PANI MONIKO! Ściąganie pokarmu laktatorem Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Pani Moniko, bardzo proszę o odpowiedź! Czy to jest udowodnione, że
    laktatorem ściąga się mniej pokarmu, niż dziecko wyssie z piersi?
    Teściowa próbuje mi udowodnić, że mój synek nie najada się moim
    pokarmem, argumentując to tym, że za jednym razem nie mogę ściągnąć
    tyle, żeby ona mogła mu to podać z butelki. Fakt, że syn zjada 110
    ml jednorazowo, a ja ściągam różnie-od 40 do nawet 100 ml (ale w
    nocy, po 5 godzinnej przerwie). Nawet kiedy mąż pomaga mi w
    ściąganiu nastawiając laktator na największą siłę ssania, to efekty
    bywają mizerne.


    • Pozwolę sobie odpowiedzieć.
      Oczywiście, że dziecko ma możliwość wyssać więcej. Jak dziecko ssie, mama jest
      zrelaksowana, odczuwa przyjemność (zasadniczo), wydziela się oksytocyna.
      Podobnie jest podczas pracy z laktatorem, ale kiedy mama patrzy ile spłynęło,
      czemu tak mało itd, to zaczyna działać adrenalina. Adrenalina ma działanie
      antagonistyczne do oksytocyny. Działają przeciwstawnie. Oksytocyna wyzwala
      wypływ mleka, adrenalina czyli niepokój, najprościej mówiąc hamuje. Dlatego tak
      trudne bywa odciąganie pokarmu, pierś jest pełna, a nic nie leci. Trudno o
      komfort kiedy się denerwujesz i chcesz, by spłynęło jak najwięcej, a masz nad
      głową teściową, albo jesteś w pracy w toalecie. Dlatego "matka mleczna" ma mieć
      spokój, komfort i zająć się karmieniem. Siada na tronie i karmi. Ma być
      zrelaksowana i szczęśliwa, oby się spełniło.
      By więcej pokarmu wypływało może pomóc ciepły okład, oraz delikatne głaskanie w
      kierunku od piersi do brodawki.
      --
      Filipek
      • jak sciagalam jakiegos wieczoru po okolo 10-15 minutach w butelce laktatora
        prawie nic moje dziecie zjadlo z jednej piersi wiec myslalam ze sie najadlo a tu
        nagle stwierdzilo ze by dojadlo i przystawilam do piersi z ktorej sciagalam
        laktatorem i potok mleka mala az sie krztusiła mleczkiem(lecialo tak dużo )
        Laktator dziala tylko ssac a dziecie masuje piers jeszcze języczkiem co dziala
        również stymulujaco
      • jak sciagalam jakiegos wieczoru po okolo 10-15 minutach w butelce laktatora
        prawie nic moje dziecie zjadlo z jednej piersi wiec myslalam ze sie najadlo a tu
        nagle stwierdzilo ze by dojadlo i przystawilam do piersi z ktorej sciagalam
        laktatorem i potok mleka mala az sie krztusiła mleczkiem(lecialo tak dużo )
        Laktator dziala tylko ssac a dziecie masuje piers jeszcze języczkiem co dziala
        również stymulujaco jezeli dziecko przybiera prawidlowo to napewno sie najada
    • milimari napisała:
      > Pani Moniko, bardzo proszę o odpowiedź! Czy to jest udowodnione, że
      > laktatorem ściąga się mniej pokarmu, niż dziecko wyssie z piersi?

      Oczywiście, że tak jest (u większości kobiet). To sprawa dobrze znana. Ja czasami mogłam tylko 20ml z obu piersi (przez 30 min) a karmię już prawie 1,5 roku.

      Co czasami pomaga na zwiększeniu "urobku":

      - odciąganie 7-5-3 (Metoda naprzemienna: 7 min z jednej
      piersi, potem 7 z drugiej, potem z pierwszej 5 i drugiej 5 min, z pierwszej 3 i drugiej 3.) (albo 5, 3, 1, jak jest mniej czasu).

      - zwykle lepiej "leci" laktatorem elektrycznym, ale niektórym wlasnie lepiej ręcznym, albo w ogóle odciągając ręcznie.

      - zwykle wraz z regularnym i częstym odciąganiem urobek wzrasta.

      --
      *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
    • To ja dodam tylko, ze są też i takie mamy, który nie udaje się
      odciągnąć ani kropli, a mimo to udanie karmią przez długie miesiące.
      Niewątpliwie po ilości odciągniętego mleka nie sposób ocenić
      laktacji, bo niby jak? odciągać całą dobę? bez przerwy? z przerwami?
      jakimi? laktatorem elektrycznym? mechanicznym? ręką?
      I jeszcze jedno mi się przypomniało, kiedyś byłam u mamy
      kilkutygodniowego Obywatela, która nijak nie była w stanie
      odciągnąć, a potrzeba była bo miała poważny stan zapalny, a dziecię
      nie miało ochoty na częste karmienie. Przyjechałam, porozmawiałyśmy
      o doszłyśmy do wniosku, że może ja spróbuję pomóc jej w odciąganiu.
      I... dopóki nie patrzyła co robię mleko leciała, ale jak tylko
      spoglądała na pierś i moja pracującą rękę, mleko przestawało
      wypływać. A jak zaczynała rozmawiać z mężem i odwracała wzrok od
      mojej działalności mleko bez problemu płynęło :)
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • Odciagam juz 7 tydzien i podaje dziecku, bo samo nie chce ssac. Jak czytam fora
        o laktacji (jedna reke mam wolna, bo laktator elektryczny)- to mleko plynie :D
        Zawsze dbam, zeby przy odciaganiu nie byc glodna, wczesniej zaparzam sobie
        goraca herbatke. Mam nadzieje, ze uda mi sie jak najdluzej pokarmic moim mlekiem...
        • Najlepszy sposób na odciągnięcie pokarmu to taki żeby do jednej
          piersi przystawić dziecko a do drugiej laktator. TO DZIAŁA w 100% i
          najlepiej w nocy kiedy piersi są pełne a dzidzia tyle nie
          potrzebuje. Ja pamiętam że jak próbowałam sama odciągnąć to nic nie
          leciało, po dwóch godzinach, maltretowania cycuchów ledwo uzbierałam
          40ml z dwóch piersi. Przystawiając dzidzie do piersi a do drugiej
          laktator w ciągu 5min można odciągnąć całą butle
          pozdrawiam

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.