Dodaj do ulubionych

4 miesięczne niemowlę - problem z wagą i karmienie

29.12.17, 16:34
Witajcie,
Bardzo proszę o poradę w poniższej sprawie. Problem jest związany z przybieraniem na wadze i z karmieniem, dotyczy mojego synka, który 24.12 skończył 4 miesiące. Karmimy się tylko piersią, brak smoczków w użyciu.
Synek przez pierwsze 3 miesiące przybierał ładnie, ok 1 kg na miesiąc. Waga urodzeniowa 3070, spadkowa 2880, a 27.11 ważył 5900. I wtedy zaczęły się schody... Następne ważenie (ze szczepieniem) było 7.12 i wtedy już tylko 6000, czyli w 10 dni przybrał tylko 100g. Jeszcze tydzień wcześniej, t.j. przed 27.11 przybrał 240g w 7 dni (ważyłam go co tydzień ze względu na problem z karmieniem, który też opiszę). Kolejne ważenie 27.12 - 6300. Czyli na miesiąc wyszło tylko 400g.
Badania zrobione, morfologia, CRP, OB, mocz, kupa - wszystko w normie. Synek jest pogodny i radosny, nie widzę zmian w zachowaniu.
ALE. Odkąd ukończył miesiąc mamy problem z karmieniem. Karmienia są zazwyczaj bardzo krótkie, 3-7 minut, czasami (ok raz-dwa razy dziennie zdarza się dłuższy maraton :)). Je zazwyczaj 8-10 razy na dobę, w nocy 2-4 razy. Po tych kilku minutach albo zasypia albo zaczyna płakać. Zazwyczaj od początku karmienia wije się, kręci się i zwija/zgina w pół. Widać że odczuwa jakiś dyskomfort. Czasami zdarzają się fajne, spokojne karmienia, ale o wiele rzadziej niż te kiepskie. Dotychczas w nocy jadł ładnie i spokojnie, ale od kilku dni jedno karmienie nocne jest z wiciem się. Byłam u trzech doradców laktacyjnych, żaden nie pomógł...
Pomożecie?
Edytor zaawansowany
  • 29.12.17, 16:38
    Dodam może jeszcze, że podawaliśmy synkowi Bobotic (większą dawkę), Delicol, Debridat, BioGaię... Pomagało na lepsze puszczanie gazów, ale nie było różnicy w karmieniu. No i mały przybierał wtedy dobrze. To co jeszcze nas martwi to kupka - jest jak bardzo rozwodniony kisiel, ciągnie się. W ciągu ostatnich dwóch tygodni 2 razy pojawiły się nitki krwi. Pediatra po ostatnim szczepieniu dał skierowanie do alergologa, podejrzewa jakąś alergię pokarmową, bo mały ma jeszcze trochę szorstkie nóżki i czasami drobną wysypkę na tułowiu.
  • 29.12.17, 18:50
    Przyrostami się na razie nie przejmuj.
    Dziecko w okolicach 15. centyla, a tak oscyluje twój syn, przybiera w 4. miesiącu około 500 g.
    Gdyby przybierał przez cały miesiąc jak na początku grudnia, to przybrałby około 300 gramów, ale gdyby przybierał tak, jak przez ostatnie 20 dni, to byloby 600.
    Jednorazowy słaby przyrost w krótkim czasie, w tym wieku, to nie ejst powód do zmartwienia, tylko najwyżej do obserwacji - szczególnie, że widać, że dalej było o połowę lepiej. To mogła być niezauwazona infekcja albo mnóstwo innych przyczyn. A dzieci rosną skokowo.

    Jeśli chodzi o problemy z karmieniami, to może być druga strona medalu pod hasłem "nie podawać piersi na każde kwęknięcie". Bardziej widoczna raczej w trzecim miesiącu niż na początku drugiego, lae może masz genialne dziecko. Otóż w miarę uspołeczniania dziecka robi się mozliwe odwrócenie uwagi od głodu i/lub zmęczenia, chwilę pozabawiamy i karmienie się trochę opóźnia. A jak już zaczynamy karmić, to dziecko jest bardzo głodne i/lub bardzo zmęczone i mamy zestaw atrakcji typu krótkie karmienie i płacz.
    Rozwiązaniem jest spoglądanie na zegar i jak minie trochę mniej niż zwykle od ostatniego karmienia, to proponuj pierś, nie czekając na kategoryczne żądanie. Człowiek mniej głodny ne rzuca się tak łapczywie na jedzenie, może jeść spokojniej, a mniej zmęczony ma siłę na dłuższe jedzenie.

    Jeśli wysypka pojawia się na górnej części tułowia, a pod pielucha nie, to najpierw zmień proszek do prania

    --
    "Podczas każdej oficjalnej wizyty powinno być obecne dziecko jako zapasowy temat rozmowy." J.Austen
  • 29.12.17, 19:10
    Wszystko jest w porządku, po 3 miesiącu przyrosty zwalniają. Skoro dziecko pogodne, to luz. W tym wieku karmienia tak mogą wyglądać, nie zgadniesz dlaczego. Miałam tak samo o dwójki dzieci. Minie, jak wszystko przy dzieciach.
  • 29.12.17, 19:55
    Dziękuję bardzo za odpowiedzi!

    Faktycznie sprawa przyrostów wygląda nie najgorzej, biorąc pod uwagę centyle. Podejrzewamy że mały na początku miesiąca miał skok rozwojowy, więc może to to? Jadł wtedy dużo więcej przez tydzień, w nocy nawet co godzinę... Więc mały przyrost nas zszokował.

    Co do karmienia - u nas raczej właśnie jest podawanie piersi na każde jęknięcie małego, przyznaję bez bicia:) po prostu boję się że będzie głodny. A on nie wykazuje oznak głodu albo ja ich nie umiem odczytać niestety... Może spróbuję karmić rzadziej? Teraz pierwsze co robię jak marudzi to biorę na cyc. Albo jak minęły 3 godziny od ostatniego karmienia to biorę.
  • 30.12.17, 22:21
    Czy bardziej ufasz lekarzowi dziecka, który widział je i badał czy opiniom osób z forum?
    Masz skierowanie do alergologa, więc skorzystaj z profesjonalnej pomocy.
  • 31.12.17, 13:23
    Ufam lekarzowi i z pomocy skorzystam, ale uwierz że walcząc z dzieckiem przy piersi 8 razy dziennie od trzech miesięcy szuka się rad wszędzie, a w szczególności u innych mam. Zresztą prawie każdy wątek na tym forum otarł się o lekarza, a mimo to mamy pytają tu inne mamy :)
  • Gość: zmalowani123 IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.12.17, 19:52
    Mam tak samo, z tymże że córka po miesiącu zaczęła sie tak zachowywać. Teraz mamy 11tydz. i dalej to samo. Zachowanie i wyniki badań niczego niepokojącego nie wnoszą, tylko ta waga. Teraz powinna wg siatki ważyć kilogram więcej...
  • 31.12.17, 22:53
    Warto wziąć pod uwagę refluks oraz np. za krótkie wędzidełko i inne problemy z techniką ssania. Mój starszak był podobny do twojego dziecka. Jadł też te 7-8 razy na dobę, nie okazywał oznak głodu, ssał po kilka minut, przy czym trzeba go było przystawiać na siłę, tak się odginał i wił. Wysypkę też miał, przyczyną okazał się proszek do prania. U nas ssanie się bardzo poprawiło po ukończeniu pół roku. Wtedy najwyraźniej refluks minął.
    Jeśli chodzi o technikę ssania, to syn nigdy nie był zbyt sprawny w tym temacie, być może mu się nie chciało. Generalnie skupiał się na mleku pierwszej i drugiej fazy i najlepiej by samo leciało.
    Tak czy inaczej mimo tych początkowych problemów karmiłam go przez ponad dwa lata, do samoodstawienia. Problemy stopniowo znikały - piszę to, żeby cię pocieszyć. W drugim półroczu było już super. Co do przyrostów, to jest normalne, że są coraz mniejsze. Dzieci dążą do swojej docelowej linii na siatce centylowej. Dopóki się nie poruszają, a tylko jedzą, a mleko samo leci przy nawale, to waga rośnie bardzo szybko. Potem zaczynają się realia.
  • 05.01.18, 13:06
    Dziękuję za odpowiedź i za słowa otuchy :) wedzidelko miał podcinane około 2 miesiąca, ale nic to nie zmieniło. Technikę ssania doradca laktacyjny oceniła jako bardzo dobrą, zresztą ja sama widzę, że podczas tych dobrych karmień mały ssie super, tak jakby głęboko zasysa i nie przeszkadza mu szybki wyplyw:) rozważam zatem ten refluks, faktycznie to wicie się by pasowało. Ale możliwe że refluks objawialby się nie przy każdym karmieniu?
    Myślę też o innej przyczynie jego nerwowości przy piersi - wydaje mi się że wkurza się tak jak go przystawie a on nie jest głodny lecz śpiący... Problem polega na tym że mały w dzień zasypia tylko przy piersi, więc tu koło się zamyka, jest to sytuacja trochę patowa:)
  • Gość: Agata IP: 95.108.36.* 10.01.18, 14:29
    Może ma problem z napięciem mięśniowym?zdiagnozować to może rehabilitant dziecięcy.mój syn miał problemy długo,nie wiedziałam jak mu pomóc,wił się,prężył,często płakał,spał tulko chwilami i przy piersi.okazało się,że to wzmożone napięcie.niestety dziecko karmione jest butelką,ale głównie sciaganym mlekiem. synek zaczął jeść,przybierać,sypia znacznie więcej i spokojniej.bardzo żałuję,że dopiero po 4miesiącach dowiedziałam się,gdzie tkwi problem i zaczęłam działać
  • 12.01.18, 15:31
    Byliśmy u neurologa i z napięciem miesniowym wszystko w porządku. Dziwi mnie to że synek ma lepsze i gorsze okresy. Przez kilka ostatnich dni jadł ładnie i sporo, a od dzisiaj znowu jest jazda...
  • 17.01.18, 23:05
    Dzień dobry, mam podobny problem z moją prawie 4 miesięczna córka. W ciągu pierwszych 3 miesięcy przybierala po 900-1000g/miesiąc, a w czwartym miesiącu tylko 400g. W tym momencie od tygodnia waga stoi w miejscu, a nawet nieznacznie spadła.Od urodzenia budzilam ja do jedzenia, nie domagała się go za bardzo, ale ciężka praca udawało się uzyskać zadowalające przyrosty. W trzecim miesiącu również pojawiły się kupki o konsystencji rzadkiego kisielu (od czasu do czasu z kropkami krwi) w kolorach od zoltego poprzez zoltozielone do trawiastozielonego. Kupki do tej pory nie poprawiły się (były lepsze i gorsze momenty - po kazdym szczepieniu były te gorsze -
    trawiastozielone). Na brzuszku pojawiają jej się czasem czerwone kropeczki, a szyjke ma cała wysypana i pojawiło się parę suchych miejsc na szyi. Gastroenterolog uznał, że to alergia na białko krowie i zalecił u mnie "bezmleczna/bezkrowia" dietę przez 6-8 tyg. Jestem na diecie od tygodnia i na razie jedynym efektem jest to,że malutkiej waga zupełnie stanęla. Czy udało się Pani znaleźć przyczynę słabego przyrostu u synka?
  • 18.01.18, 07:35
    Dzieci rosną skokowo, częste ważenie jest niemiarodajne. Patrzymy na dłuższy odcinek czasu i wyciągamy średnią. Jeśli wdrożyłaś dietę, to też musisz chwilę zaczekać na efekty. Mój młodszy przybierał średnio ponad kilogram miesięcznie w pierwszym kwartale, w drugim koło 400 g na miesiąc. Po 3 miesiącu zaczął rzadziej jeść, dużo się ruszał, miał rozszerzaną dietę na 5,5 miesiąca (warzywa nie są tak kaloryczne jak mleko) i stąd taka zmiana.
  • 18.01.18, 09:54
    Dziękuję za odpowiedź. Trochę się martwię, bo moja mała ważyła 2600g przy urodzeniu, a teraz ma 4 miesiące i waży tylko 5800g, więc jest malutka jak na swoj wiek. Gastroenterolog doradził nam ważenie co 2 tyg, więc chyba go posłucham. U nas rozszerzanie diety będzie dopiero po 6 miesiącu, do tego czasu mam karmic piersią.
  • 18.01.18, 13:20
    A opowiedz cos wiecej o samym kp. Mloda je na zadanie? Smoczki? Butelki? Jak technika? Ktos ocenial? Moze zrezygnowala z nocnych kp?

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 18.01.18, 14:47
    Smoczek - dostawała sporadycznie tylko w 2 miesiącu życia, wcześniej i później nie było potrzeby. Jest bardzo spokojnym dzieckiem, gdy płacze wystarczy ja przytulić.
    Butelka - dostała kilka razy. Na początku w szpitalu gdy mialam mało pokarmu, a nie chciałam,żeby spadła poniżej 2400g - tyle miała w 2 dobie. Później, może 3 razy, gdy wychodziłam sama do lekarza - nie chciala jednak jesc z butelki i maz dosc mocno sie nameczyl,zeby wypila choc troche.
    Technika karmienia - oceniana była tylko przez szpitalnego doradcę i była dobra. W tym momencie nie wiem, wydaje mi się,że nic się nie zmieniło - oprócz tego,że zaczęłam w nocy karmić ja na leżąco.
    Karmienie na żądanie /karmienie nocne - od samego początku budzę ja lub przystawiam do piersi raczej na moje żądanie lub gdy wydaje mi się,że może być glodna - w dzień co 2-3h,w nocy co 4-5h. Wczesniej ssala piers dluzej, teraz trwa to zaledwie kilka minut. Przez cały ten czas często przysypiala przy piersi. W ostatnim tygodniu, po namowach meza/teściowej, którzy uznali,że młoda nie je,bo nie jest glodna, zaczęłam przystawiam ja na jej żądanie (robiła się marudna i szukała piersi) i w efekcie - jadła rzadziej,ale ssala pierś tak samo krótko (liczę na to, że przez to to zatrzymanie wagi w ostatnim tyg). Teraz wyglada to tak, ze wezmie kilka, kilkanascie lykow i zasypia albo wypuszcza brodawke i slodko sie do mnie usmiecha, zaczyna bawić się moim ubraniem itp.
  • 18.01.18, 14:18
    Słucham ? 5800 na 4 miesiące to między 15 a 50 centylem. Szału nie ma, ale jak najbardziej w normie jest. Mój starszy zaczynał z wyższej urodzeniowej i nie nabrał tyle co Twoja córka w tym czasie. who.int/entity/childgrowth/standards/cht_wfa_girls_p_0_6.pdf?ua=1
  • 18.01.18, 15:00
    Mozliwe, że troche przesadzam. Martwią mnie jej problemy kupkowe, choć mimo nich mała jest bardzo pogodna, wesoła i żywa. Boje się też, że przez to,że niewiele je, pokarm zacznie mi zanikać,a lekarz mówił,żeby lepiej nie zaczynać z mm dla alergików, bo może ich nie tolerować zbyt dobrze.
  • 18.01.18, 15:06
    Czemu pokarm ma zanikać skoro dziecko je i przybiera w dłuższym wycinku czasu ? Pokarm nie zanika ot tak. Przecież to, że teraz nie ma przyrostu nie oznacza, że dziecko nie je. Czy dziecko zawsze jest ważone na tej samej wadze na golasa ? Obserwuj, ale na spokojnie :)
  • 18.01.18, 15:16
    Tak, dziecko wazymy raz w tygodniu na tej samej wadze na golasa. Spróbuję się uspokoić ;) i karmić wciąż jak do tej pory. Zobaczę jak będą wyglądać kolejne tygodnie i jak moja beznabialowa dieta i dotychczasowe karmienie nie pomoze to wybiorę się do doradcy laktacyjnego.
  • 18.01.18, 17:25
    Przede wszystkim warto wiedzieć, że jeżeli dziecko sika, to znaczy, że je. Warto znaleźć miejsce i czas, w którym dziecko je jak najdłużej. W wieku 4m dzieci mają okres, że wszystko je rozprasza. Czasami pomaga karmienie w ciemnym pokoju, karmienie chodząc, karmienie na śpiocha.

    --
    Pilne!!!! www.siepomaga.pl/ocalic-natalke
  • 18.01.18, 21:35
    Ostatnio moczy ok 6-7 pieluszek, wcześniej było to ok 10. Najlepiej je wieczorem i w nocy, dlatego też przystawiam ja w nocy do piersi co 4-5h (może powinnam częściej?). W ciągu dnia staram się karmic ja na łóżku podobnie jak w nocy, ale nie jest wtedy zbyt ciemno i rozprasza ja nawet mój biustonosz lub sutek (wypuszcza, ogląda, dotyka). Karmic w ruchu jeszcze nie próbowałam,ale podejrzewam, że będzie się rozpraszac jeszcze bardziej.
  • 18.01.18, 21:41
    Sprobuj na pilce albo zrobic warunki jak w nocy.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 19.01.18, 00:26
    Karmic w ruchu jeszcze nie próbowałam,ale podejrzewam, że będzie się rozpraszac jeszcze bardziej.

    Mój młodszy syn był tak karmiony, uspokajało go bujanie w czasie chodzenia :)
    Natomiast starszak musiał mieć ciemno i cicho. Niekiedy nakrywałam mu wręcz głowę cienkim kocykiem, razem z piersią. (Młodszy kocyka nie tolerował...)
    Każde dziecko jest inne, trzeba pokombinować.


    --
    Pilne!!!! www.siepomaga.pl/ocalic-natalke
  • 19.01.18, 07:21
    Gdy następowały takie cyrki, to karmiłam chodząc, w akrobatycznych pozycjach lub po ciemku np. w łazience. Starszy, który był podobnych gabarytów jak twoja córka był straszny jeśli chodzi o jedzenie w ciągu dnia, a nakarmić go gdzieś poza domen to był koszmar. Jadł co 3h 5-10 min, a zaproponować mu pierś gdy nie był głodny oznaczało kolejny wrzask. W pewnym momencie minęło, u nas gdzieś po 4 miesiącach. Urodził się bliżej 50 centyla, a potem systematycznie spadał w okolice 15 i tak jest do tej pory. Nigdy jedzenie nie było sensem jego życia, to ja musiałam pilnować, żeby nie był głodny, bo jak już był głodny, to wpadał w histerię jak był większy. Teraz przynajmniej powie, że chce jeść i na co ma ochotę ;)
  • 19.01.18, 10:39
    Dziękuję Wam dziewczyny za podpowiedzi :-) moja jest grzeczniutka, bardzo rzadko się zlosci czy płacze.Jak "zmuszam" ja do jedzenia to wypuszcza piers albo przygryza dziaslami i ciagnie, czasem weźmie parę lykow,a czasem odpuszczam. Próbowałam dzisiaj nakarmic ja w ruchu to zdziwiona wypuszczala piers co chwilę,więc było jeszcze gorzej. Opuszcze w sypialni rolety i dzis będę karmic w polmroku,może to pomoże:-)
  • 19.01.18, 07:26
    Nie wiem czy padło już to pytanie, ale czy ktoś sprawdzał wędzidełko podjęzykowe.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.