Dodaj do ulubionych

Słabe przyrosty - czy powinnam zakonczyc kp???

23.03.14, 19:21
Pisałam juz o naszej sytuacji w kilku watkach, ale moze w skrócie przypomne: Mała ma w tej chwili 5,5 m-ca, od poczatku tylko na piersi, bez zadnych smoczków, butelek. Przez pierwsze 3 mż przyrosty b. ładne, w 4 i 5 m-cu odpowiednio 400 i 360 g, wiec juz coraz słabiej. W tym czasie pojawiły sie tez problemy z karmieniem, niechec do jedzenia, zielone wodniste kupy ze sluzem i krew utajona w kale. Przyrost z ostatnich 2 tyg. jest dla mnie tragiczny, bo zaledwie 120g. Jestem juz załamana i zrezygnowana.
Od ponad tyg. stosuje dosc restrykcyjna diete, która składa sie z kilku składników: ryz brazowy, kasza gryczana, jaglana, dynia, cukinia, buraki, kukurydza, bataty, ogórek, daktyle, banany, słonecznik i indyk. Czekam na efekty, ale póki co kupy bez zmian. Wiem, ze czasem trzeba odczekac dłuzszy czas, wiec na razie sie nie poddaje i nie rezygnuje, choc boje sie tego, ze poprzez to, co szkodzi dziecku moze dojsc do nieodwracalnych zmian w jelitach.
Dlatego zastanawiam sie nad sensem i słusznoscia dalszego karmienia piersia, bo rownie dobrze moze sie okazac, ze to, co jej szkodzi nadal znajduje sie w składzie mojego menu, pomimo iz zostało tego nie wiele. Bardzo chciałabym jeszcze karmic córke, przynajmniej do 1 rż, ale jesli przyrosty wagi nadal beda tak fatalne, to nie wiem, czy warto sie upierac i za wszelka cene uciekac przed mm, bo przeciez jesli dieta niczego nie zmieni to nie dowiem sie czy przyczyna tych zielonych kup i słabych przyrostów jest moj pokarm czy moze cos zupełnie innego. Nie mam pojecia jak to rozwiazac i co dalej robic. Bardzo prosze o jakas sensowna rade, bo jeszcze chwila a oszaleje przez to wszystko.
Edytor zaawansowany
  • yumemi 23.03.14, 21:17
    Przyrosty nie sa jakos za male, w koncu norma w 4-5 mcu to 96g-126g tygodniowo. Dziecko ma prawie 6 mcy, a w tym czasie spadaja do 50g tygodniowo, co tez widac.
    Z dieta dalabym sobie spokoj, jaki sens, lada dzien dziecko i tak samo bedzie dostawac dorosle jedzenie. Szczegolnie ze efektu brak.

    Moje dzieci mialy zielone kupy od okolo 3-4 mca i do dzis nie wiem czemu tak bylo. Pierwsze dziecko odstawilam od piersi (ktos mi tak madrze doradzil, bo przeciez jesli cos jest nie tak to musi byc wina karmienia piersia) i zaczela sie jazda i wyprobowalam wszystkie mieszanki jakie byly, skonczylismy na Humanie MCT i tez nic nie dalo, dziecko z tego wyroslo samo.
    Drugie dziecko mialo to samo, ale od piersi nie odstawione az do 2.5 roku i zielone kupy skonczyly sie szybciej i problem byl duzo mniejszy w porownaniu do pierwszego dziecka ktore mialo po prostu koszmarne biegunki, zielone, octowe kupy i przez to rany na pupie - zadne badania niczego nie wykazaly. Po prostu jakas 'niedojrzalosc'.

    Tyle moge na ten temat napisac.
    --
    -----------------------------------------
  • alicja_wk 24.03.14, 08:41
    Dzieki za pocieszenie, ale z tego, co kojarzę to Twoje dzieci pieknie przy tym rosły i przybierały, a u moich (bo z poprzednim dzieckiem przerabiałam to samo) niestety od razu pojawia się zahamowanie wzrastania i obecnie 4,5-letni synek do dziś jest ponizej 3 centyla.
    Pierwsze dziecko od 2 tż było karmione mm, bo miałam problemy techniczne, a było to 10 lat temu i nie miałam znikąd pomocy i wsparcia, wiec po 3 m-cach walki o kp sie poddałam. No, ale nie o tym miałam pisać. Chodzi mi o to, że pierwszy syn na mm przybierał bardzo dobrze i nigdy nie miałam z nim tego typu problemów, wiec przyczyny doszukuje sie w moim pokarmie lub mojej diecie.
    Z perspektywy czasu widze, że wazniejsze jest to, zeby dziecko normalnie rosło i sie rozwijało, a nie to czym było karmione, bo za kilka lat nie bedzie to miało dla niego większego znaczenia. Nie chce zeby to źle zabrzmiało, bo nie szukam na siłe wytłumaczenia i usprawiedliwienia tego, aby dac dziecku mm, tylko widzę, że moje karmienie piersia syna przez ponad 3 lata mogło narobic wiecej szkody niz pozytku i boje sie, ze z córka bedzie powtórka.
  • Gość: niuniek3 IP: *.dynamic.chello.pl 24.03.14, 09:20
    Nie znam się ale na zdrowy rozum to i tak musisz jej niedługo podać to co sama jesz. Więc odstawienie teraz nic nie zmieni. 3m temu można się było zastanawiać. A teraz...
    a pierwszy synek w końcu rósł czy nie? Bo raz piszesz ze tak a potem że zahamowal..
  • alicja_wk 24.03.14, 10:44
    Pierwszy rósł, a z drugim były problemy, córeczka jest moim trzecim dzieckiem. Pierwszy od poczatku na mm i przybierał super, drugi tylko na piersi, nigdy nie dostawał mm i od 3 mż problemy z wagą, a potem też ze wzrostem i tez zaczeło sie od niechęci do jedzenia, zielonych kup z krwią. Wiem, ze nie długo rozszerzanie diety u małej, ale u synka to akurat niczego nie zmieniło, do dzis ma problemy z wagą, wiec jesli przyczyna problemu jest moje mleko i dziecko bedzie je wciąz dostawało, tak jak synek do 3 rż, to wprowadzenie pokarmów stałych moze tu niczego nie zmienic. Nie wliem jak moge to sprawdzic inaczej niz poprzez odstawienie od piersi, raczej innego sposobu nie ma, chyba ze wystarczyłoby zredukowac ilosc karmien np tylko do nocnych, a w dzien podawac to nieszczesne mm łyzeczka (tylko tak mała potrafi pic, bo od jakiegos czasu dokarmiam ja swoim mlekiem po podaniu piersi, gdy mało z niej wypije).
    Co do kwestii samego rozszerzania diety, to własnie chciałam sie wstrzymac dopóki nie znajde winowajcy w swojej diecie i do tego czasu wprowadzac stopniowo mm, poprzez dokarmianie po karmieniu piersią, zeby powoli przyzwyczajac organizm do jego trawienia, moze wtedy kupki sie troche poprawia i mała zacznie lepiej przybierac??? Sama juz nie wiem, co robić, bije sie z własnymi myslami i nie wiem jak to rozwiązać, zeby przede wszystkim dziecko normalnie rosło.
  • mad_die 24.03.14, 12:38
    Mała zaraz będzie miała 6mscy to daj jej zdrowej kaszy na hypoalergicznym mleku sztucznym - nie takiej kaszy już z mlekiem, tylko wiesz, oddzielnie.

    A co lekarze na to mówią? Mała miała badania? Testy jakieś?

    --
    BadVista
  • alicja_wk 24.03.14, 15:08
    > Mała zaraz będzie miała 6mscy to daj jej zdrowej kaszy na hypoalergicznym mleku
    > sztucznym - nie takiej kaszy już z mlekiem, tylko wiesz, oddzielnie.
    Też już o tym myslałam, żeby wprowadzić jeden posiłek stały, własnie jakas kaszke bezglutenową bez cukru, np, jaglaną na mleku dla alergików, ale nie konsultowałam tego jeszcze ze swoją pediatrą.

    > A co lekarze na to mówią? Mała miała badania? Testy jakieś?
    Oprócz pediatry nie konsuktowałam tego z zadnym specjalistą, bo jesli mam byc szczera, to zwątpiłam juz w mozliwości medycyny po tym, jak przez ponad 3 lata tułałam sie po wszystkich mozliwych poradniach z drugim synkiem. Do dzis nikt nic mądrego nie wymyslił, a teorii było tyle, ilu lekarzy odwiedzilismy, wiec w koncu dałam juz sobie i jemu spokój.

    Co do badan, to na razie miała robiona morfologię (juz 3 razy i zawsze wszystkie parametry ok), mocz ogólny i posiew - ok, alat i aspat - lekko podwyzszone, ale to ponoc norma do pewnego wieku u dziecka, wiec nie ma sie czego przyczepic, USG brzuszka - ok.
    Nie wiem jakie badania czy testy mozna by jeszcze wykonac, zeby ew. cos wykluczyc.
  • mad_die 24.03.14, 16:36
    A jak mała na siatkach wygląda? Tzn jak jej wzrost i obwód głowy? Wszystko jest proporcjonalne? Na podobnym poziomie? Może ona po prostu tak ma, że tak rośnie?
    Jacy Wy jesteście? Jak nie jesteście olbrzymami ;) to wiesz, ona też nie będzie ;)
    Kupy - no cóż, niektóre dzieci tak mają, że im układ pokarmowy dłużej dojrzewa. Twoje mleko w tym jej pomaga.
    A żadnych podejrzanych witamin nie dostaje? Żadnej jakiejś szczepionki nie miała, co by mogła wywołać brzydkie kupy?

    --
    BadVista
  • alicja_wk 24.03.14, 18:49
    Własnie wszystko juz odstawiłam i wit D, która mała dostawała i swoje witaminy dla karmiących włącznie z preparatem żelaza. Same kupy az tak bardzo by mnie nie niepokoiły, gdyby nie ta krew utajona i słabe przyrosty. Ja mysle, że to wszystko jest ze sobą scisle związane, bo nawet zbiegło sie w czasie, czyli wraz za zielonymi śluzowatymi kupami pojawiły się słabe przyrosty. Tylko jesli przyczyną byłaby niedojrzałosc układu pkarmowego, to jak to możliwe, że przez pierwsze 3 mż jej układ pkarmowy był bardziej "dojrzały", skoro robiła idealne kupki niemowlaka, a potem nagle się zepsuło?
    Szczepiona do tej pory w ogole nie była, w ciagu tych nieszczesnych 3 m-cy miała ze 2 razy lekki katarek, ale pomimo jego ustąpienia kupy wciąz takie same, teraz wyszedł jej pierwszy ząbek, ale o ile to mogło miec wpływ na zielony kolor kup, o tyle nie wyjasnia kwestii krwi w stolcu.

    Jesli chodzi o siatki, nawet te WHO, to mała spada cały czas w doł, bo do 3 mż była powyzej 50 centyla, a teraz jest juz sporo poniżej. Ja wiem, że geny tez mają duzy wpływ, ale choc teraz oboje z męzem jestesmy szczupli, to jako dzieci nie mielismy niedowagi.
    Ogólnie jest proporcjonalna, choc wydaje sie b. szczupła przy swojej długości ciała, a głowki moje dzieci zawsze miały raczej małe, ale to ewidentnie po mnie, bo na mnie nawet dziecięce czapki pasują, wiec wielkoscia głowy to sie nie stresuje :p
  • Gość: maddie IP: *.cm-7-4c.dynamic.ziggo.nl 24.03.14, 19:33
    Co to znaczy sporo ponizej? Pomiedzy jakimi centylami jest teraz? Z waga i wzrostem.
    Skoro jej zab wyszedl to kupy nie beda ladne. A na ta krew utajona robilas powtorne badania? Zeby miec pewnosc.
    Wy jestescie drobni to macie drobne dzieci. Nie zabieralabym jej najlepszego mleka tylko rozszerzyla diete i juz.
  • alicja_wk 24.03.14, 21:42
    Ze wzrostem jest ciut powyżej 50 centyla, bo wychodzi ok 66 cm ale nie wiem, czy to dokładny pomiar, bo robiłam go sama i trudno mi małą zmierzyć, jak się ciągle kręci.
    Waga na 5,5 m-ca to 6900g, a dla porównania kanału centylowego wczesniej wygladało to tak:
    1 m-c 4500 g
    2 m-c 5330 g
    3 m-c 6060 g
    4 m-c 6460 g
    5 m-c 6820 g
    Urodzeniowa 3360 g, najnizsza spadkowa 3100 g.

    Na krew w kale robiłam powtórke po tygodniu stosowania mojej diety, ale niestety znów wyszła dodatnio.
    Co do rozszerzania diety, to zaplanowałam sobie wstępnie, że zacznę od przyszłego tygodnia, jak miną 2 tyg stosowania mojej diety, bo chyba po takim czasie powinnam sie spodziewac jakiejs poprawy w kupach małej?
    Chce zacząc jednak od podawania łyzeczką 2-3 razy dziennie ok 30-40 ml mm po karmieniu piersią, zeby nie wprowadzac od razu i mm i kaszki, bo jesli cos nie podejdzie, to nie bede znów wiedziała która z tych dwóch nowości. Jak po tygodniu bedzie ok, to w nastepnym wprowadze zamiast jednego kp kaszke jaglana na mm. W trzecim tygodniu zastapie kolejne karmienie z piersi jakims warzywkiem, tak, żeby po miesiącu zostało juz tylko karmienie przed spaniem i w nocy. Nie wiem, czy to dobry plan i czy córcia nie bedzie miała zbyt mało kalorycznych tych posiłków zanim dojde do podawania konkretnych obiadków, bo samo jedno warzywko to moze zbyt mało jako samodzielny posiłek, tym bardziej, ze nie wiadomo, na ile chętnie bedzie jadła.
    Moze macie jakies sugestie co zrobić, zeby w miare szybko zredukowac ilosc karmien z piersi do 3-4 na dobe, a jednoczenie dostarczyc dziecku odpowiedniej ilosci kalorii, ale nie wprowadzajac na raz zbyt wielu nowości? Czy to w ogole mozna ze sobą połączyć? A moze wszystkie mleczne posiłki w ciągu dnia podawac z mm, zanim zacznie jesc normalne tresciwe obiadki?
  • mad_die 24.03.14, 23:12
    Oj, Alicjo, czy jesteś pewna, że podajesz prawidłowe pomiary wagi córki?
    Bo jeśli tak, to powiem jeszcze raz... oj, Alicjo....
    Twoja córka jest zdrowa jak rydz i rośnie jak pączek w maśle!
    Idź szukać dziury w całym gdzieś indziej....
    Zobacz na tę kartę:
    www.who.int/childgrowth/standards/cht_wfa_girls_p_0_6.pdf?ua=1
    Zaznacz sobie kropeczkami wagę córki i co widzisz?
    Bo ja widzę to tak:
    córka wystartowała z wagą 3100g, pewnie tak koło 3-4 dnia po urodzeniu, więc to jest nieco poniżej 50centyla (pomiędzy 15 a 50, bliżej tego drugiego).
    Potem 1msc - 4500g to jest ponad 50 centylem (jakiś 70 może?) czyli kanał wyżej! super!
    2 m-c 5330 g ------------ nadal ponad 50centyl, ten sam kanał!
    > 3 m-c 6060 g ----------- ciągle ten sam kanał, ponad 50 centyl
    > 4 m-c 6460 g ----------- nadal ten sam kanał, nieco ponad 50 centyl
    > 5 m-c 6820 g ------------- równo 50 centyl

    Kobieto!! Opanuj się! Mała rośnie, cały czas rośnie, trzyma się centyli, czego Ty chcesz od niej?
    Serio, myślałam, że z jej wagą jest tragicznie, ale nie. Siejesz panikę, niepotrzebnie. Weź temu dziecku zaufaj trochę!
    Żadna sztuczna pasza nie jest jej potrzebna, bo ona rośnie pięknie na Twoim mleku. Rozszerz jej dietę jak człowiekowi, od warzyw, owoców, dobrych tłuszczy i dobrej kaszy. I sama też zacznij jeść, normalnie.
    I jakby co to pisz, ale konkretami, bo widzisz, tyle postów natworzyłaś, i niepotrzebnie, bo dziecko Ci rośnie jak ta lala!

    --
    BadVista
  • Gość: niuniek3 IP: *.dynamic.chello.pl 24.03.14, 14:16
    Przydalby się pediatra. Ale taki co to się zna. Nie dziwię ci się że się bijesz z myślami. Może spróbuj tak jak mówisz częściowo. Jeśli nie będzie gorzej to chyba bym odstawila.
  • Gość: nika IP: *.dynamic.chello.pl 24.03.14, 10:35
    ja mam podobnie - 3,5 miesiaca i przyrosty 12 g dziennie... :(
    też juz powoli mysle nad mm. na razie probuje dokarmiac ja nutramigenem, ale chyba ja po tym brzuszek boli [ chociaz na razie dostae malo - ok 50 mln dziennie aby przyzwyczaic sie do smaku)

    tez mam zdanie ze lepiej oszczedzic jelita i podac mm, aby w koncu dobrze roslo. sama jadlam hydrolizat bialkowy i zanim wykryto u mnie skaze bialkowa polecialam mocno z waga i wzrostem. i zostalam taka malutka chociaz urzodzilam sie 56 cm

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka