Dodaj do ulubionych

Jak długo planujecie karmić?

23.11.14, 23:38
jak w temacie :) pytam z ciekawości - nam właśnie stuknęło 11 miesięcy i chcemy dalej, nie planuję zakończyć karmienia w ciagu kilku miesięcy i w tym temacie chyba zostanę dinozaurem.. Spośród moich 7 koleżanek co to urodziły 2013-14 , 5 karmiło najwyżej 6mscy (z roznych przyczyn kp zakończyły), dwie chcą karmic maks rok, ja jedyna chcę karmic powyżej roku.. Jak jest u Was? Ciekawi mnie czy statystyki z mojego "podwórka" są reprezentatywne dla szerszej populacji i czy faktycznie zostanę dinozaurem ;)
Edytor zaawansowany
  • blablanie 24.11.14, 04:00
    Jedną karmię 2lata i piąty miesiąc,drugą -3tygodnie..planuję karmić ok 2lat,ale wszystko i tak wyjdzie o praniu...
  • blablanie 24.11.14, 04:04
    Nie znam nikogo długokarmiącego...jedna koleżanka 7miesięcy karmiła swoje pierwsze dziecko,a drugie karmi 6miesiąc...kolejna ma dwumiesięcznego ssaka,ale od początku dokarmia mm,bo był głodny...pozostałe kończyły tak ok.roku.
  • panizalewska 24.11.14, 07:36
    To zapraszamy na DKP :-)
    Starsza 2 lata 5 miesięcy
    Młody póki co niecałe 6 miesięcy, ale powyżej 2 lat jak będzie chciał, to luz
    5,5 miesiąca tandemu :-)
  • kama_msz 24.11.14, 08:06
    Najmniej rok. Zaczynam się powoli zastanawiać nad dłuższym.
    --
    http://lbyf.lilypie.com/8XHYp1.png
    http://lbyf.lilypie.com/I1znp1.png
    http://lb1f.lilypie.com/Nfgop2.png
    Moja biżu
  • jak-kania-dzdzu 24.11.14, 09:04
    Do samoodstawienia małego ssaka :) Jak na razie karmię 8m. Nie znam nikogo w moim otoczeniu, kto karmiłby do samoodstawienia i gdyby nie to forum, to ja też pewno nie miałabym takich planów. W otoczeniu najdłuższe karmienie to 13 m pozostałe koleżanki czy kuzynki rzadko kiedy do roku niestety :(
  • rulsanka 24.11.14, 09:19
    Starszaka karmiłam do samoodstawienia (26m) i młodszego też tak planuję. Kp jest niezastąpione przy infekcjach, ostatnio wszyscy przechodziliśmy jelitówkę, a najmłodszy (2 lata) stosunkowo lekko, bo ratowało go moje mleko. Przede wszystkim małe dziecko, nawet odmawiając innego jedzenia, zawsze coś podje z piersi, dzięki czemu się i naje i nawodni. A jak już nie jest karmione piersią, to bywa dramatycznie. Pamiętam pierwszą jelitówkę starszaka po tym jak się odstawił. Cudowaliśmy z orsalitem, piciem po łyczku itp, byle się tylko nie odwodnił. A dopóki był kp, to infekcje przechodziły praktycznie niezauważalnie.
  • paulina8989 24.11.14, 10:02
    minimum rok:) chcialabym dluzej ale nie wiem jak to jest karmic potem bo chyba juz nie na żądanie? no bo wiadomo czlowiek wraca do pracy itp:) mi na kp tez zalezy bo ja nie szczepie dziecka
  • kkitka 26.11.14, 15:16
    pogratulować rozwagi, masakra jak tak można narażać swoje dziecko i inne dzieci nie szczepiąc :/
  • paulina8989 29.11.14, 17:32
    inne sa szczepione to chyba nie maja sie czego bac? mojej znajomej dziecko po szczepieniu przestalo oddychac i byla reanimowana... no ale kazdy najmadrzejszy:)
  • denim24 29.11.14, 18:26
    Wiesz, ryzyko takiego powikłania po szczepieniu jest naprawdę niewielkie, zresztą dlatego szczepi się ludzi w warunkach kontrolowanych z zapleczem reanimacyjnym. Już nie pamiętamy jaka była śmiertelność małych dzieci w erze przedszczepionkowej. Zawsze kiedy odwiedzam cmentarz i widzę masę grobów małych dzieci z początku XX wieku zastanawiam, się ile z nich żyłoby dłużej (a może nadal), gdyby wtedy dostępne były szczepionki, które są teraz.
  • paulina8989 29.11.14, 22:06
    reanimowala ją w domu matka... a ja sie na ten temat nie bede wypowiadac,bo swoje zdanie mam
  • denim24 30.11.14, 08:25
    Informację na temat polio ze strony WHO: www.who.int/features/qa/07/en/. Na szczęście na razie polio w Polsce nie ma, ale im więcej niezaszczepionych dzieci, tym większe ryzyko nawrotu epidemii - wirus na świecie nadal jest obecny, w dobie dzisiejszej migracji ludności naprawdę nietrudno o zawleczenie infekcji do krajów cywilizowanych. Paulina a jesteś pewna, że te wszystkie powikłania są spowodowane przez szczepionki? Zostało to potwierdzone? Czy to tylko przypuszczenia? Coś dużo tych poważnych powikłań w Twoim otoczeniu... Dla mnie nieszczepienie dzieci to jest taka sama sytuacja jak np. odmowa zgody na leczenia dziecka z ewidentną anginą paciorkowcową - nie dasz antybiotyku, oczywiście jest spora szansa, że dziecko z tego wyjdzie (ostatecznie przed erą antybiotyków anginy były a ludzkość nie wyginęła), ale świadomie narażasz je na powikłania np. zapalenie nerek czy wystąpienie wad zastawkowych serca w imię obawy przed działaniem niepożądanym leku... zawsze się zastanawiam co by powiedziało dorosłe (czy chociażby nastoletnie już świadome) dziecko takiego rodzica, gdyby wystąpiło u niego poważne powikłanie choroby zakaźnej, której można by zapobiec za pomocą szczepienia... No ale ruchy antyszczepionkowe to dopiero teraz rosną w siłę, zobaczymy czym to się skończy.
  • denim24 29.11.14, 18:29
    Aha, no i pokarm matki (mimo że najlepszy z najlepszych) nie zabezpieczy dziecka przed zachorowaniem np. na polio, błonnicę czy wirusowe zapalenie wątroby typu B. Zresztą na temat odporności dzieci karmionych piersią dyskusja toczyła się w innym wątku :-)
  • paulina8989 29.11.14, 22:08
    polio nie bylo w Polsce od 30lat? a wzwb dzieki,znam dziewczyne ktorej corka jest "roślina" po trzeciej dawce wzwb,no fakt,szczepionki sa super,a ze czasem ktos umrze itp trudno
  • denim24 30.11.14, 08:42
    No a ja znam młodego chłopaka, zarażonego WZW typu B w dzieciństwie (przed erą szczepień), który umiera z powodu marskości wątroby...
    Wiesz ja w sumie nie piszę, żeby Ciebie przekonać, bo widzę, że masz swoje ugruntowane zdanie, ale może jakaś wahająca się mama (czy szczepić czy nie) przeczyta te posty i sama podejmie decyzję, a nie będzie opowiadać, że nie szczepi, bo na forum przeczytała, że jakaś dziewczyna zna kogoś gdzieś, kto jest rośliną po szczepieniu.
  • yumemi 30.11.14, 09:21
    Ale masz wiedzę w temacie polio... Wiesz,
    ludzie podróżują? Masz znajomych w UK? Tutaj na lotniskach są ludzie z całego swiata.
    Bedziesz dziecko trzymać w domu?
    Polio niestety wróciło do Syrii na przykład - nadal jest epidemia w Nigerii, Pakistanie i Afganjstanie - niby daleko ale ludzie podróżują dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek. W Indiach dopiero niedawno udało sie pozbyć polio.
    Jesli ktoś nie szczepi - musi byc dobrze poinformowany na temat ryzyka jakie niesie zachorowanie chociażby na krztusiec - koszmarna choroba. Niestety nie spotkałam jeszcze rodzica który miałby wiedzę na temat ryzyka nie szczepienia i tego ile dzieci chorowało kiedys.
    Czy powikłania po odrze - 20% chorych dzieci z nimi kończyło, w samym UK umieralo około 100 rocznie.
    Jesli ktoś swoją opinie opiera na tym co sie stało 'u kolezanki' to raczej doinformowana decyzja to nie jest :-)
    --
    -----------------------------------------
  • zabka141 30.11.14, 12:19
    Paulina, inne sa szczepione, tak, ale w pewnym wieku. Np. moja 9 miesieczna coreczka nie jest zaszczepiona jeszcze na odre i kilka innych rzeczy, to szczepienie od 11 miesieca. I powiem ci w Niemczech mamy duzo zachorowan na odre, poniewaz rodzice nie szczepia. I moje dziecko ta odre teraz moze od jakiegos nieszczepionego bachora zlapac. I moze ta odra nie jest bardzo niebezpieczna dla starszego dziecka, ale dla takiego malego jest. I do tego jest bardzo zarazliwa. Kolezanka z dzieckiem w tym samym wieku boi sie chodzic do miejsc z dziecmi z tego powodu. I za to mozemy podziekowac tobie i innym rodzicom ktorzy nie szczepia.
  • yumemi 30.11.14, 16:48
    Cos czego lobby antyszczepionkowe raczej nie czyta.. Te dane sa bardzo podobne dla wszystkich krajow Europy, umieralnosc na odre sprzed szczepien. Osobna sprawa sa komplikacje oczywiscie.
    www.gov.uk/government/publications/measles-deaths-by-age-group-from-1980-to-2013-ons-data/measles-notifications-and-deaths-in-england-and-wales-1940-to-2013
    Oraz spadek zgonow po wprowadzeniu szczepien w 1980
    www.gov.uk/government/publications/measles-deaths-by-age-group-from-1980-to-2013-ons-data/measles-deaths-by-age-group-from-1980-to-2013-ons-data

    --
    -----------------------------------------
  • zabka141 30.11.14, 12:27
    Paulina, dziecko ci tez podziekuje jak jako nastolatek lub mlody dorosly bedzie sie chcialo wybrac do jakiegos egzotycznego kraju a tu trzeba sie na wszystko zaszczepic. Bo te choroby ktore juz coraz rzadziej zdarzaja sie w Polsce (choc wiele powraca, jak pisalam na przypadku Niemiec) istnieja w innych krajach.

    Aha, mam nadzieje ze ty sie do Tajlandii czy gdzies w ogole do Azji na zadne wakacje nie wybierasz z dzieckiem. Szczerze to w ogole nie powinnas sie nigdzie wybiearc, bo jak pisal juz ktos na lotnisku ludzie z calego swiata, nie wiadomo z jaka choroba. Wspolczuje.

    Mam nadzieje tez ze jak bedziesz probowala dziecko zapisac do przedszkola to przejrza karte szczepien i sie na czas zorietnuja jakie ryzyko stanowi twoje dziecko.

    I ciekawe ze ty znasz tyle roslin po szczepieniach, a naukowcy jakos jeszcze zadnej nie znalezli!
  • Gość: mamamarcela IP: *.polsystem.net.pl 24.11.14, 11:44
    Może 2latka, zobaczymy jak ssak będzie chciał. Z dziewczyn mi znanych jedna 9m-cy, pozostale kilka-kilkanascie tygodni :/ ....

    Tylko to forum mi powiedzialo ze istnieje cos innego i ze ma to sens.

    hehe.. jesteśmy troche jak sekta :P z perspektywy otoczenia.
  • ewelina.90 24.11.14, 14:51
    O toto jak wspominam, że chce dłużej niż rok to patrzą jak na świra. Tata dziecka mówi, że wszystko wyczytałam "na moim forum" ;) ale z kolei chce, żebym karmiła do samoodstawienia. I kurcze jakoś dwulatka ok, ale czterolatek np jakoś mnie przeraża. Choć ostatnio byli znajomi z takim 2,5 latkiem i to taki wielki chłop...
  • kremka2014 24.11.14, 16:21
    Po powrócie do pracy jeszcze parę miesięcy, bo chcę bezpiecznie oswoić go z zarazkami- mutantami w robocie. Póki co , nie wiem kiedy zacznę pracować, ale jeśli mlode mnie nie odstawi( starszak mnie porzucil jak mial 11 mies.), karmić będę ponad rok.
  • fizmedka 24.11.14, 16:26
    Do samoodstawienia;) na razie 23 miesiace za nami, w czerwcu dolaczy drugi ssak i tez zobaczymy co dalej:)
  • kremka2014 24.11.14, 16:41
    Fizmedko! Gratulacje!😊
  • fizmedka 24.11.14, 16:51
    Dzieki, dzieki!!! Juz prawie pierwszy trymestr za mna, oby dalej. Oczywiscie karmie dalej, choc brodawki bola ze hej, jak na poczatku karmienia;) ale obczailam, ze jesli dwa razy pod rzad z tej samej karmie to mniej boli, wiec kombinuje:)
  • mazurjanka 24.11.14, 19:36
    Czyli trochę nas jest :) to dobrze! Zawsze raźniej :)
  • peepy 24.11.14, 20:13
    Ja zamierzam karmić Młodego tak jak Starszaka czyli ok 2 lata i modle się żeby N sam się odstawił bo Starszy był totalnym cycoholikiem i ciągle jest zżyty z cycusiem - w chwilach kryzysu i do zasypiania musi być rączka na cycu.

    Ja mam bardzo piersiowe środowisko, większość kuzynek i bliskich koleżanek odstawiało dziecko w okolicach 2gich urodzin, a jedną w ciąży karmi 3latka (szacun!).
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/mhsv15nmezt2s2ec.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/mjvyj44j7qj4n5nj.png
  • sofja 24.11.14, 20:34
    Karmię 11 miesiąc, na razie nie planuję zakończenia. Jak byłam w ciąży zakładałam, że będę karmiła 6 mcy (zero, nic, nul - mój ówczesny poziom wiedzy o kp), potem, że do roku, a teraz to już nic nie zakładam ;-)
    Poziom wsparcia w otoczeniu - hmmm pozwolę sobie nie skomentować. Wsparcie mam tylko (i ąż) tu. Sobie codziennie was czytam jak wieczorem leżę z córą, to mój rytuał :-) Dziewczyny z mojego otoczenia karmiły maksymalnie do 8-9 mca. Dla nich jestem dinozaurem, dziwolągiem (o czym pisałam w osobnym wątku kiedyś - bo nie daję smoka, butli, mm). Także tenteges, dobrze, że was znalazłam :-)
  • paulina8989 25.11.14, 10:08
    u mnie to samo... tez sie dziwia ze bez smoczka,butli i mm,normalnie jakbym krzywde dziecku robila;/
  • Gość: Yumemi IP: 213.205.227.* 25.11.14, 14:17
    Nie daj sobie wmówić ze jestes dziwolagiem.
    Karmienie 2-3 latka jest normalne.
    Jakby nie było, na tym jada firmy produkujące mm dla dzieci 1-3 lat- substytut mleka matki.

    Hipokryzja jest dawanie dziecku 18 miesięcznemu mm, krowie, smoczka czyli bezpośrednie substytuty piersi i naszego pokarmu etc i mówienie ze karmienie piersia takiego malucha jest nie na miejscu.

    Moja stała odpowiedz na pytania koleżanek 'kiedy skończysz karmienie' była 'a kiedy ty skończysz dawać swojemu dziecku mleko (mm czy krowie).
  • sofja 28.11.14, 20:40
    Dobry argument i odpowiedź - kopiuję :-)
    A w ogóle jakie fajne byłoby życie w świecie, w którym każdy rozumie takie oczywiste oczywistości :-) Rozmarzyłam się :-)
  • kobalt_e 24.11.14, 22:19
    Staram się niczego nie zakładać :) W sobotę stuknął nam rok, a karmić chciałabym na pewno jeszcze długo po powrocie do pracy (za 2 miesiące). Od początku było bardzo dobrze i pierś bywa prawdziwym wsparciem przy katarach, pobudkach i zębach. Teraz czuję, że to ja byłabym rozczarowana, gdyby synek się odstawił w najbliższym czasie. Na pewno nie jestem gotowa ;)
    Wśród znajomych mam najdłuższy staż i wyrastam powoli na autorytet :P No i forum reklamuję gorąco - wątek o głupotach nt kp robi furorę :)
  • ela.dzi 24.11.14, 22:48
    My tez swietowalismy w sobote :)
  • kobalt_e 24.11.14, 23:04
    Zatem wszystkiego najlepszego dla rówieśnika ;)
  • ela.dzi 25.11.14, 22:11
    I wzajemnie :)
  • ela.dzi 24.11.14, 22:45
    U nas wlasnie minal rok i chyba ani ja ani maly nie zamierzamy przerywac. Jesli o mnie chodzi, to nie mam w glowie zadnego terminu odstawienia. Wyjdzie w praniu. Ze wszystkich znajomych mi mam, ktore jeszcze maja male dzieci tylko ja i kolezanka karmimy tak 'dlugo'. Ale znam tez sporo mam, ktore karmily dlugo.
  • paulina8989 25.11.14, 14:45
    dziewczyny zazdroszcze:) ale to jak karmicie na żadanie?wszedzie zabieracie malucha?karmicie w parkach itp?tak pytam z ciekawosci bo ja poki co i tak siedzie ciagle w domu...a no i zero alkoholu/uzywek?:D jestem ciekawa jak to przyjdzie mi latem gdzies nakarmic malca..
  • ewelina.90 25.11.14, 15:27
    Ja dopiero 7 mcy, ale wydaje mi się, że na zadanie. Wiesz dziecko później je inne rzeczy piers coraz rządziej. Niektóre dwulatki ciągną tylko raz na dobę. Ale to zależy od dziecka. Przynajmniej tak mi się wydaje :-)
  • fizmedka 25.11.14, 16:22
    Moja prawie dwulatke ciagle na zadanie, choc w dzien udaje sie z nia pertraktowac;) np ze nie ma lozka zeby sie polozyc, albo ze skoro chce zeby czytac bajke to nie ma mleka itp. W nocy na razie na zadanie bo cenie sobie sen:)
  • kremka2014 25.11.14, 16:53
    Ze starszym jak zaczęłam chodzić do pracy to wprowadziłam stale pory karmien . Oprócz nocy. Miał wtedy 9 miesięcy
  • mad_die 25.11.14, 16:30
    > dziewczyny zazdroszcze:) ale to jak karmicie na żadanie?wszedzie zabieracie mal
    > ucha?
    Ja tak do półtora roku karmiłam na żądanie. I wszędzie zabierałam dziecię.

    >>karmicie w parkach itp?
    Parki też są dla ludzi :P Karmiłam w parkach, kościołach, hotelach, restauracjach, knajpach, urzędach, ulicach, sklepach, bibliotekach, name it. Chyba nie było takiego miejsca gdzie nie karmiłam. No dobra, na księżycu nie karmiłam, ale to z wiadomych względów ;)

    Póki co to ile Toje dziecko ma? Jak będzie lato, to będzie już pewnie chodziło, więc park to bardzo fajna sceneria do karmienia :)

    A jakich to używek chcesz używać? Używek nie wolno, ale alkohol? Napij się lampkę wina wtedy, kiedy wiesz, że dziecię dłużej spać będzie - u mnie to zwykle było pierwsze karmienie po kąpieli, wiedziałam, że wtedy mam jakieś 2-3h spokoju ;) więc po karmieniu było winko, orzeszki i fajny film z mężem :)
  • paulina8989 25.11.14, 16:44
    moj maluch ma 10 tygodni:) nie wiem wlasnie jak to bedzie z tym karmieniem na łonie natury:D a jezeli chodzi o uzywki to chodzilo mi o alko bo fajki i inne rzeczy to fuuuuuuuj! no ja tez jestem zdania ze lampka wina nie zaszkodzi po karmieniu:)
  • rulsanka 26.11.14, 15:25
    Ja z ciekawszych miejsc karmiłam w samolotach i autobusie na tureckiej prowincji (syn miał 14m) Nikt się nie zorientował. Tak więc świat przed tobą. Kluczem do sukcesu jest karmienie spod bluzki a nie wywlekanie piersi przez dekolt. Natomiast moje pierwsze karmienie publiczne miało miejsce jak młody miał 4 tygodnie i czekaliśmy w czd na scyntygrafię, tłumy ludzi się przewalały a ja po prostu musiałam syna nawodnić przed badaniem. Okropne to było, ale potem już z górki.
  • rulsanka 25.11.14, 16:34
    Starsze dzieci z reguły już w dzień nie żądają, chyba że w trakcie choroby, albo przed drzemką w południe.
    Co do alkoholu, to można się napić po wieczornym karmieniu, wtedy jest najdłuższa przerwa. W ogóle alkohol to temat tabu, ale tak naprawdę nawet nawalona w trupa matka nie upije swoim mlekiem dziecka (bo w mleku będzie tyle co we krwi, czyli np. 3 promile = mniej niż w kefirze). W ciąży jest inaczej, w ciąży pić nie można, bo dziecko ma te same promile co matka.
    Inne używki, to raczej nie (narkotyki, papierosy). Kawa wiadomo, ok.
  • paulina8989 25.11.14, 16:44
    kurde slyszalam kiedys o tym kefirze:D
  • Gość: Yumemi IP: 213.205.252.* 25.11.14, 17:49
    Dla mnie cały okres kp i urlop macierzyński to było przeciwieństwo siedzenia w domu :-) wlasnie dzieki kp.. Karmiłam w parku, w kawiarni, w restauracji, etc. Codziennie gdzies wychodziłam z dzieckiem od pierwszych tygodni. Np rano basen z dzieckiem potem kawa i lunch z koleżanka, w międzyczasie ileś karmien oczywiscie.
    Im starsze dziecko tym wiecej możliwości było.

    Co do alkoholu, mała lampka wina po karmieniu dla mnie była ok.
  • gkoz 25.11.14, 19:24
    do samoodstawienia, na razie 3 lata 4 mce
  • kremka2014 25.11.14, 19:50
    Paulina, nasz miał 7tyg. jak pojechaliśmy nad morze. Karmilam w restauracjach, na basenie, w parku. Ludzie zaczepiali mnie i gratulowali,ze karmie,to bylo mile. Z pierwszym tak jak Ty, bunkrowałam się. Min. przez tę izolację mialam depreche, chociaż staralam się jak najwięcej ludzi do domu zapraszać. Alkohol mozesz mniej restrykcyjnie niż w ciąży traktować. Mi tam brakuje czasem alkoholowych smaków,więc pijam bezalkoholowe piwo,a ponoć jest i takie wino- jeszcze nie piłam. A tydzien temu byłam z dziewuchami potańczyć i poprosiłam barmana o jakiś drink bezalkoholowy. Jak mi odwalił mojito z orchideą, to po prostu padłam z wrazen wizualnych i smakowych😊
  • Gość: mamamarcela IP: *.polsystem.net.pl 26.11.14, 13:46
    Zazdroszcze takiego aktywnego tryby zycia z Maluszkiem. Mi jest ciezko ruszyc sie na spacer, bo Synek nienawidzi ubierania sie i nie spi na podworku. ... a moze to tylko moje wymowki :/
  • rulsanka 26.11.14, 13:50
    Spróbuj chusty/nosidła ergonomicznego, wtedy ubierasz się tylko ty.
  • Gość: mamamarcela IP: *.polsystem.net.pl 26.11.14, 15:03
    W chuscie Malych tak samo musi być ubrany. A zamotanie trwa i Potomek jeszcze nigdy nie zasnal w pozycji siedzacej /pionowej
  • rulsanka 26.11.14, 15:30
    Może być ubrany normalnie jak po domu, bo jest pod twoją kurtką. Jedynie czapka jest konieczna teraz, ewentualnie szalik. Co do zasypiania, to niektóre dzieci zasypiają w chuście natychmiast a inne wolą się porozglądać. Mój starszak należał do pierwszego typu, młodszy do drugiego. Niemniej młodszemu też zdarzało się zasnąć i było mu wygodnie. Trzeba porządnie dociągać chustę, żeby dziecko było dobrze podtrzymane, wtedy czuje się stabilne.
  • Gość: mamamarcela IP: *.polsystem.net.pl 27.11.14, 10:51
    A no to mój błąd, bo zawsze probuje wiązać na kurtkę. W takim razie czas załatwić szerszą kurtkę i będzie ćwiczyć.
  • rulsanka 27.11.14, 13:54
    Na kurtkę i w kombinezonie to ewentualnie starsze dziecko, takie po półtora roku. Maluchy lepiej pod. Bo i dociągnąć łatwiej i ubierania mniej. Do sklepu można wejść i rozebrać dwójkę na raz :)
  • fizmedka 27.11.14, 14:22
    O to to, popieram!!! Nie ma to jak jednym ruchem rozebrac dwojke;)
  • paulina8989 26.11.14, 17:28
    moj maly to robi mega awanture jak zakladam mu kombinezon i czapke:D drze sie tak jakbym obdzierała go ze skóry,,, dlatego do ubierania się wlączam suszarke:D nawet nie zaplacze:)
  • ela.dzi 25.11.14, 22:35
    Mam na stanie roczne dziecko i w sumie do tej pory staram sie karmic na zadanie, ale wiadomo, ze juz nie zawsze. Dopiero miesiac temu maly przekonal sie do stalych pokarmow, takze sporo bylo tego na zadanie. Od samego poczatku sporo wychodzilam bez syna, a jak skonczyl 2 miesiace to regularnie nie bylo mnie ze 2-3 razy w tygodniu po kilka godzin. Nie moglam zabrac dziecka ze osoba, od samego poczatku odciagalam mleko. Ja do tej pory jestem mleczarka. Na poczatku wychodzilam na spacer pomiedzy karmieniami, gdy dziecko mialo drzemke. Jak zaczelo robic sie cieplo, to karmilam na dworze, nie przeszkadzalo mi nic. Dlugo tez nie pilam alkoholu. Jak maly zaczal miec dluzszy pierwszy sen nocny i budzil sie pozno w nocy, to zdarzalo mi sie wypic piwo/lampke szampana /wina. A tydzien temu wypilam wiecej, ale zgromadzilam na noc mleko i podalam malemu.
  • zabka141 26.11.14, 10:32
    Ja planuje do roku, tzn. momentu kiedy dziecko moze pic juz np. mleko krowie.

    Przed porodem myslalam tylko o pol roku, ale jedyna alternatywa to mleko modyfikowane, ktorego przyrzdzanie po karmieniu piersia wydaje sie zbyt pracochlonne. Nie mowiac juz o tym ze uwielbiam przytulanie z coreczka podczas karmienia. No i oczywiscie jest to zdrowsze dla dziecka.

    Ale dlaczego do roku? Bedzie to dla mnie osobiscie trudne odstawic (dla coreczki chyba nie az tak bo coraz mniej interesuje ja picie mleczka od mamy, jest bardzo zainteresowana wszystkim naokolo, skacze, stoi, pijje krotko w roznych smiesznych pozycjach :). Ale chyba juz mam taka potrzebe zeby troche odzyskac swoje cialo/ niezaleznosc. Szczerze to nie wiem jak to do konca opisac, ale chyba mam troszke taka potrzebe. Co wiecej uwazam ze rok karmienia to juz jest super i dluzsze karmienie nic nie zmienia na lepsze w zdrowiu/rozwoju dziecka.

    W towarzystwie roznie, ale raczej tendecja jest zeby jak najdluzej jesli juz sie udalo - kolezanka karmi mieszanie z planem ze dziecko samo odstawi, druga z laktatorem karmila 15 miesiecy, jedna tylko 4 miesiece, ale miala duze problemy z karmieniem. Wiec jest zdecydowanie nie tylko nacisk, ale i moda na karmienie piersia.

    Napisze wam jeszzce taka ciekawostke - jak bylam na spotkaniu informacyjnym w szpitalu (wybieralismy szpital do porodu) to jedna kobieta zapytala lekarke - co jesli nie chce lub nie moge karmic piersia. Lekarka na to - jesli pani nie chce to pania namowimy i bedzie pani chciala, a jesli nie bedzie pani mogla to zrobimy wszystko i bedzie pani mogla :) Mysle ze to calkiem fajne podejscie w szpitalu.
  • ela.dzi 26.11.14, 13:33
    zabka141 napisał(a):

    > Napisze wam jeszzce taka ciekawostke - jak bylam na spotkaniu informacyjnym w s
    > zpitalu (wybieralismy szpital do porodu) to jedna kobieta zapytala lekarke - co
    > jesli nie chce lub nie moge karmic piersia. Lekarka na to - jesli pani nie chc
    > e to pania namowimy i bedzie pani chciala, a jesli nie bedzie pani mogla to zro
    > bimy wszystko i bedzie pani mogla :) Mysle ze to calkiem fajne podejscie w szpi
    > talu.

    A mi by nie pasowało, gdyby ktoś mnie zmuszał do karmienia, jeśli bym sobie tego nie życzyła.
  • Gość: Yumemi IP: 31.120.34.* 26.11.14, 14:32
    Namawianie w formie informowania - jak najbadziej ok. Tak samo jak lekarz powinien informować rodziców dlaczego zdrowiej zeby dziecko jadlo domowe jedzenie, warzywa, nie pilo soków etc - to sa zalecenia na temat zdrowego odżywiania.

    Co do mleka - karmiłam 2.5 roku zeby w ogole pozniej nie musieć dawać dziecku mleka zastępczego krowiego :-)
  • ela.dzi 26.11.14, 14:47
    Z takim podejściem się zgodzę :) Ale nie wyobrażam sobie, że matka mówi wyraźne nie kp, a personel non stop swoje.
  • Gość: mamamarcela IP: *.polsystem.net.pl 26.11.14, 15:06
    Teraz najczęściej to matka mówi NIE dokarmianiu, a personel w kolko swoje - tzn. MM
  • ela.dzi 26.11.14, 22:32
    Wszystko zalezy od przyrostow, moj tez w drugiej dobie cos tam dostawal mm, ale dopiero po piersi. A jak przyrosty spoko, to olalabym taki personel.
  • zabka141 26.11.14, 17:04
    To bylo zanim kobieta urodzila dziecko. Wydawalo mi sie wtedy tez kontrowersyjne. Ale teraz juz nie. Po prostu szpital chcial przekazac mamom taka wiadomosc: karmienie jest najlepsze dla dziecka i zrobimy wszystko zebyscie karmily. I to mi sie podoba, zwlaszcza ze nie znam kobiety ktora majac maluszka w reku i PRAWDZIWA pomoc w karmieniu zdecydowalaby - a jednak nie bede karmic. I nie zrozum mnie zle - nie jestem wcale osoba super nawiedzona jesli chodzi o karmienie. Po prostu sadze ze wiekszosc kobiet chce karmic, tylko niewiedza lub brak pomocy (a wrecz przeszkadzanie w karmieniu) dzialaja na niekorzysc.
  • ela.dzi 26.11.14, 22:29
    Moja wspollokatorka w szpitalu nie chciala za bardzo karmic, nawet w torbie miala wlasna puszke mm. Pomagali jej przystawiac, ale jak powiedziala, ze jednak nie, to nikt jej nie przekonywal.
  • Gość: Yumemi IP: 31.120.34.* 26.11.14, 17:16
    Oczywiscie, takiego czegoś tez sobie nie wyobrażam. Wyłącznie w formie informacji i wsparcia.
  • ikka135 26.11.14, 23:35
    Pierwsze dziecko 3 lata, 8 miesięcy. Drugie na razie 1,5 roku. Opinie innych o tym, że już nie wypada, że to zboczenie i inne farmazony mam w tym miejscu gdzie słońce nie dochodzi.
  • mazurjanka 27.11.14, 20:59
    Ikka135 - 3lata 8mscy - imponujące! Gratulacje :) czy mogę z ciekawości zapytać Cię o wrażenia z karmienia z ostatnich miesięcy? Jak czesto wtedy się karmi? Jak wyglada karmienie kumatego już dziecka? Najcześciej autorki na tym forum mówią o samoodstawieniu miedzy 2-3lata, jak myślisz co u Was było przyczynkiem do relatywnie późnej rezygnacji z mleka? :)
  • Gość: sadzka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.11.14, 12:18
    starszą karmiłam 2 lata i 2 miesiące, młodszą chciałabym karmić 1,5 roku i zacząć pertraktację w sprawie odstawienia
  • mazurjanka 27.11.14, 21:02
    Sadzka - będę wścibska pozwolisz :) i zapytam dlaczego planujesz odstawiać wcześniej niż karmiłaś młodszego ssaka? Czy wrażenia z karmienia powyżej 1.5 roku były negatywne? Czy odstawianie 2letniego dziecka jest trudniejsze niż 1.5roku?
  • Gość: sadzka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.11.14, 21:59
    Odstawienie 2-latki było całkowicie bezbolesne dla dziecka, młoda była już kumata i nie było problemu, zresztą karmiłam od dłuższego czasu tylko dwa razy dziennie, na samym końcu raz dziennie. Pamiętam, że wydawało mi się wówczas, że mogłam próbować odstawić jak córka miała 1,5 roku, ale nie próbowałam, więc do końca nie wiem jak by było. Na samym końcu karmienie mnie irytowało. Denerwowało mnie, że tylko ja mogę uśpić wieczorem dziecko, że próby uśpienia przez tatę kończyły się histerią.
    Pewnie dużo zależy od dziecka, więc nie wiem jak to będzie teraz, w każdym razie chciałabym aby było to bezbolesne zarówno dla mnie jak i dla dziecka.
    P.S. Starsze dziecko planowałam karmić do roku, wyszło ponad 2 lata, więc jeśli teraz zakładam 1,5 roku to ciekawe co wyjdzie :)
  • Gość: Yumemi IP: *.9-3.cable.virginm.net 28.11.14, 20:48
    Nie dziwie sie jesli sama musiałaś usypiać etc. To moze byc frustujace. Ale jestem zdania ze tata nie moze próbować usypiać - ma po prostu usypiać, tulic nawet jesli jest wycie. I ważne jest uczyc tego od poczatku. Inaczej matka ma na głowie sama uspokajanie dziecka a dla mnie to by było za duzo :-) Dlatego karmiłam długo bo wiedziałam ze jakby co, uśpi maz :-)
  • kremka2014 28.11.14, 21:06
    Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, ze wieczorem dla zasady przy akompaniamencie histerii usypia mąż, bo ja... No wlaśnie co ja.... Decydując sie na tak dlugie karmienie trzeba wziąć na klatę to ze sie usypia piersią albo nie. Albo usypianie przy piersi i konsekwencje wiadomo, trzeba ponieść, bo nikt inny cycka nie ma. Albo nakarmić i ktoś tam usypia. Albo odstawic, jeśli dziecko ma przeżywać dramat. No nie wiem. Nie wyobrażam sobie. U nas wieczorem nigdy nie bylo placzu. Chyba, że w chorobie.
  • yumemi 29.11.14, 00:43
    kremka2014 napisał(a):

    > Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, ze wieczorem dla zasady przy akompaniamenc
    > ie histerii usypia mąż, bo ja... No wlaśnie co ja.... Decydując sie na tak dlug
    > ie karmienie trzeba wziąć na klatę to ze sie usypia piersią albo nie.

    Decydujac sie na dziecko trzeba pamietac ze partner jest tak samo rodzicem jak my i tak samo ma byc zaangazowany jesli chodzi o zakres opieki - poza samym kp wiadomo :). I to niestety jest nadal problem wsrod wielu, gdzie od wszystkiego jest mama, ewentualnie z pomoca babci. I przekonanie ze jak sie karmi piersia to juz wszystko, caloksztalt spoczywa na matce - tatus ewentualnie laskawie na spacerek wezmie albo wykapie.
    I nie ma co sie dziwic pozniej ze kobiety pisza ze maja dosc, ze czuja sie tak jak kolezanka w poscie powyzej.

    A maz by nie usypial w akompaniamencie histerii gdyby od poczatku byl zaangazowany kazda wolna chwila w opieke nad dzieckiem, uspokajanie dziecka na swoj sposob, etc.
    Czesto sie czyta ze matki rozwazaja odstawianie, zostawianie placzacego dziecka - angazowanie tatusia czesto nie wchodzi w gre bo... wlasnie, bo co?:)
    --
    -----------------------------------------
  • ela.dzi 29.11.14, 14:32
    Ja też tego nie rozumiem. Szybko musiałam wychodzić z domu bez dziecka i mąż musiał sobie poradzić. Zresztą radził sobie od urodzenia i nie wyobrażam sobie inaczej. A synek doskonale wiedział, 'na co może sobie pozwolić' przy danym opiekunie. Tylko na początku usypiałam przy piersi, potem tylko w razie potrzeby.
  • yumemi 29.11.14, 15:00
    ela.dzi - ciesze sie ze masz podobna opinie :)

    --
    -----------------------------------------
  • myrtille 29.11.14, 16:45
    Plany planami, a życie życiem.
    Córkę planowałam 6 mc, a były 4 lata bez miesiąca.
    Synka planowałam długo, zaraz stuknie nam 3 rok i na razie nic nie wskazuje na zakończenie.
    --
    Amelia - mój Kwiatek :-)
    1% dla mojej córeczki

    http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jclb19ugaplyu.png
  • Gość: amiralka IP: 80.215.192.* 29.11.14, 19:09
    Yumemi, a ja musze troche zniuansowac. U nas razem opiekowalismy sie maluchem, tata mial 2 m-ce wolnego! Wieczorami chustowal, usypial glownie on, bo szybko piers przestala wystarczac. Ale potem sie odmienilo i od piatego m-ca byl wrzask, ze tata to nie mama i nie ma.piersi. Najczesciej przychodzilam, bo wolanie mamy bylo ewidentne i stwierdzalam, ze widocznie ma tak potrzebe i tyle. Przy innym wolaniu nie przychodzilam, wychodzac z zalozenia, ze nie moze byc ode mnie uzalezniony. Ale jak jest i mama, i piers - nie ma zadnego pokrzykiwania, jest lagodne odplywanie w sen. Wiec czasem to nie jest takie proste.
  • Gość: Yumemi IP: *.9-3.cable.virginm.net 29.11.14, 23:35
    Amiralka, widzisz dla mnie było oczywiste to ze jesli dziecko jest tulone i lulane przez tatę, najedzone i wyje - to krzywda mu sie nie dzieje. Przy mnie tez czasem dziecko z roznych powodów wylo.
    Dla mnie nie było opcji zeby tata nie potrafił uspokoic. Nie mamy rodziny tutaj, jesteśmy od zawsze zdani na siebie, dzielilismy nocne pobudki etc,
    Wolałam zeby dziecko chwile pohisteryzowalo na rękach u taty niż zeby było nagle postawione w sytuacji kiedy utknelam w pociągu na ileś godzin i tata musiał usypiać, gdzie byłby wielki szok dla malucha ze nagle tata uspokaja ..
    Nie trzymał tata dziecka na sile nigdy, po prostu zawsze starał sie jednak uspokoic. Czasem mnie wolał - ale większośc czasu starał sie na ile sie dało.
  • ela.dzi 05.12.14, 12:52
    Nie wyobrażam sobie sytuacji, że matka nie wróci na czas do domu, a ojciec nie potrafi poradzić sobie z własnym dzieckiem. Za duża trauma dla wszystkich.
  • paulina8989 05.12.14, 12:57
    czasami sie zastanawiam co sie dzieje z tymi ludźmi,mam kolezanke co ma syna ktory ma 7lat i corke ponad pol roku ktora jest na mm,pytam sie czy na wiosne sie spotkamy na jakies piwo czy disco?a ona ze nie bo tata nie zostanie sam z dziecmi!!noo fantastycznie;/ i ja nie wiem czy ona kiedykolwiek teraz wyjdzie gdzies bez dzieci,chyba dopiero jak podrosną;/
  • denim24 29.11.14, 16:57
    ela.edzi pytam z ciekawości: jak Ciebie nie było to jak tata karmił malucha? Bo u nas sporadycznie (kilka razy) mały dostał odciągnięte mleko w butelce, ale od 2 m-cy butelki nie toleruje (zachowuje się jakby nie wiedział co z nią zrobić), więc do czasu rozszerzenia diety jestem uziemiona :-/ Tzn. wychodzę między karmieniami, no ale zawsze w stresie, bo mały czasem wytrzyma 2 h, a czasem po 1 h znów chce jeść (syn ma skończone 5 m-cy). Nie ukrywam, że nieco mnie to frustruje.
  • Gość: amiralka IP: 80.215.192.* 29.11.14, 19:01

    A kubeczkiem?
  • denim24 29.11.14, 19:29
    Nie miałam odwagi stosować kubeczka. A jaki kubek polecacie do nauki picia w 6 m-cu życia?
  • mazurjanka 29.11.14, 20:04
    U nas zaczęliśmy z niekapkiem tommy Tippee i sprawdzał się ok, potem Doidy ale corka krztusi się Doidy dużo bardziej niż z normalnego kubka a zalewa się i z tego i z tego :) więc teraz w Doidy bym nie szła tylko w normalny kubek/szklankę a wcześniej, zanim dziecko nie siedzi - niekapek
  • Gość: amiralka IP: 80.215.192.* 29.11.14, 20:33
    U nas doidy akurat super, choc krztuszenie sie tez bylo na poczatku. Ale moj synek pije namietnie ze wszystkich kubkow, szklanek i sprobowalabym sie nie podzielic;)
    6 m-cy to juz duzy czlowiek!
  • denim24 29.11.14, 20:43
    Tzn. skończone 5 m-cy, właśnie jesteśmy w trakcie 6 m-ca :-) Zakupiłam niekapek Aventu ten od 4 m-ca życia, ale kurcze trzeba zassać ten dziubek (ja miałam problem, żeby się z tego napić) i nie wiem czy wszystkie początkowe niekapki tak działają? chyba spróbuje zwykły kubek plastikowy i zobaczę co będzie :-)
  • Gość: amiralka IP: 80.215.192.* 29.11.14, 20:52
    Dziewczyny polecaja zdjac zaworek :) ja bym.probowala ze szklanka, zabkami.nie ugryzie a.widac co i jak leci, doroslemu latwiej:) 5 miesiecy to tez juz duzy czlowiek sie robi ;)
  • denim24 29.11.14, 20:56
    Dzięki :-) Będę próbować! No duży człowiek i coraz bardziej kumaty :-)
  • ewelina.90 29.11.14, 21:10
    Ja doidy polecam. z medeli Nam nie szło a z tego bardzo szybko załapał. Ja oczywiście trzymam. i fajnie widać ile dziecko pije, czy mocniej nachylić. wydaje mi się, że w zwykłym kubku tak nie widać.
  • ela.dzi 05.12.14, 00:29
    Sorry, nie zauważyłam Twojego postu. Mały od urodzenia zna butlę i nigdy nie mieliśmy takich problemów. A jak u Ciebie nie idzie to polecam : kubeczek Medeli dla noworodków, doidy cup, łyżeczkę, bidon ze słomką ewentualnie strzykawkę. Na pewno coś się znjadzie :)
  • Gość: ninka IP: 89.174.117.* 29.11.14, 17:56
    Serio pytam.
    A odpowiadając na pytanie - pewnie pół roku, chyba że poddam się wcześniej. Myślałam, że będzie inaczej, ale chyba jednak kp nie jest dla mnie.
  • ewelina.90 29.11.14, 19:22
    Oj coś tu chyba nie ma wiedzy o laktacji. WHO zaleca karmić 2 lata albo dłużej pewnie z kaprysu bo po roku to woda z cycków leci. Jak ta ludzkośc przeżyła jak wcześniej nie było mm?
  • Gość: ninka IP: 89.174.117.* 29.11.14, 20:16
    Nie mówię, że woda, ale po roku już przecież można krowie mleko podawać. Rozumiem do roku, ale po co później, skoro dzieci jedzą już wtedy normalne, pełnowartościowe posiłki? Naprawdę mamy mleko daje jeszcze wtedy coś dziecku (pytam bez złośliwości) ?
  • yumemi 29.11.14, 20:31
    ość portalu: ninka napisał(a):

    > Nie mówię, że woda, ale po roku już przecież można krowie mleko podawać.

    Ale po co to krowie czy mm dawac? Co ono daje dziecku? Rozumiem ze jestes zdania ze po 12 mcu dziecku sie juz zadnego mleka ani nic podobnego nie daje?
    --
    -----------------------------------------
  • Gość: amiralka IP: 80.215.192.* 29.11.14, 20:46
    Bo mleko krowy nie ma tego samego skladu co kobiece, mleko dla cielakow wciaz pozostaje duzo bardziej obciazajace dla organizmu niz to idealne mleko dla dziecka - mleko ludzkie. Bo kp to oslona i podparcie w trakcie chorob. Bo niektore matki widza w kp nie tylko diete ale tez relacje z drugim czlowiekiem i chca ja zakonczyc wtedy kiedy ten drugi czlowiek bedzie gotowy.

    A teraz kiedy dostalas informacje, o ktora prosilas, nie idz pisac w innych postach o "waskich horyzontach" i "zagladaniu w staniki" prosze, tylko dlatego, ze te informacje moga nie.pasowac do Twojego swiatopogladu.
  • mad_die 29.11.14, 22:17
    > Nie mówię, że woda, ale po roku już przecież można krowie mleko podawać.
    Można, ale po co?
    Mleko krowie jest dla cieląt, nie dla małych dzieci, które potrzebują zupełnie innych składników do rozwoju niż młode krówki.

    Rozumi
    > em do roku, ale po co później, skoro dzieci jedzą już wtedy normalne, pełnowart
    > ościowe posiłki?
    No skoro uważasz, że normalne, pełnowartościowe posiłki wystarczają po roku, to po co w ogóle jakiekolwiek mleko?

    Naprawdę mamy mleko daje jeszcze wtedy coś dziecku (pytam bez
    > złośliwości) ?
    Naprawdę myślisz, że ono nic nie daje? Tak serio, serio? Że nic w sobie nie ma? Ech....
    Poczytaj trochę w temacie, może zrozumiesz w czym rzecz:
    www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3586783/
    www.czytelniamedyczna.pl/549,podstawowe-skladniki-mleka-kobiecego-najnowsze-wiadomosci.html
    Mleko mamy ma w sobie:
    makroelementy - białka (białka budulcowe, ale także immunoglobuliny, składowe dopełniacza, laktoferryna, alfa-1-antytrybsyna, alfa-laktoalbumina, hormony oraz inne białka będące czynnikami bioaktywnymi, około 80 enzymów, aminokwasy, przy czym najwyższe wartości bezwzględne osiąga kwas glutaminowy, leucyna, prolina, kwas asparginowy, lizyna i walina, wysoko przyswajalne tłuszcze (w tym trójglycerydy i nienasycone kwasy tłuszczowe) i węglowodany (laktoza ale również oligocukry, polisacharydy i aminocukry)
    mikroelementy i sole mineralne
    składniki bioaktywne takie jak komórki macierzyste, immunoglobiny, hormony, przeciwwirusowa laktoferyna i przeciwbakteryjna laktadheryna

  • kremka2014 29.11.14, 20:24
    Denim. Mój mąż karmi kubeczkiem medeli. Bal się bardzo na początku,ale mlode zachwycone! Te kubeczki stosujemy w pracy dla dzieci z dość ciężkimi postaciami MPD. Kubeczek kosztuje ok. 4zl. spokojnie. Ile miesięcy ma dziecko ? Moj też nie wie co zrobić z butla😞
  • kremka2014 29.11.14, 22:31
    Maddie. Mleko krowie jest dla cieląt i dla ludzi. Kocham nabiał 😊. Codziennie zupa mleczna, mozarella, twarożek lub jogurt. Od swieta lub weekendu pleśniowe, dlugodojrzewajace, kremówka, mascarpone ehh..mniam😉
  • Gość: Yumemi IP: *.9-3.cable.virginm.net 29.11.14, 23:59
    Kremka, pewnie ze lubić mozna :-) My mleka w domu nie pijamy ale jogurt dobry czy ser chętnie :-)
    Niemniej wiadomo ze jednak produktu pochodzenia zwierzęcego w nadmiarze najzdrowsze nie sa - wiec umiar pewnie jest najlepszy.
  • Gość: maddie IP: *.cm-7-4c.dynamic.ziggo.nl 05.12.14, 12:58
    Kremka, mleko krowie jest dla cielat.
    Co innego przetwory mleczne - tu sie zgodze, dobre sa. Ja mieszkam w kraju ktory mlekiem stoi ;) ale mleka nie pije bo.... nie lubie. I moje dzieci tez nie pija zadnego mleka. Jedza natomiast sery, jogurty, owsianki na malej ilosci mleka i LODY :) hehe
    Tak jak cala rodzina.
  • Gość: Anilewe IP: *.Martel.Biz 30.11.14, 21:55
    Córci nie karmiłam wcale - urodziła się troszkę za wcześnie miała kłopoty z ssaniem. Starszego synka 20m. a młodszego właśnie odstawiłam po 23m. i to tylko dlatego, że leczę sterydami kontaktową infekcję piersi.
  • paulina8989 05.12.14, 11:40
    dziewczyny wy mieszkacie w Polsce??:) ja jestem w szoku ze tyle mam ma az trojke dzieci!!ja bym chyba tego nie ogarnela...plus finanse;/
  • froobek 04.12.14, 17:06
    Do samodzielnej rezygnacji. U starszego syna było to do czwartych urodzin, nie ukrywam, ze tym razem liczę na wiecej.
  • ela.dzi 05.12.14, 00:31
    A ile już za Tobą przy młodszym dzieciaczku :) ?
  • froobek 05.12.14, 08:54
    W przyszłym tygodniu beda trzy lata.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka