Dodaj do ulubionych

zanika mi pokarm??? Co robic?

13.11.05, 17:25
Pani Momiko, dziewczyny, poradźcie. Moja coreczka ma dopiero 2 tygodnie,
karmie ją piersią, tak zresztą mala spedza wiekszosc dnia, przerwy na sen są
takie krotkie! Je tyle, ze chyba jej nie wystarcza! Teraz znowu- wydyrdala
cała piers, drugą mam jeszcze miekką po poprzednim karmieniu. Daję jej po raz
kolejny te wiotkie piersi, ale jej chyba niewiele leci, je tak czesto, ze
pokarm nie zdązy mi naplynąc.Widze nieraz jak sie denerwuje, łapie piers raz
po raz, ssie az zasnie, ale budzi sie szybko i znowu jest glodna!
Wiem, moze to malo oryginalne pytanie, ale ja mam problem! Co robic? Pomijam
juz to, ze sie kompletnie nie wysypiam, ale chialabym, zeby mala sie najadala.
Edytor zaawansowany
  • 13.11.05, 18:00
    Na odleglosc jest zawsze trudno wyrokowc. Tez nie piszesz jak dlugo to trwa, ale
    powiem ci ze to przypomina mi moj drugi tydzien. Kiedy to juz rozpaczalam, ze
    nie mam mleka. Po pojawieniu sie mleka czlowiek ma wrazenie, ze teraz to go ma
    tak wiele i cos po tygodniu nadchodzi czas, ze dziecko wchodzi w swoja pierwsza
    faze szybszego wzrostu i potrzebuje wiecej jedzenia. Czyli wiecej ssie, matka
    siedzi zalamana z wrazeniem pustych piersi. Karmienie piersia jest "zywym"
    ukladem matka-dziecko dziecko chce wiecej to ty wiecej produkujesz, dziecko
    mniej ssie to ty mniej produkujesz. Daj sobie dwa trzy dni, niech maluszek ssie
    do woli (nie jest tak ze nic nie dostaje, zawsze w piersi jest cos i na pewno
    jest to bardzo tluste mleko) zobaczysz, powinno sie wszystko unormowac ty
    zaczniesz produkowc wiecej mleka zgodnie z zaptrzebowniem, dziecko uspokoi sie w
    intensywnosci ssania. Zmieniaj w trakcie karmienia pozycje dziecka (nie tylko
    klasycznie wzdloz ciala, ale rowniez spod pachy - na dole piersi jest duzo
    kanalikow produkujacych mleko, ktore dziecko oproznia "spod pachy"
    najefektywniej) I bedziesz miala znow spokoj do nastepnej fazy wzrostu ;-).
    Jezeli masz watpliwosci to pojdz po porade do doradcy laktacyjnego, on osobiscie
    moze jeszcze cos poprawic w sposobie przykladania dziecka i cos doradzic.
  • 13.11.05, 20:44
    Cześć, fajnie, że zależy Ci na zaspokojeniu głodu swojego maluszka i mimo
    niewyspania sie trzymasz. Wydaje mi się, że masz po prostu kryzys laktacyjny.
    On się pojawia najczęściej ok. 3 i 6 tygodnia i potem ok. 3, 6 i 9 miesiąca.
    Wtedy się wydaje, że pokarmu jest mniej, dzidzia robi wrażenie wiecznie głodnej
    i ciągle je, jest niespokojna i niezadowolona a piersi są miękkie. To może być
    związane ze skokiem rozwojowym, czyli nagłym wzrostem zapotrzebowania dziecka
    na pokarm, ze zmianami hormonalnymi w organiźmie matki, ze zmęczeniem, stresem.
    Piersi dalej wytwarzają mleko, malunia zawsze się trochę napije, po prostu
    podaż jest chwilowo mniejsza niż zapotrzebowanie. To się ustabilizuje po kilku
    dniach. Może uspokoi Cię jak zważysz córeczkę i zobaczysz, że prawidłowo
    przybiera na wadze. Polecam też poradnię laktacyjną, w internecie znajdziesz
    adresy. Nie rezygnuj z karmienia piersią. Życzę siły i wytrwałości.
    Niedawno czytałam książkę J. Korczaka "Kochać dziecko" i napisał, że "gruczoł
    mleczny daje tyle mleka, ile od niego żądają".
    Pozdrawiam
  • 14.11.05, 01:26
    Opisujesz typowe życie noworodka - głównie przy piersi, odrobinę czasu bez
    piersi. Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale jeszcze przed Bożym Narodzeniem
    będziesz miała więcej czasu dla siebie, moze nawet uda ci się za jednym
    zamachem skorzystać z toalety, umyć zeby a potem zrobić sobie kanapkę? :)

    Najważniejsza rzecz - nie zabieraj dziecku piersi. Jesli trzyma, to znaczy, że
    nie śpi tak głęboko, żeby nie zauważyć tego, jesli spróbujesz zabrać piers i
    odłozyc, to na 99% obudzi sie w ciągu minuty. Bedzie chciało piers i dostanie
    ją. Bedzie niewyspane, więc szybko zasnie, zanim porządnie się naje. Po chwili
    się obudzi, bo głodne. A że spało krótko, to zasnie zanim zje dużo tłustego
    mleka, ledwie zaspokoi pierwszy głod mlekiem z dużą ilsocią laktozy. Raz drugi
    trzeci i mamy gotowy ból brzuszka spowodowany wzdęciem - reakcja na dużą ilosc
    cukru mlecznego.
    Jak juz sie wpadnie w taką pętlę, to trzeba próbowac ją jakos przełamac - albo
    zabrac dziecko na spacer lub przejażdżkę samochodem, zeby pospało, albo
    spróbowac aktywizowac przy karmieniu, zeby nie spało, tylko ssało - łaskotanie,
    głaskanie po uchu, liczenie paluszkow, tyle ze to nie zawsze działa.

    Pewnie jeszcze niewiele wychodzicie, jest calkieim cieplo i nie pada, zacznij
    myslec o spacerach, na poczatek pół godziny, naprawde sprawi cud - ty sie
    wyrwiesz z 4 scian, popatrzysz na ludzi, wystawy sklepowe, dziecko pospi
    dłuzej. Nie musi to byc spacer poranny, moze byc taki popołudniowy, jak
    czujesz, ze zaraz zaczną się cyrki.

    Dobrze by było, dgybyś karmiła na leżąco, na szerokim łozku - mozna wtedy wstac
    po karmieniu i zostawic dziecko w takim stanie, w jakim zasnęło (minus piers,
    oczywiscie) - to pomaga mu spac, ten sam zapach, pozycja, dzwięki, miękkosc
    materaca itp.

    Aha, i jeszcze - to normalne, ze po południu wydaje ci sie, ze masz mniej
    mleka, poziom prolaktyny jest wtedy (w cyklu dobowym) najnizszy i dziecko musi
    wiecej sie napracowac, zeby dostac "swoją" porcję mleka, taka fizjologia. Do
    tego ty jestes juz zmęczona dniem i twój stres udziela sie dziecku, a i
    córeczka też sie męczy życiem. Jak wsłuchasz się w wasz rytm, to z pewnoscią
    zauwazysz, ze wieczory są łatwiejsze - bo ciebie grzeje nadzieja na nocny
    odpoczynek, a i mleka sie robi wiecej :)

    Wszytsko jest u ciebie normalne, tak to natura ustawiła i nie martw się :)

    A w wolnej chwili poczytaj sobie fragment ksiazki "Pierwsze dziecko zmienia
    wszytsko":
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=31156185&v=2&s=0
    --
    Należę do Kwietniowych Mam 2005
  • 14.11.05, 17:01
    Dzieki! To co piszecie, motywuje do dalszego niewyspania, moze rzeczywiscie
    jakos sie to unormuje, pokarmu bedzie wiecej- bo na razie na szalenstwa typu
    mycie zębow i przygotowanie sobie jedzonka za jednym zamachem, pozwalam sobie
    głównie wtedy, gdy mąż jest w domu i moze czyms zająć malutką.
    Musze sprobowac tego karmienia spod pachy, nie wiem, czy umiem, ale sprobuje.

    Nie zabieram dziecku piersi, je zawsze az zasnie (przyznam, ze przez to nie
    stosuje raczej pionizowania, bo albo lezę razem z nią albo po prostu szkoda mi
    kazdej minuty jej snu, nie chce wybudzic), mimo to budzi sie czesto, je róznie
    dlugo (ale raczej nie krotko), no i bóle brzuszka sie niestety zdarzają
    codziennie...
    Skomplikowany taki noworodek, a moze i mnie brakuje dystansu- pierwsze dziecko,
    to i wątpliwosci mnostwo.
  • 14.11.05, 17:04
    O, przypadkiem uzylam nicka z innego forum, ale jestem tą samą osobą :)
  • 14.11.05, 18:47
    Wiesz czekam teraz na drugie dziecko i juz sie boje tych poczatkowych
    nieprzespanych nocy, nieuregulowania zupelnie zycia (teraz niestety ze starszym
    dzieckiem nie bede mogla sobie pozwolic na czytanie ksiazki przy karmieniu). Ale
    to przemija, wlasciwie po paru miesiacach juz czlowiek nie pamieta jak ciezki
    byl pocztek, a watpliwosci beda ciebie meczyc w kazdym temacie, od karmienia po
    zasypinie i wychowanie. Uff, dziecko to zawsze jakis problem, ale tez w koncu
    duzo radosci ;-). Jezeli chcesz karmic piersia dobrze jest znalezc sobie jakis
    czynnik motywujacy (poczytaj troche literatury na ten temat) i sie go trzymac,
    pomoze ci to przetrwac ten pierwszy okres, pozniej juz bedzie z gorki....

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.