• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

karmienia co godzinę, problemy z piersiami Dodaj do ulubionych

  • 28.02.08, 12:46
    Mam 7,5 tygodniowego synka, ważącego obecnie 6,6 kg. Karmię go w
    ciągu dnia co godzinę maksymalnie co półtorej, w nocy co 2h. Karmię
    tylko piersią, nie dopajam.Karmię na zmianę- po opróżnieniu jednej
    piersi przystawiam do drugiej. Pediatra nie zauważył w tym niczego
    dziwnego. Czy tak częste karmienia są właściwe? Czy można zmniejszyć
    ich ilość?
    Ponadto karmienie po kąpieli trwa prawie godzinę, a ostatnio w nocy
    również jedno karmienie tyle trwa, czy powinnam w związku z tym
    pomyśleć o wprowadzeniu smoczka, żeby mały sobie possał?
    W czasie karmienia czasami synek pręży się i płacze, czasem
    wystarczy odbicie go lub zmiana piersi i mały ssie dalej, zdarza się
    jednak że w taki sposób kończy się karmienie i zastanawiam się
    dlaczego tak jest.
    Na koniec pytanie o piersi: na początku karmienia bardzo bolą mnie
    sutki, choć nie są popękane, może lekko zaczerwienione
    miejscami.Staram się żeby mały nie ssał samego sutka,ale problem
    pozostaje. Po karmieniu natomiast pojawia się dotkliwy szczególnie w
    lewej piersi kłujący ból, który do tej pory traktowałam jako symptom
    opróżnionej piersi jednak pojawia się on jednak praktycznie po
    każdym karmieniu. Karmię w dzień na siedząco a w nocy na leżąco.
    Pewnie gdzieś popełniam błąd w technice karmienia- proszę o poradę.
    Zaawansowany formularz
    • 29.02.08, 16:42
      Dziecko karmione piersią może równie dobrze potrzebować ssać po 15
      minutach, jak po godzinie, dwóch czy trzech. Czasami karmienia sa
      krótsze czasami dłuższe, to też normalne. Ssanie piersi dzieli się
      na odżywcze (takie do picia, jedzenia) i nieodżywcze (potrzebne do
      rozwoju, uspokojenia, uśnięcia). Czyli dłuższe ssanie (bez
      połykania) też jest potrzebne. Prężenie ma co najmniej kilka
      przyczyn, od stanu "nie wiem czy jeść dalej czy nie", poprze
      potrzebę odbicia powietrza, po problem z zapadnięciem w drzemkę,
      itp., więc myślę, ze nie trzeba tego rozpamiętywać, popręży się i
      przestanie.
      Jeśli chodzi o bolesność brodawek i piersi, w istocie sprawa pachnie
      jakimś problemem ze ssanie, ale żeby dojść do jakiś rozsądnych
      wniosków muszę Panią pomęczyć pytaniami, więc proponuję kontakt
      telefoniczny w przyszłym tygodniu.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.