Flukonazol - można karmić czy nie? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czy przyjmując Flukonazol można karmić? Od lekarza usłyszałam, że nie można karmić, wypisał mi receptę bo obiecałam, że będę ściągać mleko i wylewać, ale jak wcześniej była u mnie położna - doradca laktacyjny to mówiła, że można karmić. Mam wykupione leki i mętlik w głowie :(
    --
    pomoz-amelce.pl
    • WHO whqlibdoc.who.int/hq/2002/55732.pdf

      fluconazole -Compatible with breastfeeding

      Czyli można.
      • www.borstvoeding.com/problemen/medicijnen/medicijnlijst-e.html - tu też oznaczają, jako L2 - czyli że bezpieczny.
        • Bardzo Ci dziękuję. Mam tylko nadzieję, że lek okaże się trafiony bo chyba zwariuję od bólu przy karmieniu :-/
          --
          pomoz-amelce.pl
          • Grzybica brodawek? A dziecko też jest leczone? Bo jak nie, to możecie się długo tym grzybkiem wymieniać...
            • Zadzwoniłam do doradcy lakt. z problemem, który tu opisałam forum.gazeta.pl/forum/w,570,132610494,,Okropny_bol_piersi_co_robic_.html?v=2
              dziewczyna w tamtym wątku sugerowała grzybicę, poczytałam trochę o tej grzybicy i wszystko wskazuje na to, że jednak ta grzybica kanalików lub/i brodawek mnie męczy (kilka tygodni temu lekarka powiedziała, że to nie jest grzybica ale objawy się nasiliły). Doradca lakt. potwierdziła grzybicę, więc poszłam do lekarki już z konkretem, powiedziałam, że doradca lakt. twierdzi, że to grzybica i dostałam receptę na ten Flukonazol + Nystatyna w zawiesinie do smarowania buzi dziecka. Miałam jeszcze na recepcie Pimafucin do smarowania ale nie wystarczyło mi kasy, mam w domu Clotrimazol do smarowania ale on ma inny skład niż Pimafucin i nie wiem czy mogę smarować czy nie. Pimafucinu nie dam rady na razie wykupić, całą impreza kosztowała mnie 200zł :( Jeśli mi Flukonazol nie pomoże to już nie wiem co zrobię :(
              --
              pomoz-amelce.pl
              • Flukonazol bezpieczny w czasie karmienia piersią.
                Clotrimazol powinien wystarczyć do smarowania brodawek.
                Przy grzybicy ważny jest też "reżim higieniczny". proszę poczytać we wcześnijjszych watkach na ten temat.
              • A jednak:(
                Mozna karmic biorac ten lek, tylko uprzedzam, ze dziecko moze miec bardzo smerdzace kupy i wiatry. Moja corke bolal tez brzuszek:( Na szczescie ten lek szybko pomaga.
                Ja oprocz tego mialam jeszcze krem przeciwgrzybiczny (cowy?), ktorym smarowalam brodawki po kazdym karmieniu, a do tego przeywalam brodawki octem (grzyb nie lubi kwasnego srodowiska). Przed kazdym karmieniem mylam je woda przegotowana.
                Do tego warto ograniczyc spozywanie cukru (grzyb lubi cukier) i nie pic alkoholu. Kup tez sobie priobiotic i jedz jogurt naturalny. Powodzenia!

                --

                http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10722;104/st/20111030/n/Ella+Louisa+/dt/5/k/4a9b/age.png
                • Niestety poki co nie ma poprawy :(
                  Pedzluje malemu buzie, brodawki smaruje przepisana mascia, lykam probiotyk, nie uzywam cukru, mleka tylko ciut do kawy, codziennie zmieniam stanik (bawelniany, piore w 90st), wkladki zmieniam po kazdym karmieniu, piersi myje tez po kazdym karmieniu, nie wiem co jeszcze moge zrobic. Mialam nadzieje ze po 3 dniach choc troszke lepiej bedzie :(
                  --
                  pomoz-amelce.pl
              • Clotrimazol jest ok, ale umyj dokladnie brodawki ciepla woda przed kazdym karmieniem.


                jeszcze jedna wazna rzecz: zmieniaj codziennie staniki do karmienia oraz bluzki. Uzywaj recznikow do kapieli tylko raz, pierz wszystko w 60 st. - rowniez rzeczy dziecka. No i prasowanie koniecznie - szczegolnie bluzek oraz dzieciecych spioszkow w miejscu gdzie jest pupa. No i dokladne mycie rak po kazdej zmianie pieluchy. Upierdliwe, ale szybko pomaga
                --

                http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10722;104/st/20111030/n/Ella+Louisa+/dt/5/k/4a9b/age.png
                • noushka napisała:

                  > Clotrimazol jest ok, ale umyj dokladnie brodawki ciepla woda przed kazdym karmi
                  > eniem.
                  >
                  >
                  > jeszcze jedna wazna rzecz: zmieniaj codziennie staniki do karmienia oraz blu
                  > zki. Uzywaj recznikow do kapieli tylko raz, pierz wszystko w 60 st. - rowniez r
                  > zeczy dziecka. No i prasowanie koniecznie - szczegolnie blwuzek oraz dzieciecych
                  > spioszkow w miejscu gdzie jest pupa. No i dokladne mycie rak po kazdej zmianie
                  > pieluchy. Upierdliwe, ale szybko pomaga


                  Dokladnie tak robie tylko piore w 90st.
                  Mam nadzieje ze za kilka dni bedzie chociaz odrobine lepiej


                  --
                  pomoz-amelce.pl
    • to klasyczny lek przy grzybicy piersi.
      --
      My oraz Starsza i
      Młody
    • Przechodziłam kurację flukonazolem i karmiłam małą,właśnie grzybica brodawek była początkowym problemem przy kp.Mała też była leczona i później to już była sama przyjemność,która trwa do dzisiaj:)
    • Niestety w dalszym ciagu nic nie jest lepiej :( mimo rezimu higienicznego i lekow, bole piersi, zwlaszcza prawej ciagle mnie mecza :( dzis w nocy znow 4 godziny bez snu bo po nakarmieniu dziecka piers mnie tak bolala jakby ktos mi noze wbijal i je w srodku przekrecal :( nie mam juz sily. W dzien karmie tylko 3 razy wiec jest troche lzej ale wieczorem zaczyna sie koszmar, bo syn domaga sie cycka co 1-1,5 godziny przez cala noc a ja nie daje juz rady karmic z takim bolem :( Moze to nie jest grzybica? Moze leki zle? Nie wiem co robic :( jest weekend, o lekarzu moge pomarzyc :(
      --
      pomoz-amelce.pl
      • Mi flukonazol nie pomog, mialam 28 dniowa kuracje, dopiero orungal. I BARDZO duza poprawe czulam jak odkazalam piersi tym fioletem na wodzie. Powodzenia, bierz przeciwbolowy ibuprom lub paracetamol. Bardzo bardzo boli i jest to naprawde masakra. ALE PRZECHODZI!!!
        • Ibupromu mi nie wolno, biorę paracetamol ale nic nie daje. Wiem, że kiedyś to przejdzie ale nie dam rady tak dalej. Robię wszystko żeby tylko odwlec karmienie na później, ale to na nic bo mały nie chce nic innego poza 1x obiadek i 1x kaszka. Nie wytrzymam z tym bólem, staję się nerwowa, rozdrażniona, na myśl o karmieniu robi mi się słabo. echh :(
          --
          pomoz-amelce.pl

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.