Zastoj mleka+Poranione sutki+Zly stan psychiczny Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • czesc forumowicze.
    Jestem matka 4-tygodniowej coreczki i jestem na skraju wyczerpania fizycznego i psychicznego. Chyba nie jestem stworzona do karmienia piersia mimo tego iz ilosc pokarmu jest wystarczajaca.
    Mam strasznie duze zastoje w lewej piersi(jakby duzego kamienia wlozonego w piers)-piersi na ktorej sutek jest tak poraniony ze jak tylko mam przystawic mala to dostaje paralizu i panicznie sie boje.Wyje i placze z bolu jak przystawiam dziecko. Sciaganie mleka laktatorem i stosowanie wiekszosci sprawdzonych przez mame borykajace sie z tym problemem sposobow nie pomaga(liscie kapusty, mascie, cieply prysznic+masaze...) Udalam sie do poradni na spotkanie z konsultantka,ktora po obejrzeniu mnie stwierdzila ze nie popelniam za bardzo zadnych bledow i przykladam mala prawidlowo. Nie wiem czy to kwestia psychiki bo gdy bylam u niej mimo bolu mala pila i ssala pokarm prawidlowo po powrocie do domu problem na nowo sie pojawia. Zastoj w dalszym ciagu jest i tylko sie pogarsza a mleko ledwie co schodzi. Kompletnie nie wiem co robic zeby calkowicie pozbyc sie problemu-jestem wstanie calkowice zaprzestac karmienie piersia zeby pozbys sie bolu w ktorym zyje przez te 4tyg. Ale musze rozwiazac problem zastoju bo problem sie nasila i jeszcze na jakims chirurgu sie skonczy:((( czytajac teraz to co napisalam widze ze moj post jest bardzo haotyczny wiec przepraszam za to.
    • Na zastoj najlepiej dziala czeste przystawianie dziecka. Masz poranione brodawki, wiec ewidentnie cos z technika ssania jest nie tak. Skoro w poradni bylo OK a w domu nie, to moze w domu nie mozesz sie zrelaksowac? Moze siedzisz niewygodnie? Masz poduche do karmienia? Probowalas karmic na lezaca? Mnie na lezaco latwiej sie zrelaksowac, czasem nawet przysypiam.
      Prawa piers jest OK? Jesli tak, to sprobuj karmic spod pachy lewa piersia. Mialam problem z karmieniem lewa piersia, poczytaj sobie moj watek.
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,125432016,125530409,Re_Z_dnia_na_dzien_nie_chce_ssac_lewej_piersi.html
      --
      75B jest jak YETI
      NaGIE Biusty
    • Skąd jesteś? Może dziewczyny są w stanie polecić sprawdzonego lekarza z okolicy?

      Przy aż takim bólu sugerowałabym mądrego lekarza, bo się wykończysz.

      Miałam tak samo na początku i u nas po wizycie u konsultantki ból podczas ssanie ustał bardzo szybko, tylko jeszcze się zeszło z gojeniem. Pomogły muszle laktacyjne, dzięki którym piersi się wietrzyły, a strupki nie przysychały do stanika. Tylko ja nie miałam zastojów...

      A jak Ci idzie ściąganie z lewej piersi? Może odstaw od niej ssaka na parę karmień, nawet dla samego komfortu psychicznego. A z prawej jest ok czy tylko trochę lepiej?
      • praktycznie cale dnie chodze z cyckami na wierzchu i je wietrze, ewentualnie zalozony stanik jesli nosze oklady z lisci kapusty po karmieniu. Z prawa piersia jest ok,jest lekko pogryziona ale mala potrafi z niej ssac i rany sie goja-slychach pije i przelyka. Gdyby tak jadla z lewej jak z prawej to bylabym wniebowzieta. Mala przystawiam na obu piersiach spod pachy-jest to najlepsza i najwygodniejsza dla mnie pozycja. Na prawej piersi u gory na koncu brodawki jest tez guz-zastoj i wydaje mi sie ze mala przez to nie moze prawidlowo zlapac i zassac piersi przez co ciagle nadgryza sutki. Probowala nie dawac jej piersi przez pare dni zeby moc wykurowac sutek, ale problem wracal po paru dniach. Teraz gdy sciagam mleko laktatorem to jest coraz mniej mleka a piers nabrzmiala jak nie wiem co i bol coraz gorszy. Zaczynam sie pocic sama z siebie czasami a jak przyloze mala to jestem cala mokra jak po prysznicu
        • hej,
          na Twoim miejscu poszlabym do lekarza sprawdzic piersi-czy to faktycznie jest tylko zastoj,czy moze juz zapalenie piersi.
          Na zapalenie pomoze tylko antybiotyk- sa takie,ktore mozna brac przy karmieniu piersia.
          Na bolaca piers oklady z kapusty po kazdym karmieniu.
          Pogryzione brodawki-mi polozna poradzila smarowac je wlasnym mlekiem i wystawiac do wietrzenia;)
          Trzymam za Ciebie kciuki,zebys doszla do siebie.
          Ja tez mam miesieczne dziecko,z tym,ze ja po takich klopotach jak Ty opisujesz przeszlam na butelke( mialam 40 stopni goraczki przy zapaleniu piersi).
          Pozdrawiam
          • Bylam juz na grupie wsparcia dla osob karmiacych piersia,u konsultantki latacyjnej i tam wszystko pracowalo jak nalezy ,nie czulam bolu i mala ciagnela mleko nieusstannie a jak wrocilam do domu to niestety problem powrocil .Robie dokladnie to samo co tam ale nie wychodzi ,mala chwyta zle brodawki z gory lub z dolu i rani mnie .Na sama mysl ze zaraz trzeba mala karmic oblewam sie potem i musze sie przygotowac na podanie jej piersi.Budzi sie we mnie lek nawet jak powoli zaczyna otweirac buzke ze zaraz mnie ugryzie ;(najgorszy teraz jest ten guz na gornej otoczce bo mala nawet ssac z pod pachy lub klasycznei nie dotyka tego guza swoimi ustkami bo jest on nie do osiagniecia dla niej .Jest tak kiepsko ulowowany ten guz ze nei wiem kto mi to odblokuje.Robie masaze ,cieple kapiele i oklady na ta piers,samruje wlasnym mlekiem i masciami oraz wietrze sutki ,w sumie od 4 tyg nie chodze inaczej jak z cyckami na wierzchu i mam dosc,Jak bym nie miala tego zastoju i guza moze malej bylo by latwiej chwycic piers i ssac ,juz sama nei wiem.Pewnie gdyby nie ten guz i zastoj tez bym zaczela sciagac pokarm i przeszlabym na butelke ale w tej sytuacji nie moge i nie wiem kto moze mi pomoc:(maz ma dosc juz krzyku i moich humorow i nerwow ale bol jest taki ze nie idzie sie nie denerwowac i stresowac;(jak moge pozbyc sie tego guza i zastoju?wiem ze karmieneim ale po odstawieniu malej od tego cycka ,mam straszny bol i piers jest mega obolala i sciaga w dol .bol jest niesamowity .......
            • Wychodzi na to, że powinnaś prowadzić intensywne życie towarzyskie, skoro w obecności osoby trzeciej idzie dobrze i bez bólu, a sama masz problem.
              To żart, ale przemyśl.
              Co mogło sprawić różnicę.
              Poczucie bezpieczeństwa, że ktoś ci doradzi, jak zrobisz coś źle?
              Sytuacja "egzaminu", "kontroli", więc większa staranność w przystawianiu?
              A może prostsze sprawy: inne, wygodniejsze miejsce do karmienia, sprawiające, że mogłaś sie skupic na przystawieniu?

              A jak nic nie pomoże, to czy rozważałaś przejście na karmienie jedną piersią? Grozi przejściową asymetrią piersi (ustęoującą po zakonczeniu karmienia) i właściwie to kluczowa niedogodność.


              --
              podobno własna matka traciła do niego cierpliwość i biła go trąbą
        • A zwykły paracetamol/ibuprom brałaś?

          Obawiam się, że problem u Ciebie zaszedł na tyle daleko, że "domowe sposoby" mogą już nie dawać rady.

          Skoro z obu karmisz spod pachy, to może spróbuj z lewej klasycznie? Ogólnie poeksperymentuj z pozycjami (tak, wiem, że łatwo powiedzieć, jak tak cholernie boli). A ściąganie ręczne?
          • zmieniam juz pozycje nawet na klasyczna ale to nic nie daje.biore czasem paracetamol ale to tez nie pomaga.jesli domowe sposoby nie pomagaja to gdzie powinnam sie udac na odblokowanie tego ?
            • Powiem Ci tak: jesli boli i czujesz twarde miejsca w piersi to koniecznie idz do lekarza- wystarczy lekarz ogolny,nie musi byc ginekolog.
              Opisujesz,ze oblewasz sie potem-chodzi tylko o "pot strachu" przed karmieniem? czy autentycznie jestes spocona?
              Dlaczego pytam? otoz ja wlasnie bylam zlana potem,mialam bole glowy i to sprawilo ze zmierzylam sobie temp.-mialam powyzej 39 stopni.
              Poszlam do lekarza-dostalam antybiotyk na zapalenie piersi+ leki na zbicie goraczki.

              A tutaj informacje jesli chcialabys przejsc na butelke:
              Poprosilam tez o leki na spalenie pokarmu(bo juz mialam dosc problemow).
              I wyglada to tak: jesli bierzesz lek na spalenie pokarmu to nie odciagaj pokarmu-nawet kropli.
              Nie zawiazuj tez piersi bandazem-nalezy za to bardziej spiac biustonosz(ciasniej).
              Piersi beda ci na poczatku nabrzmiewac od mleka,ale jak mowilam-nie nalezy sciagac-a Tobie nic sie nie stanie bo bierzesz antybiotyk przeciw zapalnie.
              Zle bedziesz sie czuc ok.3 dni(trzeba brac leki przeciw goraczkowe),ale 4 dnia jest juz dobrze.
              Co godzine tez robilam sobie oklady z lisci kapusty(bo piersi byly gorace).
              To wszystko podzialalo i jest ok.
              Zanim wzielam tabletke na spalenie pokarmu to dwa dni bralam sam antybiotyk na zapalenie piersi i uczylam synka picia zbutelki-dopiero jak mialam pewnosc,ze dobrze pije z butelki zabralam sie za spalanie pokarmu.
              Powodzenia i nie zalamuj sie- duzo kobiet ma takie problemy,wszystko mija.
              • mierze sobie temp i raz tylko mialam kilka dni temu 37,5 a tak to w normie wiec raczej to pot strachu i bolu podczas i przed karmieniem,Wstaje z lozka i na sama mysl ze zaraz bede ja musiala nakrmic oblewam sie potem.raczej nie mam zapalenia piersi tylko ten wlasnie zastoj i guz ktorego nie umiemy sie pozbyc.
                A jak wiedzialas ze twoje malenstwo nauczylo sie dobrze ciagnac butelke?Rozumiem ze karmisz sztuczna mieszanka czy po tych 4 dniach zaczelas sciagac swoj pokarmi nadal go podajesz tlko ze w butelce?
                • A nie moze ktos Ci pomoc trzymac dziecko? byc moze potrzebna bedzie akrobatyczna pozycja, by ten zastoj sciagnac.
                  Wiem, ze latwo powiedziec, ale musisz sie zrelaksowac, bo stersujac siebie, stesujesz dziecko i byc moze przez to tak zle ciagnie. Moze sprobuj polozyc sie z dzieckiem do lozka (dziecko w pieluszce, Ty bez stanika), duzo kontaktu brzuszek do brzuszka i od poczatku nauczyc dziecko ssac.
                  Temperatura 37.5 to chyba jeszcze nie zapalenie piersi (ja mialam taka temperature 3 dni). Jeszcze sobie mysle, moze sprobuj sciagnac troche pokarmu zanim podasz piers dziecku. Taka nabrzmiala piers jest trudna do zlapania i moze przez too dziec zle ciagnie?
                  --
                  75B jest jak YETI
                  NaGIE Biusty
                  • Miałam podobnie przy pierwszym dziecku-kiedy przychodziła położna-mały pięknie ssał, położna wychodziła-tragedia z karmieniem. Byłam bardzo zestresowana, niesamowite, jak to się przenosi na dziecko. Na złość wszystkim, którzy nie umieli mi pomóc i namawiali na mm, nie poddałam się, co kilka m-cy później błogosławiłam. Nie możesz sobie ściągnąć jakiejś położnej na kilka dni, prywatnie? Próbowałaś karmić przez kapturek? Ponoć niesamowita ulga. Kapusta schłodzona, lekko rozbita tłuczkiem (soki)?
                • Kupilam mleko i przygotowalam pierwsza butle dla mlodego- z pierwszej butli pociagnal kilka lykow-byl zdziwiony:) bo nigdy nie mial w buzi smoczka.
                  Druga butelke przygotowana po paru godzinach (w miedzyczasie karmilam piersia) wypil do polowy,ale juz bylo wiadomo,ze umie pic z butelki.Ale ja poczekalam jeszcze jeden dzien dla pewnosci,ze mu sie cos nie odmieni;)I przez te dwa dni karmilam raz piersia,raz butelka.
                  Z butelki karmilam malego tylko mlekiem modyfikowanym-nie odciagalam mleka z piersi.
                  Pokarmu w piersiach na dzien dzisiejszy nie mam- bo bralam i nadal biore leki na spalenie-to trwa ok.2 tyg.
                • Rozumiem, że mała zna smoczki, bo przez kilka dni nie dawalas jej piersi tak?
                  Tu jest pies pogrzebany, ona nie umie ssać, tak, żeby Cię nie bolalo.
                  Dopoki nie nauczysz jej ssac prawidlowo, to bedziesz cierpiec i predzej czy później skonczysz karmić.
                  Skad jestes?

                  Ja osobiście polecam Ci wyprobowac te pozycję do karmienia:
                  http://www.biologicalnurturing.com/images/Recipe.jpg

                  Plus zastosować się do tych rad w tym artykule:
                  nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=75:when-latching&catid=5:information&Itemid=17
                  Nie masuj piersi - ogrzej dobrze przed karmieniem to twarde miejsce (ciepły prysznic tudzież ciepły okład z ręcznika) i ustaw małą tak do piersi, żeby jej broda dotykała tego miejsca. Kilka razy i guz powinien zejść.
                  Po karmieniu zimny okład na tę pierś.

                  No i podstawa - naucz małą ssać. Widac za mała jest, zeby ssać i smoczka i pierś. Uwierz, że jesli dziecko ssie dobrze, to to nie boli, ani trochę.

                  --
                  my_Flickr
                  Mary_Lu
                  Witek
        • Jeśli ten zastój jest ulokowany u góry to właśnie w tym miejscu powinna się znaleźć bródka dziecka. Ja też miałam w takim dziwnym miejscu zastój (na szczęście nie miałam tak poranionych brodawek jak Ty) i robiłam tak: kładłam Małą na plecach, na dużym łóżku, sama zawisałam nad nią podparta na kolanach i łokciach, ale odwrotnie, moja głowa była w kierunku jej nóżek (mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi). Wkładałam jej pierś do buźki i tak karmiłam. Pozycja szalenie niewygodna ale nie masz pojęcia jaką ulgę przynosiło "rozmasowywanie" zastoju przez ssące dziecko. Mi przeszło błyskawicznie tylko dzięki temu. Moja córka była wyjątkowo cierpliwa i znosiła te akrobacje ale jeśli Twoja będzie się denerwować to spróbuj ją namówić na chociaż kilka łyków w ten sposób, po parę razy. Naprawdę, szczerze Ci radzę spróbuj pokombinowac z pozycją. Nie pomoże na brodawki ale na zastój powinno.
    • Ja również walczę z zastojem/zapaleniem piersi. Biorę leki homeopatyczne, antybiotyku bardzo nie chcę, ale jak znowu będę miała ponad 39, to wezmę :/
      My z mężem robimy tak: nagrzewam pierś specjalną lampą i później mąż usiłuje mi ten zastój rozmasować-stosujemy do tego oliwkę.
      Mam nadzieję, że się uda :/
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bi09k2yl9ebh4.png
      • Jak mąż Ci to rozmasowuje? Kapusta ściąga stan zapalny, stosujesz? Ja miałam zastój graniczący ze stanem zapalnym (wysoka temp.), opisałam, jak go zwalczać, bo to działa, oczywiście nie obeszło się bez środka p/gorączkowego.Po jednym dniu już była poprawa, ale cała sprawa trwała kilka dni.
        • mala nigdy nie dostala smoczka ,podawalam jej kilka dni tylko butelke aby wyleczyc sutka i przez to zrobil mi sie zastoj ;(kapustre stosuje ale srednio chyba dziala ,sama nie wiem .mozesz powiedzic jeszcze raz jak zwalczyc stan zapalny i co bralas?
          • Przede wszystkim, piersi nie wolno masowac... piers w czasie laktacji jest tak delikatna ze samo masowanie moze spowodowac drobne urazy i co za tym idzie, zastoje. Pani Monika czesto o tym przypominala.
            Piers mozna jedynie delikatnie glaskac, od nasady ku brodawce.

            ganci801 napisał:

            > mala nigdy nie dostala smoczka ,podawalam jej kilka dni tylko butelke aby wylec
            > zyc sutka i przez to zrobil mi sie zastoj ;(
            Bo to nie jest sposob na wyleczenie sutka... nawet jesli sutek jest obolaly, poprawa techniki ssania sprawia ze karmienie przestaje bolec. A podanie butelki to krok do tylu w nauce ssania piersi, bo u wiekszosci dzieci technika ssania sie pogorszy.
            Jesli chcesz karmic, szukalabym specjalisty od laktacji ktory pokaze jak prawidlowo przystawiac. Jesli boli przy karmieniu, nie ma sily, dziecko nie ssie dobrze. A zastoj to konsekwencja niewlasciwej technki ssania i co za tym idzie,nieefektywnego oprozniania piersi.
            Te filmiki moga byc pomocne w prawidlowym przystawianiu:
            beta.breastfeedinginc.ca/content.php?pagename=videos
            • ja nie mogę włączyć filmików :( . Żeby sobie pomóć robiłam tak-prysznic na pierś bardzo ciepły albo kompres z przeprasowanej b. ciepłej pieluszki, potem delikatne muskanie paznokciami/opuszkami palców, takie przyjemne-od zewnątrz piersi do brodawki-naokoło piersi-to ma być przyjemne, takie "mizianie". Potem przystawienie dziecka-na początku boli, jak dziecko zassie (ewentualnie ściąganie, jeśli dziecko nie chce), na koniec liśc kapusty, lekko zbity tłuczkiem, wcześniej schłodzony w lodówce. Dziwi mnie, że u Ciebie nie działa- u mnie czyniło cuda przy czwórce ssaków-przy piątym jeszcze nie musiałam-zastój miałam tylko przy jednym dziecku, ale genialnie sprawdzało się przy nawałach.
        • Najpierw nagrzewam pierś lampką, później mąż polewa mi ją oliwką i masuje. Najlepiej nam to idzie po nakarmieniu jednego z synków, kiedy pierś teoretycznie powinna być opróżniona. Czuć wtedy dokładnie, gdzie co się dzieje.
          A propos masowania - wszędzie przeczytasz, że nie wolno, bo... Ja masuję (tzn. mąż), z początku delikatnie, później troszkę mocniej, jak już przestaje tak boleć i raz było tak, że podczas masowania i jednoczesnego grzania lampką mleko samo zaczęło lecieć. Pod ciśnieniem ;)
          Biorę też leki homeopatyczne przeciw gorączce (dziś w nocy już 38) i przeciwzapalne, wspomagam się paracetamolem. I (odpukać) dziś już czuję się lepiej.

          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bi09k2yl9ebh4.png
    • Mam za sobą zapalenie piersi, tylko że ja nie zwlekałam jak zaczęły się problemy - od razu wezwałam lekarza i dostałam antybiotyk Augmentin, dzięki któremu wciąż mogłam karmić piersią. Początki kp u mnie to był jeden wielki horror, brak pokarmu, wklęsłe brodawki przez co dziecko nie mogło się przyssać, ból przy karmieniu i wreszcie zapalenie piersi, które pojawiło się kilka dni po nawale. Szybka akcja "ratunkowa" ze strony lekarza pomogła, a ja zaczełam karmić przez nakładki silikonowe. Najważniejsze, żebyś nie rezygnowała, bo niedługo po 6 tygodniu laktacja powinna się unormować i już nie będzie takich problemów z nabrzmiałymi piersiami, zatorami i innymi tego typu atrakcjami.Szkoda, żeby te 4 tygodnie, które już karmisz, poszły na marne. Wierz mi, niedługo będzie lepiej.
      • czesc dziewczyny.
        Dzieki za wszystkie rady jak i linki, ktore juz dawno temu odkrylam i znam wszystko na pamiec;)Przepraszam ze tak pozno odpisuje ale troche sie dzialo. Problem ze ssaniem powoli zanika-mala ciagnie po ktoryms tam razie ale najwiekszy problem jest z tym zastojem ktory za zadne skarby niechce puscic,mimo tego ze przystawiam mala i stosuje sie do wszystkich metod i porad. Wczoraj po przylozeniu malej do piersi gdzie lekko ssala guza pojawila sie u mnie goraczka 38.6 i musialam wziasc paracetamol ktory naszczescie mi pomogl. W dalszym ciagu stosuje oklady masaze kapuste itd itp. Bylam dzis u lekarza, ktory probowal rozmasowac ten zator ale niestety NIE UDALO sie go odblokowac. Bol straszny gorszy niz moj porod naturalny,plakalam wylam myslalam ze tam zjade...!!! Tylko troche zeszlo zoltego mleczka. Lekarz mowil ze przy takim rozmasowaniu jak mi zrobil wszystkim jego pacjentkom zatory puszczaly i sikalo jak ze strzykawki. Niestety po kilku probach nie udalo sie osiagnac oczekiwanego efektu, ZALECIL WSTRZYMANIE LAKTACJI W JEDNEJ PIERSI, bo inaczej problem sie bedzie tylko pogarszal:((( Jestem zalamana!:((( Poprubuje jeszcze z dzien moze dwa. Nie poddam sie latwo, dopiero potem zastosuje sie do jego porad.
        ZATEM POJAWIA SIE KOLEJNE PYTANIE NA ZATRZYMANIE LAKTACJI W JEDNEJ PIERSI?
        Lekarz zalecil okladanie lisciami kapusty calej piersi w ktorej jest ten guz, i obwiazywanie mocno bandazem elastycznym ewentualnie przy mocnym napieciu piersi sciagnac laktatorem tyle zeby sobie ulzyc i spowrotem liscie i bandaz. Jesli to nie pomoze bede musiala wstrzymac laktacje w obu piersiach(dostala juz recepte na tabletki). POMOZCIE!!! Moze znacie jakies sprawdzone metody na wstrzymanie laktacji w jednej piersi.
        • pierwsze slysze,zeby wstrzymac laktacje tylko w jednej piersi...to raczej nie realne a jesli juz to bedzie sie wiazalo z gorszymi problemami dla Ciebie.Ty juz masz zastoj w tej piersi-wiec naturalna metoda ulzenia to przystawianie dziecka do piersi-tymczasem lekarz Ci sugeruje obwiazanie piersi ...dla mnie to nieporozumienie i nabawisz sie wiekszego zapalenia.
          Czy chociaz przepisal Ci antybiotyk?

          Kiedy ja odstawialam od piersi to zarowno lekarka jak i polozne mi mowily: zadnego odciagania z piersi-poniewaz w ten sposob wysylasz do mozgu sygnal,ze dziecko nadal potrzebuje mleka i twoje piersi nadal beda go produkowac.Wtedy nawet tabletki na spalenie nie pomoga.
          Na Twoim miejscu zmienilabym lekarza i albo karmila nadal obiema piersiami,albo calkowicie zaprzestala kp.
        • nie no kochana do tego konowala to juz nigdy nie idz, zrobil ci pewnie wieksza krzywde tym masazem niz mialas.... wspolczuje bólu...
          paracetamol, ibuprofen mozesz brac, w normalnych dawkach, i karm! im wiecej i lepiej mala bedzie ssala, tym szybciej zastoj zejdzie. podstawa - to przystawianie do piersi, tak, zeby mala miala brode tam gdzie guzek, ogrzewaj piers, karm i potem schladzaj

          --
          my_Flickr
          Mary_Lu
          Witek
          • ganci, skąd jesteś? Przydałaby Ci się dobra położna...
            • jestesmy z Irlandi i tu za bardzo nie ma gdzie szukac pomocy bo kazdy idzie w butle i ma swiety spokoj.Ten lekarz u ktorego dzis bylam jest bardzo dobrym lekarzem i ja mu ufam .dzieki niemu tez udalo mi sie zajsc w ciaze i urodzic moja slodka Zosie.a to ze mi mega mocno sciskal i masowal piersi to nie bylo innego wyjscia.Guza mam min od tygodnia i zastoj jest na sporo czesc piersi i jedynym ratunkiem bylo wycisniecie tego zastoju ale niestety nie puszcil.cos tam lekko moze ale jak wrocilam do domu i przystawilam do cycka bo nei chce sie poddac jeszcze to chyba znow dostalam temp 38 stopni i piers jest pelna.Na dole piersi jest wszystko ok i mleczko swobodnie plynie choc ponoc juz go wcale tak duzo nie ma.Takie przystawianie i masowanie moze w koncu doprowadzic do operacyjnego usuwania guza a tego chyba nie bardzo kazda z nas by chciala.Nie jest ciekawie ale powiedzial zeby najpierw sprobowac wstrzymac laktacje w tym lewym cycku wlasnie bandazujac i okladajac kapusta a z prawej ciagle mala karmic.Powiedzial ze jako tako stanu zapalnego nie ma w tej piersi ,ani zadnego ropniaka ale zapisal antybiotyk na 10 dni oraz ostatecznie jak po kilku dniach nie pusci ten zator po tym sciskaniu piersi musze niestety wizac tabletki na calkowity zanik pokarmu i zaczac ja karmic sztuczna mieszanka atego nie chce jak nei wiem co ........
              • ja tez jestem z Irlandii:))
                Mozesz jechac do Maternity Hospital-tam gdzie rodzilas-w kazdym takim szpitalu jest darmowa poradnia laktacyjna!
                Po porodzie byly tez na pewno u Ciebie w domu polozne z wizytami.
                Pierwsze 3 wizyty mialam poloznych ze szpitala,gdzie rodzilam, ostatnia czwarta wizyta to wizyta mojej srodowiskowej poloznej (u Ciebie musialo byc identycznie).
                Ta ostatnia polozna dala mi ksiazeczke zdrowia dziecka, oraz numer do siebie-w razie klopotow czy to z karmieniem,czy to z dzieckiem.
                Dzwon wiec do swojej poloznej i popros o pomoc-ona ma obowiazek przyjsc do Ciebie do domu.
                • Pomocy szukam wszegdzie gdzie sie da. Mialam wizyte w szpitalu z konsultantka laktacyjna, po powrocie do domu, kazdego tygodnia przychodzi do mnie polozna ktora sluzy rada i pomoca ale niestety nigdy nie karmila piersia i zna temat czysto teoretycznie-jest polozna nie konsultantka laktacyjna, kilkukrotnie bylam na spotkaniach mam karmiacych piersia i dalej chodze oram mialam prywatna wizyte konsultantki laktacyjnej(pisalam o tym wczesniej) Niestety rada od tych osob jest jedna-masowac karmic jak najczesciej i samo zaniknie-ponad tydzien jak nie dwa efektow nie widac a guz dalej jest.
                  Mala ma przyrosty wzorowe wiec pod tym wzgledem jest wszystko ok. Poblem jest z zatorem(guzem) przez ktorego moge miec powazne problemy zdrowotne:(((
              • Guza mam min od tygodnia i zastoj jest na sporo czesc piersi i jedynym r
                > atunkiem bylo wycisniecie tego zastoju ale niestety nie puszcil.

                Wycisniecie zastoju? No to chyba mamy odpowiedz na to skad taka sytuacja z tym guzem i zastojem... piersi absolutnie nie wolno uciskac ani masowac (jedynie delikatnie glaskac) bo moze prowadzic to do urazow i uszkodzen a co za tym idzie stanow zapalnych.
                Od lat mieszkam w UK i tutaj robilam moje studia laktacyjne, i wiem ze w Irlandii jest podobnie. Szpitalne polozne maja niewiele wiedzy o laktacji, ogranicza sie do tego ze jak widza ze dziecko ssie w jakikolwiek sposob, to wedlug nich ssie ok:) Ja przy pierwszym dziecku na szczescie trafilam na breastfeeding councellor, i po drobnych poprawkach karmienie przestalo bolec..
                A przystawia sie dziecko tak zeby broda byla tam gdzie ten zastoj, plus kapusta, etc, ale zero masowania i uciskania.

                Nie jest ciekawie ale
                > powiedzial zeby najpierw sprobowac wstrzymac laktacje w tym lewym cycku wlasni
                > e bandazujac i okladajac kapusta a z prawej ciagle mala karmic.
                Kto Ci to doradza?? piersi nie wolno bandazowac, to moze prowadzic to takich samych problemow jak masowanie...
                Moze i dobry lekarz, ale o laktacji niestety pojecia nie ma, bo popelnia najbardziej typowe bledy :(
                Czy ten lekarz usiadl z Toba i pokazal jak karmic,jak trzymac, etc?
    • Moze mala ma problem z wedzidelkiem pod jezykiem i przez to ssie nieprawidlowo i rani brodawki. Jak jej przyrosty wagowe?
      • konsultanktka laktacyjna ktora poswiecila mi dwie godziny sprawdzila wedzidelko malej i powiedziala ze mala ssie dobrze przy prawidlowym przylozeniu malej. Ale jesli problem ze ssaniem bedzie sie powtarzal zalecila udanie sie do lekarza celem sprawdzenia wedzidelka pod jezykiem. Wedzidelko na gornj wardz malej jest ok. Poki co mala ssie coraz lepiej z tej lewej piersi ale zator-guz nie zanika a ja powili zaczynam miec coraz czesciej stany goraczkowe:(
        Chce karmic swoje dziecko piersia!!! Walcze juz 4tyg i niechce skapitulowac,ale bede musiala jesli guz bedzie sie powiekszal lub powodowal stany zapalne...:(((
        • Słuchaj, ma Ci kto pomoc w domu? Jesli tak, to poloz sie z małą, odpocznij, i karm. A nawet jak nie ma Ci kto pomoc, to niech dom sobie odłogiem lezy, a Ty odpocznij, bo to Twoje swiete prawo.
          Antybiotyk weź, paracetamol i karm! Piersi nie obwiązuj, nie masuj!!
          Podczas karmienia przyloz sobie tez cieply oklad na to miejsce obolale, mozesz delikatnie gładzić to miejsce podczas karmienia, w strone sutka. Weź cieply prysznic i gładź to miejsce. Rozgrzewaj i karm.
          Butelką sobie biedy napitałaś, rozwalonego sutka nie leczy się butelką, tylko poprawą techniki ssania.
          Układaj tak małą, żeby brodą CI masowała to miejsce - ukladasz tak?
          Cierpliwości, to zejdzie, jeśli nie bedzie dodatkowo podrażniane i psute bolesnymi masażami...

          --
          my_Flickr
          Mary_Lu
          Witek
          • Dokladnie postepuje tak jak mi radzisz. Robie cieple oklady piersi 20-30min przed karmieniem,glaszcze... w trakcie karmienia rowniez przykladam cieply oklad. Po karmieniu odrazu nakladam zmiarzdzone liscie kaputy. Mala dobrze ssie na tej piersi,sutek ani brodawka nie bola, ale zastoj nie drgnie ani rusz. Guzek znajduje sie na gornej czesci piersi-troszke powyzej brodawki wiec mala nie jest wstanie go calego zlapac, czasem tylko jego poczatek. przy karmieniu czuje bol schodzacego mleka ale wszystko stoi dalej w miejscu i ten zator ani nie drgnie.Probowalam ta akrobatyczna pozycje ktora radzisz, niestety zator jest zbyt wysoko zeby go objela dolna zuchwa:( Z reguly po skonczonym karmieniu ten gozek pecznieje, a wiec mleko dochodzi do jakiegos momentu i staje przez co guz na koniec karmienia jest jescze bardziej wyczuwalny. Tak jest za kazdym razem od prawie 2tyg. W kolko to samo! Nie wierze juz w nic co by moglo mi by pomoc:(((
            • To co piszesz, brzmi jak zatkany kanalik... Koniecznie zapytalabym o opinie eksperta na forum..
              Dodam tylko ze cieply oklad najlepiej robic tuz przed karmienie, wielu mamom pomaga zanurzenie piersi w misce z ciepla woda, pochylajac sie nad miska. Takie cieplo (ma byc cieple, nie gorace!) stosujemy tylko chwilowo, za dlugo jest niewskazane.
              Plus np prysznic i bardzo delikatne glaskanie piersi palcami od nasady ku brodawce.
              Miedzy karmieniami, tak do 15 min przed karmieniem, jesli boli,mozna stosowac chlodne oklady, np liscie kapusty z lodowki albo o temperaturze pokojowej.
              Jak karmisz i dziecko ssie, broda ma byc tak daleko od brodawki jak tylko sie da, czyli wiecej dolnej otoczki jest w buzi w proporcji do gornej, masz tak?
              Plus zmiana pozycji przy kazdym karmieniu, np podczas jednego karmienia nos dziecka jest na wprost tego zatkanego kanalika, przy nastepnym broda dziecka, i karmisz np nad dzieckiem, dziecko na plecach a ty na czworaka:) To tez moze pomoc. Plus odpoczynek, czyli odpoczywasz z dzieckiem ile sie da.
              Nie masz zbyt ciasnego stanika?
              • Tak wiem ze jest to zatkany kanalik, tak mi powiedzial lekarz w sobote.
                Jak wspominalam robie te cieple oklady i probowalam karmienie na czworaka nad dzieckiem, ale zator jest zbyt wysoko zeby mala uchwycila dolna szczeką brodawke i nabrzmialy guz-jest on poprostu za wysoko zeby mogla go chwycic! Stanik nie jest ciasny. Martwie sie gdyz problem jest od 2tyg i zero postepow. Gdzie moge zapytac eksperta na tym forum?
                • Probowalas szukac specjalistow od laktacji w Irlandii?
                  www.breastfeeding.ie/support/choose_county/
                  www.lalecheleagueireland.com/Local%20Groups.htm
                  Z takimi rzeczami lepiej aby fachowiec obejrzal.
                • Ja tylko dodam, że dobrze jak najwięcej karmić aby bródka była od strony zatoru, dziecko nie musi koniecznie dosięgać dolną szczęką do tego guza, ważne, że rozmasowuje od tej strony. Przynajmniej u nas tak było.
                • A wypróbowałaś juz opcję karmienia na leżąco, tak, żebyś miała nos mniej więcej na wysokości brzuszka dziecka? Dziecko do góry nogami względem ciebie? Bo z tego, co opisujesz, taka pozycja mogłaby pomóc, skoro zastój jest w górnej częsci piersi.

                  No i dalej mnie zastanawia, czemu karmiąc przy ludziach nie odczuwałaś bólu.

                  --
                  podobno własna matka traciła do niego cierpliwość i biła go trąbą
                  • tej o ktorej piszesz nie probowalam,ale napewno zobacze... Z obserwacji widze ze powoli sie robi coraz gorzej, zauwazam zmniejszanie sie ilosci mleka w lewej piersi, a zator-zatkany kanalik chyba sie tylko powieksza, gdyz teraz zaczyna juz mnie ciagnac z lewej strony piersi i czuje bol jesli chcialabym uniesc reke. Lekarz dal mi pare dni, jesli nic sie nie zmieni bede musiala zatrzymac laktacje:((((
                    • mam ten sam problem od soboty. Ale u mnie zaczęło się gorączką 40st która trwała 2 dni. Jak gorączka przeszła pojawiło się zaczerwienienie na piersi mega ból i zastój. Pędem poleciałam dzisiaj do lekarza i dostałam antybiotyk. poinstruował jak głaskać piersć itd.. Mały ładnie mi spija z obu piersi. Teraz jak zjadł to guz zszedł, ale minęła godzina i znowu pierś robi się twarda i rozgrzana. Mam nadzieje że sobie z tym poradzimy. Z kolei większy problem mam z ilością mleka bo jest go tyle że tryskam na kilometr, no z zapalonej piersi aż tak nie ale ze zdrowej leci jak z kranu a na szałwie już patrzeć nie moge. Ile to moze trwać? Dodam że mały ma 9 dni:)
                      • powiedz jak przystawiasz malego ,w jakiej pozycji ze rozmasowal ci tegio guza na gorze?ja probowalam juz wszystiego ale mala nie daje rady guza chwycic;(powiedz jak lekarz kazal ci glaskac piers?ja juz jestem bardzo blisko wziecia tabletek na wstrzymanie laktacji ale wciaz mam wyrzuty sumienia i wciaz chce ja karmic swoim mlekiem
                        • Karmie z pod pachy.I nie mam pojęcia jak udało mu się to ściągnąć a dodam że je maksymalnie 20 minut. Moim zdaniem to zrobił masaż, bo dzisiaj znowu troche zrobiło się twarde ale po masażu ładnie zeszło:) Więc musisz robić to delikatnie od nasady do brodawki takie poklepywanie opuszkami palców ale każdym palcem osobno, potem opuszkami ale wszystkimi naraz tylko musisz klepać a nie przesuwać po skórze bo jest bardzo delikatna, na koniec lekko całą dłonią poklepój. Tak z 3 minutki i spróbuj ręcznie ściągnąć troche mleka powinno zejść i potem znowu oklepujesz i i ręką ciągasz co zeszło i tak z 20 minut robisz i potem przystawiasz maleństwo powinno mu łatwiej pójść ściągnąć mleko u mnie pomogło:) Dzisiaj nadal jest ok więc jestem zadowolona z tej metody:) Powodzenia:)
                        • Gość: kaha IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 25.12.13, 20:59
                          I co pomogło na ten zastoj? Ja też już się mecze 2 tyg i chyba oszaleje...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.