Dodaj do ulubionych

karmienie piersią i alkohol?

06.06.08, 17:21
hej dziewczyny co sadzicie o piciu alkoholu jezeli karmi sie
piersia? moja kuzynka karmi 6miesieczne dziecko a mimo to czasami
pozwala sobie na 1-2piwa lub 1drinka. ja jestem mama 7miesiecznego
chłopca i raz napiłam sie "łyka " piwa i miałam po tym straszne
wyrzuty sumieia ze moze mu to zaszkodzi wiecej nie zamierzam tego
robic.a wy co o tym myslicie? mam racje czy jestem przewrazliwiona?
pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • 06.06.08, 17:57
    Raz na jakiś czas lampka wina czy pół piwa to nie żadna zbrodnia. Ja
    nie piję w ogóle, bo nie mam ochoty :) Jednak 1-2 piwa czy drink to
    według mnie przesada.Dla mnie teraz alkohol mógłby nie istnieć, ale
    czekoladę z orzechami albo batonikia banty to bym zjadła :(
  • 06.06.08, 18:00
    Ja bardzo lubię z mężusiem po pracy w łóżeczku posączyć piweczko, wcześniej w
    pracy to i papierochy się przytrafiały, ale na wieść o ciąży poszło wszystko na
    bok. Każda ilość alkocholu jest szkodliwa i nie odważyłabym się zaaplikować
    dziecku browarka.
  • 06.06.08, 18:50
    Na pewno nie miałaś podstaw do strasznych wyrzutów sumienia!

    Wbrew mitom alkohol jako taki nie jest zakazany. (Choc niewątpliwie wiele osób
    uważa, że należy się od niego powstrzymywać.) Oczywiście wszystko zależy od jego
    ilości i mocy, od tego, jak szybko nakarmi się pozniej dziecko, od wieku
    dziecka. Wypicie 2 piw o zawartości ok. 6 procent alkoholu i niedługo później
    nakarmienie dziecka, i robienie tego regularnie, na pewno nie jest zbyt OK.

    Alkohol "wyparowuje" z mleka w takim samym tempie jak z krwi. Jeżeli alkohol na
    tyle już "wyparował", że można np. prowadzić samochód, to znaczy, że spokojnie
    możesz także karmić piersią. Po wypiciu np. jednego piwa ok. 5,5 procent przed
    karmieniem należy odczekać co najmniej 2-3 godziny.
    Jeżeli jest dziecko, które nigdy nie je w nocy, można spokojnie wypić cos
    mocniejszego do poduszki. (Ale też np, jedna mała lampka wina czy szklanka piwa
    niedługo przed karmieniem tez zaraz nie zaszkodzi, choć oczywiście nie należy
    robić tego nagminnie. I nie w przypadku dziecka poniżej 3m!)
    Trzeba pamiętać, że osoba cięższa szybciej metabolizuje alkohol (dlatego drobne
    kobiety muszą bardziej uważać, dłużej odczekać).
    Żeby się zorientować w tej kwestii, dobrze skorzystać z kalkulatora zawartości
    alkoholu, najlepiej takiego ktory uwzglednia plec i wagę. Tu jest dobry angielski:
    www.rupissed.com/
    tu polski:
    www.puellanova.pl/
    PS. Brytyjskie Stowarzyszenie Banków Mleka ma takie zasady dla swoich dawczyń
    mleka (czyli osób, które podlegają rygorom wiekszym niż "zwykła" matka karmiąca"):
    "Dawczynie mleka mogą pic umiarkowane ilości alkoholu. Najlepiej aby jak
    najwięcej czasu upłynęło pomiędzy wypiciem alkoholu a odciągnięciem mleka.
    Dawczynie nie powinny pić więcej niż dwie jednostki alkoholu dziennie".
    www.ukamb.org/donor.htm
    (Brytyjska jednostka alkoholu to około szklanka zwykłego piwa ok 5,5 proc; mały
    kieliszek wina; 25 ml wodki).

    PS 2 W lecie wiele osób ciągnie do zimnego piwa! Dla smaku "normalnego" piwa
    polecam zamiast popularnego bezalkolowego piwa Karmi (błe) piwa bezalkoholowe
    Lech czy Zywiec. Można też połączyć bezalkoholowe z alkoholowym w proporcji 2 do
    3 i zrobić sobie piwo niskoalkoholowe. W sieciach Carrefour dostępne jest także
    piwo dość nisko alkoholowe o zawartości 3,5 procent.

    --
    *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
  • 06.06.08, 19:25
    Pare razy wypilam po karmieniu wieczornym pol lapki wina, wiem ze potem nie
    karmie przez 4-5h wiec nic sie nie dzieje:)
  • 06.06.08, 20:07
    Jeszcze w sprawie piwa - żywiec jest tak naprawdę niskoalkoholowy,
    ma chyba 1,4 proc. Obniżoną zawartość alkoholu ma również Redd's -
    4,5 proc. Ja pijam po ostatnim wieczornym karmieniu, kiedy wiem, że
    mam pięć godzin przerwy, zwykle małego Redd'sa albo małą lampkę
    wina.
  • 06.06.08, 20:50
    ja pije codziennie wieczorem duza lamke czerwonego bordeaux do
    kolacji. Dziecko je dopiero rano. Z tymze mieszkam we Francji i tu
    nawet zalecaja jedna lampke dziennie na krew.
  • 10.06.08, 21:48
    alkohol przenika do mleka. To wiemy.
    Ale większośc osób nie wie ze alkohol dla małego dziecka jest po
    protstu trucizną. Ano dlatego ze u małego dziecka nie ma możliwości
    zmetabolizawania alkoholu poprzez wątrobę. Organizm takiego maluszka
    nie potrafi tego czynić, bo jest niedojrzały.
    U dorosłego człowieka ten problem nie istnieje. (pomijam chorobę
    alkokolową)
    Konsekwencją jest uszkadzanie u dziecka komórek mózgowych i nie
    tylko. Uszkodzenia moga mieć trwały charskter - w konsekwencji
    dziecko może mieć problemy z zapamiętywaniem, nauką, kojarzeniem
    zdarzeń...
    Dlatego tak istotne jest to by ilość alkoholu wypita przez mamę
    karmiącą była niewielka, i to by jeśli już, to by zachować jakiś
    rozsądny margines czasowy do następnego karmienia.
    --
    z góry dziękuję, a dowody wdzięczności zostawiam na parapecie :-)
  • 10.06.08, 23:11
    Tak. Tylko warto jeszcze pamiętac, że do mleka alkohol przenika w takim stęzeniu w jakim masz go we krwi, czyli w promilach, a nie procentach... Więc jak dajesz dziekcu pierś po wypiciu piwa, to wcale nie jest to samo jakbyś mu dała sie napic piwa ( a wiem że wiele mam widzi taki obrazek oczyma duszy ;)

    --
    Marcelek
  • 11.06.08, 08:43
    lady_of_avalon napisała:

    > Tak. Tylko warto jeszcze pamiętac, że do mleka alkohol przenika w
    takim stęzeni
    > u w jakim masz go we krwi, czyli w promilach, ...

    tak, to prawda - ale jakie ma to znaczenie, skoro organizm dziecka
    nie radzi sobie z KAŻDĄ iloscią alkoholu?
    dla niektórych to genialne rozgrzeszenie.
    To coś w rodzaju jak z paleniem tytoniu - nie palę, bo sie nie
    zaciągam.
    --
    z góry dziękuję, a dowody wdzięczności zostawiam na parapecie :-)
  • 11.06.08, 10:14
    To ja może też jestem przewrażliwona, ale aż tak mnie nie ciągnie
    żebym sobie 2 letniej przerwy nie mogła zrobić. Też lubimy wino i
    przed ciążą piliśmy z mężem często, mamy nawet parę dobrych win
    czekających na lepsze czasy. Moim zdaniem nie jest całkiem bezsensu
    powiedzenie że alkohol szkodzi zdrowiu. Skoro szkodzi mojemu to
    małemu zapewne też nie pomaga.
  • 11.06.08, 10:21
    Twojemu w małych ilościach pomaga, jak się okazuje - regularne picie
    MAŁYCH ilości alkoholu przedłuża życie. :-))) Ale dziecku szkodzi
    bez wątpienia, więc warto dobrze się poinformować, w jakim czasie
    znika z krwi.
  • 11.06.08, 13:54
    no kurczę, przez ten wątek i ten upał tak mi się piwa zachciało...
    buu ;-(((

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.