niedoborów enzymatycznych. Są jeszcze pseudoalergie np. Jeśli chcesz, to możemy się dalej wgłębiać w temat, ale to raczej nic nowego do sprawy nie wniesie.

          U nas alergia na każdy pokarm objawia się tak samo - suche, pękające place na skórze, wymioty, biegunka 15-16 kup/dobę, w których więcej jest śluzu niż kupy, do tego przestaje jeść.
          --
          http://lb1f.lilypie.com/a5f6p2.png
        • I jeszcze taka myśl mnie naszła. Jeśli karmisz piersią, to wstrzymaj się z rozszerzaniem diety. Niektóre maluchy, a zwłaszcza ich układ pokarmowy, w wieku Twojego dziecia nie są jeszcze na to gotowe. Poczekaj do skończenia 6 m.ż., daj czas ukł. pokarmowemu, żeby dojrzał.
          --
          http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10722;30/st/20110111/n/Hanusia/dt/6/k/c4ff/age.png
          • Tak tez zrobie.Nie bede nic dodatkowego wprowadzac,tylko piers.
            To w takim razie jak piszesz o nietolerancji laktozy wychodzi na to ,ze dodatkowo ma alergie.
            Kupki ze sluzem,zmiany skorne,np i te kolki ...
            wyeliminowalam napbiał kompletnie z mojej diety i wszystko co z nim zwiazane,stram sie jak najmniej spozywac miesa wieprzowego,kakao ,orzechy,banany,i wszystko inne co moglo by jej zaszkodzic.
            Teraz znak zabytania stoi nad pieczywem?mozliwe ,ze jeszcze na gluten moze byc uczulona :( musze to sprawdzic.
            wtedy co jeść?
            • A w jaki sposób była stwierdzona nietolerancja laktozy?
              Z glutenem na razie daj sobie spokój. Nie przenika do mleka. Gdyby przenikał, to nie byłoby tej całej awantury o przeprowadzanie ekspozycji na gluten u niemowlaka, bo wszystkie piersiowe byłyby już wyeksponowane ;-). W pieczywie bardziej niebezpieczne są wszelkie mleczno-jajeczne ulepszacze.
              Pamiętaj, że same śluzowe kupki o niczym nie świadczą. śluz w kolorze kupki może się pojawiać u piersiowców.
              Kolki to też nie tylko alergia, ale także wyraz niedojrzałości przew.pok. U zdrowych też występują.
              Zmiany skórne już są bardziej charakterystyczne.
              Do diety musisz mieć cierpliwość, czasem efekty są dopiero po kilku tygodniach.
              Jeżeli to rzeczywiście alergia (a rozumiem, że alergolog tę alergię potwierdził), to w pierwszym rzucie trzeba wykluczyć nabiał i wszystko, co ma choć minimalne ilości mleka, jaja, mięso wołowe, cielęce, kurze i kurczacze, owoce cytrusowe i drobnopestkowe, soję, kakao, orzechy, ryby morskie, konserwanty i sztuczne barwniki. Dopiero jeśli te ograniczenia nie wystarczają to trzeba myśleć dalej. Ale tym już powinien się zająć alergolog, a nie zostawiać zdezorientowaną matkę.

              --
              http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10722;30/st/20110111/n/Hanusia/dt/6/k/c4ff/age.png
        • debridat to był lek na złagodzenie refluksu - było takie podejrzenie u małego, ale nie pomógł. u nas jak coś małemu nie podeszło moje jedzenie to od razu było silnie ulewanie, chlustanie wręcz, było słychac jak mu tak jeździ pokarm po przełyku, od razu dostawał czkawki jak mu podchodziło do gardła, oprócz tego bóle brzuszka, liszaje miejscowo na buzi i nóżkach, wysypka na czółku (miejscowo), no i ranki za uszkami - podobno to typowe objawy alergii. najsilnie reagował na nabiał, wolowinę, wieprzowinę - był cały komplet objawów. na ryż i jabłko po prostu częściej i mocniej ulewał. kupek cały czas robił i robi dużo więc tym się nie przejmowałam. wydaje mi się że powinnaś uporządkowac objawy i to co robisz żeby miec jasnośc. i polecam faktycznie spróbowac trochę diety eliminacyjnej, odstawic smoczki, odbijac, układac dziecko wysoko do spania i przy karmieniu. a co pijesz?
          • Jakbys opisywała nasza historie...takie własnie ma objawy moja corka:(
            Ja juz naprawde nie wiem co jeść?wychodzi na to ,ze bardzo duzo rzeczy jej szkodzi..
            Pije tylko wode mineralna niegazowana.
            • no rzeczywiście moja dieta jest bardzo uboga i monotematyczna, ale przyzwyczaiłam się a widok uśmiechu maluszka przy piersi rekompensuje mi wszystkie wyrzeczenia jedzeniowe:) no ale umówmy się: ja BARDZO chciałam karmic i założyłam że będę i koniec. żadne dobre rady żeby dac sobie spokój to nie dla mnie. uspokoiłam się, wyluzowałam i nastawiłam na karmienie. co do pieczywa: jem zwykły chleb (ale trzeba czytac skład bo w niektórych dodają maślankę lub serwatke) albo bułki kajzerki (mają 10% masła ale mojemu nie szkodzi), chleb na zakwasie mu szkodzi, smaruję Florą light, wędlina to przeważnie schab pieczony albo jak kupuję to też czytam składy żeby była bez laktozy, tez sama piekę pierś z kurczaka, na obiad np. kotlety z indyka ala schabowe:-), udziec z indyka pieczony, piersi/skrzydełka z kurczaka (mojemu kurczak nie szkodzi), ryba to sola, łosoś, ziemniaki/makarony/kasze, buraczki. zupa rosołek, krupnik lub ziemniaczkowa. kiełbas żadnych ew. parówki berlinki, zadnych kupnych słodyczy, testuje teraz brokuły. aha i przyprawiam tylko solą i pieprzem, żadnych gotowych przypraw i maggi bo ulewa. ciasto piekę na margarynie bez mleka. nawet naleśniki na wodzie robie:) z syropem klonowym. da się życ:) pozdrawiam
        • alergia na ryz i jabłko objawia się czerwoną drobną wysypką na skroniach, policzkach, ciałku, potem skóra jest szorstka,znika po około 4 dniach, zależy ile alergenu dziecko dostało
    • Może te brzuszkowe problemy to nie tylko problemy z laktozą. U nas najbardziej uczula drób i brzoskwinie, nawet bardziej niż nabiał czy cytrusy.Mój najstarszy też urodził się z silną nietolerancją laktozy, strasznie wymiotował, spadła mu waga, 3tyg leżał na noworodkach. Pani ordynator nakazała przejść na nutramigen i dziecko ozdrowiało. Córkę odstawiłam po 4mies bo nie mogłam dojść na co jest uczulona a objawy u niej to nie była byle wysypka ale pokrzywka, opuchlizna i duszność. Czasem niestety trzeba,choć sądzę że jeśli objawy pozwalają na eksperymenty to należy próbować.
      --
      Pozdrawiam :)
      Lidka i
      Patryk (4.09.2004),Maryjka (19.11.2007),Paweł (5.08.2010)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.