Dodaj do ulubionych

Nie daje rady psychicznie

21.02.13, 10:44
karmie persia i dokarmiam, nie daje rady jak dziecko po 2h na piersi placze z glodu. czasem sie najada a czasem nie i wtedy daje 60ml. nie jestem w stanie zniesc jego placzu. nie wiem co robic :( zaczelo sie juz w 3 dobie, plakal jak opetany 4h, odrzucal piers i dopiero jak dostał mm sie uspokoił.
robil po urodzeniu jak poczul piers takie fajne dzwieki w stylu aha uhm a potem po tych 3 dniach przestał ....
--
http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
Edytor zaawansowany
  • mae24 21.02.13, 10:55
    Napisz cos wiecej, Ile dziecko ma?, jak z waga?, jak podajesz mleko?
  • marcowa_aprilla 21.02.13, 11:01
    jutro skonczy 2 tyg, ze szpitala nie chcieli mnie wypuscic bo spadł 10% z wagi, nie wazyłam jeszcze ale widze po siuskach ze jest ok, natpmiast dopoki nie dostal mm to malo sikał i kolor moczu byl rdzawy

    np. o 23 wczopraj dpstał butle, o 1.30 piers pospał 1h, znowu piers, pospał 1h i znpwu i wtedy juz dzis ranoop 5.30 dostał butle bo od 2h płakał p[rzy p[iersi, pospał do 8 i teraz cały czas go karmie, przysypia na 10 minut i znowu karmie
    jak zacznie sie opdrywać od [piersi z płaczem i nie chce jej ponpwnie tylko ssie rączki to sie poddaje i daje mm
    na razie dostaje 4 x dziennie 60ml, butelką medela calma bo przy strzykawce sie dławił i wylewało sie wszystko
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • alfaxx 21.02.13, 11:08
    ssanie rąk o nie świadczy o głodzie! pozwó mu wisiec na piersi non stop. jakbym widziała mojego drugiego synka, miał tak samo, ale zamiast mm przystawiaj do piersi. po urodzeniu spadek wagi 10% jest normą, nic w tym dziwnego. to jest mit, że dzieci mają spac 3 godz. po każdym karmieniu! śpią po mm bo się dłużej trawi a pokarm kobiecy trawi sie szybciutko. ważne żeby robił dużo kup i sikał no i przybierał na wadze. jak sie odrywa od piersi to po prostu ponoś, zmień pieluchę, odbij i znowu na maraton. powtarzam mam 3 dzieci i takie zachowanie u noworodka jest normalne, tylko musi ssac prawidłowo i przybierac na wadze. to najwazniejsze.
  • mae24 21.02.13, 11:15
    Podawanie strzykawka nie jest takie proste, wiem, ale mozna sie tego nauczyc. Poszukaj malej strzykawki, takiej zeby trzeba bylo duzo przesunac tloczek, zeby troche mleka polecialo. Trzymaj strzykawke cala reka, tak, zebys miala te uszy miedzy palcami, a tloczek na srodku dloni, nie pchaj tloczka kciukiem bo wtedy za szybko leci i dziecko sie dlawi. To tyle jesli juz naprawde w ostatniej ostatecznosci musisz podac mm i nie dawaj 60 ml to za duzo.
    No i przedewszystkim karm, przytulaj kochaj, dzieci nie placza tylko z glodu, placza bo im zle na tym zimnym swiecie, bo ja boli brzuszek z przejedzenia, bo im sie nie odbilo, albo nie puscily baczka, albo zupelnie bez powodu.
    Przekladaj z piesi na piers i karm, bedzie dobrze.
  • rulsanka 21.02.13, 21:11
    Rdzawy kolor moczu w pierwszych dniach po porodzie to oczyszczanie się organizmu dziecka po okresie ciąży, na tej samej zasadzie jest smółka.
    Kilkudniowy noworodek mało sika. Jak dostałam mojego pierwszego syna po pobycie w inkubatorze, to przerażona pobiegłam do położnej: ON NIE SIKA. Na co położna kazała mi zważyć pieluszkę... Wiadomo, jak napoisz więcej, to będzie więcej sików. Co nie znaczy, że wcześniej dziecko piło za mało.
    Natomiast młodszy syn sikał na rdzawo, też byłam zaniepokojona, położna wyjaśniła, że wszystko ok. To nie odwodnienie. Przy odwodnieniu bylibyście na kroplówce a nie mm.
  • alfaxx 21.02.13, 11:03
    po pierwsze spokój, wiem że po porodzie trudno bo człowiek cały roztrzęsiony nową sytuacją i hormony do tego szaleją ale serio trzeba się wyciszyc. po drugie dziecko płacze nie tylko z głodu, takie maleństwo chce byc przy mamie non stop i ma do tego prawo! a dokarmiane uspokaja bo mleko sztuczne zatyka, długo sie trawi. moja rada: trzymaj malucha przy piersi non stop, jak zaczyna płakac to podnieś do odbicia, przebierz pieluchę albo owiń ciasno kocykiem (tak żeby unieruchomic rączki) i po prostu ponoś i kołysz mocno przytulone do siebie. mój 2 synek wisieł przy piersi non stop przez 3,5 mca, spał na moich kolanach z nosem w biuście nie odkładałam go bo się darł. rozłóż się przed tv, kompem dziecko na poduszce na kolanach albo na leżąco niech czuje pierś i tak się karmcie. nie dawaj smoczka bo może rozwalic technikę ssania. spróbuj. natomiast mój 3 syn nie cierpi zasypiac przy piersi, possał i trzeba go było lulac na rękach właśnie ciasno owiniętego. musisz obserwowac dziecko i się go po prostu nauczyc. wiedz, że jak zaczniesz dokarmiac to z czasem się skończy karmienie piersią, ale jak jestes zmęczona to jednorazowe dokarmienie po palcu strzykawą - takie wyjście awaryjne. głowa do góry. przystawiaj do piersi jak najczęściej i pilnuj techniki ssania. możesz poszukac w archiwum, dziewczyny zamieszczały filmy pokazujące jak przystawiac prawidłowo, bardzo mi się przydały.
  • marcowa_aprilla 21.02.13, 11:11
    przystawiam caly dzien ale przychodzi moment kiedy on odpycha piers i placze okropnie. zmuszam, a on po 3 sek wypluwa, nic oprocz butli go nie uspokoi, zadne noszenie ani otulanie, jest po prostu glodny :(

    wszedzie te rady o przystawianiu slysze i tak robie, ale naprawde bym chjciala zeby ktos to zobaczyl na zywo i mi wtedy powiedzial co robic
    technike ssania ma dobra, polozna srodowiskowa chwalila
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.pngi
  • mae24 21.02.13, 11:17
    gdzie mieszkasz?
  • tomblibusiowa 21.02.13, 11:32
    Nie zmuszaj! Zmuszasz, wciskasz pierś, denerwujesz się, mały się denerwuje, bo nie wie o co chodzi a twoje emocje czuje lepiej niż ty. Na spokojnie - noworodki i niemowlaki płaczą, a ty czasami nic poza współczuciem nie możesz zrobić, bo to taki okres, nie tylko dla Ciebie ta sytuacja to nowość. Nie bez przyczyny nie pamiętamy nic z tego okresu;) na szczęście dla wszystkich ilość przepłakanych godzin zmniejsza się szybko po 3-4 m-cu.
    A wagę dzieciaka to lepiej sprawdź na wadze a nie oceniając siuśki. Jak będzie dobrze przybierać, a pewnie tak jest to, to po co rozregulowywac małego i laktację przez mm.
    --
    Zmieniłam nick :p
  • alfaxx 21.02.13, 11:35
    jak sobie wbijesz do głowy że głodny to nic już nie pomoże:( dokarmiaj mniejszą ilością np. 20-30 ml strzykawka po palcu powolutku jak już musisz bo jak sie przyzwyczai do butli to koniec bedzie z kp. zadna butla nawet calma medeli nie zastapi piersi. jak juz się odbije to znowu do piersi i tak wkółko. a noworodki mogą się drzec z różnych powodów: a to boli brzuszek, a to ma problem z purtnięciem a to odreagowuje za dużo bodźców. przytul mocno do siebie, jak wypluwa pierś i po prostu ponoś. i znowu zaproponuj pierś, mo że drugą dla odmiany, może włuż mu paluszka do buziaka niech possie i się wyciszy i wtedy do piersi. poprubój, dokarmianie zostaw na koniec:) moja dwójka w nocy przez pierwszy ok. miesiąc spała mi na piersi, na półsiedząco. może pokaż się jakiejś doradcy laktacyjnej?
  • alfaxx 21.02.13, 11:36
    sorki za błędy ort. ale piszę z maluchem na kolanach:) i się spieszę
  • yumemi 21.02.13, 11:21
    Butelki I smoczki niestety beda takie zachowania z odrzuceniem piersi potegowac.

    Jesli chcesz karmić piersią, butelki i smoczki odstaw i po prostu odpoczywaj z dzieckiem przy piersi, niech ssie ile chce i kiedy chce. Dziecko ma tydzień dopiero i musi być przy mamie i ssac tak często ile wlezie.
    Jak płacze to ponos, etc. Na to nie potrzebuje mm.
    --
    -----------------------------------------
  • arathlo 21.02.13, 13:24
    Sugerujecie, że noworodek jest aż tak głupi, że mleko modyfikowane z butelki jest mu w stanie zaspokoić bliskość matki albo ukoić ból brzuszka?
    Do mnie to jakoś nie przemawia. Jak jestem głodna to mogę sobie włączyć telewizor, ale nie zastąpi mi to jedzenia...

    A te sondy naklejane na pierś? np medeli sns system wspomagania karmienia?
  • ponponka1 21.02.13, 15:36

    arathlo napisała:

    > Sugerujecie, że noworodek jest aż tak głupi, że mleko modyfikowane z butelki je
    > st mu w stanie zaspokoić bliskość matki albo ukoić ból brzuszka?

    Wrezc przeciwnie, podajac butelke (dokarmiajac po piersi) dziecko dosatje i piers (z ktorej nie ssie efektywnie bo jedzenie dostanie z butelki) i jedzenie (butelke).

    Jak naprawde chcesz karmi piersia to uwierz - dokarmianie to droga w jedna strone - do dna butelki.

    --
    www.smakolykialergika.pl/
    Wyłączona poduszka oznacza, że jej nie ma (By memphis90)
  • marcowa_aprilla 21.02.13, 11:48
    dziekuje za rady, robie wszystko jak mowicie, ale jak po 2h nie daje rady go uspokoic to wymiekam :(

    a po butli jest zadowolony

    poza tym w nocy nie daje rady bo jestem wykonczona, zasypiam na 5 minut i budzi mnie jego placz,
    kazdy doradca mowi to samo co wy, bym chciala zeby ktos pobyl z nami 24h i radzil wtedy :(
    tez pisze z dzieckiem na reku, gdyby mama nie przyjechala nie dalabym rady nawet zjesc sniadania
    siku trzymam od 2h, bo co go odloze to placze
    a ja razem z nim :(

    w ciazy czytalam ogladalm filmiki i mialam wizje ze w najgorszym razie bede karmic 1h i dziuecko druga pospi, a tego co mam teraz sie nie spodziwałam :(

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • alfaxx 21.02.13, 11:53
    to że dzieci jedzą 40 min i śpią po jedzeniu to mit!! mówie ci że mój drugi jadł i spał mi na kolanach przez 3 i pól mca. da się. teraz mam 3 miesięczniaka który zje i nie chce spac przy piersi tylko lulany na rękach:) kazde inaczej, nie wiadomo co lepsze. i też potrafia się drzec nie wiadomo czemu. ni dopusc zeby sie rozkręcił z płaczem, szybko ponos, odbij, rozbierz daj possac palca i znowu do piersi. i nie odkładaj, niech ssie i przysypia. to normalne!
  • marcowa_aprilla 21.02.13, 12:01
    nie odkładam, ale co jak w pewnym momencie nie przysypia tylko placze i nie chce piersi, nie chce noszenia, tylko butla
    i jak sobie radzic w nocy, juz chodze na rzesach, jak nie dam butli to wogole nie zasne :(

    zalamujesz mnie ze 3,5 mca i nadal tak bedzie
    jak wyjsc z domu, do lekarza czy na spacer??
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • mae24 21.02.13, 12:08
    nie musi tak byc, wiele dzieci sie uspokaja, po miesiacu. Moja nigdy nie plakala z glodu, to ja sie martwialam, ze nie dosc je. Wlasciwie od urodzenia potrafial przespac w nocy 6-7h. Nastawialam sobie budzik, bo sie balam, ze nie dosc ssie. Wiem, ze Ci ciezko, ale przedewszystkim wez gleboki oddech i postaraj sie troche zrelaksowac, zaraz Ci bedzie lepiej. I nie dawaj 60ml mm to duzo za duzo i NIGDY Z BUTLI chyba, ze juz podjelas decyzje przejscia na mm.
  • alfaxx 21.02.13, 12:28
    pomyśl tak: jakbym nie miała butli to musiałabym sobie poradzic i kombinuj. znajdziesz sposób, każde dziecko ma swój klucz trzeba go tylko dobrze obserwowac i próbowac róznych metod. nikt nie obiecywał że będzie lekko:) ale serio jest, tylko potrzeba wiary w siebie i w to że mały nie jest głodny. wypożycz wagę i waż go co jakiś czas może to da ci więcej pewności, mi pomogło. dokarmiaj mniejszymi ilościami na noc. i spij w nocy z maluchem przy lub na piersi, nie odkładaj. na spacery jeszcze przyjdzie pora, może troche wyrośnie, u nas były króciutkie heh. rozłóz sobie wersalkę i karm na leżaco z książką, przysypiaj jak mały przysnie. jak zaczyna sie drzec włóż palec do buzi może się uspokoi na tyle zeby przystawic do drugiej
  • mae24 21.02.13, 12:34
    Wlasnie mi sie przypomnialo, herbataka z melisy, ponoc bardzo pomaga ;)
  • marcowa_aprilla 21.02.13, 12:41
    maly spi z nami, a w dzien tez nigdzie go nie odkładam, lezymy razem na sofie

    ja po prostu nie daje rady psychicznie i rycze z nim jak on od 3h płacze i nie je praktycznie wcale bo wypuszcza piers normalnie ze wstrętem a po butli jest super zadowolony
    cały czas sie łudze ze powoli z tego wyjdziemy, ale jak na razie nie mogę zejsc ponizej 4x60, próbowałam dawać mniej ale to nic nie dawało, tylko go to wkurzalo jakby
    w dzien jeszcze daje rady, ale w nocy nie wytrzymuje z braku snu....

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • mae24 21.02.13, 12:48
    No jesli Ty wiesz lepiej to o co Ci wlasciwie chodzi? Mamy Ci powiedziec daj mm bo tak latwiej? Moze i latwiej, ale lepiej imo na pewno nie. Jesli chcesz, zeby Cie ktos zobaczyl poszukaj doradcy w Twojej okolicy. I nie rycz, to w niczym nie pomoze, poza tym nie jestes juz dzieckiem tylko matka :P, herbatka z melisy i na drugi cycek. Trzymamy za Ciebie kciuki, w gorszych sytuacjam sie udawalo, Tobie tez sie uda.
  • tomblibusiowa 21.02.13, 15:12
    > ja po prostu nie daje rady psychicznie i rycze z nim jak on od 3h płacze i nie
    > je praktycznie wcale bo wypuszcza piers normalnie ze wstrętem a po butli jest ....

    Może ty masz "normalnie" depresje?! I bynajmniej nie bagatelizuje tematu. Widzisz, jakby wszystko bylo ok, to miałabyś siły przetrwać te płacze, nie było by to tak dobijające. To, że czasem sobie poryczysz razem z młodym, tak z bezsilności i ze zmęczenia to normalne. Za drugim strzałem trafiły nam się bliźniaki, więc wiem coś o siadaniu psychiki ze zmęczenia, wieczornym padaniu na twarz, nocnym obijaniu się o framugi drzwi i trzymaniu siusiu przez kilka godzin (hehe, to mam do teraz). Ale tak naprawdę to dużo bardziej byłam spięta przy pierwszym dziecku, to chyba z powodu braku zaufania do siebie, w swoje siły, trochę ze strachu, że teraz to już odwrotu nie ma. Wtedy też to właśnie karmienie piersią, jak już przebręłyśmy przez wszystkie problemy, dało mi najwięcej radości:)
    Weź magnez, końskie dawski DHA i przytulaj się jak najwięcej do małżona, dziecia, mamy, siostry, czy innych bratnich dusz :)
    --
    Zmieniłam nick :p
  • chocolatemonster 21.02.13, 13:41
    Miałam tak samo. Tyle,że moja Lala mm pluła(i dobrze. Mi przez 3 tygodnie po porodzie mąż jedzenie pod nos podstawiał,jadłam 5 min (łykałam),5 min szybki prysznic.Zakupy,sprzątanie mąż,teściowa,brat. Mała wyła non-stop jeśli piersi w dziobie nie miała. Pamiętam taką noc jak jej się wylewało uszami i wszyscy 'nie dawaj jej już!jest pełna' ale tylko moja pierś była w stanie ją ukoić. Wydaje się,że to wieczność ale to minie i za 2 miesiące będziesz tu płakała (jak ja),że tylko 5 min je i pierś jej już tak nie interesuje.Jeśli dzieciątko rośnie i przybiera (oj,jaka ja teraz 'mundra') to pierś do dzioba i niech ssie.

    Mam brata młodszego o 11 lat i doskonale pamiętam jak moja mama 'walczyła' po jego urodzeniu. Bawarki non stop (rada mojej babci,a jakże),'pompowanie' piersi (oj,co tak mało odciągnęłaś!),mama zapłakana,tato nerwowy,brat płaczący co godzinę rozpaczliwie i werdykt pediatry 'za słaby pokarm,dziecko głodne'. Taaaa...

    Trzymam kciuki za Wasze kp i za zdrówko Maleństwa!
  • agus7 22.02.13, 09:52
    chocolatemonster napisał(a):

    > Mam brata młodszego o 11 lat i doskonale pamiętam jak moja mama 'walczyła' po j
    > ego urodzeniu. Bawarki non stop (rada mojej babci,a jakże),'pompowanie' piersi
    > (oj,co tak mało odciągnęłaś!),mama zapłakana,tato nerwowy,brat płaczący co godz
    > inę rozpaczliwie i werdykt pediatry 'za słaby pokarm,dziecko głodne'. Taaaa...

    chocolatemonster, dasz wiare ze tez mam brata 11 lat mlodszego i bardzo podobne wspomnienia? Moja mama wiecznie z bawarka, ktorej zreszta nie cierpiala. Co ciekawe dokladnie pamietam mame z bawarka, a za nic nie moge sobie jej przypomniec z bratem przy piersi :D znamienne?
    Zeby karmic piersia naprawde wystarczy podawac piers!

    I dzieki za szacun w sprawie dlugosci kp :)
    --
    http://lpmf.lilypie.com/QhY3p1.png
  • chocolatemonster 24.02.13, 00:46
    :) Ja teraz tęsknię za tymi mlecznymi maratonami (Maleńka ma 4 miesiące). Z chęcią poczytałabym 'grę o tron' a tu tylko 5 minut i foch na pierś:)

    ps. pozdrów brata a dla Ciebie i Dzieciaczka mnóstwo pozytywnej energii slę:)
  • marcowa_aprilla 21.02.13, 12:45
    ech stara baba ze mnie a niedojrzała emocjonalnie do macierzynsywa najwyrazniej
    płacze co chwile i użalam sie nad sobą, zamiast sie cieszyc ze synek zdrowy
    zle mi robi na psychike zamknięcie w domu i sprowadzenie do roli mlekomatu, a jak sie poddam to bede płakac ze za łatwo zrezygnowałam,
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • siven1987 21.02.13, 13:09
    Niestety mały poczuł ze nie musi sie męczyć i jest najedzony, przy piersi musiałby sie nameczyc i napracowac żeby to tlustsze mleko wyciągnąć. Mój 5tygodniowy ssak wisi na mnie non stop. Siedzimy i oglądamy mistrzostwa swiata w narciarstwie. Obiad jest wczorajszy i trudno. Spróbuj go w nocy karmić na leżąco ty sobie przyslniesz a dziecko będzie ssalo dalej. Tak czytałam te mądre poradniki ze dziecko je 20-30min i śpi 3h. Chciałam juz mojemu dać mm ale trafiłam tutaj dziewczyny powiedziały ze jest ok z przyrostami i ze może tyle wisieć. Teraz juz waży 3800 a w piątek było 3500. Wiem ze cieżko jest schować swoje potrzeby w kieszeń, ale kiedy chciało sie mieć dziecko to ono ma być najważniejsze. Jeżeli dajesz butli to będzie ci cieżko namówić dziecko do ssania piersi. Mój do tej pory z butli jadł 3 razy ale moje mleko, kiedy musiałam wyjść. Na szczęście dalej dobrze ssie smoka sam wypływa jak teściowa mu daje. Z każdym dniem jest u nas lepiej. Wyjście do lekarza u nas wyglada tak, ze jedziemy na miejsce jak jest głodny to wyciągam cycka i je, w wózku usupia to i spacer jest możliwy. Obserwuj swoje dziecko wypracujecie sobie system.
  • chocolatemonster 21.02.13, 13:44
    Żadna stara baba,hormony Ci szaleją,martwisz się,norma. Jeśli zależy Ci na kp- nie poddawaj się! dasz radę (ja jestem histeryczką i karmię czwarty miesiąc). Uszy do góry,pierś do dzioba:)
  • alfaxx 21.02.13, 14:35
    spokojnie, to hormony miałam tak samo. jesli chcesz karmic piersia to po pierwsze nie dokarmiaj butlą bo to na 100% zaburza technikę ssania i przyzwyczaja do łatwizny. przez pierwsze tygodnie dziecko się uczy ssac jak mu podasz butlę to nici z prawidłowego ssania, bedzie płacz przy piersi, łykanie powietrza, głód i dokarmianie. błedne koło. dokarmianie to nic złego, ale jesli zalezy ci na kp to rób to z głową! po pierwsze: dokarmiaj 30 ml przez strzykawkę tzn. palec do buzi i jak zacznie ssac strzykawką w kąciku ust pomalutku popuszczaj. po drugie: jaki macie plan dnia? jak maluch płacze przez 2,3 godz. to napewno jest już głodny po tym czasie i do tego zmęczony. trudno mu zassac. nie można do tego dopuszczac, a jak się zdarzy to wtedy dokarmic po palcu niech się uspokoi a pozniej do piersi. jak już widzisz ze przy karmieniu zaczyna marudzic to szybko działaj: zmien stronę/pozycję, może odbijac czesciej, rozbierz do pieluchy, moze ma refluks, moze bóle brzuszka, połóż sobie brzuszkiem na kolanach i delikatnie poklep po pleckach, daj palec do possania. pomysl masz go jednego, mozesz mu poswiecic cały swój czas, pobawic sie macierzynstwem a nie martwic na zapas co będzie. tylko albo butla albo kp. tak to niestety jest na tym etapie ze butla rozwala kp. waż małego co 2 dni bez pieluchy zawsze np. wieczorem
  • yumemi 21.02.13, 15:05
    Więc nie siedź w domu. Zapros koleżankę na ploty, a jesli masz ochotę, wyjdz gdzies z dzieckiem. Ja z moimi dziećmi kiedy były noworodkami w domu nie siedzialam. Chusta i szlam z nimi na kawę czy do koleżanki.
    Odstaw butelki i mm jesli dziecko jeszcze chce ssac piers.
    Kup sobie jakieś fajne DVD albo książki, wez pełno poduch na kanapę i karm, odpoczywając.
    Tylko te smoczki i butelki odstaw bo bedzie tylko gorzej z karmieniem.

    A dokarmianie konieczne jest wtedy jesli dziecko spada na wadze, nie jesli domaga sie mamy i piersi. Twoj maluch musi sie przyzwyczaić do super nowego swiata a nasza rola jest mu to ułatwić.
    Tatuś dziecka moze przejmować opiekę nad dzieckiem i zajmowanie sie domem kiedy wraca z domu (mój maz pasował dziecko do chusty) a Ty bedziesz miała troche luzu.
    --
    -----------------------------------------
  • marcowa_aprilla 21.02.13, 15:36
    wlasnie problemem jest wyjscie z domu jak on wisi na piersi 24h
    i nistety nie umim funkcjonowac bez snu, podziwiam was

    no nic , nie poddaje sie, dzis butla byla 5.30 i jak na razie daje rade bez

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • mae24 21.02.13, 15:58
    no to super! tak trzymac, zobaczysz, jeszcze zatesknisz za tymi dniami :)
  • siven1987 21.02.13, 16:04
    No i super byle jak najdłużej bez butli.
  • yumemi 21.02.13, 16:55
    marcowa_aprilla napisała:

    > wlasnie problemem jest wyjscie z domu jak on wisi na piersi 24h
    > i nistety nie umim funkcjonowac bez snu, podziwiam was

    Dlaczego bez snu? Noworodek nie ucieknie, mozna przy nim spac:)
    Ja sie wlasnie tak wysypialam mimo ze moje dzieci ssaly co 1-2h:))) Ten czas to najlepszy czas na odpoczynek i wysypianie, jak dziecko zacznie raczkowac, juz sobie nie pospisz:)
    --
    -----------------------------------------
  • marcowa_aprilla 23.02.13, 08:11
    gdyby ssał co 1h byłabym przeszczesliwa
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • tully.makker 22.02.13, 13:15
    wlasnie problemem jest wyjscie z domu j

    Twoje dziecko ma 2 tygodnie. tak, znam osobe, ktora przestala karmic po 11 dniach, bo "nie mogla wyjsc z domu" Czy naprawde musisz tak od razu zostawiac malucha? Zycie ludzkie ma przynajmniej 4160 tygodni - nie mozna tych 6 - 8 poswiecic na bycia z wlasnym dzieckiem non stop? To naprawde strasznie niewiele.
    --
    W końcu do czego to podobne, żeby inkubator zaniedbał zawartość.
    Wiedzmowo
  • marcowa_aprilla 23.02.13, 08:13
    JA nie chce go zostawiac!!! chce z nim wyjsc na spacer, dotelnic sie, teraz sie czuje jak w wiezieniu
    nie wiem nawet jak zorganizowac wyjscie z nim na usg bioderek :(
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • mruwa9 23.02.13, 08:26
    w chuscie. Nie w wozku.
  • ciociazlarada 21.02.13, 16:12
    marcowa_aprilla napisała:

    > ech stara baba ze mnie a niedojrzała emocjonalnie do macierzynsywa najwyrazniej
    > płacze co chwile i użalam sie nad sobą, zamiast sie cieszyc ze synek zdrowy
    > zle mi robi na psychike zamknięcie w domu i sprowadzenie do roli mlekomatu

    To naprawdę normalne co czujesz, przytulam. Nie jesteś sama, zapewniam Cię. Moja mała też się tak zachowywała, teraz jest już lepiej - spójrz na suwaczek i zapewniam Cię, będzie lepiej:-)

    Noworody płaczą z różnych powodów, czasami jest to po prostu ból istnienia... Jest dużo rzeczy, które mogą Ci pomóc, my na przykład wyciszamy się przy tym: www.youtube.com/watch?v=QsQfJ-n90nI - jest dużo podobnych rzeczy na youtube: dźwięki suszarki, odkurzacza, wodospady. Spróbuj zapuścić przy karmieniu i przy kładzeniu spać. U nas pomogło również noszenie w chuście, na wszystkie spacery chodzimy w chuście, po domu się krzątam w chuście, byłam już z małą na obiedzie w restauracji, oczywiście spała w chuście.
    Jeśli dziecko chce ssać, pozwól mu, nie licz czasu z zegarkiem w ręku. Ja zawsze karmię z jednej piersi aż sama z siebie puści. Cyrki z prężeniem się i odrzucaniem piersi też przechodzimy, mimo że córa nie zna w ogóle butelki, nigdy nie jadła nic oprócz mojego mleka. Pomaga odbicie, uspokojenie, chwilę potulić i z powrotem na cyc.

    Trzymam kciuki, z czasem będzie łatwiej.
    --
    http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/l/luz51v2rd.png
  • tully.makker 21.02.13, 12:46
    Nauczylas dzieco ssania z butelki, spodobalo sie, i teraz sie tego domaga.

    Smutne.

    Rozumiem, ze nie chcesz patrzec na placzace malenstwo, ale pomysl tez o jego zdrowiu. On potrzebuje twojego mleka, a z takim podejsciam jak teraz zakonczysz karmienie bardzo szybko.


    --
    W końcu do czego to podobne, żeby inkubator zaniedbał zawartość.
    Wiedzmowo
  • agus7 21.02.13, 13:20
    Tez plakalam (rozhwiane hormony, to normalne!) i karmilam "jeszcze to jedno karmienie". Myslalam ze nie dociagne do 6 tygodni. Karmie do dzis. Wiek syna sprawdz sobie na suwaczku.
    Jesli chcesz karmic piersia wyrzuc butelke, w zamian mozesz sobie wypozyczyc wage niemowleca i wazyc co 2-3 dni wieczorem na golaska przy kapieli.
    --
    http://lpmf.lilypie.com/QhY3p1.png
  • chocolatemonster 21.02.13, 13:54
    Aż spojrzałam na suwaczek-Szacun!
  • drotka21 21.02.13, 16:01
    To skoro już tak pokochał tę butlę to może odciągnij mleko laktatorem i karm swoim tyle, że z butelki. A potem jak jest w miarę najedzony to przyłóż do piersi. jak nie będzie tak podenerwowany to będzie sobie ssał z przyjemnością. Ja tak od początku robię. Trochę z butelki a trochę z cyca. Na pewno lepiej dla maleństwa aby Twoje mleczko pił, a może to robić z butelki skoro takie krzyki straszne przy cycu. I trzymaj się, bo dobrze się doradza jak dobrze ale człowiek czasami ponad swoje siły robi a to dla maleństwa też nie jest dobre. Zadbaj o siebie, bo wówczas i maleństwo będzie spokojniejsze.
  • marcowa_aprilla 21.02.13, 16:14
    laktator nie działa, nie daje rady zciagac wiecej niz pare kropel
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • drotka21 21.02.13, 16:20
    Hmm... a jak długo ściągasz? Bo mnie na początku zaczynało lecieć po 5-7 min. Aby ściągnąć 80 ml potrzebowałam 40 min (po 20 na pierś). Teraz już po 3 minutach zaczyna mleko lecieć i do pół godziny ściągnę 80 ml.
  • mae24 21.02.13, 16:32
    Sa mamy ktore karmia tylko sciaganymi da sie, ale przmysl dobrze, czy taki styl karmienia Ci odpowiada, bo latwo jest przejsc z piersi na butelke, ale w druga strone, nie znam nikogo komu by sei to udalo.
  • marcowa_aprilla 23.02.13, 08:15
    nie jestem w stanie sciagac pol godziny, co mam w tym c\zasie z dzieckiem zrobic???
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • yumemi 21.02.13, 17:01
    Ja tak
    > od początku robię. Trochę z butelki a trochę z cyca. Na pewno lepiej dla maleń
    > stwa aby Twoje mleczko pił, a może to robić z butelki skoro takie krzyki strasz
    > ne przy cycu.

    I oczywiscie wiadomo ze taka rada doprowadzi do tego ze dziecko szybko przestanie calkowicie ssac piers? Jesli matka pisze na forum kp to chyba po pomoc w karmieniu a nie w tym jak na butelke przejsc.
    A odciaganie laktatorem to watpilwa przyjemnosc na dluzsza mete.
    Jesli autorka watku chce karmic, ma ku temu wszelkie szanse, nigdzie nie pisze ze dziecko zle przybiera, problem lezy glownie w nastawieniu do karmienia i tego ze noworodki wymagaja naszej uwagi calodobowo. Plus zamieszanie z butelka ktora niestety psuje ssanie.
    Jesli karmic chce, butelki i smoczki trzeba odstawic i dac dziecku czas na nauke ssania.
    Dbanie o siebie, odpoczynek w pologu, wcale nie jest latwiejszy z butelka zamiast piersi:)
    --
    -----------------------------------------
  • siven1987 21.02.13, 17:08
    U nas chyba się zaczął kryzys 6 tygodnia. Młody nic tylko wisi na piersi. Zaśnie na max 10-15 minut i tylko go położę od razu się budzi i dalej cyc. Nawet nie ma kiedy siku zrobić. Myslałam ze moze to brzuszek ale dalej chce pierś więc wisi. W nocy jedzenie co 1h lub 30 minut. Mam nadzieję ze to jakoś przetrwamy a ja się nie ugnę i nie dam mu mm.
  • arathlo 21.02.13, 21:54
    ja kiedy zaczelam dokarmiac mm to niestety ale pewnie z tego wzgledu dziecko sie wkurzalo przy piersi a ja na dziecko wiec chcialam odciagac. Odciagalam kilka razy dziennie, w nocy nie,najpierw to byly 4 porcje, szybko 3,2,1 i w ciagu miesiaca doszlam do 40ml-w kilku odciaganiach! I to oczywiscie byl koniec pokarmu naturalnego. Zaluje ze nie slyszalam wtedy o relaktacji...wielu rzeczy zaluje;)
  • arathlo 21.02.13, 16:30
    to rozumiem ale w zdaniu: dziecko placze bo chce sie przytulic albo moxe bolec je brzuszek a po butelce spi bo mleko sie dluzej trawi. jest zero logiki ;) tak jakby dluzsze trawienie mleka zastepowalo przytulenie albo koilo bol...jak dziecko boli brzuszek to zazwyczaj nie chce jesc w ogole ani z piersi ani z butelki...nazywajmy rzeczy po imieniu-dziecko jest glodne i trzeba je nakarmic jak chcesz karmic to zrob to piersia.
    Chociaz ja raz dokarmilam w szpitalu i raz w domu po 40ml i nie wplynelo to nijak na laktacjedlatego uwazam ze dokarmianie a dokarmienie to roznica. Jeslk matka ma rzeczywiscie dosc a dziecko placze to mysle ze jednorazowe dokarmienie nie zaszkodzi. Ja po pierwszym dokarmieniu w drugiej dobie stalam sie innym czlowiekiem;) w 3h sie umylam i wyspalam i moglam dalej wrocic do maratonu:)
  • mruwa9 21.02.13, 21:50
    marcowa-kwietniowa, kazda z nas przz to przechodzila , wiele- kilkakrotnie. Swietnie wiemy, o czym piszesz i jak sie czujesz. <i o co chodzi. Dlatego nie krytykuj rad, jakie tu dostajesz, bo te rady bazuja na doswiadczeniach tysiecy matek,. Wiekszosc zaliczyla baby blues (lub wiecej), niewyspanie, zleczenie i maratony z dzieckiem przy piersi.
    To, co opisujesz, to najnormalniejsze w swiecie zachowanie noworodka, zepsute znajomoscia ze smoczkami. Twoje dziecko ma TYLKO 2 tygodnie. Tego typu cyrki zwykle trwaja TYLKO 2-3-4 miesiace. Za rok nie bedziesz juz tego pamietala, a gdy mlodsza kolezanka, swiezo upieczona mama, bedzie ci opowiadala podobne historie, bedziesz z przekonaniem jej opowiadala, ze twoje dziecko tak nie mialo. Bo zapomnisz to, co trudne. Szybciej, niz ci sie zdaje.
    Jestes w pologu. Hormony szaleja. Masz baby blues. Urodzilas dziecko, byc moze po dlugim, meczacym porodzie lub cc. Kazdy inny czlowiek po operacji brzusznej lezy sobie spokojnie w lozku i odpoczywa, dochodzac do siebie, a poloznicy , wyczerpanej porodem, przynosza malego krzykacza z tekstem: to twoje dziecko, wiec sie nim zajmij. Nikogo nie obchodzi , ze brzuch/tylek boli, ze chcesz sie schowac do mysiej dziury i po prostu wyspac, z marszu musialas wejsc w role matki, a twoje potrzeby zostaly zepchniete na drugi plan. Dlatego to zrozumiale, ze masz prawo czuc sie dodatkowo skopana przez cala sytuacje. Nie jest tak?
    Odpowiedz sobie na pytanie: czy chcesz karmic piersia, czy nie? Jesli nie, to wiesz, co robic, juz to robisz (dokarmianie). Jesli chcesz karmic piersia, to zaakceptuj, ze przez najblizsze tygodnie przez wiekszosc doby dziecko bedzie chcialo ssac piers, bo tak jest skonstruowane. I nie swiadczy to o braku pokarmu, tylko o potrzebie bliskosci mamy, potrzebie ssania piersi, potrzebie snu , a dziecko te wszstkie potrzeby laczy w jedna czynnosc. I to wlasnie obserwujesz. Krzy dziecka moze byc spowodowany , jak ja to nazywam, bole egzystencjalny. Porod dla twojego dziecka to byla ogromna rewolucja, ono sie dopiero adaptuje do zycia po tej stronie brzucha i potrzebuje ciebie, zeby w miare lagodnie przez to przejsc. Dlatego wrzuc na luz. Nie stawiaj sobie wielkich wymagan, jesli dziecko ryczy- podnies tul, uspokoj, ponownie zaproponuj piers.I zamiast walczyc z dzieckiem, sprobuj wymyslic , jak sobie umilic te tygodnie z dzieckiem przy piersi. Pomysly pojawialy sie tu wielokrotnie: wygodne krzeslo komputerowe z podlokietnikiem, mozesz karmic i surfowac po necie. Stos lektur, gazet, filmow do ogladania. Drzemka w kazdej wolnej chwili , gdy karmisz W dzien rowniez. Chusta, zeby nie odkladac dziecka do lozeczka. To wszystko minie szybciej, niz ci sie wydaje. Kwestia kilku-kilkunastu tygodni. Ty decydujesz, czy jestes w stanie zaakceptowac te niedogodnosci przez ten czas, czy nie.
  • libretinka 21.02.13, 21:58
    To wszystko prawda. Szkoda tylko, ze ja odkryłam to forum tak późno i moja historia z kp to porażka. Nie bądź głupia i walcz o to kp. Nigdy nie wiadomo, czy to będzie można jeszcze powtórzyć, ta bliskość i więź z dziećkem i ta pewńosc, ze dajesz mu to, co najlepsze. Mieszankę możesz podać zawsze kiedy uznasz, ze walka jest przegrana.
  • mad_die 21.02.13, 22:46
    Ty decydujesz, czy jestes w stanie zaakce
    > ptowac te niedogodnosci przez ten czas, czy nie.

    Jaka niedogodność?? Toż to błogosławieństwo! I wybawienie w połogu - móc leżeć, odpoczywać, spać ile wlezie. Z jednym ssakiem to luzik jest, to każda mama wie ;) Jak jest dwójka czy trójka do ogarnięcia, to się robi sajgonik mały ;)
    A tak?
    Mruwa dobrze pisze!
    Chcesz karmić piersią? To poczytaj to:
    www.antykoncepcja.com.pl/article2_1.htm
    I zaakceptuj fakt, że TWOJE dziecko potrzebuje CIEBIE. Nie smoczka, nie butelki, nie sztucznego mleka - tylko CIEBIE.
    I jak to zrozumiesz, to wszystko będzie łatwiejsze :)

    --
    BadVista
  • misiu.stefan 22.02.13, 12:40
    Pięknie piszecie dziewczyny. Naprawdę.
    Ja ciągle walczę o kp. Mój synek ma już 2,5 miesiąca i wszystko było cudownie fo 6 tygodnia - od tamtej pory pomimo częsyego przystawiania do piersi mały domaga się więcej, zaczęłam dokarmiać. Było mi potwornie przykro, wyłam jak bóbr robiąc mu 60 ml mleka o 24.00 po kilku godzinach walki i przestawiania z jednej piersi do drugiej. Nie mam żadnego wsparcia w kp. Z kim nie rozmawiam - czy z mężem, mamą, teściową, siostrą czy koleżankami - wszyscy bagatelizują mój problem. Ja mam wrażenie, że podając mm krzywdzę dziecko, a słyszę dookoła teksty - ''przesadzasz'', ''oj tam, nic się nie stanie jak przejdziesz na mm'', ''za dużo o tym myślisz'', ''nie przeżywaj'' itp. Kp wywołuje u mnie okropny stres, który szkodz laktacji - błędne koło. Myślałam, że już po moim kp, ale jeszcze karmię. Najbardziej jest mi szkoda karmień nocnych - nie chcę nawet myśleć o robieniu butli o 3 rano :(
  • siven1987 22.02.13, 12:51
    Może to kryzys? U nas tez teraz jest ciężko. Mały w niedziele skończy 6 tygodni. Wczoraj wisiał na mnie cały dzień dzisiaj tez mam ozdobe przy piersi. Śpi tylko na mnie. Dałam mu wczoraj trochę mojego mleka strzykawka żeby nie z butli. Uspokoił sie i ssal dalej. W nocy jedzenie co 1h przez 1h. Narazie walka sie toczy, zobaczymy jak będzie dalej.
  • arathlo 22.02.13, 13:15
    "Najbardziej jest mi szkoda karmień nocnych - nie chcę nawet myśleć o robieniu butli o 3 rano :( "

    to tak na przyszłość, jakby co, oby sie ta rada nie przydała :) ja po 3ms niestety przeszłam na butlę przy pierwszym, na tejże butli zaczął szybko w nocy spac, ale budził się 5-6 co dla mnie nadal jest nocą :P ale jak człowiek chce i umie to się można zorganizować ;) na szafce nocnej miałam w nocy: puszkę, wyparzoną butelkę i teraz tak- albo masz podgrzewacz i podłaczasz na noc koło łóżka z wodą w butelce albo nalewasz wrzątku w termos i zależy jak dobry masz termos- jak trzyma to w butelce zimna przegotowana woda, któą się miesza z ciepłą z termosu, a jak słabo trzyma to na rano miałam akurat z termosa temperaturę ;) mleko szykowałam na leżąco :P potem brałam dziecko, kładłam je koło siebie na łóżku, prawie tak samo jak do kp, butla w dziób, dziecko je a ja odpoczywam ;) potem można dziecko odłożyć albo nie ;) i spać dalej ;)

    ale oczywiście życzę powodzenia z kp! walcz póki starczy sił, a przede wszystkim to z mężem porozmawiaj, bo to jest najbliższa osoba i ważne by stał po Twojej stronie. Może mu coś pokaż o kp- jakieś artykuły mądre itd. Szczerze powiedz, dlaczego to dla Ciebie ważne i że jeśli kocha to powinien zrozumieć to Twoje pragnienie.
  • mad_die 22.02.13, 14:30
    Mój synek ma już 2,5 miesiąca i wszystko było cudownie f
    > o 6 tygodnia - od tamtej pory pomimo częsyego przystawiania do piersi mały doma
    > ga się więcej, zaczęłam dokarmiać.

    A co się stało w tym 6tym tygodniu?
    Szczepienie?
    Młody zna smoczki?
    Dokarmianie w takim przypadku to równia pochyła ku końcowi kp. Więc jak chcesz karmić piersią, to przestań dawać sztuczne mleko w butelce. daj pierś.

    Było mi potwornie przykro, wyłam jak bóbr ro
    > biąc mu 60 ml mleka o 24.00 po kilku godzinach walki i przestawiania z jednej p
    > iersi do drugiej.
    Ale to co? Nie chciał ssać? Czy chciał ssać dużo i ciągle?

    Myślałam, że już po moim kp, ale jeszcze karmię
    > . Najbardziej jest mi szkoda karmień nocnych - nie chcę nawet myśleć o robieniu
    > butli o 3 rano :(
    jak jeszcze karmisz, to dobrze. Przestań dokarmiać i będzie jeszcze lepiej :)
    I smoczków nie dawaj!


    --
    BadVista
  • marcowa_aprilla 23.02.13, 08:27
    dziekuje wam bardzo za wypowiedze.
    zarzucacie mi ze krytykuje, moze tak, ale po prostu rady przystawiaj i nie dawaj mm są wg mnie takie rzucone lekko, caly czas tak robie, ale jak dziecko nie chce ssac, po kilku h prob, odrzuca piers, albo ja gryzie i ciagnie i widac ze jest zły to wymiekam

    bywa ze caly dzien jest dobrze, slysze przelykanie, a przychodzi moment ze mlody sie wscieka, odrywa od piersi, ssie piastki i krzyczy.
    ponosze go wtedy, krzyczy dalej, przewine, krzyczy jeszcze mocniej, przystawiam ponownie, chwyta i po 15min puszcza
    gdyby on ssał i wisiał na mnie to naprawde bylabym szczesliwa, drzemałabym te 15 minut miedzy jego ssaniem,

    takie zachowanie bylo zanim dostał butle, wiec to nie ona to spowodowała
    ale dziekuje wam, w domu za bardzo tez nie mam wsparcia,kazdy uwaza ze trudno, najwyzej przejde na mm, nic sie nie stanie :(
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • mruwa9 23.02.13, 08:50
    alez u ciebie od pierszego postu, rowniez w postach na Niemowlu, widac, ze jestes negatywnie nastawiona do idei karmienia piersia, to, co robisz, robisz bez przekonania, na zasadzie: udowodnie swiatu, ze sie staralam, choc wcale tego nie chcialam. Zeby sie nie czepiali. A tak naprawde chcesz tylko przyklepania zgody na karmienie sztuczne Nie potrzebujesz niczyjej zgody. Ale nie opowiadaj potem bajek, ze chcialas, ale sie nie udalo. Od poczatku nie chcialas i robilas wszystko, zeby NIE karmic piersia. Wolno ci, byle nie wciskac kitu, ze bylo inaczej.
  • marcowa_aprilla 23.02.13, 08:59
    no coz skoro wiesz lepiej....

    po prostu jestem roczarowana ze to takie trudne,nie spodziewalam sie ze tak to bedzie, kazda kolezanka czy w szkole rodzenia opowiadala ze to takie naturalne i jedyny problem to ze dziecko nie spi ksiazkowo 2h po karmieniu tylko mniej
    dlatego trudno mi teraz zaakceptowac ze jest tak ciezko
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • mruwa9 23.02.13, 09:09
    to trudne dla tych, ktorzy robia to trudnym.
    Dla osob z motywacja i WIEDZA o fizjologii laktacji oraz fizjologii noworodka to najprostsza i najnaturalniejsza recz pod sloncem. Bo osoba, ktora WIE, jak dziala laktacja , wie rowniez, jakie problemy i pulapki moze napotkac. I jak sobie z nimi radzic, dzialajac przyczynowo, a przez to te problemy okazuja sie byc do przeskoczenia, nie takie straszne, jak sie to na poczatku wydaje.
    Tobie braklo i wiedzy, i motywacji. To sie nie moze inaczej skonczyc, jak przejsciem na butelke.
  • yumemi 23.02.13, 09:27
    > po prostu jestem roczarowana ze to takie trudne,nie spodziewalam sie ze tak to
    > bedzie, kazda kolezanka czy w szkole rodzenia opowiadala ze to takie naturalne
    > i jedyny problem to ze dziecko nie spi ksiazkowo 2h po karmieniu tylko mniej
    > dlatego trudno mi teraz zaakceptowac ze jest tak ciezko

    Zastanow sie dobrze co tak naprawde jest trudne. To ze dziecka nie da sie odlozyc na 2h zeby spalo? Mamy butelkowe tez tak maja, z dziecmi juz tak jest ze jak sie rodza to im instynkt kaze byc przy matce.
    Czy problem w tym ze ssac musi czesto? To akurat jest cos super fajnego, kiedy znow bedziesz miala okazje poleniuchowac , poczytac ile chcesz, poogladac jakies fajne seriale na dvd? Spotkania z kolezankami?
    Napisz dokladnie co uwazasz za trudne.
    Bo mam wrazenie ze chodzi ogolnie o przystosowanie sie do nowego zupelnie zycia z dzieckiem, ja tez to przeszlam i bylo mi ciezko przy pierwszym dziecku. Przy drugim juz wiedzialam co i jak i wrzucilam na luz.
    --
    -----------------------------------------
  • marcowa_aprilla 23.02.13, 09:42
    to co piszesz jest trudne ale do przejscia.
    dla mnie jest trudne jak dziecko płacze z głodu, nie chce piersi bo z niej nie leci... takie akcje sa srednio kilka razy dziennie ii wtedy daje butelke
    do tej pory 4 x na dobe od wczoraj 2 razy, mam nadzieje ze ten trend sie utrzyma i uda mi sie odstawic butelke, wczoraj musialm dac po poludniu bo musielimy jechac a mlody płakał od 2h i nic nie pomagało..... oraz na noc bo juz sie przewracałam na siedziaco :(
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • mruwa9 23.02.13, 10:28
    z piersi zawsze leci. Tylko tobie sie wydaje, ze nie leci. Obecne protesty przy piersi, to SKUTEK, nie PRZYCZYNA podania butelki.
    Poczytaj sobie ten watek:
    forum.gazeta.pl/forum/w,570,89283591,89283591,problem_z_przybieraniem_na_wadze_skonczone_4_tyg.html
    brzmi znajomo?
    Dlczego sie przewracasz na siedzaco? Poloz sie w lozku i karm na lezaco. Zasnij i spij podczas karmienia.
    Wiele problemow sama sobie tworzysz sztucznie, chyba tylko po to, zeby sobie (i innym) udowodnic, ze sie nie da.
    Ja juz tak mam, ze nie owijam w bawelne i nie glaszcze po glowce.
  • marcowa_aprilla 23.02.13, 10:41
    na lezaco zasypiam i juz sie zdarzylo ze go przygniotlam, wszedzie czytam ze nie wolno zasypiac podczas karmienia

    no nie wiem czy leci, w szpitalu nie leciało i dlatego dostał mm na polecenie doradcy laktacyjnego

    i czemu czasem ssie 20 minut słysze jak przełyka i potem przysypia a czasem ssie chwile, przełykania nie słychac, szarpie brodawke az boli i odrywa sie z płaczem? co wtedy robic, sokoro noszenie nie pomaga, zmina pozycji tez nie, przewiniecie tym bartdziej :(
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • mruwa9 23.02.13, 11:04
    opiujesz NORMALNE zachowanie dziecka w tym wieku.
    Normalne jest, ze po chwili, kilku-max kilkunastu minutach intensywnego ssania dziecko zasypia przy piersi, ciumkajac ja sobie dalej. Jednczesnie spi i je, stymulujac piersi do produkcji i jednoczesnie jedzac to najbardziej kaloryczne, tluste mleko. Ale ty nigdy do tego etapu nie dotrwalas, bo wczesniej zabieralas piers, interpretujac placz dziecka ( reakcje na przeranie mu posilku) jako oznake glodu. I zamiast piersi dalas butle. Pokarm z piersi w tej drugiej fazie karmienia plynie pomalu, kroplami i wymaga pracy ze strony dziecka (ssanie), ale tak ma byc, to jest absolutna norma. Ty przyzwyczailas dziecko , ze pokarm z butli plynie bez wysiku, sam, silnym strumieniem, wiec teraz dziecko sie wkurza, ze z piersi tak sie nie da.
    Nie wiem, jak moglas przygniesc dziecko, zwykle jakis szosty zmysl sprawia, ze matka ma swietna kontrole nad tym, co sie dzieje z nia i dzieckiem podczas wspolnego sania.Chyba, ze pilas alkohol lub bralas leki nasenne , to inna historia.
    To co zwykle pomaga, to swiadomosc, ze pokarm jest, jest go mnostwo, a ssania odkreca kurek z mlekiem i tak dlugo,jak dlugo dziecko ssie, pokarm plynie. ZAWSZE bedzie nastepna kropla. A 20 kropli to 1ml. 200 kropli to 10ml. Itd..
    Od zawsze dziala ta sama metoda: gdy dziecko sie szarpie: podnesc, utulic, ponwnie podac piers Do skutku.
  • marcowa_aprilla 23.02.13, 11:42
    czy ty wogole czytasz co pisze czy masz swoja wizje?

    nigdy nie zabralam dziecku piersi! jest fajnie, je, slysze przełykanie, przysypia, ciumka, zasypia i wypuszcza piers, budzi sie po paru minutach i znowu przystawiam i tak w kolko
    lezy na poduszce do karmienia caly dzien i je non stop kiedy chce, nie ma mowy o zadnych 12 karmieniach na dobe czy innej ilosci

    ale potem przychodzi pora kiedy odrywa sie od piersi z placzem, przystawiam ponownie, znowu po minucie z placzem,\
    zmieniam piers, zmieniam pozycje, ponosze, przewine, przystawiam i syt sie powtarza, po 2h wymiekam i daje butelke po ktorej blogo zasypia
    raz sie nie dalam i walczylam 5h :( po czym dalam butelke

    insynuacja o alkoholu jest ponizej jakiegokolwiek poziomu, i swiadczy tylko o tobie
    bylam wykonczona i raz broda wciskalam sie w jego w glowe a drugi raz reka go obejmujaca troche go przygniotlam
    i nie mowie o wspolnym spaniu bo wtedy sie odsuwam lekko od niego i ukladam tak zeby bylo bezpiecznie ale o sytuacji kiedy karmiac na boku usnelam

    ale wg ciebie jestem niepelnowartosciowa matka bo ta prawdziwa ma instynkt i w zyciu dziecka nie przygniecie

    gratuluje
  • mruwa9 23.02.13, 14:56
    pogadaj sobie z wyszukiwarka i poszukaj wieczornego odrykiwana niemowlat.
    Twoj podstawowy blad to sprowadzanie caloksztaltu zachowana dziecka do kwestii karmienia i pelnego brzucha. Noworodki i niemowlaki placza z przeroznych powodow, niekoniecznie z glodu, czesto- z powodu przebodzcowania, zmeczenia nadmiarem wrazen, niedojrzalosci. Albo bez powodu Bo tak. Bo ten wiek tak ma.
    Po butli zasypia, bo mieszanka to ciezkostrawna bomba, ktora zapycha dziecko. I dziecko nie ma sily juz na nic innego, na zadna inna aktywnosc, poza trawieniem. Zjedz miche bigosu i zobacz sama, czy masz ochote po takim posilku na wyglupy z dzieckiem czy jogging czy po prostu chcesz sie polozyc i odpoczac. Bo cala krew odplywa do jelit, zeby organizm mogl sie skupic na trawieniu ciezkostrawnego posilku. Tak na niemowle dziala mieszanka. I dlatego po mieszance dzieci spia.
    O tym, czy dziecko sie najada, swiadcza wylacznie przyrosty wagi. Nic innego.
  • siven1987 23.02.13, 15:28
    U nas wieczorami jest maraton ssania. Mi sie wydaje ze nie leci ale jak mały sie odgrywa to ma buziaka wypełnionego mlekiem.
    Dlaczego po 5h prób uspokajania dziecka nie dałas mu piersi tylko mm? U nas czasami ja potrzebuje przerwy to mój M nosi młodego zagaduje go, pokazuje mu rożne rzeczy i do pokonały nie płacze to robi z siebie malpe. Jak tylko młody sie znudzi to wraca do mnie na pierś. Teraz znowu je i śpi jednocześnie. A musi sie nameczyc bo przed samym przystawieniem odciagalam pokarm. Moze jak twój tak wariuje niech ktoś inny go ponosi a ty sie uspokoisz. Stres nie sprzyja całemu procesowi produkcji pokarmu.i twoje zdenerwowanie udziela sie młodemu. Dopóki nie uwierzysz ze masz pokarm i dasz radę wykarmic dziecko nie będziesz mieć efektów. U mnie tez pomogła moja polozna,która powiedziała ze z takimi piersiami to pól oddziału bym wykarmila(biust mam mały rozmiar A więc zawsze miałam kompleks).jej słowa totalnie mniewyluzowaly i odblokowaly psychicznie.
  • marcowa_aprilla 23.02.13, 16:31
    przeciez pisze ze caly czas daje piers a on jej nie chce
    na butelke za to sie rzuca
    nie idzie go zagadc bo on jeszcze chyba za malo kuma zeby go to interesowalo
    mi tez polozna pomoga bo w 5 dobi pokarmu bylo tyle co nic ale utwierdzila mnie ze pokarm bedzie i faktycznie jest, ale przychodzi moment w ciagu dnia ze dziecko nie chce piersi
    i to bywa rano, w poludnie, wieczorem czy w nocy, roznie

    za kazdym razem jak daje butelke to rycze :( a zaraz sie okaze zeon nie glodny, tylko ze mnie kiepska matka bo nie umiem go uspokoic...
    teraz zjadl i ma czkawke czyli sie przejadl?

    ja juz nie wiem, co o tym, myslec
    jedyne chwile spokojnego czuwania on ma po butelce
    siedze zamknioeta w domu z cyckami na wierzchu a tak bym chciala isc z nim na spacer
    dzis mial byc werandpowany i nie bylo jak
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • yumemi 23.02.13, 15:24
    > ale potem przychodzi pora kiedy odrywa sie od piersi z placzem, przystawiam pon
    > ownie, znowu po minucie z placzem,\
    > zmieniam piers, zmieniam pozycje, ponosze, przewine, przystawiam i syt sie powt
    > arza, po 2h wymiekam i daje butelke po ktorej blogo zasypia
    > raz sie nie dalam i walczylam 5h :( po czym dalam butelke

    Ale po co ta butelka? czemu uwazasz ze problem dotyczy pelnego zoladka? Dziecko ma prawo plakac z powodu nadmiaru bodzcow, drobnych bolow brzuszka itp. Czy my dorosli na kazdy problem wcinamy kotleta?
    Nie wiem czemu uwazasz ze przy takich zachowaniach trzeba dac butelke. Wejdz z dzieckiem do wanny zamiast tego, poglaskaj malucha, ponos troche, wyjdz na spacer, zrob delikatny masaz i znow na piers.
    Dzieci butelkowe potrafia zachowywac sie dokladnie tak samo.

    > insynuacja o alkoholu jest ponizej jakiegokolwiek poziomu, i swiadczy tylko o t
    > obie
    > bylam wykonczona i raz broda wciskalam sie w jego w glowe a drugi raz reka go o
    > bejmujaca troche go przygniotlam
    Nie widzialam w poscie mruwy zadnej insynujacji, po prostu napisala to co jest faktem ze ryzyko przygniecienia dziecka jest tam jesli rodzice sa np po alkoholu etc.
    jakos nie bardzo wierze ze przygniotlas dziecko, to co opisujesz to raczej cos innego.


    --
    -----------------------------------------
  • marcowa_aprilla 23.02.13, 16:18
    uwazam ze jest glodny bo placze i ssie piastki, a jak sie naje to poczuwa troche, possie piers, uspokaja sie i zasypia

    na spacer nie pojde bo jeszcze nie bylam, nie mam jak go ubrac bo placze i boje sie zeby plakal na mrozie
    nosze, bujam, glaszcze, on nadal placze
    uspokaja sie na butelce
    ma 2 tyg i wazy tyle co po urodzeniu, gdybym nie dokarmiala to raczej by nie przybral chyba....


    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • siven1987 23.02.13, 16:29
    Ma dwa tygodnie i odrobił wagę spadkową wyrównał urodzeniowa czyli przybrał liczy sie od najniższej. Mój jak sie urodził miał 2720 spadkowa 2510 teraz (jutro kończy 6 tygodni) ma 3820. Ssanie piastek nie zawsze świadczy o glodzie. Nasz jak jest zmęczony tez ssie piastki a zasnąć nie chce to go noszę, pózniej przystawiam, jak nie chce to znowu noszę, śpiewam, wlaczam suszarke robię co mogę. Kolek u nas nie ma czasem tylko wieczorne marudzenie, to tez noszenie i przystawianie. Plus kąpiel w niej sie relaksuje i pózniej masaż.
  • yumemi 23.02.13, 19:35
    marcowa_aprilla napisała:

    > uwazam ze jest glodny bo placze i ssie piastki, a jak sie naje to poczuwa troch
    > e, possie piers, uspokaja sie i zasypia

    Dzieci butelkowe tez tak robia.

    > uspokaja sie na butelce
    No bo sie nie mial jak nauczyc zeby ssac piers dobrze...

    > ma 2 tyg i wazy tyle co po urodzeniu, gdybym nie dokarmiala to raczej by nie pr
    > zybral chyba...
    Dzieci maja do 2-3 tygodnia odzyskac wage urodzeniowa. Produkujesz o tyle mniej mleka o ile dokarmiasz, proste.
    --
    -----------------------------------------
  • libretinka 23.02.13, 09:06
    Ja bym tak łatwo nikogo nie oceńiła, zwłaszcza negatywnie. Myśle, ze gdyby autorka chciała przejść na mm, to ostatnia rzeczą byłoby szukanie rozgrzeszenia u obcych ludzi, na publicznym forum. Ja miałam dość ściągania mojego mleka, mały nie ssal piersi od początku ( wczesniak z hipotrofia), a ja jestem z tych miękkich matek, które nie potrafią znieść widoku placzacego dziecka i przeszłam na mm. Absolutnie nie mam wyrzutów sumienia, tylko chciałabym karmić dłużej i karmić, a nie ściągać, bo tego braku karmienia mi żal. Tak jak pisałam wcześniej, na miejscu autorki powalczylabym jeszcze o to kp, tylko nie kosztem płaczu własnego dziecka. Przystawiaj do piersi do momentu aż zacznie sie bunt ze strony dziecka. Jak płacze po piersi to dokarm mm, albo swoim odciagnietym mlekiem. Odciagaj laktatorem, zeby podtrzymać laktacje na dużym poziomie, no i może faktycznie zrezygnuje z butelek na rzecz SNS czy kubeczka. Zobacz jak sytuacja sie rozwinie.
  • siven1987 23.02.13, 09:07
    Na usg trzeba dojechać. Karm go do samego wyjścia dojedzna miejsce moze w samochodzie zaśnie. Mój przysypia w foteliku jak sie jedzie, jak stoimy na światłach to płacze. A na miejscu wyciagniesz pierś na poczekalni i go nakarmisz. Ja tak zrobiłam z moim ssakiem jak mieliśmy wizytę w neonatologicznej poradni. Teraz we wtorek mamy szczepienie więc będzie znowu publiczne karmienie, i na usg tez. Jak komuś nie pasuje to niech sie odwróci. Nie będę dla spokoju sumienia innych ładować w małego butli. Za 2 tygodnie jadę z nim do rodzicow3h jazdy więc tez będzie ciekawie. Znowu tak samo nakarmie przed i pewnie będzie postój i dalejjazda. Trzeba sie dobrze nastawic. I nie można sie denerwować bo to sie dziecku udziela. Ja często ściąganie pokarm w nocy po jego karmienie. Wtedy mały śpi w czasami jest tak ze on z jednej je a ja z drugiej sciagam to szybciej i wiecej sie gromadzi. Zamrazania na zapas. I jak naprawdę trzeba jeżeli muszę wyjść to dostaje to od tego kto sie nim zajmuje.
  • yumemi 23.02.13, 09:30
    > takie zachowanie bylo zanim dostał butle, wiec to nie ona to spowodowała
    > ale dziekuje wam, w domu za bardzo tez nie mam wsparcia,kazdy uwaza ze trudno,
    > najwyzej przejde na mm, nic sie nie stanie :(

    Pewnie ze nie, tylko dzieci butelkowe tez miewaja rozne zachowania. I co wtedy zrobisz?

    > bywa ze caly dzien jest dobrze, slysze przelykanie, a przychodzi moment ze mlod
    > y sie wscieka, odrywa od piersi, ssie piastki i krzyczy.
    > ponosze go wtedy, krzyczy dalej, przewine, krzyczy jeszcze mocniej, przystawiam
    > ponownie, chwyta i po 15min puszcza
    > gdyby on ssał i wisiał na mnie to naprawde bylabym szczesliwa, drzemałabym te 1
    > 5 minut miedzy jego ssaniem,
    Daj dziecku najpierw czas aby nauczylo sie ssac. Butelka niestety sporo napsula i oczywiscie nie ma to nic wspolnego ze tak bylo przed podaniem butelki, bo wtedy dziecko zwyczajnie jeszcze nie zalapalo o co chodzi ze ssaniem, nie zdazylo bo dostalo butle.

    Rozbierz dziecko do pieluszki samej, siebie od pasa w gore, i nos, lulaj, przystawiaj, daj dziecku czas. Jemu naprawde nie jest latwo nauczyc sie jak nasz swiat funkcjonuje, potrzebuje przede wszystkim Twojego ciepla. Karmienie piersia jest naturalne dopoki dajemy karmieniu czas i nie zaczynamy w nie ingerowac.
    --
    -----------------------------------------
  • marcowa_aprilla 23.02.13, 09:46
    edit:
    po 15 sekundach a nie minutach

    > bywa ze caly dzien jest dobrze, slysze przelykanie, a przychodzi moment ze mlod
    > y sie wscieka, odrywa od piersi, ssie piastki i krzyczy.
    > ponosze go wtedy, krzyczy dalej, przewine, krzyczy jeszcze mocniej, przystawiam
    > ponownie, chwyta i po 15min puszcza
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • alfaxx 23.02.13, 13:56
    ale to jest normalne zachowanie noworodka, moje tez tak robiły i też myslałam ze głodne. dokarmiłam kilka razy, ale nie 60 ml tylko 30, nie butlą tylko strzykawką, uspokoiło się i do piersi znów. i kazde się darło niby bez powodu i odrzucało wtedy piers i każde inaczej "pacyfikowałam" chociaż z drugim to już była lekka panika bo miał refluks
  • marcowa_aprilla 23.02.13, 16:11
    a mozesz podać swoje sposoby pacyfikacji?\
    ja wlasnie wymieklam i dalam dzis pierwsze 60ml mm :(
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • siven1987 23.02.13, 16:22
    marcowa_aprilla napisała:

    > a mozesz podać swoje sposoby pacyfikacji?\
    > ja wlasnie wymieklam i dalam dzis pierwsze 60ml mm :(

    A czego ty próbowałam? U nas jest śpiewanie, noszenia na rękach albo w chuscie, brzeczaca w tle suszarka super działa u nas, woda z kranu lecaca pomaga, muzyka z jednoczesnym śpiewaniem i kolysaniem, hustanie w foteliku pomaga, odgłos wlaczonego odkurzacza tez uspokaja. Trzeba poszukać swojego złotego środka. U was na pewno coś zadziała poza butla. Rożne pozycje karmienia można wypróbować. W ostateczności wycieczka samochodem. A najlepiej działa pierś.
  • marcowa_aprilla 23.02.13, 16:37
    wiekszosc z tych rzeczy robie i nie dziala, teraz mlody jest zadwolony, nie zasnal i czuwa, patrzy mi w oczy i nie placze, mnie to utwierdza w przekonaniu ze placz byl z glodu
    nie wiem jak przetrwac jego placze bez podania butli
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • siven1987 23.02.13, 16:56
    marcowa_aprilla napisała:

    > wiekszosc z tych rzeczy robie i nie dziala, teraz mlody jest zadwolony, nie zas
    > nal i czuwa, patrzy mi w oczy i nie placze, mnie to utwierdza w przekonaniu ze
    > placz byl z glodu

    > nie wiem jak przetrwac jego placze bez podania butli

    Cieżko mi uwierzyć ze nic nie działa. A moze po prostu jak płacze to boli go brzuszek, albo ogólnie ma jakiś ból istnienia. U mnie tak czasami jest młody ssie ale tak jakby miał mi ta pierś wyrwać. To go noszę i przytulam nawet jak płacze, masuje mu brzuszek i czekam noszący zeby trochę sie wyciszyl, co jakiś czas daje mu pierś i przychodz chwila ze ssie spokojniej i zaczyna podsypiac. Czasami dzieci płaczem odreagowuja nadmiar wrażeń. U nas wyłączam tv i radio w zamian coś sobie czytam albo po prostu patrzę jak młody je i podsypia bo te chwile niedługo mina więc chce sie tym teraz nacieszyc, juz teraz mi smutno ze tak szybko rośnie. Dzięki temu ze w domu jest ciszej to synek lepiej wszystko znosi. Czasami tez działa na niego pogoda jak jest paskudnie to bardziej marudzi. Pierwsze werandowanie to 5-10 min, spróbuj go ubrać i powerandowac mój sie za pierwszym razem uspokoił i zasna, świeże powietrze go pokonało, jeżeli bedzie płakał to go zabieresz do drugiego pokoju i werandowania sprobujesz następnego dnia. Tez siedzialam z biustem na wierzchu, małego rozbieralam do pieluchy i sie tak przytulalismy. Cieżko takiego malucha zrozumieć ale najważniejsze to go kochać, tulic i mieć cierpliwość. U nas bywało tak ze młody długo wisiał na piersi po czym dostawał czkawki i wtedy tez gryzl piastki. Nosilam go masowalam, czkawka przechodziła i wtedy znowu jadł.
  • marcowa_aprilla 23.02.13, 18:36
    dziękuje ci za rady, milo czytac spokojne rady bez bez krytyki

    mam nadzieje ze uda mi sie go powerandowac i w koncu wyjsc na spacer, do tej pory jechal dwa razy w foteliku i musial dostac smoczka bo plakał
    on generalnie uspokaja sie jak sie naje, nie sądze zeby to byl brzuszek
    w nocy czuje ze mleka jest jakby wiecej, albo bardziej tresciwe, mlody aktywnie je ok 1h i potem zasypia na 1h, w dzien podjada i podsypia, ale odlozony sie budzi, wiec caly dzien na rekach
    uwielbia go karmic ale nie moge zniesc ze placze z glodu, jak dostanie butelke to sie wycisza, ma otwarte oczy, da sie polozyc na brzuchu gdzie normalnie protestuje od razu, potem possie jeszcze piers i pospi te 2h, dlatego uwazam ze sie nie najada
    chcialam uciac butle drastycznie ale sie nie da, bo placze 5h i nie chce piersi :(
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • mruwa9 23.02.13, 18:54
    nie mam sily. Jestes totalnie ipregnowana na wiedze i dobre rady. Dostalas rady: wpakuj dziecko do chusty i nos w chuscie. W domu i poza domem. Zamiast butli proponuj piers. Niechec do piersi jest SKUTKIEM podania butli. Noworodek o istnieniu smoczkow nie wie, dopoki ktos mu go do dzioba nie wetknie. Gdybys znalazla sie na bezludnej wyspie, bez dostepu do mieszanki i smoczkow, to co bys zrobila? Jak bys uspokoila dziecko? Butla z mieszanka uspokaja, bo mieszanka jest ciezkostrawna i dziecko cala swoja aktywnosc skupia na trawieniu. Ale to nie oznacza, ze wlasnie to jest dla niego naturalne i dobre.
    To, ze chce byc na rekach albo chce ssac, jest absolutna norma dla wieku, a nie oznaka glodu. Dlatego warto zainwestowac w chuste i nosic w niej dziecko jak najwiecej. Dla uspokojenia, dla masazu, dla bliskosci. Nie odkladac do lozeczka.
  • marcowa_aprilla 24.02.13, 13:20
    nie masz sily bo mnie wcale nie czytasz, on nigdy nie spal w lozeczku, jest caly dzien na rekach moich, w chuscie go zaczne nosic po usg bioderek bo wczesniej nie wiem czy wolno w pozycji kolyski,
    piers mam na wierzchu 24h i ja proponuje a jak odmawia 2h to daje butelke

    butelka wczoraj byla jedna, 3 dni temu po 2, wczesniej po 4 dziennie, wiec chyba ide w dobrym kierunku i rady wykorzystuje?

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • siven1987 23.02.13, 19:44
    Mój dwa razy jechał samochodem, raz ze szpitala to przespal a drugi raz na kontrole to miałam trochę płaczu, smoka wypluwal, jechałem z nim sama nawet nie było jak go dotknąć, ale jak samochód był w ruchu to sie uspokajał i jakoś dalismyrade. W kolejce do pani doktor go nakarmilam(oczywiście pani doktor spóźniona 40 min wiec masa ludzi.) i wizytę i powrót do domu jakoś przetrwalismy. Mój nie znosi sieubierac wkurza go czapka, ale jakoś wychodzimy i zasypia w wózku. Tyle ze trzeba dość energicznie maszerować (dzisiaj teść go wziął na spacer jak sie zatrzymał to od razu uruchomiła sie syrena, ruszył szybko do domu młody zamilkl i zasnął. Chusta nie jest lekiem na cale zło mój tak różnie ale za długo nie posiedzi. Wiec to nie jest tak ze kawałek materiału rozwiąże sprawę. Ja tez tak mam ze w nocy aż cienkie z piersi a w dzień są miękkie. Dlatego młody wisi tyle zeby sie najesc. Mleko mamy szybko sie trawi. Nim zje to juz przerobi to co jadł przed minuta dlatego tyle czasu zajmuje dzieciom jedzenie. Myślałam ze mój tez placze z głodu ale bywa i tak ze powietrze go w brzuszku męczy albo baczki i wtedy nie chce ssac. Ile twój ważył jak sie urodził? Jaka była najniższa waga? Jaka przy wypisie? Jaka jest teraz? Głowa do góry karm nie stresuj sie obserwuj dziecko, waz je i sprawdzają np co 3-4dni jeżeli nie wytrzymasz raz na tydzień jak tam z waga. Jeżeli przyrasta to sie najada,a płacz ma inna przyczynę.
  • mad_die 23.02.13, 19:44
    czyli młody dostaje i butelkę i smoczka a Ty sie dziwisz, czemu on przy piersi sie nie uspokaja tylko płacze i czemu z piersi sie najeść nie może???
    to wybacz......
    jeśli nie chcesz karmić piersią to tego nie rób i juz
    a jak chcesz to zaakceptuj fakt, ze piersi sa od ssania nie smoczki i butelki, kilka dni poświęć na naukę ssania piersi - tak naukę bo śmiem twierdzić ze Twoje dziecko tego nie umie.... - a potem ciesz sie karmieniem piersią
    i juz
    sztuczne mleko można podać zawsze
    do kp powrót jest często niemożliwy.....

    --
    BadVista
  • chocolatemonster 24.02.13, 00:43
    Mam chwilę bo Mała właśnie zasnęła to napiszę Tobie dokładnie jak to było u mnie.W ciąży postanowiłam,że będę karmiła piersią. Nie kupiłam ani smoczka ani butelki.Nie poczytałam o kp bo uznałam,że natura mi pomoże(o święta naiwności). Poród indukowany.28 godzin.Mała dostawiona do piersi 30 min po porodzie.Pięknie zasysała. Na sali słowa położnej 'ale masz dużo siary!'. Ryk Małej non-stop. Co chwile przychodziła położna a ja pytałam 'co robię nie tak?. 'Cierpliwości,teraz masz tylko siarę,dostaniesz pokarm,Mała sobie podje to się uspokoi'.Zaciskałam zęby,Mała wisiała na mnie. Czekałam na ten pokarm jak na zbawienie.W drugiej dobie od porodu telefon-męża zabrało pogotowie. Wyłam ja,wyła Mała,pokarmu ni dudu. Przyszła położna z buteleczką Aptamilu.Ja,ze jej tego nie dam.W szpitalnej toalecie wisiał plakat 'jedna butelka może przekreślić twoje szanse na kp'.Ona,że muszę się przespać choć z godzinę bo padnę,Mała po Aptamilu spała 3 godziny. Mąż ozdrowiał,odebrał nas ze szpitala. Mała dalej wyła i dalej na mnie wisiała. Dzień i noc wycia jeśli piersi nie było w dziobie.Pokarmu ni dudu-przezroczyste 'coś' mi płynęło. Mąż załamany,że przez stres straciłam pokarm.Przyleciała teściowa-dokarmić! Skołowany mąż kupił mm,butelki i smoczka. Mała wypiła 30ml mm,następnie to 'oddała' i rozwyła się na dobre. Kolejna noc spędziłam z biustem w dziobie Kurczaka. Nazajutrz smoczek i plucie smoczkiem na odległość. Pierwsze ważenie i okazało się,że ten przezroczysty płyn spowodował,że moja córcia wróciła do wagi urodzeniowej w ciągu trzech dni!Zaczełam szperać w necie i trafiłam na to forum (i tylko dlatego jeszcze karmię i mam zamiar karmić dłuuuugo). Moje początki kp to czekanie przez tydzień na ten osławiony 'nawał',wrzeszczący noworodek,zastój,który sama 'wyleczyłam' i milion chwil zwątpienia. Bardzo pomógł mi mąż,który cały czas mnie pocieszał,gotował siemię lniane na obolałe sutki (nie wiem skąd on to wytrzasnął),mówił 'na pewno masz dobry pokarm!' i teściowa,która mimo rad sprzed stu lat gotowała,sprzątała i brała Małą na spacer.

    Dziewczyny mają rację,butelka i smoczek nie pomoga w kp a noworodek/niemowlę to wyjec.Niekoniecznie musi wyć z głodu. Przez 9mcy było mu ciepło,błogo i cicho a teraz atakuja go bodźce,Twoje poddenerwowanie też mu się udziela.
  • yumemi 23.02.13, 19:38
    > nie wiem jak przetrwac jego placze bez podania butli

    A co bys zrobila jakby nagle zabralo pradu i gazu?
    Poszukaj jakiegos sposobu, sporo Ci podalysmy. Ale na razie z tego co piszesz, caly czas podajesz butelke bo dziecko ssie piastki?
    Jesli tak bardzo chcesz dokarmiac, podawaj nie wiecej niz 10-20ml i nie butelka.. byle bez smoczkow.
    --
    -----------------------------------------
  • alfaxx 24.02.13, 11:12
    jesli chcesz karmic piersią to uporządkujmy, :
    - po pierwsze: wywal wszelkie smoczki bo one niszczą technikę ssania, trzeba popracowac nad prawidłowym ssaniem bo jeżeli ssie nieprawidłowo to się nienajada i jest głodne - warto by było pokazac się doradcy laktacyjnemu
    - po drugie: ustalmy fakty że dziecko płaczące godzinę, dwie, lub o zgrozo 5 godz. na pewno jest głodne i rzuci sie na butlę i zaśnie - to bez dwóch zdań.
    - nie wolno dopuścic do eskalacji płaczu, gdy juz widzisz, że robi się nerwowo przy piersi to działaj! mój jeden synek nie umiał zasnąc przy piersi jak juz był zmęczony: otulałam ciasno kocykiem, przytulałam do siebie mocno, "sz sz szyszałam" do ucha głośno i lulałam w przód i w tył energicznie jak odbijanie piłeczki, zasnął po 15-30 min. płaczu, chwilkę pospał czasem 15 czasem pół godz. i wtedy znów do piersi. natomiast drugi nie cierpiał owijania, rozbierałam do pieluchy, kładłam brzuszkiem na kolana, czasem nosiłam w pionie. potrafił sie drzec i 40 min. zanim coś zadziałało i wtedy na pewno do piersi nie chciał. troszkę wtedy można dokarmic żeby go zadziwic ale napewno nie butlą jak sie chce karmic piersią. ile razy słyszałam od męża i mamy że napewno głodne dzieci....
  • aga20.06 23.02.13, 20:04
    Jak urodziłam córeczkę nie miałam prawie wcale pokarmu.Bardzo chciałam karmić naturalnie, ale dziecko się nie najadało więc zaczełam dokarmiać.
    Byłam bliska rozpaczy bo dziecko miało 2 miesiące a pokarmu nie przybyło. Lekarz powiedział, że po 2 miesiącach niema szans na karmienie i wtedy poznałam kobietę która miała 5 dzieci. Poleciła mi mieszankę na zwiększenie pokarmu, którą sama stosuje. Podeszłam do tego sceptycznie, ale postanowiłam spróbować. Najpierw skonsultowałam jej skład z lekarzem(powiedział, że nie zaszkodzi dziecku, ale też nie pomoże). Ja jednak podjełam próbę i dzięki temu karmiłam moje dziecko przez dwa lata.Od momentu kiedy zaczełam pić zioła mineły 3 dni , przystawiłam małą do piersi a w drugiej ręce trzymałam butelkę( bo po opróżnieniu piersi dziecko było nie najedzone i zaczynało płakać) okazało się, że dziecko zasneło i wyglądało na najedzone. Tak było przez kilka dni. Mała przybierała na wadze, a ja upewniłam się, że te zioła sprawiły cud.
    Podaje przepis na mieszankę ziołową mlekopędną:
    -czarnuszka siewna 50g
    -bazylia 50g anyż 50g
    -koper włoski 50g
    -ziele rutwicy 50g
    -borówka czernicy 50g

    Wymieszać wszystko razem(najlepiej w szklany słoiku,aby można było zakręcić i mieszanka utrzyma świeżość).
    Codziennie 3 łyżki stołowe zalać 1 litrem wody. Taki wywar popijać przez cały dzień.
    Pamiętaj w sumie musisz wypić 1 litr dziennie mieszanki.Ale nie od razu wszystko na raz tylko w kilku porcjach.
    Zanim zaczniesz to stosować skonsultuj się z lekarzem, czy Twoje dziecko niema przeciwwskazań( to co pijesz ty pije dziecko.)
    Moim koleżanką pomogło, mnie również wierzę, że To też.
    Pamiętaj, że musisz wszystkie zioła wymieszać, bo każde jest ważne.
    ŻYCZĘ POWODZENIA. GŁOWA DO GÓRY. BĘDZIE DOBRZE:)
  • malasowa 23.02.13, 22:32
    Pewnie się tu narażę nie jednej osobie, ale jak czytam to co piszesz to przypominam sobie co sama przeżywałam jak zaczynałam karmić. Też bardzo chciałam karmić piersią, a mleka nie było. Teorię odnośnie karmienia miałam w jednym paluszku i starałam się do wszystkiego stosować, a mimo to miałam mniej więcej taką samą sytuację jak Ty. Co 3 dni byłam w poradni laktacyjnej dokarmiałam strzykawką, kubeczkiem, taka rurką przyczepiona do sutka miało to być tak, że niby leci z piersi. Robiłam wszystko co zalecała doradca i pediatra i nic mały cały czas płakał. Kiedy Młody miał 3 tygodnie pediatra stwierdziła musi pani dokarmiać więcej, dziecko nie może być głodne wtedy zaczęłam dokarmiać butelką. Kiedy Młody miał miesiąc pani w poradni laktacyjnej stwierdziła, że czasami tak bywa że pokarmu nie ma i niestety nic na to nie poradzimy. Ja nadal walczyłam w sensie Młody jadł z butelki, a potem go przystawiałam do piersi i tak sobie leżeliśmy i On ciumkał. I w końcu coś się odblokowało kiedy Młody miał 6 tygodni odstawiłam butelkę i karmiłam go do roku.
    Nic na siłę. Dziecko nie może być głodne to nic dobrego nie przyniesie, ani jemu ani Tobie wykończysz się psychicznie i fizycznie, pamiętam siebie z tamtego okresu, pamiętam to poczucie winy i te myśli, że wszyscy karmią, a ja nie choć tak bardzo tego chcę.
    Zaakceptuj najpierw to, ze butelka to nie koniec świata, wyluzuj, a wtedy wszystko się unormuje a nawet jeśli nie to i tak to nie będzie oznaczało końca świata.
  • yumemi 23.02.13, 23:00
    eż bardzo chciałam karmi
    > ć piersią, a mleka nie było. Teorię odnośnie karmienia miałam w jednym paluszku
    > i starałam się do wszystkiego stosować, a mimo to miałam mniej więcej taką sam
    > ą sytuację jak Ty. Co 3 dni byłam w poradni laktacyjnej dokarmiałam strzykawką,
    > kubeczkiem, taka rurką przyczepiona do sutka miało to być tak, że niby leci z
    > piersi. Robiłam wszystko co zalecała doradca i pediatra i nic mały cały czas p
    > łakał.

    Pytanie co rozumiemy pod pojeciem 'glodne dziecko'.
    Jesli mamy dziecko ktore nie mialo zadnego kontaktu ze smoczkami, ssie co 1-2h od momentu przyjscia na swiat, ssanie nie boli, dziecko ssie pieknie, robi kupki, sika i nie przybiera - mamy problem.
    Pozostale sytuacje to zwykle nie jest glodne dziecko, tylko dziecko ktore po prostu nie umie ssac.
    --
    -----------------------------------------
  • chocolatemonster 24.02.13, 00:54
    No i jeszcze te teksty sprzed 'stu lat': za słaby pokarm,za mało. Ostatnio dzwoniła do mnie koleżanka,która urodziła pięknego chłopca dwa dni po moim porodzie. Zdziwiona,że ja nadal karmię (!). Sama od razu stwierdziła,że ma za mało pokarmu 'dla chłopaka. Inna urodziła córeczkę (4500 bodajże). Mówi mi,że ma tyle pokarmu,że nie nadąża z przebieraniem bluzek ale dokarmia mm bo 'taką wodą się dziecko nie naje'.
  • aga20.06 24.02.13, 12:23
    Zgadzam się z Tobą, że karmienie butelką to nie koniec świata(dopiero teraz po latach to zrozumiałam), ale karmienie naturalne daje w przyszłości korzyści dziecku.
    Trzeba pamiętać, że mały ma dwa tygodnie a nasza koleżanka pisze, że ma mało pokarmu. To może oznaczać, że dziecko potrzebuje więcej z racji tego że urosło a organizm kobiety jeszcze nie zwiększył produkcji mleka. Trzeba trochę czasu, aby się przestawił i więcej stymulacji odciągaczem.
    Rozumiem Ją bo prawie każda chce z nas karmić naturalnie, jeżeli się nie załamie da radę.:)
  • prosiaczek.futrzaczek 24.02.13, 14:12
    Miałam podobny problem na początku, ale udało się i karmiłam 1,5 roku. Synek był chyba trochę za późno przystawiony po cc, nie umiał ssać piersi, zlizywał cieknącą ze mnie siarę, ale nie potrafił chwycić piersi i się denerwował, ja niestety razem z nim. Dokarmiałam własnym pokarmem i mm po palcu, teraz wiem, że dokarmiałam za dużo. Uspokoiłam się po przyjeździe do domu, miałam już nawał i dokarmiałam tylko swoim (coraz mniej) po długich sesjach przy samej piersi, zaczynając od piersi, którą mniej lubił. W końcu synek załapał, jak ssać. A ja już miałam takie schizy, że cała lodówka była zawalona moim odciągniętym mlekiem ;). Życzę powodzenia i spokoju, wiem, jakie to potrafi być trudne.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/o148px9imc72s0li.png
  • agus7 25.02.13, 10:14
    Watek sie bardzo rozbudowal, a nie ustalilismy w zasadzie jak dziecko przybiera na wadze i przy jakim poziomie dokarmiania. Napisz jaka ma wage urodzeniowa, spadkowa i jakie kolejne wazenia. Smoczki i butelki wyrzuc. Na spacer spokojnie mozesz isc, zaloze sie ze w wozku dziecko blogo zasnie, bo "odurzy" go swieze powietrze. Nakarm (PIERSIAMI) pod korek, ubierz i wyjdz. Mrozow teraz nie ma (chyba ze mieszkasz poza PL). Mozesz wniesc spiace dziecko w gondoli i bedzie kontynuowac drzemke w domu - ja tak robilam.
    --
    http://lpmf.lilypie.com/QhY3p1.png
  • marcowa_aprilla 25.02.13, 10:30
    waga urodzeniowa 3.840, w 2 dobie jak nas wypisali 3.490
    po 2 tyg wazy jakies 3,8 - 3,9 wazony na domowej wadze

    dokarmiany byl 4x60ml w tym czasie, teraz schodze do 1 - 2 butelek na dobe


    ze spacerem to jest tak ze zaczyna strasznie plakac przy ubieraniu i dlatego boje sie wyjsc z nim takim rozdartym na dwor, 3 razy jak musielismy gdzies jechac to dostal smoczka i spal cala droge ,
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • siven1987 25.02.13, 11:02
    Płacze przy umieraniu bo mu gorąco. Mój nie znosi czapki dlatego zakładam mu ja na klatce a zapinam w windzie zeby sie nie spocil. U nas dzisiaj jedzenie idzie od 6 rano. Były dwie 20min przerwy jak przysnal a tak cały czas wisi. Wczoraj pojechałam z nim do teściów sama niestety fotelik z tylu on w ryk i miałam taka syrene przez pól drogi bo nie dałam smoka, chociaż i tak by wyplul. Ze spacerami jest różnie raz zaśnie innym razem trzeba wracać galopem bo płacze jakby go ze skory obdzierali. Mój chusty nie lubi wiec nie bardzo da sie zmienić formę spaceru. Ja mam wrażenie ze my non stop mamy jakiś kryzys laktacyjny. W dzień cały czas na cycu, w nocy to ja go karmie przez sen bo piersi jak kamienie a mleko leci strumieniami. Żadnej logiki w tym nie ma trzeba zaakceptować zaistniała sytuacje, taki model mi sie dostało gwarancja nie obejmuje zwrotów, instrukcji obsługi nie zalaczyli wiec człowiek powoli sam sie uczy jak to działa.
  • marcowa_aprilla 25.02.13, 10:24
    od 2 dni udalo sie zejsc do 1 butelki, wczoraj juz myslalam ze uda sie bez, ale nie dalam rady.
    od rana bylo super, synek jadl i spal, od 11 do 14 byl aktywny, jadl co chwile, w przerwie udalo mi sie go powerandowac
    od 14 do 17.00 spal, az sie balam ze tak dlugo, potem do 20 jadl i drzemal
    od 20 zaczal sie maraton, caly czas chcial ssac, ale po chwili sie odrywal i plakal,ssanie bolalo, szarpal i ciagnal brodawki a polykania nie slyszalam, noszenie nie pomagalo, gryzł piastki caly czas zapamietale i trzasł głowka na boki. dałam rade do 1 w nocy, piersi wymeczone, dostal butle 60ml, uspokoil sie, przysnal na 1h, znowu do piersi, jadł godzine i potem zasnal na 3h, o 5 znowu piers jakies pol h i pospal 2h, wtedy non stop piers az do teraz, z drzemka na podroz autem pol h

    powiedzcie mi prosze gdzie robie blad, co powinnam zrobic inaczej

    po tym maratonie ja bylam wykonczona, wsciekla na siebie i niego i znowu na siebie ze co ze mnie za matka co sie wscieka na niemowle
    ogolnie mam wrazenie ze mleka sa rozne ilosci w ciagu dnia, wczoraj mi normalnie cieklo z rana, mlody az raz ulal a dzis czuje ze jest sucho i mlody po ssaniu pol h placze ze chce jescze :(
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • agus7 25.02.13, 10:38
    Ja rozumiem rozregulowane hormony w pologu, utrudnione myslenie w stanie wyczerpania i niewyspania itd. ale przeciez w jakiejs 3/4 z ponad 100 postow w tym watku piszemy Ci ze blad polega na PODANIU BUTLI. Dopoki podajesz butle musisz liczyc sie z cyrkami przy piersi, a nawet z kompletnym odrzuceniem kp na rzecz butli. Jesli MUSISZ dokarmic, zrob to bezsmoczkowo.
    Wazenie na domowej wadze sie nie liczy, zwaz dziecko na golasa na wadze niemowlecej.
    Dla jasnosci - mialam kilkumiesieczne jazdy pt za malo pokarmu i wieczne wrazenie ze mlody nie lyka itp. To wszystko bylo w mojej glowie. Wyrzuc butle i uwierz w swoje piersi. Czy jak patrzysz na kran to masz wrazenie ze w rurach jest duzo wody? a jak nie dokrecisz kranu to w rurach jest wiecej wody niz wtedy gdy kran jest szczelnie zakrecony?? O ilosci mleka powiedza Ci wylacznie przyrosty dziecka!
    --
    http://lpmf.lilypie.com/QhY3p1.png
  • marcowa_aprilla 25.02.13, 10:48
    ja czytam ale powiedzcie mi konkretnie co mam zrobic po tych 4h na piersi, kiedy ja wysiadam, piersi bola, dziecko rozdraznione i glodne, noszenie, przewijanie, nie pmaga, placze coraz bardziej, przystawione uspokaja sie, bo tego wlasnie chce, poczym jak po paru minutach nie leci to sie odrywa z wielkim placzem.....


    mam to ciagnac az padnie on albo ja z wyczerpania? co konkretnie mam zrobic jak on chce jesc i na bank wyczuwa moj nastroj, a mleko slabo leci bo nie slysze przelykania....
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • alfaxx 25.02.13, 10:51
    odczep się od tego przełykania! u moich dzieci przełykanie słyszałam tylko wtedy jak mleko ich zalewało i nie zdążyli przełykac, a tak żadnego przełykania nie słyszałam nigdy. a mleko raz leci szybciej - rano, a wieczorem wolniej to sprawa hormonów i dziecko musi się mocniej napracowac. przyzwyczajone do butli nie chce pracowac i stad nerwy
  • agus7 25.02.13, 11:00
    A jestes wtedy sama w domu? Bo moze po takim 4h maratonie tata uspi np. w wozku, rozku albo w chuscie? a Ty oblecisz sobie blok ze 3 razy dookola? sprawdzone i dziala.
    Polecam tez muzyke i cwiczenia relaksacyjne.
    --
    http://lpmf.lilypie.com/QhY3p1.png
  • marcowa_aprilla 25.02.13, 11:43
    tata nienie da rady go uspic inaczej niz piersia, tak mysle, chyba ze bedziemy go nosic i bujac do wyczerpania a tego nie chce zeby plakal tak dlugo az padnie

    specjalnie wam napisalam przykladowy dzien zebyscie wiedzialy ze on jest caly czas na piersi kiedy tylko chce, ja nie oczekuje ze kazdy dzien bedzie taki sam i on mi bedzie spal zawsze od konkretnej godziny do konkretnej, ale jak placze 4h bo glodny a piersi az pala po całym dniu w buzi to nie umiem byc taka twarda jak wy, podziwiam was ze w takiej sytuacji zachowujecie spokoj

    piszecie ze przyzwyczail sie do butli i stad protesty , pytanie ile czasu zajmie zanim zapomni?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • agus7 25.02.13, 12:13
    marcowa_aprilla napisała:

    > ale jak placze 4h bo glodny a piersi az pala po całym dniu w buzi to nie umiem byc taka
    > twarda jak wy, podziwiam was ze w takiej sytuacji zachowujecie spokoj

    zeby wiedziec czy placze z glodu musialybysmy znac przyrosty wagowe.
    wierz mi ze bylam w identycznej sytuacji. Dziecko oczywiscie nie plakalo z glodu, lecz z "bolu istnienia". po takim maratonie tata z dziadkiem uspili mi go "przypadkiem" w wozku i spal 2-3h. a jeszcze raz przypomne ze wciaz karmie, a moje dziecko nie dostaje zadnego mm.

    > piszecie ze przyzwyczail sie do butli i stad protesty , pytanie ile czasu zajmi
    > e zanim zapomni?

    Im szybciej wywalisz butle, tym szybciej zapomnicie o niej OBOJE.
    --
    http://lpmf.lilypie.com/QhY3p1.png
  • marcowa_aprilla 25.02.13, 12:29
    napisałam wyzej, ze w 2 tyg odzyskal urodzeniowa , nie mam wagi niemowlecej wiec nie wiem co do grama
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • mad_die 25.02.13, 13:52
    To idź go zważyć do przychodni, takiego malucha trzeba jednak ważyć tak z raz na tydzień lub dwa, żeby wiedzieć, czy wszystko jest ok.
    Jak sika i kupy robi? Musi mieć przynajmniej te 6 mokrych, ciężkich pieluch dziennie.

    A swoją drogą, piszesz, że dajesz tylko jedną butelkę dziennie, ale na forum butelkowym radzisz się, jaki sprzęt kupić - więc ja się pytam, chcesz karmić piersią czy nie? Bo jak nie, to powiedz wprost, nikt tu sobie palców na klawiaturze łamać nie bedzie, pisząc Ci po raz tysięczny, żeby butelki nie podawać, smoczków nie dawać, tylko dobrze do piersi dostawiać i po prostu z dzieckiem odpoczywać, przy piersi.

    Łykania nie musisz słyszeć, ważne, żeby ruchy żuchwy widzieć - jak żuchwa chodzi cała, mocno, miarowo, powoli, to dziecko ssie i je.
    Jak się dziecię znudzi na jednej piersi to daj drugą, trzecią, czwartą, piątą a potem daj tacie do noszenia, przewinięcia, pobujania. I za chwilę znowu do piersi.
    Jak taty nie ma w pobliżu, to dokarm, owszem, piersią. A jak już nie wyrabiasz, to daj sztucznego, ale strzykawką lub kubeczkiem, i nie w ilości 60ml a 20-30ml, tak na "uspokojenie" i potem znowu do piersi.
    Jak dziecko ssie?
    Tak:
    www.nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=124:good-drinking&catid=6:video-clips&Itemid=13
    To dobrze, tak ma ssać.

    --
    BadVista
  • siven1987 25.02.13, 14:15
    Trzeba go po tych 4h znowu do piersi odstawić. Ciężkie to ale tak trzeba. U mnie wszyscy sie madrza daj mu butle jak tak cię ciągnie, pewnie masz za mało w piersiach. Ja sie pytam jak mogę mieć za mało jeżeli w nocy muszę młodego budzić co chwile zeby possal bo mnie aż bolą i jak kamienie sie robią. To co w nocy pokarm jest a w dzien nie? Tak sie nie da. Jest zawsze a młodego aktywność polega na jedzeniu. Jednego dnia mąkę sie w 1h i bedzie spał, drugiego dnia wisi cały czas śpi tylko przy mnie i to góra 5 min. Dzisiaj u na deszcz pada to i ciśnienie do kitu to młody wisi na cycku non stop. Teściowa wpadła na moment i mówi zeby mu butle dać to zaśnie. Ale to nie o to chodzi. Trzeba zaciągnąć zeby i dalej karmić musi sie nam w końcu rytm ustabilizować to tylko kwestia czasu.

    Wyrzuc ta butelkę i dawaj mu z cyca. Zagryz zeby tak wyglada macierzyństwo. Ja chce małego karmić jak najdłużej po tym jak poczytal to forum. Wiem tez dzięki temu ze większość niedogodności z tym związanych mija po 3 miesiącu. Mi zostało jeszcze z 1,5 miesiąca takich zabaw, tobie trochę wiecej, ale powiem ci jedno - głupio tak jest sie poddać na starcie! Kup wagę, ja najpierw twierdzilam ze to zbędny wydatek ale Polozna powiedziała zby kupić to będę spokojniejsze tym bardziej ze młody nie był duży. I teraz wiem ze to był dobry zakup. Wiem ile przyrasta i nie muszę z nim nigdzie latać.
  • marcowa_aprilla 25.02.13, 14:39
    jest tyle pieluch, chociaz jak zmniejszylam butle to mniej, do przychodni nie chce isc bo tam mnostwo chorych dzieci

    o butelki pytalam w chwili zalamania jak juz myslalam ze sie poddam, jak widac walcze i jest poprawa

    daje po 15 piersi i sie nie najada, cały dzien mam go na rekach, noszony rozplakuje sie jescze bardziej, chce do piersi poczym irytuje sie ze slabo leci

    przystawiac umiem i maly chwyta dobrze, 2xtyg widzi go polozna i mowi ze dobrze ssie
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • mad_die 25.02.13, 15:30
    Nie może być mniej pieluch mokrych, nie u tak małego dziecka!
    I jeśli po zmniejszeniu sztucznego mleka mniej sika, znaczy, że nie umie się z piersi najeść, a gadanie położnej można sobie wsadzić - zwykłe położne środowiskowe się na kp znają tak, jak na fizyce kwantowej - wiem, że coś takiego jest, ale z czym to się je, to nie bardzo już... Więc położnej w kwestii karmienia nie słuchaj, lepiej idź do doradcy laktacyjnego, ale z certyfikatem lub doradczyni LLL. Skąd jesteś?
    Popatrz również na te filmy, jak mały ssie i jak go do piersi dostawiasz. Tam masz również pokazane, jak dokarmić BEZ użycia butelki:
    www.nbci.ca/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=6&Itemid=13
    --
    BadVista
  • marcowa_aprilla 25.02.13, 16:08
    to co mam zrobic jak jest mniej pieluch???
    do doradcy mam 50km, troche mam problem teraz zeby dojechac
    doradca widziala mnie w szpitalu i nie podwazała techniki dostawiania

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • mad_die 25.02.13, 20:08
    Karmić co 2.5-3h max, każda pierś po minimum 20 minut ssania efektywnego, czyli tego good drinking z filmu z linka wyżej.
    W nocy co 3-4h karm, budź jak śpi, pobudzaj do ssania.
    Smoczków i butelek nie dawaj.
    Dobrze dostawiaj do piersi:
    nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=75:when-latching&catid=5:information&Itemid=17
    Jak zje, efektywnie, te kilka piersi, to dla pewności podaj mu na razie po każdym karmieniu 20-30ml swojego odciągniętego mleka lub sztucznego.
    I idź zważyć dziecko, kup wagę do domu, pożycz z poradni/od koleżanki itp. lub idź do tej przychodni.
    Podstawa to dobre ssanie, jak będzie ssał dobrze, to się z piersi naje. Jak nie będzie ssał, to nawet jakbyś na głowie stanęła - się nie naje.

    --
    BadVista
  • marcowa_aprilla 25.02.13, 20:37
    wage kupilam wlasnie na al , na piersi on jest non stop a nie co 2-3h
    martwie sie, dzis poczulam metaliczny zapach z buzi synka, czy to jakis objaw ze malo pije?

    ssie ładnie, zuchwa pracuje, ale dzis ja czuje ze mleka malo, od rana wisi na piersi, mial 3 drzemki pol h


    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • mad_die 25.02.13, 21:10
    Spokojnie, waga Ci powie, czy się najada czy nie. Na nic innego nie patrz :)
    Zważ małego i zamelduj :)

    --
    BadVista
  • aga20.06 26.02.13, 12:00
    Weź pod uwagę to co ty jesz.Jeżeli mały ma metaliczny zapach z buźki to może być wynikiem tego co zjadłaś wczoraj.Np. czosnek?
    Po za tym piszesz, że chce cc a później odrzuca go i się denerwuje.Ja miałam to samo okazało się, że dziecko nie tolerowało zapachu perfum, które używałam. Może u Ciebie jest podobnie(jakiś kosmetyk o silnym zapachu?).
    Wiem, że początki są trudne. Z każdym dniem będzie lepiej.
  • alfaxx 25.02.13, 10:49
    podbijam przedmówczynię! piszemy ci wkółko co jest źle a Ty nadal swoje... mleko masz i już, dziecko to nie automat i robot, kazdy dzień jest iiny a Twoje nerwy odbijają się na laktacji i na maluchu. wyluzuj, wyrzuc butle i karm po prostu jak najczęściej. przecież to maleństwo ma dopiero 2 tygodnie na Boga! musi sie nauczyc życia
  • mruwa9 25.02.13, 20:52
    poszukaj na forum watkow o wieczornym odrykiwaniu niemowlat (nie wiem, kto wymyslil to haslo, beznadziejne, swoja droga).To, co opisujesz, jest NORMALNE. Zdecydowana wiekszosc noworodkow i malych niemowlat tak sie zachowuje wieczorami. odreagowuja bodzce calego dnia i tyle. To minie. Zawsze mija. Rano: Dr Jekyll, wieczorami Mr Hyde.
    To, co musisz ze swojej strony robic, to kontrolowac wage dziecka ( u noworodka co najmniej raz na tydzien, potem rzadziej). Pamietajac, ze wazenie zawsze na golasa, najlepiej zawsze na tej samej wadze. Poradnia D dla dzieci zdrowych powinna byc oddzielona od poradni dla dzieci chorych, wiec nie powinno istniec ryzyko zlapania w poczekalni infekcji.
    Ja wytlumaczyc zachowanie dzicka? Bol egzystencjalny..
    To zupelnie normalne zachowanie w tym wieku, wiekszosc nowrodkow tak ma. Zamiast z tym walczyc, mozna sie do takich wieczorow logistycznie i psychicznie przygotowac. Na przyklad: zaniechac wieczornych spotkan towarzyskich przez jakis czas (kilka tygodni to chyba nie dramat?) , samej wziac kapiel wczesiej w ciagu dnia, wieczorem przygotowac sobie przekaski, picie, wskoczyc w pizamke, przyciemnic swiatlo, zrobic nastroj , przygotowac filmy (niezbyt ciezkie), rozsiasc sie w fotelu z dzieckiem przy piersi. Albo polozyc w lozku i pojsc spac wczesnie, albo przynajmniej starac sie zasnac podczas karmienia na lezaco. Nie robic sobie ambitnych planow na wieczor (pranie, prasowanie, impreza u tesciowej), tylko nastawic sie, ze oglaszacie wczesnie cisze nocna, zmierzacie pomalu do lozka.
    Kontroluj wage dziecka, bo tylko i wylacznie ona swiadczy o tym, czy dziecko sie najada. NIE swiadczy o tym: wielkosc, wyglad, konsystencja piersi, NIE swiadczy czestosc i dlugosc karmien, zachowanie dziecka przy piersi. Bo akurat to sie ma prawo zmieniac nieustannie, wielokrotnie, we wszystkich kierunkach.
    Pamietaj, ze wazenie dziecka zawsze na golasa (zadne bodziaki, zadne pampersy, takie pomiary mozna o kat tylka potluc) i najlepiej zawsze na tej samej wadze.
  • marcowa_aprilla 25.02.13, 21:28
    dzieki, ja jestem cala dla niego 24h, nigdzie nie chodze, natomiast najgorsze ze ja wieczorem padam na pysk a on nawet 3 minut na piersi nie usiedzi, a poza tym takie akcje ma o roznych porach i czasem butla jest o 16, czasem o 20 a czasem o 24
    dzis akcja byla od rana w zasadzie, spal prawie nic, mam nadzieje ze w koncu padnie i przespi chociaz 2h bo ja sie trzymam ostatkiem sil

    waga kupiona, bedzie w srode
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • mruwa9 25.02.13, 21:41
    staraj sie karmic na lezaco, i korzystaj z kazdej takiej okazji, zeby zlapac troche snu. Mozna niezle sie wyspac, zliczajac kilka drzemek w ciagu dnia i kladac sie z dzieckiem w lozku o 18-19 wieczorem.
    Pokojowymi metodami nie da sie cudownie zmienic potrzeb noworodka W tym duecie to ty musisz byc ta elastyczna, ktora sie dostosowuje.
    Radze ci: wskocz w pizame chocby o 18, gdy twoj facet wraca do domu. Wykap dziecko, polozcie sie w lozku, karm na lezaco, sprobuj zasnac.Gdy dziecko zaczyna sie awanturowac, tata moze sie wykazac: podniesc, ponosic, uspokoic dziecko. Ty sobie drzemiesz w lozku. Gdy mlode uda sie uspokoic, moze ci je polozyc przy piersi.Ty nadal spisz/odpoczywasz.
    Wiesz, ile snu i odpoczynku mozesz w ten sposob zlapac?
    To nie karmienie cie wykancza, tylko walka z wiatrakami, czyli z dzieckiem, brak akceptacji jego zachowania, poczucie uwiazania. To wszystko da sie zmienic: jesli zrozumiesz fizjologie oraz potrzeby swojego dziecka, to i je zaakceptujesz, jako klasyczna i typowa dla wieku przypadlosc. Poczucie uwazania mozna zmniejszyc, dzielac sie opieka nad dzieckiem z partnerem.On nie moze dziecku dac piersi, ale moze nosic, kapac zmieniac pieluchy, zabawiac.
    Po prostu kontroluj wage,tylko ona prawde ci powie, nie wieczorne cyrki.
  • marcowa_aprilla 25.02.13, 21:52
    problemem jest ta pozycja lezaca bo nie widze jak on chwyta i nie umiem tego kontrolowac. poza tym w 3 minuty sie nie wyspie

    tata jest super w podawaniu butli, noszenie i proby uspokajania nie pomagaja, pomaga danie piersi ktora niestety gryzie i odrzuca bo za wolno leci :(
    w dobrych momentach dnia jest vsuper, mlody ssie, przysypia a ja nie umiem bo wiem ze zaraz sie obudzi :(
    wieczorem jestem padnieta i wtedy zasy[piam nawet na minute

    moja psychika wysiada, chyba zbyt ambitny plan sobie zalozylam, ta jedna butla w ciagu dnia na razie jest nie do przejscia, a moje nerwy udzielaja sie dziecku.
    musze zebrac sily i sprobowac za dzien, dwa....


    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • siven1987 25.02.13, 22:05
    Wszystko jest do przejścia mój dzisiaj miał festiwal marudzenia jak tylko nie był przy cycku. Zasypial na mnie nawet nie było kiedy sie wysikac. Spał góra po 10 min. Teraz dalej je a to juz 22,a my dzisiaj tak od 6. Jutro mam szczepienie jak mu sie marudzenie skumuluje to ja nie wiem co jutro zrobię. Dzisiaj pare razy miałam ochotę dać mu butelkę albo chociaż smoczek, ale jakoś sie powstrzymalam. Musisz sie w sobie zaprzec i nie odpuszczac chociażby sie walilo i palilo. Wtedy wywalisz ta ostatnia butle na śmietnik.
  • mruwa9 25.02.13, 22:55
    problemem jest twoja obsesja na punkcie karmienia i butelki. Zafiksowalas sie na amen , ze bez butelki sie nie da i nie przyjmujesz do siebie zadnych innych opcji. I nie chodzi o nasze rady, ale o to, abys sie sama , na spokojnie, zastanowila, co w danej sytuacji (pomijajac kwestie nieszczesnej butelki) da sie zmienic, zeby ulatwic sobie zycie. Nie zycie za miesiac, ale dzisiejszy wieczor. I dzisiejsza noc. Bezbutelkowo. Jakie inne opcje mozna rozwazyc. Taka mala burza mozgow by sie przydala.
    Nie ma nic niezwyklego w zachowaniu twojego dziecka. Kazda z nas przez to przechodzila. Wiele- kilkakrotnie. Nie masz pojecia, jak szybko sie to zapomina. To TYLKO kilka tygodni wieczornych cyrkow. Potem beda inne cyrki. I jeszcze inne. I tak przez cale zycie z dzieckiem, dopoki nie stanie sie samobiezne.
    Nie musisz wiedziec, jak dziecko chwyta piers na lezaco. Mozesz dziecko karmic pod gorke, kladac je sobie na piersi, ono twarza do dolu. Poradzi sobie swietnie samo. Lezac na boku mozesz za plecami dziecka polozyc zrolowany kocyk, rogal do karmienia, jesli masz, czy jakakolwiek poduszke. Zeby dosunac dziecko do piersi, zeby sie nie odturlalo, a ty zebys nie musiala go caly czas trzymac.
    Na sposoby sa sposoby. Tylko ruszyc glowa i uruchomic wyobraznie.
  • marcowa_aprilla 26.02.13, 09:31
    pozycja na leżąco jest dobra jak mlody juz wstepnie najedzony i go odkładam i wtedy daje piers zeby possał i zasnął
    jak przebudza sie głodny to sie odrywa i musze nakarmic na siedząco, wtedy ladnie je

    nie wiem dlaczego tak sie dzieje, poza tym ma przytkany nosek wtedy, probuje sie odchylac i jego ale słysze ze ciezko sapie i sie denerwuje
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • mad_die 26.02.13, 09:39
    Nosek nie może być przytkany, broda powinna być w pierś wtopiona, nos powinien lekko odstawać, stykać się tylko z piersią. Jeśli tak się nie dzieje, to znaczy, że jednak młody nie do końca dobrze łapie pierś, a Twoje odchylanie jeszcze pogarsza sytuację - i kółko się zamyka. Bo złe chwytanie piersi powoduje złe ssanie, złe ssanie, powoduje złą stymulację piersi, a co za tym idzie - dziecko się najeść nie może - bo nie umie. Lub Ty mu to utrudniasz...
    I powtarzam, butelka i smoczek mu w tej nauce ssania piersi nie pomogą.

    Możesz zaczynać karmienie na siedząco, po czym po chwili zsunąć się z poduszki i położyć ze ssakiem u piersi i niech sobie dalej ssie.
    Ale zanim będziesz tak robić, to jednak może naucz się go dobrze do piersi dostawiać, wg tej instrukcji:
    nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=75:when-latching&catid=5:information&Itemid=17
    No i pilnuj, żeby ssał tak, jak filmie o good drinking:
    www.nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=124:good-drinking&catid=6:video-clips&Itemid=13
    --
    BadVista
  • marzena190184 25.02.13, 14:58
    Ja cię naprawdę rozumiem i tez dokarmiałam synka iwczorem bo jakos nie maiałam pokarmu. Poprostu twoja laktacja się jeszcze nie unormowała. Wieczorem piersi miałam puste jak nic. Ale okazało sie że mój mały nie toleruje mleka krowiego musiałam walczyć o to by nie dać mu już butli. To też było powodem jego wyginania się przy piersi - krowie mleko po którym bolał go brzuszek (nawet jak wypiłam ja). A że był leniuszek i nie chciało mu się ciągnąć bo nie kleciało mu od razu maż nosił go na rękach a ja prowokowałam swoje piersi do takiego mrowienia i szybszego wypływu mleka ( na pewno to czujesz). Głaskałam sutki, pocierałama o pieluszkę. teraz wszystko się unorowało i jest ok. trwało to ok.3 tyg.
  • marzena190184 25.02.13, 22:39
    swoją droga podziwiam cie że przez 4 godz. potrafisz znieść płacz dziecka z głodu. Jeśli jest głodne to podaj mu po prostu mm. Nie możesz przecież głodzić swojego dziecka. Ono bedzie szczęsliwe jeśli będzie najedzone. I nie przejmuj się. Skoro dajesz teraz tylko jedną butelkę dziennie to znaczy że wszystko idzie w dobrym kierunku. Tylko nie wmawiaj sobie że nie masz pokarmu bo będzie jeszcze gorzej. Ja ściągnęlam sobie po karmieniu małego i przy takim mrowieniu, szybszym wypływie trochę mi poleciało i właśnie wtedy zrozumiałam że mogę go wykarmić. to też siedzi trochę w naszej psychice. Może twój mały po 4 godz. płaczu jest już tak wymęczony że trudno ciągnie mu się piers a lepiej leci z butelki. Nie matrw się bezie dobrze.
  • mruwa9 25.02.13, 22:47
    ja tez nie rozumiem, dlaczego sie pozwala dziecku na 4godzinny placz, zamast po prostu zatkac jego dziob piersia... Proste i skuteczne.
  • marcowa_aprilla 26.02.13, 09:28
    nie wytrzymam z tobą mruwa, caly czas mu piers podtykam a on ją chwyta, zasysa, po czym zaczyna szarpac, ciągnąć i po chwili wypluwa i placze i tak w kolko przez 4h

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • mad_die 26.02.13, 09:32
    No to może mu nie podtykaj? Nic na siłę.
    Poczekaj, aż sam zawoła - zacznie kręcić główką, szukać piersi, dziobać nosiciela i się w niego wczepiać jak małpka lub odpychać się od niego wręcz.

    Poza tym, to co opisujesz, to SKUTEK podania butelki i smoczka w tak młodym wieku, kiedy ani laktacja nie jest ustabilizowana ani technika ssania niedopracowana... i pani położna na takie zachowanie tez mówi, że dziecko dobrze ssie?

    Mężowi to zleć prace domowe, przewijanie i noszenie dziecka, a karmieniem zajmij się TY.
    Dokarmianie można przeprowadzić BEZ użycia smoczka i butelki i jest ono tak samo skuteczne, a nawet bardziej, bo nie zaburza ssania u dziecka.

    --
    BadVista
  • siven1987 26.02.13, 09:46
    Może ten jego płacz nie wynika wcale z głodu. Moze mu za ciepło albo za zimno, albo coś go boli, moze jest zmęczony i nie wie jak sobie z tym poradzić. Ssanie piastek nie zawsze znaczy ze dziecko jest głodne. Mój czasami bierze piastke do buzi jak sie go nosi zachlipie i zasypia w ten sposób. U nas jak zaczyna dziobac i szukać piersi to wtedy jest głodny. Raz z rozpędu próbował złapać mojego teścia za pierś kiedy ten go nosił.
    U mnie mały tez sie czasami odrywa od piersi bo jej nie chce bo nie głodny, a czasami za mocno leci i nie nadąża z lykaniem to tez jest zły. Czasami nic mu sie nie podoba o płacze zeby rozładować emocje. My tez czasami chcemy sie wypłakac to co sie dziwić małemu dziecku?
  • misiu.stefan 26.02.13, 10:24
    Pewnie zostanę zbesztana za to co napiszę, ale uważam, że jeśli maleństwo potrzebuje tej jednej butli wieczorem to powinnaś mu ją dawać. Przez cały dzień synek jest na piersi i uczy się ssać. Jeśli Ty będziesz wykończona i zdołowana to odbije się to negatywnie na dziecku.

    Wszyscy mówią, że podanie butl to już koniec kp - ale np. Moja siostra dokarmiała synka mm przez pierwszych 5 miesięcy i od 6 miesiąca byli tylko na cycu aż do roku i 7 miesięcy, a odstawiła go sama bo miała jeszcze pokarm i mały chciał cyca. Najpierw dokarmiała go 3 butlami na dobę, a później jedną, aż w końcu wcale.

    Ja ciągle walczę o kp - każde karmienie cycem jest dla mnie jak małe zwycięstwo, jednak gdy młody domaga się więcej mleka, nie chce już ssać piersi a ja nie mogę nic odciągnąć laktatorem to daję mu mm.

    Ja chcę karmić piersią dla mleka.
  • marcowa_aprilla 26.02.13, 10:26
    nie podtykam na sile, zapamietale ssie raczki i kiwa glowka i chce piers ale jak nie leci to sie odrywa zly
    ale oczywiscie wg was tzn ze zle sskie

    i wiem ze broda ma byc wcisnieta, po prostu nie umiem tego zrobic dobrze na lezaco

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73wn15y772dotm.png
  • mad_die 26.02.13, 12:24
    Wtedy możesz mu dać kilka kropel - KROPEL - sztucznego przez strzykawkę i za chwilę do piersi, już spokojnego dostawić.

    Skoro na razie na leżąco nie umiesz dobrze dostawić, to nic na siłę. Opanuj dobrze dostawianie na siedząco, to i na leżąco za jakiś czas Ci się na pewno uda.

    To czy dziecko źle ssie czy dobrze powie nam tylko i wyłącznie jego waga. Jak rośnie dobrze, to znaczy, że się najada, umie ssać, a cyrki przy piersi są z innych powodów niż "brak mleka".

    --
    BadVista
  • ma.mma.mia 26.02.13, 10:14
    Kochana, nie denerwuj się dodatkowo niektórymi wpisami. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Dobrze się doradza przed komputerem jak nie wrzeszczy mały człowieczek. Każda ma inną wytrzymałość na płacz dziecka i głupie gadanie "niech płacze bo to przecież niemowlę" mnie też denerwuje. Pewnie, że niech płacze ale czemu 4 godz, czemu po każdym karmieniu, czemu prawie cały czas???? Jedna to zniesie, druga może jest bardziej wrażliwsza i nie wytrzymuje. Tak jak różne są dzieci, różne są matki. Poza tym niektóre "forumowiczki" wydają się mądrzejsze od neonatologa, od pediatry od doradców laktacyjnych. Niby najmądrzejsze bo napiszą karm piersią to naturalna rzecz, odstaw butelki, smoczki itp. Ale przepraszam, jeśli lekarz zaleca dokarmiać bo dziecko nie przybiera na wadze to jakim prawem te nawiedzone laktacyjnie kobiety podważają decyzję lekarza? To przepraszam ale same oceniają stan zdrowia dziecka? Szczepią sobie dzieci w domu? Skoro lekarz jest nie potrzebny? Wytykają tylko błędy doradców laktacyjnych, położnych i innych, którzy ośmielają się podać mm. A przecież chodzi tylko o to aby nakarmić małego głodomora. I rozumiem Cię, bo ja też nie wytrzymuję jak mały długo płacze. Dzisiaj podałam mm bo niestety moje piersi nie wydoliły. Nie załamuje się. Dziecko ma przybierać na wadze, a to że raz dziennie dostanie mm to świat się mi nie zawali (chociaż tym nawiedzonym pewnie tak). Głowa do góry.
  • panizalewska 26.02.13, 13:35
    Mammamia, nie chodzi o mm jako takie, tylko o sposób podania. Z butli mleko leci szybko, fajnie, jednostajnie, cały czas ma tą samą konsystencję i nie trzeba się męczyć, żeby je wyssać. Z piersi leci raz szybciej, raz wolniej, ale generalnie wolniej, niż z butelki, bardziej wodniste, bardziej tłuste na zmianę. No i trzeba się nieźle napracować, żeby się najeść. Czy widzisz różnicę?
    Można podać mm tak, żeby nie zaburzyć techniki ssania piersi. I o to się rozchodzi od 140 postów, to próbuje przekazać kilkanaście dziewczyn tutaj. Młodzież głupia nie jest, jak załapie szybko, że nie trzeba się męczyć przy jedzeniu, to potem takie cyrki. A podanie smoczków- uspokajaczy też nie pomaga, bo guma to nie pierś. I jak ma się dziecko dobrze nauczyć ssać i najadać, jeżeli ciągle się mu przeszkadza?
    Ale wiadomo, że absolutnie dziecko nie może być głodne. Po prostu mm nie butelką i nie smoczkami.
  • marsylvik 26.02.13, 22:52
    marcowa_aprilla napisała:

    > nie wytrzymam z tobą mruwa, caly czas mu piers podtykam a on ją chwyta, zasysa,
    > po czym zaczyna szarpac, ciągnąć i po chwili wypluwa i placze i tak w kolko pr
    > zez 4h

    Też miewam wieczorne jazdy - syndrom wieczornego wk.... niemowląt, jak tu ktoś napisał na forum. Moje piersi są też pełniejsze po obudzeniu. Wieczorem jakby puste flaczki, zwłaszcza po dniu "cycozwisu". Zamiast Ci radzić napiszę, jak ja sobie radzę i jak interpretuję takie zachowania u mojej córy.

    Dla mnie dzień wiszenia na cycu to dzień czytania książek. Znaczy, że dziecko zamawia większą porcję na jutro, a jutro to ja córę będę molestowała pełnym, stwardniałym cycem, a nie ona mnie :P Bywa to uciążliwe, ale mnie zupełnie nie martwi, nawet mi się wydaje, że to konieczne, ma sens i cel. Dziś ją ganiam z cycem, w końcu karmienie jest na żądanie nie tylko dziecka ale i matki.

    To co opisujesz powyżej, wyginanie się i szarpanie cyca znaczy dla mnie, że mała jest wkurzona albo ją coś boli. Pierwsza moja reakcja wtedy to "kochanie, ponoś ją na ramieniu, bo się chyba znów zbąbelkowała". Kilka minut przewieszona przez ramię tatusia, beknięcie, czasem bączek albo kupa. I się mi już dzidzia daje przystawić bez problemu, chyba, że ją coś boli. Czasem mi się tak szarpie jak ma pieluchę do wymiany.

    Jak coś boli to często się nie da dojść co... a czasem to po prostu dziecka nerwy są, jak się dzidzia nauczyła uśmiechać, to złościć też. Coś za coś ;) Wtedy się wygina, protestuje, nie chce złapać, "powarkuje" już po przyssaniu, ale cyc jednak uspokaja. Nawet "pusty". Wcale nie musi to oznaczać, że mała jest głodna, może być zła z innego powodu, a moją pierś traktować jako uspokajacz. Proszę bardzo, nie mam nic przeciwko, nie zawsze mi przecież powie co jej jest, a przynajmniej mi łatwiej ją uspokoić.

    Mam ten komfort, że moja dzidzia przybrała grubo ponad normę w pierwszych tygodniach, więc się nie martwię czy nie głoduje. No i jest to moje drugie dzieciątko. Przy starszym niestety dałam się zwariować, zupełnie jak Ty teraz, dziecko płakało głodne albo "głodne", zaczęłam dokarmiać i o ile po 3 miesiącach mleka mi "brakowało" o tyle po paru tygodniach dokarmiania naprawdę się skończyło.
  • marzena190184 27.02.13, 10:37
    Przede wszystkim powinnaś go zważyć i wtedy zobaczysz czy płacze z głodu czy z jakeigoś innego powodu. Na pewno to że nie chce piersi spowodowane jest tym że go dokarmiasz bo z butli łatwiej leci ale może go boli brzuszek. Często jest tak że dziecko chce jesć ale jak przystawia się go do piersi zaczynają pracować jelitka i to powoduje ból. Może coś w twojej diecie jest nie tak. Spróbuj odstawić nabiał na 2 dni i jedz ostrożnie a po dwóch dniach zobaczysz czy przyczyna jest w bólu brzuszka. 60 ml to wcale nie jest tak dużo. Po 4 godzinach głodu myślę że zadł by więcej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka