Dodaj do ulubionych

Grzybica sutka a karmienie piersią...

15.11.13, 10:49
Hej, widziałam podobny temat, ale bardzo stary i lekko odbiegający od mojej sytuacji więc pozwoliłam sobie utworzyć nowy temat i poprosić was o wasze opinie i zdanie.
Ostatnio zauważyłam u małego pleśniawki. Mam wrażenie, że po nich zaczął gorzej chwytać pierś (?) a i ja podałam mu tę której on zazwyczaj nie chce ( jest większy sutek i ogólnie trudna jest jak to określiły i położne i doradcy). O dziwo załapał ale poranił. Po tym zauważyłam , że moja pierś jest dziwna a ból jaki temu towarzyszył to jakaś masakra. Promieniowało mi aż do łopatki a na dworze niezależnie jak mocno bym się ubrała to zawsze czułam ból przy lekkim chłodzie. Po wizycie u doradcy dostałam receptę na Flumycon ( mocną dawkę, z tego co kojarzę 100 lub 200?-muszę zerknąć) i na krem trioderm. Pani zabroniła mi absolutnie karmić piersią - do póki nie skończę karmienia. Tabletek jest 7, podobno po 5 dniach może się już poprawić na tyle abym mogła wrócić do karmienia. Do tego czasu mam ściągać pokarm i karmić małego mm ( ze wględu na to, że niestety nie mam zapasów swojego mleka). Czytałam na forum, że wiele z was mogło karmić podczas brania tego leku? Jak to jest? Jestem załamana bo mój mały głód chce strasznie dużo jeść i to karmienie mm to jakiś koszmar bo zjada 120 i dalej jest głodny... a dopiero zaczął 5 tydzień swojego życia. Dodatkowo ściagam pokarm- ale jest to koszmarne a dodatkowo mam wrażenie, że mleka jest mniej . Już wolałam jak dziecko wisiało mi całymi dniami na piersi. Przynajmniej mogłam się potulić i pocałować go ile wlezie.
W każdym razie chciałabym spytać dziewczyn które brały ten lek, czy musiały odstawiać dziecko i jeżeli tak to jak później udało wam się wrócić do karmienia? U nas zaraz skok, którego obawiałam się szczególnie a tu proszę jakie utrudnienie dla dosmaczenia...
Edytor zaawansowany
  • infiniteness 15.11.13, 13:14
    Flumycon (flukonazol) jest lekiem bezpiecznym w czasie karmienia (grupa L2), nie ma potrzeby przerywać karmienia. Grzybicę leczy się u matki i dziecka. Zewnętrznie (do buzi dziecka też) można stosować daktarin oral. Triderm bym odstawiła na rzecz daktarinu.
  • cootka 15.11.13, 14:16
    To ja nie rozumiem dlaczego ona mi kilka razy powtarzała żebym nie karmiła dziecka piersią i abym odciągała, wylewała i tak kilka razy powtórzyła aż myślałam że to jakiś masakryczny lek.
  • cootka 15.11.13, 14:57
    A tak jeszcze z ciekawości ten daktarin to na receptę? Czy mowa o tym kremie lub pudrze bez recepty ? Na dozie widzę "Daktarin, 2%, krem, 15 g".
  • mad_die 15.11.13, 17:03
    Chodzi o daktarin oral żel - najlepszy na pleśniawki, a i możesz nim piersi smarować, i normalnie karmić.
    Oczywiście przy flukonazolu też możesz karmić.
    Lekarkę zmień, czym prędzej!

    I KONIECZNIE prawidłowo małego do piersi dostawiaj, inaczej grzybica wróci.

    --
    BadVista
  • cootka 15.11.13, 17:25
    Lekarka była jednorazowo- nie znalazłam za dużo doradców , więc wybrałam tego, który przyjmie mnie w miarę szybko- ponieważ piersi bolały, jedna brodawka widocznie się już zmieniła i wyglądała brzydko, więc zależało mi na czasie. Poza tym chciałam aby ktoś określił czy moje podejrzenia są trafne.
    Wydaje mi się że przystawiam dobrze, jednak ta jedna pierś, która widocznie ucierpiała i na której widać "ten stan" jest niekształtna i mały nie chciał jej łapać- długo odciągalam mleko ale ostatnio stwierdziłam, że go do niej przekonam ( starszak jakoś ją ogarnął więc nadzieja była że i ten załapie) . Czułam że źle łapie, ale ssał, połykał więc naiwnie liczyłam na to, że może ja się mylę i szkód nie będzie. Dosyć szybko jednak zaczęłam czuć ból i dyskomfort i wydaje mi się że wtedy się zaczęło. Druga wygląda normalnie i raczej nie miałam z nią problemów i teraz też wygląda na zdrową porównując do drugiej. Zapewne gdyby nie fakt, że mały miał pleśniawki w buzi nie skojarzyłabym faktów i myślała do dziś, że to naruszona mechanicznie brodawka albo jakiś lekki zastój?!
    W każdym razie widzę że polecany przez was żel jest na receptę. Rozumiem, że maść nie daje tak rady?
    Szperam teraz w internecie i co do tego Flumyconu cała sterta opinii. Karmiłabym bo to o wiele przyjemniejsze niż laktator, ale tak mnie nastraszyła ta babka że chyba się nie przełamię ;/ może dlatego tak mówila, że mam mocną dawkę tego leku jednak? Biorę go codziennie. Niby tylko 5 dni jak zauważymy efekty kuracji, ale to mimo wszystko długo. Odliczam to a tu dopiero drugi dzień idzie. I szkoda tego mleka co spuszczam w kibelku ...
  • cricetus 15.11.13, 18:48
    Karm spokojnie. Ja bralam Flumycon 200, karmilam przy tym, bo lekarka powiedziala ze mozna. Na daktarin oral mozesz zdobyc recepte np. rowniez od dentysty. Ja tak zrobilam, bo nie pomogla nystatyna. Za to na pewno nie stosowalabym na piersi tridermu przy karmieniu. Lepiej sprobuj zdobyc ten daktarin. Dziecko i tak trzeba przeleczyc.
  • cootka 15.11.13, 19:03
    Mały jest "pędzlowany" nystatyną , którą i ja początkowo ( przez aż jeden dzień się wspomagałam). Obawiam się że bez płacenia ( a już dramat z wydatkami na tę walkę bo leki, doradca, pediatra...) za prywatną wizytę ciężko będzie z receptą- tym bardziej teraz w weekend. Szkoda, że szybciej nie zapytałam.
  • mad_die 15.11.13, 20:40
    Czego się boisz?
    Lepiej karmić i brać lek niż nie karmić i brać lek.
    Zwłaszcza taki lek, który można brać i karmić - fluconazol, L2, kompatybilny z kp:
    www.borstvoeding.com/problemen/medicijnen/medicijnlijst-e.html
    Lekarka głąb jakiś do potęgi, nawet największą dawkę możesz brać i karmić.

    A dostawienie to podstawa - jak czujesz, że źle złapało dziecko, to odessij i dostaw znowu. Kilka dni nauki ssania z tej piersi i problem nie wróci.


    --
    BadVista
  • podkocem 15.11.13, 16:01
    też brałam fluconazole i karmiłam. Dla dziecka i dla mnie dodatkowo daktarin maść.
  • cootka 16.11.13, 06:15
    Dopiero 2 dzień za mną a już czuję i widzę poprawę. Nie ma już tego irytującego bólu a sutek wraca do normy. Powiedzcie mi proszę- bo kontaktować się z kimś będę dopiero w poniedziałek.Czy 5 dni stosowania tego leku wystarczy? Doradczyni powiedziała, że jeżeli stwierdzę, że u mnie ok to mogę przestać brać lek. Czy lepiej użyć już te 7 tabletek, które są w opakowaniu tak dla spokoju ducha?
  • mad_die 16.11.13, 13:48
    Wybierz do końca i karm!

    --
    BadVista
  • cootka 18.11.13, 09:52
    Kurcze załamana jestem.Już mi się wydawało, że jest lepiej a dziś znowu mnie zaczyna boleć pierś... Czy to możliwe aby te leki nie pomogły? Czy jest szansa że ten Dakratin Oral mi coś pomoże skoro to zawiodło? Czy czeka mnie pobranie wymazu i wprowadzenie jeszcze innych leków jak coś :( ale lipa z tym...
  • malwina.okrzesik 18.11.13, 19:17
    Przy leczeniu grzybicy nie odstawia się dziecka od piersi.
    Zwykle zaczyna sie od stosowania leków miejscowych (nystatyny lub maści), jak nie ma poprawy dopiero poleca się leki doustne. .
    Jak to rzeczywiście grzybica poprawa powinna być zauważalna po 7 dniach leczenia.
    ważne aby przy grzybicy nie zostawiać resztek zaschniętego pokarmu, bo to powoduje namnażanie się grzyba
    polecam zaraz po karmieniu przemywanie brodawek roztworem sody oczyszczonej (pół łyżeczki na 100ml przegotowanej wody)
  • cootka 19.11.13, 10:08
    Ale jestem zła na to, że poszłam do tego doradcy a nie innego.
    Zadzwoniłam wczoraj tak jak to było ustalone. Podobno Pani miała wygospodarować chwilę aby zerknąć czy lek działa. Niestety czasu nie miała. Sympatyczność sprzed kilku dni się ulotniła. Pani przez telefon mnie tak wpieniła, że szkoda gadać. Spytałam co robić, skoro znów zaczynam odczuwać ból promieniujący do łopatki odp." brać dalej lek". Kiedy przypomniałam, że lek jest tylko na 7 dni, stwierdziła, że mam kontynuować i smarować piersi. Nic o tym ile, abym się zjawiła na normalną wizytę chociażby itp. Kiedy poprosiłam o to aby wypowiedziała się na temat Daktarinu na który receptę zdobyłam- z oburzeniem stwierdziła " to co, teraz Pani będzie wszystkiego próbować??". Jestem zła bo najchętniej poszłabym teraz do kogoś innego kto by pomógł mi przejść przez to co mnie dopadło i pomóc i mi faktycznie, bez łaski i dziwnych zachowań zaraz po pierwszej wizycie. Nie jestem w stanie sama sobie dobrać leków, dawkować i być pewnym że nie szkodze dziecku a nie mogę przecież chodzić po wszystkich lekarzch świata i doaradcach- tym bardziej że na chwilę obecną na wizyty, leki, leki do medeli, sterylizatory i inne wydałam już kupę kasy. I ok, można ją wydawać bo to na ważny cel, ale jak tu trafić na kogoś co serio pomoże?

    Wczoraj obdzwoniłam kilku doradców w celu umówienia się na wizytę. Mało kto miał czas a wiele pomogło mi w jakiś sposób rozmową. Potwierdzili że Flumycon, jest ok podczas karmienia. Daktarin też. Jednak nie wiem jak to wszystko użytkować. Czy skończyć flumycon i przejść na Daktarin. Czy poprosić ginekologa o flumycon aby kontynuować leczenie ( może tym razem w mniejszym stężeniu?), ile razy dziennie ten daktarin, jak? Serio nic nie wiem. Mam nadzieję że wy albo google mi pomożecie.
    Dodatkowo piersi mnie zaczęły swędzieć, młody je jakby nie mógł i mnie to irytuje jeszcze bardziej. Puszcza co chwile pierś później robi aferę jakby z głodu padał...
    Obok zbuntowany dwulatek , który dokucza bratu i mnie nie słucha... Ja zmęczona i zrezygnowana już tym wszystkim... Boję się że polegnę i zacznę dokarmiać a tu już droga krótka.
  • mad_die 19.11.13, 11:43
    Po pierwsze - dobrze dostawiaj, pilnuj, żeby dobrze ssał.
    Po drugie - wybierz ten lek, a potem ewentualnie zmień na dactarin oral żel. i też wykończ go.
    Po trzecie - zastosuj dietę p.grzybiczną - wywal cukry i mąkę białą z diety, zakwaszaj organizm (sok z kiszonej kapusty, kiszonych ogórków pij)
    Po czwarte - dobrze dostawiaj do piersi malucha!
    Po piąte - zadbaj o siebie - grzybica atakuje osłabiony organizm, jedz probiotyki, dobrze się odżywaj, odpoczywaj, relaksuj się. Dwulatek potrzebuje drzemki, więc usypiajcie sobie razem za dnia.
    Spokój.
    ZEN.
    :)
    i będzie ok :)

    --
    BadVista
  • cootka 19.11.13, 12:50
    Od jakiegoś czasu odmawia tej drzemki więc jak już się kładziemy to skacze, rzuca się po łóżku więc usypianie z małym odpada. Karmienie to jakiś odlot. Mały co chwilę gubi piers.
    Powiem szczerze że dziś mam już wszystkiego dość. Mój dwulatek przechodzi sam siebie.
    Dziękuję za rady odnośnie leku. Dziś i jutro F a później D, do końća.

    A ile razy dziennie tym smarowałyście? I swoje sutki (grubą warstwą?), i dziecka buźkę?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.