Dodaj do ulubionych

Brak kupy/szarpanie przy piersi

04.01.16, 17:16
Witam i o rade pytam doswiadczonych mam. Moj 5 m synek, karmiony piersia od 3 tyg nagle robi kupy co kilka dni a dzisiaj juz 10 dzien bez kupy. Dzis juz poszlam do lekarza i zalecila czopek, herbatki hippa na trawienie, elektrolity i rozszerzac diete o warzywa. Synek nie jest jakos bardziej marudny niz zwykle, raczej nic go tez nie boli. Ma placki czerwone pewnie alergiczne na buzi i pod paszka. Wyeliminowalam nabial, kakao, soje ktore wczesniej jadlam dosyc sporo. Przed swietami mial okres wymiotow chlustajacych, tryskajacego wodnistego plynu i pediatra (inny) zalecil debridat i blf i diete. Wymioty ustapily (ostatecznie nie wiem czy pomogla dieta czy te specyfiki) ale kupy nie moze zrobic. Od kilku dni smierdzace gazy wyouszcza. Przybiera mniej niz zwykle ale w normie. W srode nastepna co tygodniowa kontrola wagi. Chodze do dwoch lekarek bo nie mam dobrego zdania o swojej, ktora namawia mnie od 4mca na rozszerzanue diety a dzisiaj mowila zeby przeszla calkiwicie na mm. No nie wiem, za dlugo walczylam o kp zeby teraz tak po prostu przestac. Ale synek szarpie sie od 2 tyg prxy piersi. Nie chce zassac, musze przerzucic na druga piers i cos pociagnie, potem jeczenie, to powrot do pierwszej piersi, zje to co zmagazynowane i latwo dostepne i potem jeczy, znowu przerzucam na druga piers, zje, i jeszcze czasem mu pare razy pozmieniam az piersi sie puste zrobia. Ale ogolnie karmienie trwa max 5min i karmie srednio co 2,5-3h. Potem sie usmiecha, czyli raczej pojedzony. Jutro wizyta u laryngologa, dzisiaj pediatra nas skierowala po tym jak powiedzialam ze niespokojnie je. Dziewczyny, mialyscie podobnie? Czy 10dni to juz max i czopek konieczny? Lekarki obie mowia ze dawac co 5dni.
Edytor zaawansowany
  • babybump 04.01.16, 20:29
    Odstawilabym wszystko co dostaje oprocz piersi, wlacznie z jakimikolwiek witaminami.
    Takie szarpanie i krotkie jedzenie mialam w tygodniu, w ktorym przebily sie pierwsze zeby, jak mial 4.5 m-ca.

    --
    Zdrowy Sen Dziecka
  • janecek 04.01.16, 22:46
    Zeby lekarka wykluczyla. Czopkow bys nie dawala tez babybump?
  • babybump 04.01.16, 23:11
    Jeśli dziecko przybiera w normie, ma mokre pieluszki, to brak kupy by mnie nie martwił, chyba że dziecko ewidentnie czuje dyskomfort - pręży się, stęka, podnosi nózki, twardy brzuch, itp.
    10-14 dni u dziecka karmionego TYLKO piersią jest jeszcze w normie.


    --
    Zdrowy Sen Dziecka
  • babybump 04.01.16, 23:12
    PS. Nasz pediatra też powiedział, że 'zębów nie widać', a dokładnie 5 dni później przebiła się pierwsza dolna jedynka, dwa dni po niej druga.


    --
    Zdrowy Sen Dziecka
  • rulsanka 04.01.16, 23:42
    " Przed swietami mial okres wymiotow chlustajacych, tryskajacego wodnistego plynu i pediatra (inny) zalecil debridat i blf i diete. "

    Prawdopodobnie zaliczył jakąś wirusówkę jelitową. Blf to laktoferyna i fruktooligosacharydy (prebiotyk) - podawanie w przypadku kp to jak noszenie drewna do lasu, ponieważ twoje mleko zawiera laktoferynę i substancje prebiotyczne. Debridat jest mocnym lekiem o skutkach ubocznych nie raz przewyższających potencjalne korzyści. Podajesz jeszcze któryś z tych specyfików? O jakiej diecie mówisz? Swojej czy dziecka? Nie ma powodów, by przy infekcji jelitowej dziecka stosować jakąkolwiek dietę u matki.

    Dziecko piersiowe może robić kupę nawet raz na 2 tygodnie. A najlepszym sposobem na przyspieszenie stolca jest częstsze podawanie piersi.

    Teraz pytanie o zmiany skórne. Czy pojawiły się już po infekcji jelitowej? Czy były wcześniej?

    Dajesz jakieś butelki, smoczki?

    Problemy ze ssaniem mogą wynikać z początków ząbkowania i nie ważne, że dziąsła nie są opuchnięte. Na niespokojne ssanie może pomóc karmienie na chodząco lub przeciwnie, na leżąco, szczególnie przez sen.

  • janecek 05.01.16, 02:23
    Daje jeszcze debridat wg zalecenia.

    A dieta to dla mnie, glownie wykluczenie bialka mleka krowiego (choc nie czytam skladu makaronu itp., jem parowki itp. wiec jakies mikro ilosci pewnie zjadam), kakao, orzechow, soji, kawy. Wczesniej wszystko to jadlam a mleka sojowego szczegolnie duzo. Pediatra polecila odstawic tez ziola ktire pije czyli czystek i pokrzywe. Po tygodniu, jak ustapily wymiity wrocilam jednak do pokrzywy bo mi wlosy leca garsciami, musze sie jakos ratowac. W zasadzie jem teraz zupy na kurczakach i mieso, czasem wieprzowe, duzo jem platkow owsianych, kaszy manny, jablek, rodzynek, zurawiny, wiorkow kokosowych, troche mleka kokosowego na smak moich deserow.

    Placki na buzi sa juz od dluzszego czasu ale ostatnio pojawily sie na paszce i brzuszku. Smaruje paszki sudocremem, plamy zostaly ale zaczerwienienie duzo mniejsze. Za uszami tez jakby lepiej.

    Butelek brak, smoczek niestety jest od 3 mca zycia.

    A elektrolitow tez nie podawac? Kupilam, choc podaje sie na biegunke lub wymioty. Synek obecnie nie ma ani jednego ani drugiego.
  • rulsanka 05.01.16, 10:05
    W ogóle przy kp nie trzeba podawać elektrolitów, o ile dziecko ma nieograniczony dostęp do piersi. Nawet przy wymiotach i biegunce. Mleko z piersi jest najlepszym elektrolitem. Karmię piersią już w sumie ponad 5 lat, więc trochę doświadczeń z jelitówkami udało się zebrać siłą rzeczy.

    Debridatu nie dawaj, naprawdę potrafi przynosić więcej szkody niż pożytku.
    Co do twojej diety, to rzeczywiście nadmiar soi nie jest zbyt zdrowy i to nawet nie dla dziecka, bo do mleka przechodzą śladowe ilości, tylko dla ciebie.
    Natomiast nie wyczytałam nic nt. jedzenia przez ciebie warzyw, owoców, kasz? Czy aby na pewno masz zdrową zbilansowaną dietę? Na wypadanie włosów powinnaś jeść dużo jajek, zielonych warzyw, warzywa kapustne.

    Jeśli chodzi o zmiany skórne, to przede wszystkim warto zmienić kosmetyki i proszki do prania.
    Sudokrem nie jest dobry na suche zmiany, bo jeszcze bardziej wysusza. Jakiś krem natłuszczający, najlepiej bez parabenów i olejów mineralnych.

    Smoczek niestety może powodować szarpanie przy piersi. Możesz spróbować zmienić rozmiar lub kształt smoczka, są duże szanse że synek sam zrezygnuje. Ssanie piersi zamiast smoczka pobudzi perystaltykę i przyspieszy pojawienie się kupy.
  • janecek 05.01.16, 12:53
    Dziekuje za podpowiedzi.

    Synek nie chce piersi za czesto. Wogole to mam wrazenie ze malo tego mleka leci i sie denerwuje. Ciezko uruchomic pierwszy wyplyw. Kiedys wiedzial ze najpierew trzeba possac chwile szybko zewby polecialo wiecej. Teraz chcialby od razu i widzac ze nie leci sie denerwuje. Dlatego go przerzucam na druga piers i wtedy z reguly zasysa a jak nie to znowu zmiana. Ssie i sie odpycha jednoczesnie rekami, glowa do tylu i ciagnue mnie tylko za sutka, zwlaszcza z prawej oiersi. Wiem ze to zla technika ale nie jestem w stanie go przycisnac do siebie sila.

    Debridatu juz dzis nue podaje. Dzis synek bardzo nuespokojny. Baczki puszcza wiecej niz zwykle choc wcziraj wywolalismy kupe czopkiem.

    Tak, jem kasze jeczmienna, manna, z reguly w zupach. Warzywa tez w zupie plus ziemnuaki czasem do miesa. Starwm sie te zupy gotowac pozywne bo to moj obiad. Jaj jem tez z 6/tydzien. Z owocow to jem duuuzo swouch jsblek i czasem banany.

    Co do kosmetykow to wydaje mi sie ze juz zmunimaluzowalam ilisc chemi. Piore w loveli, a kosmetykow uzywam malo, emulsje emolium, krem do ciala z rossmana ale nue codziennie, linomag, sudokrem spiradycznie gdy cos wiecej jest zaczerwienione. Np ta paszka, ktora byla jakby odparzona i troche smierdziala ropa? To wtedy dalam sydokrem. Pomoglo, ale plamy cxerwone zostaly. Buzie tylko jak idziemy na pole to krem emolium. Wszystko bezzapachowe. Za uszami smaruje alantanem mascia. Troche pomaga na ten suchy naskorek.

    Z tym smokiem to jest problem. Nie wyobrazam mu go teraz zabrac. Moze rzeczywiscie sprobowac kupic "zly" model zeby sam odrzucil.

    A co do rozszerzania diety o warzywa, myslusz ze powinnam tak jak pediayra radzi? Tylko nie chyba marchewke bo zapiera.
  • anka-ania 05.01.16, 13:11
    Sudocrem odpuściłabym, takie zmiany lepiej natłuszczać niż wysuszać. Ale jeśli już smarować Sudocremem, to wg wskazań, czyli jeśli krem widać na skórze, to jest go już za dużo.
    IMO na oparzenia świetnie działa Linomag maść.
  • rulsanka 05.01.16, 17:00
    Warzywa tez w zupie plus ziemnuaki czasem do miesa. Starwm sie te zupy gotowac pozywne bo to moj obiad. Jaj jem tez z 6/tydzien. Z owocow to jem duuuzo swouch jsblek i czasem banany.

    Warzywa w zupie to trochę mało witamin, surówki jedz. Owoce też powinny być różnorodne, mogą być z mrożonki. Banany i jabłka są stosunkowo najmniej bogate w witaminy. Jajek nie jesz? To katastrofa dla włosów.

    Piore w loveli,

    Mój starszak miał straszne uczulenie na lovelę.

    Emolium krem na mróz - nie jestem pewna, czy nie zawiera wody?

    Teoretycznie dietę rozszerza się po 6m lub później. Co do warzyw to na początek dobre są brokuły i dynia.


  • janecek 05.01.16, 15:15
    Wracam wlasnie od pediatry i laryngologa. Uszy dobre. A pediatra juz wychodzila z siebie zeby mnie przekonac zeby dac warzywa. Ze dziecku po 4mcu nalezy wprowadzic gluten. Tak wiec maz pojechal do sklepu po cos sloikowego i mozliwie najbardziej prostego. Zaczniemy od jutra.
  • babybump 05.01.16, 17:43
    Dietęewerza się po 6m, no i na pewno nie słoikowym jedzeniem. To rozszrzenie może Wam więcej szkody przynieść niż dobrego.
    To, co opisujesz pod paszką, to przypadkiem nie grzybica? Clotrimazolum, a na to wspomniany wcześniej Linomag.
    Czy ja dobrze pamietam, że chlustanie i wymioty były od samego początku i sugerowałam, że dziecko być może ma refluks? Czy coś było robione w tym kierunku?
    Z tym karmieniem, to jesteś pewna, że nie ma grzybicy? Dziecko nie ma żadnych plamek białych w buzi?
    Moja córka ma egzemę i łuszczycę. Najlepiej sprawdza nam sie seria Lapikur z La Roche Posay.
    Na twarz maść z nagietka (skład nagietek i oliwa z oliwek i nic więcej) i olej kokosowy. Tego nagietka to też stosuję na jakikolwiek zmiany skórne, pupę, itd.


    --
    Zdrowy Sen Dziecka
  • janecek 05.01.16, 19:38
    Juz jestesmy po brokule 4 lyzeczkach gerbera. Tak na mnie siadla lekarka, ze brak kupy, ze inny pokarm, warzywa, poprawia perystaltyke jelit wiec dalam.

    Nie wiem babybump czy to grzybica byla, pokazywalam dwom lekarkom i stwierdzily obie ze alergiczne i ze widocznie cos w mojejej diecie szkodzi. Co ja sie znam. Musze zaufac lekarzom, ktorzy powinny wiedziec lepiej.

    Chlustanie i wymioty byly w 4 mcu, najwiecej przed swietami. Szczesliwie to narazie ucichlo. Po raz 3 odstawilam mleko krowie i wyroby, mleko sojowe ktorego jadlam ok 300 ml dziennie, kakao, dawalam debridat, blf ale mysle ze tutaj pomogla dieta, bo szczerze powiedziawszy jadlam juz praktycznie wszystko, lacznie z pomaranczami w malych ilosciach. Konsultowalam te wymioty z dwiema lekarkami w kontekscue refluksu, bylo robione usg. Nic specjalnie nie wykazalo, tylko podejrzewano niezyt jelitowo zoladkowy. W miedzyczasie z 2-3 kupek dziennie zrobilo sie co 3-4 dni a ostatnio po 10dniu dalam czopek. Synek ma czysta buzie, kiedys byly plesniawki ale to juz dawno za nami.

    Rusalka, livele uzywamy od poczatku. Mozliwe zeby uczulenie wyszlo dopiero teraz?

    Nie wiem, no niewiem. Pediatra mowila ze 5 minut to malo na karmienie. Ja jej mowie ze jak juz synek possie co prawda wiercac sie i szarpiac to jest zadowolony. Dla mnie to znak ze pojadl. Pytala sie czy mam duzo mleka (??). Skad mam wiedziec, nie mam miarki w cyckach.. Mowila zeby sprobowac odciagnac i zobaczyc. Dla mnie to bzdurnie brzmialo, ale nic sie nie dalo przetlumaczyc. Ostatecznie dalam mu te warzywa, bo jak ma mu sie od tego kupka pojawiac to niech tak bedzie. Ale sama bylam ciekawa ile dziecko je wiec zwazylam przed i po dzisuaj i zjadl 100g. Moze nie za duzo, ale chyba nie jest zle? Tymbardziej ze jadl 2g temu. Jutro tez powaze sobie za kazdym razem z ciekawosci ile on zjada.
  • rulsanka 05.01.16, 19:45
    Rusalka, livele uzywamy od poczatku. Mozliwe zeby uczulenie wyszlo dopiero teraz?

    U mojego syna uczulenie pojawiło się po 3 miesiącach.

    Ważenie dziecka po karmieniach to strzał w stopę. Jak chcesz mieć pewność, że się najada, to zamiast smoczka daj pierś.
  • babybump 05.01.16, 19:53
    Ta lekarka w ogóle nie zna się na kp.
    Co to za odliczanie karmienia? Jedno dziecko najada się w 5 minut, inne w 10, inne w 2. Zależy od wieku, od tego jak aktywnie sscie. Nie odmierza się tutaj nic zegarkiem, tylko tak jak Ty robisz - obserwując dziecko.

    Twoja dieta naprawdę nie ma wpływu na Twoje mleko, tylko na Ciebie. Owszem, są pewne alergeny, ale to głównie proteiny w nabiale, czasami też pszenica. Soja też jest dużym alergenem. Nigdy nie zamieniamy mleka krowiego na sojowe, bo osoby uczulone na to pierwsze bardzo często są też uczulone na to drugie.

    No i odciąganie nie pokaże Ci ile masz mleka. Są kobiety, które nic nie odciągają (np ja), a z sukcesem karmią (dwa lata już karmię bez jakichkolwiek problemów, Mam ciągle za dużo pokarmu, a jak wspomniałam nic nie odciągam). Tak więc znowu lekarka tutaj się nie popisała.

    Jeśli Twoje dziekco ma problemy jelitowe, to jedyne, co mu pomoże to Twoje mleko. Nawet jak już rozszerzysz dietę i dziecko będzie miało biegunki, itp., to przestajesz dawać stałe pokarmy, a dajesz Twoje mleko. Nie ma nic lepszego na problemy żołądkowe.


    --
    Zdrowy Sen Dziecka
  • yumemi 05.01.16, 20:02
    Perystaltyke jelit poprawia karmienie piersia.
    I pytanie co lekarka chce poprawiac, czy dziecku cos dolega?

    5 min w zupelnosci na tym etapie wystarczy. Liczy sie tylko czy dziecko przybiera i czy ssie na zadanie (czyli bez smoczkow czy dopajania).
    A wiedza lekarki o kp jest zerowa - jesli sugeruje cos tak glupiego jak 'odciaganie zeby sprawdzic'.Tak jakby kazala Ci kran odkrecic zeby sprawdzic ile tam jest wody.
    Karm czesciej piersia i tyle.
    Po co Ci wiedziec ile zjada? Liczy sie czy rosnie i przybiera, nic nam rodzicom do tego ile dziecko zjada.

    --
    -----------------------------------------
  • janecek 05.01.16, 21:02
    Yumemi, brak kupy po 10 dniach. To pbecnie dolega . To dlatego kazala dac warzywa. Uznala ze 10 dni to koniec swiata i ze tak pozno przychodze... A ja tu czytam rozne watki i mamy pisza ze ich dzieci wyprozniaja sie co 2 tyg i ze moze tak byc, choc wiadomo, wolalabym by kupa byla codziennie. Jutro wazenie i zobacze jak przybiera (waze co srode), ale ostatnio byl na minusie po tym tygodniu wymiotow, a przed przybieral min 100g/tydzien. Lekarka stwierdzila ze to malo, podczas gdy ja mowie jej ze w tym wieku juz nie musi przybierac 200g/tydzien. Na pol roku na pewno podwoi swoja wage urodzeniowa, przed spadkiem.

    A mam pytanie jeszcze. Lekarka zlecila mi badania krwi i moczu zeby sprawdzic czy nie mam anemii i ogolnie tez, Na, K. Czy nawet jesli mi wyjda ponizej normy te wskazniki to czy mleko jest gorsze i dziecko tez moze miec anemie? Bo mowila ze jak wyjda zle wyniki to dziecku sie krew zbada.
  • janecek 05.01.16, 21:08
    Acha, smoka ma ale do usypiania i spania, wiec nie wzamian piersi. W czasie czuwania dostaje tez na spacerze i do auta. W nocy karmie za kazdym budzeniem, obecnie jest to 3 razy. W dzien ok 5 razy.
  • ona1983.10 05.01.16, 21:57
    Moja nuezrobila i po 12-13 dni, a smokiem sobie szkodzisz i to bardzo - kazda mama, ktora podaje upiera sie, ze nie ;) tylko masa z nich ma problem z karmieniem - patrz np Wy
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • janecek 05.01.16, 22:22
    Nie upieram sie ze u mnie moze szkodzic. Tylko jak tutaj zrezygnowac ze smoka? Czy nie spowoduje to ciaglego wiszenia na piersi? Juz to przerabialam i nie mam sily juz na taki scenariusz. Brak snu i jego kipska jakosc mi i tak juz bardzo doskwiera.

    Czy twoja cirka robila te kupy 12 dniowe jednorazowo czy to byl jakis taki dluzszy okres?
  • ona1983.10 05.01.16, 22:41
    Urodzila sie w maju i na bank na bank podczas wakacji juz robila rzadko. Nie, nie jednorazowo.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • babybump 05.01.16, 21:25
    1. 10 dni bez kupy to jeszcze norma, tym bardziej jeśli dziecko ma się ok. Nie rozumiem dlaczego chcesz, aby kupę robił codziennie. Mój robi 5 razy dziennie i ile bym dała, abym nie musiała tych pieluch z kupami zmieniać :)
    2. Teraz dziecko będzie mniej przybierało, masz rację, to już nie te czasy że dziecko przybiera 200g/tydzień
    3. Po co ważysz co tydzień???? Dzieci przybierają skokowo! Może być tak, że przez tydzień nic nie przybierze. To normalne już w tym wieku.
    4. Nie ma czegoś takiego jak 'gorsze' mleko.

    Czy są jakieś inne lekarki tam gdzie mieszkasz?

    --
    Zdrowy Sen Dziecka
  • janecek 05.01.16, 22:17
    Owszem sa, ale ta mam na miejscu. A ja mobilna zbyt nie jestem. To jest mega wygodne biorac pod uwage fakt ze moj syn nie przepada za spacerami, spi jeszcze co 2g i ciezko zasypia. Nie wyobrazam sobie czekac z nim w kolejkach. Chodze wiec prywatnie do innej jak mam watpliwosci.
    A czy te kupy co 10 lub wiecej dni to chwilowy stan czy po prostu taka moje dziecie moze miec "urode"?

  • yumemi 05.01.16, 22:17
    Jesli matka ma anemie to bierze leki i tyle.
    Co do przyrostow, 4-6 miesiac norma 96g-126g na tydzien, 100g na tydzien to prawidlowy przyrost.
    Szarpanie przy piersi plus te 10 dni bez kupy - dobrze byloby chwilowo przynajmniej smoka odstawic i podawac zamiast niego piers. Im wiecej piersi tym lepiej.
    Czemu mialabys chciec zeby kupa byla codziennie? To nie dla nas ta kupa, tylko kwestia organizmu dziecka i tego jak przyswaja :)


    --
    -----------------------------------------
  • janecek 06.01.16, 15:53
    Bo jakby byla kupa codziennie lub ci 2 dni to bym sie nie martwila. Zawsze to jakos zdrowiej brzmi niz co dwa tygodnue. Co do smoka to naprawde nie umiem dziecka uspac bez smoka. Zawsze jak poje w nocy to sie zlosci i szuka smoka. Od razu sie uspokaja. Juz nie zasnie na piersi. Pewnie gdybym mu zabrala to usypianie trwaloby godzinami az by w koncu padl z wyplakania. Czy to jest wogole do przejscia, zabranue smoka na takim etapie? Ja sobie tego nie wyobrazam. Podczas czuwania nie potrzebujje ale do spania to mus. Brokul dzisiaj smakowal jeszcze bardziej. Moze nie takie zle te warzywa na jego wiek..
  • ona1983.10 06.01.16, 20:12
    Bez sensu - sami robicie sobie krzywde, ale to wasz wybor. Pakowanie sloikow w dzieciakami smok i witajcie problemy.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • yumemi 06.01.16, 20:29
    Jesli sie tak dziecko zachowuje jak opisujesz, ze sie zlosci i suzka smoka - to smoka trzeba odstawic. Moze niestety miec spory wplyw na to jak dziecko ssie i ile mleka wypija z piersi i przyczyniac sie do problemow.
    Co to znaczy ze 'nie umiesz'? Po prostu smoka wywalasz do kosza i dajesz piers, kilka dni i bedzie ok. Piers to naturalny smoczek, ten gumowy to nieudolna imitacja. Moze tylko napsuc, a to forum jest pelne takich przykladow.
    A sloiki to awaryjne jedzenie - jak sie rozszerza diete ok 6 mca to podaje sie przede wszystkim domowe jedzenie.


    --
    -----------------------------------------
  • janecek 06.01.16, 20:46
    Co to znaczy domowe jedzenie? Przyznam sie ze jeszcze nie zglebialam tematu rozszerzania diety bo planowalam najwczesniej za miesiac. Ale jezeli chodzi o warzywa to nie mam dostepu obecnie do ekowarzyw, a takie teoretycznie powinny byc w sloiczkach. Dlaczego uwaxacie ze sloiczki sa zle?
    Czy mozecie polecic jakas literature dobra na temat zywienia dzieci, blogi, zrodla internetowe?
    Z tym smokiem to musze to przemyslec ale ciezki temat dla mnie.
  • babybump 06.01.16, 21:09
    Fast food, czy domowe jedzenie? Co jest wg Ciebie lepsze, zdrowsze?
    Tu naprawdę nie trzeba fachowej literatury, aby wiedzieć, że jedzenie ze słoika jest gorsze od domowego jedzenia.
    Kupujesz awokado, kroisz na kawałki, które dziecko może wziąć do rączki i niech sobie je. No tak, ale Twój ma dopiero 5 miesięcy, więc nie da rady tak zrobić, bo jeszcze nie siedzi.
    Więc bierzesz to awokado, rozdziabdziasz widelcem i łyżeczką karmisz dziecko.
    Kupujesz marchewkę, gotujesz na parze (lub ewentualnie w wodzie), blendujesz i karmisz dziecko.
    Kupujesz brokuła, gotujesz na parze, blendujesz i karmisz dziecko.
    Ja sobie wszystko pogotowałam, poblendowałam, pomroziłam jak kosteczki lodu, powkładałam potem do woreczków i rano wyciągałam - a to kosteczkę marchewki, a to batata, a to kalafiora. Najpierw osobno, a potem jak wiedziałam, że nie ma uczulenia, to sobie mieszkałam - marchew + batat, awokado + banan, marchew + jabłko + banan, batat + brokuł + kalafior, itd...


    --
    Zdrowy Sen Dziecka
  • babybump 06.01.16, 21:20
    Przez miesiąc robiłam papki, potem wszystko w kawałkach. Aha, do papek możesz dodać troszkę masełka.
    Aha, od razu też zaczęłam robić owsiankę gotowaną na wodzie. Do owsianki dawałam np banana albo jabłko. Po miesiącu wprowadziłąm masło orzechowe (uważaj, bo jest silnym alergenem) i też dodwałam do owsianki. Po miesiącu też wprowadziłam jogurt grecji naturalny 11% tłuszczu.

    --
    Zdrowy Sen Dziecka
  • babybump 06.01.16, 21:21
    aha, jajko też dosyć szybko wprowadziłąm. Najpierw gotowane, potem jajecznica. Robiłam często też placki bananowo-jajeczne.


    --
    Zdrowy Sen Dziecka
  • janecek 06.01.16, 21:22
    Ok, ok rozumiem. Tylko myslalam ze sloiczki sa zdrowe. Wszystkie moje znajome i siostry dawaly, bo skad tutaj wziac ekologiczne warzywa. Bo chyba nie z supermarketu. Dla mnie domiwe jedzenie to np. warzywa z biedronki i w takim ukladzie myslalam ze to sloiczki sa zdrowsze..
  • babybump 06.01.16, 21:31
    Gdyby warzywa z Biedronki były złe, to nie byłyby dopuszczone do sprzedaży.
    I gwarantuję Ci, że większość osób tutaj kupuje warzywa w supermarketach.


    --
    Zdrowy Sen Dziecka
  • Gość: Leni6 IP: *.sad.warszawa.supermedia.pl 06.01.16, 22:49
    Nie wiem jak jest w kraju, w którym mieszkasz, ale w Polsce nikt tych warzyw nie musi dopuścić do sprzedaży. Co najwyżej można je z obrotu wycofać jeśli cos wyjdzie w akurat przeprowadzonej kontroli. Wyniki takich kontroli bywają przerażajace (najsłynniejsze ostatnio dotyczą nabiału).
  • Gość: Yunemi IP: 213.205.251.* 07.01.16, 14:44
    Lepsza gorszej jakości marchewka ktora wyglada jak marchewka i mozna ja dziecku do reki dac, niz sloikowa wygotowana maksymalnie papka ktora ze smakiem marchewki ani jej składem ma niewiele wspólnego :-))
  • leni6 08.01.16, 07:56
    Zazdroszczę tej pewności. Moje słoików nie je, ale jednak takiej wiary w jakość "normalnego" jedzenia nie mam. Co do smaku to się nie zgodzę, próbowałam marchewki (human bodajrze) i smakowało jak marchewka. Z resztą smakiem nie da się kierować, niby mrożone warzywa są zdrowe, a moim zdaniem niesmaczne.
  • Gość: Yumemi IP: 213.205.251.* 08.01.16, 10:18
    A myslisz ze z czego bierze sie warzywa do słoików :-) z magicznych upraw? :-) Jakby ktos tyle kasy wkładał w marketing warzyw w supermarketach to byś myślała odwrotnotnie. Przynajmniej maja witaminy jeszcze :-)
  • leni6 08.01.16, 12:11
    A czemu by miały z magicznych ? Uprawy są różne, ich okolice są różne, opryski są różne. Mam rodzine na wsi wiem mniej wiecej jak uprawy wygladaja. Widze np. po ogorkach, te z supermarketu nie nadaja sie do kiszenia. Zaletą słoików jest moim zdaniem to, że każda partia jest badana, co nie ma miejsca przy normalnej zywnosci. Dlatego wydaje mi się że na najgorszy syf ciężko w słoiku trafić, a w supermarkecie można. Co nie zmienia faktu, że statystycznie "normalna" zywnosc moze byc lepszniz sloiki (nie badałam wiec nie wiem).
  • babybump 09.01.16, 18:42
    No nie wiem, może w Polsce jakieś inne te jedzenie w supermarketach jest. Jeśli tak, to przepraszam.


    --
    Zdrowy Sen Dziecka
  • Gość: Yumemi IP: 213.205.251.* 07.01.16, 14:41
    Reklama i tyle :-))
    Jedzenie sloikowe musi stać na polce w sklepie 2 lata - stad wygotowane jest maksymalnie, nie pozostawiając juz wiele z witamin i składników odżywczych - na reklamie pokazują uśmiechnięte dzieci a nie fabrykę :-)
    Plus dodatki typu skrobia- zagęszczacze.
    Jak inne gotowce w supermarketach - jemy od czasu do czasu ale nie codziennie :-)
    Nigdzie poza Polska nie widziałam zeby lekarze słoiki polecali :-(
  • ona1983.10 06.01.16, 22:38
    Reklama i dobry marketing zrobia swoje ;)
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • malinowa80 27.02.16, 20:10
    obecnie zaleca się rozszerzanie diety i przy kp i mm już od 4m, gluten małymi ilościami od 5m.To są najnowsze wytyczne...
  • anka-ania 27.02.16, 20:54
    Bzdura. Przede wszystkim zalecenia są takie, cyt.: ?Celem do którego należy dążyć jest wyłączne karmienie piersią przez pierwszych 6 miesięcy życia? oraz ?zalecenie wyłącznego karmienia piersią przez 6 miesięcy odnosi się do całej populacji? oraz ?oznacza to, że w tym czasie niemowlę otrzymuje tylko mleko matki?. Polecam też tę notkę:malgorzatajackowska.com/2015/03/16/czym-sie-rozni-cztery-od-szesciu-czyli-o-tym-kiedy-rozszerzac-diete-niemowlecia/
  • ela.dzi 27.02.16, 21:26
    A co za 'ekspert' tak mówi i na jakiej podstawie ? Nie wprowadzaj w błąd.
  • ona1983.10 05.01.16, 20:59
    Karm na zadanie bez smokow i bez sloikiw (niezla rada - wspolczuje)
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • nunia01 07.01.16, 12:54
    Moja córka bodaj od końcówki 3 miesięcy robi kupkę co 4 - 10 dni. Najdłuższa przerwa była bodaj 13 dniowa. W między czasie puszcza bąki. Czasami szarpie się przy piersi przy tych bąkach. Najczęściej to znak, że kupa będzie. I zazwyczaj jest w granicach 1 dnia:) Albo taką gimnastyką przy piersi i ssaniem pomagała po prostu zrobić te bąki. Na piersi moja córa to zazwyczaj długodystansowiec, lubi sobie pociumkać długo i poleżeć 'na piersi', ale tez miewa akcje, że co chwilę zmiana i nerwy, że nie leci szybko. Przerwy w karmieniu bardzo różne, od karmienia co godzinę, do czterech godzin przerwy w dzień. W nocy do niedawna spała od 19 do 6 rano bez jedzenia, ostatnio budzi się co najmniej dwa razy, ale mieliśmy już noc z 7 pobudkami na ssanie.
    Moja doradczyni laktacyjna mówi, że 2 tygodnia to norma, ewentualnie na bąki proponowała rurkę, ale wystarczyły do tej pory masaże brzuszka (4 - 5 razy dziennie jak widać było, że się męczy) i więcej leżenia na brzuchu (dopiero niedawno polubiła to leżenie). Pediatra mówi, że w jej wieloletniej praktyce zdarzały się dzieci z wypróżnieniem co 3 tygodnie i żeby się absolutnie nie przejmować jeśli siusia i przybiera.
    Córcia skończyła 6 miesięcy, więc nie mówię o jednorazowej akcji z 'brakiem' kupy, tylko o kilku miesiącach takiego stanu. Przygotuj się tylko, że jak już się kupa pojawi to może być jej bardzo dużo albo kilka pod rząd. Nie stosowałyśmy żadnych probiotyków ani czopków. Do jedzenia była wyłącznie pierś. I żadnych smoczków. Butelkę córka zna z dokarmiania w szpitalu - kompletnie zaburzyło jej to odruch ssania i musieliśmy ja w tym zakresie reedukować. Do dokarmiania (odciągniętym mlekiem) mamy Calmę medeli - użytą raz do tej pory, kiedy mnie nie było wieczorem, a córcia się obudziła. Czyli stosujemy jedynie w sytuacji awaryjnej.
    Dopiero zaczynamy rozszerzanie diety, ale nie śpieszymy się za bardzo, bo mała jeszcze nie siedzi pewnie, a chcemy BLW. Dajemy dużo (ziemniak, ogórek, pomidor, papryka, brokuł, chlebek razowy, awokado, mango, ananas, gruszka) do popróbowania, gó...e na kolanach u taty. Nie eko, tylko to co sami jemy. O ile mi wiadomo (od znajomej z SGGW) nie ma specjalnej różnicy w krajowych warzywach eko i nie eko. A zresztą ostatnio był ogórek wedle podpisu z Hiszpanii i żyjemy. Mam nadzieję, że wkrótce zaczniemy już samodzielne próby w krzesełku.
  • janecek 07.01.16, 16:32
    Nunia jak usypiacie w takim razie corke? Ja jak odstawie smoczek to stane sie zywym smoczkiem i spac bede chyba na siedzaco. Dzisiaj probujemy bez smoka. W zamian podstawiam mu piers. Cyrki, placze ale w koncu zasnal na 2 drzemki ale musze byc caly czas przy nim jak sie przebudza i podstawiac piers. Druga czesc drzemki na rekach z cycem w buzi. Ulewa, krztusi sie przy tym. Juz to przerabialismy na poczatku. Zalezy mi na kp ale nie wiem czy to wszystko ma sens, tak sie meczyc. Jak to bedzie ze spacerami? Chusty probowalam i to nie dla nas. Maly nie lubi byc brzuchem do brzucha, poza tym ja sie dusze gdy mi cos brzuch uciska. Z reszta jak jest slisko to odpada.
    Pediatra nalega na te warzywa. Ze blonnik musze mu podac na ta kupke. Ze to pomoze. Dzisiaj brokulek czesc ostatnia i narazie sie wstrzymam. Zobaczymy jak to bedzie w nocy...
  • Gość: nunia01 IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.16, 17:20
    Na noc kąpiemy, ubieramy i karmię aż się sama odstawi - nie przejmuję się jeśli przysypia. Po max 50 min karmienia biorę ja na ramię do odbicia i niosę do łóżeczka mówiąc do niej po drodze o tym, że idzie spać (przy podnoszeniu się rozbudza). Kładę do łóżeczka i zapinam w śpiworek. Siedzę ja / albo mąż aż uśnie. Jeśli płacze to śpiewam, głaszczę po głowie, kładę rękę na brzuszku ale najczęściej zasypia bez problemu. Do niedawna przesypiała noce, czasami budziła się raz albo dwa na karmienie. Od dwóch tygodni zazwyczaj budzi się na dwa karmienia, chociaż ostatnio miałam 7 pobudek w nocy (karmię na siedząco). Po karmieniu w nocy odkładam ją do łóżeczka i zanim się położę to ona już śpi.
    W dzień jest gorzej. Najchętniej śpi na piersi lub w wózku na spacerze (na spacerze takim do 2 h nie karmię), ale ostatnio udaje mi się położyć się z nią po nakarmieniu (bez piersi w buzi) i tak sobie dosypiam. Próbuję kłaść ją na drzemkę do jej łóżeczka, ale na razie udało się tylko raz - spała ponad godzinę. Śpi też w chuście, w foteliku samochodowym jeśli akurat jedziemy jak jest zmęczona. Jak śpi mi na piersi to czytam i staram się odpoczywać.
    Nie znam się na krztuszeniu i ulewaniu, ale może to wynik nieumiejętności ssania 'nieodżywczego'. Jak przechodziłyśmy ze strzykawki (wspomniana reedukacja) na nakładkę, a później z nakładki na gołą pierś to faktycznie ulewała i krztusiła się. Za każdym razem przechodziło po dwóch, trzech dniach. Nie znam się na smoczkach, ale może potrzebuje się nauczyć ssać pierś dłużej i mniej gwałtownie niż na początku.
    Pediatra niech się douczy. Albo zmień lekarza.
  • janecek 08.01.16, 11:54
    A czy od poczatku tak macie z usypianiem? Czy poczatkowo moze zasypiala na piersi i sie nauczyla w koncu sama? Moj nie umie zasnac bez ssania. Pierwsze 2 mce spedzilismy w lozku na ciaglym ssaniu i spaniu bo mialam za malo mleka. Udalo sie, laktacja sie rozkrecila. 3 i 4 miesiac jezeli chodzi o karmienie to byla bajka. Super przyrosty, szybko sie najadal. Wprowadzilam smoczka bo ulewal duzo i odbijal lezac po jedzeniu na spiocha na lezaco. No i pomyslalam ze przeciez nie mozemy tak dluzej funkcjonowac w tandemie. Rodzina,lekarz nalegali na smoczka. W koncu sie przyzwyczail do smoka ze teraz cyca nie lubi, choc jak nie jadl 5-6g to lapal piers dobrze, zjadl co latwo dostepne i potem szarpanie. Teraz znowu przerzucam go na zasypianie przy piersi. Praktycznie to go juz nie karmie jak czuwa. Moze pakujemy sie z deszczu pod rynne. Tyle jest watkow o tym jak oduczyc zasypiania przy piersi. Ale to kp, rzecz priorytetowa dopoki starczy mi sil..
  • ona1983.10 09.01.16, 19:50
    Rodzina lekarz nalegali? Oduczyc zasypiania na piersi - ja sie tak zastanawiam po co tak kombinowac? ;)
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • Gość: nunia01 IP: *.adsl.inetia.pl 09.01.16, 22:07
    Ciężko powiedzieć czy od początku, bo na początku karmiłam butelką i walczyłam o laktację. Następnie reedukowałam odruch ssania (karmienie drenem przez strzykawkę). A jeszcze później karmiłam przez nakładkę. Każda z tych opcji wymagała odłożenia dziecka po nakarmieniu, bo musiałam ściągać pokarm a później myć i wyparzać nakładki. W dodatku bardzo długo nie umiałam karmić na leżąco, a jak już się nauczyłam to i tak nie karmię na leżąco, bo cały czas mam problemy z grzybicą brodawek (boli mimo prawidłowego przystawiania). Czyli zawsze po karmieniu podnosiłam dziecko do pionu i odkładałam (nie zawsze po odbiciu, bo odbijała kiepsko). Córka zawsze przystawia się przytomna i zawsze przytomnieje po odstawieniu, przysypia sobie za to w trakcie i robi sobie maratony ciumkania, a ja maratony czytania. Tak, że odłożona do łóżka jest mniej lub bardziej obudzona i zasypia samodzielnie, tyle, że w naszej (mojej lub męża) obecności.
  • rulsanka 07.01.16, 19:52
    A nie próbowałaś karmić na leżąco, spać z dzieckiem? W kp jest ogromna wygoda, gdy można nakarmić dziecko w nocy nie dopuszczając do rozbudzenia siebie ani dziecka.
  • janecek 07.01.16, 21:23
    Karmilam tak tylko przez 1 m-ac. Pozniej maly sie buntowal. No i u nas bylo tak ze co zjadl to potem zwrocil na poduszke gdy odbijal. Pozatym mam maly biust i musialam sie wynaginac zeby mu ta piers podac. A co do spania z dzieckiem, to spimy tak od 4 nad ranem do 6 we trojke, kiedt juz maly sie kreci i wlasciwie nie spimy. Mamy tylko jedno lozko wiec nie chcemy za bardzo przyzwyczajac synka, bo w koncu ktores z nas na ziemi wyladuje.
  • janecek 09.01.16, 14:08
    Hej dziewczyny. Prosze, wspomozcie rada bo czuje ze wpadam z deszczu pod rynne. Synek ciagnie za koncowke sutka przy kp, odchyla glowe do tylu, odpycha sie rekami, tak jakby chcial wziac piers na wynos. Mamy smiczka do zasypiania, spania, wozka i samochodu i pewnie synek by chcial go miec tez w domuiedzy drzemkami. Pawdopodobnie smok jest przyczyna problemow.
    Po pierwsze, jak czesto karmic 5 mczne niemowle?Do tej pory karmilam nz, co wychodzilo srednio co 2-3h, ale byc moze to bylo żadanie ssania a nie glodu, dlatego sie szarpal przy piersi? Kilka dni temu mialam nietypowa sytuacje. Karmilam o 1:00 w nocy i potem dopiero o 7:00. Wtedy synek ladnie zlapal i zjadl. Potem troche sie poszarpal jak wolniej lecialo, to zmienilam piers, ale ogolnie karmienie bylo ok. Czy byc moze rzadsze karmienie byloby lepsze? Jak synek naprawde zglodnieje?
    Meczymy sie dzis 3 dzien bez smoczka, ale czuje ze nie tedy droga bo dlugo tak nie pociagne. Najpierw szarpanie a potem spanie z piersia w buzi w dzien i noc..co robic?
  • babybump 09.01.16, 18:45
    Przez tego smoczka musisz od początku uczyć dziecko dobrego chwytania piersi. On Ci po prostu chce tą pierś ssać jak smoczka. Albo pierś albo smoczek. Niestety tych dwóch rzeczy nie da się pogodzić.

    --
    Zdrowy Sen Dziecka
  • janecek 09.01.16, 19:44
    Tyle mam tak funkcjonuje przeciez i jest ok. U mnie nie moga tego zrozumiec ze dziecku smoczek szkodzi i radza dac butle. Lekarz tez. A ja sie mecze bo maz tez swoje karm, karm jak najdluzej. Musisz karmic. A tu lipa, od poczatku problemy z tym kp, ze spaniem, ehhh. Ja sobie nie wyobrazam bez smoczka wychodzic z domu, do lekarza, na szczepienie. Teraz to nie mialabym go jak uspokoic nawet bo piers tez bee. W domu u siebie to jeszcze mozemy beczec. A co ze spacerami zima? Ile to bedzie trwalo? Nauka ssania na nowo? Ktos probowal w tym wieku? Zawsze zostaje mi opcja odciaganie i butelka. Moze jeszcze kilka tygodni tak bysmy pociagneli. Czy rzeczywiscie warto walczyc za wszelka cene o to kp?..
  • ona1983.10 09.01.16, 20:01
    Zrobiliscie sobie krzywde wprowadzajac smoka bo dziecko sie zmienia i nie wisialoby non stop na piersi. Teraz macie pismoczkowy problem, a i Ty chyba masz dylemat z tym kp. Fajnie by bylo jakby dzieciak najadl sie w 15 min i poszedl spac albo pieknie lezal na macie - takie rzeczy to w tv albo kolorowych czasopismach;)
    Niestety problem sie poglebia kiedy probujemy sobie zycie ulatwic i zaczynamy byc madrzejsi od natury. Jednym sie udaje innym nie - byc moze wy nalezycie do tej drugiej grupy. Mam wrazenie, ze nie masz wsparcia w nikim - radza Ci czysto prlwskie podejscie czyli smok i butla, a Ty sie motasz co lepsze. Musisz sobie sama odpowiedziec na pytanie czego oczekujesz i czego chcesz. Nikt Cie nie zmusi ani do kp ani fo butli - Twoj wybor. Naucz dziecko dobrze pic z piersi, wywal z glowy obraz idealnego kp i pogodz sie z tym, ze macierzystwo ma rozne oblicza ;) . A smoczek bardziej potrzebny Tobie czy dziecku? ;)
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • janecek 09.01.16, 20:29
    To prawda, inaczej sobie to wszystko wyobrazalam. Ale ciezko mi sie z pewnymi rzeczami pogodzic jak wokol kolezanki, szwagierki nie maja problemu i patrza na mnie jak na wariatke gdy leze caly dzien w lozku z dzieckiem na cycu (pierwsze 2 mce), jak dozuje dziecku smoczka, jak mu planuje drzemki, jak pedem zbieram sie do domu gdy dziecku wypada isc spac o 17:00... Lekarka to juz tez ma o mnie zdanie ze jestem fanatyczka kp i nie chce dziecku dac czegos "bardziej pozywnego" do jedzenia. Synek jak jest najedzony i wyspany to nie wymaga duzej uwagi. Mata, lezaczek, karuzela, niewiele noszenia miedzy drzemkami. Tylko z tym snem to czasem sie uda czasem nie. Sorry, musialam sobie pobiadolic...

    Powiedzcie mi prosze, czy jest szansa w tym wieku na poprawe ssania? W jaki sposob mam to robic? Bo teraz to po prostu go przystawiam mimo ze kweka i sie wyrywa, na chwile przerwa i potem dalej. Lapie kiepsko i czasami bolesniem Czy powinnam mu w tym jakos pomagac czy sam zalapie? Bo raczej nie naloze mu warg na piers tak jak trzeba. Sa jakies techniki? Czy ktos z doswiadczenia swojego lub obserwacji wie jak dlugo moam czekac poprawy? No i czy zasypianie i spanie z piersia w buzi minie czy mam sie nastawic ze tak juz bedzie przez najblizszych kilka miesiecy..
  • ona1983.10 09.01.16, 20:42
    Ja corke rok karmilam przez sen - jazdy z kp byly niemilosierne. Minelo chociaz dalej to typ niepokorny. Chwyta slabo bo lapie jak smoka - dobrze nasadzaj jak szeroko paszcze otworzy, trzymaj blisko siebie i sutek kieruj w gorne podniebienie. Sluchaj jesli chcesz karmic to bedziesz karmic ;) - olej to co kolezanki robia i ich dzieci - jestes Ty i Twoje dziecko. Nie porownuj itp Wiem, ze jak ktos pierze glowe, a jeszcze masz wrazenie, ze cos nie idzie do tego sie meczysz to latwo nie jest. Musisz sobie dac do myslenia czego tak na prawde chcesz - jesli maz chce zebys karmila to niech wspiera Cie. Kto Ci radzi butle i smoka - mama tesciowa? Popros zeby uszanowaly Twoja decyzje i Ci pomogly w innych rzeczach. Lekarz? Jesli lekarz proponuje cos co Ci nie podchodzi to go zmien i znajdz takiego co bedzie wpieral i doradzi. Wiem, ze czytasz i myslisz co ona tam wie o problemach - pewnie moje problemy sa inne niz Twoje, ale jesli sie wierzy i chce czegos to duze szanse na powodzenie. Pewnie niektore Panie pamietaja moje posty - karmie dalej, wczoraj stuknelo nam 20 m i konca nie widac ;)
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • babybump 09.01.16, 21:33
    Nie wiem, jakie Ty masz koleżanki, ale ja nie znam nikogo, któ by nie karmił dziecka non stop przez pierwsze 8 tygodni. Kanapa, butla wody, ipad, czy pilot od telewizora i tak się siedzi całymi dniami.
    Z drugim dzieckiem było trochę inaczej, no bo jest pierwsze, którym trzeba się zająć, ale wtedy też - dziecko do chusty i pierś w paszczę.

    Dlaczego teraz się zmieniło to Ci pewnie Yumemi wyjaśni. Ale właśnie na tym forum zauważyłam, że to właśnie w wieku 4-5 miesięcy u dzieci smoczkowych kp zaczyna szwankować. A to dziecię wyrywa się, gryzie, a to nagle zaczynają się słabe przyrosy.


    --
    Zdrowy Sen Dziecka
  • Gość: nunia01 IP: *.adsl.inetia.pl 09.01.16, 22:38
    "nie znam nikogo, któ by nie karmił dziecka non stop przez pierwsze 8 tygodni"
    Ja nie karmiłam non stop. I zdecydowanie wolałabym leżeć z dzieckiem w łóżku niż czuć się matką laktatora. Córka karmiona przez butlę a następnie przez dren do 5 - 6 tygodnia życia jadła w jakichś ogarnialnych odstępach czasu. Nie wiem, może po to żeby dać mi czas na odciągnięcie mleka na kolejny posiłek. Jak już się przyssała (na początku przez nakładkę) to spędzałyśmy godziny w fotelu. I wcale nie skończyło się to po 8 tygodniach. Do teraz (skończone 6 miesięcy) ma takie dni, że je w ciągu dnia (bez karmień nocnych) 12 razy i to nie po 5 minut:) Zdarzają się karmienia co godzinę po 45 minut każde. Czyli mam 15 minut przerwy na łazienkę, picie i zabawę:) Rozrzut jest od 6 do 15 karmień na dobę. Wychodzę z założenia, że skoro na żądania to na żądanie i tyle. Może nadrabia te pierwsze tygodnie:) Doradczyni laktacyjna mówiła, że normą jest dla wieku 4 - 6 miesięcy od 6 do 12 karmień. Zresztą widzę, że czasami jest to wielki głód (długie efektywne ssanie), a czasami wielkie pragnienie (krótkie, bardzo szybkie ssanie), a czasami chęć poprzytulania się albo zabawy (przysypianie, wolne ssanie, gadanie z piersią w buzi, uśmiechanie się do mamy, dawanie mamie ręki do całowania). Zaczynamy próbować jedzenia więc liczę na to, że się wkrótce unormujemy.

    Janecek
    - bez smoka chodzimy na spacery, jeśli mam na pokładzie totalnego wyjca to wracam i już;
    - w przypadku wielkiego ryku po szczepieniu, pobraniu krwi jak tylko mogę to podaję pierś, jak nie mogę to podaję do ssania swój mały palec, jak przy karmieniu drenem; udało nam się bez smoka i bez wycia wykonać 40 minutowe badanie wymagające unieruchomienia;
    - w samochodzie czasami płacze, śpiewam jej wtedy, gadam, chyba tylko raz musiałam parkować i karmić;
    - warzywa nie są czymś pożywniejszym niż mleko:) kaloryczność raczej mają niższą,
    - ja tez sobie to inaczej wyobrażałam, w szkole rodzenia mówili, że noworodek je co 3 godziny przez nawet 40 minut. Mój półroczniak jada w dzień częściej, czasami przez 1h.

    Jeśli chcesz karmić to karm, nie oglądaj się na mamę, teściową, lekarza i koleżanki. Jeśli chcesz przestać, to przestań zamiast szukać problemów, że nie da się, bo coś tam. Niedługo zaczniesz rozszerzać dietę i karmień będzie mniej, może warto wytrzymać te newralgiczne kilka tygodni/miesięcy? Odstaw smoka, pilnuj poprawnego przystawienia (konsekwentnie odstawiaj i przystawiaj jeśli źle ssie, u mnie konieczne było spłaszczanie brodawki i jednoczesne nakładanie dziecka, wsuwanie tej spłaszczonej brodawki i wywijanie palcem górnej wargi), wytrzymaj kilka dni i dopiero wtedy podejmij decyzję.
  • janecek 10.01.16, 00:13
    Dzieki dziewczyny za slowa otuchy. Zawsze mozna tu na was liczyc, kiedy czlowiek juz mota sie i nie wie co robic. Powalczymy jeszcze troche, ile nam sil starczy. Mam nadzieje ze poprawwa bedzie szybka, zanim znowu mi skrzydla opadna..
  • janecek 26.02.16, 09:37
    Czesc dziewczyny pisze znowu bo jestem ciekawa waszego zdania i znowu mam dola macierzynskiego.. Synek za tydzien ma 7mcy. Od ostatniego wpisu w tym watku zmienilo sie tyle ze odstawilam smoczka prawie calkiem, prawie bo dalam mu raz na spacerze i usnal w placzu i raz u babci bo nie mogla patrzec jak dziecko sie meczy przy ubieraniu. Kupy robi teraz co 3-5dni, bardziej stale. Nasteka sie przy tym . Gazy ma czesto. Tez duzo przy nich steka, potrafi go to wybudzic. Podaje mu kaszke rano a w poludnie zupki warzywne, ale nie chce, zamyka buzie i jeczy lub pluje. Nie chce mu wciskac na sile bo to moze przyniesc odwrotny skutek na przyszlosc tak wiec czasem zje tylko 3 lyzeczki i koniec... To chyba za malo. Badania krwi wyszly srednie, pediatra twierdzi ze nie jest zle ale dobrze tez nie ale trzeba mu dawac jesc. Wszystko fajnie ale jak.Twierdzi ze skoro go karmie piersia czesto to sie nie dziwivze nie chce jesc. Ale probowalam go nie karmic 2g to bylo jeszcze gorzej. Jeszcze go zasypalo, pewnie od masla, ale juz tydzien je bezpieczne rzeczy a wysypka ktora go swedzi jak byla tak jest. Synek od braku smoczka zrobil sie bardzo cycusiowy. Usypiam na piersi i spie z nim bo czrsto sie przebudza wiec piers musi byc w poblizu. No i tylko wtedyam szanse cos pospac a nie wstawac co godzine do lozeczka i usypiac kolejna godzine do twardego snu. Drzemki, nie drzemki, wszystko razem. Strasznie mnie to meczy. Budze sie obolala od jednej pozycji, dostosowanej do malego. Rozwazam zakup wiekszego lozka tak by sie maz w koncu mogl wyspac a nie spac w poprzek lozka, a lozeczko schowac, choc przydaje sie w dzien jako kojec. Karuzela i muzyczki jeszcze daja rade. No i rozwazam, wlasciwie jestem juz prawie zdecydowana dac mu smoczek zpowrotem bo taki stan jak teraz jest juz nie na moje sily. Licze sie z tym ze skonczy sie moje karmienie. Normalnie poryczalam sie piszac to.. Jak sie bedzie dalo to moze cos odciagne jak nie to mm. Martwie sie ze tak jak jest teraz bedzie trwalo wiecznie. Tata tylko do zabawy, reszte musi byc cyc. Martwie sie kto mi z dzieckiem zostanie za pol roku jak on taki trudny w obsludze. Babcie nie moga zrozumiec braku smoczka. Z jednej strony pol roku to jeszcze duzo ale trace nadzieje na zmiane bo widze po forum ze mamy rocznych dzieci nadal maja problemy z ich snem, usypianiem, drzemkami itp. A ja jak wroce do pracy to bedzie tylko babcia i tatus, bo ja pracuje 80km od domu i nie ma mnie praktycznie caly dzien. Planowanie dnia i snu za radami babybump daje efekt ale cholernie trudno mi go uzyskac. Byle dzwonek do drzwi potrafi spieprzyc caly dzien. Dalam dziecku i sobie na luz na tydzien z dzienniczkiem snu i kilka dni bylo fajnie a potem dramat razy dwa, wiec znowu dzienniczek i wszystko od nowa. Nie wiem juz co robic mam by bylo lepiej. Mysle sobie ze forum jest od tego by sie dzielic przemysleniami tak wiec pozwalam sobie na biadolenie liczac ze ktos moze cos poradzi, da kopa, cokolwiek by poprawic moja sytuacje i samopoczucie..
  • jak-kania-dzdzu 26.02.16, 11:59
    No więc tak, ja Ci napiszę jak to u nas wyglądało, bo moim zdaniem trochę się martwisz 'na wyrost' :) Ale może ja się nie znam, bo ja z tych, które mają bardzo luźne podejście do macierzyństwa ogólnie.
    Co w ogóle znaczy wyniki średnie? Anemii nie ma? Jak nie ma to wszystko w porządku.
    Jasne, że dziecko jeść musi, ale pierś to też jedzenie przecież. Ja rozszerzałam dietę synowi jak miał 7,5 miesiąca. Zdrowy, bez anemii. Wcześniej nie siedział sam, a na papki i łyżeczkę miał całkowity szczękościsk. Więc jak usiadł, to dostał ugotowanego ziemniaka do łapki, potem bataty, brokuły, kalafior, fasolkę szparagową, dynię, chleb, makaron itd. Coś rozrzucał, coś tam wkładał do buzi i połykał, bo w kupie kawałki były. Nigdy nie liczyłam ile czego zjadł, nie ingerowałam jak dużo. Z łyżeczką przeprosił się w 10 miesiącu, wtedy jak chciał, to karmiłam łyżeczką, ale zawsze dziecko miało drugą w ręce, do samodzielnego próbowania jedzenia. Ważne żeby siadać z dzieckiem razem do posiłku, Ty jesz śniadanie i on je, albo on na Twoich kolanach i jecie z jednego talerza, tata wraca z pracy, siadacie we trójkę do posiłku.
    Moje dziecko np zawsze chętniej i więcej jadło z ojcem :)

    Ze spaniem u nas jest tak, że śpimy razem, nie korzystamy z łóżeczka, dziecko ma 2 lata i śpi z nami nadal, ja nadal karmię. Dla mnie to zawsze było bardzo wygodne. W ciągu dnia karmiłam do drzemki na dużym łóżku, jak dziecko zasnęło, odsuwałam się i wychodziłam.
    W nocy karmiłam na śpiocha. Nadal usypiam na piersi i nie widzę w tym żadnego problemu.
    Mimo braku smoczka i kp moje dziecko zasypiało z tatą czy babcią. Da się, tylko opiekun musi chcieć. No i oczywiście dziecko nakarmione, niegłodne. Mąż usypiał bujając alko kładąc na swojej klacie, babcia śpiewając. Same sobie czasami robimy krzywdę, bo odsuwamy mężów od wszystkiego, pozwalając im tylko na zabawę z dziećmi, bo przecież 'on nie ma piersi'. Niech tata uwierzy w siebie, wypracuje sobie jakieś wspólne rytuały wieczorne, kąpanie np albo wspólne śniadania w weekendy, im więcej tata się zajmuje dzieckiem w codziennych czynnościach, tym lepiej dziecko z tatą zasypia.
    Zastanów się czy chcesz teraz wprowadzić smoczek tylko po to, żeby za kilka misięcy zastanawiać się jak odstawić? Poza tym Twoje dziecko lada chwila zacznie raczkować, przemieszczać się, wstawać, a dziecko mobilne, które samo eksploruje świat już nie domaga się tak często ssania.
    I przede wszystkim nie myśl, że Twoje dziecko jest trudne w obsłudze, ono jest NORMALNE :)
    A za pół roku to będzie zupełnie inny człowieczek, przecież to całe jego dotychczasowe życie. Porównaj sobie noworodka z półroczniakiem, a potem półroczniaka z roczniakiem, przepaść.
    To, że babcie nie rozumieją braku smoczka, to sorry, ich problem. U mnie też było parcie na smoczek ze strony dziadków, ale szybko odpuścili jak zobaczyli, że dziecko doskonale sobie radzi bez. Wiesz, dziadkowie już swoje dzieci odchowali, mieli szansę się wykazać, teraz wychowujecie Wy, wg własnych zasad i reguł.
    Jeśli rady babybump Ci pasują, to je stosuj, tylko tam jak sama widzisz wszystko musi być zaplanowane jak w zegarku i rutyna to podstawa. Ale z tego co wiem, ona ma dwoje dziecki, oboje kp i oboje bezsmoczkowi, więc da się. Może te plany i regularność to będzie jakiś punkt zaczepienia dla babci za te pół roku, nie wiem. Spróbuj, może zadziała.

    W każdym razie to wszystko nie jest takie trudne na jakie wygląda :) Dzieci są mądre, wiedzą że jak jest mama to są piersi, nie ma mamy, trzeba się dostosować. Moim skromnym zdaniem trochę wyluzuj ;) Włącz tatę powoli trochę bardziej w codzienne obowiązki, babci nie słuchaj, smoczki nie istnieją, karm piersią nadal, spróbuj dziecku dać jedzenie do łapki i wszystko będzie dobrze :)
  • janecek 26.02.16, 17:55
    Tak muszę wyluzować, to pewne, ale z tym są lepsze i gorsze dni. Taki charakter chyba...
    Anemii nie ma jak pediatra powiedziała ale powiedziała też że nie jest dobrze i że w tym kierunku to idzie. Parę wskaźników jest poza skalą, przytoczę:
    HCT-hematokryt 31,5 L (32-42)
    MCHC 37,5 H (32-36)
    MCV 70,6 L (80-100)
    RDW-SD 31,8 L (37-46)
    NEUT% 12,1 L (30-50)
    LYM% 79,1 H (45-65)
    Reszta Ok, mocz ok.

    Czekam z niecierpliwością aż będę mogła go do krzesełka wsadzić. Na razie do łapki nie działa. Do buzi nie weźmie. A na początku tak ładnie jadł brokuła, dynie teraz pluje. Tatę muszę przekonać do usypiania na drzemki jak mnie nie ma, bo jak jestem za ścianą to nic z tego nie wyjdzie, tak więc może wymknę się w niedziele do kościoła w porze drzemki.
  • ela.dzi 26.02.16, 12:00
    Jeśli chodzi o jedzenie, to nic na siłę. Dziecko może być tylko na piersi przez rok, ważne, żeby wyniki były w normie lub żeby dziecko miało suplementację żelaza w razie potrzeby. Niech je na co ma ochotę, oczywiście próbuj podawać co jakiś czas produkty, które mu nie podchodzą. Za pół roku to będzie całkiem inne dziecko, opiekun znajdzie swój sposób na usypianie, a i dziecko się nie zagłodzi. Co do smoczka - mój syn miał długo, a karmiłam prawie 2 lata. Smoczek niekoniecznie oznacza koniec KP. To kwestia indywidualna, ja znam trochę dzieci smyczkowych i karmionych piersią. Po prostu obserwuj i nie nadużywaj go. U nas w tym wieku był tylko do zasypiania. No i przede wszystkim wyluzuj, stres nie wpływa dobrze na KP. A większe łóżko to dobry pomysł :)

  • janecek 26.02.16, 17:59
    No właśnie zastanawiam się czy do drzemek nie wziąć smoczka, to może by z tatą coś pospał i babci czasem mogłabym zostawić.. Nocki jak bym spała z nim całą noc to może byśmy jakoś przetrwali. Ale z drugiej strony mi szkoda bo już tak było dwa razy i domagał się smoczka coraz częściej i częściej i uspokajać się zaczął tylko z nim, nie z piersią. Stąd z resztą ten wątek.
  • mad_die 26.02.16, 16:38
    cieszę się, że poszłaś po rozum do głowy i smoczka zabrałąś - jak widzisz, pomogło to na czas spędzany przy piersi :)
    jedzeniem poza piersiowym się nie przejmuj - ważne tylko żebyś mu dawała pełnowartościowe posiłki, a ile zje to jego sprawa
    za pół roku to bedzie inne dziecko więc się nie martw jak będzie - będzie INACZEJ
    No i na koniec - powodzenia! i trzymaj dietę, czytaj etykiety
    w kwestii snu zdaj się na dziecko, ono wie kiedy chce spać i kiedy jest głodne, Ty tylko musisz jego sygnały odczytać :)
    jeszcze raz - powodzenia!
  • janecek 26.02.16, 18:09
    Dziekuję. W kwestii snu to właśnie nie mogę odczytać tych sygnałów i dlatego czasy wg babybump sa moim ratunkiem, ale nie zawsze się uda za nimi podążać. Bo jak się bawił grzecznie przez 3h i nic nie wskazywało żeby chciał iść spać to po kilku dniach był nie do wytrzymania i usnał na spacerze po godzinie czuwania (oczywiście ze smoczkiem). A w nocy chciał wstawać a nie spać.
  • yumemi 26.02.16, 16:46
    Jedzonka - 7 miesieczniak karmi sie sam, czyli Ty tylko dajesz jedzenie na stol i pilnujesz, je malutkie ilosci i na tym etapie tak ma wlasnie byc. Najlepiej warzywa najrozniesze do probowania.
    Niech sobie usypia na piersi - jak pojdziesz do pracy wszystko sie ulozy i tyle. Tez pracuje daleko od domu mam dlugie dojazdy i z obojgiem dzieci jakos sie ukladalo. Dziecko tez sie musi dostosowac, nic mu nie bedzie :)
    Maz angazuje sie w opieke? Masz czas dla siebie?

    --
    -----------------------------------------
  • janecek 26.02.16, 18:15
    Mąż tak, pomaga po pracy, kąpie, coś pokarmi. W weekend się zajmuje ile może bo sen i tak należy do moich obowiązków. Przez to właśnie ciężko żeby gdzieś wyjść na dłużej niż pół godziny w sobotę, bo albo karmienie albo spanie=cyc. A i ja muszę w sobotę i niedzielę zrobić większość co powinnam zrobić w tygodniu hehe tak więc czas dla siebie to czas na domowe sprawunki. Trudno, z tym jakoś mogę żyć, byleby z synkiem się ułożyło.. Dziękuję za rady
  • anka-ania 26.02.16, 18:38
    A znasz patent z łóżeczkiem przystawionym do łóżka? Demontujesz bok łóżeczka, dostosowujesz wysokość materaca w łóżeczku i dostawiasz do łóżka. Dzięki temu zyskujesz dodatkową przestrzeń.
  • janecek 26.02.16, 20:20
    Slyszalam o takich lozeczkach gotowych. Czy masz na mysli demontaz takiego zwyklego?
  • Gość: nunia01 IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.16, 21:10
    Ja mam zdemontowany bok od zwykłego (starego) łóżeczka. W dodatku to łóżeczko jest na płozach, które po prostu zablokowaliśmy. Grunt, to dobrze przymocować łóżeczko do łóżka. W naszej konstrukcji poziom łóżeczka wypada tak ze 3 cm niżej niż naszego łóżka. Ze dwa razy już mi tam panna spadła w nocy, bez szkody dla siebie:)
    U nas z dnia na dzień pogorszyła się znacząco sytuacja ze snem nocnym. Myślę, że to lęk separacyjny. Wcześniej mała usypiała po nakarmieniu z tatą, teraz tylko mama. Noce mamy kiepskie. Są pobudki na jedzenie i są pobudki na wycie. Najlepiej jak uspokajam ja. Jak nie mam już siły, to tacie o dziwo udaje się uspokoić. Dzisiaj więc próbowaliśmy planowo uspokajania przez tatę przy wieczornym zasypianiu. Było wycie, ale się udało. Oboje daliśmy radę: tata z wyjcem, ja ze słuchaniem wycia.
    W dzień drzemki zawsze były 'problemem' albo na piersi albo w wózku na spacerze (i nie ma że wózek stoi). U mnie więc co najmniej jeden spacer w tygodniu i jeden w weekend ogarnia ktoś (dziadek, babcia, ciocia, tata). A ja odsypiam albo ogarniam co mam do ogarnięcia. Jeśli noc była dramatyczna, to po porannej pobudce i karmieniu dzieckiem zajmuje się tata. Tata w kiepskie dni ogarnia również zabawę przed kąpielą i kąpiel. Dość często udaje mi się też wstać po uśpieniu dziecka. Tutaj może lepiej żebym zostawała, bo w efekcie jestem niedospana, ale to jest mój czas dla siebie.
    Dużo rzeczy domowych robię w czasie aktywności małej: gotowanie i ogarnianie kuchni, układanie ubrań/ubranek, podstawowe zakupy na spacerze (wcześniej darła się w sklepie od jakiegoś czasu jest zainteresowana), odkurzanie i mycie podłogi. Pranie tylko ciężko mi włączyć/powiesić, bo niewygodnie mi z dzieckiem w chuście a pralkę mam w pralni i ciężko mi małą tam zabrać. Większe zakupy przez net albo tata z listą.
    Odnośnie jedzenia to stosujemy nieortodoksyjne BLW. Dostaje jedzenie w kawałkach i się obsługuje, zjada zupę i co jej pasuje z naszego talerza. Pije wodę. Czasami zje, częściej rozrzuci i póki co tak ma być. Coś tam do środka wchodzi, bo widzę co wychodzi. Twoje mleko jest dobrym źródłem żelaza, bo łatwo się to żelazo przyswaja. Też nas podejrzewali o anemię, ale jednak nie ma.
    Może dziadkowie zamiast dawać rady zajęliby się dzieckiem bodaj zabierając je na spacer? U nas dziadkowie jakoś zaakceptowali brak smoczka, kp, BLW i inne nasze pomysły. Teraz się chwalą znajomym zdjęciem na którym wnusia obrabia własnoręcznie z zapałem kurzęcią nogę. Czasem coś tam wymyślają ale przede wszystkim wspierają nas jak potrafią i mogą.
  • anka-ania 27.02.16, 17:40
    My akurat mamy łóżeczko z Ikei www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/80260782/ W nim zamiast jednego boku montuje się nisko listę. Sprawdź, czy w waszym da się tak zrobić, ewentualnie domontujcie listwę dla usztywnienia konstrukcji. My musieliśmy tylko wywiercić cztery otwory w ramie, żeby materac był na tym samym poziomie co nasze łóżko. Nie mocujemy łóżeczka do łóżka, nie przesuwa się po dywanie.
  • janecek 27.02.16, 20:26
    Nunia, anka-ania, dziekuje za pomysly ale mysle ze u nas sie nie sprawdzi to rozwiazanie z lozeczkiem, bo synek jest do mnie praktycznie przyklejony. Jak sie budzi to i tak musze wstac zeby go wziac na rexe w pozyxji lulania, choc na 5min i potem dipiero klade sie z nim. Inaczej placze-nie wtstarczy mu dac piers na lezaco jak sie przebudzi, a budzi sie czesto. Poza tym klade go na zmiane, na,lewym i prawym boku wiec nie bardzo to widze jak taki system mialby dla nas funkcjonowac. Przynajmniej narazie.

    Dzisiaj pierwszy raz goraczka.. Nie wiem, zeby czy jakis wirus? Karmie ile sie da choc chetny nie jest. Na kaszke, zupke nie bylo nawet szans..
  • anka-ania 27.02.16, 21:20
    U nas też było przez jakiś czas branie na ręce, a spanie z piersią w buzi co jakiś czas wraca, bo a to ząb wychodzi, a to jakieś choróbsko się przyplątało. No trudno, trzeba przetrzymać. Jednak łatwiej jest mi dziecko odładać do łóżeczka, nie muszę też wychodzić z łóżka.
    Łóżeczko mam z lewej strony, więc po karmieniu lewą piersią po prostu odsuwam się albo przekręcam na drugi bok. Jak karmię prawą piersią, to biorę małego do łóżka i po karmieniu odkładam (jeśli nie usnę).
  • anka-ania 27.02.16, 21:24
    Spróbuj, przeróbka łóżeczka nic nie kosztuje albo tylko symbolicznie, jeśli będzie potrzebna dodatkowa listwa. Jest też całkowicie odwracalna.
  • panizalewska 29.02.16, 22:44
    True, popieram w całej rozciągłości :) Nie czytałam, czy masz szerokie łóżko, pardon. My mamy 140 cm. Mąż jest jak patyk, ale zawsze, absolutnie ZAWSZE zabiera 2/3 miejsca w tym łóżku, nie wiem naprawdę jak on to robi. Żeby było śmieszniej, dzieć piersiowy zabierał kolejne 2/3 łóżka ;) Dla mnie zostawało trochę miejsca w nogach, jak miałam szczęście. Po zrobieniu dostawki (nawet stolnicę z przewijakiem udało mi się zamontować na górnej listwie) miałam dla siebie tą 1/16 łóżka i połową ciała zwisałam w łóżeczku dziecięcym. A po pierwszym karmieniu (też po lewej, lewą piersią) cudowny luz. Dziecię w łóżeczku, ja przepychałam swojego patyka i wszyscy mega szczęśliwi, ja zwłaszcza :)
  • janecek 01.03.16, 19:06
    Mam tez 140, dla 2 wystarczajace ale 3 niekoniecznie. Mam teraz lozko podniesione dosyc sol
  • janecek 01.03.16, 19:16
    Sorry..
    Lozko mam podniesione (nogi) tak by schodzic bez wstawania i w takiej konfiguracji lozeczka nie da sie domontowac bo najwyzszy poziom juz odpada, maly juz za duzy. A kazalam sobie podniesc bo mialam potworne bole kolan, takie ze czasem budzilam meza zeby mu pomogl wstac z dzieckiem do lozeczka. Ale teraz juz prawie go nie odkladam wiec moze czas wrocic do starych wysokosci i sprobowac tej dostawki. Teraz mamy na kolkach lozeczko, bo z braku miejsca przestawiam je na dzien w inne miejsce. Tak wiec troche mam z tym zagwozdke co bedzie lepsze, ale sprobujemy.
  • ela.dzi 27.02.16, 21:31
    Te podwyższone limfocyty mogły wskazywać na infekcję. Tym lepiej podawać częściej pierś. Wyzdrowieje, to pomyślicie o innych posiłkach. Ja karmiłam z obu piersi leżąc tylko na prawym boku, polecam, da się.
  • Gość: nunia01 IP: *.play-internet.pl 28.02.16, 00:25
    Ja czasami uspokajam bez piersi. Kładę sobie córkę na klatce i się na leżąco kołyszę. Następnie ją powoli odkładam. Mam łóżeczko z lewej strony i staram się karmić leżąc na brzegu, a córka w łóżeczku, albo na brzegu łóżka i po karmieniu zostaje u siebie lub ja odkładam. Jak karmię z prawej piersi to mała zostaje z nami.
  • Gość: Niuniek3 IP: *.dynamic.chello.pl 29.02.16, 21:43
    To naucz go inaczej. Przerabialam różne złe nawyki - suszarkę do spania, lulanie na rękach, karmienie tylko na siedząco. Od wszystkiego szybko się odzwyczail; )
    Tylko musisz pamiętać że 1. On ma prawo chcieć żebyś go najpierw polulala bo tak się przyzwyczail. 2. Ty masz prawo odmówić - przytulasz go na leżąco, krzywda mu się nie dzieje, jest mama jej cichy uspokajający głos, pierś 3. On krzyczy bo przecież nie powie - mamo ale ja chcę tak bo tak było zawsze 4. Ty możesz spokojnie powiedzieć - synku jestem przy tobie ale nie mam siły wstać . 5. Nakarmiony pod korek może zostać z ojcem bo to jego ojciec - i znów krzywda mu się nie dzieje. Tata tłumaczy ze idziemy spać bo jest zmęczony. Mamy nie ma.
    On ma już pół roku. I mało i dużo. Napewno dużo na tyle żeby mu czasem odmówić. Nie bliskości, nie poczucia bezpieczeństwa - ale poprostu powoli uczyć ze inaczej nie znaczy gorzej. Nie bój się jego płaczu. Nie musisz go zatykac smoczkiem. Pokaż i sama uwierz ze da się inaczej.
    PS. Z tym czuwaniem w dzień 3h to dużo chyba w tym wieku. Szczególnie przed południem. Moje dzieci chyba częściej spały. A może już nie pamiętam.
    Ps2 wyluzuj z jedzeniem. Zaszkodzisz tylko. Podawaj i nie wciskaj. Zje to zje. Nie to nie. Jeszcze 2-3 miesiące może tak byc.
  • olek_16 20.10.16, 11:32
    Witam. Mój synek karmiony wyłącznie piersią, przepajany woda do 5 miesiąca potrafił robić kupkę 2 razy w miesiącu. Z dzieckiem nic się nie działo było wesołe, brzuszek miękki puszczal duzo baczkow. Przez pierwszy miesiąc w panice po tygodniu bez kupy dałam czopek. Nasz pediatra mowil, że wspomaganie czopkiem jest nie potrzebne i czekac bo u niemowlęcia karmionego wyłącznie piersią to normalne wiec czekałam. Synek potrafił nie robić kupy 12, 19 dni. Po tym czasie kupa była normalna, zatwardzenie to nie było. Unormowalo się to w momencie wprowadzenia większej ilości pokarmów stałych. Kupa była stopniowo raz w tyg. później co trzy dni. Teraz syn ma 9 mies. praktycznie jest odstawiony od piersi(jest na mleku modyf. No i obiady deski itp.)kupkę robi raz dziennie raz na dwa dni.
  • janecek 21.10.16, 09:20
    Witam. U mojego synka unormowało się to po 1,5mca? Robil raz na 2 tyg na bardzo rzadko, ze pielcha mala... Ale pod koniec tych 2 tyg byl juz niespokojny, tak wiec nie bylo to do konca dla niego nieuciazliwe. Teraz ma apetyt i robi 2 razy dziennie. U mnie pediatrzy w tamtym czasie zalecali wlasnie czokpi juz po 5 dniach. Dalam synkowi 2 razy, ale potem juz przestalam i jakos sie unirmowalo samo bez wiekszych dolegliwosci.
  • ona1983.10 22.10.16, 17:50
    Dzieci kp nie przepaja sie woda

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • olek_16 22.10.16, 22:53
    Co do przepajania woda to kazdy robi wg własnego uznania. Ja uważam, że woda w żaden sposób dziecku nie zaszkodzi(mojemu bynajmniej nic od wody nie jest) a przy problemach z wyproznianiem praktycznie każdy lekarz zaleca w pierwszej kolejności przepajanie.
  • ona1983.10 24.10.16, 22:22
    Na problemy z wyproznianien
    Karmi sie czesciej -
    Pediatra zalecajacy dopajanie dziecka kp zatrzymal sie wiedza w prl. Nawet who zaleca tylko pokarm matki przez 6 mz -
    Mleko matki to glownie woda wiec po igrac z losem?

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • olek_16 30.10.16, 20:57
    Nie wyobrażam sobie (chociażby) nie podać dziecku w 30° upał wody, dzieci takie później trafiają do szpitali odwodnione bo znam takie przypadki. A co do dzieci chowanych w PRL-u to podejrzewam, że były zdrowsze jak te wychuchane teraz. No ja nie posiadam tak fachowej wiedzy żeby podważać zdania lekarzy. Każdy ma własne dośw. Dziękuję za rozmowę
  • ona1983.10 01.11.16, 21:47
    W taki upal padaje sie piers - duzo spedzam czasu w goracych krajach i dzieci do 6 mz wody nie widzialy. Mleko w glownej mierze sklada sie z wody. Prl
    To dzisiejsi np 30 latkowie i raczej ciezko mowic o zdrowym wygladzie itp

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka