• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

palenie papierosów i karmienie??? Dodaj do ulubionych

  • IP: *.* 06.01.03, 17:16
    Dziewczyny!Moja przyjaciółka miesiąc temu urodziła synka i karmi go piersią paląc jednocześnie papierosy!!!Ona broni się,że dużo nie pali bo dwa dziennie,nie wiem co mam o tym sądzić.Chciałabym się Was poradzić czy mam rację sądząc,że nadal szkodzi swojemu dziecku?Jakich argumentów byście użyły chcąc przemówić jej do rozsądku?Prawda jest taka,że ona przed ciążą paliła duuużo więcej i twierdzi,że już mniej nie da rady.Co robić?Znam tę dziewczynę od piaskownicy,jesteśmy bardzo zżyte i nie potrafię przejść obojętnie obok jej problemu-wiem,że bardzo ze sobą walczy i że żeczywiście mało pali.Jak bardzo szkodliwe jest palenie dla tego maluszka? Powiem Wam szczeże,że sama kiedyś paliłam papierosy ale jak tylko dowiedziałam się,że jest we mnie Zuzia nie tknęłam papierosa i jest tak do teraz-a ona nie potrafi!!!Co Wy o tym myślicie?Kasia.
    Edytor zaawansowany
    • Gość edziecko: żona IP: *.* 06.01.03, 21:23
      Powiedz jej po prostu żeby przeszła na butelkę. Biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw - rezygnacja z karmienia piersią będzie najlepszym wyjściem. danka
    • Gość edziecko: Aluc IP: *.* 06.01.03, 22:51
      a ja się z mamą Adama nie zgodzę i to bardzopalenie i karmienie to nie problem przenikania nikotyny do pokarmu, ale przebywania dziecka w zadymionym srodowisku, czyli po prostu robienie z noworodka biernego palaczaczy przekonać?astmazwiększone ryzyko alergii wziewnychzwiększone ryzyko śmierci z powodu Zespołu Nagłej Śmierci Łóżeczkowej (SIDS)...zresztą - prosto z portalu gazeta.plCzy palenie papierosów ma wpływ na laktację? odpowiada Monika Staszewska, położna, Fundacja Rodzić po Ludzku, Poradnia Laktacyjna miesięcznika "Dziecko" 11-12-2000 14:39Należy raczej mówić o wpływie na dziecko (choć niektóre badania pokazują, że kobiety palące mają problemy z odpowiednią produkcją mleka)Nikotyna przenika do pokarmu matki w niewielkich ilościach, ale i to wystarczy, by osłabić układ odpornościowy dziecka. Jednak dużo bardziej szkodliwe jest dla dziecka wdychanie (z powietrza, ze skóry, ubrania rodzica palacza) wszelkich substancji powstających w czasie palenia. W wyniku osłabienia pracy układu odpornościowego maluch może mieć skłonność do chorób górnych dróg oddechowych (anginy, zapalenia gardła) i do alergii. Dzieci rodziców palaczy częściej mają infekcje dróg oddechowych i alergie niż ich rówieśnicy, u których nikt w rodzinie nie pali.chilli wniosek: nawet jak przejdzie na butlę, to dalej bobas bedzie przebywał w wyjątkowo niekorzystnych warunkach. Palenie niech rzuci, a nie karmienie.
      • Gość edziecko: żona IP: *.* 07.01.03, 00:16
        O biernym paleniu nie wspominałam, bo dla mnie oczywiste jest, że nie pali się w domu. Sama palę, ale nie w domu. Chodziło mi o to, że jeżeli nie potrafi zrezygnować z palenia, to lepiej dla dziecka będzie jeść mleko z butelki niż "zaprawione" nawet minimalną dawką nikotyny i innych substancji. Jestem w stanie zrozumieć, że nie potrafi zrezygnować z tego nawet jednego tylko papierosa dziennie. Sama palę niewiele, tylko wtedy gdy Adaś śpi, bo nie chcę żeby w ogóle stykał się z dymem papierosowym. Ale nie potrafię odmówić sobie południwej kawy i tych dwóch papierosów podczas codziennej "prasówki". Jestem palaczem, który rozumie prawa niepalących i w ich towarzystwie nie palę, tak samo jak restrykcyjnie przestrzegam zasady niepalenia przy dzieciach i w domu, w którym są dzieci, nawet jeżeli ich rodzice palą.Dalatego myślę, że w przypadku tej dziewczyny rezygnacja z naturalnego karmienia jest lepsza. Oczywiście nie znaczy to że pewnych reguł powinna przestrzegać. Tak samo podchodzę zresztą do picia alkocholu. I w tym wypadku nie zgodzę się z tymi, którzy uważają, że lampka wina wypita okazjonalnie nie zaszkodzi.danka
    • Gość edziecko: AgnieszkaP. IP: *.* 07.01.03, 05:02
      Informacje ze stron La Leche Leagues dot. palenia tytoniu i karmienia www.lalecheleague.org/FAQ/smoking.htmlToday, most people are aware of the health risks associated with cigarette smoking, both for the smoker and those around them. Pregnancy is often a good incentive for a woman to cut down or quit entirely. If a mother smokes cigarettes, her baby can still enjoy the benefits of breastfeeding. But the more cigarettes a mother smokes, the greater the health risks for both her and her baby - whether he is breastfed or bottle-fed.According to LLLI"s THE BREASTFEEDNG ANSWER BOOK, if the mother smokes fewer than twenty cigarettes a day, the risks to her baby from the nicotine in her milk are small. When a breastfeeding mother smokes more htan twenty to thirty cigarettes a day, the risks increases. Heavy smoking can reduce a mother"s milk supply and on rare occasions has caused symptoms in the baby sych as nausea, vomitting, abdominal cramps and diarrhea ( Vorherr 1974 ). By keeping smoking to a minimum, a mother can decrease the risk.When a mother smokes a cigarette, the nicotine levels in her blood and milk first increase and then decrease over time. The half time of nicotine ( the amount of time it takes for half the nicotine to be eliminated from the body ) is 95 minutes. For this reason, a mother should avoid smoking just before and certainly during the feeding.Maternal smoking has been linked to early weaning, lowered production, and inhibition of the milk ejection ( "let-down" ) reflex. Smoking also lowers prolactin levels in the blood. One study ( Hopkinson et al 1992 ) clearly suggests that cigarettes smoking significantly reduces breast milk production at two weeks postpartum from 514 millilitres per day in non-smokers to 406 millilitres per day in smoking mothers. Mothers who smoke also have slightly hogher metabolic rates and may be leaner than non-smoking mothers, therefore, caloric stores for lactation may be low nad mother may need to eat more.Smoking has been linked to fussiness. In one study, 40 % of babies breastfed by smokers were rated as colicky ( two to three hours of "excessive" crying ) as compared with 26 % of babies breastfed by nonsmokers ( Matheson and Rivrud 1989 ). It"s important to note that this link between smoking and colic has also been found with artificially fed babies with one or more smokers in the home ( Lawrence p.519).However the baby is fed, parents should avoid exposing him to second-hand smoking by smoking in another room or preferably outside the house. Breathing second-hand or "side-stream" smoke poses health risks. Researchers have documented the health hazards to children when one or both parents smoke. In one study (Colley and Corkhill 1974 ) researchers monitored resiratory health of 2205 babies and found significant correlation between parents" smoking habits and the incidence of pneumonia, bronchitis and SIDS during their babies" first year of life. Those increased risks are present for both breastfed nad bottle-fed infants.Bottle-fed infants have a much higher incidence of respiratory illnesses than breastfed infants. a bottle-fed baby whose mother or other household members smoke would therefore be at even higher risk of these problems. Dr. Jack Newman states " The risks of not breastfeeding are greater to the baby than the risks of breastfeeding and smoking. The decision is up to the mother and I would encourage her to breastfeed" .Sorry ze tylko po angielsku, nie mam sily na tlumaczenie, bo jestem wykonczona nocna praca przez weekend. Moze jutro :) Agnieszka :hello:
    • 05.10.03, 16:41
      a ja w wieku źródłach spotkałam się, że jeśli udało sie rzucić podczas ciąży to
      lepiej nie wracać,no bo po co? Ale jak kobieta musi, to trudno, byle nie przy
      dziecku. Znaczy nie w pomieszczeniu gdzie przebywa maluch. podaję tu fragment
      z "ekologicznego karmienia piersią"
      "Również nikotyna przenika do pokarmu, więc jeśli matka nie może zdobyć się na
      rzucenie palenia, to powinna przynajmniej znacznie je ograniczyć. Szkodliwy
      wpływ na dziecko ma nie tyle pokarm palącej matki (musiałaby ona wypalać bardzo
      dużo papierosów) ile dym unoszący się w powietrzu i osiadający w pomieszczeniu,
      więc nie wolno palić w domu, ponieważ dziecko staje się wówczas biernym
      palaczem, i częściej zapada na zapalenie oskrzeli, płuc itp. Zalecenie, żeby
      matki - palaczki odstawiały dziecko od piersi lub nie karmiły wcale, prowadzi
      do tego, że kobiety zaczynają palić więcej i to przy dziecku. Jeśli kobieta
      karmi, to instynktownie czuje, że dla dobra dziecka powinna ograniczyć palenie
      i wychodzić z mieszkania. Inaczej jest w ciąży, ponieważ nikotyna przenika
      wówczas do organizmu dziecka bezpośrednio z krwi, w której szybciej osiąga ona
      wysokie stężenie niż w pokarmie kobiecym."

      Ja niestety nie potrafiłam rzucić w ciąży- ograniczyłam do 3-4 R1 Minima, i w
      życiu nie spodziewałam się, że rzucę. A jednak stało się. Jak urodziłam Bubę to
      popatrzyłam na niego i postanowiłam nie palić, przynajmniej dopóki karmię...
      minęlo ponad 5,5 miesiąca, dalej mnie ciagnie, czasami bo czasami, ale ciągnie.
      Postanowiłam że nie będę palić ile dam rade. Nie zarzekam się, raczej staram
      się wytrwać. Żałuję, że paliłam w ciąży, ale trudno. Przynajmniej rozumiem i
      doceniam matki którym udało się rzucić i ile to je kosztowało, ale nie potepiam
      tych co palą, bo wiem co czują i je rozumiem.
      Pozdrawiam
      Anita
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.