Dodaj do ulubionych

Piekący ból brodawki przy kp- przyczyny i pomoc

17.04.17, 10:01
Witam świątecznie,

27 marca 2017 urodziłam drugą córkę przez CC.
Pierwsza córka także przez nieplanowe CC 3 lata temu , karmiona wyłącznie kp do 9 miesiaca.

Od początku karmię Małą piersią - nie wypiła nawet 10 ml MM. Je często ( co 2-3 godziny ), rzuca się na pierś jak pirania, przyrosty dobre ( ważyłam na swojej wadze i wychodzi min. 250 g na tydzień).

Poradziłam sobie z nawałem i poranionymi brodawkami w szpitalu.

Jednakże od kilku dni odczuwam taki piekący ból lewego sutka, który wręcz uniemożliwia mi karmienie:-((( Brodawka wyglada normalnie ( może jest tylko takie pęknięcie na środku bez krwi ) ale poza tym nic nie widać . Mała bardzo mocno ssie ( mam porównanie z poprzednia córka ) i jak daję tą pierś to czasami muszę przerwać po 15 miniutach bo po prostu ryczę z bólu. Po karmieniu musi minąć conajmniej kilka godzin zeby przestało mnie bolec, cała tez brodawka jest bardzo wrażliwa na dotyk- taki impulsowy piekący ból.

Zaczynam unikać tej piersi, bo zaczynam mieć traumę, ale muszę dawać, zeby karmić z obu. Codziennie smaruje Purelanem Medeli, wietrzę i nic nie pomaga:-(((

Co to może być i jak temu zaradzić ? Uprzedzająco odpowiem- Mała czasami dostaje smoczek po karmieniu jak widzę że tylko wisi na piersi i nie lub jak ma kolkę i mi szarpie pierś co dodatkowo nie pomaga przy lewej.

Będę wdzięczna za wszelkie rady i sugestie.
Edytor zaawansowany
  • 17.04.17, 13:07
    Masz noworodka, ktory ma prawo "wisiec na piersi" i sie przy niej poszarpac czasem. Nie dawaj smoczka, skoro odczuwasz bol, chocby jednej piersi - moze jest wrazliwsza.
  • 17.04.17, 13:10
    Może to grzybica ? Było trochę postów na forum.
  • 17.04.17, 16:35
    Dzięki za odpowiedz.
    Już myślałam o tej grzybicy, tylko jak mam to rozpoznać???
    Zadzwonię jutro do położnej a w piątek mam wizytę u pediatry i tez się podpytam. Poproszę zeby sprawdziła czy Mała nie ma pleśniawek ( tak na wszelki wypadek ).
  • 17.04.17, 22:10
    Nie miałam nigdy z nią styczności, ale dziewczyny opisywały to jako masakryczny ból wbijania igieł. Leczeniu trzeba poddać matkę i dziecko. Poszukaj tutaj wątków, były podane leki dla obojga.
  • 18.04.17, 14:56
    Albo grzybica albo smoczek zrobic swoje i dziecko zle ssie - dzieci karmi sie na zadanie, a skoczek to oszukiwanie takieho okrucha. Moze masz zatkany kanalik? Jak ssanie boli tzn, ze jest zle.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 18.04.17, 22:35
    Witam,

    Byłam na ginekologicznej izbie przyjęć i Pani lekarz stwierdziła, że mam zatkany kanalik i lekki zastój w piersi. Grzybicy jak na razie nie widzi. Mam przystawiać dziecko jak najczęściej i opróżniać tą bolącą pierś.
    Więc zaciskam zęby i karmię.... Kupiłam tez sobie kapustę i robię okłady( kiedy się wyrobię bo Mała czasami ma sesje czuwanie-jedzenie- czuwanie- jedzenie po 3 godziny i nie ma opcji, żebym robiła cos innego niż opieka nad nią.

    W piątek idziemy do pediatry, sprawdzimy dokładnie przyrosty i zobaczymy czy się polepszy. Jak nie to znowu lekarz....
  • 19.04.17, 08:24
    Po której stronie ten zastój? Jak karmiłam spod pachy najlepiej Wampiry sciagaly mleko z boku i spodu piersi,bo tam najczesciej zastoje miałam,drobna zmiana pozycji karmienia mnie ratowala jak piersi bolaly,były gorące i miejscowo twarde,może mąż/ partner pomoże ściągnąć zastój ( większa siła ssania:-)),rozgrzewaj pierś przed karmieniem- cieple okłady,termofor i powodzenia!!!

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvclb1x9dzmepl.png
  • 19.04.17, 21:23
    Obejrzyj bardzo dobrze brodawke - zgrubienie? Biala plamka? Oklady z sody na to i dobre ssanie.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 20.04.17, 14:00
    U mnie bez zmian:-((((
    Mała dobrze ssie, ale wczoraj znowu wieczorem się popłakałam.
    Mam wrażenie, ze boli mnie najbardziej przy podstawie sutka, jak Mała ssie to jakby odgryzała mi sutek. Potem jak już tak sobie ciumka to piecze najbardziej. Bo zakończeniu karmienia sutek i brodawka pieką i są jakby cieplejsze, na maksa podrażnione. Nie jestem w stanie się ich dotknąć:-(((( Smaruje lanolina, okładam tymi liśćmi kapusty i pomoga do następnego karmienia.

    Moim zdaniem to nie jest kwestia zastoju czy kanalika - to moge mieć jako skutek bo przy każdym przyłożeniu do lewej piersi wstrzymuje oddech i zaciskam zęby:-((((
    Możliwe ze ten sutek/brodawka sa tak podrażnione i nie idą sie wyleczyć ??? Kupić kapturki?
    Mam wrażenie ze jak o tym mówię lekarzowi czy położnej to uważają ze mam jakieś fanaberie czy histeryzuje tylko ja wiem ze tak nie powinno być:-((((
  • 22.04.17, 09:52
    Hej,
    Pojęcia nie mam co mi jest, lekarze /położne zresztą też nie mają pomysłu:-(((
    Miałam robione usg sutka, zeby wykluczyć zatkane kanaliki- jest wszystko ok.
    Prewencyjnie dostałam Pimafucin - na razie bez zmian.
    Mała przybiera jak szalona ( prawie 1 kg w 3 tygodnie), nie ma plesniawek w buzi.
    A karmienie nadal boli i brodawka piecze żywym ogniem po ssaniu.
    Co jest nie tak? I już trwa to ponad tydzień:-(((((
  • 22.04.17, 10:01
    Pewnie nie pomogę,ale zmieniasz pozycje karmienia z tej piersi? Może jak pod innym kątem / inna pozycja dostawisz malucha będzie lepiej?

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvclb1x9dzmepl.png
  • 22.04.17, 16:25
    Sprobuj kp spod pachy i smoczki/butelki do kosza. Wedzidelko spradzone?

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 23.04.17, 09:37
    Zakładam ze wędzidełko sprawdzone, tym bardziej ze Mała nie ma problemu z przystawieniem sie.

    Karmię w różnych pozycjach, od wczoraj mam kapturek- jest ulga, bo po karmieniu pierś nie pali żywym ogniem i nie jest tak zmasakrowana.

    Spróbuje, może sie podleczy ( ale nie wiem z czego ) i wrócę do karmienia bez kapturka.

    Butelki ani razu nie używałam, smoczka staramy sie używać jak najmniej. Często zasypia bez.
  • 23.04.17, 15:18
    Dziecko karmione piersia nie powinno uwywac smoka. KApturek to strzal w kolano zwyczajnie zamaskowalas problem. Moja corka tya 1,5 kg w miesiac a wedzidelko krotkie wiec to nie dowod - kiedys skonczy sie nadprodukcja i wtedy sie okaze czy umie ssac.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 23.04.17, 15:20
    Jak piers zmasakrowana i pali to dziecko zle ssie - dobre ssanie i masakruje brodawki. Smokmi
    Kapturek moze wam za chwile skonczyc kp.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 23.04.17, 20:05
    Jak pisałam karmię drugie dziecko piersią i widzę czy dobrze ssie, tym bardziej ze już 2 położne sprawdzały jak ssie i jest ok.
    Ze smokiem rozumiem, ale dzieci są rożne. Pierwsza córka używała smoka od początku i nie przeszkadzało nam to w długim kp;-)
    A obecna Mała wychodzi na to, ze masakruje mi jedna pierś, możliwe ze do jednej przystawia sie dobrze a do drugiej zle?
    Jak mi przestanie choć trochę bolec odstawię kapturka, karmienie z zaciśniętymi zębami z bólu przez ponad tydzień nie przynosi mi zenu z karmienia a ja podświadomie zaczynam sie denerwować na dziecko bo mi sie kojarzy z bólem:-(((((
    To nie jest takie wszystko łatwe , tym bardziej ze tak jak większość z nas nie moge poświecić 100% Małej bo jest dom, maz i 3 latka na głowie, która także potrzebuje mojej uwagi.
  • 23.04.17, 20:07
    A moze Ty ja inaczej przystawiasz? Moze jest asymetryczna? Moze cos z napieciem. Takie maluchy karmi sie na zadanie czyli bez smoka.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 23.04.17, 21:05
    Próbowałaś karmić w innej pozycji ?
  • 24.04.17, 09:24
    O rety. Ja miałam taki ból przy grzybicy. Plus zastoje też. Smarowalam daktarinem, język dziecka też, choć plesniawek nikt nie stwierdził i wróciło do normy. Też bym wyrzuciła smoczki, kapturki i leczyla pierś okladami plus różne pozycje do karmienia. Trzylatka się trzeba zająć, to jasne, natomiast "dom i mąż" w sytuacji, w której jesteś, z dwojka maleńkich dzieci i chorą piersią - powinni stanowić jednak inna cześć równania. Niech mąż się zajmie trochę domem i Tobą.
  • 24.04.17, 16:54
    Dzięki za rady.
    Ja smaruje Pimafucinem (lekarz przepisał) ale jakiejś zasadniczej różnicy nie widzę.
    No właśnie moja Mała tez nie ma plesniawek w buzi.
    Pozycje do karmienia zmieniam.
    Poczekam jeszcze kilka dni i będę główkować co dalej.
  • 24.04.17, 19:22
    A od kiedy smarujemy? M i mówili że efekt będzie po 2 tyg.
  • 25.04.17, 09:28
    Moje dziecko tez nie mialo plesniawek, a ja oprocz masakrycznego bolu nie mialam innych objawow. Sam Pimafucin mi nie pomogl, dopiero flukonazol doustnie- ulga byla juz na trzeci dzien brania, a meczylam sie wczesniej trzy tygodnie. Dla pewnosci dziecku zakraplalam cebion do buzi.
  • 25.04.17, 13:39
    Zwariuje z tymi lekarzami:-((( Mi lekarz przepisał Pimafucin na 3 dni ( nie żartuje).
    Mam wrażenie ze jest ciut lepiej, ale nie wiem w końcu ile mam smarować.....

    Próbuje karmić bez kapturka, ale ból/pieczenie po jest tak duży ze wracam do niego, bo nie daje rady:-(

    Dodatkowo zaczela mi sie delikatnie łuszczyć skóra na otoczce,ale nie wiem czy to od grzybicy czy od maści.

    Chyba jak sama nic nie wymusze na lekarzach to sie nie wyleczę:-(

    Sprawdzę czy ten Flukonazol nie jest na receptę.
  • 25.04.17, 13:49
    Ale też sama nie chcę sobie dawkować :-(
    Denerwuje mnie to, bo robię wszystkie badania, nic nie wychodzi i lekarze patrzą na mnie jak na jakaś wariatkę.

    Albo po raz nty każą iść do położnej czy doradcy laktacyjnego. A Mała chętnie je i się przystawia. Poza tym wiem ze ten ból nie jest normalny bo już karmiłam wczesniej.... szlag mnie trafia.
  • 25.04.17, 14:01
    Zapisałam się na jutro prywatnie do lekarza prowadzącego moja ciążę i który mi robił cesarkę. Mam nadzieję, że on w końcu coś sensownego doradzi.
    Dam znać po wizycie, może przyda się innym mamom, bo takiego bólu nie życzę nikomu.
    Jak pisałam wczesniej odbiera całkowicie radość z karmienia i powoduje straszną frustrację:-((((((
  • 28.04.17, 10:35
    Witam mam takie same objawy i jestem ciekawa co powiedział Pani lekarz? Smarowalam pierś już wszystkim i nic na dłuższą metę nie pomaga...
  • 28.04.17, 13:42
    Dziewczyny, bardzo współczuję bólu! Poczytajcie sobie, ja tu w odpowiedzi na czyjś wątek pisałam dawno temu o moich przejsciach z grzybicą forum.gazeta.pl/forum/w,570,152522393,152522393,jak_walczyc_z_grzybica_.html
    Tam jest sporo dobrych rad od różnych osób.
    Mnie też bolało strasznie, dziecko pleśniawek nie miało. Po piersiach początkowo nic nie było widać, później brodawki zrobiły się takie lekko błyszczące i zaróżowione.
    Ze specjalistów, to w takiej sytuacji najlepiej odwiedzić doradcę w poradni laktacyjnej - ale nie położną tylko pediatrę, bo tylko lekarz może wypisać receptę na środki przeciwgrzybicze. Ew. można spróbować z fioletem - opisałam w zalinkowanym wątku.
  • 28.04.17, 14:31
    Bardzo dziękuję za link, jestem bardzo wdzięczna, moje objawy pasują do tzw. boli naczyniowych, odczuwam kłucie i pieczenie dopiero po karmieniu, bielą mi sutki, są bardzo wrażliwe na zimno, i są ciągle sterczace, nie miękkną. Ból pojawia się przeważnie po nocnym karmieniu, w dzień raczej nie odczuwam pieczenia, co było dla mnie dziwne. Myślę że błędnie leczono mnie na grzybicę i zakażenie bakteryjne. Te pieczenie i kłucie pojawiło się u mnie niedługo po zatkanym przewodzie mlecznyn. Myślę że to jest przyczyna. Karmie trzecie dziecko i coś takiego zdarza mi się pierwszy raz, a każde dzieciątko karmilam po 1,5 roku. Także spróbuję witaminy B6 i wygrzewania, które i tak stosowałam sama z siebie i przynosiło ulgę
  • 28.04.17, 16:08
    O, miałam to przy Starszaku. Ból po karmieniu (różnica temp. ciepłej buzi a powietrza), po wyjściu spod prysznica itd., generalnie każda zmiana temperatury to ból i bielenie sutków. Doradczyni zaleciła mi przyjmowanie preparatów wapnia i magnezu - Calperos 1000 i Chela-mag B6, każde chyba raz dziennie. Przeszło już drugiego dnia suplementacji!
  • 28.04.17, 22:51
    Dziewczyny,

    Dzięki za rady i przytoczone wątki. Przeczytałam wszystkie.

    U mnie lekarz stwierdził, ze piersi są zdrowe, wręcz tryskają mlekiem i grzybicy absolutnie nie widać.
    Mam zapomnieć o bólu ( przyzwyczaić się ???;-) i karmić, nawet przez kapturek.

    Efekt- karmię przez kapturek, bo bez bym padła z bólu. Ale karmienie przez kapturek przez kilka miesięcy wydaje mi się kompletnie bez sensu:-(

    Spróbuję jeszcze tej witaminy B6 i wapnia.
    A tak na marginesie: na czym polega to wygrzewanie piersi? Wytłumaczcie proszę tak łopatologicznie;-)
  • 29.04.17, 08:34
    Ciepłe okłady na piersi,termofor, termofor z pestkami wiśni,przeprasowana pielucha tetrowa,ogólnie ciepłe okłady( np lansinoh ma żelowe wkładki które można podgrzać i obłożyć nimi piersi) , ja pracowałam z pielucha tetrowa przed karmieniem a po karmieniu przy zastoju z mrozonkami z zamrażalnika- co tam wpadło:-)

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvclb1x9dzmepl.png
  • 29.04.17, 09:59
    Ja smaruje pierś zwykła maścia kamforowa albo olbasem lub depulolem, stosowałam również maści rubarom (to to samo co vick tylko tańszy)
    używam tego co mi w ręce wpadnie, wszystkie mają takie same zastosowanie. Nacieram pierś omijając brodawke, a potem kocyk na cycka i wygrzewanie. Niestety nie mam termoforu, ale myślę że byłby bardzo pomocny. Wygrzewanie pierś pod prysznicem polewamy gorącą wodą, przynosi ulgę po wieczornym karmieniu. Biorą witaminę B6 i wapń jeden dzień + wygrzewanie i jest lepiej, ból jest ale zelżał. Biorę w dawce jak na opakowaniu 3 dziennie po 2 tabletki Wit. B6 i dwie tabletki wapnia rano i wieczorem.
  • 29.04.17, 10:01
    Tzn. Jedna tabletka wapnia rani i jedna wieczorem.
  • 29.04.17, 11:49
    Wspolczuje lekarza na ktorego trafilas.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 29.04.17, 14:25
    Żartujesz??? Co to za lekarz?! Jeżeli matka jest zdrowa, a dziecko prawidłowo przystawiane, to karmienie nie ma prawa boleć. Ja czasem nie wiem, czy syn jeszcze delikatnie ssie na półśpiąco, czy już puścił, aż muszę sprawdzać.
    Polecam jednak wizytę w poradni laktacyjnej...
  • 29.04.17, 16:47
    Ale to nie jest pierwszy lekarz, tylko trzeci który mnie zbywa.
    Dlatego mówiłam, że czuję się jak histeryczka która wymyśliła sobie ból piersi :-( Bo dziecko przybiera i się przystawia więc wszystko w porządku, a ze mnie boli to szczegół.
    Tym bardziej jak większość z Was, karmię drugi raz i wiem, że nie powinno boleć.

    Zatem spróbuję tych witamin i okładów. Generalnie jak w każdym wypadku trzeba przechorowac i się nauczyć samemu leczyć.
    Miałam tak z zatokami czy gardłem - jak sama nie doszłam metodą prób i błędów to żaden lekarz mi nie pomógł wczesniej kompleksowo:-(
  • 30.04.17, 21:20
    Dziewczyny to działa!!! Dziś mija trzeci dzień jak biorę witaminę B6 i wapń, wygrzewania piersi i stało się dzisiaj po karmieniu nie czuję żadnego pieczenia!!! Leczylam się dwa miesiące na grzybicę i zakażenie bakteryjne. Oczywiście nic nie pomogło, mam za to pełen wachlarz różnych maści. Także jeżeli któraś z was ma objawy : pieczenie, kłucie w piersi, bielejący sutek, który długo po karmie nie miekknie, miałam takie małe białe kropeczki na sutku, myślę że czopowaly kanał mleczny (teraz zniknęły)- to mogą być bóle neurologiczne. U mnie wystąpiły po zatkanym przewodzie mlecznyn. Ponoć tak się dzieje kiedy kanał się nadmiernie rozciągnie. Zwracam uwagę żeby zakupić samą witaminę B6 (a nie z magnezem bo jest jej tam bardzo mało) sama ma największe stężenie. Biorę witaminę 3xdziennie po 2 tabletki i dwa razy dziennie tabletkę wapnia. Smarowalam pierś głównie na noc mascią rozgrzewającą, niestety nie mam termoforu. To naprawdę daje efekty. Trzeba oczywiście wykluczyć grzybicę i bakterie bo na to witaminy i wygrzewanie raczej nie pomogą. Mi już skóra z sutka od tych wszystkich maści zaczęła schodzić..... Życzę wszystkim mamom powodzenia i powrotu do zdrowia. Mleko mamy do same dobro, to pakiet zdrowia dla dziecka jaki dostaje, także wytrwałości dziewczyny i zdrowia. Pozdrawiam
  • 02.05.17, 15:16
    Ból brodawek na pewno nie jest czymś co można zlekceważyć, wpływa to bowiem na Pani samopoczucie i chęci do karmienia
    Trudno powiedzieć o co chodzi nie widząc piersi ani dziecka, techniczne aspekty są bardzo istotne - szerokie otwarcie buzi, przysunięcie malucha bardzo blisko siebie. Jeśli już Pani rozpoczęła leczenie p/grzybicze to trzeba je zakończyć. Po 7 dniach smarowania maścią powinna być wyraźna poprawa. Jeśli jest grzybica trzeba zrezygnować z innych maści na brodawki, nie zostawiać resztek pokarmu na brodawce
    Można na razie zostawić kapturek, jeśli tak Wam jest łatwiej. Między karmieniami polecam muszle laktacyjne, powodują lepszą cyrkulację powietrza i zapobiegają ocieraniu się wrażliwej skóry o bieliznę

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.