Dodaj do ulubionych

Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best Of

08.11.07, 09:14
Zainspirowana ostatnimi wątkami oraz tradycją na innym forum na którym bywam
często, postanowiłam założyć taki meta-wątek, w którym wrzucałybyśmy
najbardziej idiotyczne koncepcje odnośnie karmienia jaki słyszałyśmy. Po
pierwsze żeby się pośmiać. A po drugie żeby móc linkować młodym mamom ku
przestrodze. Na pierwszy ogień mam takie:

- jak pierwszego dnia po porodzie po naciśnięciu piersi pokarm nie sika to
znaczy że jest go mało i trzeba dokarmiać (by pediatra z mojej porodówki);

- jak się ma nawał w 3-5 dobie to trzeba ściągać ile się da bo inaczej trzeba
ciąć pierś (by moja mama);

- jak pokarm ma niebieski odcień to znaczy że nie ma żadnych wartości
odżywczych i dziecko się nie najada (by moja teściowa);

- dziecko karmione piersią musi być dopajane bo inaczej się odwodni i
rozchoruje (by moja mama);

- noworodek karmiony piersią jest głodny co 3 godziny, jeśli płacze po drodze
to z innego powodu (by Tracy Hogg)

- jak się ma gorączkę to nie wolno karmić (Druuna, to chyba Twój lekarz?)

- jak dziecko kończy 9 miesięcy to pokarm matki staje się trujący (by pediatra
jednej z forumek);

- jak dziecko zaciska piąstki w czasie karmienia to znaczy że mama ma mało
pokarmu (to ostatnio z forum);

- jak mama ma ropień piersi to trzeba odciągnąć cały pokarm i spalić bo jest
rakotwórczy (by koleżanka jednej z forumek);

- długie karmienie piersią prowadzi do grzybicy układu pokarmowego (by
pediatra jednej z forumek);

- w piersi jest tyle mleka ile się da wyciągnąć laktatorem (to chyba autorska
teoria wielu młodych mam, równie prawdziwa jak wszystkie powyższe).

Tyle z pamięci. Jak ktoś słyszał albo pamięta inne fajne to niech dopisze. I
potępmy to hurtem - niech ten stos ogrzeje nas w zimny listopadowy poranek ;-)

--
Pan Małe P

Całe życie nosiłam za mały stanik. Ty też daj sobie szansę na Właściwy Rozmiar
Edytor zaawansowany
  • 08.11.07, 10:01
    Po szóstym miesiącu życia dziecka pokarm matki nie ma już dla niego
    żadnych wartości odżywczych (mnóstwo tego typu wypowidedzi na forach
    różnych).
    ------------
    Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
  • 08.11.07, 10:27
    zabawne :-) ja dodam:
    - jak się ma małe piersi, to się ma mało pokarmu (by moja babcia) :-)

    ale co do:
    "- jak się ma nawał w 3-5 dobie to trzeba ściągać ile się da bo inaczej trzeba
    > ciąć pierś (by moja mama);"
    to wiem, że moja babcia jak miała zastój pokarmu (była to połowa lat 50.) to
    piersi jej przecinali i wkładali do środka jakieś sączki, które się wymieniało,
    koszmar jakiś z tego co opowiadała. Więc może kiedyś tak jakoś kosmicznie
    leczono, teraz o takich horrorach nie słyszałam. Aha, przy cięciu piersi dostała
    znieczulenie, przy wymianie sączków już nie i bolało jak cholera (wierzę). W
    sumie przy takich przygodach to mnie nie dziwi uraz mojej babci do karmienia
    piersią i uwielbienie dla mleka sztucznego. Miała czwórkę dzieci i przy każdym
    prawie jakieś takie jazdy :-(

    --
    Inga Alicja ur. 13.05.2007
  • 08.11.07, 10:32
    moja babcia rodzila moja mame w 59 roku i tez miała ciete piersi i saczki
    zakladane... drugie dziecko juz jej sie udalo karmic 6 miesiecy...
    --
    Ola
    Kocham. Nie bije.
    liczone inaczej:)
  • 11.11.11, 16:48
    Pewnie miała po prostu ropień piersi.
    --
    http://lb1f.lilypie.com/TikiPic.php/beCotOs.jpghttp://lb1f.lilypie.com/beCop1.png http://s2.pierwszezabki.pl/039/0392659d0.png?7449
  • 13.11.07, 10:11
    ha
    a ja wiem o takich horrorach teraz
    koleżanka z która leżałam na ocp w porzedniej ciązy miała sączki :(((
  • 01.04.08, 22:54
    Moja teściowa 20lat temu też miała sączki i co gorsza o jesnym
    lekarze zapomieli, wypisali ze szpityala i miała sobie robić jakieś
    okłady, żeby się goiło. Dopiero po długim czasie jak pierś nie
    chciała się goić zrobili jej drugą operację.
  • 08.11.07, 10:45
    Bathilda, przeczytalam i padlam:))

    Mam sporo swoich jeszcze hihi:
    - niewazne jak dziecko przybiera na wadze, jesli lubi wisiec na piersi, oznacza
    ze jest glodne i trzeba dokarmic (czyt przekarmic), by lekarz

    - od 6 miesiaca trzeba na noc podawac mieszanke zeby dziecko sie najadalo (by
    pediatra)

    - karmienie dziecka co 3h nawet jesli chce czesciej oznacza ze oszczedzimy sobie
    niepotrzebnego chaosu w domu w pierwszych tygodniach po porodzie (by Tracy Hogg,
    Jezyk niemowlat) - (raczej skutecznie przestaniemy karmic piersia)

    - karmienie na zadanie oznacza ze dziecko zrobi sie jeszcze bardziej wymagajace
    (by Tracy Hogg, Jezyk niemowlat)

    - raz dziennie, 15 minut przed karmieniem, odciagnij pokarm i zobacz ile tam
    jest, dziecko potrafi wyssac ok 30ml wiecej niz ty laktatorem wiec masz dobry
    obrac tego ile mleka produkujesz (by Tracy Hogg, Jezyk niemowlat) - (niezla ta
    rada, szczegolnie dla mam takich jak ja ktore ledwo cokolwiek odciagaja, widac
    moje dziecko przybiera swoje srednie 500g na tydzien na powietrzu)

    -wiele matek nie ma pokarmu i musi dokarmiac (by ciocia) - (ciocia nie wie jak
    ludzkosc przetrwala do dzis skoro az tyle matek nie ma pokarmu albo ma za malo)

    --
    Nasze nr 2 ;-)
  • 08.11.07, 21:39
    O Matko, dobrze, że nie czytałam Tracy Hogg, bo bym chyba przestała karmić pierwszą córeczkę. Ponieważ wisiała na piersi i popekały mi brodawki, to trochę starał sie odciągac i podawać jej butelką. I nic nie mogłam odciągnąć. Oczywiście zaraz w mojej głowie zalęgły się myśli, że mam za mało pokarmu :)). Na szczęście moja mama popukała się w głowę i pokazała mi ile przybiera córeczka, a przybierała, jak oszalała. Chyba każda młoda mama pozbawiona wsparcia może wymyślić dużoooooo różnych ciekawych rzeczy. Zaznaczę, że te pierwszą córeczkę karmiłam 3,5 roku. Jak urodziłam drugą, ro położna srodowiskowa powiedziała, żeby drugiej nie karmiła tak długo, bo będę miała osteoporozę!
  • 31.05.08, 21:26
    Tamkinia trzeba lykac podczas karmienia piersia witaminy dla matek
    karmiacych.
  • 03.12.08, 22:19
    i miala racje
    --
    Violetta
    Dietetyk dzieciecy
  • 08.12.09, 08:11
    wypnij się to mleko zacznie wreszczie lecieć- by mój tata
  • 31.05.08, 21:22
    basiak35 nie darady przekarmic dzidziusia mleczkiem z cycka:)
  • 01.05.10, 01:53
    da radę - mój siostrzeniec na piersi przybrał między 2 a 6 tygodniem ze 4kg
    (startował z 3kg)
    --
    Weronika 06.07.2009
    Łukasz 29.03.2007 luka.babies.pl
    Tomi 25.05.2004 tomi.babies.pl
  • 17.09.10, 20:35
    moja tez tak przybrała:))
  • 08.11.07, 11:09
    bathilda napisała:
    > - jak mama ma ropień piersi to trzeba odciągnąć cały pokarm i spalić bo jest
    > rakotwórczy (by koleżanka jednej z forumek);
    >
    > - długie karmienie piersią prowadzi do grzybicy układu pokarmowego (by
    > pediatra jednej z forumek);

    Wow, te są niezłe, jeszcze takich nie słyszałam. :-0
  • 08.11.07, 12:24
    -po porodzie nie karmilam, bo nie mialam prokarmu
    polozna dala mi recepte na wypozyczenie laktatora z apteki, wiec to zrobilam,
    ale pokarm si enie pojawil (rozumiem, ze mial sie pojawic od wypozyczenia, a nie
    uzywania, nie wspominajac o przystawianiu dziecka) - by kobieta kuzyna chlopa
    (jej dziecko ma kupe problemow zdrowotnych, wiec sie dziwilam, ze wolala kopcic
    papieroski zamiast rzucic, troche malucha pokarmic i jakos podratowac za to, co
    mu tymi fajkami zrobila w ciazy)

    - dziecko trzeba dopajac soczkami (np. tygodniowe grejpfrutowym) - by moja tesciowa

    - dzieci na mleku matki sie wolniej rozwijaja - by moja tesciowa i jej matka

    - jak dziecko chce jesc czesciej niz co 3 godziny, to masz bezwartosciowy pokarm
    - by moja ciotka

    - rozmaite dietetyczne - niezliczone z netu


    --
    letnia
    zimowy
  • 11.12.07, 15:19
    tylko, że krowa pije wodę więc skąd to mleko????? ;)))
    --
    bejbej.pl/suwaczek/4366.png
  • 13.03.08, 22:34
    kamisa7 napisała:

    > tylko, że krowa pije wodę więc skąd to mleko????? ;)))
    i żre trawę...
    ergo, jak będziemy pić wodę i żreć trawę, to będziemy mieć dużo mleka (musiałam
    to napisać!)
  • 18.07.10, 08:28
    To już wiem, skąd moje uzależnienie od szpinaku i szczypioru przy
    pierwszej laktacji :D Do zielonego mnie pchało... Może powinnam była
    jeszcze dla wzmocnienia efektu jeść na czworakach z poziomu gleby
    <mysli>
    --
    http://lmtm.lilypie.com/ohYMp2.pnghttp://lb5m.lilypi
e.com/OFISp2.png
  • 08.11.07, 15:10
    jesli kobieta mam male piersi to ma malo pokarmu-by prababcia
  • 01.05.10, 01:55
    Jak kobieta ma duże piersi to ma mało pokarmu - by położne
    --
    Weronika 06.07.2009
    Łukasz 29.03.2007 luka.babies.pl
    Tomi 25.05.2004 tomi.babies.pl
  • 08.11.07, 16:13
    dobre, dobre!
    ja nie bede sie powtarzac, bo wiele z powyzszych slyszalam w realu
    dodam tylko:
    'twoj maly malo przybiera na wadze, bo twoj pokarm ma malo
    tluszczu' - kolezanka
    'mleko im zoltsze tym ma wieksza zawartosc tluszczu' - ta sama
    kolezanka
  • 08.11.07, 16:56
    To ja tylko dla żartu dodam, co mój mąż (też dla żartu) powiedział:
    nie denerwuj się, bo będziesz miała wściekłe mleko.

    Do największych głupot zaliczam pogląd, jakoby hormony w mleku
    powodowały zaburzenia płciowe/homoseksualizm/dowolne zboczenie u
    chłopców. (Dlatego chłopców TRZEBA odstawić po 9 miesiącach.)
    Czytałam kilkakrotnie takie brednie. Aha, i jeszcze że będzie
    maminsynek. A ja się pochwalę. Własnie odebrałam synka ze żłobka.
    Jasio ma 20 miesięcy. Pan w żłobku powiedział, że jest najbardziej
    samodzielnym dzieckiem w żłobku, sam potrafi jeść, troszkę się
    ubrać, posprzątać, że nie wymaga praktycznie nadzoru. Wyobraźcie
    sobie, że ten wzorowy miniprzedszkolak pije moje mleko nawet 10-15
    razy dziennie.
    :-)
  • 08.11.07, 21:16
    W szpitalu po porodzie dowiedziałam się, że nie mam mleka w piersi od
    jednej położnej bo
    * waga spadała mojemu synkowi (uważam teraz, że było w normie - urodził się
    -3500, spadek do 3350, by piątego dnia waga wróciła do urodzeniowej)
    * synek wisiał non stop na cycu
    Poza tym tak obok tematu oberwało mi się od salowej, bo nie odniosłam talerza po
    obiedzie, cytat "nie ma nic do roboty, to by sie podniosła"
  • 28.11.08, 22:37
    1. a ja sie w pierwszej dobie po porodzie dowiedzialam, ze nie mam
    pokarmu i mala trzeba dokarmiac. jeszcze przed nawalem pokarmu. W
    szpitalu promujacym "Rodzic po ludzku".
    2. Szczupla ma malo/chude mleko.
  • Gość: aaa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.05.14, 22:11
    Z tym wściekłym mlekiem to wcale nie jest śmieszne. Jak kobieta ma wielki stres, czymś się bardzo denerwuje to niestety dziecko "przechwytuje" te negatywne emocje i też jest zdenerwowane i płaczliwe. Wiem z doświadczenia. Moja córka miała 6 tygodni, gdy mąż wylądował w szpitalu. Oczywiście ja cała w nerwach. Dziecko płakało przez kilka dni, nie mogło spać, nie chciało jeść... Wszystko wróciło do normy po powrocie uzdrowionego męża.
  • 27.05.14, 22:39
    Gość portalu: aaa napisał(a):

    > Z tym wściekłym mlekiem to wcale nie jest śmieszne. Jak kobieta ma wielki stres
    > , czymś się bardzo denerwuje to niestety dziecko "przechwytuje" te negatywne em
    > ocje i też jest zdenerwowane i płaczliwe.

    Oczywiście że tak. Ale emocje nie są w mleku tylko w matce. Tak jak nie są w krwi, ślinie czy śluzie. Małe dzieci są bardzo empatyczne, wyczuwają zmiany nastrojów matki i się do nich dostosowują. Zarówno wtedy gdy matka karmi piersią jak i butelką.

    A tak w ogóle to karmienie piersią jest wspaniałe kiedy człowiek się już nauczy nie słuchać ludowych mądrości :).
  • Gość: gość IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.05.14, 22:42
    Czyli po prostu dziecko odczuwało Twoje emocje, ale one nie nie przechodza wraz z mlekiem. Jak bys karmila butla, mleko wsciekle by nie bylo, a dziecko rownie niespokoje i odbierajace negatywne twe emocje tak.

    Mleko "wsciekle" nie jest :D
  • 11.01.08, 23:53
    ja tez o tluszczu slyszalam, ale w ten sposob, ze jak dziecko płacze czesto tzn.
    ze mleko jest za tluste
  • 14.08.10, 22:16
    Taaak, też słyszłam, że żółte mleko, to dobre mleko... :)

    No i jak Syn mój jadł co 2h (czasem nawet co 1h) to znaczyło, że
    mam "słaby" pokarm - obydwa rarytasy by znajoma Teściówki
  • 08.11.07, 21:41
    - mam małe piersi i skoro do wykarmienia jednego dziecka ledwo, ledwo
    wystarczyło mi pokarmu (subiektywna opinia) to na pewno nie dam rady wykarmic
    bliźniat i będę musiała je dokarmiać, bo inaczej je zagłodzę ! (by moja mama),
    - to ze ładnie piją to jedno, ale czy mój pokarm jest odpowiedniej jakości to
    sie dopiero okaże jak zważymy dzieci (by mój teść) - co to jest odpowiednia jakość ?
    - w trakcie karmienia trzeba naciskac na piersi, to bedzie sie miało więcej
    pokarmu (by matka pacjentki na oddziale położniczym),
    - jak dziecko nie chce pic z pełnej piersi, przy nawale pokarmu w 4 dobie, to
    należy podać dziecku ta bardziej pusta pierś a z tej pełnej odciagnąć do oporu
    (mąż pacjentki na położniczym),
    - jesli piersi są przepełnione z powodu nawału oraz tego, ze jedno z bliźniąt
    jest na fototerapi i sztucznym karmieniu (3 doby) to "piersi należy opróżniać to
    nie będa przepełnione" (by profesor na oddziale położniczym) - tak jakbym przy
    każdej piersi miała kurek i wystarczyło go odkręcić, zeby opróznić pierś ;-)
  • 08.11.07, 22:42
    Wow dziewczyny, niektóre opinie rewelacyjne - az dech zapiera na ludzka niewiedze...
    To ja dodam swoje kilka groszy:
    1. wedlug mnie glupota numer 1 - mam male piersi (przed ciaza bylam wlasciwie
    plaska) - bede karmic dziecko najwyzej przez kilka tygodni - bo to co
    naprodukowalam w ciazy (!!!) skonczy sie i juz (!!!) (karmie juz ponad pol roku
    bez zadnego dokarmiania, od niedawna dopiero wprowadzam zupki i owocki) - tekst
    produkcji mojej tesciowej :/,
    2. na laktacje najlepsze hektolitry bawarki oraz mleka - tekst produkcji mojej
    babci - najlepiej zebym wlasciwie non stop pila, co kilka minut :/,
    3. matka karmiaca musi wlasciwie non stop jeść - cytat z mojej babci na widok
    mnie szykujacej sie do karmienia: "ojeju przeciez ty przez godzine chyba nic nie
    jadlas - co on zje?" :)),
    4. no i tez dobre: miekkie piersi = zanik pokarmu - produkcja moich dwóch
    kolezanek które z powodu obsesji miekkich piersi po kilku miesiacach zaczely
    przestawiac dzieci na modyfikowane (tylko i wylacznie z tego powodu) - zadne
    moje argumenty nie trafiaja - ze karmie juz 7 miesiecy, i ze po ustabilizowaniu
    laktacji od dawna nie mam juz takich napietych i pelnych pokarmu piersi jak
    przez kilka tygodni po porodzie - a moj maluch to okaz zdrowia - moje kolezanki
    twierdza iz na pewno mam juz coraz mniej mleka :)).
    pozdrawiam ;))
  • 08.11.07, 22:51
    A jeszcz mi sie przypomniało: Gdy moja koleżanka miała problemy z karmieniem [w koncu zrezygnowała :((]to pielęgniarka w przychodni, zważyła dziecko, kazała nakarmic i znów zważyła. I orzekła, że wypiło tyle, ile wynosi różnica.
  • 09.11.07, 10:31
    tamkinia napisała:

    > A jeszcz mi sie przypomniało: Gdy moja koleżanka miała problemy z karmieniem [w
    > koncu zrezygnowała :((]to pielęgniarka w przychodni, zważyła dziecko, kazała n
    > akarmic i znów zważyła. I orzekła, że wypiło tyle, ile wynosi różnica.

    Ja wiem że tak się czasem robi. U nas też doradca laktacyjny, która nam bardzo
    pomogła tak zrobiła jak junior miał 5 dni i powiedziała, że wyssał ile trzeba.
    Ale słyszałam o matkach, które próbują to robić po każdym karmieniu i to już
    moim zdaniem leciusieńka przesada ;-P

    --
    Pan Małe P

    Całe życie nosiłam za mały stanik. Ty też daj sobie szansę na Właściwy Rozmiar
  • 09.11.07, 12:25
    Moja dr gin stwierdziła, że dzieci odstawione od piersi w 7 m-cu są
    podobno najinteligentniejsze i że to najlepszy moment na odstawienie
    (są podobno jakieś naukowe wywody na ten temat). ciekawe, co?
  • 14.06.09, 13:03
    bathilda napisała:

    > tamkinia napisała:
    "Ja wiem że tak się czasem robi. U nas też doradca laktacyjny, która nam bardzo
    pomogła tak zrobiła jak junior miał 5 dni i powiedziała, że wyssał ile trzeba."
    Może to rodzaj placebo, żeby się rozhisteryzowana mama uspokoiła?

    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • 17.08.10, 21:52
    zaraz się przewrócę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • 09.11.07, 12:42
    - moze masz za malo mleka, pij wiecej mleka z kakao - by moja babcia
    - moze masz chudy pokarm i dziecko dlatego placze - by moja babcia
    - moze masz tluste mleko i dziecko dlatego placze by moja babcia
    - dziecku ciagle chce sie pic (karmilam piersia) - by moja mama

    i wiele wiele innych glupot czytanych na forum


    --
    Moja kochana Amelusia
  • 09.11.07, 13:26
    To i ja dorzucę kilka, które usłyszały mamy, z którymi pracowałam:
    - karmienie chłopca mlekiem matki powyżej dziewiątego miesiąca życia
    zaburza jego rozwój, bo hormony żeńskie bardzo mu szkodzą. (jakoś
    tylko nie udało się ustalić jak na ten rozwój szkodzą, czy z chłopca
    zrobi się dziewczynka, czy może sprawność intelektualna czy fizyczna
    gorzej się rozwinie);
    - sprawdzono, że chłopcy długo karmieni piersią częściej zostają
    samobójcami niż ci szybko od piersi odstawieni. (nie wiadomo kto,
    gdzie i kiedy sprawdził, padło enigmatyczne "amerykańscy uczeni");
    - pod koniec ciąży trzeba regularnie odciągać siarę, bo inaczej po
    porodzie zrobią się zastoje i z karmienia nic nie będzie;
    - nie wolno karmić mlekiem z piersi jeśli była kilkudniowa przerwa,
    bo ono jest zepsute i zaszkodzi dziecku;
    - żeby stracić pokarm trzeba odciągnąć ciut mleka na łyżeczkę, dodać
    odrobinę spirytusu i zapalić.
    Trzy pierwsze autorstwa lekarzy, dwie ostatnie by rodzina.
    pozdrawiam i gratuluję kolejnego super pomysłu na wątek (zaraz go
    wyciągniemy do góry) :)
    monika staszewska
  • 13.03.08, 22:41
    > - żeby stracić pokarm trzeba odciągnąć ciut mleka na łyżeczkę, dodać
    > odrobinę spirytusu i zapalić.
    To wygląda jak zabobon...
  • 09.11.07, 13:58
    nie idz na ten film, bo jest smutny i stracisz jeszcze pokarm:)- mój
    mąż o wyjściu na "Katyń"
    --
    tickers.smyki.pl/s/14743/12369.jpg
  • 09.11.07, 22:49
    Wątek cudo! Przez dwa lata pracy na położnictwie codziennie
    nasłuchałam się podobnych "rewelacji". Dołączam jeszcze:
    -jak się ma nawał, to trzeba ograniczyć picie, bo to zlikwiduje
    nadprodukcję pokarmu;
    -matka karmiąca powinna głodować, bo nie można jeść: surowych
    owoców, a oprócz tego pestkowych, cytrusów, truskawek, bananów,
    smażonego, strączkowych warzyw, kapusty, kalafiora, ciemnego
    pieczywa, jasnego, soków, czekolady, mleka, kiszonego, kwaśnego,
    gorzkiego, pieprznego, cebuli, czosnku, papryki, pomidorów, ogórków
    itd, itp.;
    -jak dziecko płacze (zwłaszcza w pierwszych dobach), to na pewno
    jest głodne i trzeba je przynajmniej przepoić glukozą;
    -nie da się wychować bez smoczka (hehe, uśmiałaby się trójka moich
    dzieci);
    -mleko może się przepalić w piersiach;
    -nie ma sensu odciągać w pierwszych dniach siary dla dziecka
    oddzielonego od matki(bo jeszcze nie ma pokarmu), trzeba zaczekać aż
    się POJAWI pokarm;
    -im dłużej się karmi, tym trudniej zakończyć karmienie piersią
    czyli: dzieci same nie potrafią dorosnąć do rozstania ze ssaniem
    (potrafią, potrafią, przetestowane :o));
    -jak mleko się skończy w piersi, to nie ma sensu, żeby dziecko ssało;
    -dziecko płakało po karmieniu, tzn. było głodne i trzeba je było
    dokarmiać (od matki, której dziecko przybierało 2kg/miesiąc);
    -nie mam pokarmu, bo mi w ciąży nic nie leciało z piersi;
    -przed każdym karmieniem trzeba myć piersi;
    -nie można spać z dzieckiem i karmić w łóżku, bo się udusi dziecko
    piersią- tekst babci;
    Więcej tych głupot, mitów na temat karmienia nie pamiętam, ale jest
    ich co nie miara (mam wrażenie, że więcej niż rzeczowych informacji).
    --
    Zapraszam na forum dla mam długo karmiących piersią oraz szukających
    wsparcia w początkowym okresie:

    Długie karmienie piersią
  • 10.11.07, 00:43

    Wątek rewelacja:)

    Karmienie piersią w przypadku mojego syna jest powodem jego
    opóźnienia ruchowego - by psycholog (ale jak po swoich "testach"
    stwierdziła, że dziecko jest inteligentne to już nie powiązała tego
    z karmieniem:-)

    długie karmienie powoduje problemy z rozwojem mowy, o problemach
    emocjonalnych nie wspomnę - by psycholog

    długie karmienie ma fatalny wpływ na piersi - teoria dość popularna.
    Przyznam, że sama tak kiedys myślałam - jak patrzyłam na moją matkę.
    Potem jednak babcia mnie olśniła, że mama wcale nas nie karmiła
    piersią.

    do karmienia najlepiej używać nakładek bo inaczej "wyciągną się
    sutki" - by koleżanki z pracy

    jesz mało mięsa? Masz chudy pokarm! - by teściowa

    jak dziecko ma 6 miesięcy pokarm całkowicie traci wartość - teoria
    ostatnio dość popularna

    w wieku 6-7 miesięcy (jak rosną zęby) dziecko powinno zatracać
    odruch ssania - by psycholog i logopeda

    mówi się dużo o pozytywach karmienia, ale celowo przemilcza się
    negatywy - by logopeda (jak dla mnie to jakaś teoria spiskowa)

    Pozdrawiam!
  • 13.11.07, 10:26
    tak logopedzi maja takie zdanie
    moja taka dalsza kuzynka logopedka też tak uważa
    góra 6-7 m-cy
  • 13.11.07, 10:24
    "nie ma sensu odciągać w pierwszych dniach siary dla dziecka
    oddzielonego od matki(bo jeszcze nie ma pokarmu), trzeba zaczekać aż
    się POJAWI pokarm"


    u mnie akurat tak było
    byłam nastawiona na niekarmienie i ot tak sobie po przyjsciu do
    domku ze szpitala, zjedzeniu obiadku cycuchy zrobiły sie pełne
    mleczka, same z siebie, bez przystawiania i bez laktatora
  • 06.11.13, 04:14

    -- Ale siara jest bardzo wartosciowa, mimo, ze nie wygląda :)
    Free as a bird.../The Beatles
  • 10.11.07, 10:19
    To ja jeszcze dodam
    - po 6-stym miesiącu dziecko należy karmić dwa razy na dobę - ma
    wypić rano "nocne" mleczko i potem może jeszcze raz wieczorem. A
    oprócz tego powinno jeść kaszkę, dwa obiadki i deserek dziennie (by
    lekarz pediatra);
    - gdy dziecko zaczyna słabiej przybierać a wyniki badań ma ok - może
    powoli kończy się już Pani mleko? Ile daje Pani rady odciągnąć
    laktatorem? Ooooo - proszę wprowadzić koniecznie modyfikowane.
    Tia - a na prostą radę - zacząć karmić co 3 godz. w nocy nikt nie
    wpadł oprócz oczywiście naszej wspaniałej Pani Moniki.
    - o konieczności dopajania nawet nie wspominam;
    - i ostatnio strzał mojej Babci - karmisz już AŻ 6 miesięcy? Skąd Ty
    masz aż tyle tego pokarmu? Wytłumaczyłam Babci, że z głowy - bo
    pokarm rodzi się w głowie, a piersiami to w zasadzie tylko wypływa.
    Acha....(z niedowierzaniem).
    - jak się karmi nie można brać żadnych leków;
    - karmienie jak jest się przeziębionym należy przerwać;
    - a wiesz, że jak wrócisz do pracy, to będziesz musiała przestać
    karmić piersią? Niestety nie dowiedziałam się czemu...
    --
    Pierwszomajowa Małgosia:-)
    godz. 23.35, 3700g, 54 cm
    ==========================
  • 10.11.07, 17:15
    Wątek super, to i ja dorzucę ostatnio usłyszany "hit" nie wolno
    przeprowadzać depilacji laserowej,(planowałam usunąć włoski z okolic
    bikini), bo jak pójdzie impuls świetlny, to dla pani organizmu
    będzie taki stres, ze zaniknie mleko - by kosmetyczka.
    Jakoś przed ciążą mój organizm nie reagował jakimś specjalnym
    stresem na takie zabiegi i nie wyłysiałam np w innych miejscach ;).
    Ta sama kosmetyczka nie chciała mi wykonać zabiegu na rozstępy na
    brzuchu, bo kosmetyki tak głęboko wnikną w skórę, ze zatrują pokarm.
    Jak pojdę następnym razem, to nie będę jej "stresować" i powiem, ze
    już nie karmię i niech robi.
  • 12.07.08, 15:51
    O kosmetykach i ja słyszałam. Podobno niektóre składniki potrafią
    się przedostać do krwoobiegu. Nie wiem ile w tym prawdy.
  • 27.12.08, 21:21
    To z kosmetykami akuat prawda: wiele skladnikow nie tylko kosmetykow ale i
    perfum znalezono w pokarmie kobiet.


    --
    Sprzedam Panache Venus 65 D (malomiseczkowiec) nowy z metkami za 10 €
  • 11.11.07, 10:34
    - jak są zielone kupy to mleko w piersi jest za zimne i trzebe je
    podgrzać (moja mama po konsultacji z lekarzem), moje pytanie jak?
    zagotować piersi w garnku???
  • 12.11.07, 11:07
    Super wątek. Choć trochę smutny, bo na sześcioro ostatnio urodzonych
    dzieci w moim otoczeniu, piersią karmionych jest dwoje, a pozostała
    czwórka nie jest karmiona właśnie z powyższych powodów. Najbardziej
    spdobała mi się koleżanka która po DWÓCH DNIACH!! od urodzenia
    przeszła na butelkę, bo miała za mało wartościowy pokarm. Nawet nie
    miałam ochoty pytać dlaczego tak myśli.
  • 12.11.07, 12:52
    najbardziej mi sie podobalo z zielonymi kupkami hehe:)
    moj kolega na widok mojego malego biustu w ciazy wypalil:a jak chcesz go
    nakarmic takimi malymi cyckami?
    niedlugo po mnie urodzil imlodszy od mojego-jego zona miala cyce jak balony a
    mlody je sztyuczny pokarm bo ona miala malo...
    ja mojego karmie nadal choc wiecznie z problemami...
  • 13.11.07, 10:30
    o zielonych kupach przebój :) ide podgrzać piersi w piekarniku ;)
    ja sie w szpitalu dowiedzialam ze mam karmic 10 minut jedna piersią i potem 10 minut drugą i zadnego półgodzinnego wiszenia na cycku..
    a ja tam lubie robic na smoczek pod koniec karmienia ;)
  • 13.11.07, 11:20
    Oh yes! Karmienie patrzac na zegar na scianie to bylo TO!

    Aha, jeszcze uslyszalam, ze uzywanie laktatora prowadzi do raka piersi. Dlatego
    przy nawale nie nalezy odciagac.
    --
    letnia
    zimowy
  • 18.11.07, 10:52
    siasiunia1 napisała:

    > o zielonych kupach przebój :) ide podgrzać piersi w piekarniku ;)
    > ja sie w szpitalu dowiedzialam ze mam karmic 10 minut jedna
    piersią i potem 10
    > minut drugą i zadnego półgodzinnego wiszenia na cycku..
    > a ja tam lubie robic na smoczek pod koniec karmienia ;)

    Wątek cudny!Numer 1!
    Niczego nowego nie dorzucę.Mnie się szczególnie moja mama dziwi,jak
    to się stało,że starszą córkę karmiłam do ukończenia przez nią 2
    lat,młodsza ma 5,5 miesiąca i nadal ją karmię...i pokarm mam...i one
    żyją...ba!a jak rosną!a jakie inteligentne bestie!

    P.S. A nie słyszałyście o tym,że długie karmienie dziewczynek
    powoduje lesbijstwo i zboczenie? ;) he,he,he
  • 13.07.08, 18:47
    siasiunia1 napisała:

    > ja sie w szpitalu dowiedzialam ze mam karmic 10 minut jedna piersią i potem 10
    > minut drugą i zadnego półgodzinnego wiszenia na cycku..


    no to super teoria, bo mój od początku poświęca na 1 karmienie - tylko 1 pierś i to 5 minut i jest najedzony!, ciekawe czy te 10 minut powinnam mu wciskać na siłę ha ha i to z każdej piersi


    Mikołaj, ur.09.03.2008
  • 04.04.08, 18:23
    Też mi to wmawia babcia:

    -jak sie chodzi w koszulce na ramiaczkach to sie ma zimne mleko i
    dziecko placze- by babcia

    -mialam zastoj mleka, bo przeziebilam piersi- by moja babcia i mama

    na szczescie tesciowa nie przychodzi z madrosciami
  • 02.08.10, 16:00
    Buaha xD ide sie poopalac topless moze sie podgrzeje na sloncu xD tylko jak
    sprawdzic czy nie kipi?? :D xD buaha

    http://www.suwaczki.com/tickers/82doanlipg08xlo9.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/j5rbha0029p1igve.png
  • 02.08.10, 22:19
    gatka.89 napisała:

    > tylko jak
    > sprawdzic czy nie kipi??

    Głupie pytanie! Przecież zacznie spienione wypływać z piersi i się przypalać :P
  • Gość: Zielona IP: *.speed-transfer.mm.pl 03.06.14, 00:14
    Niestety dziewczyny ja tak mam ze jak zjem zimne to kupa zielona-sprawdzone kilka razy bo bardzo lubie zimne,na razie nie da rady,bo mała ma dopiero 6miesięcy,później to przechodzi,karmie juz 3dziecko,wcześniej syn tak nie reagował a średnia córka tak,więc sorry ale koniec śmiania ;-)
  • 17.02.11, 22:13
    Oooo... a moja mama mi próbowała wcisnąć, że pierwszy pokarm jest za zimny i powinnam trochę odciągnąć na początku.
  • 13.05.12, 13:22
    hahahah to jest chyba najlepsze.
  • 12.11.07, 16:07
    Gdy mała miała na początku problemy żołądkowe typu bóle brzuszka czy
    częste ulewanie, mąż kazał mi iść do laboratorium zrobić sobie
    wyniki (krwi oczywiście).
    Pewnie myślał, że to od mojej cholestazy ciążowej.
    --
    Ala
    25.09.2007
  • 12.11.07, 21:29
    Moja coreczka przybiera srednio 500g na tydzien - podobno mam bardzo tresciwy i
    tlusty pokarm:) Synek przybieral srednio 130-150g na tydzien, podobno mialam
    malo tresciwy pokarm:) Chyba metamorfoze jakas musialam w takim razie przejsc
    przez ostatnie 5 lat:))
    Nikt nie wpadl na to ze byc moze dzieci sa rozne, jedno ssie lepiej od drugiego,
    a organizm drugiego inaczej wykorzystywal pokarm.
    --
    Nasze nr 2 ;-)
  • 13.11.07, 17:06
    Słowa pediatry....1.z powodu moich przeziębionych piersi mój synek
    ma ataki płaczu.Bo mam przeziębione mleko i synek to
    wypija.Szkoda,że nie dopytałam CO konkretnie wypija?I jak wygląda
    przeziębione mleko? Słowa innego pediatry....1.kobiece mleko ma
    ograniczoną ilość przeciwciał.Jak dziecko szybko przybiera na
    wadze,to równie szybko skończą się przeciwciała.Lub inna
    wersja,ograniczona ilość przeciwciał nie będzie w stanie uodparniać
    za dużo ważącego dziecka. Natomiast moja teściowa każe mi pić
    hektolitry mleka,bym miała pokarm i ściągać trochę mleka przed
    karmieniem,bo mleko jest "przestane"
  • 13.11.07, 17:38
    Świetna lektura!! Dodam swoje 3 grosze. Moja mama karmiła mnie tylko 4 miesiące,
    bo ja ciągle płakałam (prawdopodobnie miałam kolki) i pediatra stwierdziła, że z
    powodów upałów mojej mamie PRZEGRZEWA SIę POKARM! Tylko jakoś po przejściu na
    butelkę dalej płakałam :)
    No oczywiście standardy mojej teściowej:
    1. pij codziennie duuuuużo bawarki
    2.najwyższa pora zacząć go dokarmiać (syn jutro skończy 3 miesiące, waży prawie
    7 kg, a ten tekst słyszę już od dobrych 2 miesięcy :))
    3. kiedy mały zaczyna marudzić u teściowej na rękach, to ta mówi, że na pewno
    chce mu się pić i że trzeba mu koniecznie zrobić jakąś herbatkę ziołową,bo się
    ODWODNI.
    POzdrawiam serdecznie wszystkie forumowiczki oraz Panią Monikę :)))
  • 26.11.08, 14:50
    znam to z doświadczenia:)dodam jeszcze jedno: urodziłam synka w
    lipcu - były upały po 38 stopni, w domu i na dworzu duchota straszna
    no i maluch płakał. teściowa stwierdziła,ż:
    1. musze go przepoic(5-dniowego smyka, ktory zna tylko cycusia)woda
    bo to zdrowiej
    2. mam za slaby pokarm (w ciagu 9 dni synek przybrał kilogram, ale
    co tam)
    3. jak tak placze trzeba dac mu mleka krowiego bo tlustsze
  • 13.11.07, 18:35
    Moje hity:
    1.Mleko z piersi jest w obecnych czasach tak zanieczyszczone,że
    krowie lepsze.
    2.Mleko modyfikowane jest lepsze niż mleko z piersi, bo jest naukowo
    opracowane a więc lepiej dostosowane do potrzeb dziecka.
    3.Piersi należy dezynfekowac spirytusem przed karmieniem.
    4.Jeśli mleka jest po porodzie mało, to znaczy że matka ma
    zaburzenia hormonalne i karmic nie może.
    5.Jeśli matka ma gorączkę to nie może karmić bo mleko kiśnie.
    6.Karmienie piersią powoduje raka, bo dziecko gryzie brodawki.
    7.Matka karmiąca nie powinna farbować włosów ani stosować makijażu.
    8.Karmienie piersią jest zwierzęce i nieprzyzwoite.
  • 25.11.07, 21:45
    > 8.Karmienie piersią jest zwierzęce i nieprzyzwoite.
    zwierzeca i nieprzyzwoita :P taka wlasnie jestem :D
    --
    <a href="HTTP://www.picasaweb.google.com/voldemortsgirl07">Marek</a> 02.08.2007

    Cyc jaki jest każdy widzi!!
  • 13.02.08, 22:37
    Biorąc pod uwagę pkt 1 oraz 3 wysnuję wniosek - krowie jest lepsze,
    bo krowy przemywają sobie wymiona spirytusem
  • 26.02.08, 16:57
    No nie, popłakałam się ze śmiechu i nie mogę przestać!!!!!! UśMIAłAM SIę
    SERDECZNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! BARDZO dziękuję za
    ten wpis!!!!!!! Już dawno nikt mnie tak nie rozbawił.
  • 15.12.08, 08:15
    No i jak to jest z tą gorączką? Miałam nawał i gorączkę powyżej 40 stopni. Ja
    naprawdę słyszałam od lekarza, że antybiotyk mogę dostać, taki, że karmić będę
    mogła, ale nie mogę jeśli gorączka przekroczy 39 stopni. Nie mówił o kiśnięciu
    bynajmniej, tylko stężeniu,jakiejś substancji, która wytwarza się podczas
    gorączki i zaczyna przenikać do krwi i może wywołać gorączkę u dziecka. Nadał
    jej nawet nazwę.
  • 07.12.09, 03:42
    te hasła są bomba!!!!!!!!!!!!
    dodam i ja coś od siebie:
    1. Pierwsa wiyta teściowej u małej (2tygodnie) dziecko płacze bo
    chce smoczka
    2. Druda wizyta teściowej (3 tygodnie) ciągle diecko wisi na piersi-
    na pewno zaszkodzi bo ię przeje i lepiej żebym już tego smoczka
    podała
    3. Trzecia wizyta teściowej (miesiąc) na pewo dziecku chce się pć bo
    płacze więc trzeba konienie dać herbatki i żebym nie zapomniała
    posłodzić! a wogóle to jak to ja nie daję smoczka, przecież każde
    dziecko musi mieć smoczka!
    4. Czwarta wizyta teściowej (6tgodni) jak płacze pół godiny po
    karmieniu to znaczy że już czas zacząć dokarmiać (czymkolwiek byle
    szybko) bo mój pokarm jest bezwartościowy albo za mało
    5.Piąta wizyta teściowej (2MIESIĄCE) a dałabyśjuej nogę z kurczaka
    to by sięwreszceie dziecko porządnie najadło, i koniecznie ten
    smoczek trzeba podawać bo jaj ja sobie wyobrażam tak dziecko bez
    smoczka męczyć?!
    każda kolejna wizyta doprowada mnie do szału, bo:1.dzięki temu że
    mała wychowuje się bez smoczka to wiemy kiedy coś jej trzeba,2.na
    wadze przybiera jak na razie dobrze-6 miesięcy 9 kilo to chyba nie
    mało wagą urodzeniową 4030,
    3.mimo możliwości wyboru innych pokarmów po ukończeniu 6 miesięcy
    nadal the best jest mamine mleczko i i tak musi popić każdy deserek
    i zupkę
    4. przesłyśmy tak straszne chwile z karmieniem (najpierw mała nie
    chciała ssać wogóle i siedziałyśmy w szpitalu 7 dni podczas gdy
    kobitki wychodziły po porodzie na drugą dobę, mała straciła na wadze
    pół kilo, zagorączkowała, i inne cuda, potem miałam tak poranione
    brodawki że porobiły się dziury, w końcu się naderwały obydwie,
    karmiłąm przez kapturki, smarowałam wszystkimi możliwymi maściami
    jakie medycy i zielarze wymyślili, łacznie z fioletem - wszystko
    było fioletowe - wygoił dopiero balsam szostakowskiego którego
    notabene nie wolno stosować ale nie było wyjścia, itd...)że za nic w
    świecie nie zrezygnuję sama z kamienia i będę tak długo do dypozycji
    córeczki jak ona tego będzie potrzebować.
    Zal tylko że prze takie głupoty nie karmiłam swoich bliźniaków.
    miałam wtey 20 lat, zero pomocy w nauce karmienia, efekt? po 2
    tygodniach dostałam zapalenia piersi takiego że mało brakowało a
    przekręciłabym się na drugi świat bo położna nie poinstruowała mnie
    że trzeba dzieci przystawiać to nie będzie zastoju w chorych
    piersiach, kazała odciągać pokarm ale nie pokaała jak, itd.
    Wszystkie dziewczyny które mimo trudności karmą długo swoje pociechy
    persią POZDRAWIAM!!!!
  • Gość: Zielona IP: *.speed-transfer.mm.pl 03.06.14, 00:36
    Karm jak najdłużej.Syna odstawiłam po 1,5roku,jakoś płynnie poszło chociaż myslałam ze u niego będa problemy,później odstawiłam córke też po 1,5roku,ale co ja przeszłam i ona, do dziś mam wyrzuty sumienia,4dni jej nie dawałam cysia,a ona tak chciała,mąz mówi posmaruj''gorzkim paluszkiem''i ona taka zadowolona szczęśliwa ze w końcu CYŚ a tam zong- może dla kogoś to smieszne,ale zal mi serce ściska jak ona się wtedy''nabrała''później z wyrzutów sumienia chciałam karmic dalej ale ona juz nie chciała nigdy cysia.A wszystko właśnie przez te panie doktórki które przynaglały ze juz wystarczy,ze grube,ze już niewartościowe, itd,teraz mam trzeciego dzidziusia i już nie jestem taka głupia,w końcu raz zobacze jak to jest jak dziecko rezygnuje,ale tez walczę mam nadczynność i wiele razy namawiano mnie zebym dała spokoj ze już pół roku,ze wszystko co najwartościowsze dostała...To wszystko nie na temat ale moge wszędzie promować karmienie piersią i nadziwić sie nie mogę dlaczego niektóre kobiety tego nie chcą :-(
  • 13.11.07, 18:38
    fajne! chyba sobie wszystko spiszę w punktach!
    dodam swoje trzy grosze:
    - kobiecie zanika pokarm, gdy dziecko ma ileś miesięcy (różne są
    koncepcje) - wielokrotnie słyszałam z ust różnych osób, gdy ponad 3
    lata karmiłam córkę, pytanie: "to masz jeszcze pokarm?"
    - dziecko długo karmione piersią będzie zawsze uzależnione od matki
    - dziecku karmionemu piersią należy podawać mieszanki z probiotykami
    i witaminy (bo w mleku nie ma)
  • 13.11.07, 22:59
    O właśnie to ciągle słyszałam, że jeszcze mam pokarm. Bo moja teściowa to pierwsze dziecko karmiła tylko dwa dni, bo potem jej zanikł pokarm.
    I jeszcze, że jak długo będę karmiła piersią, to będę miała osteoporozę (by położna środowiskowa).
    I jeszcze w szpitalu, że mam trzymac piersi jak na tacy, bo inaczej się dziecko udusi (położna).
    Teraz karmię drugą córkę, też zamierzam ponad 3 lata, więc osteoporozę mam pewnie, jak w banku :))
  • 19.11.07, 02:22
    co do osteoporozy to się może zgadzać, moje wyniki są pod tym względem fatalne :(

    --
    ::: VIPka/VIPunia ::: Vigorous Independent Person'ka
    ::: Iwona Janicka (Jankowska)
    ::: Moje maleństwo - cesarz Maksymilian (ur. 6/06/2007)
  • 09.09.09, 16:14
    A ja słyszałam,że karmienie piersią chroni przed osteoporozą...
  • 14.11.07, 18:50
    Oj, jeszcze jedno: jeśli nie wracają miesiączki przy dłuższym
    karmieniu, trzeba natychmiast odstawić dziecko od piersi, bo inaczej
    mamie zaniknie macica.
    Ten wątek można czytać na chandrę, bo rozbawia do łez.
    pozdrawiam serdecznie :) i jeszcze raz gratuluję autorce pomysłu,
    żeby zebrać te wszystkie niedorzeczności w jednym miejscu.
    monika staszewska
  • 04.07.09, 14:01

    zanikająca macica to jest to!
    Moja tesciowa pytała, czy mam pory karmienia stale u tygodniowego
    noworodka, bo w koncu kiedys bede chciała do pracy wrocic.
    jak mała kwęka, to na pewno głodna i trzeba jej dac wody z cukrem.
  • 14.11.07, 21:37
    Juz teraz wiem, że guru pan położnych w szpitalu, w którym rodzilam
    jest Tracy Hogg.Wszystkie cytaty, jakie tu przeczytałam pasują jak
    ulał. Dodam jeszcze: "Dziecko należy karmić co trzy godziny przez 15-
    20 minut- nie dłużej, bo inaczej soki trawienne dziecka zniszczą
    matce brodawkę!"
  • 14.11.07, 22:01
    Co do Tracy Hogg, dziwi mi ze ktokolwiek moze cytowac jej wypowiedzi na temat
    laktacji, konsultanci laktacyjni na swiecie wrecz ostrzegaja przed lektura jej
    ksiazki.. Nie byla ani polozna ani doradca laktacyjna, zdaje sie ze pielegniarka.
  • 18.12.08, 18:29
    Mi ktoś dobrze doradził, żeby książkę Tracy Hogg czytać z
    pominięciem rozdziału o karmieniu. Bardzo mi się przydała, jeśli
    chodzi o rozpoznawanie potrzeb dziecka, ale w kwestii karmienia
    zdałam się na "Warto karmić piersią" Nehring-Gogulskiej i nie
    słuchałam ani położnej (powiem Pani co MOŻE Pani jeść - wymieniła
    jakieś 10 produktów) ani lekarki. Ta powiedziała, że z powodu
    żółtaczki muszę 9 dniowe dziecko odstawić na 3 dni od piersi (nie
    zrobiłam tego, bilirubina spadła). "To teraz musi ją Pani chociaż
    przepajać glukozą" - tego też nie zrobiłam (bilirubina znowu spadła,
    lekarka już nie pytała o karmienie). Co się dziwić - Panie
    kształciły się w czasach, gdy karmienie piersią to była ciemnota,
    wiocha i wstyd a nowych publikacji najwyraźniej nie czytają.
  • 15.11.07, 10:08
    Watek rewelacyjny:)))))
    Ja znam taka rewelacje:
    po przejsciu grypy jelitowej pokarm stal sie niebieski a nastepnie
    sie spalil w piersiach - by kolezanka, ktora dziecka nie przystawila
    ani na minute, karmila przez 3 tyg odciagnietym a po powyzszej
    sensacji przestala:)
    ja karmie 5 miesiecy, przeszlam angine i nic mi sie nie spalilo
    no ale to angina a tamto grypa...............:)
    --
    Michas ma juz...lat
    Mati ma juz...miesiecy
    Moje skarby................:)
  • 16.11.07, 11:31
    To ja swoje:
    - jak się nie ma wielkich, sterczących brodawek to koniecznie trzeba
    używać osłonek na piersi bo dziecko nie złapie dobrze brodawki i się
    nie naje (polożna na oddziale)
    - jak dziecko wymiotuje to lepiej odstawić od piersi i podac
    nutramigen bo jest lżejstrawny (ordynator intensywnej opieki nad
    noworodkiem)
    - po co karmic piersią jak są takie świetne mleka modyfikowane (moja
    teściowa)

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.