Dodaj do ulubionych

Roczniak budzi sie kilkakrotnie w nocy na pierś

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.17, 22:23
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów.
Nasz problem polega na tym, iż Mikołaj ma już 13msc-y, nadal jest karmiony piersią w ciagu dnia 2-4 razy po kilka minut. Problem zaczyna się w nocy. Mały kąpany jest przed 20, po tym karmiony kolacja, ale zawsze na dokładkę chce pierś i usypia (z nami na łóżku bo możemy zapomnieć o spaniu samodzielnym, a co dopiero o samodzielnym uśnięciu. Musi być przy piersi albo bujany w wózku). Wracając do głównego problemu, mały budzi się po około 2,5h-3h od razu z płaczem (wspomnę jeszcze, że wystarczy przez sen jedno przekręcenie się, a on już siedzi...) i bez piersi nie da się odłożyć ani do łóżka, ani do łóżeczka, ani do wózka. Od ponad roku nie spimy ani jednej całej nocy. Nie możemy nigdzie wyjść wieczorem bo czasem budzi się już po godzinie i musi być pierś.. Proszę was podpowiedzcie co mamy zrobić z żoną... Zadawajcie pytania bo być może pominąłem jakiś ważny szczegół.
Edytor zaawansowany
  • 03.08.17, 22:35
    Pogodzić sie z tym, ze dzieci zmieniaja zycie. Ze nie mozna nigdzie wyjsc, to sie zmieni za jakis czas, moze dluzszy, a moze krotszy. Bardzo malo roczniakow usypia samodzielnie. Skoro usypia bujany w wozku, to przeciez moze zostac np z babcia?
  • 03.08.17, 22:41
    Tutaj już nie chodzi głównie o jakieś wyjścia. Cieszyli byśmy się z żoną gdyby to wyjście chociaż raz na miesiąc nie było w stresie czy się obudzi z płaczem czy nie. Tak jak pisałem, Mikołaj potrafi się obudzić po godzinie od uśnięcia. Głównie myślimy także o tym dlaczego mały aż tak często się budzi. Co oczywiście skutkuje naszym zmęczeniem.
  • 03.08.17, 22:49
    Budzi sie, bo ma rok, bo potrzebuje mamy, albo bo potrzebuje nocnego tlustszego mleka. Bo sie rozwija intensywnie i mozg odreagowuje dzienne przezycia. Bo mu zeby ida. Tak juz maja roczne dzieci. Przestancie z nim walczyc, zona niech da piers i poczyta przy tym ksiazke czy pooglada serial. Jak poczuje ze nie czyhacie tylko jak go odlozyc, to zacznie moze spac mniej czujnie.
  • 03.08.17, 22:54
    Heheh :) my właśnie mamy taki problem, iż mały był od małego nauczony z nami spać. Dzisiaj pierwszy raz od baaardzo długiego czasu ułożyliśmy go w łóżeczku. Nie czekamy na moment kiedy uśnie, wrecz przeciwnie, pierś ma na zawołanie. Po prostu ja osobiście rzadko słyszę, że roczne dzieci budzą sie kilkukrotnie w nocy.
  • 04.08.17, 07:43
    Bo inne dzieci zawsze będą lepsze od naszych. Zwłaszcza niektórzy rodzice lubią wciskać kit, jakich to oni super dzieci nie mają ;) Dzieci mają prawo budzić się w nocy. Mogą przesypiać noce, mogą budzić się często, mogą okresami lepiej lub gorzej spać. To wszystko minie, on jest jeszcze malutki i dla niego rodzice to cały świat. Wiem, że jest ciężko. Pamiętam jak dwa lata temu klęłam na te pobudki, a teraz starszy syn sam z własnej inicjatywy pojechał do dziadków :) Młodszy przesypiał już pięknie noce, a od niedawna znowu wisi na piersi, ale wiem, że to wszystko minie.
  • 03.08.17, 22:53
    I w ogole fajnie bardzo, ze wspolodczuwasz, i bierzesz udzial, ale piwo z kumplami mysle ze by nie zaszkodzilo. Potem zona sie umowi z kolezankami, a ty ogarniesz pobudke wozkiem/nosidlem/mlekiem w kubeczku. Albo nie ogarniesz, zona wroci na sygnale, uda sie miesiac pozniej. Cieszcie sie tym, ze Wasz syn ma rok, to sie juz nigdy nie powtorzy, kina i knajpy beda staly.
  • 05.08.17, 09:31
    Dziecko jest normalne, tylko Twoje oczekiwania wygórowane. Wytrzymajcie jeszcze rok - dwa, a potem nie miejcie więcej dzieci:)
  • 05.08.17, 09:53
    Czy oczekiwanie na jedna przespaną noc jest wygórowane? Dziecko mam najlepsze, najcudowniejsze i najbardziej urocze na świecie, nigdy nie zrezygnuję z żadnego kolejnego dziecka jeśli będę pewien, że zagwarantuje mu dobrobyt i spokojne życie. Po prostu wystarczyło przeczytać na czym dokładnie polega nasz problem, a nie od razu wypisywać, żebyśmy nie decydowali się na kolejne dzieci :)
  • 05.08.17, 10:18
    Chodziło mi o to, że masz nierealne oczekiwania. Mnie to od czasu do czasu zaskakuje, że kolejni młodzi ludzie dopiero po zostaniu rodzicami odkrywają, że małe dzieci nie dają spać, jakby to nie była oczywista oczywistość...Ale ten okres 2-3 lat jest jednak stosunkowo krótki z perspektywy życia 30-40 - letniego człowieka i myślę, że można to jakoś wytrzymać. A jak ktoś czuje, że to nie jego bajka, to lepiej nie mieć więcej dzieci, bo po co się męczyć. Lepiej być szczęśliwymi rodzicami jedynaka, mogącymi się wyspać i wychodzić wieczorami.
  • 05.08.17, 10:55
    I znów odnośnik do wchodzenia wieczorami i spokojnego spania. Otóż powiem jeszcze raz, jakbym chciał się dowiedzieć jak się wyspać mając dziecko na pewno bym napisał na innym forum ;) Moje pytanie odnosiło się do zachowania dziecka, wyżej tłumaczyłem już, że rzadko się spotykałem z opinia gdzie czyjeś dzieci budzą się tak często. Chciałem uzyskać informacje czy ktoś miał podobna sytuację i czy jakimiś naturalnymi metodami bez zamęczania dziecka płaczem potrafi nam pomoc by mały też mógł się normalnie wyspać w nocy. Reasumując proszę o jakieś pomocnicze informacje, a nie umoralnianie nas na temat dalszych decyzji odnośnie dzieci bo być może trafi się ktoś ze "złotą radą" i przy drugim dziecku będzie łatwiej. ;)
  • 05.08.17, 11:08
    Ale to Ty masz problem, a nie Twoje dziecko. On się wysypia normalnie, jak na swój wiek - pije mleko z piersi, zasypia, potem się budzi, znów pije, znów zasypia i tak kilka razy, bo ma mały żołądek i mleko szybko trawi. Mnóstwo dzieci karmionych piersią śpi w ten sposób w pierwszych latach życia. Z czasem rzeczywiście ilość tych pobudek się zmniejsza, ale u Was to jeszcze jest wcześnie więc najlepiej byłoby uzbroić się w cierpliwość.
  • 05.08.17, 11:13
    Z czym ja mam problem? Jeśli bym go miał to oddawałbym go do dziadkow zeby miec spokój. Jak najbardziej mamy cierpliwość bo specjalnie żeby pomóc żonie zmieniłem pracę na moblina żeby być ciągle w domu. Kończąc dyskusję pomocna rada od Ciebie to uzbroić się w cierpliwosc?
    Dzięki i czekam na kolejne RADY. :D
  • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.17, 14:44
    mam ten sam problem, tylko że obecnie z drugim dzieckiem... życie pokazało mi że można się wielu rzeczy przy dzieciach nie spodziewać... dla wiadomości można spać po 15 minut (dosłownie) na dobę jeżeli dziecko ma kolki od 2 tygodnia życia przez przez przyjmowane leki na utrzymanie ciąży... rada niestety taka jak wcześniej trzeba uzbroić się w cierpliwość, w moim przypadki córki za nic nie chciały smoka ani uspakajacza ani butelki, teraz "męczę" się z kolejną przy piersi.... wiecie ile trzeba dać łyżeczek picia aby przy temp. 30 stopni na dworze dziecko się nie odwodniło? :) i tak wiem są kubeczki niestety moje córki takich rzeczy nie uznają, taki ich urok. Spróbujcie zamiast jednego karmienia podać butelkę z wodą albo jakimś soczkiem co synek lubi, podobno niektórym pomaga, spróbujcie głaskać Go podczas karmienia i szumieć do uszka i delikatnie zabierać pierś i po kilku razach może jak tylko zacznie się kręcić to to stosować a pierś nie będzie już za każdym razem potrzebna :) sprawcie też pieluszki ja obecnie w nocy muszę zmieniać 3 nawet 4 razy bo też mała zaczyna się kręcić, no i to co nam uniemożliwia sen to ząbki rosną 4, 3 naraz, polecam dentosept A dla dzieci, psiknąc przed snem (tylko nie można wtedy przez 15 minut karmić) życzę powodzenia
  • Gość: Mc IP: *.btk.net.pl 05.08.17, 14:31
    Hej miałam z mężem identyczny problem z córka . Mieszkaliśmy z mężem w Norwegii i nasza córka budziła się w nocy do 15 miesięcy na karmienie , gdzie dziecko nie powinno już budzić się w nocy i nie ma takiej potrzeby by dawać cyca czy nawet wody do picia Dziecko powinno już przesypiać cała noc . Poszliśmy do naszej lekarki która powiedziała nam ze dziecko jest przyzwyczajone do piersi mamy i tata musi wstawać w nocy gdy dziecko się obudzi i niereagowanie na płacz na nic tylkonodkladac do łóżeczka i mówić tylko jeden tekst (imię dziecka i jest już noc musisz spać ) uwierzcie nie jest to proste ani dla ojca ani dla matki która w innym pokoju siedzi i płacze i chce się poddać ! Ale udało się po tygodniu nasza córcia już spała cała noc , tak samo wyglada to z kładzeniem do łóżeczka mama karmi odkłada i mówi jest już noc musis spać
  • 05.08.17, 14:40
    Właśnie o tym słyszeliśmy i nawet bylibyśmy w stanie podjąć takie próby natomiast nie możemy sobie pozwolić na to ze względu, iż mieszkamu w bloku, a sąsiedzi raczej na pewno po dluzszym czasie jak 3 minuty zaczeliby stukac w sufit albo ktos by zadzwonil po policje ze ktos dziecko katuje :D
  • 06.08.17, 17:20
    "Właśnie o tym słyszeliśmy i nawet bylibyśmy w stanie podjąć takie próby..."
    Przecież wszędzie piszą i mówią, żeby tego nie robić, bo to źle wpływa na psychikę dziecka. Czuje się ono opuszczone. W końcu przestaje płakać, bo przekonuje się, że nie warto - i tak nikt nie reaguje na jego potrzeby. Ale z jego dobrostanem to nie ma nic wspólnego.
  • 05.08.17, 18:58
    15 miesięczne dziecko nie musi przesypiać nocy, i może mieć potrzebę nocnego mleka, które właśnie nocą jest najbardziej wartościowe. A co do reszty, to zwykła tresura..
  • 05.08.17, 18:59
    Odnośnie wypowiedzi mc
  • 05.08.17, 22:27
    Bzdury. Dziecko nic nie "musi". Ma prawo być głodne w nocy. Głodne mleka, głodne mamy, głodne bliskości.

    Dużo się dzieje na tym etapie - początki chodzenia, albo inne umiejętności, ząbkowanie..

    Mój syn ma rok i 9 miesięcy i dalej się budzi w nocy - jak jest "dobra" noc to co 3 godziny, bywa częściej.
  • 09.08.17, 21:20
    Biedne dziecko.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 08.08.17, 23:56
    Tu wygląda że jest problem nie związany z karmieniem, bo dziecko można karmić nadal piersią, ale z nawykami związanymi z zasypianiem,higieną snu. Wasz przemęczenie, zroumiałe oczywiście jest dobrą motywacją aby coś zmienić, bo niedospanie, zmęczenie fizyczne to wróg numer jeden szcześćia rodzinnego
    Zachęcam, żeby coś poczytać o fizjologii snu, rytuałach itp , polecam blog: wymagające.pl oraz twojadobranocka.pl, aby zobaczyć jak tworzą sie nawyki związane z zasypianiem, nocnym wybudzaniem i jak to zmienić
  • 13.09.17, 19:42
    Zgodzę się w 100% - książka Giny Ford o rytmie dobowym mówi dokładnie o tym samym - do kupienia w każdym empiku. Dla nas to było wybawienie - a w szczególności jej porady dotyczące właśnie higieny snu dziecka.
  • 09.08.17, 21:21
    To nie 6 latek ;) tylko maluch i za duzo od niego oczekujecie.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 11.09.17, 23:06
    Co za bzdury niektórzy wypisują... Bardzo wiele rocznych dzieci zasypia samodzielnie. Wystarczy zapewnić odpowiednie warunki, delikatnie do tego przyzwyczajać... Dziecko to człowiek a nie bezwiedna istota - umie postawić na swoim.
    Trochę o karmieniu noworodka i jego spaniu pisałam tu: matkiupadki.pl/karmienie-planowanie-snu-noworodka-ebook/ i jestem z tych doświadczeń dumna, nasza mała od 5 mc życia przesypia sama całe noce i wcale nie dlatego, że była jej pierś zabierana, tylko przed spaniem była karmiona o odpowiednich porach.
  • 12.09.17, 08:34
    No tak, mając jedno dziecko jesteś takim ekspertem, że hej. Przyjmij do wiadomości, że dzieci są różne i żadna w tym Twoja zasługa, że trafiłaś na dziecko przesypiające noce.
  • 12.09.17, 23:11
    Myślę, że nie trzeba wszystkiego przypisywać losowi. Można też wychowywać.
  • 12.09.17, 23:15
    I uważam, że mając 100 dzieci można nic nie wiedzieć o ich rozwoju, tak jak mając 0 dzieci można wiedzieć bardzo wiele.
    Mam odmienne zdanie i sądzę, ze zasługa rodzica jest ogromna (skoro można zrobić dziecku krzywdę przez nieodpowiednie zachowanie, to można go też przez odpowiednie zachowanie czegoś nauczyć).
    Ja na dziecko nie "trafiłam" tylko czytam o rozwoju noworodka, wiele się uczę, pytam innych kobiet, lekarzy i współpracuję z maluchem, zamiast wypisywać: "Dzieci takie są - pogódź się z tym!". To strasznie paskudna rzecz jaką można powiedzieć młodej mamie. Dzieci takie "nie są" - dziecku czegoś potrzeba i można się nauczyć czego.
  • 13.09.17, 07:15
    ela ma racje. Zycie weryfikuje takie masrosci ;)

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 13.09.17, 07:19
    *madrosci ;)

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 13.09.17, 14:42
    Pięciomiesięczniak regularnie przesypia cięgiem 7-8 h bo najadł się z piersi przed snem i nie jest głodny aż do rana? Oświeć nas proszę jak to zrobić.

    --
    Dobre decyzje są wynikiem doświadczenia. Doświadczenie jest wynikiem złych decyzji.
  • 13.09.17, 19:37
    Wystarczy nie robić z siebie głupka, to i dziecko pośpi. Ale życie zweryfikuje te moje mądrości :)

    Polecam troszkę poczytać (a nie wywyższać się nad innymi rodzicami - bo wy znacie problemy świata, a oni się jeszcze biedni nie nauczyli) o fizjologicznym rozwoju dziecka i o tym kiedy jego mały żołądek może być gotowy na przesypianie nocy, a kiedy należy go karmić co 5 minut.

    Przez takie komentarze przemawia zwykła zawiść - samemu się nie udało, to dopieprz innemu że jemu też dziecko 3 pierwsze lata życia zniszczy. Żal czytać takie porady. Jak wy możecie pisać, że ten człowiek ma wygórowane oczekiwania i że nic nie wie o życiu, bo pyta, czy można jakoś z dzieckiem pracować nad tym przesypianiem nocek? Oczywiście, że można, tylko niektórzy nie chcą. I nie są to metody wypłakiwania się. Ktoś tu wyżej wspomniał o rytuałach, o higienie snu, o zapewnieniu dziecku dobrych warunków. Możecie się wyśmiewać i pisać mi o tym, że mnie życie nauczy, ale u nas to podziałało - więc chyba już czegoś mnie to złe życie nauczyło. Naukę jaką wyciągnęłam to nie słuchać takich pierdół zawistnych matek polek, które swoją obecnością w sieci chcą człowieka tylko dołować.
  • 13.09.17, 20:07
    Za robie z siebie glupka powinnas dostc bana dla mnie to zwykla proba reklamy swoich wypocin - nic wiecej.
    Mam 2 dzieci i sa wychowywane tak samo, a tak skajnie inaczej spia do tej pory w nocy. Wiec za przeproszeniem swoim postem pokazalas wlasni swoja zawistnosc i niewiedze, ze dzieci sa rozne. Klapki z oczu i jesli chodzi o pierdoly to coz poczytaj swoje posty ;)

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 13.09.17, 20:17
    A i jezeli dla Ciebie np kp w nocy to niszczenie sobie zycia to tylko wspolczuc bo nie wiem co by moje dzieci musialy mi zrobic zebym powiedziala, ze mije zycie zostalo zniszczone ..... tresowanie dzieci to jest dopiero niszczenie ...

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 13.09.17, 20:40
    Najpierw same mnie obrażacie, a potem dziwicie się ostrym odpowiedziom - niemiłe słowa działają w obydwie strony.
    Choćbym nie wiem jak szukała, to nie wiem gdzie napisałam, ze karmienie piersią, to marnowanie życia - ale dla dodania dramatyzmu wypowiedzi widzę, że Ty znalazłaś :)
    Wiedziałam, że w końcu znajdzie się tu fraza "tresowanie dzieci" ;) To bardzo typowe dla takich rozmów. Rodzicielstwo wyższości w pełnej krasie.
    W każdym razie ja już kończę. Z ciekawości zaglądałam, bo interesowało mnie jakie porady dalej dostanie ten Pan.

    I swoją drogą bardzo przepraszam jeśli kogoś uraziłam - a widzę, że uraziłam. Nie toleruję po prostu takiego wywyższania się nad innymi rodzicami. Uważam, ze dobrze radzić, ale nie z pozycji wyższości -wiecie to samo co ja, czyli tyle co udało się wam przeżyć. Moje doświadczenia są zgoła inne i postępowanie także. Bardzo mnie to boli, jak ktoś usiłuje mi, albo innemu rodzicowi udowodnić, że jest lepszy.
    Stąd też się uniosłam.
    I mimo wszystko przepraszam, jeśli pojechałam za ostro - nie w ten sposób powinno się dyskutować.
  • 13.09.17, 20:50
    Jak mialam 1 dziecko mialam podobne podejscie, ze jak sie nie da jak sie da. Przeciez moj syn spal w swoim lozeczku i w swoim pokoju od 2 tyg zycia. Jesc przestal przed 6 mz oczywiscie w nocy. Nigdy nie musialam go nosic itp.
    Moze gdyby cofanc czas tez bym pomyslala, ze nieporadne matki pajacuja z piersia w nocy itp. Urodzila sie corka, ktora wzgardzila lozeczkiem, ktora pije mleko do dzis, ktora codziennie wedruje do rodzicow. Ma tych samych rodzicow to samo podejscie i wiesz jaka jest tylko roznica? To poprostu inne dziecko nic wiecej.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 13.09.17, 21:23
    Moje maleństwo nie przesypiało nocek, generalnie nasze pierwsze 5 miesięcy to była tragedia. Potem zaczęliśmy nad tym pracować. Widzę że tutaj na odwrót - wasze pierwsze dziecko spało pięknie od urodzenia. I tu się różnimy właśnie i stąd moje doświadczenie - ja faktycznie to wypracowałam, a podejścia nie mam jednego - zmieniam je w zależności od potrzeb dziecka.
  • 13.09.17, 21:03
    Bardzo dziękuję za Pani sugestie, podpowiedzi i podzielenie się swoimi doświadczeniami. ;) Jak Pani sama bardzo prezyzyjnie stwierdziła, zależy mi na radach odnośnie przesypiania przez małego nocek, a nie umoralnianiu, że jestem zlym ojcem bo chciałbym wyjść raz na ruski rok z żona na jakaś kolację wieczorem!


  • 13.09.17, 21:27
    Eh mam nadzieję, że choć trochę pomogłam, bo zamiast napisać coś mądrego zaczęłam się unosić. Przed chwilą przesyłałam znajomej fragmenty książki o układaniu do snu niemowlaka i o planowaniu jego dnia - nam bardzo pomogła (nasza mała była na piersi i nie przerywaliśmy tego), tak żeby łatwiej przesypiało noce - jeśli by Pan tylko chciał - ja te zdjęcia mam pod ręką, proszę napisać na maila matkiupadki@gmail.com i podeślę :) Co Państwo będą uważali za przydatne to warto spróbować wdrożyć. Naprawdę bardzo fajna książka położnej i wychowawcy.
    Rodzice powinni sobie pomagać!
  • 13.09.17, 22:03
    Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam, bo zamiast napisać coś mądrego zaczęłam się unosić. Przed chwilą przesyłałam znajomej fragmenty książki o układaniu do snu niemowlaka i o planowaniu jego dnia - nam bardzo pomogła (nasza mała była na piersi i nie przerywaliśmy tego), tak żeby łatwiej przesypiało noce - jeśli by Pan tylko chciał - ja te zdjęcia mam pod ręką, proszę napisać na maila matkiupadki@gmail.com i podeślę :) Co Państwo będą uważali za przydatne to warto spróbować wdrożyć. Naprawdę bardzo fajna książka położnej i wychowawcy.
    Rodzice powinni sobie pomagać!
  • 16.09.17, 10:23
    Przyjmij do wiadomości, że nie na wszystkie dzieci działają takie metody. A po drugie u dzieci jedyna stałość to nieustanna zmiana i nie jest powiedziane, że jutro nie będziesz szukać innych sposobów, żeby uśpić dziecko. Ale to trzeba mieć trochę szersze pojęcie i niepatrzenie przez pryzmat jednego dziecka i to jeszcze całkiem małego.
  • 24.09.17, 05:19
    Przyjmij do wiadomości, że jesteś zwyczajnie zawistna :)
  • 24.09.17, 08:33
    Czego mam zazdrościć ? Tego, że nie stosowałam wyrikiwania się dzieci ? Mając 2 skrajnie różne egzemplarze mogę powiedzieć tylko, że wszystko się zmienia i wszystko zależy od konkretnego dziecka. Może sama kiedyś się o tym przekonasz i poszerzysz trochę horyzonty.
  • 24.09.17, 21:34
    Książka zapewne Tracy Hogg.

    Owszem, są różne sposoby by dziecku zasypianie ułatwić. Może i dobre. Ale istnieją dzieci oporne. I czasem te wszystkie metody są bardziej męczące niż same pobudki, a skutek różny i niepewny. Stosowałam plany dnia, czasy czuwania, cuda wianki a dziecię miało to wszystko w nosie. Mój syn potrafił przespać ciągiem 3h pod warunkiem że leżałam obok, próba odejścia kończyła się wybudzeniem, minęło, potem wróciło, znów minęło.

    Im dziecko młodsze tym więcej czynników na ten sen wpływa. Refkuksy, zęby, nauka siadania, temperament.... skoro dorośli tak różnią się to czemu dzieci mamy mierzyć jedną miarką? Mój mąż gdzie by się nie położył śpi w kilka minut, o każdej porze. Ja nie zasnę w dzień a po obudzeniu w nocu też nie od razu.
    Dziecko przesypia noce - skuces matki, nie przesypia - jej lenistwo i nieudolność.. błagam nie idźmy tą drogą. To tak jakby myśleć, że to, że mój syn lubi brokuły to mój sukces, a to że sąsiadki nie lubi pomidorów to jej wina
    Jedne dzieci są podatne na naukę zasypiania inne nie i już.


    Naprawdę matkiupadki uważasz się za tak doskonałą, że każdy kto myśli inaczej i ma inne doświadczenia na pewno ci zazdrości?
  • 29.09.17, 22:49
    Nie, uważam tylko, że nie należy dołować rodziców, którzy pracować chcą - bo jeszcze im się uda i odniosą sukces. To jest typowy przykład ludzkiej zazdrości "dochrzanić komuś żeby nie miał lepiej od nas".
    Sama piszesz, że próbowałaś. Nie udało się. Rozumiem to. Dlatego twierdzisz, że Ci rodzice mają nie próbować?
  • 01.10.17, 14:32
    W którym momencie piszę, że mają nie próbować?
  • 29.09.17, 22:54
    Książka nie Tracy Hogg, dla mnie była ona raczej mało przydatna - bardzo mi pomogła książka Giny Ford o identycznej nazwie jak ten słynny poradnik "Pierwszy rok życia dziecka", ale autorka jak pisałam inna :) Tutaj link do tej książki: www.empik.com/pierwszy-rok-zycia-dziecka-ford-gina,p1126378846,ksiazka-p w grupie moich znajomych przeszła już chyba przez ręce 6 mam. Nie jest to remedium, ale za to bardzo pomocna!
  • 10.10.17, 00:03
    Uwielbiam poradniki napisane przez osoby, które nie maja dzieci, takie jak Gina Ford czy Tracy Hogg - ekspertki teoretyczki, tak fajnie i bezkosztowo można eksperymentować z cudzymi dziećmi a i kaske zarobić !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.