Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

Karmienie piersią a odiąganie laktatorem Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam,
    Moja mała Weroniczka ma prawie 6 tygodni. Jak dotąd nie jestem pewna i nikt
    mnie pozytywnie w tym nie utwierdza, że mam wystarczjaącą ilość odp. pokarmu.
    Poza tym bardzo mnie dołuje sprawa odciąganie laktatorem. Ale po kolei:
    1. Mała była ważona po 4 tyg. Z wagi urodzeniowej 3300 spadła do 3040 w
    spzitalu a po 4 tyg ważyła 3650. Czy to odp waga. Jutro pójdę znów na ważenie,
    żeby spr. jak jest teraz.
    2. Mała domaga się piersi bardzo czesto. Bywają dni, że właściwie nie odchodzi
    mi od cyca. Ssie długo, nawet do godziny, po czym łapie drzemkę 15 min. i znów
    domaga sie piersi. Poza tym nie słyszę zbyt dobrze przełykania. Całe szczęście
    przesypia w nocy od 3 do nawet 5 godzin. Ale zdarza się że w ciągu dnia w
    ogole nie śpi.
    3. Próbuje odciagać lakatorem, żeby pobudzać cały czas laktację (poza tym piję
    herbatki hIPP i herbapolu, oraz koper). Mam ręczny latator AVENTU. I sprawa
    wyględa fatanie. Po wieczornym karminiu odczekuje 2 godziny i mój "rekord" w
    ściągnięciu mleka to tylko 60 ml z obu piersi!!!! To chyba stanowczo za mało,
    żeby niunia się najadała. w ogóle ten lakattor jest wg mnie chyba jakiś
    kiepski, bo musze się sporo namęczyć, żeby ściągną zwykłe 20 ml. Może możecie
    polecić jakieś lepsze urzadzenie, bo co ja zrobię po powrocie do pracy!!

    Powiedzcie, czy wszystko jest w porządku, czy jednak moje obawy o małą ilość
    pokarmu są słuszne?

    pzdr. Marta
    • 1. Akceptowalny "wynik" w tym wieku to od 120 g tygodniowo, wg WHO 450 g
      miesiecznie w I kwartale jest już OK. Nasi pediatrzy wolą 600 g miesiecznie.
      Twoja córeczka przybrała 610 g w niecałe 4 tygodnie. 610, bo liczy się od
      najniższej wagi, nie od urodzeniowej, a niecałe 4 tygodnie, bo najniższa waga
      była ze 2,3 dni po urodzeni8u. Czyli wychodzi jakies 160 g tygodniowo, bardzo
      ładnie.

      2. Normalne :) I nie martw się, że nie śpi, malenkie niemowlęta znakomicie
      odpoczywają podczas ssania; ponieważ potrzebują bardzo dużo snu i bardzo dużo
      mleka, więc mają taki specyfuiczny stan umysłu między jawą i snem, pozwalający
      ignorowac cały świat i wypoczywać, a uwagi zachować tylko tyle, by raz na jakiś
      czas ruszyć buzią. W takim "spaniu" dziecko nie połyka po każdym ruchu, tylko
      po serii ruch, przerwqa, ruch,przerwa, bo tłuste mleko leci powolutku.
      Dobrze jest.

      3. Po wieczornym karmieniu to ty idź spać, a nie odczekujesz 2 godziny i
      meczysz się z laktatorem. Ilość odciągniętego mleka nie jest ŻADNYM miernikiem
      ilosci tego, co zjada dziecko. Dziecko jest kilka razy lepsze od najlepszej
      maszyny, a do tego dochodza kwestie psychiki (z jednej strony czułosć wobec
      dziecka, z drugiej stres przy laktatorze). Odstaw laktator i wypoczywaj.
      Jak będziesz mieć do powortu do pracy blizej niż dalej, to poczytaj o
      technikach odciagania, bo nie chodzi o to, żeby pompowac az póki jest mleko a
      potem zmieniac piersi. Odciagania trzeba się nauczyć, i fizycznie, i
      psychicznie, a do tego nie kazdy laktator jest dobry dla kazdej kobiety.

      No to dobranoc :)

      --
      To jest losowo wybrana sygnaturka.
      • A co zrobić jak chcę np wyjśc na trochę z domu i zostawiam ninię z babcią?
        Próbuję właśnie odciągać pokarm dla niej, ale idzie mi to fatalnie. Chyba mój
        laktator nie jest dla mnie stworzony.
        • Ja mam laktator elektryczny Medeli, w 10 minut ściągam nawet 150 ml (zależy od
          pory dnia i czasu od poprzedniego karmienia/ściągania - bo karmię piersią i
          butelką), a zwykle co 2,5 - 3 godz. ok.100-120 ml (rekord 200ml).Taki laktator
          kosztuje ok. 260zł, ale jak sytuacja wymusza na Tobie konieczność ściągania
          pokarmu to warto wydać tą kasę. Nie wyobrażam sobie używania laktatora ręcznego.
          --
          Pozdrawiam :)
    • Mam reczny laktator aventu, w 10 minut sciagam 150 - 200 ml, ale robie to dzien
      w dzien od 7 tygodni, bo moje dzieci nie chcialy jesc w inny sposb i nie mogly
      (sa wczesniakami). Ostatnio coraz czesciej przystawiam do piersi, ale z
      laktatorem sie nie zegnamy jeszcze - swoja droga uwazam ze jest rewelacyjny.
      A co do odciagania ilosci.. Kiedy sciagne laktatorem WSZYSTKO co do kropelki, a
      potem przystawie dziecko do piersi - ono ssie i lyka! Wiec to jednak nie jest
      tak, ze to odciagasz to jest wszystko co masz w piersiach. Daj sobie na razie
      spokoj z odciaganiem, jesli chcesz miec mleko na wyjscie, odciagaj stopniowo i
      zamrazaj, nawet najmniejsze ilosci, potem bedzie mogla sobie mama czy kto tam z
      dzieckiem zostanie odmrozic.
      • Ja mam własnie pewien problem przy ściaganiu. Mam ten laktator ręczny aventu
        oraz mam elektryczny pożyczony. I w obu przypadkach występuje ten problem: przy
        zasysaniu piersi przez pierwsze 2-3 ruchy mleko leci (wręcz sika) po czym
        przestaje zupełnie lecieć. Więc po kilku ruchach odsysam, zasysam pierś ponownie
        i znów 2-3 ruchy leci i przestaje. Próbowałam przeciągać to odsysanie "na sucho"
        nawet do 5 minut w nadziei,że może coś zacznie lecieć, ale nic nie pomaga.
        Wychodzi na to, że powinnam robić 2-3 ruchy i odsysać. Ale przy takim odciąganiu
        to przecież się zameczę. Może coś podpowiecie co robię źle?
        • Hm.. nie wiem czemu masz takie problemy, ja nie wykonuję żadnych ruchów,
          laktator robi to za mnie, pierś za każdym razem zostaje zasysana i puszczana.
          Może za lekko trzymasz, przyciśnij do piersi,może wyreguluj moc ssania, nie
          wiem..
          --
          Pozdrawiam :)
          • Mówiąc o zasysaniu piersi mam na myśli przykładanie muszli i rozpoczęcie
            ściagania. Wtedy wykonuje 2-3 ruchy (pierś jest zassana do tej muszli i nie ma
            powietrza) gdzie oczywiście porusza się sutek do przodu i jest puszczany. Musze
            chyba zorganizować sobie od kogoś ten laktator medeli w takim razie.
            • marteczka, mam identyczny problem i trzy laktatory: tłokowy, gruszkę i
              elektryczny Tufi i sytuacja jak u Ciebie, najlepiej idzie mi z tłokowym, ale to
              i tak jest 60 ml w pół godziny czyli stanowczo za długo, jak dojdziesz dlaczego
              tak się dzieje, to daj znać, ja wracam do pracy za miesiąc, po urlopie mac. i
              muszę zostać na piersi (skaza). Przeraża mnie ściąganie mleka w takim tempie,
              szczególnie, że mała sypia po 40 minut, także w nocy.
        • Wiesz, czasem mi tez leci w identyczny sposob jak tobie, tak jakbym sie
          zablokowala. Trzymam wtedy ten laktator i pompuje uparcie na sucho, tak dlugo,
          az w koncu zalapie - czasem to trwa dluzsza chwile, tak jakby piers musiala sie
          odblokowac. Moze sprobuj tez potrzymac dluzej, nawet jak nie leci.
    • Ja moge tylko poradzic, zebys pozyczyla (chocby na probe) lub kupila
      elektryczny odciagacz Medela Mini Electric. Mnie polecila kolezanka i naprawde
      nie wiem co bym bez niego zrobila, bo zaden inny nie dal rady a ten sciaga
      swietnie i ma regulacje sily ssania. Troche buczy, ale co tam.
      • Dziś 2 godziny po karmieniu udało mi się nałapać w ręcznego avanta 40 ml przez
        pół godziny. Jest to naprawde dobijajace. Na początku mleko sika wszystkimi
        kanałami, po czym po jakiś 2-3 minutach przestaje i nastepuje etap siurkania w
        pierwszych 2-3 ruchach. W związku z tym sądze, że to raczej nie jest blokada
        piersi, tylko chyba zła technika ściagania albo może moje piersi nie są
        przystosowane na ściąganie laktatorem:(
        • mam dokładnie to samo, jakieś 40-50 ml w pół godziny a karmię 8 tygodniowego
          synka właściwie wyłącznie piersią i dobrze przybiera na wadze więc chyba
          mleczko jest tylko jakoś nie chce wypływać do laktatora. Mam odciagacz
          elektryczny medela czyli ten niby dobry ale jakoś wcale go nie lubię, może
          dlatego nie mogę nim za wiele odciągnąć. Też chętnie dowiedziałabym się jak to
          robić, żeby odciągać więcej.
        • Byc moze piersi przyzwyczajone sa do innej techniki - ssace niemowle z
          pewnoscia robi to inaczej niz ssacy laktator :) Nie wiem co ci poradzic, chyba
          tylko to, zebys po prostu sciagala te 40-50 ml co jakis czas i zamrazala. W ten
          sposob zgromadzisz sobie zapasy ktore potem bedzie mozna wykorzystywac.
    • I jeszcze o czyms zapomnialam! Sprobuj przed sciaganiem wziac cieply prysznic -
      polewaj piersi ciepla woda, to bardzo pomaga na przeplyw mleka. U mnie dziala
      rewelacyjnie kiedy nie moge poradzc sobie ze sciaganiem.
    • Najlepiej przy sciaganiu zrelaksować sie, nie myslec ile juz sie sciagneło i
      mysleć od dzieciątku. Stres Wam nie pomoże wręcz przeciwnie, wtedy mleka jest
      mniej. Wy sie denerwujecie, to mleka jest jeszcze mniej. I tak w koło. A jak
      nic nie leci,zostawić laktator, isc sie napić czegoś, zając sie czymś i po
      jakimś czasie znowu sprobować sciągnąć.
      Ściągam mlek prawie 4 m-ce, codziennie w pracy. Średni ściągałam 400-450 ml
      aventem isis.
      Gdy jeszcze nie pracowałam i wiedziałam ze gdzies wyjde i potrzebne jest
      mleczko robiłam tak. W czasie karmienia piersią do jednego cycusia
      przystawialam dziecie a do drugiego laktator. Leciało rewelacyjnie. Od
      urodzenia mialam tak ze jak maly jadl z jednej piersi to mleko lecial z dwoch.
      I po miesiacach sciagania i karmienia wiem, ze chocbym wyciagnela ile sie da z
      cycusia mleka laktatorem i po chwili przystawila dziecie to dzieciatko i tak
      sie najej. Dziecko to najlepszy laktator na świecie:PPP
      --
      Michaś
      Misek ma już:)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.