• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

10 dni po porodzie - brak pokarmu - co robic? Dodaj do ulubionych

  • 19.05.07, 12:42
    Moja coreczka jutro konczy 10 dni:) Niestety ciągle mam za malo pokarmu -
    muszę dokarmiac. Zawsze chcialam karmic piersia i martwi mnie ten stan. czy
    jest sznasa ze pokarm jeszcze przyjdzie? jak wspomoc laktację? w ciązy mialam
    anemię, po porodzie morfologia jeszcze spadla - moze to miec wplyw na brak
    pokarmu? dokramiac kiedy mala jest glodna czy wprowadzic jakas rutynę? bardzo
    prosze o odpowiedz.
    pozdrawiam,
    swieza mama Hani:)
    Edytor zaawansowany
    • 19.05.07, 12:54
      Kiedy mała jest głodna, to przystaw do piersi.
      O rutynie przy noworodku karmionym piersią nie masz nawet co marzyć :))

      --
      Jestem Płocką Mamą i Kwietniową Mamą 2005
    • 19.05.07, 13:07
      mariloth napisała:
      > Moja coreczka jutro konczy 10 dni:) Niestety ciągle mam za malo pokarmu -
      > muszę dokarmiac. Zawsze chcialam karmic piersia i martwi mnie ten stan. czy
      > jest sznasa ze pokarm jeszcze przyjdzie?

      A powiedz, po czym sądzisz, że jeszcze pokarm nie przyszedł i że jest głodna? I
      jak często, jak długo i z ilu piersi ;-) karmisz?

      > w ciązy mialam
      > anemię, po porodzie morfologia jeszcze spadla - moze to miec wplyw na brak
      > pokarmu?
      Nie. (z tego co wiem)

      > dokramiac kiedy mala jest glodna czy wprowadzic jakas rutynę? bardzo
      > prosze o odpowiedz.

      Na razie po prostu przystawiaj do piersi jak najczęściej, i kiedy tylko się
      domaga (nie czekaj aż zacznie płakać, tylko kiedy pokaże pierwsze oznaki glodu
      (budzi się, kręci otwiera usta i "szuka".) Na tym etapie powinnaś karmić minimum
      8, lepiej 10-12 razy na dobę.
    • 19.05.07, 14:00
      dziekuje:) staram sie jak najmniej dokarmiac. dlatego mala niemal caly czas jest
      przy piersi. mam nadzieje ze pokarm niebawem przyjdzie. tymaczasem bede sie
      trzymac waszych rad:)
    • 19.05.07, 14:40
      wiem jak to jest trudne :),
      dziewczyny powyżej dobrze radzą.
      ja tylko dodam ze swojej strony, ze reakcja (czytaj "przypływ pokarmu") jest
      niekiedy spowolniona i zależy od danej kobiety, jedne mają pokarm od razu inne
      2 tygodnie po porodzie . Ja miałam też późno, po jakiś 10 dniach, a potem :)
      nie wiedziałam co robić z lecącym pokarmem (jakby ktos zapomniał zakręcić
      kraniki).
      Więc to co Ci zostaje to leżenie w łożku z piersią (ktorej kolej) "na wierzchu"
      i karmienie non stop. Nie boj się że dziecko się przyzwyczai do częstego
      karmienia, bo z czasem wszystko sie normuje. I to nie prawda że
      będzie "wisiało" na piersi. Poza tym z perspektywy czasu wspominam jakie to
      było fajne leżeć i "nic nie robić", chociaż wtedy trudne, bo nie należę do osób
      ktore lubią leżeć i nic nie robić :)
      A jeżeli chodzi o morfologię to czas zacząć dobrze się odżywiać i można łykać
      witaminy dla kobiet karmiących.
      pozdrawiam.

      --
      ..:*Fergie1975*:..
    • 19.05.07, 15:55
      A skad wiesz ze pokarmu nie ma?
      Jak sie moj synek urodzil to ja w ogole kropli pokarmu nie widzialam, on ssal
      non stop, ja nawalu nie mialam zadnego. Ale jakos widac sie najadal mimo ze na
      poczatku bardzo czesto.
      Potem z doradca laktacyjnym (bo wg poloznej dobrze ssal) okazalo sie ze trzeba
      poprawic technike ssania i wtedy szybciej sie najadal.
      Ale ja i tak nigdy nawalu ani bardzo pelnych piersi nie mialam:)
      --
      Nasze nr 2;-)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.