Genialna rada na wspomaganie laktacji Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Powtarzam się, ale poniewaz tak wiele mam pisze o problemach z laktacją, że
    nie mogą nic odciągnąć, musze się podzielic genialną radą, którą dała mi
    bardzo dobra specjalistka od laktacji. Miałam bardzo obolałe, kłujace piersi
    a jednocześnie wrażenie, ze nie mam prawie wcale mleka, laktatorem elektr.
    scągałam góra 10- 20 ml i to nawet w kilka miesiecy po porodzie ( mimo ze
    dziecko tyło prawidłowo nie mogłam z siebie nic wycisnąc sama), jescze
    przypętało się zapalenie i kompletna klapa, nie mogłam ruszyc zastoju.
    Specjalistka od laktacji, poradziła mi zeby przed
    kazdym odciąganiem, albo przed karmieniem dziecka, ( albo jesli wydłuża sie
    przerwa między karmieniami i piersi sa pełne a słabo albo nic nie leci)
    delikatnie masować/drażnić brodawki, nalepiej ciągnąć palcami tak jak by
    dziecko ssało, albo kulać wewnętrzną strona dłoni (obie na raz) wtedy
    wydziela się oksytocyna, przeczyszcza kanaliki i mleko wypływa dużo lepiej,
    zwiększa się też produkcja w tym momencie, sposób jest genialny, warto go
    wspomóc jeszcze ciepłą wodą ( całośc robię nad umywalką polewam piersi ciepłą
    wodą i drażnię). Najważniejsze nie zniechęcać się, naprawdę efekty są szybkie
    i fenomenalne, nie wiem czemu nie mówią o tym położne laktacyjne, ja tak
    odciągałam sobie mleko przy zapaleniu piersi, bez tego nic nie chciało lecieć
    a tak wkrótce zaczełam produkować o wiele wiecej i mleko ładnie schodziło.
    Aha jeśli odciągacie dla dziecka do butelki warto po sciagnięciu laktatorem,
    odciągnąc jeszcze ręcznie, okazuje się że jest duzo wiecej mleka niz się
    wydaje, po prostu laktator nie wszystko może sciągnać. Naprawde wkrótce
    zwiększy się produkcja mleka jest to o wiele lepszy sposób niż sam laktator (
    w pobudzaniu laktacji), ja zeby zwiekszyć produkcję siedziałam z elektrycznym
    laktatorem czasem i pół dnia oprócz ciamkania nie było takich efektów jak po
    masażu. Na początku trzeba trochę dłużej podraznic ( ale nie ma boleć! Tylko
    pobudzić oksytocynę) Teraz kiedy to robię przed odciąganiem czy karmieniem to
    leca fontanny na dwa metry, a przedtem nie wierzyłam że tak może leciec mleko.
    P.S. O diecie powiedziano juz bardzo duzo, ale ja wspomagam swoja dietę
    kaszami (gryczana, jaglana, jeczmienna + płatki owsiane z nasionami, można je
    gotowac np. na słodko z rodzynkami i miodem, pycha!) mój znajomy dietetyk
    mówi że mleko musi miec z czego powstać, zeby było go duzo i wartościowe.
    Powodzenia !!!!
    Taszaa


    • To jest rzeczywiście prosty sposób i mam nadzieję, że u mnie okaże się również
      skuteczny, a logika mi podpowiada, że tak. W związku z tym mam pytanie: czy nie
      jest równiez oczywiste, że aby mieć więcej pokarmu, należy stymulowac brodawki
      chodząc bez biustonosza? Pomijam oczywiście względy estetyczne:-)
      Asia
    • ja próbowłam dzis odciagnac i udało mi sie 60 ml z wielkim trudem :-(
      Mam nadzieje, ze masz racje, wyprobuje przy nastepnym sciaganiu.
    • Uda się na pewno! Właśnie wróciłam z mojej mleczarni, mam taki pokoik w pracy
      (pusty) gdzie się zamykam i odciągam 1 raz w trakcie pracy, i własnie
      utankowałam 120 ml z jednej piersi (niestety wyjątkowo mleczną mam tylko jedną).
      Tak czy owak nie przegapicie na pewno tego momentu kiedy wydziela się
      oksytocyna, wtedy piers aż cała rośnie, aż żyły nabrzmiewają ( oksytocyna
      przeczyszcza przewody mleczne)i zaczyna leciec mleczko.
      Dajcie znac jak wam poszło w praktyce!!! Trzymam kciuki!!!
      Taszaa
      • Tasza, mi rowniez intuicja mowi, ze to jest swietny sposob, zaraz polece go
        sprawdzic !! 120 ml, z jednej piersi, to rewelacyjny wynik, ja tez tak
        chce !!! a juz chcialam brac recepte na lek na wydzielanie oksytocyny, jest
        taki. Tasza powiedz tylko jak dlugo trzeba przed scisgnieciem lub podaniem
        piersi dziecku tak masowac ? sciskam serdecznie i wielkie dzieki za rade, jak
        scisgne to dam znac...
    • Droga Kluseczko!
      To wszystko wyglada indywidualnie i zalezy od tego jak pełne są piersi.
      Najlepiej działa po kilku godzinach po karmieniu, wiadomo przed następnym
      karmieniem np. po 2/3 godz.( nie wiem co ile karmisz maluszka) kiedy piersi
      mają swój rytm i już się trochę wypełniają, wtedy wystarczy drażnić krótko 1 -
      5 min, aż poczujesz tak jak pisałam, przepływ oksytocyny, takie pęcznienie i
      wyrażny napływ mleka w piersi ( potem juz leci nawet strumien niekontrolowanym).
      Nie rób tego zaraz po karmieniu, albo bardzo krótko po, bo oksyocyna wtedy tak
      szybko znowu nie poleci, (wytwarza się przy karmieniu), więc lepiej nie męczyc
      piersi, dac im trochę odpocząć i dopiero wtedy ( przed następnym karmieniem,
      czy odciąganiem).
      Tak sobie czasem myślę,że wyglądam trochę śmiesznie jak tak "szczypię"
      albo "kulam" sobie brodawki, ale to naprawdę skutkuje!!!
      Kiedy miałam stan zapalny i połozna kazała mi to robic co 2 godz. i ściągać, to
      potem miałam taki nawał mleka że szok i musiałam potem przykładac zimna kapustę
      ( posciągnieciu) zeby pohanowac trochę laktację.
      Pozdrawiam
      Taszaa
      • Kochana Taszo !
        zaczelam szczypac brodawki i mam pytanie. otoz po chwili szczypania pojawiaja
        sie malutkie strumienie mleczka, ale sa po prostu malenkie. czy to tak ma
        wygladac? bo nie o to mi chodzilo, spodziewalam sie raczej fontanny... uzbierac
        mleczko sciagajac recznie w ten sposob nie uda sie w duzej ilosci. wczoraj
        sciagalam recznie jakies 5 min i moze sciagnelam 5 ml. to dla zbyt
        czasochlonne, bo przy maluchu nie znajde tyle czasu na tak dlugotrwale
        odciaganie. ale moze cos zle robie , albo jestem zbyt niecierpliwa, sama nie
        wiem ...
        • Witam!
          Sprawdziłam ten sposób i od 2 dni mam rzeczywiście więcej mleka. Masowałam
          brodawki, a potem mleko ciekło kroplami bez dotykania piersi. Laktatorem nadal
          mogę ściągnąć jakieś 20 ml, ale chyba nie umiem się nim posługiwać (ręczny
          Medela), bo ręcznie udało mi się dwa razy tyle, a mogłam jeszcze więcej, tylko
          po co, bo wolę dziecko przystawiać do piersi niż karmić je potem z butelki.
          Zdjęłam też biustonosz na noc i teraz topię się w mleku, szczególnie gdy mały
          się obudzi i płacze, to piersi płaczą razem z nim. Dzieciak w szoku, że ciągle
          leci mleko i aż się krztusi przy jedzeniu:-). Pozdrawiam. Asia
    • Temat mówi sam za siebie - wielkie dzięki. Ta metoda jest tak oczywista że aż
      trudno na nią wpaść Pozdrawiam
    • witam, wpadłam na tą metodę jakiś miesiąt temu, kiedy zauważyłam że laktacje u
      mnie nie szaleje a chciałam zrobić zapas mleczka, bo wracam do pracy. metoda
      żeczywiście genialna, bo najprostsza pod słońcem robimy dokładnie to co maluch
      jak ssie. Mój mały nie chciał ssać pustej piersi (i pobudzać w ten sposó
      laktację) więc musiałam to robić za niego i udało się!!!! teraz spokojnie
      wracam do pracy bo mam zapas aż hej
      pozdrawiam
      • Albo ja jestem dziwna albo nie rozumiem, bo u mnie nie działa :( Jak
        szczypiecie te brodawki? Tylko tą "kuleczkę" czy otoczkę też. Prosze o
        wyjaśnienia bo nie rozumiem
        • Ja też nie bardzo rozumiem. Jak można czuć że oksytocyna płynie??? Zależy mina
          tym, by wzmocnić laktację, ale za chiny nie czuję płynących hormonów, tym
          bardziej w piersiach. No i na pewno mi mleko nie poleci po prawie 11 miesiącach
          karmienia... :(
          Jak to robić?
          --
          Gloria Emilia ur.14.10.2003
        • spróbuj "podparzeć" swoje dziecko. Jak ssie, to delikatnie pociąga sutek z
          otoczką. Chwyć w dwa palce brodawkę (ja ją chwytam na linii gdzie kończy się
          otoczka, tam są zatoki mleczne) i delikatnie pociągaj od siebie. spróbuj kiedyś
          na pełnych piersiach, wtedy szybciej poczujesz mrowienie, to właśnie działanie
          oksytocyny. Ja masuję w ten sposób piersi rówież po odciągnięciu pokarmu. I
          naprawdę laktacja się zwiększyła. Na efekt musisz poczekać kilka dni no i
          wykonywać te masaże regularnie
          życzę powodzenia
          • i jeszcze jedno. czasem trudno się zrelaksować przy karmieniu, a to w znaczący
            sposób utrudnia wypływ pokarmu. ja mam na to taki sposób że piję wodę albo
            nawet pomaga mi wyobrażenie o wodzie, no i głębokie oddechy. Może to brzmi
            śmiesznie ale naprawdę działa a wiem o tym , bo zaczynam czuć mrowienie w
            piersiach (to właśnie obiaw hormonów) i mój Mikołajek nagle ma co łykać, czasem
            tak mleko leci że aż się ksztusi
    • Kochane Dziewczyny!
      Tak się cieszę że niektórym z Was już mleczko leci lepiej, komu jeszcze tak nie
      leci postaram sie odpowiedzieć na wszystkie pytania tak jak umiem najlepiej:

      Kluseczka: strumyczki na początku bedą małe, to zalezy też od piersi u mnie w
      jednej są grube i leca na 2 m, a w druguej cieniutkie ale też potrafią niezle
      lecieć, fontanny na pewno polecą po pewnym czasie nie tak od razu, produkcja
      oksytocyny i mleczka bedzie się zwiększac stopniowo w zależności od potrzeb
      czyli od pobudzania ( przystawiania małego lub odciagania i drażnienia). W
      pobudzaniu laktacji zawsze lepiej przystawic dzidziusia, zaden laktator tak nie
      działa jak głodny maluch!!!!

      i.zabro: rzeczywiście laktatorem nie sciągniesz tak dobrze jak ręcznie (mimo
      reklam), ja mam najprostrzy prózniowy za dwadziescia parę zł.i uwazam że jest
      najlepszy ( rurka z lejkiem w drugiej rurce z dnem) można samemu dozowac ssanie
      i potrafi zassac na prawdę mocno, tym zaczynam (po "masażu" brodawek) a ręcznie
      kończę, no i jak pisałam wcześniej rzeczywiście najlepiej przystawic dziecko
      (chyba że nie chce), bo to pobudza laktacje i wszystkie hormony.

      m.monika: próbuj kochana jak na ciebie działają rózne sposoby pobudzania
      oksytocyny: możesz szczypac same brodaweczki, możesz szczypać bardziej otoczki,
      ja zawsze zaczynam od ochlapania piersi ciepłą woda to swietnie rozluźnia
      kanaliki mleczne i szczypię a potem kulam wewnętrzna strona wyprostowanej
      dłoni, tez działa świetnie. W ręcznym odciąganiu pomaga nasmarowanie piersi
      oliwką , wtedy dłoń się ładnie ślizga, delikatnie można uciskac całą pierś a na
      sucho to tak nie idzie i czasem boli.

      dridea: na pewno Ci ruszą hormony ( jest to sposób pobudzania laktacji który
      działa nawet na matki które nie urodziły a zaadaptowały dziecko i chcą karmić,
      oczywiście one muszą sie napracowac dużo bardziej!!! '
      Jak to jest z ta oksytocyną pisałam na początku: na pewno czułaś kiedys
      wcześniej takie napływy mleka w piersiach ( szczególnie krótko po porodzie
      kiedy jest tzw. nawał)takie pęcznienie piersiaż do kłócia i czasem bólu i
      samoistny wypływ mleka to właśnie działa oksytocyna, oczywiście na początku to
      nie jest aż tak bardzo intensywne, u Ciebie też przyda się ciepła woda !!! może
      prysznic? to też pobudza laktacje (ciepłe rozluźnia, zimne ściąga!)

      Życzę mlecznej rzeki, ściskam!!!!
      Taszaa
    • Jeszcze raz ja. Pokulałam te brodawki i fakt, że mioże fontanny to nie było ale
      kapało. Szkoda mi było tego mleczka bo mam mało więc nie masowałam dalej tylko
      przystawiłam laktator. I myśle, że ten mój laktator (Avent) to działa właśnie
      na zasadzie tego masowania, bo masuje otoczke a brodawkę ciagnie. czy dobrze
      myśle??
      Pozdrawiam
    • tak sie cieszę Kluseczko że są efekty!!!!, gg na razie nie mam postaram sie
      ściągnąć jak najszybciej, wysyłam Ci mój prywatny e-mail na priv, napisz do
      mnie jak znajdziesz chwilkę i jak Cię znaleźć na gg.
      Ściskam
      Taszaa
      • Właśnie wypróbowuję twoją metodę. Mój maluch ma 7 tyg. a ja cały czas walczę o
        mleczko. Jestem tak zdesperowana,że myślę o butli, bo maluch nic a nic nie chce
        współpracować - jak tylko przestaje mu lecieć mleczko krzyczy,pręży się i
        szarpie brodawkę.A tym laktatorem pobudzac przed karmieniem czy między
        karmieniami??? (mam Aventu bo na początku maluch nie umiał ssać i przez tydzień
        odciągałam mu mleczko)
        • To zalezy jakie masz przewrwy, najlepiej jaknajczęściej pobudzac karmienie,
          czasem nawet mówią żeby połozyc się z maluszkiem do łóżka i niech sobie ciamka
          cały czas ( to wytworzy się więcej mleczka w odpowqiedzi na zapotrzebowanie)
          , lepiej zaczynaj ręcznie pobudzac oksytocynę (wg wskazówek)przed karmieniem i
          potem przystawiaj małego (tak co 2-3 godz, szkoda zebyś marnowała mleko na
          laktator skoro mozesz dac małemu pierś) jak skończy pić, albo już nie bedzie
          chciał to wtedy dociągaj laktatorem żeby zwiększała się produkcja.
          Pozdrawiam
          Taszaa
          • Cześć. Mam jedno pytanie, chcę powrócić do karmienia piersią po miesiacu
            przerwy, ale w trakcie ostatnich 20 dni zaczęłam brać tabletki
            antykoncepcyjne "Harmonet". Od jutra odstawiam tabletki ale nie wiem ile będę
            musiała odczekać zanim organizm "oczyści" się z hormonów, które przenikają do
            pokarmu. Jeżeli coś wiecie na ten temat to bardzo proszę o informację.
    • Taszaa Aniele. Mam juz te fontanny ale teraz co z nimi robić? Mam je łapać?
      Hihihi czy przestać ciagnąć brodawki i zacząć ściągać lub karmić??
    • dziewczyny jak leci mleczko to szybko przystawiac dzidziusia, jak dzidziuś nie
      chce to laktatorkiem sćiągnąć i ręcznie poprawić, ale najlepiej robic to przed
      karmieniem żeby dzidzia z tego skorzystała i ładnie ściągnęła z piersi wszystko
      (uważajcie bo jak sie bardzo pobudzi laktację, więcej niz maluch moze przejeść
      i niz potrzeba, to potem trzeba ją hamować kapustą! )
      Aaaa i kulać kulać jeszcze troszkę jak już leci, żeby ta oksytocyna
      przeczyściła kanaliki, potem mleczko poleci samo strumieniami (na początku
      oczywiście mniej poleci) i wtedy dzidzię szybko przystawiać.
    • Dziewczyny, oświećcie mnie, plizzzzzz.........
      Bo ja nie potrzebuję odciągać pokarmu, chcę po prostu tylko mieć go więcej, bo
      córa mi się na amen przestawi na flachę :(
      No i jak to zrobić: kiedy masować - przed czy po karmieniu? pomiędzy? A
      laktator? Kiedy używać? Bo ręcznie to ja odciągam po karmieniu tylko 10 ml.....
      Pomocy......
      • A ile Ty byś chciała odciągać po karmieniu? Przecież już córcia z Ciebie
        odciągnęła ;) w czasie karmienia! Troszkę za mało piszesz, żeby móc Ci pomóc.
        Ja na początku też myślałam, że mam za mało pokarmu i raz dziennie dokarmiałam
        moją mała butelką (raz mleczkiem, raz herbatką), aż mi się laktacja tak
        rozbujała, że butelki poszły w kąt. A teraz to sobie myślę, że niepotrzebnie ją
        dokarmiałam, bo wcale nie miałam za mało pokarmu, tylko tak mi się wydawało.
        Więc może u Ciebie jest podobnie. Może po prostu coś robisz nie tak. Ja dopiero
        w domu sobie poczytałam, na spokojnie i nauczyłam się karmić. Przede wszystkim
        uważaj z podawaniem butelki, bo się dzidzia może przyzwyczaić. Ale to pewnie
        już wiesz. Zresztą, nawet nie wiem, czy dopiero zaczynasz karmić, czy masz
        wrażenie, że kończy Ci się laktacja, a tu dzidzia jeszcze mała. Poczytaj inne
        wątki, albo napisz coś więcej.
      • Po karmieniu dlatego odciągałam, że mała ssała b. krótko - i po tym ssaniu za
        pół godziny, góra godzinę była głodna znowu, a ja wtedy miałam już niewiele
        pokarmu :( jeśli ją wtedy nie przystawiłam - bo bywa że nie chce ssać jak mało
        leci- próbowałam odciągać......no i też beznadziejnie, bo najwyżej 15 ml. W
        efekcie mam w dzień bardzo mało pokarmu, podaję jej flachę (ale po piersi) 4
        razy dziennie, i z flachy jeszcze wypije 100 ml. W nocy wystarcza, ale
        chciałabym móc karmić ją tylko piersią, a na pewno więcej niż teraz, bo boję
        się że mi całkiem ta laktacja zaniknie.
        Córa ma 2 miesiące.
        Jak to zrobić? Poradźcie :(
    • Ta rada jest NAPRAWDĘ GENIALNA!!!!!!!!!!!!
      Stosuje wieczorem jak mały pójdzie już na dłużej spać. Generalnie nie mam
      problemów z laktacją, ale to pobudzanie piersi skraca czas ściągania.
      Dzieki za radę.
      Pozdrawiam
    • Kurcze dziewczyny tak sie cieszę, że to działa!!!! I że wam pomogło choć trochę
      polepszyć laktacje. zainteresowanym podpowiadam ze najlepiej stosować masaż
      przed karmieniem wtedy, zwiększa się przepływ oksytocyny i ilość produkowanego
      mleczka i robić to w miarę mozliwości częściej tzn. przystawiać maluszka co 2-3
      godz. wtedy zwiększenie pokarmu murowane. Jesli ktoś uważa, że maluszek kiepsko
      ściąga to może po właściwym karmieniu ściągnąć ręcznie lub laktatorem i wtedy
      masaż tez się przyda. Myślę, że niemal wszystkie wątpliwości zostały wyjaśnione
      w postach powyżej, jeśli nie chetnie odpowiem na wszelkie pytania. Życzę
      strumieni mleczka dla Waszych dzidziusiów!!!
      Taasza
      • taszaa siedze i ciagam brodawki az mnie bola ale piersi nie brzmieja a mleczko
        leci kropelkami siedze i ciagam 8 minut a co to te kulanie jak to robic bo
        glupia jestem pozdrawiam
      • Gość: mama IP: *.sattom.pl 02.01.14, 21:27
        hej,
        ta metoda...hm to po prostu bardziej ułatwianie dziecku ssania mleczka. Weszłam tu przypadkiem, bo nie mam kłopotów z laktacją. Jednego syna karmiłam 2,5 roku, teraz kolejnego karmie (ma 4 miesiące). Za każdym razem kiedy dziecko chce zassać pierś wykonuje dokładnie tą sama pracę co polecane masaże- dziecko drażni brodowkę, a w efekcie leci mleko- choćby najmniejsza ilość, więc trudno nazwać to metoda na laktację. Taka jest fizjologia- dziecko ssa, mleko leci. Ja mam tak. Antoś ssa, ja po chwili czuje uczucie jakby mi rozpychało kanaliki mleczne i juz wiem, że za moment poleci mleczko, faktycznie wtedy tak się dzieje i dziecko głosno przełyka. To samo jednak dzieje się wśród osób, które maja mało mleka. Też uruchamia się wypływ mleka, tylko jest on krótszy i dziecko może sie nie najeść. Co do oksytocyny to jest hormon, który tym wszystkim steruje a wcale nie wypływa ani nie przeczyszcza kanalików- totalna bzdura- najwięcej mleka tworzy nasza psychika, bo to ona ma wpływ na oksytocynę i prolaktynę.
        Pozdrawiam
    • witajcie

      na wstepie przepraszam za brak polskich liter,ale mam wolna tylko 1 reke, na
      drugiej lezy agatka, ktora jutro konczy miesiac :)
      niestety nie doszlysmy do porozumienia i ni ma u nas cudu karmienia piersia.
      odciagam pokarm do flaszki i tak sie karmimy. z wlasnego doswiadczenia wiem, ze
      trzeba naprawde duzo pic i regularnie probowac odciagac pokarm. im czesciej sie
      to robi tym organizm wiecej stara sie produkowac. tym sposobem doszlam do
      wyniku min 80 ml z jednej piersi na raz, a teraz odciagam min 6 razy dziennie i
      wiekszosc znika w brzuszku pociechy.

      zycze powodzenia
      ela
      • Bardzo bym chciała tak rozbujać laktację, żeby pozbyć się flachy całkowicie.
        Myślicie że to możliwe?
        Bo po piersi je aż 100 ml (no, nie zawsze może....), więc chyba z piersi je
        niewiele.
        Po karmieniu jeszcze ściągam reszte, kupiłam też laktator.
        Uffffffffffff
        • Ja mam podobnie. Młody (3mies.) possie chwile i się wkurza więc dostaje flachę
          a ja ściągam przez 15 min każdą pierś i tak po każdym karmieniu. Z butli też
          zjada ok 100. Na początku miałam mało mleczka - z obu pełnych piersi ściągałam
          20ml a teraz 120ml a nawet więcej. Trzeba tylko być konsekwentnym i ściągać po
          każdym karmieniu.
          Pozdrawiam
          Monika
    • przeczytalam i pomyslalam ze na logike ten sposob jest super! pomyslalam
      jesczez raz i...olsnilo mnie! dzieci sa madrzejsze niz nam sie wydaje!i maja
      wspaniala intuicje. moja zuzia (za 9dni rok) od kilku miesiecy tak robi!! TAKA
      MALA A SAMA NA TO WPADLA!:) z jednej piersi zaczyna ssac a druga mi mietosi
      ciagnac mnie za brodawke;) i faktycznie po chwili mleko mi strzela z fontanny:)
      polecam!
      pozdrawiam
    • witam bardzo dobra jest ta rada ale namnie nie dziala dlaczego napisz prosze
      jak dlugo ciagac i jak kulac piersi moje piersi po 10minutach ciaganie bola
      mnie i sa caly czas miekkie dlaczego nie ma mleczka pozdrawiam
      • Witam wszystkich! Dzięki za rade, polecam, sprawdziło się, jeszcze nie jest to
        czego bym oczekiwała ale z dnia na dzień jest coraz lepiej. Zaczynałam ściągać
        pokarm laktatorem od 20ml. w ciągu 30 minut, po tym sposobie 120ml potrafię
        rano zciągnąć w ciągu 15 minut. Pozdrawiam
        • Czy ja dobrze rozumiem?
          Po przeczytaniu tego watku od kilku dni probuje ta metode i niestety nie
          przynosi zadnych efektow. Wydaje mi sie jednak, ze moge robic cos zle.
          Ja probuje sciagac pokarm wieczorkiem ( zapasy-praca) i w czasie kapania masuje
          piersi, a potem spedzam 30-45 minut i udaje mi sie zdobyc max.60ml
          Czy powinno sie robic ten masaz zaraz przed sciaganiem?
          Czy mam masowac piersi az do momentu kiedy poczuje mrowienie w piersiach, bo
          mnie mleko tryska caly czas i tego nie rozumiem, a mleczka szkoda....
          Ja karmie mojego brzdaca juz 6 miesiecy i nigdy nie mialam problemow z
          pokarmem. Nidgy tez wczesniej nie musialam robic zapasow.
          Mam nadzieje, ze jeszcze ktos zagladnie na ten watek i pomoze mi...
          dzieki
    • Bardzo dziękuję za radę Taszaa1 i polecam ten sposób wszystkim mamom!
    • Ja też mam zamiar wypróbować ten sposób, bo podobnie karmiłam mojego maluszka
      najpierw piersią a potem butlą, z której wypijał jeszcze 120ml.Od 3 tygodni
      po "walce" mały pije tylko z cyca, ale mam wrażenie ,że albo nie leci mu
      czasami tak jak trzeba albo nie umie sobie wyciągnąć tego mleka bo się
      wścieka , pręży i ryczy w niebogłosy. Pije też krótko bo czasami to nawet 5
      minut,a gdy próbuję odciągać po karmieniu to odciągam 15-20 ml w 30 min.
      Napisze jak mi poszło.
      Gorąco pozdrawiam
      justyna
    • A tak przy okazji tej kaszy to gotujesz ja w wodzie solonej normalnie i potem
      dodajesz miod czy inaczej? Czy jadasz kazda kasze oddzielnie? Nabralam ochoty na
      kasze z miodem i rodzynkami, tylko nie wiem jak przyrzadzasz
      Dorota
    • Gość: g IP: *.sattom.pl 02.01.14, 21:15
      g
    • Co to znaczy ze mamy problemy z laktacja - wydaje nam sie ze mamy za malo mleka? Jesli dziecko ma problem ze ssaniem, mozna stosowac metody typu breast compression (czyli stymulacja piersi podczas karmienia) itp, ale podstawa to nauczenie dziecka ssac.
      Niemniej nie dziala na kazdego, autorka watku ma widac piersi podatne na cos takiego, wiele kobiet nie, musi miec dobrze ssajace dziecko, laktatorem czy reka nic nie zdzialaja.
      Czesto mamom sie wydaje ze maja 'malo mleka', chca zwiekszac produkcje - a dziecko sobie spokojnie ssie tyle ile potrzebuje. Jesli przybiera na wadze dobrze, to znak ze sie najada. Po wygladzie i pelnosci piersi nie oceniamy, ani po ilosci odciaganego mleka.
      To ile sie odciaga laktatorem, nie ma zadnego znaczenia i o niczym nie swiadczy. Mozna odciagac ledwo 10ml i karmic z powodzeniem blizniaki.
      Piersi klujace i obolale swiadcza o niewlasciwej technice ssania - i owszem mozna dziecku pomoc dodatkowo stymulujac piersi ale podstawa to nauka ssania.

      > kaszami (gryczana, jaglana, jeczmienna + płatki owsiane z nasionami, można je
      > gotowac np. na słodko z rodzynkami i miodem, pycha!) mój znajomy dietetyk
      > mówi że mleko musi miec z czego powstać, zeby było go duzo i wartościowe.
      Dieta matki musialaby byc bardzo uboga aby mialo to wplyw na produkcje mleka i jego wartosc - to jako pocieszenie:) Oczywiscie warto zdrowo sie odzywiac, obojetnie czy karmimy czy nie.
      --
      -----------------------------------------

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.