Dodaj do ulubionych

bezsenność, KP i wyczerpanie

02.04.16, 07:52
Witam serdecznie, na forum wracam po kilku latach przerwy. Pierwszy syn karmiony 2,5 roku, raczej bez problemu, na początku poranione brodawki, obecnie ma 6,5 roku. Drugi syn skończył 2 tygodnie, poród o czasie, przystawiony w pierwszych 2 godzinach, cały czas przy mnie, niestety spadł na wadze z 4000 g na 3650 g, co u.pediatry kwalifikowalo się do dokarmienia, co 3 godziny średnio 20 ml, strzykawka po palcu, w przeciagu 16 godzin przybrał do 3740 g i otrzymalismy zalecenie dokarmiania co najmniej 3x 20 ml przez kolejny tydzień i kontrolę wagi, ponieważ znowu poranione brodawki, skorzystalismy z 2 wizyt doradczyni laktacyjnej, brodawki wyleczylismy w 3 dni. Po tygodniu dokarmiania syn w 10 dobie wyrównał wage urodzeniowa, zrezygnowalismy z dokarmiania. Prawie rowno z tym zaczęłam cierpieć na bezsenność. Zwlaszcza tuz po pierwszym karmieniu leze i nie moge zasnąć, bojac sie ze on za chwile zacznie kwekac, zwykle tak jest. Nigdy w zyciu nie mialam problemow ze spaniem...
Edytor zaawansowany
  • anku1982 02.04.16, 08:08
    A teraz nie jestem w stanie sie zregenerowac, mąż przeniósł sie na kanapę abym miala wiecej miejsca. Próbowałam karmic na lezaco, ale w przeciwienstwie do pierwszego syna - drugi przystawia sie z problemami, musze sterowac nakladaniem go na piers, wiec brakuje 3 reki. Karmimy sie wiec na siedzaco. Jedyna pozycja w ktorej drzemie jest pozostawienie mlodszego syna na poduszce do karmienie, zsuniecie rogala na uda izsuniecie sie tak aby moja glowa siegnela poduszki, ktora podkladam sobie na czas karmienia za plecy, po takim spaniu czuje sie jednak obolalai zmeczona, syn wazy juz ponad 4 kg. Gdy spi obok - nie jestem w stanie zasnąć. Chodze sprawdzam godzine, do toalety. Doradca laktacyjna zalecila wizyte u psychologa. Po 3 nocach z taka bezsennoscia bylam u pani psycholog i ona na dzień dzisiejszy prosi o ibserwacje w kierunku ew. psychozy, poniewaz bezsenność jest jej pietwszym objawem...Ale ja zasnac moge... Tylko, gdy syn jest na moich kolanach... Dodatkowo gdy go przystawiam zwlaszcza w nocy drazni mnie ze dolna warga pracuje za bardzo na otoczce, zadne rany sie nie tworza. W prawej piersi mimo odpowiedniego nakladania nadal brodawka jest po karmieniu lekko splaszczana, doradczyni laktacyjna stwierdza, ze on dobrze sie przystawia, choc rzeczywiscie nie otwiera imponujaco buzi. Wiadomo wyczerpanie robi swoje i dzisiaj w nocy o 3 podalismy malemu 30 ml strzykawka, bo juz piersi mnie bolały, czasem jest tez tak ze piers jest juz miekka, a syn nie bardzo chce z niej pic, choc mleko leci. Cóż zrobić, nie piszcie tylko ze przetrwać, potrzebuje konkretow, bo sie wykoncze...
  • indjanek 02.04.16, 11:18
    A na piersi polecam bardzo muszle laktacyjne i smarowanie lanolina - naprawde ogromna ulga.

    Psychoza to odważna diagnoza... raczej baby blues... i przemęczenie.
  • yumemi 02.04.16, 14:01
    Tez tak mialam z dziecmi - od poczatku w nocy bylo tak ze ja karmilam (bardzo czesto) ale tuz po karmieniu w nocy przekladalam dziecko na strone meza i dziecko spalo obok meza, ktory lulal do spania. Z czasem dzieci spaly troche dluzej i karmilam juz nie co 2h wiec bylo latwiej.

    --
    -----------------------------------------
  • anku1982 03.04.16, 07:54
    Dzisiaj w nocy podzielilismy obowiazki i nie wiem czy to jednorazowe, ale bylam zdziwiona jak mało syn potrzebuje nakarmienia, chyba tylko 3 razy, a jak dużo spędził w łóżku na taty rekach, w lóżeczku, mąż zastanawia sie tylko, czy to zdrowo tak spac na koscistym ojcu. Rodzajeh placzu
  • anku1982 03.04.16, 07:55
    Rodzaje placzu znajdę.:-)
  • yumemi 03.04.16, 11:06
    Noworodki moje jak spały w nocy obok piersi - budziły sie czesciej. Oddawane na klatę tacie - rzadziej :-) Z czasem przestawały byc tak wyczulone, ja sie robiłam mniej wrażliwa na ssanie i było lepiej. Ale pierwsze 2-3 mce było wlasnie tak.
    Od tego dziecko ma oboje rodzicow, zeby sie dzielili opieka :-)

    --
    -----------------------------------------
  • babybump 03.04.16, 19:19
    anku1982 napisała:

    > Dzisiaj w nocy podzielilismy obowiazki i nie wiem czy to jednorazowe, ale bylam
    > zdziwiona jak mało syn potrzebuje nakarmienia, chyba tylko 3 razy, a jak dużo
    > spędził w łóżku na taty rekach, w lóżeczku, mąż zastanawia sie tylko, czy to zd
    > rowo tak spac na koscistym ojcu. Rodzajeh placzu

    Fantastycznie - oby tak dalej! Wydaje mi sie, że gdyby kościsty tatuś przeszkadzał, to by chyba jednak nie spał ;)

    Jak już wsłuchujemy się w płacz dziecka, to posłuchajmy, jakich dźwięków używa. Priscilla Dunstan twierdzi, że dzieci w wieku od 0-3 miesięcy wydają z siebie tzw. odruchy dźwiękowe, które składają się z charakterystycznych i rozpoznawalnych dźwięków. Dunstan nazywa te odruchy dźwiękowe płaczem zapowiadającym (preemptive cry). Według Dunstan, jeśli nie odgadniemy, czego dziecko potrzebuje i nie zaspokoimy tej potrzeby, to płacz zapowiadający przerodzi się w płacz histeryczny.
    Jak odczytywać płacz zapowiadający dziecka?
    Wyobraźmy sobie, że płacz składa się z sylab. Wsłuchujmy się w pierwszą literę tych sylab:

    neee, neee, neee / ne ne ne (lub także łeee łeee łeee / łe łe łe) (pierwsza litera n lub ł) – jestem głodny, nakarm mnie
    eh eh eh (pierwsza litera e) – odbij mnie
    eee eee eee (pierwsza litera e ale bez h) – pomóz mi zrobić bąka
    heh heh heh (pierwsza litera h) – coś mi przeszkadza (mokra pieluszka, metka przy ubranku, itp.)
    aaa aaa aaa (lub także aa aa kaszel kaszel aaa aaa kaszel) (pierwsza litera a) – jestem zmęczony, połóż mnie spać

    Tutaj Priscilla Dunstan wyjaśnia wszystkie rodzaje płaczu wraz z przykładami:

    Cześć 1 vimeo.com/123211300

    Część 2 vimeo.com/51194849


    Mantra
    Mantra występuje, gdy dziecko zaczyna się samo usypiać (podczas samoukojenia). Różni się od płaczu ‘Dzieje się coś złego, przyjdź do mnie’ tym, że jego tonacja jest stała. W przypadku tego drugiego płaczu tonacja się zmienia, zmienia się też głośność, słychać panikę.
    Nie przeszkadzajmy dziecku podczas mantry, bo to tak jak obudzenie dorosłego, który właśnie zasypia – będzie wściekłe i będzie mu potem ciężko znowu zasnąć.

    Tutaj przykład mantry:
    www.youtube.com/watch?v=qn81MIQavmQ


    --
    Zdrowy Sen Dziecka
  • anku1982 03.04.16, 21:32
    Dziękuję Wam za wszelkie rady, z tym rodzajem płaczu wsłuchamy się. I tak jestem w szoku, że nawet u mnie bez piersi, młodszy syn potrafi zasnąć tak po prostu, ze starszym synkiem długo się to nie udawało., tzn. ja raczej nie próbowałam, ale tato próbował. Stąd też może nie wpadliśmy na to, że opiekę nocną można dzielić, prawie 7 lat temu byłam młodsza o te 7 lat ;) i może mniej rzeczy mi przeszkadzało, a organizm szybciej się regenerował.
  • babybump 03.04.16, 23:02
    Z moim pierwszym dzieckiem robiliśmy tak jak Ty ze swoim drugim do tej pory, czyli tylko ja zajmuję się dzieckiem w nocy, bo ja mam piersi, a przecież dziecko chce piersi, bo ja karmię 'na żądanie'. No i ja supermama przecież jestem ;)
    Z tym 'na żadanie' niestety bardzo często bywa tak, że staje się 'na każde kweknięcie'. Zapominamy / nie zauważamy, że dziecko ma też inne potrzeby, inne powody, z których płaczą i że mogą być inne metody na uspokojenie dziecka, spełnienie jego potrzeb niż tylko podsuwanie piersi.

    Z drugim dzieckiem postępowaliśmy już zupełnie inaczej - właśnie tak jak tutaj Ci poradziliśmy - dzielenie obowiązków, w tym tych nocnych, z partnerem.


    --
    Zdrowy Sen Dziecka
  • anku1982 04.04.16, 13:09
    A podpowiedzcie jeszcze, czy Wasi mężowie te kwękniecia opanowywali NIE wychodząc z łóżek, jakoś ukladali sobie dziecko na rękach podpartych poduchami i drzemali. Czy raczej wędrowali po mieszkaniu? Czy zdarzały im się jakieś sytuacje, ze już siły nie mieli, i opiekę np. Na kolejna godzinę przejmowały żony?
  • amiralka 04.04.16, 13:20
    Mój mąż czasem chodził godzinami... Znaczy po dwóch godzinach budziła się ją, zregenerować i przejmował malucha. A czasem wiązał go sobie w chuście i tak zasypiali. Kolejna pobudka - ja przejmowałam.
  • amiralka 04.04.16, 22:56
    O rety, przepraszam za nieczytelny post. Miało być, że najczęściej po dwóch h budziłam się ja, zregenerowana i przejmowałam malucha.
  • yumemi 05.04.16, 06:55
    Wiecie, nam sie pare razy znaczy mężowi bo ja bym nie dała rady - zdazylo nosic w nocy ale dlatego ze wyjątkowo zle było z kolka. Jak były znośne to maź na lezaco zawsze lulal.
    Przypomniałam mu pare dni temu dzieki temu watkowi:-) Mowi ze nigdy wiecej dzieci lol
    Wiecie nawet jak dzieci były wieksze on miał nawyk układania tych poduch wokół siebie :-)))

    --
    -----------------------------------------
  • yumemi 05.04.16, 06:58
    Znaczy małych dzieci bo nasze juz duze :-)

    --
    -----------------------------------------
  • yumemi 05.04.16, 06:52
    Moj maz z łóżka nie wychodził - obkladal sie poduszkami po bokach a dziecko spalo mu na klacie :-) Czasem oznaczało to ze spał z głowa wyzej na poduszce i troche mu było niewygodnie ale zwykle ok. Nie pali i nie pije wiec mógł spac z dzieckiem.
    Z pierwszym i drugim tak było.
    Wiec sił do lezenia mu nie brakowało :-) Poza tym on nie ma takich problemów ze spaniem jak ja (bo ja cały czas mam niestety)

    --
    -----------------------------------------
  • amiralka 05.04.16, 09:28
    To mieliście szczęście. U nas pierwsze miesiące to było ciągłe chodzenie, zwłaszcza w nocy na poczatku. Chyba ścieżki wydeptaliśmy w parkiecie;) Może jakieś zaburzenia SI, ki diabeł... Ale wyrósł z tego super rozwinięty dwulatek więc warto było zacisnąć zęby te pierwsze miesiące;)
  • yumemi 05.04.16, 09:34
    Amiralka, myśmy po prostu woleli nie chodzić :-)) Mając wybór wyjące dziecko i my chodzący czy leżący wybieraliśmy to drugie :-))
    W dzien chodziłam bo w chuscie było dziecię większa czesc dnia (moje dzieci z tych nieodkladalnych były)

    --
    -----------------------------------------
  • amiralka 05.04.16, 14:23
    Jakby dziecko się Wam uspokajało natychmiast na chodzącego, to choćby z życzliwości do sąsiada, jeśli już nie miłości do noworodka - nie zastanawialibyście się co Wy wolicie;)
  • yumemi 05.04.16, 17:39
    Problem w tym ze jak była kolka to nic nie działało wiec juz lepiej było leżeć, głaskać, masować brzuszek etc :-)) A sąsiedzi daleko :-)

    --
    -----------------------------------------
  • anku1982 05.04.16, 10:02
    Ja jeszcze w kwestii prawidłowego przystawiania. Nadal widzę ze buzie w czasie jedzenia ma za malo otwartą, brodawki sa podraznione, ale bez ran. Wręcz czuję ze na jednej piersi pracuje mi na otoczce dolnymi dziaslami. Staram sie mu wywijac dolną warge, ale za chwile sam ja chowa. W kaciku ust.nie widze jezyka. Wędzidełko sprawdzone przez dobrą doradczynie laktacyjna. Karmienie slabo przyjemne zwlaszcza w nocy. Zaczynam powoli zgadzac sie na mniejsze zło, bo mimo 10 krotnego przystawiania nadal to nie jest to...
  • anku1982 06.04.16, 13:09
    Dziewczyny, a co na to poradzicie? Któraś z Was poradzila muszle laktacyjne, bede miala jutro rano, a co jeszcze moge zrobić, zeby mnie to nie drażnilo?
  • indjanek 06.04.16, 14:11
    Smarowanie lanoliną (np medela albo ziaja), podobno linomag albo bepanthen też działają. Tylko te kremy trzeba zmyc przed karmieniem a lanoliny nie. Ja to smarowalam, nakładałam muszle i sie regenerowały. Tylko na noc lepiej nie bo sie moze zsunąć i podrażnić. I uwaga mleko sie tam zbiera;) chodzenie bez stanika też :) poprostu wietrzenie ile sie da. Potem sie przyzwyczaisz. Ja mam "wyślizgane" otoczki już;)
  • yumemi 06.04.16, 13:44
    Wywijanie wargi dziecku nie ma sensu :-) wywinięta warga to efekt a nie przyczyna.
    Broda dziecka ma byc wciśnięta w piers jak ssie tak ze w buzi ma proporcjonalnie wiecej dolnej otoczki piersi (tej przy brodzie) niz górnej (gdzie nosek).
    I tyle

    --
    -----------------------------------------
  • anku1982 06.04.16, 16:40
    Ok, bedziemy dzialać.
  • anku1982 08.04.16, 10:06
    Mimo wielokrotnego poprawiania przystawiania, piersi bolą, brodawki są zgniatane w czasie picia z piersi, nie są popękane, ale ból który syn powoduje jest trudny do zniesienia.
    Przy starszym miałam tylko krótkotrwały ból przy zasysaniu mniej więcej przez 2 miesiące, ale już w czasie karmienia nie bolało. Tutaj poprawiam, poprawiam i nadal boli, w nocy masakra, zaczęłam już spać, a teraz dołują mnie te bolesne karmienia. Kupiłam muszle laktacyjne, ale mam obfity biust i brzeg silikonu na otoczce robi mi bolesne kółeczka, czyli dla mnie nie bardzo te muszle. Nie wiem co mogłabym jeszcze zrobić?
  • ela.dzi 08.04.16, 10:40
    A to nie jest grzybica ?
  • amiralka 08.04.16, 11:10
    Też mi to przyszło na myśl. U nas na bolesne karmienie pomógł Daktarin gel. Co to znaczy, że brodawki są "zgniatane"? Mają zmieniony kształt po ssaniu?
  • anku1982 08.04.16, 12:51
    Tak, maja zmieniony ksztalt, szczegolnie ta mniej lubiana przeze mnie do karmienia. Widać jak od brzegów brodawki do szczytu znajduje sie strefa zgniotu.
  • yumemi 08.04.16, 13:24
    Moze byc grzybica plus jednak za płytkie łapanie piersi - opisz doklasnie jak dziecko lezy w jakiej pozycji etc najlepiej na przykładzie karmienia na lezaco.

    --
    -----------------------------------------
  • anku1982 08.04.16, 16:48
    Na leżąco nie karmimy sie wcale, wiec moze opowiem na przykładzie karmienia na siedzaco na dosc twardej kanapie ze sztywnym ale wygodnym siedziskiem. Ukladam cebuszke na kolanach, tam gdzie ma hyc glowa dziecka podkladam jeszcze jedna poduszke pod rogal, ukladam dziecko brzuch do brzucha tak, aby buzia byla na wysokosci piersi, staram sie nakladac dziecko na piers, tak aby brodawka trafila raczej wyzej niz w srodek buzi. Mam wrazenie, gdy brodawka jest gleboko, to mlody wycofuje glowe tak aby jemu bylo wygodnie, gdy próbuje przytrzymac lekko glowe w tym położeniu, wkurza sie i puszcza
    pierś, do tego moczy dobrze pieluchy, robi kupki - kilka dziennie, ostatnio gdy go wazylismy przybrał 200 g na samej piersi przez 5 dni, czy jest mozliwe se zle chwyta, ale dobrze przybiera? Czy na piersi mozna stosować daktarin w kremie?
  • yumemi 09.04.16, 00:12
    Jedna uwaga - nie trzymamy dziecka za główkę do kamienia.
    Jesli karmisz np lewa piersia, Twoja dłoń prawajest u nasady szyi, przedramie wzdłuż pleców dziecka, w ten sposób masz prawa reka i ramieniem kontrole nad ciałem dziecka i ta reka jednym ruchem nakładasz na piers. Dziecko brzuszkiem wprasowane w Twoj.

    --
    -----------------------------------------
  • anku1982 09.04.16, 06:52
    Piszac o przytrzymywaniu glowy przy zasadzaniu na pierś mialam na myśli szyję, nie inaczej pokazywaly położne w szpitalu i doradczyni laktacyjna, tyle ze ten sposob wydaje sie byc trudnym do 100% zastosowania przy jego ruchliwosci i machaniu rekami. Rozumiem ze ten krem antygrzybiczny trzeba zmyc. Wyczytalam tez ze synowi powinnam conajmniej przecierac jame ustna witamina C. Tak/nie?
  • amiralka 09.04.16, 11:54
    Anju ja kremu nie zmywalam i stosowałam go też do buzi synka. Ale - ja mam dwulatka nie noworodka, a ten krem chyba jest na alkoholu wiec wolałabym, żeby ktoś inny się wypowiedział. U mnie zdziała cuda.
  • anku1982 09.04.16, 22:43
    W poniedziałek mamy wizytę położnej środowiskowej zobaczymy co nam jeszcze doradzi. Na razie krem zmywam, tzn, zanim znowu nakarmię to on już jest wchłonięty, ale przemywam. Do buzi dziecka go nie stosuję, bo po pierwsze wiem, że jest jakaś wersja specjalna w żelu do jamy ustnej, po drugie mam jeszcze noworodka i trudno mówić czy mogę taki żel zastosować, z witaminy C nie był zadowolony, ale przynjamniej na opakowaniu napisane jest że można od 28 dnia życia, a ten mój ma dzisiaj 23 dzień.
  • anku1982 08.04.16, 12:48
    Słyszała, ze jak jest grzybica to piersi bola tez pomiędzy karmieniami, szczypia, czuć klucie, a mnie zwlaszcza na jednej piersi bolii piecze podczas karmienia, dodatkowo na tej właśnie piersi słychać nieraz ze syn zasysa powietrze, poprawiam, ale odgłos wraca.
  • ela.dzi 02.04.16, 10:34
    Jak załapałam okres bezsenności, to spałam w stoperach, a syna ogarniał tata chyba, że naprawdę był głodny. Obstawiam, że to hormony po porodzie. Pij melisę przed snem albo kakao. Staraj się wyciszać wieczorem - gaś światło, nie oglądaj TV, telefonu, weź relaksującą kąpiel. Wykorzystuj każdą wolną chwilę na odpoczynek nawet kosztem wyjścia na spacer. Powodzenia i tulę.
  • indjanek 02.04.16, 11:12
    Też tak miałam na początku, że nie umiałam zasypiać a jak tylko sie udało np po godzinie to młody wybudzał. To powodowało ogromny dyskomfort, taka presja , ze musze szybko spac bo niewiadomo kiedy młody sie obudzi.

    Widzę, że dużo lęku w Tobie, spory stres przeżyłaś. Zastanów się jakie myśli powodują to, że jesteś napięta. Hormony potęgują ta sytuacje, niespanie też napędza.

    Tu by się potwierdziły rady babybump. Musisz wyczuć ten moment gdy jesteś naprawdę senna (często przychodzi poza łóżkiem np podczas posiłku, wtedy gdy jestes zajeta czyms innym niz sen.) I wtedy od razu sie kładziesz, odpuszczasz wszystko inne, stopery dobry pomysł. Umów sie z mezem zeby np w tym czasie lulal czy kangurowal malego.
  • amiralka 02.04.16, 13:24
    Ale dlaczego psychoza? Bezsenność jest pierwszym symptomem wielu innych dolegliwości, stresów... Chyba ze jest coś innego jeszcze. Miałam tak jak Ty po porodzie. Drzemalam tylko z nim na klatce piersiowej, najczesciej czytałam po karmieniu do następnego. Po takim miesiącu faktycznie można nawet mieć omamy i inne psychotyczne objawy. To pewnie były hormony ale miałam wtedy też duże stresy pozarodzinne i ko, myślę że to nie pomogło. Minęło jak malutki nauczył się sdać bez nakładek wiec i na boku. Ja bym też na Twoim miejscu tatę zaangażowała nocami - kończysz kp, a następnym kwekaniem zajmuje się on.
  • anku1982 02.04.16, 14:00
    Psycholog oceniła to w zgodzie ze swoją dziedzina, ale ja innych objawow nie mam, syn chodzi do szkoły i wtedy staram sie położyć z dzieckiem, ale jak mąż wyskakuje z pracy żeby go odebrać, nie chce samopas zostawiac 6-latka i takduzo korzysta z komputera i tv. Maz jest w pracy do 16. W ktoryms momencie chcialabym zqczac odbierać syna ze szkoly podczas spacerow. Czy takie jednorazowe w ciagu doby podanie mm strzykawka duzo nam popsuje? Chodzi mi o godziny nocne. 30 ml powoduje ze pije z piersi, później mm, pozniej znow piers bo sie domaga, ale np. dxisiaj pospal 2 godziny po tym, a tak wisi na piersi do rana a ja nie moge podrzemac, bo w trakcie on sie odrywa, trzeba go kontrolowac, boje sie ze zrobi mi.rany na brodawkach, gdybym spała.
  • anku1982 02.04.16, 14:02
    Tylko jak maz ma zająć sie kwekaniem skoro wiadomo, ze tu o ssanie chodzi?
  • yumemi 02.04.16, 14:07
    Tylko po co sobie utrudniac takie kombinacje ze strzykawkami? Niczego sobie nie ulatwisz w ten sposob a tylko zaczniesz utrudniac niepotrzebnie kp, bo dziecko automatycznie mniej wyssie z piersi. Normalnie wez niemowlaka, idz po dziecko do szkoly - maz jak jest w domu to przejmuje opieke nad niemowlakiem, Ty tylko karmisz. To samo w nocy - karmisz a potem przekazujesz mezowi.


    --
    -----------------------------------------
  • anku1982 02.04.16, 14:38
    Rozumiem, ze jesli mlody zasypia na piersi znaczy ze najedzony i takiego w na pół śnie daję mężowi do lulania, noworodek jest lulany az zasnie, mimo protestów, gryzienia pięści i innych ciekawostek. Nie przejmuje sie obudzonym starszym synem, mowie.ze ma sobie isc spac, bo my jestesmy zajeci. Przepraszam ze tak ironicznie, ale nie ćwiczylam takiego sposobu ogarniecia noworodka, wydaje mi sie ze jego sen po awanturzr na ojca rekach bedzie jeszcze plytszy i krotszy niż na piersi. Spróbować.mozemy zwlaszcza ze weekend.
  • yumemi 02.04.16, 15:00
    Tak, dokladnie, dziecko po karmieniu dajesz na klate mezowi - niech lezy z dzieckiem i sobie radzi, usypia, lula. Nic sie nikomu nie stanie, nie widze nic fajnego w tym ze alternatywa mialoby byc to ze bedziesz super zmeczona, skoro nie umiesz spac z dzieckiem obok.
    Upewniasz sie ze starsze dziecko nie jest w tym samym pokoju.
    Dla mnie to zawsze bylo oczywiste ze ja karmie a potem przekazuje tatusiowi, dzieki temu nigdy nie bylo z zadnym z dzieci problemow typu tatus nie umie uspac dziecka.
    Sto razy bardziej wole malucha ktory sobie po karmieniu kwili na rekach u taty niz takie wykonczenie i bezsennosc jaka opisujesz. Tata musi przejac wiecej, Ty tylko karm i spij miedzy karmieniami az poczujesz ze wracasz do ludzi. A z czasem jak sie wyluzujesz to i karmienia z podsypianiem pewnie beda latwiejsze.
    Teraz masz super wrazliwosc hormonalna, stad pewnie tak reagujesz tez na ssanie dziecka - po 3-4 tygodniu powinno byc latwiej.

    --
    -----------------------------------------
  • Gość: Niuniek3 IP: *.dynamic.chello.pl 02.04.16, 15:40
    Duży niech czyta układa klocki a nawet gra czy ogląda tv. Tak przez jakiś czas. Nic mu się w miesiąc nie stanie. Miałam taką różnice wieku - znam to poczucie winy. I dziś wiem ze to było totalnie głupie. Niech ojciec weźmie któregoś dnia urlop a duży niech nie idzie do szkoły. Pójdzie rodziną do parku. Taki dzień dla rodziny żeby duży wiedział ze jest dalej bardzo ważny tylko musicie się trochę ogarnąć. W nocy tylko karmisz . Resztę ogarnia ojciec. W dzień nie gotujesz nie sprzątasz tylko karmisz i śpisz.
    Taka bezsenność w tym czasie dość powszechna jest. Wieczorem wychodź na spacer. Relaksuj się - dziecko do chusty i tata. Będzie great. I wiem ze to wkurza na maksa jak ktoś to mówi - ale minie. Bardzo szybko. Myśl o sobie. Jak najwięcej o swoich potrzebach.
  • anku1982 02.04.16, 17:01
    Starszy syn śpi w zupelnie osobnym pokoju, ale rozumiem, ze jakby awantura na rekach u taty byla juz duża to noworodek wraca do mnie? Bo jest rozbudzony a wiec aktywny do
    jedzenia, dokarmi sie i pojdzie spac u taty?
  • yumemi 02.04.16, 19:21
    No dokladnie, moj maz zawsze widzial kiedy juz trzeba przekazac na karmienie a kiedy mozna bylo lulac - tatus sie nauczy i wyczuje :) U nas w nocy bylo tak ze maz mi przekazywal ze swojej strony lozka dziecko na karmienie, ja karmilam po czym znow u taty ladowalo :) Dzieki temu byly przerwy miedzy karmieniami 2-3h a nie co godzine :)

    --
    -----------------------------------------
  • anku1982 02.04.16, 20:37
    A długo trzymaliscie taki stan, ileś tygodni miesiecy, przez cały okres Kp? Kiedy Wasze młode stało się bardziej "cywilizowane"?
  • yumemi 02.04.16, 21:22
    Pierwsze tygodnie z kazdym tak bylo. Potem zwykle okolo 2-3 mca zaczelo byc bardziej normalnie, ja sie robilam bardziej wyluzowana, ssanie dziecka efektywniejsze etc. Ale w nocy zawsze jesli mialam juz dosc karmienia, nie moglam przez to spac, etc dziecko przekazywalam mezowi.

    --
    -----------------------------------------
  • babybump 03.04.16, 03:54
    yumemi napisała:

    > Tak, dokladnie, dziecko po karmieniu dajesz na klate mezowi - niech lezy z dzie
    > ckiem i sobie radzi, usypia, lula.

    My tak własnie robimy. Miałam 3 godziny dla siebie, aby trochę odespać.

    Poza tym, bardzo Ci radzę rozszyfrować płacz dziecka. Nie każdy płacz, oznacza, że dziecko jest głodne. Wyszukaj na forum niemowlę moje wątku o rodzajach płaczu. Tam podałam linki do filmów na ten temat.
  • jak-kania-dzdzu 02.04.16, 15:14
    Autorko, złości Cię tekst, że to minie, ale taka prawda. Masz 2 tygodniowego noworodka na stanie, jesteś w połogu, gospodarka hormonalna organizmu w rozsypce, więc masz prawo tylko karmić i spać wtedy, kiedy dziecko śpi. Starszaka przez te kilka tygodni nie zaniedbasz, tate można wdrożyć w chustowanie noworodka, resztę obowiązków domowych ograniczyć do minimum i czekać aż dziecku buzia i żołądek urosną, będzie lepiej ssalo o szybciej się najadalo.
  • indjanek 02.04.16, 16:33
    Ale gdzie ma być ta obserwacja w kier. psychozy, w szpitalu?

    Jeżeli przysypia przy karmieniu podnieś do odbicia czy delikatnie pobudzaj do ssania. Tata też może nosić do odbicia, przewijać.

    Jeżeli sie odrywa to niech śpi.

    Syna jeszcze bedziecie odbierać, juz niedługo, 2 tyg juz za wami. 6 latkowi dużo można wytłumaczyć, np ze bawic sie z nim nie mozesz ale ze moze polezec kolo ciebie czy brata i sie przytulic.
  • anku1982 02.04.16, 16:55
    Obserwacja ma polegać na samoobserwacji. Zaproponowala mi także (pani psycholog) kolejną serie spotkań. Nie jestem przekonana ze mi pomoże to w radzeniu sobie z efektywnym snem.
  • indjanek 02.04.16, 16:39
    A czy 30 ml coś popsuje - tego nikt nie powie ci na pewno. Moze popsuc skoro i tak sa jakies problemy ze ssaniem a byly i z przybieraniem. Jest ryzyko ze bedzie to coraz czesciej a i tak gwarancji snu nie da. Czesciej po butli sa kolki. Pozatym maly z toba i tak bedzie chcial byc.
  • anku1982 02.04.16, 17:04
    Popoludniu przespalam ponad godzinę z dzieckiem spiacym na kanapie obok mnie. Więc
    umiem, potrafie, ale może wyciszyć sie musze, melisy popic. Dziękuję za wiele cennych rad.
  • ela.dzi 02.04.16, 18:11
    Przede wszystkim myśl o sobie. I pomyśl co mogłoby się stać gdybyś padła na pysk tak, że nie słyszałabyś płaczu własnego dziecka. Ja tak miałam w szpitalu po porodzie, dobrze, że nie byłam sama. A potem jak starszy syn miał 3 miesiące - przysnęłam na ławce w zimie, obudził mnie przechodzień. W tym momencie przestało się dla mnie liczyć czy mąż się wyśpi do pracy skoro to ja odpowiadam na co dzień za bezpieczeństwo naszego dziecka.

    A starszemu synowi nic się nie stanie od TV czy kompa. Wszystko się ułoży, dajcie sobie trochę czasu.
  • anku1982 02.04.16, 18:21
    Masz rację, każdy organizm ma swoje granice. Tylko czlowiek sobie zakłada ze da rade, a później jest rozczarowany własną słabością.
  • indjanek 02.04.16, 19:15

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.