Dodaj do ulubionych

zastój, grzybica czy to już moje przewrazliwienie?

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.01.16, 23:01
Witam, mam ogromny problem z piersiami i nikogo, kto mógłby mi pomóc. Moj synek ma teraz 11 tygodni, jakieś 1,5 miesiąca temu przechodziłam zastój, gdyż maluch miał infekcje dróg oddechowych, przez dobę nie bardzo chciał ssać, bardziej ciumkal, nie chciał szeroko buzi otwierać, trafiliśmy do szpitala, mały dostał antybiotyk, wziął się ostro do jedzenia i zastój rozgonił. Laktacja się unormowała i w końcu poczułam, ze karmienie może być przyjemne, że z piersi nie musi cieknąć, a same piersi mogą być miękkie. I to uczucie trwalo może ze 3-4 dni, bo po pewnej nocy, podczas ktorej karmiłam synka co 3-4 godziny, obudziłam się rano z obiema piersiami twardymi jak kamień, nic nie chciało lecieć, piersi nabrzmiałe, cieplutkie, bolące. Stwierdzilam, ze pewnie przyłożyłam je w trakcie snu, więc przystawiałam często synka, ale niewiele to pomogło, wiecej się zmęczył niż najadł. Od znajomej lekarki dostałam duomox i zalecenia okładów z ciepłego lnu i po karmieniu z kapusty. Powoli zaczęło schodzić, ale niewiele. Odciągnie laktatorem w ogóle nie szło, a masażu lekarka zabroniła. Jak juz udało mi się skontaktować z moją położną środowiskową, pani kazala tylko zimne okłady po karmieniu. Znowu niewiele pomogło. Po 2 tygodniach walki na wszelkie możliwe fronty obie piersi od mostka do prawie połowy piersi miękkie, a od połowy do pach dalej twarde. Jakoś w polowie grudnia zauważyłam, źe synek ssie piersi do pewnego momentu, potem kręci się, denerwuje i puszcza pierś, czuć ostry słonawy zapach, a jak zaczynam "wyciskac" pierś,, zeby zobaczyć czy coś jeszcze pójdzie to wychodziło kroplami gęste mleko, które splywając na pieluchę ciągnęło za sobą takie jakby nitki. W tym czasie maluch dostał plesniawek, poszliśmy do pediatry, ktory przepisał nystatynę z zaleceniem podawania do picia 2 × dziennie po 1,5 ml i pedzlowanie 3-4 razy dziennie, bez żadnych zaleceń dla mnie. Małemu plesniawki przeszły, ale u mnie dalej przy pachach twarde boki piersi, a w środku powyżej brodawki twarde miejsca, jakby mi tam ktoś piłkę do pingponga włożył. Przez cały czas nie było gorączki, grypy, nic takiego. Mały ssał, najadał się, ale w piersiach poprawy brak. Jak mały miał pleśniawki to piersi zaczęly mnie boleć w środku, czułam taki ostry kłujacy ból, szczególnie pod brodawką. Poczytałam w internecie, ze to może grzybica, poszłam do lekarki drugi raz, a lekarka stwierdziła, źe to nie grzybica, a zastój wcale nie taki duźy i dziecko powinno rozgonic. Diagnoza oparta na dotknięciu piersi w 2 miejscach. I juž nie wiem co robić. Nadal przy pachach twarde i nie schodzi, w środku piersi ta piłeczka twarda dalej siedzi. Mleko płynie, maly się najada, połowa piersi mięciutka. Dalej okłady z kapusty po, przed ciepłe oklady, lecytyna 3 razy dziennie, nabiał praktycznie wykluczony z diety... dodam, ze mieszkam a niewielkiej miejscowości, gdzie porad laktacyjnych tylko przez telefon udzielają panie od noworodków, a wykwalifikowanego doradcy nie ma. Jedne panie zalecają masaż, drugie zabraniają.
P.S na ten zastój dostałam nawet ampułkę oksytocyny z zaleceniem wzięxia 3-4 kropli, miekkie miejsca w piersi maluch ściągnął, ale twardych częsci nawet nie ruszylo.
Obserwuj wątek
      • Gość: Eni Re: zastój, grzybica czy to już moje przewrazliwi IP: 5.174.62.* 06.01.16, 19:09
        W kwestii techniki to po pierwsze smoczek był przez chwilę, ale dawno temu. Mały ma kolkę i dostaje herbatkę koperkową - wiem, że nie powinien, ale na samych kropelkach bardzo się męczy przy wydalaniu gazów. Z przystawieniem Skarba miałam dość dużo problemów , położna była tak "wielce pomocna", że jej metodą na przystawienie to wyciągnąć brodawkę i na siłę włożyć ją do buzi synka. Zresztą w szpitalu, gdzie rodziłam to typowe zachowanie położnych, a jak masz problemy z dzieckiem to albo dziecko dostaje smoka albo mm jak mama ma problemy z przystawieniem. Przystawiania uczyłam się z poradników i filmików z YouTube, ale buzię ma szeroko otwartą, brodawek już nie maceruje, nie słychać cmokania, a w kąciku ust widać pięknie pracujący języczek.
        Z przybieraniem na wadze to byliśmy na szczepieniu 17 grudnia - było 5100 g, wczoraj był ważony - 6100 g, wiec 1 kg na 3 tygodnie to chyba ok. Maluch dzisiaj skończył 11 tygodni, jutro 12 zaczynamy.
        Wczoraj wieczorem zaczęłam smarować brodawki nystatyną po każdym karmieniu. Dzisiaj synek prawą -gorsą pierś nie chciał ściągnąć do końca, wiec poszłam odciągnąć laktatorem. Wyszło 30 ml mleka, od pewnego momentu leciały powoli krople gęstego mleka z taką ciągnącą nitką i ostrym słonym zapachem. Ale pierś dalej twarda w tych samych miejscach.
        • yumemi Re: zastój, grzybica czy to już moje przewrazliwi 06.01.16, 20:25
          Ta herbatke oczywiscie odstaw - jesli koniecznie chcesz ja podawac to sama ja pij i dziecko dostanie przez pokarm, ale takim malym dzieciom NIE DAJEMY zadnych herbatek. Nie dopajamy woda rowniez chyba ze sa upaly ogromne a mamy nie ma na miejscu.
          Oczywiscie jesli podajesz z butelki to moze byc powodem takich zachowan i przyczyniac sie do problemow - bo dodatkowo dziecku herbatka zoladek zapelnia i nie ssie wtedy piersi.
          A to co opisujesz to nie kolki tylko najprawdopodobniej lykanie za duzej ilosci powietrza przez dziecko - rowniez skutek uboczny szwankujacego ssania.
          Butelki i dopajanie odstawiamy calkowicie. Tylko piers i przystawiaj tak czesto jak sie da.
          No i lecz piers.

          --
          -----------------------------------------
        • Gość: k. Re: zastój, grzybica czy to już moje przewrazliwi IP: *.netfala.pl 06.01.16, 20:13
          Moim zdaniem Leni6 dobrze Ci podpowiada. Spróbuj karmić w innej pozycji. Jeśli masz ciągle twardą część piersi od strony pachy, to nakarm w pozycji spod pachy.
          Zasada jest taka, że tam gdzie twardo w piersi, tam powinna być bródka dziecka. Moje oba ssaki pięknie mi wszystko ściągały w takich sytuacjach, a przyznam się szczerze, że 2 razy zdarzyło mi się karmić do góry nogami :) bo pierś była twarda od góry i nie schodziło w żadnej pozycji. Położyłam dziecko na łóżku bokiem, a sama obok tylko odwrotnie niż zwykle, do góry nogami do dziecka. Całe stwardnienie pięknie zeszło. Na początku dziecko musi mocno zassać, żeby "odczopować" wypełnione po brzegi kanaliki, a potem samo pięknie spływa :) powodzenia!
          • Gość: Eni Re: zastój, grzybica czy to już moje przewrazliwi IP: 5.174.62.* 06.01.16, 22:12
            Pozycję spod pachy ciągle uskuteczniamy i właściwie to nic nie daje. Tylko zastanawiam się nad jednym : skoro te.miejsca przy pachach i w środku piersi mam twarde od ponad miesiąca, to czemu nie dostałam zapalenia? Jakby postępowanie moje było dobre to by to zeszło, jakby było zle to byłoby zapalenie w następstwie. Nie to,że wyglądam tego zapalenia, ale dziwi mnie, że coś takiego mi się zrobiło i ani w jedną stronę ani w drugą... Czy możliwe, że te czopy są tak głęboko umieszczone?
            • babybump Re: zastój, grzybica czy to już moje przewrazliwi 07.01.16, 00:29
              - Karm na czworakach. Połóż dziecko i Ty nad dzieckiem.
              - jak karmisz dziecko to również masuj pierś w kierunku sutka
              - Wlej do wanny gorącej wody i znowu na czworakach zanuż piersi w wodzie i delikatnie masuj od pachy w kierunku sutka
              - bierz lecytynę (1200mg 4 razy dziennie)
              - może da radę od jakiegoś lekarza dostać receptę na dr Newman All Purpose Nipple Ointment (APNO). Tutaj skład:
              APNO (All Purpose Nipple Ointment) is a compounded ointment mixed from the following ingredients:
              Mupirocin 2% ointment (15 grams)
              Betamethasone 0.1% ointment (15 grams)
              To which is added miconazole powder so that the final concentration is 2% miconazole. This combination gives a total volume of just more than 30 grams. Clotrimazole powder (not as good as miconazole in our opinion, as it often causes irritation) or fluconazole powder to a final concentration of 2% may be substituted for miconazole powder if miconazole powder is unavailable, but both exist (the pharmacist may have to order it in, but many compounding pharmacies almost always have it on hand). Using powder gives a better concentration of antifungal agent (miconazole or clotrimazole) and the concentrations of the mupirocin and betamethasone remain higher
              We no longer use nystatin ointment in our recipe and haven?t for over 10 years.
              Sometimes adding ibuprofen powder so that the final concentration of ibuprofen is 2% helps when the regular ointment does not. We do not prescribe this one routinely because it is even more difficult to get it made up and it is more expensive because of the extra ingredient. Furthermore, if the regular APNO works, as it usually does, then adding an extra ingredient is wasteful.
              www.breastfeedinginc.ca/content.php?pagename=doc-CP

              Zadnych substytutów! Taki sklad, jak wyżej napisane. Cienką warstwę na brodawki i sutki i nie ścierasz przed karmieniem!

              - rozwal tabletkę probiotyku (zazwyczaj są to kapsułki z proszkiem w środku), zmieszaj ten proszek z odrobiną swojego mleka i palcem przejedź w buzi i na ustach dziecka;
              - sama również bierz probiotyki (doustnie) - jak największa ilosc bakterii w tabletce
              - nalej gorącej wody do pieluszki i przykładaj do piersi (albo użyj termoforu jeśli masz) - uważaj, aby się nie poparzyć!
              -



              --
              Zdrowy Sen Dziecka
              • Gość: Eni Re: zastój, grzybica czy to już moje przewrazliwi IP: 5.174.58.* 08.01.16, 15:52
                Próbowałam karmić w pozycji cyrkowej, próbowałam na czworakach, ale nie dałam rady małego dobrze dostawić. Strasznie się denerwował, kręcił, jak już dobrze złapał brodawkę z otoczka to nie chciał ssać tylko chwilę w buzi potrzymal i wypuszczał. Nałykał się dużo powietrza przy tym, a potem brzuch twardy i znowu krzyk i płacz. Próbowałam laktatorem ściągnąć, mocno pochylona trzymałam laktator odwrotnie niż zawsze. Najpierw nic, potem krople, potem małe strumyki, delikatnie coś zaczęło schodzić, twarde miejsca są dalej, ale mleko wypływa z większej ilości kanalikow niż wcześniej. Tylko laktatorem odciagnelam z obu piersi prawie 140 ml mleka o słonym ostrym zapachu, a poprawa bardzo delikatna. Karmie małego i na leżąco i klasycznie i spod pachy, ale twardych zewnętrznych górnych części nie ściąga. I moje pytanie czy dalej mam ściągać laktatorem? Tylko, żebym w ten sposób nie narobiła sobie większych kłopotów... Lecytyne biorę, w mojej przychodni to nawet nie ma co liczyć, że jakiekolwiek leki dostanę, skoro przy plesniawkach u malucha ja nie musiałam smarować piersi nystatyną, nawet stwierdziła jedna, że żadna grzybica z tego powodu na mnie nie przejdzie.
                Mam już dosyć męczenia się z twardymi częściami piersi. Nie mam zapalenia, karmie często, mały się najada i rośnie jak szalony, wiec chyba pora dać sobie z tym święty spokój.
    • eni87 Re: zastój, grzybica czy to już moje przewrazliwi 10.01.16, 03:33
      Założyłam w końcu konto, stąd zmiana nicku. Mam dosyć samotnej walki o kp i moje cyce. W poniedziałek zadzwonię do doradczyni laktacyjnej, jest niedziela, nie będę nikomu głowy zawracać. Myślałam, że wydatek 150 zł na wizytę doradcy to wymysł i przesada, ale jak to mi nie pomoże to koniec. Następna będzie wizyta u ginekologa po tabsy na zatrzymanie laktacji, bo już mam dość najmądrzejszych rad teściowej, braku wsparcia męża (bo już zaczynamy się kłócić przez problemy z kp), twardych piersi, bolacych czasem brodawek i wszystkiego pozostałego. Oby wizyta była w poniedziałek albo wtorek, bo nie wiem ile jeszcze wytrzymam.
    • eni87 Re: zastój, grzybica czy to już moje przewrazliwi 12.01.16, 05:55
      Otóż po wizycie pani od laktacji okazuje się, że to już początki zapalenia piersi i jeśli szybko nie zareagujemy to będę miała bardzo bolący problem. Najpierw sprawdziła wedzidelko synia no i podobno jest trochę skrócone, ale nie powinno to w większym stopniu wpływać na ssanie. Pokazała mi jak właściwie przystawic dziecko do piersi, na co zwracać uwagę, więc jestem na etapie korygowania techniki przystawiania. Niby 3-4 razy karmiłam "po nowemu", ale już mały inaczej łapie brodawkę i nie łyka tyle powietrza. Mam karmić wg zasady jedno karmienie to jedna pierś, chyba że małemu będzie mało to wtedy przystawic do drugiej. Mam dużo za dużo mleka, musimy przyhamować laktacji i w tym celu mam łykać witaminę B6 i mogę pić szalwie. Do tego, aby polepszyć wypływ pokarmu- lecytyna i ziele ogórecznika. W związku z plesniawkami u synia, które udało się przegonić mam smarować brodawki na zmianę nystatyną i clotrimazolum i do tego przeciwzapalnie witamina C.
      Zła jestem strasznie na to, jaką "pomoc" zaoferowali mi w szpitalu po porodzie, ma pediatrę, bo kazała pedzlować małemu buzię do ustąpienia objawów, mi nic nie kazała robić z piersiami (a się okazuje że leczenie i matki i dziecka to minimum 2tygodnie), na moją Położną środowiskową też, bo dzięki jej radom i paniom ze szpitala z położnictwa nabawiłam się dodatkowo hiperlaktacji. Zaczęłam stosować wszystko, co zaleciła, koryguje technikę karmienia i czekam na efekty.
      P.S. Mój zastój w obu piersiach jest już bardzo stary jak na zastój, wiec ciepłe okłady, kapusta itd się nie sprawdzą. Te metody to są dobre na świeży problem, u mnie trzeba czasu, zeby to zeszło, bo mleko może być bardzo gęste i może być problem z jego wpływem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka