Dodaj do ulubionych

Karmienie mieszane -czy to się w ogóle udaje?

11.06.17, 20:35
Moje niemowlę mimo ciągłego przystawiania do piersi, poswiecenia 95%czasu na karmienie słabo przybieralo na wadze bo 20g/dziennie.
W 1miesiacu karmilam 11-12 x dziennie. W 2miesiacu okolo 8-10. Oprocz tego ulewanie do 2-godzin po jedzeniu okolo 5-6 razy. Położne i lekarz kazal mi dokarmiac ale mlekiem z mączka czyli nutriton.
Ulewanie bylo glownie w dzien od 11-19, wiec po karmieniach podawalam 20-40ml MM z nutritonem.
Moje dziecko krzyczalo jednak o wiecej wiec w 3 miesiacu doszlam do 2x60ml.
Uzywam butelki avent natiural first flow. Smoczek ma mala dziurke i wystarczal nam w 1-2miesiacu jak dodawalam nieco nutritonu.
Od 2 tyg. uzywamy smoczka 1. Nadal przystawiam ba zadanie do. piersi.
Pod koniec 3 miesięca zaczely sie problemy z ilością mojego mleka i chęcia mojego dziecka do picia z butelki.
Nie ominął mnie kryzys laktacyjny, kiedy to dziecko przez 2.5godziny szarpalo mi piers i ciągnęło sutek.
Chce utrzymac karmienie piersią ale moje niemowlę jest coraz madrzejsze i przy karmieniu wieczornym łapie i puszcza sutek, odwraca glowe, chyba szuka butelki....nie wiem.
Mleko z piersi leci, bo w buzce ma mleko i wylewa się.
Dzis 2 godziny walczylam zeby nie podac butelki i ssala 2.5godziny , lapala i puszczala sutek.
Zauwazylam, że chce zdecydowanie więcej jesc, to chyba skok rozwojowy 3miesiaca.
Czy komus sie udalo utrzymac karmienie mieszane?
Moze walczyc i siedziec z nią (coreczka) niech wisi i szarpie, ciągnie i wypluwa ale zawziac sie i nie podawac sztucznego. Kosztuje mnie to jednak mnistwo energii. Dzieki tym 60ml MM udawalo mi sie wychodzic na 3 godzinne spacery. Boje się ze na piersi bedzie wycie po 1.5godziny jak wcześniej. O tych problemach się nie mowi, wszedzie namawianie do kp, a co z matką i jej chwila oddechu na tym spacerze.
Ja naprawdę bardzo chce karmic ale to ciągle wycie mojego dziecka po godzinie i wiszenie mnie wykancza. Od porodu nie bylam dluzej w lazience niz 10 minut.
Edytor zaawansowany
  • 11.06.17, 21:42
    Tak karmienie mieszane się udaje - ja i moje córy jesteśmy tego najlepszym przykładem. Starszą Karmiłam mieszanie do 6 mca życia młodzszą pewnie nadal bym tak karmiła ale pierś odstawiłam - ma prawie rok. Jednie zawsze dbałam o to żeby najpierw była pierś a jeżeli było za mało to dopiero mm.
    Wiem jak to jest - mega ciśnienie na karmienie naturalne Ty cała w nerwach a dziecko wiecznie głodne i rozdrażnione. Niewarto się katować - dawnaj pierś na maxa ale jeżeli widzisz że dziecie głodne to butla i tyle.
  • 12.06.17, 10:38
    Butla i tyle? A moze bys polecila metode alternatywna,
    Ktora pomoze a ni zarznie jej kp ?

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 12.06.17, 10:37
    Dziecko slabo rosnie, a nawet nie jada na zadanie. Dostaje smoczka czyli nie jada na zadanie, a do tego moze miec skopana technike przez wlasnie smoka. Butelki tez gakiej nie wymyslono, ktora nie psuje kp. Zamiast wam pomoc ktos zeobil wam kuku. Dawanie takiemu dziecku smoczka to jak dawanie glodnemu sama lyzke do lizania. Popraw technike i zacznik kp na zadanie, a byc moze zejdziecie do wylacznego kp.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 12.06.17, 14:30
    Ja przystawiam na zadanie, to wychodzi ciagle oprocz spaceru.
    Mam ten komfort, ze starsze dziecko mąż ogarnia i zakupy itp , nawet gotowanie.
    Ja wlasciwie głównie karmie, usypiam, woże, kapie, bawie, prasuje, zAjmuje się w większości czasu malutka.
    Nie dam sobie wmówić, że za mało przystawiam bo robie to ciagle, prawie przyroslam do poduszki do karmienia ale czy to wszystko normalne?
    Po tej calej walce o karmienie moje dziecko i tak spektakularnie nie przybieralo 20g/tydzien, po wlaczeniu dokarmiania 2x60ml o 11:00 i 19:00 zaczela 25g/tydzien wiec się lekarka przestala czepiac i położne.
    Moje największe zmartwienie to czy nie bedzie wolala o butle w 4i 5 miesiacu bo jest coraz madrzejsza i szuka , odkreca glowe od cyca i puszcza brodawke jak wolniej leeci i trzeba silnie ssac.
  • 12.06.17, 14:42
    Smoczek jest do butelki. Chodzilo ze piła z tego first flow gdzie musiala sporo ssac. Teraz z następnego z aventu z uwagi na dodawanie nutritonu ( gesty)
    Dla objasnienia.
    6-7 knz
    7-730 zabawa, guganie.
    730-8 knz
    8_9 sen
    9-930 knz
    930-1030 sen
    1030-11 zabawa
    11 knz
    1130 mm
    12-15 spacer
    15 knz
    1530-16 knz
    16-17 aktywnosc zabawa etc
    17-1730 knz
    1730-1830 drzemka, sen
    1830-19 knz
    19-1930 kapiel, masaz,
    1930-20 knz + dokarmieienie mm
    20-2130 knz wiszenie na cycu
    22-3:00 sen
    3-4 knz
    4-5 sen
    5:530 knz
    530-7 sen
  • 12.06.17, 15:10
    To nie chodzi o wmawianie, ze za malo. Dziecko, ktore spedza caly dzien przy piersi i slabo rosnie poprostu zle ssie. Dajac mu smocxek byc moze zepsuliscie ssanie. Poprostu nie umie dobrze jesc. Dziecko dokarmia sie alternatywnie i nie podaje sie butelki bo za chwile karmic nie bedziesz jesli juz jest walka. Najpierw bedzie krzyk wieczorem na widok piersi potem w dzien, a na koniec w nocy. Chcesz krmic to wywal butelke, wywal smoka i naczy dziecko ssac. Moze pozycja nie ta, moze wedzidelko krotkie, moze napiecie slabe. Problem sie rozwiazuje, a nie maskuje.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 12.06.17, 20:50
    Czy przybieralaby 25g/ dziennie, jezeli by źle ssalo.
    W nocy kiedy mam pelne piersi ladnie ssie. W dzien tez ale tylko po spacerze jak mam 3 h przerwy.
    Butelke dostaje od okolo 7-8 tydzień, bo wcześniej 20,g dziennie czyli 600 g miesiecznie przybrala.
    Czy jesli zle bym przystawiala to powinny mnie bolec brodawki?
    Chwyta sutek i czesc otoczki ale małą czesc.Czesto jednak po 5 minutach karmienia ciagnie mnie i odchyla glowe do tylu jakby nie leciało mleko.
    Czesto tez powoli ssie np 30 minut.
    Podaje jej piers splaszczajac brodawke zeby wiecej się w buzi zmiescilo.
    Slucham polykania i jak powoli ssie to co kilkadziesiąt sekund może...
    Nielugo zwariuje od tego analizowania i zadreczania się....moze to przyczyna...
  • 12.06.17, 21:23
    Ktos sprawdzal wedzidelko? Nie musi bolec zeby ssanie bylo wadliwe.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 12.06.17, 20:41
    Miałam podobny problem jak Ty. Dziecko ulewało i przybierało po 10 gr/dobę, ja przystawiałam do piersi 20 x dobę a dziecko wyło bez przerwy przez 19h.
    W końcu trafiliśmy do Centrum Neonatologii (dziecko wcześniak, hipotrofik, alergik) gdzie nakazano kontrolę ilości zjadanego przez dziecko pokarmu (czyli odciągać, podawać, potem pierś a jeśli nie ma to mm) i te wskazania sprawiły, że nie zwariowałam. Pewnie, że z ciężkim sercem podawałam też mm. Nie wszystkie mogą karmić piersią. Nie wszystkie mają dość pokarmu. Są różne sytuacje.
    Jesteś mamą ale i istotą społeczną. Macierzyństwo ma dawać radość.

    Ja karmiłam tylko piersią przez 3 m-ce, butelką moje mleko plus nutramigen podawałam przez 2,5 m-ca ale gdy alergolodzy i gastroenterolodzy oprócz nabiału i jaj kazali odstawić gluten (przy wzroście 1.62 ważyłam 47kg i pokarmu miałam już bardzo mało) neonatolog powiedział, że dość już dziecku dałam i od teraz normalna dieta.

    Co do ulewania to u mojej córki przyczyną były alergie. Dostawała debridat, gastrotuss baby no i zagęstnik. Obecnie ma 8 m-cy dostaje też syropy typowo przeciwhistaminowe.
  • 12.06.17, 20:55
    Dodam, że przez pierwsze tygodnie życia ładnie przybierała na wadze (położna powiedziała wręcz, że ją przekarmiam), więc ssanie miała dobre i efektywne. Problemy pojawiły się ok. 6 tyg życia.
  • 12.06.17, 20:56
    Dzieki za wypowiedź. Intuicja podpowiada mi dac sobie luz i przestać obsesyjnie chcieć karmic piersią. Moze laktacja sie poprawi jak bede wyluzowana i utrzymam to dokarmianie 2x 60 ml przez następne 3 ,miesiace. To by bylo dla mnie zadowalajace.
  • 12.06.17, 21:06
    Daj.
    Jest taki nacisk na kp a nie ma rzetelnej pomocy.
    Mi neonatolog długo musiał tłumaczyć i przekonywać, że mm to nie grzech.
  • 13.06.17, 11:51
    Dokładnie. Nie ma co popadać w wielki stres przez karmienie piersią. Ja własnie przez stres miałam problem z pokarmem. Całe dnie martwiłam sie jak głupia aż mleczka robiło się faktycznie mało. Trochę wyluzowałam, zaczęłam pić Lactosan i wszystko się ustabilizowało :)
  • 12.06.17, 21:25
    A czy bylas u doradcy laktacyjego u kogos ktos sie zna na kp - neonatolodzy i pediatrzy rzadko maja o tym pojecie.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 12.06.17, 21:37
    Oczywiście i proszę nie doszukuj się wszędzie na siłę problemów technicznych związanych z karmieniem piersią. Są różne sytuacje.
  • 13.06.17, 10:29
    Nie doszukuje tylko nigdzie nie napisalas bylam u doradcy, technika ok itp. Dobry doradca nigdy nie zaleci podawania butelko i smoka. Nauczy jak dokarmiac alternatywnie i poleci inne metody. Dlatego mam watpliwosci czy ktos kto sie zna na kp was widzial

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 13.06.17, 10:33
    Jeszcze jedno piszesz, ze kolo 6 tz pojawily sie problemy. Wtedy przypada skok to raz, a i nadprodukcja sie konczy inwtedy wychodzi czy dziecko umie ssac piers. Wczesniej to mleczko sobie leci i wysilac sie nie trzeba. Potem sztuka sie najesc z "pustych" piersi. Sorry mleko od tak sie nie konczy.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 13.06.17, 12:14
    Nie będę opisywała sytuacji w jakiej byliśmy ja i dziecko w pierwszych miesiącach razem.
    Miriam38 pyta czy karmienie mieszane się udaje. Odpowiedź-tak, udaje się. I nie mieszaj jej z doradcami , technikami itd. bo to znów stwarza nacisk na kp. Myślę, że autorka jest już dosyć zestresowana i zmęczona całą sytuacją a to nie jest dobre ani dla niej, ani dla dziecka, ani dla karmienia.
  • 13.06.17, 12:18
    A moje dziecko to wcześniak. W 6 tyg. swojego życia powinno było być jeszcze bezpieczne w moim brzuszku, więc proszę nie generalizuj, bo sytuacje są różne. Nie wszystkie mogą wykarmić piersią.
  • 13.06.17, 13:31
    Zmienilam butelke avent na medele calma. Musze do karmiac dla dobra dziecka, bo chce zeby zdrowo rosla. Celem karmienia ma byc zdrowo rosnące dziecko a nie zaspokojenie obsesji matki dotyczące karmienia piersia a u mnie w pewnym momencie stalo się wazniejsze niż sam cel.
    Nie mam blisko siebie poradni laktacyjnej.Mam położna ktora jest promotorem laktacji i ona polecila dokarmiac medela calma i przystawiac tak jak to robie.
    Poświęcam kolejny 3miesiac na karmienie i laktacje, nic innego nie robie, zaniedbuje starsze dziecko, meza i wszystko inne, wystarczy zerknac na mój rozklad dnia (wyzej zamiescilam)
    Koryguje jej uchwycenie brodawki, zeby glebiej zlapala
    Budze jak przysypia przy karmieniu (bczesto)
    B czesto tez chce ssac tylko
    Juz wszystko zrobilam
    Mogłabym jeszcze zamowic doradce laktacyjnego na prywatna wizyte z dalszej miejscowosci (koszt od 300-500 zl za dzien z nami.
    Moglabym dokarmuac sns lub pompowac się laktatorem elektrycznym....w przerwach miedzy usypianiem lub zamiast spaceru...
    Chyba mam dość. Laktator kiedys spowodowal pęknięcie mi skóry na sutkach, mam od tego uraz, jak widze moja brodawke ciagnieta przez latator stresuje sie i napinam.
    Wole wszystko inne tylko nie to.
    Czuje, że wyczerpalam temat i głowa muru nie przebije.
    Dokarmiam medela calma i nam nadzieje to utrzymac do 6m.
    Sprobuje w 2butelce podac nutrton ale tylko 10ml zageszczonego przez duzy smoczek bez mleka lub z odrobina tylko zeby powstrzymać ulewanie. Jak inaczej ten nutriton, moze na łyżeczce lub kubeczku.

  • 13.06.17, 13:48
    Wiesz co, ja też kombinowałam z tym nutritonem: a to glut na łyżeczce, a to w butelce 10 ml woda plus nutriton. Chyba najłatwiej było dać gluta z łyżeczki przed piersią a już w ogóle super to zagęścić mleko i już (szczególnie na noc-spokojniejszy sen rodzica ulewającego dziecka). A ten syrop gastrotuss próbowałaś podawać?
  • 13.06.17, 21:14
    "Celem karmienia ma byc zdrowo rosnące dziecko a nie zaspokojenie obsesji matki dotyczące karmienia piersia a u mnie w pewnym momencie stalo się wazniejsze niż sam cel. "
    Ale też celem nie powinno być wyrabianie norm czy tabelek prawidłowych przyrostów tygodniowych, ani zadowalanie lekarki lub położnej.
  • 14.06.17, 09:36
    Nic dodać, nic ująć!
    20g dziennie daje 140g tygodniowo, to wciąż jest norma przecież. A nie wiemy jak wyglądają przyrosty w dłuższym okresie. Ale obsesja ważenia jest ok.
    Niektórym dzieciom wystarczy sporadyczny kontakt z butelką, żeby chciały łatwiej sie najeść. Córka miała taki moment też jakoś po 6 tygodniu, przystawić było trudno, ryk nie z tej ziemi. Zamiast słuchać rad kobiet co tylko butelkę podawały, posłuchałam tutaj dziewczyn, skończyłam dokarmianie, wyrzuciłam butelkę i karmimy już 20 miesięcy. A mogłam opowiadać jak to dziecko mi się "samo odstawiło" albo mleka brakło. Mleko jest gdy dziecko je, nie gdy zastępujesz mu pierś mm.
    Może ulewanie to refluks - usg pod tym kątem?, może nietolerancja na coś a może tylko niedojrzałość brzuszka.
  • 13.06.17, 14:30
    Mam 2 wczesniakow w domu po naglych porodach wiec wiesz ;)

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 13.06.17, 20:58
    20 gramów na tydzień w pierwszym miesiącu życia miesci się w normie.
    Ulewanie ma różne przyczyny, bywa, że jest reakcją na to, co zje matka.
    20 ml to jest 10-20 machnieć łyżeczką, im dziecko starsze tym mniej.
    Smoczek ssie się inaczej niż pierś, duzo łatwiejszą techniką, a twoje dziecko już pokazuje, że przestaje miec ochotę się trudzić.
    Na spacerze mozna karmić piersią.
    Na spacer mozna wysłać tatę.
    Prasować nie trzeba.

    Więc najlepiej by było odstawić butelkę natychmiast; jak się upierasz przy dokarmianiu, to dokarmiac łyżeczką albo kubeczkiem, zrezygnować ze zbędnych czynności, wprowadzić płodozmian w zajęciach.


    --
    Dziewczyna, która opanowała mechaniczną skrzynię biegów, poradzi sobie w życiu. Carrie Bradshaw
  • 14.06.17, 09:52
    Zamiast pomóc miriam38 rozwiązać problem w taki sposób, jaki jest ona w stanie wprowadzić w życie, jeszcze bardziej ją pogrążacie i naciskacie na kp.
    Pewnie niech się dziewczyna wykończy ze zdenerwowania, niech nigdzie nie wychodzi, niech dziecko wyje, bo 2x60 ml MM/doba to przestępstwo, smoczek to przestępstwo, butelka to już w ogóle. Wyrzucić wszystko, położyć się z dzieckiem i karmić, karmić, karmić a wszystkie problemy się rozwiążą. Lekarz się nie zna, to on bada dziecko, ale przecież inne mamy na forum wiedzą lepiej jakie powinny być przyrosty masy ciała.
    Czasem się zastanawiam, że ten ogromny nacisk na karmienie piersią w naszym kraju nie pochodzi ze środowiska medycznego, ale przede wszystkim ze środowiska mam.

    Miriam38, to Ty wiesz co dla Twojego dziecka i dla Ciebie oraz Twojej Rodziny jest najlepsze. Pewnie, że karmienie piersią byłoby super, ale widzisz co się dzieje. Zachowaj proszę zdrowy rozsądek. Ty wiesz, co masz robić, nie szukaj poklasku na forum, patrz na dziecko, by jemu było dobrze.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki!
  • 14.06.17, 10:44
    Tu jest forum o karmieniu piersią, zakładam że ktoś tu pytający chce tak właśnie karmić i dzielę się własnymi doświadczeniami. Właśnie rady dziewczyn stąd mi pomogły, ja wiedzy nie miałam, środowisko medyczne nie wspiera kp, na każdy problem jest polecana butelka, dokarmianie, każdemu płaczu winna matka kp, bo zjada niewłaściwie, bo głodzi, bo nie wiadomo ile dziecko zjadło.
    Miriam zadała pytanie czy karmienie mieszane się udaje - najwięcej zależy od dziecka, ale wcześniej czy później moim zdaniem pierś skazana jest na odrzucenie. Jeśli przyszła, a odpowiedzi się nie podobają - no trudno, musi wziąć na klatę i tak sama zadecyduje.
  • 14.06.17, 10:57
    Dokładnie, zadała pytanie, czy karmienie mieszane się udaje a nie co ma poprawić by jak najdłużej karmić piersią. Ja przez kilka miesięcy karmiłam i piersią i butelką, dlatego udzieliłam Miriam odpowiedzi.
  • 14.06.17, 12:27
    Karmienie mieszane się udaje czasami, w przypadku niektórych dzieci. Ale z tego jak autorka opisała sytuację wynika, że jej dziecko nie należy do takich, z którymi by mogło się to udać. I wszystko wskazuje na to, że podawanie mm doprowadzi wkrótce do końca laktacji. My tu piszemy, co zrobić, aby była szansa na uratowanie laktacji, bo to jest tematyka tego forum. A co zrobi autorka, to już jej sprawa. I wątek ten może być kolejnym ostrzeżeniem dla innych, aby nie dokarmiać na starcie, bo lekarka/położna powiedziała, że za słabo przybiera/za dużo straciło na wadze/jest za mało pokarmu itd., bo to najczęściej są bzdury.
  • 14.06.17, 12:56
    A widzisz ja miałam inną sytuację.
    Moje dziecko jest wcześniakiem hipotrofikiem. Kiedy w końcu wypuszczono nas ze szpitala miałam dokładnie rozpisane jej karmienie i dokarmianie. Ale gdy przyszła położna a później pediatra na wiz.patronażowe, nakazały tylko pierś. I ja je oczywiście posłuchałam. Skutek był taki, że dziecko przybierało coraz mniej i płakało przez 19h bez przerwy, ale pediatra i położna przekonywały, że jest wszystko dobrze i mam podawać tylko pierś. Dodam, że ja byłam wtedy na diecie bez BMK i jaj, że przed ciążą miałam dużą niedowagę na skutek zaburzeń we wchłanianiu subst. odżywczych a w ciąży nie przytyłam nawet 10kg. Kiedy w końcu trafiliśmy do Centrum Neonatologii dziecko przybierało niecałe 10gr/dobę, po rozpisaniu karmienia i dokarmiania miałam zupełnie inne dziecko. Także nie naciskajmy na kp jeśli mama dziecka czuje, że podanie 2x60ml mm dziecku jest potrzebne.
  • 14.06.17, 13:21
    Akurat zakaz dokarmiania w pierwszych godzinach/dniach nie dotyczy wcześniaków i hipotrofików, bo tutaj rzeczywiście trzeba zachować większą ostrożność, one mogą nie mieć zapasów z ciąży. Powiedzmy, że kp takich dzieci, to trochę wyższa szkoła jazdy. Ja się na razie koncentruję na walce z dokarmianiem tych donoszonych z Apgarem 10 i prawidłową masą ciała, bo, niestety, mnóstwo jest takich sytuacji w polskich szpitalach.
  • 14.06.17, 12:45
    Ale jeżeli zalecenia dokarmiania oparte są na fałszywych założeniach, że dziecko za mało przybiera, to kto wywiera presję i na co? Matka, zamiast spokojnie karmić dziecko i cieszyć się macierzyństwem nakręca się, stresuje, nie ma czasu, bo laktator bo dokarmianie, bo ważenie i analizowanie każdego grama. Przestaje ufać własnej intuicji, bo słucha rad pokolenia, które swoich dzieci piersią nie karmiło i nie ma o tym pojęcia. Nie skorzysta Miriam (chociaż życzę jej żeby udało się im kp jak tylko długo zechcą ), może skorzysta ktoś inny szukający pomocy i wiedzy o karmieniu piersią.
  • 14.06.17, 14:28
    Nic dodac,

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 15.06.17, 09:47
    Będę próbowała utrzymać KP na pewno. Szkoda tylko, że wiąże się to z takimi przykrymi sytuacjami typu;
    dziecko szarpie pierś, mleko nie leci ja przystawiam ją wielokrotnie, ciagnie i szarpie, wytrzymałam dwie godziny i padłam.
    W ostatni wieczór wypiła tylko 40 ml. Może uda mi się to jednak całkowicie wyłączyć i "walczyć" dalej.
    Ustale sobie jakąś granicę wytrzymałośći swoją i dziecka i zobaczę.
  • 15.06.17, 11:03
    Przede wszystkim spokój Was uratuje. Karmienie mojego starszego przez pierwsze miesiące to była męczarnia, mimo, że przyrosty były w normie.
  • 15.06.17, 23:58
    Posłuchaj.
    Są dzieci, które sobie radza z piersią i butelką.
    Są dzieci, które miewają głupie pomysły (znaczy, rozwijają sie i eksperymentują), smoczek dużo zniesie, wystarczy to zauwazyć i na eksperymenty nie pozwalać, to sobie będą radzić z poprawnym ssaniem jednego i drugiego.
    Są dzieci, które nie radzą sobie z dwiema różnymi technikami i najczęsciej wygrywa prostsza, smoczkowa.
    Odstaw tę butelkę, w najgorszym razie skończy sie na godzinie machania łyżeczką, wygrasz brak szarpania i godzinę spokoju.
    A docelowo - nadchodzi wiek, w którym dziecko zaczyna się najadac w kilka minut.

    --
    ze skarpetkami to jest tak: w każdej parze jest silniejszy i słabszy osobnik i w pewnym momencie po prostu ten silniejszy pożera tego słabszego
  • 16.06.17, 21:06
    Otóż ja się bardzo słabo znam. Mam jedno dziecko w wieku 6 mcy i od poczatku karmię w mieszany sposób. Powodem mała ilość mleka (obiektywnie po odciąganiu z 1 piersi ok. 30 ml, brak nawału w ogóle i przede wszystkim duży niepokój dziecka od 2 doby życia pomimo ciągłego wiszenia na piersi). Piers ssie chętnie. Dostaje około 5 x po 120 ml. Nie wyglada jakby miał za chwilę się odstawić. Piszę o tym nie dlatego, ze mam jakieś super doświadczenie/ wiedzę ale wspierająco, że można :)
  • 17.06.17, 06:00
    Ilosc odciaganego mleka o niczym nie swiadczy o niczym tak samo jak brak nawalu. Poprostu matki mysla, ze jak sie nie leje to juz kiepsko. 30 ml to zajebisty wynik. Ja osobiscie elektrycznym laktatorem niensciagnelam nawet kropli, a karmie ponad 3 lata.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 24.06.17, 18:35
    sporo Pani włożyła pracy w karmienie piersią i jak rozumiem te wszystkie wypowiedzi na forum, czuje się Pani wyczerpana walką o pełne karmienie piersią. Trudno mi z tych opowieści wywnioskować czy da się jeszcze coś poprawić, bo do tego jest potrzebny bezpośredni kontakt z mamą i dzieckiem i obserwacja jak dziecię pije z piersi. Temu służą konsultacje ze specem od karmienia, ale wiemy, że nie zawsze jest to usługa dostępna.
    Ja bym poleciła obecnie przede wszystkim włączyć luz, bo zbytnie skupienie na celu może przynieść całkiem odwrotny efekt, czyli napięcie wokół karmienia, co ma wpływ negatywny na wypływ pokarmu.Na razie dokarmianie jak rozumiem jest konieczne, więc trzeba córeczce tę mieszankę podawać.
    To co mogłoby jeszcze poprawić Wasze karmienia i zwiększyć poziom hormonów to dużo kontaktu ciało do ciała BEZ KARMIENIA, np w tym czasie , gdzie w planie dnia macie wpisane "zabawa". Zwiększa to poziom prolaktyny, ale zainteresowanie malucha piersią. Odciąganie bywa czasem pomocne dla pobudzenia laktacji, ale to zabiera Pani kolejne , i tak już uszczuplone wolne chwile, więc w Waszej sytuacji odradzam. Więcej efektu przyniesie praca przy piersi, do której córeczkę stale trzeba zachęcać. Warto tez podawać obie piersi w czasie jednego karmienia, czyli jedna pierś, jak zaczyna się szarpać - druga pierś, szarpanie- pierwsza pierś, potem znów druga. Można zrobić kilka przekładanek przy piersi w czasie jednego karmienia.
    Produkcję pokarmu zwiększa Femaltiker.
    I jak Pani będzie bardzo zmęczona, to proszę się nie zamartwiać, że jest konieczna mieszanka. Czasem tak bywa, że nie wszystko, czego pragniemy udaje się na 100%. A w karmieniu piersią jest cenna KAŻDA ilość, którą wypija dziecko - może byc 80% pokarmu mamy , a czasem nie da się więcej niż 10 % i tak tez jest dobrze. Nie przeskoczy Pani samej siebie. Proszę zrobić tylko to, co jest możliwe. Życzę dużo siły.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.