Nawał pokarmu w nocy!!! Co r...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witajcie.
    Zwracam się z problemem, który już chyba był (podobny) opisywany na tym forum.
    Otóż doczytałam, że w nocy jest największa produkcja mleka, więc piersi mogą być bardziej przepełnione. Ale u mnie to jest tak.
    Karmię synka (ma on ponad 1 m-c) na zmianę. Czyli jedno karmienie = jedna pierś. W ciągu dnia można powiedzieć, że synek to mały cycozwis. Karmię dość często ale po części to jest tylko ciumkanie do snu albo taka jego potrzeba (zamiast smoczka).
    Przykładowy harmonogram.
    18:00 karmię z prawej piersi
    19:00 kąpiel
    20:00 mały sobie je i potem ciumka do snu z lewej Zasypia.
    23:00 budzi się, karmię prawą (lekki nawał)
    ok. 3-4 mam ochotę go znowu obudzić, bo lewa pierś, którą mam teraz karmić, jest nabrzmiała, że aż samo leci no i trochę boli... że tylko myślę kiedy on zgłodnieje.
    ok. 5:00 budzi się, karmię lewą (wielka ulga)
    ok. 8-9 budzi się ponownie a u mnie nawał w prawej piersi.

    Boję się, że przez to zaniknie mi pokarm no i wróci mi zaraz miesiączka, bo wychodzi na to, że zmiana piersi od popołudnia do rana następuje co 8-9 godzin, a czasem dochodzi do 10!

    Wiem, że rozwiązaniem jest odciąganie laktatorem do poczucia ulgi, ale w nocy?
    Nie ma innego sposobu? I czy to w ogóle jest normalne? A może powinnam karmić z obu piersi przy jednym karmieniu...?
    • 30.11.12, 15:21 Odpowiedz
      zuzulka15 napisał(a):


      > ok. 3-4 mam ochotę go znowu obudzić, bo lewa pierś, którą mam teraz karmić, jes
      > t nabrzmiała, że aż samo leci no i trochę boli... że tylko myślę kiedy on zgłod
      > nieje. ------------------- tu powinnaś go po prostu dostawić do piersi i już

      > ok. 5:00 budzi się, karmię lewą (wielka ulga)
      > ok. 8-9 budzi się ponownie a u mnie nawał w prawej piersi.
      >
      > Boję się, że przez to zaniknie mi pokarm ------------------- pokarm Ci nie zaniknie, tylko jego ilość dostosuje się do potrzeb dziecka i nie będzie produkcji "na marne"
      > bo wychodzi na to, że zmiana piersi od popołudnia do rana następuje co 8-9 god
      > zin, a czasem dochodzi do 10!

      a ile wychodzi karmień na dobę? i jak syn przybiera na wadze?

      >
      > Wiem, że rozwiązaniem jest odciąganie laktatorem do poczucia ulgi, ale w
      > nocy? ------------------------ to akurat jest rozwiązanie ostateczne i stosowane tylko wtedy, gdy dziecko nie chce/nie umie ssać piersi, Ty najlepszego ssaka masz pod nosem, więc po prostu daj mu jeść :)

      > Nie ma innego sposobu? I czy to w ogóle jest normalne? A może powinnam karmić z
      > obu piersi przy jednym karmieniu...?
      Karm tak jak Ci wygodnie. Mi było lepiej karmić z dwóch i więcej piersi na jedno karmienie i tak tez robiłam. Jak czujesz, że Tobie tez to odpowiada, to tak rób. Karmienie na żądanie, to również karmienie na żądanie mamy ;)


      --
      BadVista
      • 30.11.12, 18:02 Odpowiedz
        Przybiera mniej więcej 280 g tygodniowo. Ciężko powiedzieć ile jest karmień, bo np teraz go karmię 3 raz od 11:00 a w międzyczasie on sobie lubi ciumkać i może wtedy też podjada...
        Może faktycznie powinnam go budzić na to nocne karmienie...
        Nie chcę podstawiać do obu piersi przy jednym karmieniu bo on szybko się najada i musiałabym po 5-7 min. trzymać go z każdej a wtedy wypijałby tylko to mleko I fazy... To chyba nie za dobrze...
    • 30.11.12, 18:06 Odpowiedz
      > Boję się, że przez to zaniknie mi pokarm no i wróci mi zaraz miesiączka,
      > bo wychodzi na to, że zmiana piersi od popołudnia do rana następuje co 8-9
      > godzin, a czasem dochodzi do 10!

      Pokarm nie zanika nawet jak dziecko ssie raz na dobę czy nawet raz na dwa dni.
      Co do miesiączki, to inna sprawa. Niewazne, czy karmisz z jednej piersi, czy z dwoch naraz, hormony dzialają jednakowo na caly organizm. Ale owszem, 6 godzin przerwy (od 23 do 5) może już być sygnalem dla organizmu, ze wlaściwie to młode już tak czesto nie je i mozna sobie myslec o drugim. Zapewne nie zaraz, jesteś jeszcze w połogu. Potem syn będzie wiekszy, bedzie potrzebował więcej mleka i nawet przy zachowaniu tej przerwy (co wcale pewne nie jest) organizm moze uznać, że jednak kalorii to za dużo idzie w to mleko i nie ma co się narażac na klolejny wydatek energetyczny, czyli ciążę.

      A w ogóle, co ty się miesiączka martwisz? Jak będzie, to będzie. Powrot miesiączki nie oznacza końca karmienia, to wiesz.


      > Wiem, że rozwiązaniem jest odciąganie laktatorem do poczucia ulgi, ale w
      > nocy?
      > Nie ma innego sposobu? I czy to w ogóle jest normalne? A może powinnam karmić z
      > obu piersi przy jednym karmieniu...?

      To jest normalne.
      Mozesz karmić z dwóch piersi na jedno karmienie.
      Możesz tez poczekac, aż się piersi przyzwyczają do tego rytmu. Jeszcze pare tygodni im to zajmie, naprawdę noworodek i małe niemowlę rośnie tak szybko, że jego potrzeby zwiekszają się wlasciwie ciągle (pomijając skoki rozwojowe, kiedy zwiekszają się nagle duzo szybciej), więc i piersi muszą gonić z produkcją.
      A, mozesz tez poczekać, aż dziecku zmieni się rytm snu :) Koło 4-5. miesiąca wiele niemowląt zaczyna się budzić duzo częściej.

      --
      Siedział uczepiony brzucha czarnego, który swoją ponurą urodą przypomina istnego diabła
      • 30.11.12, 22:09 Odpowiedz
        > A w ogóle, co ty się miesiączka martwisz? Jak będzie, to będzie. Powrot miesiąc
        > zki nie oznacza końca karmienia, to wiesz.
        Nie martwię się, ale lepiej później niż wcześniej - chcę jeszcze odpocząć od tego bólu jajników ;)

        > Mozesz karmić z dwóch piersi na jedno karmienie.
        Ale tak jak pisałam wcześniej, to by się wiązało z tym, że cynek nałykałby się tylko tego mleka I fazy i to by skutkowało kolkami, a II fazy tego lepszego nawet by nie posmakował - bo on szybko się najada i musiałabym po max 7 minutach przejść na drugą pierś...
        No chyba że by ciumkał ze 20-30 minut to wtedy zmiana, ale to z reguły tak jest w dzień :)

        Dzięki dziewczyny, trochę mi to pomogło. A praktyce to się okaże w najbliższej nocy chociażby :)
        Czy uda mi się nakarmić z dwóch, czy może go wezmę wcześniej na karmienie... Zobaczymy.
        Nie chcę dawać sygnału organizmowi, że mały potrzebuje nagle mniej mleka, bo w końcu zacznie go brakować, więc wolę nie doprowadzać do tego stanu przepełnienia. Z resztą to i dla mnie dyskomfort.
        Zobaczymy :)
        • 30.11.12, 22:15 Odpowiedz
          > Ale tak jak pisałam wcześniej, to by się wiązało z tym, że cynek nałykałby się
          > tylko tego mleka I fazy i to by skutkowało kolkami, a II fazy tego lepszego naw
          > et by nie posmakował - bo on szybko się najada i musiałabym po max 7 minutach p
          > rzejść na drugą pierś...
          > No chyba że by ciumkał ze 20-30 minut to wtedy zmiana, ale to z reguły tak jest
          > w dzień :)

          Ale co Ci szkodzi po tej jednej dać drugą? To dziecko zdecyduje, czy chce tego mleka I czy II czy III czy dziesiątej fazy ;) jak chce ssać, to znaczy, że nie ważne, ilu fazowe jest to mleko - mleko to mleko :)

          kolka to niedojrzałość układu pokarmowego i Twoje mleko na nią nie wpływa :)

          --
          BadVista
        • 30.11.12, 23:08 Odpowiedz
          za duzo filozofujesz.
          Karm dziecko z obu piersi przy kazdym karmieniu i nie szukj problemu,gdzie go nie ma.
          Zaufaj intuicji i naturze.
        • 30.11.12, 23:24 Odpowiedz
          Jak się najada w 7 minut i jest OK, to znaczy, że wysysa tyle faz, ile mu trzeba, więc trochę więcej I fazy mu nie zaszkodzi,a tobie zrobi różnicę.
          Jak się nie najda w 7 minut, to skąd u ciebie ta liczba? Możesz podać drugą pierś jak jest najedzony, w tym wieku jeszcze powinien złapać parę łyków - a tobie to zrobi róznicę. Dziecko jest skuteczniejsze od jakiegokolwiek laktatora.

          --
          Buziak kobiety, którą zęby bolą, pożądanym nie jest. (z lektur szkolnych)
          • 01.12.12, 15:21 Odpowiedz
            Dziś w nocy było tak.
            O 21:00 jadł. Zasnął. Potem o 1:00 nie budząc go, wzięłam do łóżka i nakarmiłam, bo czułam, że powoli robi się nawał. Potem sam się obudził o 4:00 - to dobrze, bo w drugiej robił się nawał. Ale tragedii nie było jak wcześniej, bo częściej go karmiłam - nie po 6 godzinach.
            To chyba będzie ok.
            Z tymi fazami to mi położna mówiła, dlatego zaczęłam się przejmować.
            W dzień robię dokładnie jak piszecie. Podaję obie chyba, że po pierwszej widzę wyraźnie, że jest nawet przejedzony! ;) ale jak sobie ciumka przed snem okołopołudniowym, to daję dwie właśnie bo mam wrażenie że mi sutek zaraz odpadnie :) i z drugiej zaczyna wtedy jeść efektywniej.

            Czyli podsumowując - w nocy oby nie za rzadko, bo 6 godzin uznaję za zbyt długą przerwę, czyli karmię na MOJE żądanie, albo jak nie przysnę podczas karmienia, to podaję drugą, żeby chociaż kilka razy pociągnął do uczucia ulgi :0
            Dobrze rozumiem?

            PS. Nie zrozumcie mnie źle, ale tyle już wersji słyszałam o karmieniu, że mam mętlik w głowie i nadal nie wiem czy jakbym karmiła tak jak wcześniej (podkreślam - tylko w nocy!), czyli zmiana piersi wychodziłaby co 9-10 godzin, bo karmienie jest co 5-6 godzin naprzemiennie, to by to czymś skutkowało, poza tym, że jak robi się poważny nawał to boli i w ten sposób mogę ucierpieć (zastój i takie tam...).

            Chodzi mi o to zmniejszenie laktacji. Bo rozumiem, że jak tak rzadko bym karmiła w nocy (co 6h) to organizm dostanie sygnał, że aż taka produkcja mleka nie jest potrzebna i może się zmniejszyć, ale odbije się to też na dziennych karmieniach, gdzie mały częściej jada bo jest więcej aktywny. I jak będzie rósł i potrzebował więcej mleka to będzie mu mało! Czym mam rację czy się mylę?!
            Filozofuje ale próbuję to po prostu ogarnąć.
            • 01.12.12, 19:10 Odpowiedz
              Dokładnie tak, karmisz na żądanie - jak czujesz, że pierś wymaga ssania, to dajesz dziecku i po kłopocie :) bez znaczenia, czy to noc czy nie noc :)

              A co do ilości mleka - ono się robi PODCZAS ssania, więc o ile dziecko może ssać (nie ma piersi ograniczanej, zabieranej sztucznie po iluś tam minutach itp.) i umie to robić, to mleko ZAWSZE będzie w takiej ilości jakiej dziecko potrzebuje. Bo to dziecko decyduje, ile czasu mu potrzeba, żeby się najeść :)

              --
              BadVista
              • 01.12.12, 19:15 Odpowiedz
                mad_die napisała:

                > A co do ilości mleka - ono się robi PODCZAS ssania, więc o ile dziecko może ssa
                > ć (nie ma piersi ograniczanej, zabieranej sztucznie po iluś tam minutach itp.)
                > i umie to robić, to mleko ZAWSZE będzie w takiej ilości jakiej dziecko potrzebu
                > je. Bo to dziecko decyduje, ile czasu mu potrzeba, żeby się najeść :)
                >
                Rozumiem, że wyjątkiem jest tylko kryzys laktacyjny ;)
    • 01.12.12, 15:15 Odpowiedz
      Ja również mam takie przerwy w nocy między karmieniami,na poczatki ściągałam tylko tyle żeby poczuć ulgę,teraz juz piersi się dostosowały,karmie małęgo o 20 a pozniej około 22 sciagam i mroże, budzi sie dopiero około 4-5,zjada z jednej piersi a pozniej o 7-8 dopiero z drugiej.W dzien dziecko je co 2,5 - 3 h i wtedy robi sie tyle mleka ile potrzeba.
      --
      http://www.suwaczek.pl/cache/d611cfb89f.pnghttp://www.suwaczek.pl/cache/438badd6c3.png
    • 03.12.12, 23:32 Odpowiedz
      Warto robić jak najprościej, nie komplikować sobie życia. Czyli nie odciągać, tym bardziej w nocy !
      Jak pierś bardzo się przepełnia w nocy, można malucha wybudzić wcześniej, ale nie jest to niezbędne. Piersi powinny się z czasem przyzwyczaić do takiego rytmu karmień.
      Można podać obie piersi w czasie jednego karmienia, ale jedna powinna być dobrze opróżniona, zanim poda Pani drugą. Fazami nie martwić się za bardzo.
      Można też zrobić jeszcze inaczej: zostawić tak jak było dotychczas. Karmiąc z jednej piersi, na druga położyć zimny okład, zapobiegający zbytniemu napływowi.

      Sposób karmienia, czyli jedna pierś lub obie w czasie jednego karmienia nie ma znaczenia dla powrotu miesiączki po porodzie. I tak ssanie podwyższa poziom prolaktyny i tak.
      Znaczenia mają odstępy między karmieniami: dłuższe niż 6 godzin mogą powodować, że proces dojrzewania jajeczka rozpocznie się. Wg metody Rotzera istotny jest też czas ssania, powinien wynosić ponad 100 minut na dobę, aby zahamować owulację.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.