Dodaj do ulubionych

Ratunku-trzecie zapalenie piersi, poraniona brodaw

30.10.18, 10:54
Witam,

już nie wiem gdzie szukac pomocy i co ze sobą zrobić...

Jestem mamą 4tygodniowego chłopca, od początku kp i od początku mam poranione brodawki. Jedna jest już właściwie wyleczona i karmi się tą piersią super, druga niestety nadal jest problemem - najpierw były ranki do krwi i strupki, teraz zrobiła się żółta, dosyć głęboka rana - położna i doradca laktacyjny utrzymują że to osocze i/lub zmacerowana skóra. Ja widzę że na wierzchu zbiera się po każdym karmieniu taki glutek - podejrzewam, że bardzo geste mleko, które też w pewnym stopniu tworzy to dziwne coś na brodawce.

Dodatkowo mam zapalenie piersi - już 3cie z rzędu - właśnie w tej poranionej piersi. Pierwsze zapalenie minelo bardzo szybko, obylo sie bez antybiotyku. Pierwszy nawrót zapalenia był po okolo tygodniu, okropna gorączka, dreszcze, brałam Duomox, który pomógł - zniknelo zaczerwienienie ale nie dawało mi spokoju to, że bolesność piersi nie mija... i w 9 dniu brania antybiotyku zapalenie wróciło, piers jrst znowu czerwona, wciąż bolesna, obyło sie tylko bez goraczki ale kto wie czy nie dlatego że ciagle brałam antybiotyk i ibuprofen.

w 10 dniu nie wziełam już ostatniej dawki Duomoxu tylko przepisany przez moja ginekolog Kelfex - dzisiaj jest 4 dzień brania antybiotyku i nie ma żadnej poprawy... ginekolog zrobiła usg i nie widzi w piersi ropnia. Dała też namiar na chirurga, żeby jeszcze z nim skonsultować tą pierś.

Ja już powoli wysiadam... od niemalże 3 tygodni nie mogę synka przytulić ani wziąć na ręce bo piers boli, ciągle czuję ból.

Nie biorę już ibuprofenu. Niby jest dozwolony w czasie karmienia podobnie jak antybiotyki, ale ile można go brać.. i nie chodzi o mnie tylko o synka, nie chce go faszerowac lekami :(

Błagam pomóżcie...czy ktoś miał taką ranę na brodawce? Takie problemy z zapaleniem?
Edytor zaawansowany
  • indjanek 30.10.18, 13:39
    Aż tak dużych problemów nie miałam. Na poranione brodawki super działa wietrzenie, purelan na zmianę z octeniseptem.

    Czy dziecko już ssie prawidłowo? Czy to zapalenie i rany są w tej samej piersi? Może gdzieś robi się zastój? Warto przystawiać dziecko bródką od strony guzka żeby dobrze opróżnić to miejsce.
  • good-day 30.10.18, 14:40
    A ja nie spodziewałam się aż tak dużych problemów :(

    wietrzenie stosuje, zamiast purelan uzywam lansinoh - to tez 100% lanolina. Będę psikac więc takze octeniseptem...

    Zapalenie i rany sa w tej samej piersi. Małego i mnie widził 2 konsultantki laktacyjne, miał podcinane wędzidełko, w mojej opini ssie dobrze, przystawianie raczej tez w porzadku (stosuje wszystkie wskazówki z poradników laktacyjnych, z reszta druga brodawka jest w prawdzie mam wraznie mniejsza i ma lepszy kształt ale nie jest w ogole poraniona, Tam rany były mniejsze i szybko sie zagoiły).

    Zastoju razcej nie ma, po karmieniu oiers jest cała miekka, nie wyczuwam ani przed karmieniem ani po jakichs dużych guzków.
  • indjanek 30.10.18, 20:09
    To dobrze, że pierś wydaje sie opróżniona.

    Cóż, mam nadzieję, że problem uda się szybko rozwiązać. Nie wiem co doradzić, może inne dziewczyny jeszcze się wypowiedzą.
    Słyszałam, że należy zaczynać karmienia od chorej piersi. A i oczywiście okłady z mrożonych liści kapusty, które należy rozbić tłuczkiem przed nałożeniem na pierś, stara metoda i działa cuda.

    Powodzenia i tule...
  • good-day 05.11.18, 19:34
    Zużyłam już 2 główki kapusty i nie pomogła nic :(
  • ela.dzi 01.11.18, 21:16
    A może wdała się jakaś grzybica ? Czy ktoś oglądał buzię dziecku ? Bo jeśli to to dziadostwo, to trzeba leczyć także dziecko. A próbowałaś karmić w różnych pozycjach ? Może jakiś kanalik jest stale zatkany i dziecko nie może go odesłać (na takie coś pomógł mi mąż) ? Może nakładki pomogłyby wygoić się tej piersi ? Dużo zdrowia.
  • good-day 05.11.18, 19:38
    Buźka małego jest czysta, więc grzybica to raczej nie jest.

    Karmie małego tej piersi w pozycji krzyżowej i spod pachy.

    O nakładkach myślę, troche sie boje bo daradczyni laktacyjna powiedziala mi że nakładka też może byc ogniskiem jakiegoś zakażania, źródłem, w któym będa zbierac się bakterie i że mogę sobie pogorszyc.

    Dodatkowo boje sie zaburzenia laktacji przez osłonki (że dziecko za bardzo go polubi i nie bedzie chcialo piersi bez kapturka, albo że piers nie bedzie wystarczajaco dobrze oprozniona przez uzycie kaptura itd...).

    Już sama nie wiem...
  • good-day 05.11.18, 19:41
    Na ten moment piers nie jest juz czerwona (robi sie tylko leciutko rożowa wieczorami).

    Boli - również tylko popoludniami i wieczorami (ból w środku piersi, kłujący, tępy ból, czasem przeszywający - mam wrażenie że w piersi mam "bolesne pioruny" - nie wiem jak to inaczej opisac :)

    Brodawka - bez zmian... (obecnie stosuje wietrzenie, octenisept i lanoline). Nie ma żadnej poprawy :(
  • ela.dzi 05.11.18, 20:11
    Taki ból właśnie opisywały dziewczyny, które przechodziły grzybicę. I chyba nie zawsze widać to w buzi dziecka, ale ja nie przechodziłam, więc głowy nie dam. Poszukaj tutaj na forum.
  • good-day 09.11.18, 15:38
    Dzisiaj ginekolog zrobiła posiew z piersi - zobaczymy czy siedzi tam jakiś grzyb lub bakteria.
  • borem.lasem 15.11.18, 17:44
    I jak? Poprawiło ci się? Miałam problem z karmieniem jedną piersią, miałam poraniony sutek, nie dałam rady karmić. Wdał się stan zapalny, temperatura 41 i antybiotyk. Kupiłam laktator i z "chorej" piersi odciągałam mleko i podawałam je z butelki. Po tygodniu już miałam dosyć odciągania, w poradni laktacyjnej powiedziano mi, żebym próbowała karmić również tą piersią, i była powtórka stanu zapalnego. Ogólnie dojście do komfortowego karmienia, bez bólu i łez, zajęło mi 5 tygodni. Bez laktatora nie dałabym rady.
  • good-day 18.11.18, 21:37
    Nie poprawiło- jest jeszcze gorzej. Mam czwarte zapalenie piersi. Przedwczoraj mały przespal ciągiem ponad 6 godzin (od kilku dni nie nastawialam już budzika bo budzil mnie na karmienie maksymalnie co 4.5 h). Obudziło mnie kapiace z piersi mleko, piersi byly bardzo przepełnione. Ściągnęłam troche mleka z tej piersi laktatorem ale mimo to przystawienie malego spowodowało niemilosierny bol, myślałam że nie wytrzymam... Rano pierś już bylla zaczerwieniona, pojawił się stan podgoraczkowy.

    Na domiar złego na czubku tej piersi zrobily mi sie pecherze- najpierw blade, wyglądały jakby był w nich przezroczysty plyn, ale po kokejnych karmieniach czesc z tych pecherzy zrobiła się biala - zebrało się pod nimi mleko. Przebiłam je i przystawilam do piersi małego ale niewielw to pomoglo.

    Popadnie przez to wszystko w jakaś depresję. Od 2 miesięcy tematem nr 1 w moim domu jak i przyczyna mojego cierpienia jest moja pierś, która zakłóca mi cieszenie się tym wyjątkowym czasem.
  • borem.lasem 18.11.18, 21:55
    Wiesz co, spokojnie, dasz radę. Ta ranka na skutku, o której pisałaś, to nie mleko. To po prostu miejsce, które zostało "nadgryzione" dziąsłami dziecka. I niczego tam nie zdejmuj, po karmieniu może się mazać, bo to jest coś w rodzaju namokniętego strupa. Po prostu daj tej rance się zagoić. Nie karm tą piersią, tylko odciągaj mleko, tyle ile dasz radę, i jeśli karmisz naprzemiennie, to co drugie karmienie dawaj to mleko, które odciągnęłaś. Przy laktatorze ta pierś ma szansę na wygojenie. Nawet jeśli ściągniesz mało, to daj to maluchowi, a resztę dokarm z drugiej strony.

    Poczekaj tydzień, zobaczysz jak sutek, a jak zaczniesz znowu karmić tą piersią, to próbuj spod pachy.

    Też miałam chwile zwątpienia, łzy i strach przed karmieniem chorą piersią, brak sił i wiary, że w końcu będzie normalnie. Ale to się da zrobić. Nie załamuj się :-)
  • good-day 19.11.18, 02:28
    Masz na myśli rane która opisałam w pierwszym poście czy pecherze o ktorych napisałam w ostatnim?

    Co do laktatora...wczoraj w nocy ściągnęłam nim 40 ml przez godzinę... wpływ mleka z tej piersi jest b słaby. Ilość mleka w tej piersi mniejsze niż w drugiej. Obawiam sie że użycie laktatora sprawi że mleka będzie jeszcze mniej? Karmię obiema piersiami na kazdę karmienie :(
  • good-day 19.11.18, 03:16
    Dodam jeszcze że jestem w stanie ściągać mleko laktatorem z tej piersi tylko na pierwszym programie na najniższy stopniu - pozostałe powoduje bol. Poza tym ta brodawka kest wieksza (spuchnieta?) I sutek brodawka po chwili pracy na wyższym poziomie robi się bladu (nie odpływa do niego krew).
  • borem.lasem 19.11.18, 07:51
    Tak, mam na myśli to co opisałaś wcześniej. Też to miałam i zastanawiałam się co to, wyglądało jak żółte nacięcie na brodawce. Kiedy to zostawiłam w spokoju, to dopiero zaczęło się goić.

    Laktatorem, jeśli sprawia ci to ból, tylko najmniejsza prędkość. Dojdziesz do większej, ale teraz najważniejsze, żeby nie podrażniać bardziej. Ilością się nie przejmuj, po prostu siedź i czekaj aż coś poleci, jak już wyjdziesz z tą piersią na prostą to wszystko się wyrówna i ureguluje.

    Może spróbuj karmić na zmianę? U mnie w tym bólu było parę takich dni, kiedy karmiłam jedną piersią, bo drugą nie byłam w stanie, i praktycznie nie odchodziłam od córki na krok, bo kiedy tylko chciałam wstać, to płakała. Martwiłam się wtedy, czy dam radę jedną wykarmić, czy wystarczy mleka, bo z drugiej laktatorem to jakieś mikroskopijne ilości leciały. Odciągałam wtedy pokarm podczas karmienia zdrową piersią.

    W poradni laktacyjnej powiedziano mi, żebym karmiła obiema, ale wtedy jeszcze ta chora nie była do końca wygojona, stąd powróciło zapalenie. Kiedy przestałam karmić tą piersią na siłę, ona wreszcie miała czas, żeby zacząć się goić. I wtedy mogłam zacząć wszystko od początku, bez tej blokady psychicznej, że zaraz znowu poczuję ten ból.
  • good-day 19.11.18, 10:17
    A powiedz proszę czy przez to zmniejszyła Ci się ilość mleka w tej chorej piersi?

    Ja się boję tego oraz zastoju w- jeśli za mało ściągnę laktatorem zrobię się zastije A stąd już nie daleko do 5 zapalenia u mnie :/
  • borem.lasem 19.11.18, 10:47
    Jak odciągałam laktatorem to byłam załamana, 40, 20ml, dramat. Ale miałam wsparcie koleżanki, która przechodziła przez to samo dwa lata wcześniej, mówiła że laktator nie wyciągnie wszystkiego, że mimo wszytko to zupełnie inny rodzaj zasysania, i miała rację. Tak odciągałam tym laktatorem codziennie, przez cały dzień zbierało się tego czasami 100ml, czasami 80ml, a pewnego dnia za jednym razem wyszło tyle mleka, że nie mieściło się w pojemniczku. Po prostu przestałam się zamartwiać, i czekałam co będzie. Później normą było ok 100ml za jednym razem.

    Masz malutkie dziecko i na spokojnie laktacja ci się unormuje, nawet jeśli masz wrażenie że w piersi jest mało mleka, bo laktator mało ściąga, to tak nie jest, tam w środku jest jeszcze sporo :-) spróbuj karmić jedną piersią na raz, jeśli to karmienie będzie się wydłużać to trudno, dziecko poza jedzeniem uspokaja się przy piersi i zaspokaja potrzebę ssania. W tym czasie druga pierś będzie odpoczywać i się regenerować. Możesz w międzyczasie próbować z niej ściągać, i dodatkowo np po 1-2h, a to co uzbierasz daj dziecku z butelki przy następnym karmieniu. Jeśli będzie jeszcze głodne, daj zdrową pierś, a z chorej spuszczaj. Po prostu daj jej trochę wydobrzeć, wietrz jeśli to możliwe. A z czasem może uda ci się wejść na program mocniejszego ssania :-)
  • indjanek 18.11.18, 23:01
    Kurcze, współczuję, że się nie poprawia. A wymaz z tej piersi? Wykazało coś?
  • good-day 19.11.18, 02:29
    Wyniki wynalazku mam mieć jutro. Właściwie to dziś.
  • good-day 20.11.18, 06:48
    No wiec jestem po dwóch wczorajszych konsultacjach...

    Dorasczyni laktacyjne zalecila m.in. smarowanie brodawki mascia hydrocoetisanum. Kiedy zobaczyłam ulotkę stwierdziłam że nie naloze tego na brodawke. To maść że sterydami, na ulotce jest napisane żeby uważać by maść nie dostała się na pierś by dziecko jej nie zjadło i jego skóra nie miała kontaktu z tym lekiem. Wiadomo ze mylabym brodawke ale nigdy tak dokladnie jej nie umyje bo jej budiwa na To przecież nie pozwala... to nie powierzchnia płaska. Dodatkowo napisali że nie wiadomo czy maść nie przenika do mleka. Więc podziękuje. Druga maść która mogę stosować to argotiab i będę jej używać.

    Z posiewu wyszło że w mleku jest paciorkowiec. To podobno wcale nie taka niebezpieczna bakteria ale mimo to lekarz zalecił antybiotyk dalacin c (to juz 3 ktory biorę:( ). Moze sie okazac ze to ta bakteria byla winna zapaleniom i utrzymujacejbsie ciagle bolesnosci piersi - choć nie musi. Lekarz zalecił, że jeśli ten antybiotyk nie pomoże, to zamiast 4 antybiotyku lepiej będzie zrezygnować z laktacji lub karmić tylko ta zdrowa piersia, A ta chora wyciszyć.

    Z jednej strony się cieszę i mam nadzieję, że te leki pomogą i problemy będą się wyciszyć. Z drugiej boję że jednak nie i będę musiala podjąć decyzję czy w ogóle karmić ta piersia. Boję się też o małego- to już 3xi antybiotyk. Obawiam się że mu to zaszkodzi, albo ze moje mleko nie będzie przez to wartościowe.
  • ela.dzi 20.11.18, 07:52
    Smaruj się hydrokortyzonem, sama miałam proponować. e-lactancia.org/breastfeeding/hydrocortisone/product/

    No i dużo zdrowia, dobrze, że już wiadomo co jest. Jeśli jest stan zapalny, to antybiotyk trzeba wziąć. Nie martw się, antybiotyk nie przenika tak bardzo do mleka, a i tak lepiej tak niż gdyby dziecko dostawało antybiotyki doustnie. Ja dostałam przy porodzie antybiotyk, a potem po 3 tygodniach następny przez 2 tygodnie właśnie z powodu zapalenia piersi. Dziecko ma się dobrze.

    A jeśli antybiotyk nie zadziała, to odstaw na chwilę te chorą pierś (mój syn miał dobrane dobrze antybiotyki, ale niestety ropa chowała mu się w uszach i dopiero jej mechaniczne usunięcie pomogło). Potem możesz spróbować na nowo rozkręcić laktację w tej piersi (zrobiłam tak po kilkudniowej przerwie). Powodzenia i dużo zdrowia ! Najważniejsze, że wiadomo już co się dzieje.
  • indjanek 20.11.18, 09:03
    Zgadzam się z Elą :)

    Antybiotyk czasem jest konieczny, dziecku nie zaszkodzi. Zresztą potem karmić piersią możesz długie miesiące/lata i Twoje mleko nawet po antybiotyku ma więcej korzyści niż MM.
    Pociesz się, że skoro masz infekcję, to w mleku masz mega dużo przeciwciał, które dostaje teraz dsiecko.

    Ten leksykon jest wiarygodny. Sterydy miejscowe też nie takie straszne a bardzo skuteczne. Możesz dla własnego spokoju potem ściągnąć mleko z tej piersi i wylać.

    Pamiętaj o probiotykach zwłaszcza, że to Twój 3 antybiotyk. Bierz je jeszcze po zakończeniu kuracji.
  • borem.lasem 20.11.18, 11:00
    Hydrokortyzon też jest steroidowy, więc jak już jest maść ze steroidem to nie ma co dublować. Jeśli stan piersi tego wymaga to miejscowo przez krótki czas może i warto? Wtedy, jeśli masz wątpliwości, to odciągnięty pokarm wylewaj. Tylko nie porzucaj laktatora, bo on mimo wszystko podtrzymuje laktację w tej piersi. Daj znać niedługo jak sytuacja, życzę ci żeby wreszcie wszystko było jak należy, w końcu uda się :-)
  • good-day 21.11.18, 00:44
    Dzięki Wam za rady i dobre słowo.

    Dzisiaj mam gorszy dzień. Piers boli, kluje. Brodawka boli coraz bardziej - pecherze zniknęły ale zostały strupy. Możliwe że faktycznie użyje tek maści, ale po antybiotyku ginekolog twierdziła że ta maść wyklucza się z antybiotykiem.

    Mówicie zeby ewentualnie wylać ściągnięty pokarm z tej piersi - ale wtedy mały będzie głodny ;( od początku dostaje obie piersi na kazde karmienie..

    W ogóle zastanawiam sie czy faktycznie nie orzejsc na jakis czas na laktator w tej piersi. Mam du zo obaw co do niego, ale może danie odpoczynku tamtej brodawce to jedyna szansa na doprowadzenie jej do normalności? Tylko jak to zrobic... ściągając 40 ml przez godzine? Kiedy... karmie na zadanie, jak maly będzie glodny to nie ppwoem mu zeby poczekal az skonczE z laktatorem.

    Dołek... Mam mega dołek dzisiaj.
  • good-day 21.11.18, 00:46
    Zastanawiam się też czy po tych 3 antybiitykach mój pokarm nie jest za bardzo wyjalowiony... ,:( mize njie ma już takich magicznych właściwości jakie miałby gdyby nie one .
  • good-day 21.11.18, 04:12
    Dziewczyny chyba spróbuje na tym laktatorem.... poczekam do weekendu, kiedy mąż będzie w domu bo nie wiem za bardzo jak to ugryźć... kiedy zacząć odciągnąć pokarm? Jeśli trwa to godzinę (osiągnięcie 40 ml)to n ie mogę się wtedy zajmować dzieckiem musi mi ktoś pomóc. Potem to ściągnięte mleko muszę podgrzac przed podaniem prawda? Wyglada na to ze nie bede sie rozstawala z laktatorem nawet na chwile...
  • ela.dzi 21.11.18, 07:12
    Nie bardzo wiem w jaki sposób laktator miałby pomóc, on przecież też ssie i podrażnia. U mnie nie zdałoby to egzaminu choć ja naprawdę sporo spędziłam czasu z laktatorem i odciągałam spore ilości. Ja bym się skłaniała ku temu, żeby karmić przez kilka dni tylko ze zdrowej piersi, a po tych kilku dniach próbować rozbujać laktację na nowo za pomocą dziecka i/lub laktatora.
  • good-day 21.11.18, 07:34
    Tylko co zrobic wtedy z chora piersia? Przeciez tam sie bedzie ciagle produkowacac i zbierac mleko.
  • ela.dzi 21.11.18, 07:39
    Po 1-2 dniach laktacja trochę siądzie i nie będzie uczucia przepełnienia. Czy ból chorej piersi dokucza Ci podczas całego karmienia czy może tylko na początku ? Czy laktator ssie u Ciebie bardziej komfortowo niż dziecko ? Ciężko coś konkretnego podpowiedzieć, chyba musisz się zdać na swoją intuicję. Szczerze życzę zdrowia i udanego karmienia.
  • good-day 21.11.18, 10:32
    Nie mogę tego zrobić niestety. Juuz po kilku godzinach pierś jest o przepełniona i muszę ja oprozniac biorąc pod uwagę jeszcze zapalenia.

    Największy bol jest na początku. W trakcie karmienia zależy... od tego jak uda mi się go przystawić do niej i w jakiej pozycji go karmię. Niestety przez to że brodawka jest spuchnieta nie zawsze wychodzi nam dobre przystawianie... :(

    Laktator ssie bezboleśnie na pierwszy m i najniższym poziomie. Inne n id wc brida w grę przez bol i i przez to że z czasem brodawka robi się biała- nie odpływa do niej jakby krew.
  • good-day 21.11.18, 10:33
    Nie doplywa do niej krew - przepraszam za błędy ale pisze z telefonu
  • good-day 21.11.18, 07:45
    Jak ja przez kilka godz nie nakarmie z tej piersi to jest twarda i nabrzmiala. W taki sposób nabawilam się kolejnego zapalenia.
  • good-day 21.11.18, 07:32
    Nie wiem mizoze wypracować sobie jakiś system - na zadanie karmić małego z le zdrowej piersi A z tej chorej odciągnąć w miarę możliwości co 2 - 3 godziny?
  • borem.lasem 21.11.18, 08:05
    Ja karmię jedną piersią na raz od początku. I kiedy były problemy to tuż przed, lub tuż po karmieniu brałam laktator i ściągałam z tej chorej. Pierwszy nocny sen córki to było 5-6h ciągiem, więc też okazja żeby mleka się nazbierało, plus rano, po całonocnym karmieniu zdrową (na ten czas może nawet śpij z synkiem, nie będziesz tak się wybudzać).

    A laktator podrażnia mniej niż dziecko. Może nie jest równie efektywny w ssaniu, ale pomaga wygoić pierś. Pozostawienie tego tak jak jest spowoduje kolejny zastój, a jak będziesz odciągnąć, choćby i te 40ml, a później znowu tyle, to już będziesz miała jedną porcję. Spróbuj przez kilka dni w ogóle nie dawać dziecku tej piersi, tylko działaj laktatorem. Po jednym-dwóch dniach jest lepiej, u mnie to się goiło tak zupełnie ponad tydzień, ale już po paru dniach nie miałam tej nadwrażliwości.
  • borem.lasem 21.11.18, 08:13
    A, i mleka nie musisz podgrzewać jeśli jest w temperaturze pokojowej. Spokojnie do 8h może w tej temperaturze być, zanim podasz. Więc masz czas, żeby uzbierać trochę więcej, ale nie załamuj się jeśli będzie mniej, po prostu się nie poddawaj.

    Jeśli postanowisz trzymać je w lodówce, to podgrzewaj w ciepłej, nie gorącej wodzie, żeby nie pozbawiać go wartości.
  • good-day 21.11.18, 09:43
    Dzięki. Mały właśnie spał więc wzięłam laktator. Przez ponad pół godziny ściągnęłam niecale 20 ml :( teraz się obudził i podałam zdrowa pierś. Jestem przerażony as jak myślę że się nie naje.

    Miałam nadzieję że z czasem wejdę n as wyższy poziom laktatorem (szybszy i mocniejszy) ale pomijając bol to przy e z ti uszkodzenie bridawki i zapalenie piersi sutek jest duży...za duży dla laktatora. Z czasem nawet na najniższym poziomie robi się blada jakby krew nie doplywala ,
  • borem.lasem 21.11.18, 10:34
    Naje naje :-) może będzie to trwało dłużej, na pewno będzie wymagało ciszy i spokoju, ale się naje. Dbaj też o siebie, jedz regularnie i dużo pij.

    Od ssania dziecka sutek też bieleje, w końcu to spore ciśnienie, tym się nie przejmuj. No to masz już 20ml, jeszcze 20 i będzie 40, powolutku. Na wyższy poziom jeszcze będzie czas, teraz zadbaj o odpoczynek dla tej piersi. Jeśli tylko masz kogoś, kto ogarnie za ciebie dom i jedzenie, to poproś o pomoc w tej sprawie, a sama zajmij się dzieckiem, i jak trzeba to karm.
  • good-day 21.11.18, 12:16
    Tak to właśnie staram się zorganizować. Najgorzej że czuje że mleko zostało w piersi. Czuje takie twarde... Nie wiem czy to zostawić czy przyłożyć małego. Laktator niee potrafi tego ściągnąć.. boję się zastoju jakiegoś 😒
  • borem.lasem 21.11.18, 12:50
    To może w trakcie odciągania spróbuj masować pierś w kierunku sutka? Z każdej strony. Na razie daj spokój i nie przystawiaj. Pozwól piersi się choć trochę podgoić.
  • good-day 21.11.18, 15:39
    Zrobiłam ciepły układ przed, masowala i ani drgnęło. Musiałam go przyłożyć... Nie mogę w trakcie leczenia zapalenia ryzykować zastojami. Może chociaż to zmniejszenie ilości przystawien go do piersi średnio z 10 do 2 dziennie też coś da...
  • ela.dzi 21.11.18, 16:53
    Na takie coś najlepiej podziałał u mnie mąż.
  • good-day 22.11.18, 08:53
    borem.lasem - czy po sesjii z laktatorem twoja brodawka wyglądała normalnie (jak przed karmoeniem) czy identycznie jak po ssaniu dziecka?
  • borem.lasem 22.11.18, 09:43
    Jak była poraniona to była przede wszystkim większa, po laktatorze była blada. Teraz już nie korzystam z niego, ale jak ściągałam już później to też była nieco jaśniejsza, po prostu ciśnienie powoduje taką zmianę, która jest chwilowa, bo zaraz kolory wracały.

    Po ssaniu zmienia się też na chwilę kształt sutka, na taki hmm bardziej smoczkowy. Po laktatorze tego nie zauważyłam.
  • good-day 22.11.18, 13:24
    U mnie to nigdy nie wyjdzie. Co rusz mam kamienie w piersiach po laktatorze. Muszę je ściagać bo grożą zastojami i zapaleniami.

    Rana po laktatorze wygląda tak samo jak po karmieniu małego. Przed karmoeniem - płaski, żółty strupek/skorupka. Po karmieniu (i po laktatorze) wszystko jest białe, rozmokniete, 2 razy większe, wypukłe.

    Myślę jeszcze nad oslonkami. Ale podejrzewam że też będzie to samo.
  • ela.dzi 22.11.18, 13:40
    Żadna maść kompletnie nie pomaga ?
  • borem.lasem 22.11.18, 16:27
    Biedaku... Bardzo ci współczuję... Jak rozmoknięte to nic, zostaw, nie zdejmuj. A wietrzysz? Jeśli tylko masz możliwość to wietrz.

    Może spróbuj ręcznie odciągać? Niektórym dziewczynom to bardziej pasuje niż laktator, wtedy możesz popchnąć pokarm i rozmasować miejsca, z których laktatorem nie idzie.

    Jeśli masz ochotę to możesz poczytać blog hafija, tam też są różne porady i informacje nt karmienia piersią, czasami się nią posiłkowałam.

    Moje dziecko nie było zainteresowane ssaniem przez osłonkę, bardzo się denerwowało, a ja frustrowałam. Ale dzieci są różne, może u ciebie właśnie osłonka zda egzamin?
  • good-day 22.11.18, 19:14
    Zostawiam, nie ruszam tego tylko wiesz, to zasycha i robi się coraz większe. Nakłada się warstwą na warstwe i odstaje juz będzie ponad brodawke. Jak chodzi o wietrzenie - od 2 miesięcy chodzę w domu non stop topless :) tak wywietrzone moje piersi jeszcze nigdy nie były.

    Ręczne osiąganie za bardzo boli. R pierś jest tak tkliwa że nie ma szans. Nie mogę mieć nawet włosów rozpuszczonych bo jak na nią opadają to czuje duży dyskomfort...

    Dziękuję Ci za dobre słowo. Muszę się wziąć w garść, fizycznie mogę kierować ale psychicznie muszę być "ogarnieta"dla małego, A ciężko z tym ostatnio.
  • borem.lasem 22.11.18, 20:27
    Przechodziłam przez to samo ze starszą córką, z tego powodu porzuciłam karmienie piersią i po drugim miesiącu walk i zapaleń przeszłam na mleko modyfikowane. Przy młodszej się uparłam, zaparłam, wiele łez i bólu mnie to kosztowało na początku, ale było warto. Szczególnie jak już młoda zaczęła być bardziej ruchliwa, i np wdrapywała się na mnie podczas karmienia, albo jak mruczy sobie do snu. Dla tych momentów warto było zacisnąć zęby 😊

    Ale wtedy, kiedy na samą myśl, że mała zaraz się obudzi, a wypadało karmienie bolącą piersią, chciało mi się płakać i rzucić to wszystko w cholerę. A jak czytałam o tym, że przecież karmienie nie boli, to myślałam sobie że to g...o prawda! Bolało i to bardzo, fizycznie i psychicznie.

    Wszystko będzie dobrze, z czasem się ogarniesz, a póki co korzystaj jak możesz z pomocy bliskich i odpoczywaj.
  • good-day 22.11.18, 21:40
    Fajnie że wytrwalas ;) oby i mi starczyło sił. Ale tez zdrowia...

    Niektóre dziewczyny faktycznie mają szczęście i nic się z ich bridawkami nie dzieje. Ale nie jesteśmy tymi szczesciarami niestety.
  • indjanek 22.11.18, 23:16
    Trzymam za Was mocno kciuki :*

    Rób tak, żeby dyskomfort był jak najmniejszy. Czy to laktator czy dziecko, ściągaj do odczucia ulgi, i próbuj jednak przenieść ciężar kp na zdrową pierś. Oczywiście nie dopuszczając do zastojów.
    A ropień w piersi został wykluczony bo nie pamiętam?

    Co do pielegnacji tej rany - gdy ten strup namoknie daje się go czymś przemyć delikatnie by się nie nawarstwiał? Żeby ta maść miała szansę się jakoś wchłonąć i zadziałać..
  • good-day 26.11.18, 17:42
    Ropień był wykluczony- mialam 2 usg ktore tobpotwierdziky. Ake bylo to kilka dni przed ostatnim zapalem piersi.
  • good-day 26.11.18, 17:49
    Co do tej rany to próbowałam robić tak jak mówisz ale nie dało rady. Mimo wszystko jest poprawa. smaruje argotiabem i lanolina na brzegach rany i goi się powoli. Strupki zwczynaja odchodzic.

    Nie wiem tylko czy wybór się ta najgkeba szza rana bo ina jest jakby wgląd bridawki. W jej środku widzę czasem biała kropkę- pewnie pęcherzyk? Powinnam to chyba przebić tak jak pozostałe ale jest głębiej- nie wiem czy dam radę...

    Modlę się tylko o to żeby zapalenie już nie wróciło. Resztę jakoś zniose jeśli moim przeznaczeniem jest karmić w boku. Byle bez kolejnych zapalen... bo bol niestety pozos tgal. Najgorzej jest tak do godziny po karmieniu. Piers rwie, mam wrażenie jakby mi ktoś przykłada do niej gorace żelazko. Zauwazylam też że mam gorsze czucie w tej piersi, po przybliżeniu zimnego ledwo co je czuje w miejscu bólu :/ A najbardzziej boli po wewnętrznej stronie tej piersi.
  • Gość: Gosia IP: *.centertel.pl 29.11.18, 04:35
    Hej,nic nie przekłuwaj,myśle ze najlepiej jak zostawisz w spokoju ta brodawkę.Smaruj lanoliną i możesz tez robić ciepłe okłady z roztworu sody oczyszczonej (na pół szkl wody łyżka sody).Ja tez miałam problem z powracającym zastojem,bólem piersi,czopem w brodawce,brałam antybiotyk itp doradca laktacyjna radziła mi aby karmic jak najczęściej z chorej piersi,przed karmieniem rozgrzewać piers a po ok 40 min chłodzić(np poprzez robienie okładow z kapusty).Podczas karmienia masowalam piers w miejscu gdzie robił mi się zastój,masaż ściągający w dół do brodawki.To mi pomogło po ok tyg czasu.Biala plamka na brodawce jeszcze długo się utrzymywała ale nie miała wpływu na przebieg karmienia tzn nie zaburzała go,czyli ujście było drożne i po prostu potrzeba było czasu aby sama się wygoiła.Zycze powodzenia i wytrwałości
  • marta90 29.11.18, 21:22
    Z masażem piersi trzeba uwazac- mozna uszkodzic kanaliki mlekowe. Z tego co wiem to odradzają położne.
  • good-day 22.11.18, 17:00
    Kojarzycie moze czy p. Monika Staszewska która kiedyś tu była bardzo aktywna wciąż udziela porad?
  • ela.dzi 23.11.18, 07:43
    Niestety nie.
  • duniacha 21.11.18, 10:39
    Jesteś bardzo dzielna. Trzymam mocno kciuki za naprawienie piersi.
    Przed karmieniem/odciąganiem z chorej piersi możesz ją rozgrzać pod kranem lub ciepłym okładem (jeśli brodawka na to pozwoli), bo to ułatwi wypływ mleka. Co do probiotyku, to suplementy nie zawsze mają taki skład jak na ulotce i dużo jest w nich przekłamań. Lakcyd forte jest za to rejestrowany i kontrolowany jako lek, więc warto sięgnąć po niego.
  • good-day 21.11.18, 12:17
    Tak zrobię:) dziwki
  • good-day 21.11.18, 12:18
    Oczywiście miało być " dzieki" - tak to jest pisać 1 ręka;)
  • marta90 29.11.18, 21:19
    1. Przede wszystkim przystawiac dziecko do piersi i nie szalec z laktatorem- dodatkowo pobudza laktacje.
    2. Oklady z kapusty i twarozku( tearog do pieluchy i okladac piers).
    3. Plesniawki? Czasami biały osad na jezyku dziecka to mleczko a czasami juz grzybek- ja wyleczylam pedzlowaniem witaminą c.
  • borem.lasem 09.12.18, 20:23
    Hej hej, i jak tam?
  • good-day 10.12.18, 18:00
    Chyba wychodzę na prostą... (boję się napisać że wyszłam na prostą bo jestem przesadna i wolę nie zapeszac :P).

    Po wzięciu antybiotyku zapalenie na razie nie wróciło (odpukac w niemalowane!). Zdarzyło mi się też już przespać 6 i 7 godzin ciągiem- piersi mam nadal pełne jak się budzę (wciaz mam wtedy oanike w oczach heh) ale nic zlego się nie działo. Staram się wciaz wstawać w przeciągu tej najdłuższej przerwy i odciagac trochę mleka do odczucia ulgi i to co ściągnę magazynuje., tyle że nie zawsze niestety budzik mnie dobudza.

    Jeśli chodzi o brodawke - dałam sobie czas - smarowalam na zmianę argotiabem i lanolina, zakupiłam jeszcze maść do pielęgnacji poranionych brodawek firmy motherlove i jest o niebo lepiej.... bridawka jest w 90% zaleczona. Karmienie już prawie nie boli 😊

    Czekam.jeszcze na wyniki z posiewu (powtarzam to dla swojego świętego spokoju).

    Po karmieniu wciąż mam bóle w tej piersi, takie rwanie ale to n ie jest już taka bolesnosc jaka była...jesli bedzie tak jak teraz nawet do konca mojej przygody z karmieniem to pisze się na to 😊 tak jak jest teraz jest w porządku.

    Teraz mam tylko nadzieję że zapalenie piersi nie będzie mnie już dotyczyło... dałam sobie czas, stosowalam regularnie te maści i zadziałało😊

  • borem.lasem 10.12.18, 19:59
    No to ekstra! U mnie z kolei coś się ostatnimi dniami przytkało, bo kiedy karmiłam młodą na noc to akurat starsza koniecznie musiała mi coś powiedzieć, młoda się rozbudziła, mleko które ruszyło musiało gdzieś się zatrzymać (tak sobie tłumaczę), no i chyba zrobił się lekki zastój, albo inny czort. Wczoraj dopadła mnie temperatura i ból tej piersi w środku. Ale dzisiaj już jest lepiej, przykładam kapustę, byłam u lekarza, jak będzie bolało to idę na usg.

    No to teraz właściwie przed tobą już tylko uroki macierzyństwa 😄
  • indjanek 10.12.18, 20:08
    Jaka ulga :)

    Jeszcze dopytam o to odciąganie do uczucia ulgi, jakie to ilości ? Co dzień takie same czy zmniejszasza się?

    Jeszcze pomyślałam o staniku, czy gdzieś nie uciska, nawet bezboleśnie, czy jest dobrze dobrany? Podobno nawet niewielki niepotrzebny ucisk może zaszkodzić.
  • borem.lasem 10.12.18, 20:33
    To może ktoś bardziej w temacie się wypowie, nie wiem czy ta ilość się zmniejsza, przypuszczam że tak, w końcu przecież laktacja się stabilizuje.
  • borem.lasem 10.12.18, 21:33
    OMG toż to nie do mnie było, jednak temperatura robi swoje 😉
  • good-day 10.12.18, 20:57
    Borem lasem - mam nadzieję że Ci to przejdzie.... I tak, taka mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej. Karmienie to w końcu przyjemność 😊

    Indjanek- jeśli pytanie o sciaganie pokarmu było do mnie to zazwyczaj sciagam po okolo 20 ml z kazdej piersi. Ta ilość się nie zmniejsza. Wczoraj ściągnęłam łącznie 60 ml bo spodziewałam się że maly będzie spał dłużej, miał dzień pełen wrażeń (I rzeczywiście przespal ponad 7 godziIn).

    Dodam jeszcze że praca z laktatorem to już też nie problem bo nic nie boli i mogę podkrecac tempo i siłę. Chociaż n ir ma takiej potrzeby bo i wpływ mleka się bardzo poprawił (te 60 ml ściągnęłam w 10 minut). Ciekawe czy to kwestia tego że stan piersi się poprawił czy tego że lykam lecytyne).

  • indjanek 10.12.18, 22:39
    Przepraszam, że trochę namieszałam dziewczyny :)

    Jak pisałam to odpowiedzi borem.lasem w ogóle nie widziałam, bo piszę na raty, odkładam telefon i coś robię.. ;)

    Good day, wydaje mi się, że jak chcesz mieć tą przerwę nocną, to ilość ściąganego mleka trzeba zmniejszać, tak jak czas wydłużasz. Piersi muszą dostawać sygnał, że nocą mleka mają produkować mniej. Chyba, że aż tyle potrzebujesz by poczuć ulgę. Pamiętam, że jak mój syn przespał pierwszy raz te 6 godzin to rano piersi miałam jak kamienie. Na drugą noc już mniej, i mniej, a potem wrócił do częstych pobudek i karmień :( także trochę Ci tej przerwy zazdroszczę ;)

    Borem lasem - mam nadzieję, że szybko opanujesz zastój.

    Życzę zdrówka kobitki, jak do Was na wiosnę dołączę z noworodkiem, to Wy będziecie mnie wspierać jako mamy starszych osesków :)
  • good-day 10.12.18, 23:07
    W sumie masz rację i to logiczne, że powinnam ściągać coraz mniej tego mleka. Ciagle jednak mam z tylu głowy strach że jeśli niezbyt dobrze oproznie te piersi to znowu będę mieć problem :/. W sumie wczoraj ściągnęłam więcej mleka bo po 30nz każdej piersi i z jednej strony dobrze wyszło bo mały spal dłużej, ale z drugiej dzisiaj widzę efekt bo po 3 godzinach widzę że piersi są pełniejsze niż w poprzednich nocach. No nic... chyba zacznę od dziś próbować zmniejszać ta ilość.
  • good-day 12.12.18, 08:50
    Indjanek gratulacje! I szczęśliwego rozwiązania! 😊
  • good-day 12.12.18, 09:21
    Zalamiensie dziewczyny.... mam wyniki powtorzinego posiewu. Wynik to staphylococcus aurcus (obfity). Inna bakteria niż kiedyś (wcześniej staphylococcus chromogenes).

    Już wszystko było w porządku, laktacja się powoli normuje, śpię po 6 h i nic się nie dzieje byłam pewna że będzie ok.... A tu wizja kolejnego antybiotyku przede mną? Odechciało mi sie wszystkiego.
  • good-day 12.12.18, 10:34
    Aureus nie aurcus.
  • ela.dzi 12.12.18, 10:42
    To jest bakteria, której nosicielami jest spora liczba ludzi, więc skonsultuj wynik, ale na razie bez paniki.
  • indjanek 12.12.18, 12:20
    A ta bakteria nie była wrażliwa na antybiotyk, który brałaś do tej pory?

    Na spokojnie, dopóki nie daje objawów, to chyba nie trzeba leczyć? Kiedyś mi laryngolog mówiła o gardle, jak czesto chorowałam, że nie zawsze te wymazy są potrzebne, bo nie wszystko co tam mamy trzeba leczyć.
    Chyba, że ten ból piersi o którym pisałaś nie mija, albo się nasila?
  • good-day 12.12.18, 14:48
    Na wynikach które mam jest napisane ze gronkowiec jest wrażliwy na klindamycyne, która brałam.

    Ginekolog mówi że mam nie brać antybiotyku, że czekamy i ze gronkowiec często jest spotykany na skórze. Nie do końca rozumiem co ma przez to na mysli, czy uważa że wymaz może być niedokladny bo gronkowiec mógł być na skórze brodawki A niekoniecznie w mleku? Tylko ta niedoleczona brodawka nie daje mi spokoju, jest miejscem gdzie nieszczęśliwie teoretycznie gronkowiec mógł przeniknąć rzeczywiscie do mleka.
  • indjanek 12.12.18, 18:28
    A ta brodawka i pierś dają jeszcze objawy, mówilaś lekarzowi o tym bólu, który był? Czy jeszcze jest? W którym momencie był pobierany ten posiew, po leczeniu antybiotykiem czy w trakcie?

    Lekarz chyba wie co robi?
    Co do mleka.. jak się dziecko miało zarazić to już to się dawno stało, nie masz na to wpływu. Poza tym razem z bakterią dostało ogromą dawkę przeciwciał.

    Powinnaś na pewno teraz bardzo mocno zadbać o podniesienie własnej odporności. Wit D, probiotyki (zarówno naturalne jak i suplementy). Dbaj o siebie, nie martw się na zapas. Przytulam, ale nie całuję bo też jestem chora i walczę z zapaleniem zatok ;)
  • good-day 12.12.18, 23:56
    Właściwie nie ma już objawów... brodawka prawie nie boli. Na początku po przystąpieniu małego trochę ale to raczej kwestia tego że została jeszcze mała pozostałość po ramnce na brodawce.

    Bol piersi pozostał ale występuje tylko po karmieniu (i to nie każdym, tylko czasrm). I towarzyszy mu bledniecie brodawki.

    Ostatni posiew który wykazał tego gronkowca był robiony jakieś 3 dni po zakończonej kuracji antybiotykiem.

  • good-day 13.12.18, 00:01
    Rozmawiałam z moja ginekolog. Wg niej gronkowca mam na skórze brodawki A nie w mleku.
    Mowila, że gdybym miała go w mleku to miałabym jakieś objawy (bole, rwanie, objawy zapalebia, bo gronkowiec powoduje ropne zapalenie piersi).

    Czuje sie trochę jakbym stala nad przepaścią... mam gronkowca na skórze brodawki (jeśli lekarz się nie myli) A na brodawce wciąż jest przecież rana, która stanowi otwartw drzwi dla bakterii ... z tylu głowy siedzi mi teraz też to że ta bakteria powoduje rolne zapalenie piersi.. masakra.

    Lekarz zalecił smarowanie mupiroxem przez tydzień 2 razy dziennie i powtórzenie posiewu. Tak też zrobię..
  • good-day 13.12.18, 16:30
    Teraz tak patrzę na te nazwy i wcześniejsza bakteria która mnie zaatakowala to nie był paciorkowiec jak mi powoedziala ginekokog tylko też gronkowiec ale inny (wcześniej był to chromogenes A teraz aureus). Czyli machnela sis w nazwie. Najpierw jeden gronkowiec mnie atakuje potem drugi... skąd to dziadostwo się bierze...
  • indjanek 13.12.18, 21:22
    Wiesz, to dziadostwo jest cały czas z nami obecne, tylko namnaża się w okresach osłabionej odporności. Wielu jest nosicieli tych bakterii, nie zawsze one atakują. Czasem organizm sam sobie radzi, szybciej, wolniej, czasem trzeba pomóc antybiotykami.

    Ciąża i połóg oraz laktacja (szczególnie początki) to taki wrażliwy czas..

    Rozumiem co przeżywasz bo mnie właśnie atakują wirusy i jeszcze nie wiadomo co od zatok. I mąż się męczy z tym samym i koleżanka której syn jest z moim w przedszkolu.

    Też mam dość tych infekcji, najpierw dziecko, potem my z tymi gilami, i to się ciągnie tygodniami, a nie jakby się mogło wydawać tydzień i powinno być wyleczone, jak nie to antybiotyk i też wyleczone. A tu sie okazuje że następne przychodzi. Taki sezon, takie czasy, żywność zaśmiecona, środowisko też..

    Dlatego dbaj o siebie jak tylko możesz, wypoczywaj.
  • annaweronika 10.01.19, 09:31
    Witam, raczej z życia niż własnego doświadczenia, ale rownie mam nadzieje cenne, jako naturalny "antybiotyk" polecam czosnek oraz bardzo dobre sa sparzone wrzątkiem i pite jako herbata liscie malin! Dodatkowo koniecznie, jeśli jest stan zapalny przyjmowanie naturalnej witaminy C oraz absolutnie niezbędne picie probiotyków! A szczególnie jeśli przyjmowany jest antybiotyk to probiotyk zadziała osłonowo oraz dostarczy naszym jelitom prozdrowotne bakterie probiotyczne jako pomoc w odbudowie flory w jelitach, która została zredukowana przez antybiotyk. Nie wiem czy mogę tak tu Pani polecić taki swój wybrany i wypróbowany probiotyk, ktory wiem ze jest rowniez sprawdzony przez Mamy karmiące piersią (przyjaciółka :) ) a chodzi o koncentrat owoce lasu joy day. Mam nadzieję że sziybko ten stan zapalny u Pani minie. Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.