Dodaj do ulubionych

niskie żelazo, słabe przyrosty a dokarmianie mm

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.17, 10:52
Dzień dobry,
Córka urodziła się 11.05.17r od początku dobrze ssała i była karmiona jedynie piersią.
Waga
11.05 -3280 53cm
13.05 - 3072
01.06 - 3780
26.06 - 4350
21.08 - 5320
Początkowo ważyłam ją tylko przy okazji wizyt w poradni, pediatra nie miał żadnych zastrzeżeń do wagi. Jak zauważyłam, że tak mało przybiera kupiłam wagę i ważne co pn
28.08 - 5540
04.09 - 5600
11.09 - 5730
18.09 - 5710
Początkowo do 6 tyg nie miała smoczka i jadła co 2-3h do 10 minut aktywnego ssania, na wieczorne karmienie dłużej. W nocy aż za długo spała i karmiłam ją o północy na śpiocha. Jak dało jej się uspokoić w wózku czy samochodzie, dostała smoczka i normalnie dało się wyjść na spacer, a smoczek coraz bardziej polubiła i coraz częściej chciała go ssać, proponując pierś odwracała głowę i nie chciała.
Około 2 miesiąca zaczęła mieć kupy ze śluzem, badanie moczu wyszło ok, lekarz stwierdzić coś na tle wirusowym i że minie z czasem. Kupy (2-3 dziennie) do teraz ma ze śluzem raz mniej raz więcej. Ja jem wszystko oprócz twarogu i kalafiora bo po tym bolał ją brzuch.

Od około 2 tygodni zaczęła się mocno ślinić i cały czas chciała mieć smoczka, gryzaczki nie bardzo jej pasują, przy piersi była coraz bardziej nerwowa i odrywała się z płaczem, myślałam, że boli ja gardło albo dziąsełka. Wcześniej zawsze jadła z 1 piersi i ssała dalej jak nie leciało szybko mleko, od tych 2 tygodni ssała jak leciało szybko i odrywała się i nie chciała już tej piersi zassać, podawałam jej drugą to dalej ssała jak leciało. Zadowolona odrywała się i nie chciała już piersi. Przy piersi spędza bardzo mało czasu je do 5 minut, później ulewa, je co 2-3h, jest radosna przewraca się z pleców na brzuch, gaworzy. Nie wiem jak ona może się najadać tak małą ilością mleka.
Ten niepokój przy jedzeniu i spadek wagi zaniepokoił mnie oraz to że w poniedziałek 18.09 jadła do 13 a później tylko trochę piła ok minuty i nie chciała na dłużej ssać z piersi, odciagnęłam mleko i z butelki też nie chciała. Poszłam do pediatry, która zleciła morfologie i żelazo. Morfologia wyszła w normie, żelazo na poziomie 42 przy normalnie od 50 do 170.
Lekarz zalecił odciąganie mleka żeby było wiadomo ile zje i mieszanie z mm bebiko. Najpierw więcej mojego mleka aż zmniejszając, żeby było pół na pół. Żadnego innego preparatu z żelazem nie zalecił.
Nie wiem co mam robić?, boję się że jak cały dzień będzie jadła z butelki (gdzie z butelki jadła 2 razy w pierwszych dwóch miesiącach później nie chciała butelki a ostatnio jak musieliśmy ją zostawić popołudniu z dziadkami to w końcu zjadła odciągnięte mleko ale mało 2 razy po ok 30 ml) to nie będzie chciała już ssać piersi całkiem. Tym bardziej że przy piersi się nie uspokaja tylko płacze aż dostanie smoczek. W dzień je co 2-3h, kładę ją spać ok 20 i budzi się na jedzenie ok 1,4,6 i je normalnie, ale jak puści i się przebudzi to nie chce już piersi tylko szuka smoczka.

Lekarz polecił 10 dni karmić pół na pół odciągniętym i bebiko; sprawdzać wagę czy kupy się poprawiły. Boję się że jak będę ją tak karmić to w końcu pokarm mi zaniknie albo córka w nocy nawet nie będzie chciała jeść z piersi, a z drugiej strony niedobór żelaza mnie martwi i że przez to nie będzie miała apetytu. Chciałabym karmić piersią, ale co z tym żelazem...

Dzisiaj jak do pierwszej drzemki potrzebowała smoczka, nie dałam to krzyczała z 10 minut i w końcu zasnęła, przy odkładaniu obudziła się i chciała ssać, dałam pierś to trochę possała i spała dalej.
Edytor zaawansowany
  • 22.09.17, 11:48
    Zmień pediatrę. Po pierwsze częste ważenie jest niemiarodajne, zwłaszcza gdy infekcja jest po drodze i dziecko ma prawo nie chcieć jeść. Po drugie jak już jest stwierdzona anemia, to należy włączyć suplementację żelaza (wraz z witaminą B6, kwasem foliowym i witaminą C - pomagają w przyswajaniu żelaza). Przerabiałam taki scenariusz ze swoim starszym synem i dopiero, gdy żelazo było w normie (a raczej ferrytyna), to w końcu dziecko zaczęło więcej jeść (wcześniej były spadki i braki przyrostów, ale dziecko rozwijało się ok, choć powoli, bo nie miało tyle sił). Po trzecie, sam poziom żelaza niewiele mówi. O wiele więcej daje poziom ferrytyny. U nas po włączeniu suplementacji hemoglobina i żelazo szybko doszły do normy, ale to nie oznaczało, że jest już ok, bo ferrytyna cały czas była niska (czyli żelaza wystarczało na zaspokojenie aktualnych potrzeb, ale na nic poza tym).
    Nikt mi nie kazał odstawiać dziecka, cały czas karmiliśmy się na żądanie.

    W Waszej sytuacji nie wiem czy nie odstawiłabym mimo wszystko smoczka.

    Trzymam kciuki i życzę powodzenia. Wiem co przeżywasz.
  • 22.09.17, 11:56
    W 28 dni między 21.08 a 18.09 przybrała niecałe 400 g. Nie jest to oszałamiający przyrost, bo 100 g/tydzień przy minimum 90g/na tydzień, ale cały czas jest to norma w drugim kwartale. Dlatego nie patrz na pojedynczy tydzień, bo infekcja, zęby, szczepienie, skok rozwojowy czy zwyczajnie 'gorszy okres' mogą odbijać się na przyrostach. Patrz na średnią z dłuższego okresu czas. Przy anemii ważyłam dziecko na zalecenie lekarza nie częściej niż raz na miesiąc, właśnie po to żeby niepotrzebnie nie stresować się pojedynczymi, gorszymi przyrostami (a u nas nawet były spadki pomiędzy ważeniami). Grunt to znaleźć dobrego lekarza, o co niestety czasem jest trudno. Karmię się jak najczęściej na żądanie w międzyczasie.
  • 22.09.17, 12:46
    Zgadzam się z Elą!

    Takie kombinacje z mm to prosta droga do odstawienia. Wywal smoczek. Poszukaj lekarza, który ustawi dawkę żelaza.

    Ja też mam niejadka, bywało, że waga stała, szczególnie po 6 miesiącu. Po 3 miesiącu przy jedzeniu bardzo zaczął się rozpraszać, musiałam karmić na leżąco w zaciemnionej sypialni. Po dziś dzień kp (22 miesiące) i dalej jak się coś dzieje ciekawego to może nie jeść godzinami ( czy to pierś czy stałe). Suplementowaliśmy żelazo.
  • 23.09.17, 13:26
    Podanie smoczka zrujnowalo wam karmienie piersia. Niestety jesli chcesz karmic to musisz gonusunac calkowice. Twoje dziecko za malo mleko dostawalo bo ssalo smoczka, denerwuje sie bo woli ssac smoczka.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 23.09.17, 13:29
    Ona sie poprostu nie umie uspokoic piersia bo nie mila okazji nauczyc ssie zaspokajc bliskosci w taki sposob i poprostu odrzuca piers. Bardzo czesty przypadek kiedy tak sie dzieje, ze dzieci wybieraja smoczka zamiast to jest mega niepokokace i czerwona lampka dla Ciebie.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • Gość: zmartwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.17, 16:38
    Wczoraj zabrałam jej smoczka i przez cały dzień płacz, dostawała pierś zamiast smoczka, trochę się denerwowała ale w końcu ssała, łącznie ssała na pewno więcej niż przez ostatnie dni. Strasznie ulewała, ale to może przez ten płacz. Wieczorem już ładnie zjadła bez nerwów. W nocy też ok. Dzisiaj duża zmiana je dłużej 10-15minut i ssie tak jak to było przed smoczkiem, nie odrywa się co chwilę i to ssanie jest mocniejsze. Dzisiaj już nie płacze i nie ulewa, jestem trochę zaskoczona, że tak szybko zachowuje się jakby o smoczku zapomniała. Jedyna jeszcze pozostałość jaką widzę to, że ciężko jest jej zacząć jeść, denerwuje się że od razu nie leci, to jej trochę pomagam przez pobudzenie wypływu.

    Wczoraj nie udało mi się dodzwonić do pediatry, żeby się umówić prywatnie. W poniedziałek mam nadzieję się dodzwonię i umówię, żeby skonsultować te wyniki krwi. MM nie podałam.

    Tak czułam, że to smoczek tak psuje, ale wszyscy mówili, że musi ssać i smoczek jest dla dziecka. Pierwsze dziecko i się popełnia błędy. Boję się jedynie spacerów w wózku, że co chwilę będę musiała ją wyciągać. Dziękuję Wam za rady.

    Zmartwiona
  • 23.09.17, 17:22
    Smoczki nie sa dla dziecka sa dla rodzicow ;)

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 23.09.17, 17:23
    dziecisawazne.pl/smoczek-jest-zamiennikiem-piersi-nie-odwrotnie/
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 24.09.17, 00:48
    Spróbuj wybierać się na spacer po porządnym karmieniu i w porze drzemki (jeśli lubi spać w wózku). Możecie też chusty lub nosidła ergonomicznego spróbować. Zaczyna się okres kiedy będzie chciała coś widzieć więc leżenie w gondoli nudne.. wybieraj trasy pod drzewami czy blisko budynków, uchylaj budkę byle mogła coś obserwować. Niektórzy układają na brzuchu w gondoli ale to jeśli już wytrzyma trochę w tej pozycji. U nas dopiero po 7 miesiącu się udało całe spacery na brzuszku. A gdzieś chyba koło 5-6 miesiąca zmieniłam wózek na spacerówkę z opcją leżącą (coś ala kubełek), lekko tylko pochyloną. Od razu jak się perspektywa zmieniła to pokochał spacerki;)
  • 24.09.17, 08:08
    To wszystko zależy od dziecka, moi 2 są smoczkowi i nie mieliśmy problemów ze ssaniem.
  • 24.09.17, 20:57
    Ela, dzeci kp karmi sie na zadanie czyli bez smokow. Jesli dziecko kijowo rosnie to smoka sie nie daje bo to zwyczajne godzenie go.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 24.09.17, 21:41
    Powyższy przykład pokazuje, że smok popsuł ssanie i w konsekwencji przyrosty (inne czynniki też miały wpływ).
    Też znam dzieci u których smok nie zaszkodził. Np dziewczynkę przybierającą po 500gram tygodniowo! I przesypiającą noce w 3 miesiącu. Kiedy chciała jeść to smok jej nie uspokał po prostu. Nikt jej nie głodził, wyglądała jak zawodnik sumo.
  • 25.09.17, 12:03
    Jest tak jak dokładnie piszesz. Gdy dzieci były głodne, to w życiu nie dawałam im smoczka zamiast piersi. Zresztą zwyczajnie nie dałoby się ;) Nie wiem w ogóle skąd to stwierdzenie, że przy smoczku nie karmi się na żądanie. Smoczek był głównie do uspokojenia starszego, gdy już nie chciał ssać (NIGDY nie dał się uspokoić piersią, pierś to było stricte jedzenie), a dla młodszego do usypiania gdzieś po 3 miesiącach, gdy nic innego nie bylo w stanie go uśpić. Obaj przybierali w normie, starszy jest na 15 centylu, a młodszy na 85 !) centylu. Gdyby coś było nie tak z przyrostami, to smoczki poszłyby do kosza. Nie żałuję, że moje dzieci mają smoczki.
  • 25.09.17, 14:33
    Bo jesli dziecko ssie cos poza piersia to nie ssie piersi na zadanie - przeciez to proste i logiczne.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 25.09.17, 17:54
    A jak nie chce ssać piersi, bo jest najedzone pod korek to wpychać na siłę, mimo, że dziecko NIGDY nie lubiło ssać nieodżywczo ?
  • 25.09.17, 18:43
    Wiesz kazde dziecko musi miec okazje nauczyc sie ssac nieodzywczo. Majac smoka nie bedzie ssalo nieodzywczo piersi. Ela wszystkie dziewczyny, ktore mialy pojecie o kp na tym forum juz odeszly i one by Ci dobrze wytlumaczyly co i jak. Prawda jest taka, ze nie ma kp na zadanie ze smokiem i dzieci salbo rosnace badz na niskich centylach nie powinny go Ssac. Moja dlugo nie mogla zalapac ssania nieodzywczego bo ze mnie sie lalo mleko, ake smoczka dla swojej wygody nigdy na oczy nie widziala. Z czasem sie nauczyla.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 25.09.17, 22:08
    No widzisz a mój starszy nigdy się nie nauczył, mimo wielu prób, a tylko smoczek potrafił dać nam obojgu chwilę wytchnienia. Miał pierś kiedy tylko chciał i nikt nie wmówi, że nie był karmiony na żądanie.
  • 26.09.17, 06:51
    A jak mial sie nauczyc jak znal smoczka?

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 26.09.17, 06:55
    Elu uwazaj sobie co chcesz, ale przykro mi bardzo fakt faktem jest taki, ze zawsze kiedy Twoje dziecko ssie smoczka nie ssie piersi. Jakbys nie kombinowala to nijak sie ma do kp na zadanie. W takie staierdzenie uwierza tylko Ci co maja srednie pojecie o kp. Nikt Ci niczego nie wmawia - raczej sama probujesz sobie to wmowic ;), za karmilas na zadanie. ;)

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 26.09.17, 12:53
    Pisałam wielokrotnie, syn nigdy nie uspokajał się piersią mimo bardzo wielu prób. Był KARMIONY piersią na żądanie, dostawał mleko kiedy tylko chciał. Nie wiem, czego nie rozumiesz w tym stwierdzeniu. Młodszy prawie cały czas miał pierś w buzi, bo tak wolał. Smoczek dostał do usypiania po dłuższym czasie, gdy nic innego nie pomogło mu się wyciszyć, choć zapowiadał się na bezsmoczkowca.
  • 26.09.17, 15:25
    Ja rozumiem Elu to Ty nie rozumiesz, ze dzieci ktore ssa smoka nie ssa piersi. Poukladaj sobie to w glowie, a zrozumiesz logike. Sorry Ela, ale w tej kwestii nie przekonasz i niestety nie masz racji. Nie ma kp na zadanie kiedy dziecko dostaje cos innego do ssania. Jest to proste jak konstrukcja cepa. Rzeczywistosci nie oszukasz niestety i mysle, ze na tym starczy tej dyskusji. Pomysl logicznie, a w glowie Ci sie ulozy. Zaluje, ze yumeni, mruwa czy madie juz tu nie zagladaja bo ladnie by to wytkumaczyly.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 25.09.17, 22:57
    A co to jest to ssanie nieodżywcze. Czy dziecko inaczej ssie pierś (inna technika?) Czy poprostu ssie tą tzw. pustą pierś? Że jakieśtam mleko spływa mu jednak po kropli?
    Jeżeli to inna technika a ssanie nieodżywcze to na słabe przyrosty nie pomoże?
  • 26.09.17, 06:52
    Ssanie nieodzywcze to niby takie gdzie mleko nie leci badz leci po kropelce - takie ssanie jest mega wazne dla laktacji i ja dosc mocno nakreca.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 24.09.17, 21:38
    na pewno zredukowanie smoczka polepszy karmienie z piersi, nie widzę wskazań do dokarmiania
    dziecko przybrało na wadze 400 g przez miesiąc, po 3 miesiącu życia tak jest dobrze, takie wahnięcie wagi prze tydzień nie jest powodem do niepokoju, trzeba patrzeć na inne elementy zachowania -czy ma humor, czy jest aktywne , wesołe,
    starsze dzieci moga zjeść znaczącą porcję mleka w kilka minut, to normalne, że rytm jedzenia się zmienia
    jeśli jest anemia, to trzeba suplementować w dawki zaleconej przez lekarza,
  • Gość: zmartwiona trochę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.17, 16:21
    Był dzisiaj u nas doktor, córeczka jest zdrowa, szczupła i długa, ale silna. Morfologie ma bardzo dobrą, lekarz nie stwierdził anemii, nie kazał suplementować żelaza. Wynik żelaza podobno nie jest miarodajny i może się w ciągu dnia nawet wahać. Mała dalej o wiele lepiej je z piersi, aż miło, wiem, że nie powinno się ważyć tak często, ale w obliczu moich zmartwień i wizyty doktora nie mogłam się powstrzymać, chciałam wiedzieć czy to lepsze jedzenie będzie widoczne na wadze - dzisiaj miała 5890 uff:) Kupki też są lepsze dalej jest trochę śluzu ale kolor, konsystencja o wiele lepsze. Doktor przepisał acidolac, mam patrzeć jak z tym jedzeniem będzie dalej, na razie bez dokarmiania. A ja mam spróbować diety bezmlecznej, no i będziemy patrzeć co dalej. Cieszę się, że nie ma smoczka, na spacerze byłyśmy wczoraj i dziś po karmieniu w porze drzemki, więc było ok:) na brzuchu bardzo lubi w wózku tak czasem jeździła, będę tak próbować.
    Jestem dobrej myśli, dziękuję raz jeszcze za porady i wsparcie.

    Z tym smokiem to było u nas tak, że najpierw nie potrzebowała zasypiała przy piersi albo sama, z czasem miała większą potrzebę ssania i denerwowała się, że z piersi leci mleko, a chciała ssać nie była głodna ulewała okropnie. Zawsze proponowałam najpierw pierś później smoczek. Z czasem po prostu się popsuło, że na propozycję piersi ciągle było odsuwanie głowy i coraz większe marudzenie, przyzwyczaiła się za bardzo do smoczka i miałam wrażenie , że obojętnie czy się bawi czy zasypia najważniejszy był smok. Dla niej pierś to też było tylko jedzenie, ale jadła coraz mniej teraz widzę jakie ma na prawdę potrzeby i aktualnie nie jest to co 3h, tylko co 1-2h, mam nadzieję że ilość mleka się za jakiś czas dostosuje.
  • 25.09.17, 19:55
    Dostosuje sie - spokojnie

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 25.09.17, 20:09
    No to fajnie, że tak szybko wszystko się prostuje :)

    bez smoczka też się da. Tylko czasem kręgosłup dostaje w kość; rodziców nie dziecka oczywiście ;)
  • Gość: Zmartwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.17, 13:28
    Szczescie w nieszczęściu na razie jest lekka;) nie zauważyłam też żebym dużo więcej ją nosiła, lubi się bawić na macie:) w aucie był ryk trzeba było się zatrzymać i do piersi, ale widocznie chciało jej się pić albo po prostu jej się coś nie podobało, bo przed wyściem jadła. Skupiam się teraz na karmieniu, nigdzie dalej się nie wybieramy więc jest ok. Pozdrawiam:)
  • 25.09.17, 20:12
    A co do ilości mleka, na bank się dostosuje. Będą jeszcze nie raz nie dwa takie okresy, że wydaje się że mleka nie ma bo dziecko wisi cały czas na piersi, a innym razem piersi będą pękać a dziecię wzgardzi ;) my też jednego dnia zjemy konia z kopytami a innym razem tylko sałatkę ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.