Płacz dziecka podczas karmienia piersia Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Moja 3,5 miesieczna coreczka zaczela podczas karmienia (piersia) płakac. Ssie sobie np 20 minut i nagle odrywa sie i zaczyna strasznie płakac. Co moze byc przyczyna takiego zachowania? Może coś zjadłam? No i po jakim czasie zjedzony pokarm dostaja sie do mleka?
    • normalne.
      kryzys laktacyjny, piersi musza sie dostosowac do zwiekszonych potrzeb malucha.
      przystawiaj na zadanie, za tydzien, moze dwa - minie.

      Cytat No i po jakim czasie zjedzony pokarm dostaja sie do mleka?

      yyyyy, po zadnym?
      mleko robi sie z Twojej krwi, a nie Twojej tresci zoladkowej.

      --
      Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
      • A jaki jest mechanizm powstawania alergii? Mama zjada np. nabiał czy czekoladę, a dziecko karmione piersią ma wysypkę czy krew w kupie?
        A czemu wielu leków nie można brać w czasie karmienia piersią? Że niby do mleka przenikają?
        A czemu nie można (nie należy) pić alkoholu jak się karmi piersią?
        A czemu jak się zje dużo czosnku mleko (podobno) zmienia zapach?

        Co z tego że mleko nie tworzy sie z treści żołądkowej? Przecież wiadomo, że do mleka nie przenikną na wpół strawione buraczki z żołądka, ale przenikają (za pośrednictwem układu krwionośnego) rozmaite substancje, które mogą potencjalnie zadziałać alergizująco czy drażniąco na niedojrzały układ pokarmowy.
      • moze i kryzys mamy teraz, ale wiem ze mleko leci jak corka zaczyna tak plakac. A co do przedostawania sie alergentow do mleka, to moze nie jestem super oczytana w tym temacie, ale chyba logiczne ma ze wplyw na mleko ma to co matka zje! Przeciez to co jest w zylach jest tez uzalenione od diety mamy (skladniki odzywcze, witaminy, itp)
        • no ale moze faktycznie przez ten kryzys Malutka jest zflustrowana, chcialaby zeby mleko lecialo litrami, a tu nie ma tak dobrze :) poobseruje jeszcze J. w tym temacie i zobaczymy :)
        • kryzys laktacyjny nie oznacza, ze mleko nie leci. poki przystawiasz to leci.
          kryzys laktacyjny to zbyt mala ilosc mleka wzgledem potrzeb rosnacego i rozwijajacego sie dziecka. wystepuje w okolicy 6 tyg zycia dziecka oraz 3 i 9 miesiaca. dziecko musi sobie zamowic wieksza ilosc pokarmu i troche to trwa zanim laktacja sie dostosuje do tych potrzeb.
          wystarczy czesto przystawiac i wszystko sie unormuje.
          poczytaj sobie o mechanizmach laktacji, bo widze, ze nie za duzo na ten temat wiesz. i o samym kryzysie.

          co do wplywu tego co matka zje na pokarm w piersiach - bzdura.
          owszem, w przypadku nabialu alergen ma wplyw na dziecko, bo przedostaje sie do krwi.
          ale dieta jako taka nie ma znaczenia. dieta matki karmiacej to mit i bzdura grubymi nicmi szyta.
          jedz normalnie, przystawiaj dziecko do piersi czesto, na zadanie, a sama zobaczysz, ze za tydzien czy dwa wszystko wroci do normy. i nie daj sobie wmowic, ze to co jesz ma wplyw na Twoje mleko.
          --
          Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
          • moze masz racje, zawsze jadlam normalnie, teraz tak sie zastanawiam bo oprocz placzu i odrywania sie od piersi Malutka robi wrazenie jakby miała problem ze zrobieniem kupki. Moze to jednak faktycznie wina skoku dziecka. Jak mialysmy poprzedni kryzys to zwyczajnie wisiala na piersi i nie dala sie odlozyc przez kilka dni, teraz to jednak wyglada zupelnie inaczej.
    • Ja to się zawsze boję, że to uszy lub gardło - podobno tak się objawia zapalenie ucha u maluchów piersiowych. Ale najczęściej jest to zwyczajny wkurw, że za wolno leci a Młody zmęczony.
    • Czasami po prostu trzeba pozwolic dziecku odbic. Nawet kiklkakrotnie podczas jedzenia. Moze o to chodzi. Poza tym, z wlasnego doswiafczenia wiem - coreczka ma 10 miesiecy, chlopcy 4 i 7 lat, ze lepiej mimo wszystko ustalic, ze np. Karmie co 3 godziny. Piers ma wtedy wiecej mleka i dziecko dostaje sygnal b y jesc "do pelna". Kiedy przystawialam na kazde zadanie cal y czas stresowalam sie ze piersi nie przybieraja a mala chciala wisiec na cycu non stop.ostatnio nie mialam sily wstawac do niej w nocy i zabieralam ja do naszego lozka. Efekt byl taki ze mala pol nocy wisiala na cycu, ja niewyspana,, cyc pusty w ciagu dnia - generalnie kolomyja. Na szczescie maz postanowil wlaczyc sie i przeciwdzialac cycoholikowi. Od dwoch dni a wlasciwie nocy wstaje w nocy do malej z przekazem. Ze bar w nocy zamkniety. Mam nadzieje, ze kilka dni wystarczy malej na przyswojenie komunikatu. Uups ale sie rozgadalam..
      • boshe! tyle bredni nagromadzonych w jednym poscie jeszcze chyba nie widzialam!

        mania.7980 napisał(a):

        Cytat lepiej mimo wszystko ustalic, ze np. Karmie co 3 godziny.

        dziecko na piersi karmi sie na ŻĄDANIE, a nie z zegarkiem w reku. mleko piersiowe potrafi byc strawione juz po 40 min. czyli pozostale 2h i 20 min. trzymasz dziecko na glodzie?

        Cytat Piers ma wtedy wiecej mleka i dziecko dostaje sygnal b y jesc "do pelna".

        piers NIE JEST magazynem mleka. ona jest tylko podajnikiem. mleko tworzy sie PODCZAS ssania, a nie produkuje sie na zapas. nie ma opcji, zeby przystawiajac dziecko na zadanie tego mleka zabraklo.

        Cytat Kiedy przystawialam na kazde zadanie cal y czas stresowalam sie ze piersi nie przybieraja

        i prawidlowo robilas. dziecko przystawia sie na kazde jego zadanie do piersi.
        dlaczego sie stresowalas? kontrolowalas wage? czy tylko Ci sie zdawalo, ze nie przybiera?

        Cytat a mala chciala wisiec na cycu non stop.

        NORMALNRE i PRAWIDLOWE zachowanie noworodka i wczesnego niemowlecia. jak pisalam wyzej - mleko potrafi sie strawic nawet po 40 min. nic dziwnego, ze wisi non stop na piersi. ja syna przez pierwsze 3 miesiace karmilam raz dziennie. przez 23 godziny.

        Cytat ostatnio nie mialam sily wstawac do niej w nocy i zabieralam ja do naszego lozka.

        najlepsze i najwygodniejsze rozwiazanie.

        Cytat Efekt byl taki ze mala pol nocy wisiala na cycu, ja niewyspana,

        a dlaczego niewyspana? trzeba bylo podac piers i spac dalej. nic prostszego nie ma.

        Cytat cyc pusty w ciagu dnia - generalnie kolomyja.

        cyc nie pusty, tylko laktacja sie ustabilizowala i unormowala. j.w. - piers nie jest magazynem. efekt przepelnienia piersi zaraz po porodzie to tylko skutek nadprodukcji poporodowej i braku stabilizacji laktacji. miekkie piersi sa NORMALNYM i POZADANYM objawem.


        Cytat Na szczescie maz postanowil wlaczyc sie i przeciwdzialac cycoholikowi. Od dwoch dni a wlasciwie nocy wstaje w nocy do malej z przekazem. Ze bar w nocy zamkniety.

        biedne glodne dziecko!!
        naprawde nie przeszkadza Ci, ze wlasne dziecko glodzisz??
        w szoku jestem...

        --
        Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
        • a juz nie mowiac o tym, ze w nocy mleko jest najbardziej tluste, nawartosciowsze i najszybciej na nim dziecko przybiera.

          --
          Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
          • Widze, ze kolezanka pozjadala wszystkie rozumy, nie tylko w temacie tego postu.
            Coz, prozna dyskusja.

            Mysle, ze przy trojce dzieci kolezanka musialaby mimo wszystko, zaglodzic albo 2 starsza, skoro karmi non stop 23 h, albo przeglodzic najmlodszego malucha
            Chyba ze jest taka sprytna, ze z dzieckiem przy cycu da jesc pozostalej dwojce, ponadto wypierze, ugotuje, znajdzie czas dla pozostalych dzieci a przede wszystkim meza.
            Pozdrawiam
            A
            • mam rozumiec, ze Twoje dzieci nie maja ojca?
              bo jezeli jednak maja to nic nie stoi na przeszkodzie zeby on popral, posprzatal, nagotowal obiadu wieczorem dla pozostalej dwojki na nastepny dzien i najbardziej wymagajaca logistyke ogarnal.
              taki stan nie trwa wiecznie, a potrzeby najmlodszego niemowlecia, ktore potrafi byc glodne po 40 min powinny byc priorytetem i wokol niego powinna sie rodzinna logistyka i rodzinne poswiecenia krecic.

              sorry, ale nie wyobrazam sobie jak mozna niemowlaka GLODZIC.
              skoro nie radzisz sobie z tak oczywistymi i podstawowymi sprawami jak KARMIENIE dziecka, przejdz na butelke. przynajmniej dziecko nie bedzie glodne.

              --
              Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
              • Jezeli masz na to ochote, stawiaj sobie swiat na glowie, podporzadkowujac wszystkie sprawy najmlodszemu dziecku.
                Poki co, nie mozesz sie na ten temat wypowiadac, biorac pod uwage, ze jestes, jak mniemam, mama jedynaka.
                Logistyka, mimo Twojej opinii, swietnie mi wychodzi.
                Moja 10 miesieczna coreczka swietnie sie rozwija.
                Meza mam, a jakze, kochany czlowiek. Przychodzi do domu i ma czas, ktory poswieca dzieciom i mi.

                Mysle, ze troszke sie kolezanka zagalopowala w swoich komentarzach. Moze czas juz wyjsc z tego forum, skoro nie chodzi juz o dobre rady a jedynie jad i zolc.
                Proponuje pozostalym forumowiczkom, ignorowanie osoby, kryjacej sie pod nickiem murwa.kac
                PoZdrawiam mimo wszystko.
                Anna michalska
                • raczej nie za bardzo u Ciebie z ta swietna logistyka, skoro na jej fali glodzisz dziecko.
                  proponuje poczytac o karmieniu, mechanizmach laktacji, znaczeniu pokarmu, zwlaszcza nocnego.
                  bo matka trojki dzieci to powinna wiedziec jak dziecko karmic, a nie glodzic.

                  Cytat Proponuje pozostalym forumowiczkom, ignorowanie osoby, kryjacej sie pod nickiem murwa.kac

                  ​o, buacha-cha!
                  :D

                  --
                  Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
                  • Glupi mowi co wie - madry wie co mowi.
                    Nic dodac nic ujac.
                  • a skad wiesz ze Ania glodzi dziecko? Denerwuja mnie takie krytyki! To ze Twoje dziecko jest non stop glodne nie oznacza ze jej tez! Moja Dzidzia tez potrafi nie jesc 3 h, a w nocy czasem nawet raz sie nie obudzi? Skoro smacznie spi, albo bawi sie zadowolona to chyba glodna nie jest, prawda? Moze poprostu masz mniej tlusty pokarm i przez to Twoje dziecko wisi Ci non stop na cycku. A z tymi 23h przesadzilas chyba - chcesz powiedziec, ze Twoje dziecko przez 3 pierwsze miesiace nie bylo na spacerze? No chyba ze szlas z golym cyckiem na spacer.... dalej by tu wymieniac, ze nawet siku isc czy wykapac sie nie moglas ... no tak mialas na zalatwienie swoich wszystkich potrzeb fizjologicznych godzine na dobe.

                    Ludzie troche pokory....
                    • Olindra - stad wiem, bo sama napisala.

                      podobnie jak i ona nie masz pojecia o laktacji i karmieniu piersia.
                      wniosek po Twoim poscie.

                      nie ma czegos takiego jak mniej tlusty pokarm.
                      skoro dziecko sie domaga piersi - znaczy, ze jest glodne. i nalezy mu te piers podac, a nie wysylac tatusia z informacja, ze bar zamkniety.
                      skoro sobie z tym nie radzi - powinna podac butelke.

                      sa dzieci, ktore jedza co 3h, sa takie ktore wisza na piersi non stop. taki typ.

                      owszem, bylam z dzieckiem na spacerach. ale z tego wzgledu, ze byl moj syn typem wiszacym (czyt. - strawial pokarm bardzo szybko) - byly one krotkie. bardzo krotkie. dopiero po ok 3 misiacach sie wyregulowal (SAM!) i jadl co jakies 3 - 4h.

                      poczytaj o karmieniu piersia, jak wygladaja mechanizmy laktacji, bo niestety jestes kolejna osoba, ktora nie dosc nie ma o tym zielonego pojecia, to jeszcze szerzy i upowszechnia mity w tym temacie.

                      --
                      Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
                      • murwa.kac napisała:
                        > podobnie jak i ona nie masz pojecia o laktacji i karmieniu piersia.
                        > wniosek po Twoim poscie.

                        Za to najwidoczniej za duzo naczytalas sie w tym temacie...
                        >
                        > nie ma czegos takiego jak mniej tlusty pokarm.

                        sama pisalas, ze w nocy jest bardziej tlusty - no to jest czy nie ma?
                        Pozatym latem jest bardziej wodnisty, a zima bardziej tlusty, wiec chyba jednak sa rozne rodzaje mleka. Nie wierze ze kazda matka ma identyczny pokarm.

                        > skoro dziecko sie domaga piersi - znaczy, ze jest glodne. i nalezy mu te piers
                        > podac,

                        No tu sie zgadzam w 100%, ale nie wierze ze ktos (matka) jest w stanie patrzec jak jego dziecko placze z glodu i nie podac mu piersi. Ani pewni chodzilo o to, ze dziecko nie musi wisiec cala noc na piersi, lecz podaje piers jak dziecko zasygnalizuje taka potrzebe.
                        >
                        > poczytaj o karmieniu piersia, jak wygladaja mechanizmy laktacji, bo niestety je
                        > stes kolejna osoba, ktora nie dosc nie ma o tym zielonego pojecia, to jeszcze s
                        > zerzy i upowszechnia mity w tym temacie.
                        >
                        Wiem tyle ile powinnam wiedziec, a mitow zadnych nie szerze! To jak powstaje mleko nie jest dla mnie priorytetem. Sama jem wiele rzeczy nie wiedzac jak powstaja! Moje dziecko idealnie przybiera na wadze, wiec chyba jesdnak cos tam wiem o tej laktacji i karmieniu.
                        • Trudno dyskutowac z kims, kto z zasady nie dopuszcza, ze druga strona moze miec inne zdanie na jakis temat. Wspolczuje mezowi. Wypowiedzi typu " laska" chyba najlepiej swiadcza o tym, jaka "wysoka kultura" siedzi po drugiej stronie kompa.
                          Zastanawiam sie jeszcze, jak kolezanka klotliwa podejdzie do tematu za pare miesiecy, kiedy w jadlospisie dziecka pojawia sie stale pokarmy: obiadek, deserek.
                          Przy ciaglym przystawieniu do piersi, dziecko nie zje pelnej porcji bo zwyczajnie nie bedzie mialo na to ochoty. Ale to juz nie moj cyrk :)

                          Olindra, czy probowalas kilkakrotnie podczas jedzenia pionizowac malucha do odbicia. Moj najstarszy najadal sie bardzo szybko, pil lapczywie i takie odbijanie wyraxnie sprawialo mu ulge.
                          Pozdrawiam
                          Ania
                          • wlasnie stwierdzilam ze to wina powietrza w brzuszku wplywala na takie zachowanie Malutkiej. jak znowu zapłakała i tylko ja podnioslam to momentalnie odbila i koniec placzu:) Nigdy nie podnosilam corki w czasie jedzenia, czasem sama sobie odbijala na lezaco jak jadla:)
                          • mania.7980 napisał(a):

                            Cytat Zastanawiam sie jeszcze, jak kolezanka klotliwa podejdzie do tematu za pare miesiecy, kiedy w jadlospisie dziecka pojawia sie stale pokarmy: obiadek, deserek.

                            juz dawno sie pojawily. syn ma 18 miesiecy, diete zaczelam rozszerzac w wieku 8 - 9. nie bylo najmniejszych problemow z jedzeniem stalych pokarmow i nadal nie ma.

                            Cytat Przy ciaglym przystawieniu do piersi, dziecko nie zje pelnej porcji bo zwyczajnie nie bedzie mialo na to ochoty.

                            oczywiscie, ze zje, nie ma najmniejszego problemu.
                            kwestia tego jaka porcje uwazasz za odpowiednia.
                            bo jezeli rozszerzasz diete na zasadzie - zapchac zoladek dziecku i napchac je po korek, bo tabelka kaze - faktycznie - moze calej nie zjesc.
                            jezeli SLUCHASZ dziecka i REAGUJESZ na jego potrzeby - rozszerzanie diety pojdzie jak z platka.

                            inna kwestia jest, ze dziecko 10 miesieczne je inaczej niz noworodek. ma juz ustalony rytm, nie wisi na piersi i z powodzeniem mozna wprowadzac nowe pokarmy.

                            no ale jak sie nie ma pojecia o laktacji to sie wypisuje bzdury.
                            zacznij karmic butelka. zdrowiej bedzie dla Twojego dziecka. i przynajmniej nie bedzie glodne.


                            Cytat Olindra, czy probowalas kilkakrotnie podczas jedzenia pionizowac malucha do odbicia.

                            odbijanie dziecka karmionego piersia, ktore ma prawidlowa technike ssania to kolejna bzdura i urban legend.

                            naprawde. doszkol sie, bo piszesz bzdury, ze az glowa peka. i szkodzisz tym, ktore dopiero zdobywaja wiedze w tym temacie.


                            --
                            Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
                      • @murwa
                        Nie ma co sie kopac z koniem - chce niech sobie karmi co 3h a reszte zapycha smokiem. Moze jej sie jeszcze do tego cudownie dziecko wyreguluje i bedzie noce przesypiac. Tez karmilam co 3h - bardziej dlatego ze moje dziecko taki rytm mialo a troche z przekonania ze co 3 trzeba. Dzis jak patrze na filmy jak lezy desperacko ssac oszukanczego smoka plakac mi sie chce. Glupia bylam na szczescie dziecko madrzejsze smoka odrzucilo i zaglosowalo za karmieniem na zadanie.
                        Badania pokazuja ze dzieci karmione na zadanie sa inteligentniejsze btw. Rowniez w wypadku butelkowcow.
                        A piers produkuje jeden rodzaj mleka (pomijajac ze noworodki maja troche inne mleko) tylko tluszcz z mleka sie wytraca i osadza - ciekawie o tym jest na kellymom - moge zalinkowac.
                        --
                        Od ukradka dzieci puchly i umieraly.
                        • ichi51e2 napisała:

                          Cytat Nie ma co sie kopac z koniem

                          wiem, ze w przypadku jednej i drugiej panny tutaj to kopanie sie z koniem.

                          prostuje, bo jeszcze jakas niedoswiadczona matka to przeczyta i wezmie za pewnik.

                          choc ja karmilam piersia, jakas fanatyczka nie jestem. szczerze tego nie lubilam. jezeli bede miala 2 dziecko - na bank bedzie na butli :P
                          ale niemilosiernie mnie wqrzaja te farmazony nt. karmienia piersia. niewiedza w tym temacie jest straszna.
                          jak slysze, ze dziecko na piersi jest karmione z zegarkiem w reku to mi slabo.
                          jak slysze, ze mleko sie rozni - nie w sensie rozni sie w zaleznosci od pory dnia, nocy, roku, wieku dziecka, a w sensie rozni miedzy kobietami, ze jedna ma tlusciejsze, druga mniej - to noz sie w kieszeni otwiera. znam jedna panne co w zaparte szla, ze ona badala mleko w instytucie (nie mam pojecia jakim, bo tego nie zdradzila) i jej wyszlo, ze ma bezwartosciowe.
                          no masakra.
                          o konczeniu sie pokarmu, pustych piersiach, nienajedzonym dziecku to mozna legendy piac.

                          ehssssss...
                          --
                          Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
                          • murwa.kac napisała:

                            > wiem, ze w przypadku jednej i drugiej panny tutaj to kopanie sie z koniem.

                            nie wiem czy masz tu na mysli mnie, ale zadna panna nie jestem. Poszperalam troche w sieci (chociaz dla mnie to nie jest pewne zrodlo) i poczytalam w ksiazce "Pierwszy rok życia dziecka" i nigdzie nie jest napisane, ze mleko jest u kazdej mamy takie samo. Potwierdzilam tylko swoje informacje ze mleczko rozni sie gestoscia czy nawet kolorem i ze idelanie dopasowuje sie do dziecka - kazde dziecko jest inne, czyli kazde mleko jest inne. Co do wplywu jedzenia na mleko - ma to znaczenie, wplywa na smak i zapach mleka (czyli jedzenie przedostaje sie do mleka - tak jak sadzilam, nie znalazlam jedynie odp na pytanie zadane w tym watku po jakim czasie jedzenie (mam tu wlasnie na mysli smak, zapach) przedostaje sie do mleka? No i jednak kazali odbijac...
              • To dziecko, o ktorym tu mowa ma 10 miesiecy. Za 2 miesiace nie bedzie juz nawet niemowleciem. Ale Ty bzdury piszesz.
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/zem3i09k5zyw4d4o.png
                • aha, to 10 miesieczne mozna juz glodzic?

                  i naprawde wierzysz, ze skoro laska ma takie podejscie to nie glodzila noworodka? czy wczesnego niemowlaka?
                  no prosze Cie.

                  --
                  Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
                  • Tak, 10 miesieczne dziecko moim zdaniem moze juz spac w nocy bez jedzenia. I 10 miesieczne dziecko je juz tyle posilkow innych niz mleko, ze naprawde uwazam, iz robisz szum wylacznie dla zasady.
                    --
                    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3i09k5zyw4d4o.png
                    • OWSZEM.
                      10 miesieczne dziecko je juz inne pokarmy i odzywia sie inaczej.
                      ALE
                      karmione nadal piersia w tym wieku - jezeli ma taka POTRZEBE, zeby jesc w nocy, te piers powinno DOSTAC.
                      bo skoro sie domaga to znaczy, ze POTRZEBUJE.
                      bo jest glodne.
                      bo je to uspokaja.
                      bo potrzebuje bliskoci mamy.
                      bo potrzebuje nadrobic braki zywieniowe z calego dnia, ktore przy rozszerzaniu diety moga sie pojawic.

                      odmawianie piersi w nocy dziecku dla zasady, bo mamusia musi sie wyspac jest zwyczajnie okrucienstwem.
                      skoro chce sie wyspac - niech odstawi definitywnie. a nie biedulowi maci w glowie.


                      --
                      Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
        • Cytat:
          ja syna przez pierwsze 3 miesiace karmilam raz dziennie. przez 23 godziny.

          Ojej ja malej podaje piers roznie - co pol godz, co 1 godz, czasem co 2 godz,w nocy zazwyczaj raz, czasem Mala chce 2 razy - karmie wtedy jak widze ze dziecko zaczyna robic sie niespokojne.

          Cytat
          ostatnio nie mialam sily wstawac do niej w nocy i zabieralam ja do naszego lozka.
          najlepsze i najwygodniejsze rozwiazanie.

          Dla mnie to bardzo zle rozwiazanie, mam male piersi i zeby piers na lezaco nie wypadla musze byc na maksa przy dziecku, lekkie odchylenie i piersi w buzi nie ma- z takiej pozycji nie ma szans sama chwycic. No i spac tez niemogalbym bo Mala czesto sie krztusi jak pije, wtedy tzreba ja zazwyczaj pionizowac.

          Dzis tez tak sie wydarla podczas karmienia, jak tylko ja spionizowalam to mocno odbila, moze ten placz jest od nagromadzonego powietrza w brzuszku? Ogolnie to zaawsze po jedzeniu biore dziecko na odbicie.

          Dodatkowo od 2 dni kupki nie mamy, wiem ze na kp moze jej tydz nie byc, ale jesli zawsze robila 2-3 dzienie, to 2 dni bez sądla mnie dziwne. No i wysypalo ja troche na buzi, chyba po tym jak szparagi zjadlam.
    • Moja 3,5 miesięczna córka ma tak samo. Podnoszę, odbija jej się i przechodzi.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.