Bolesne "skurcze" piersi:( Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam. Moj problem polega na tym ze lapia mnie surcze ale w
    piersiach i sa bolace czasami nawet bardzo. Dodam ze miesiac temu
    urodzilam corke, no a teraz juz nie mam pokarmu tzn mam ale bardzo
    malo, praktycznie wcale w zwiazku z czym musze dokarmiac mala
    butelka bo nie najada sie:( Nie wiem czym sa spowodowane te
    skurzcze, czy moze to byc cos powaznego? Na ogolny bol piersi nie
    narzekam.
    • 1. Kiedy występują te skurcze?

      2. Po czym sądzisz, że masz bardzo mało pokarmu, a dziecko się nie najada?

      3. Od kiedy, jak często i po ile dokarmiasz butelką?

      4. Jaka była waga urodzeniowa i spadkowa dziecka, i jak przyrasta na wadze?

      --
      *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
      • Skurcze wystepuja kilka razy dziennie, nie wiem w jakich odstepach
        czasu bo nie mam czasu aby zwracac na to uwage. Mam malo pokarmu bo
        mala possie chwile i odwraca sie od piersi i placze a jak zaczynna
        znowu ssac to sie denerwuje wiec wzielam laktator(reczny) zeby
        sprawdzic i efekt byl taki ze rzeczywiscie nie mam mleka. Dokarmiam
        mala od 4dni tak co 2-3godz. Mala urodzila sie duza bo wazyla 3700
        przy wyjsciu ze szpitala wazyla 3500 po 2tyg na kontroli juz 3800
        wiec na wadze przybrala.
        • Ja bym się nie sugerowała ilością odciągniętego mleka. Jak ja odciągam
          laktatorem ręcznym, to udaje mi się max. 40-50 ml przy pełnych piersiach (po
          karmieniu 5-10 ml). Biorąc pod uwagę, że moja córeczka je co około 3 godziny z
          8-godzinną przerwą nocną, to gdyby tylko tyle zjadała na jeden raz (bo tyle
          byłoby w piersiach), to już byłaby zagłodzona od 3,5 miesiąca. A przybiera na
          wadze ładnie. Jeśli Ci zależy, spróbuj karmić piersią, nie rezygnuj. Może idź do
          poradni laktacyjnej?
        • 1. Skurcze, mrowienia czy pobolewania są dość częste normalne szczególnie w
          momencie początku ssania. Chodzi o nagły przypływ hormonu oksytocyny, która
          obkurcza drobne mięśnie wokół pęcherzyków i przewodów mlecznych.
          Ale w ogóle w pierwszych miesiącach karmienia można w piersiach czuć różne
          dziwne odczucia w różnych momentach, i zwykle nie oznaczają one niczego złego.

          2. Co do laktatora, W OGÓLE się nim nie sugeruj! oto cytat z eksperta:
          "monika_staszewska 14.03.08, 19:14 Odpowiedz
          To ja dodam tylko, ze są też i takie mamy, który nie udaje się
          odciągnąć ani kropli, a mimo to udanie karmią przez długie miesiące.
          Niewątpliwie po ilości odciągniętego mleka nie sposób ocenić
          laktacji."

          3. Skoro dziecko przybrało średnio 150g na tydzień (minimum normy to 120) to
          znaczy, że na pewno miałaś dosyć pokarmu. To dlaczego nagle miałoby go
          zabraknąć? Czy możesz napisać, jak długo i jak często karmiłaś piersią (zanim
          zaczęłaś dokarmianie?)

          --
          *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
    • Popatrz na ten wątek - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=570&w=76797297&v=2&s=0
      Ja odczuwam takie bolesne twardnienie piersi połączone z wypływem
      mleka, ale to normalne.
      • Jeszcze raz link -
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=76797297&v=2&s=0
        • Tylko ze moje piersi sa miekie:( a mala po pol godzinnym ssaniu cyca
          nadal placze i chce jesc a ja nie mam co jej dac:( wiec chyba jednak
          nie mam pokarmu.
        • Ale to niemozliwoscia jest aby dziecko jadlo co pol godziny jak nie
          co 20min;/ A jak nakarmie ja butelka to dziecko jest glodne dopiero
          po 3godzinach.
          • Monia, nie chcę wyrokować, ale moje piersi też są miękkie. No może rano są
            bardziej nabrzmiałe. Miękkie piersi oznaczają, że unormowała się laktacja. Im
            mniej będziesz karmić piersią, tym mniej mleka będzie się produkować. Powiem Ci
            tylko tyle. Miałam cc, przez 7 dni miałam takie ilości mleka, że córeczka
            wisiała na cycu non-stop, karmiłam co 15 minut, ona płakała a ja chciałam
            umrzeć, również ze zmęczenia. Chyba miałam jakąś blokadę psychiczną, bo dopiero
            siostry w szpitalu przekonały mnie, że mogę karmić. Dały mi herbatkę laktacyjną
            HIPP natal, po jednej szklance miałam piersi pełne mleka i nawał przez następne
            2 tygodnie. Ja UWIERZYŁAM że mogę karmić i chyba o to chodziło...
            Jeśli nie dasz rady, ja na pewno potępiać Cię nie będę, ale spróbuj, naprawdę
            warto. UWIERZ :) I kup sobie herbatkę :) Powodzenia!
          • niestety na początku jest możliwością, oj jest...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.