Dodaj do ulubionych

Przestawienie z butelki na pierś

IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.17, 17:39
Witam. Jestem mamą 11 dniowego bobasa. W związku z żółtaczką musiałyśmy zostać po porodzie 5 dni w szpitalu. Początkowo miałam problemy z laktacją,ale teraz jest już dobrze. W szpitalu położne "uczyły" mnie przystawiać do piersi. To było straszne..mała krzyczała, wyrywała się a te na siłę przystawiały jej głowę do mojej piersi.Myślę, że teraz źle kojarzy sobie pierś. Była również dokarmiana strzykawką, później dokarmiałam butelką ale swoim pokarmem. Teraz jak jesteśmy w domu ciągle jest ten problem. Mała wyrywa się i krzyczy jak tylko ją przystawiam, używam nakładek ale też to nic nie daje..jestem zmuszona odciągać swój pokarm i podawać jej butelką.Jestem już tym zmęczona, tak bardzo chciałabym ją na spokojnie przystawić do piersi żeby mogła sobie zjeść...czy jest szansa żeby ją jeszcze nauczyć? próbowałam przystawiać ją na spaniu i na głodzie..ale momentalnie wpada w histerie:( pomożcie
Edytor zaawansowany
  • 14.04.17, 18:33
    To jest ten moment, kiedy czuję się bezsilna. Dlatego jestem "terrorystką laktacyjną" i stale mówię: nie dokarmiać, nie dokarmiać, nie dokarmiać, nie zgadzać się, nie pozwalać. Dziecku w pierwszych dniach po urodzeniu nie trzeba niczym napełniać brzuszka, wystarczą mikroskopijne ilości siary, trzeba przystawiać i ze spokojem czekać aż rozkręci się laktacja. Spadek wagi jest normalny. Niestety personelowi w szpitalu w kwestii laktacji nie można ufać. Tzn.można mieć szczęście i dobrze trafić, ale trzeba mieć ograniczone zaufanie, bo w interesie tych ludzi niekoniecznie jest propagowanie laktacji.
    Twoja córeczka poczuła, że z butelki mleko szybko leci, chcąc się napić z piersi musiałaby się bardziej napracować. Niestety dokarmianie dla części dzieci jest drogą w jedną stronę. Tak jak jestem za niedokarmianiem w pierwszych dniach, tak na tym etapie nie miałabym sumienia głodzić dziecka, czyli odmawiać mu butelki, kiedy płacze i odmawia ssania piersi. Nie jest niczemu winne. Chociaż na pewno jeszcze warto robić próby przystawiania, z im większym spokojem tym lepiej.
    I skontaktować się z dobrym doradcą laktacyjnym, może jest jakiś element do skorygowania i dzięki temu będzie lepiej....
  • 14.04.17, 21:00
    Tak wyglada odrzucenie poersi na rzecz butelki i zaburzony odruch ssania. Poprostu nie wie do czego piers sluzy, a jedzenie kojarzy sie z butelka. Rozbierasz mlode i duuuuzo kontaktu skora do skory. Karmienie alternatywne bo dajac dalej butelke nie bedziecie sie karmic.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 14.04.17, 21:49
    Próbuj może jakiś czas po karmieniu rozebrać siebie i młodą i kangurować jak najwięcej. Delikatnie odciągać troszkę ręką prosto do buzi. Zachęcać nie zmuszać. Nie podawać smoczka tylko proponowac pierś. Może wreszcie zaskoczy?

    Może SNS?
  • Gość: dairona IP: *.146.130.220.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.04.17, 18:21
    Mialam podobny problem. Po dokarmianiu w szpitalu i probach przystawiania przez porzadne mała miała dość. Odrzuciła piers i musialam karmic ja odciagsnym pokarmem z butelki. Niestety jadla bardzo lapczywie przy kazdym karmieniu krztusila sie kilka razy. Dlatrgo zaczelam dawac jej ok polowe porcji z butrlki a potem jak juz byla spokojna to probowalam przystawiac ja do piersi. Gdy mala zaczela jiz trocje ssac zaczynalam od piersi majac w pogotowiu przygotowqna butelke jal nie wychodzilo. W 2 tygodniu jadla 50% butelke 50% z piersi. Teraz ma 3tygodnie i karmie ja wylacznie pierdia. Powodzenia. Na pewno sie uda. Instynkt szukania i ssania u tych maluszkow jest bardzo silny.
  • 17.04.17, 21:26
    To nie jest tak, ze instynkt - bo nawet 1 razowe podanie butelki moze skutecznie zakonczyc kp

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 27.04.17, 22:35
    Mi sie udało przestawić. Karmiłam w szpitalu przez 7 dni z butelki (swoim mlekiem + mm). W 8 dobie udawało mi się ściągać tyle ile mała potrzebowała. Dopiero w domu ogarnęłam się na tyle żeby wezwać doradczynię laktacyjną. Wypróbowała różne sposoby karmienia alternatywnego i zdiagnozowała zaburzony odruch ssania. Ponieważ mała nie potrafiła złapać piersi zaczęliśmy karmić drenem ze strzykawki po palcu. Istotne było to żeby podawać jej pokarm jak ssie palec, ewentualnie troszkę na zachętę. Po palcu karmiłyśmy się prawie 3 tygodnie. W między czasie była 1 nieudana próba przejścia na pierś, ale mała była 'leniwa' (ospała była przez żółtaczkę) i się nie udało. Udało się następnym razem, tyle, że na pierś z nakładką. Później karmiłyśmy się przez te nakładki bodaj do 4 miesiąca. Wtedy już się udało przestawić mała na pierś (też z pomocą doradczyni). Karmiłyśmy się z powodzeniem do 2 roku życia.
    Jeśli mala potrafi złapać pierś to spróbuj podawać jej pierś i drenem do buzi ze strzykawki pokarm (u nas to nie zadziałało, bo nie potrafiła złapać). Po jakimś czasie zaskoczy, że pierś i ssanie = jedzenie. Może sns. Na pewno potrzebujecie opieki dobrej doradczyni laktacyjnej. Trzymam za Was kciuki!
  • 28.04.17, 19:49
    warto zacząć "od początku", dużo kontaktu skóra do skóry, żeby zachęcić dziecię do bliskości z mamą bez "musu" jedzenia, trzeba "odczarować" kontakt fizyczny z mamą, który trz jest dla Was obu źródłem frustracji
    bardzo ważne jest jak córeczka jest ułożona przy piersi, czy jest dobrze podparta od pupci, poprzez plecki do głowy, czy nie jest chwytana za szyję, bo to bardzo jest stresujące dla malucha, powoduje mocne odchylanie głowy do tyłu i jest wrażenie że dziecko nie chce ssać, a mu jest po prostu niewygodnie
    ważne tez aby jeśli kapturek jest używany, bł dobrze dobrany rozmiarem i nałożony tak, aby brodawka była wciagnięta do środka. kapturki bywają pomocne przy przestawianiu dziecka z butelki na pierś
    warto uczyć ssania piersi dziecko, które nie jest bardzo głodne, można podać butelkę i gdy zaspokoi pierwszy głód, np wypije połowę, próbowac kontaktu z piersią
    na pewno warto żeby ktoś fachowo popatrzył na to co się dzieje
    na pewno wiele da się jeszcze zrobić, z tego opisu wynika, że pierwsze dni karmienia nie były dla dziecka źródłem radości, więc zapewne trochę pracy trzeba włożyć w zmianę.
    Wspaniale, że Pani daje swoje mleko, pobudzanie laktacji jest niezwykle istotne przy początkowych trudnościach
    Życzę dużo cierpliwości i wytrwania, warto !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.