Dodaj do ulubionych

Bolesne "skurcze" piersi:(

17.04.08, 07:15
Witam. Moj problem polega na tym ze lapia mnie surcze ale w
piersiach i sa bolace czasami nawet bardzo. Dodam ze miesiac temu
urodzilam corke, no a teraz juz nie mam pokarmu tzn mam ale bardzo
malo, praktycznie wcale w zwiazku z czym musze dokarmiac mala
butelka bo nie najada sie:( Nie wiem czym sa spowodowane te
skurzcze, czy moze to byc cos powaznego? Na ogolny bol piersi nie
narzekam.
Edytor zaawansowany
  • 17.04.08, 08:38
    1. Kiedy występują te skurcze?

    2. Po czym sądzisz, że masz bardzo mało pokarmu, a dziecko się nie najada?

    3. Od kiedy, jak często i po ile dokarmiasz butelką?

    4. Jaka była waga urodzeniowa i spadkowa dziecka, i jak przyrasta na wadze?

    --
    *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
  • 17.04.08, 08:52
    Skurcze wystepuja kilka razy dziennie, nie wiem w jakich odstepach
    czasu bo nie mam czasu aby zwracac na to uwage. Mam malo pokarmu bo
    mala possie chwile i odwraca sie od piersi i placze a jak zaczynna
    znowu ssac to sie denerwuje wiec wzielam laktator(reczny) zeby
    sprawdzic i efekt byl taki ze rzeczywiscie nie mam mleka. Dokarmiam
    mala od 4dni tak co 2-3godz. Mala urodzila sie duza bo wazyla 3700
    przy wyjsciu ze szpitala wazyla 3500 po 2tyg na kontroli juz 3800
    wiec na wadze przybrala.
  • 17.04.08, 10:58
    Ja bym się nie sugerowała ilością odciągniętego mleka. Jak ja odciągam
    laktatorem ręcznym, to udaje mi się max. 40-50 ml przy pełnych piersiach (po
    karmieniu 5-10 ml). Biorąc pod uwagę, że moja córeczka je co około 3 godziny z
    8-godzinną przerwą nocną, to gdyby tylko tyle zjadała na jeden raz (bo tyle
    byłoby w piersiach), to już byłaby zagłodzona od 3,5 miesiąca. A przybiera na
    wadze ładnie. Jeśli Ci zależy, spróbuj karmić piersią, nie rezygnuj. Może idź do
    poradni laktacyjnej?
  • 17.04.08, 15:05
    1. Skurcze, mrowienia czy pobolewania są dość częste normalne szczególnie w
    momencie początku ssania. Chodzi o nagły przypływ hormonu oksytocyny, która
    obkurcza drobne mięśnie wokół pęcherzyków i przewodów mlecznych.
    Ale w ogóle w pierwszych miesiącach karmienia można w piersiach czuć różne
    dziwne odczucia w różnych momentach, i zwykle nie oznaczają one niczego złego.

    2. Co do laktatora, W OGÓLE się nim nie sugeruj! oto cytat z eksperta:
    "monika_staszewska 14.03.08, 19:14 Odpowiedz
    To ja dodam tylko, ze są też i takie mamy, który nie udaje się
    odciągnąć ani kropli, a mimo to udanie karmią przez długie miesiące.
    Niewątpliwie po ilości odciągniętego mleka nie sposób ocenić
    laktacji."

    3. Skoro dziecko przybrało średnio 150g na tydzień (minimum normy to 120) to
    znaczy, że na pewno miałaś dosyć pokarmu. To dlaczego nagle miałoby go
    zabraknąć? Czy możesz napisać, jak długo i jak często karmiłaś piersią (zanim
    zaczęłaś dokarmianie?)

    --
    *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
  • 17.04.08, 11:36
    Popatrz na ten wątek - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
    f=570&w=76797297&v=2&s=0
    Ja odczuwam takie bolesne twardnienie piersi połączone z wypływem
    mleka, ale to normalne.
  • 17.04.08, 11:37
    Jeszcze raz link -
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=76797297&v=2&s=0
  • 17.04.08, 11:49
    Tylko ze moje piersi sa miekie:( a mala po pol godzinnym ssaniu cyca
    nadal placze i chce jesc a ja nie mam co jej dac:( wiec chyba jednak
    nie mam pokarmu.
  • 17.04.08, 11:51
    Ale to niemozliwoscia jest aby dziecko jadlo co pol godziny jak nie
    co 20min;/ A jak nakarmie ja butelka to dziecko jest glodne dopiero
    po 3godzinach.
  • 17.04.08, 14:56
    Monia, nie chcę wyrokować, ale moje piersi też są miękkie. No może rano są
    bardziej nabrzmiałe. Miękkie piersi oznaczają, że unormowała się laktacja. Im
    mniej będziesz karmić piersią, tym mniej mleka będzie się produkować. Powiem Ci
    tylko tyle. Miałam cc, przez 7 dni miałam takie ilości mleka, że córeczka
    wisiała na cycu non-stop, karmiłam co 15 minut, ona płakała a ja chciałam
    umrzeć, również ze zmęczenia. Chyba miałam jakąś blokadę psychiczną, bo dopiero
    siostry w szpitalu przekonały mnie, że mogę karmić. Dały mi herbatkę laktacyjną
    HIPP natal, po jednej szklance miałam piersi pełne mleka i nawał przez następne
    2 tygodnie. Ja UWIERZYŁAM że mogę karmić i chyba o to chodziło...
    Jeśli nie dasz rady, ja na pewno potępiać Cię nie będę, ale spróbuj, naprawdę
    warto. UWIERZ :) I kup sobie herbatkę :) Powodzenia!
  • 17.04.08, 15:04
    Ja czasem mam też taki "skurcz", bolesne ściśnięcie jakby na 1 sekundę, ale
    tylko w prawej piersi, którą moja córa nieco ignoruje i nie chce z niej ssać.
    Może to jakiś zastój pokarmu? Nie mam pojęcia...
  • 17.04.08, 15:38
    szachula30 napisała:
    > Ja czasem mam też taki "skurcz", bolesne ściśnięcie jakby na 1 sekundę, ale
    > tylko w prawej piersi, którą moja córa nieco ignoruje i nie chce z niej ssać.
    > Może to jakiś zastój pokarmu? Nie mam pojęcia..

    Nie, to zupełnie nic złego, tylko tzw. odruch oksytocynowy. Zobacz mój post wyżej.

    --
    *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
  • 17.04.08, 16:02
    Dzięki kaeira. W sumie wcale się tym nie przejmowałam, ani nawet tego nie
    zauważałam specjalnie, dopóki nie przeczytałam tego tematu.
  • 17.04.08, 15:14
    niestety na początku jest możliwością, oj jest...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.