• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

jakie owoce podczas karmienia? Dodaj do ulubionych

  • 22.09.04, 12:48
    chodzi mi wylacznie o owoce ktore uwielbiam i nie moge sobie wyobrazic bez
    nich zycia:) czy mozna zjadac arbuzy? czy banany rzeczywiscie szkodza? a co z
    jablkami? no i co z cala reszta?????


    ada
    Zaawansowany formularz
    • 22.09.04, 15:45
      Można jeść arbuzy(w rozsądnych ilościach), banany, jabłka, jagody, maliny.
      Unikać pestkowych typu wiśnie, czereśnie, śliwki oraz cytrusowych typu
      pomarańcze. Ze względu na właściwości alergizujące uważać na truskawki.
      --
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8980515&a=9986255
      • 22.09.04, 17:13
        czesc o pestkowych owocach i pomaranczach slyszalam,co do jablek to slyszalam
        ze zanika po nich pokarm ale nie wiem czy to prawda.ja sama karmie piersia
        mojego miesiecznego synka i uwielbiam owoce.staram sie ich nie jesc pestkowych
        i ograniczylam jablka na wszelki wypadek.pozdrawiam
        • 22.09.04, 22:42
          Karmiąc moje oba maluchy piersią jadłam wszystkie owoce. Nie należę do rodziny
          alergików ani ja, ani mój mąż, więc szybko zaczęłam też jeść te niby
          alergizujące. Zresztą gdy mama i dziecko są zdrowi, to więcej szkody przyniesie
          dieta uboga w witaminy (mało warzyw i owoców).
          --
          Zapraszam na forum prywatne: długie karmienie piersią!
          Iza
    • 23.09.04, 02:00
      jablka mozna jesc swobodnie, ja karmie piersia 6 miesiac i jem jablka. Po
      bananach moj synek ma wysypke. Od jagod moze dziecko miec zatwardzenie. Nie
      wolno jesc cytrusow i unikac pestkowych. Takze najbardziej "bezpieczne" sa
      jablka i maliny.
      • 23.09.04, 13:35
        Co do jablek to slyszalam opinie, ze dziecko moze byc po nich niespokojne, wiec
        wbrew pozorom nie koniecznie sa najbezpieczniejsze. Musze przyznac, ze u nas
        wlasnie tak dzialaja chociaz mi samej trudno w to uwiezyc.
        Ja z owocow jadam gruszki, arbuzy, banany, jagody, borowke, aronie, sliwki
        jezyny, brzoskwinie. Unikam cytrusow, chociaz niektorzy twierdza, ze banan to
        tez cytrus i nie nalezy go jesc.
        Moja generalna zasada to: nalezy probowac wszyskiego tylko w rozsadnych
        ilosciach a potem juz tylko obserwowac dziecko jak reaguje. Jadlam np.
        truskawki i maliny w sezonie. Te dzialkowe byly ok, ale jak sie polasilam na
        kupne niewiadomego pochodzenia to mala wysypalo. Skad je bierzemy to tez wazne.
        A jesli ktos nie ma dostepu do wlasnych lub z innego pewnego zrodla to polecam
        kupowanie tylko krajowych np. brzoskwin.
        Jak dotad nie probowalam jeszcze winogron, ktore uwielbiam. Maja one ponoc
        dzialanie wzdymajace, ale ktoz to wie. Poza tym sa "nie nasze" i kto wie co w
        nich siedzi zeby sie dobrze konserwowaly. Moze jednak sprobuje zaczynajac od
        kilku sztuk..
        --
        Rosie - mama Kamilki
        src="lilypie.com/baby1/050531/3/16/1/+1" alt="Lilypie Baby Days"
        border="0" /></a>
        • 24.09.04, 10:03
          Ja jadłam winogrona a wręcz obżerałam się nimi. Mimo to że moje dziecko ma
          kolki nic jej po winogronkach nie było.
          Mam potwornego smaka na śliwki ale boję się zaryzykować
          --
          Moje córeczki- oglądajcie:-)
          Wikulek i Laurulek:-)
          • 24.09.04, 10:10
            Czy można jeść nektarynki bo też bym sobie zjadła
            --
            Moje córeczki- oglądajcie:-)
            Wikulek i Laurulek:-)
    • 24.09.04, 11:17
      Mam czterotygodniową córeczkę i też się zastanawiałam co mogę jeść. Zaczęłam od
      gotowanych jabłek. Po kilku dniach jadłam surowe i banany. Próbowałam już w
      niewielkich ilościach winogrona, nektarynki, nawet pół obranej gruszki i
      narazie nic się nie dzieje.
      Justyna
    • 24.09.04, 11:55
      czesc Ada. ja karmie juz 8 tydzie i je banany oczywiscie njpierw zaczynalam od
      polwy i obserwowalam synka teraz jem calego banna, natomiast jesli chodzi o
      jablka to jem lekko podgotowane i czasami robie male keski. arbuza tez
      uwielbiam ale nie wiem nic na ten temat :) pozdrawiam
    • 24.09.04, 12:02
      Z owocami jest tak samo jak z innymi produktami, które zjadamy. Nie ma ani
      takich, które są stu procentowo bezpieczne, ani stu procentowo niebezpiecznych.
      Są dzieci (i dorośli zreszta też), które źle reagują na jabłka, innym
      przeszkadzaja śliwki czy mandarynki, a jeszcze innym nic nie przeszkadza.
      Dlatego właśnie polecam zwyczaj stopniowego wprowadzania nowych produktów -
      prze 3-5 dni po jednej-dwie nowości.
      pozdrawiam i życzę smacznego
      monika staszewska
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.