Dodaj do ulubionych

Dlaczego NIE usypiac przy piersi ?

06.11.08, 00:40
No wlasnie, dlaczego?

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • nurfe Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 06.11.08, 13:46
      Mnie to dziwić nie przestanie - jak dziecko usypia ze smoczkiem przy pozytywce
      to się nazywa samodzielne usypianie, a jak przy piersi i ze śpiewającą mamą to
      sięnazywa rozpuszczaniem, brakiem wyhowania, a nawet z określeniem "patologia"
      się spotkałam... głupota...
      Też usypiam przy piersi, co więćej - Mała czasem śpi z piersią w dziobie ;-) jak
      w nocy przysnę i nie wyjmę ;-) Później sama wypluwa :)
    • kinga_owca Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 06.11.08, 14:02
      też się nad tym zastanawiałam, bo w "mądrych" gazetach dla mam
      zawsze jest napisane, żeby broń boże dziecko nie zasypiało przy
      piersi, tylko żeby koniecznie jak się zrobi podczas jedzenia śpiące
      to odkładać do wyrka i co najwyżej głaskać...
      nie wiem tylko po co
      mój synek od zawsze usypia przy piersi (fakt, że teraz tylko
      wieczorem bo w dzień już nie chce) i dla mnie jest to wygodne
      najpierw ssie dla jedzenia, potem ciamka dla "odpłynięcia" a potem
      to porusza ustami i tylko czasem coś przełknie ;-) aż wreszcie
      wypuszcza brodawkę i śpi :-)
      wychodzę z założenia, że jak będzie gotowy na samodzielne
      zasypianie, to mnie o tym poinformuje ;-)
      --
      wierzę, że skoro coś się stało, to jest w tym jakiś cel...
      Aniołek XII 2004, Aniołek VII 2005
      Tomek (ur. 14.03.2008 r.) - mój marcowy cud
    • ata99 Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 06.11.08, 14:03
      Nie miałam pojęcia, że NIE :-).Od 20 miesięcy tak usypiam swojego synka i nie
      jest nam z tym źle. Zasypia szybciutko, smoczka raczej nie toleruje-wypluwa,
      jest szczęśliwy, przytula się do mnie i woła mnium, mnium. Cudownie!
    • lamarea Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 06.11.08, 15:04
      Pytam,poniewaz maz wyczytal na eDziecku "ze bron Boze przy piersi" i zapytal
      mnie dlaczego ? no i cos tam pomamrotalam o prochnicy chyba :) sama usypiam
      (godzinami....) przy piersi i inaczej sobie nie wyobrazam. Po prostu nie ma
      innej opcji z moim malym mlekozerca :)))
    • kinga700 Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 06.11.08, 15:35
      Bo to nie jest tzw. "samodzielne" usypianie. To chyba jedna z tych rewelacji, które docierają do Polski z krajów anglosaskich. Żeby nie było, że z zawiści to mówię - własnie mieszkam w jednym z takich krajów. Następna rewelacja: jak chcesz,żeby dziecko przestało się budzić w nocy na jedzenie, to dawaj mu wtedy wody... No more comments :((
    • nisar Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 06.11.08, 17:49
      Może dlatego, żeby dziecko umiało zasnąć gdy nie będzie mamy? Poza
      tym pewnie u niektórych dzieci to tak jak ze smokiem - śpią dopóki
      cyc jest w buzi, jeśli nie ma to się budzą.

      Niemniej ja zrezygnowałam z oduczania zasypiania przy piersi
      wychodząc z założenia, że:
      1. jeśli już teraz wyje nieludzko jak próbuję ululać inaczej, to
      jeszcze zdąży wyć, np. za rok, nie rozumiem dlaczego wycie teraz
      miałoby być korzystniejsze :)
      2. jak będzie miał np. półtora roku to będzie więcej możliwości
      uśpienia go inaczej: czytanie bajeczki przez tatusia, śpiewanie
      piosenek itd. Więcej też będzie można mu wytłumaczyć niż teraz (ma
      cztery miesiące).

      • dezertersb Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 21.11.08, 08:43
        witam

        karmiłam moją córe prawie 4 lata...hm..raczej dawałam jej cyca jak
        chciała zasnąć,byłam wykończona...popołudniami jeszcze spała,nie
        zawsze, ale tak się zdażało,musiałam z nią siedzieć dopóki się nie
        obudzi,bo jak chciałam ją położyć to płakała,wieczorem usypiała
        tylko przy piersi....KOSZMAR
        0d narodzin nie chciała smoczka...żeby chociaż przespała całą
        noc!?,,,,a ona pilnowała mnie jak .... przynajmniej 3 razy w nocy
        się budziła i cyca ,cyca,cyca,ani ja ani córa nie byłyśmy zadowolone
        z tej sytuacji,wydaje mi się że była przez to nerwowa ,jak już nie
        czuła cyca w buzi to wpadała w histerię.
        Więc : nigdy więcej takiego błędu nie popełnię...tzn..nie będę tak
        długo usypiała dziecka przy piersi,niebawem urodzi się druga
        córka...nie powiem, że na początku pewnie i tak będziemy spały razem
        ale obiecuję nie więcej niż m-c!!!! a pózniej cycuch i do
        łóżeczka!!!!!!!!!
        Pozdrawiam
    • basiak36 Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 06.11.08, 18:47
      Oczywiscie z premedytacja i swiadomie usypiam moja 13 miesieczna coreczke przy
      piersi. Inni robia to przy smoczku i przytulance, wiec moje dziecko moze
      zasypiac przy mamie:) Nie zauwazylam zeby zabraniano usypiania dziecka przy
      lalce, czemu przy mamie nie mozna?

      Dodam ze przy tatusiu usypia bez problemu bez piersi, przy niani na spacerze tez.
      --
      Nasze nr 2 ;-)
      • o-lcia Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 06.11.08, 21:34
        A ja przez trzynascie miesiecy moja mala tak usypialam i nie wyobrazalam sobie
        inaczej.
        Ale raz,drugi nie dalam jej cysia po kapieli i ku mojemu zdziwieniu zasypiala
        bez oporu.
        Nie karmimy sie juz/dopiero piec nocek.I trzy z nich przespalysmy cale,a
        wczesniej mala budzila sie dwa-cztery razy na cmokanie cysia:)
        I jakos tak mi dziwnie teraz;)...
        --
        • yen19 Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 07.11.08, 10:20
          z usypianiem przy piersi może wiązać się jeden zasadniczy problem,
          że dziecko usypiane w ten sposób po pewnym czasie nie potrafi już
          usnąć w inny sposób bo kojarzy ssanie z zasypianiem. tylko o tę
          kwestię tu chodzi. ale jak się okazauje, po tym co przeczytałam,
          różnie to bywa bo każde dziecko jest inne. jedne bez problemu zasną
          w towarzystwie innej osobynp. taty pod nieobecnośc mamy, inne nie.
          poza tym niektóre dzieci szybko się budzą gdy zorientują się, że
          leżą w łóżeczku a nie przy piersi gdzie zasnęły. najważniejsze jest
          to żeby poznać dobrze własne dziecko, zobaczyć jak jest w jego
          przypadku. poza tym każda mama powinna sama zdecydować czy jej taka
          rola usypiacza odpowiada, czy dobrze się z nią czuje. jeśli tak, ok.
          ale może się też okazać że jest inaczej. dlatego nie ma co
          generalizować i stosując czarno - biały podział namawiać do
          przyjęcia jednego lub drugigo stanowiska.
          • midla Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 07.11.08, 10:45
            Masz rację, ale problem polega właśnie na tym, że mamy nie
            dowierzają własnemu dziecku i temu, że się zmienia i dorasta. Mi się
            wydaje, że tylko niewielki procent szczególnie wrażliwych dzieci,
            albo z jakimiś deficytami, nie wyrośnie sam z usypiania przy piersi.
            Tak samo jak z uzależnienia od maminego mleka. A większość rodziców
            u nas wprowadza pruski dryl - przy piersi nie wolno, w nocy się
            budzić na mleczko nie wolno...
            --
            Kalinosia
            • yen19 Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 07.11.08, 12:07
              midla napisała:

              Mi się
              > wydaje, że tylko niewielki procent szczególnie wrażliwych dzieci,
              > albo z jakimiś deficytami, nie wyrośnie sam z usypiania przy
              piersi.
              > Tak samo jak z uzależnienia od maminego mleka.

              no właśnie: wydaje ci się...a mi się zawsze wydawało, że jest na
              odwrót. że mało które dziecko samo z tego wyrośnie a jak nie
              wyrośnie co wtedy? tak naprawdę to nie wiem jak jest w
              rzeczywistości. sądzę, że trzeba by zrobić rzetelne badania by to
              oszacować, ciekawe czy gdzieś juz takie są???

              pozdrawiam serdecznie
              • basiak36 Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 07.11.08, 13:28
                No gdyby istnialo ryzyko ze dziecko usypiane przy piersi bedzie cale zycie
                chcialo usypiac przy piersi, to wielu z nas tak samo by nadal usypialo przy
                smoczkach.
                Bardziej zawsze obawialam sie zbyt naglego odstawienia od tego usypiania przy
                piersi bo wtedy dziecko moze czuc ze stracilo cos na co nie bylo jeszcze gotowe.
                Jak kazda inna rzecz rozwojowa u dziecka czekam az mala sama zechce usypiac bez
                piersi:)
                --
                Nasze nr 2 ;-)
    • magdowi Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 07.11.08, 13:02
      Podobno chodzi o to, żeby odseparować od siebie dwie różne sprawy, jakimi są
      jedzenie i spanie, ąby jedno nie kojarzyło się z drugim.
      Ja też usypiam synka przy piersi, bo tak jest najprościej. Wczoraj wieczorem
      jednak nie zasnął, więc zaczęłam mu liczyć po cichutku barany:). I zasnął! Koło
      90-tego, ale jednak. Co nie zmienia faktu, że obudził się jak zwykle po godzinie
      i potem już tylko pierś.
    • angie_d2 Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? Buuuuuu 07.11.08, 14:20
      Wątek jest u mnie na czasie. Oglądałam ze dwa dni temu jakiś "mundry" program na
      ten temat, potem poczytałam w necie, potem tu na forum rozpaczliwe posty o tym,
      jak odzwyczajać od usypiania przy piersi i gotowe - mam deprechę. Mam wrażenie,
      że jestem beznadziejną matką, która nie potrafi wychowywać świadomie dziecka
      tylko idzie na łatwiznę. Dowiedziałam się, że moje dziecko będzie
      niesamodzielne, niekreatywne i będzie się mnie non stop trzymać za spódnicę.
      Czasami ja też mam dość tego usypiania, bo chciałabym żeby mąż mógł mi pomóc,
      żebym mogła odpocząć. Z drugiej jednak strony moje sumienie mi mówi, że dzięki
      temu mogę Małą łatwiej uspać - ona sobie spokojnie zasypia a ja odpoczywam. To
      ma ten skutek, że jak ona jest aktywna to i ja mam siły na zabawę. Poświęcam jej
      w ten sposób z radością czas a nie walczę z dzieckiem i frustracją, marząc o śnie.
      Naprawdę nie wiem dziewczyny jak odpowiedzieć na pytanie z postu. Chciałabym,
      żeby moje dziecko rozwijało się dobrze, tyle wkładam w to sił a i tak na końcu
      jest coś źle. Od dwóch dni walczę małymi kroczkami z Majką, zabieram jej cyca z
      buzi, ona go wciąga, ja zabieram i tak aż zaśnie. Czy to odniesie jakiś skutek?
      Nie wiem. Nie jest to jednak najprzyjemniejsza sytuacja dla mojego dziecka i
      płaczu (a raczej ryku) jest przy tym full.
      Do tego jeszcze się dowiedziałam od mojego pediatry, że moje dziecko powinno być
      odzwyczajane od cyca w trakcie nocy (ma 4 miesiące i tydzień) a to już totalna
      porażka.
        • angie_d2 Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? Buuuuuu 07.11.08, 14:59
          Dlaczego porażka czy dlaczego mam to zrobić?
          Pediatra powiedziała mi, że dziecko w takim wieku nie powinno już tak często się
          budzić na dojadanie. Noc jest od spania a nie od jedzenia. Moja Mała budzi się
          średnio co trzy godziny na krótkie podjadanie, a raczej chyba podpijanie. Nie
          rozumiem tego zalecenia trochę, bo to też mały człowiek a ja sama budzę się w
          nocy co najmniej 2 razy, żeby się napić wody, bo kaloryfery grzeją i jest sucho
          w powietrzu.
          Lekarka jednak mówi, że jeżeli nie zaczniemy teraz jej tego oduczać, to później
          będzie już strasznie ciężko. Dziecko się przyzwyczai a takie nawyki zmienia się
          w bólach i trudzie.
          Radziła, żeby zaangażować tatę i próbować ją usypiać bez cycka. Nie wiem jak mam
          to zrobić, bo ona ryczy strasznie, jak nie dostanie. Znów mogłabym zamiast cyca
          dawać jej herbatki do napicia się, ale nie wiem jaki mógłby być tego sens -
          herbatkę można a pierś nie...
          • midla Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? Buuuuuu 07.11.08, 15:12
            na tym forum zrozumienia dla pomysłów Twojej pediatry raczej nie
            znajdziesz. Niech najpierw sama się oducza jedzenia w
            dotychczasowych porach, zobaczymy, jak jej pójdzie ;) Dzieci w
            drugim półroczu życia budzą się częściej, bo potrzebują tłustego
            nocnego mleka do rozwoju komórek nerwowych.
            --
            Kalinosia
          • mruwa9 2 mozliwe drogi: 07.11.08, 16:06
            Droga nr 1:
            zaprzestanie nocnych karmien -> dziecko w nocy placze, domagajac sie
            piersi ->oszukujesz dziecko smoczkiem lub woda, przy okazji sama
            psychicznie i fizycznie sie maltretujesz, nie mogac spac, podczas,
            gdy niemowle placze ->mozliwy zastoj pokarmu u Ciebie (o ile
            laktacja szybko sie ie dostosuje do nowych warunkow) -> moze byc jak
            w jednym z sasiednich wtkow (bromokryptyna na zatrzymanie laktacji i
            dziekujemy za wspolprace)
            rownolegle:
            placzace w nocty dziecko oszukujesz smoczkiem lub butla z woda ->
            niedobor pokarmu + mozliwe "posmoczkowe" zaburzenie odruchu ssania -
            > zaczyna sie wariactwo podczas podawania piersi, dziecko odmawia
            ssania piersi -> spadek przyrostow masy cialam (bo brakuje nocnych
            karmien) -> zaczynasz dokarmiac mieszanka (na zlecenie pediatry , a
            jakze) -> w miare dorkarmiania zmniejsz asie laktacja i wkrotce ->
            konczysz na butli, zegnaj , laktacjo. Dziekujemy za wspolprace.


            A moze byc tak:
            karmisz piersia na zadanie -> produkcja podaza za potrzebami
            dziecka; w miare wzrostu dziecka wprowadzasz dodatkowe, niepiersiowe
            posilki, chetnie podawane lyzeczka, a nie z butli -> laktacja
            dostosowuje sie na biezaco do nowych potrzeb -> w miare czasu
            zwieksza sie udzial posilkow niepiersiowych , a zmniejsza udzial
            piersi w diecie dziecka -> i tak do naturalnego zakonczenia
            karmienai piersia, gdy albo Ty, albo dziecko zdecydujecie o
            odstawieniu.

            Moja rada: zmien pediatre.
            • mruwa9 Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? Buuuuuu 07.11.08, 17:22
              wszystkim usypiajacym dzieci przy piersi wydaje sie, ze beda karmic
              dzieci do matury (ich, dzieci matury). I jakos dla wiekszosci matek
              wspomnienie o tym okresie w zyciu dziecka brzmi egzotycznie, jak z
              innej bajki juz po 2- 3 latach. To chyba uspokajajaca wiadomosc?
      • m_laczynska Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? Buuuuuu 13.11.08, 01:38
        angie_d2 napisała:

        > Wątek jest u mnie na czasie. Oglądałam ze dwa dni temu jakiś "mundry" program n
        > a
        > ten temat, potem poczytałam w necie, potem tu na forum rozpaczliwe posty o tym,
        > jak odzwyczajać od usypiania przy piersi i gotowe - mam deprechę. Mam wrażenie,
        > że jestem beznadziejną matką, która nie potrafi wychowywać świadomie dziecka
        > tylko idzie na łatwiznę.

        wiesz co, psychologowie nawet wymyślili taką nazwę: wystarczająco-dobra matka! A
        to po setkach teorii typu: schizoidalna matka, toksyczna matka itp. I myślę, że
        większość z nas się w tej kategorii znajduje! Ty także! Usypiając tak czy siak,
        raczej krzywdy dziecku nie zrobisz!
    • ka_siulek1 Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 07.11.08, 16:29
      Kochane mamusie, mam synka który różnie zasypia ale generalnie jest
      to pierś, czasem rączki. ogólnie położony do łóżeczka nie płacze,
      leży, patrzy na karuzelę, wszystko byle nie spanie. Dlatego po
      kapieli stwarzam nastrój i w ciszy jest karmienie, najcześciej
      maluch zasypia już przy pierwszej piersi, troszkę go rozbudzam i
      dostaje drugą. jak przy niej zaśnie odkładam do łóżeczka, potrafi
      tak trochę przespać, bywa różnie. Czasem po dwóch godzinach jest
      płacz, czasem pomaga noszenie, czasem włącze na chwilę suszarkę
      (pozostałości po uporczywych kolkach) jak płacz się nasila to wiem
      że chodziło o cycusia. Najczęściej karmimy się dwa razy ciągu nocy.
      Bywa różnie i to bardzo, ogólnie nie przeszkadza mi to że mój synek
      wybrał sobie taki sposób zasypiania, fakt martwię się co będzie jak
      będę chciał odtawić od piersi jak wtedy sobie poradzimy ale poki co
      mamy jeszcze czas, może będzie to o wiele prostsze niz się mi
      wydaje. Moja pediatra też pytała się o te nocne budzenie i tez nie
      była zachwycona tym faktem co bardzo mnie dziwi ponieważ mały słabo
      przybiera na wadzw, w ciągu 1,5 miesiaca przybrał tylko 300g. To
      chyba nie jest dobry pomysł aby nie karmić w nocy??
      • kobylczusia Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 07.11.08, 22:38
        Mam już dość "dobrych rad"osób,pragnących pomóc mi w wychowaniu mojego synka
        Co chwile słyszę : nie noś go na rękach, niech sam zasypia, jak zje odkładaj,
        oddawaj go innym ludziom do opieki, nie usypiaj przy piersi, a jak już zaśnie
        szybko odkładaj, niech sam się bawi itp, a to wszystko żeby się mały "nie
        przyzwyczaił"
        I ja się pytam, do czego przyzwyczaił?????????
        Do miłości, do bezpieczeństwa, do tego że jego potrzeby są zaspokajane?
        Ciągle jesteśmy atakowane naukowymi dowodami i dobrymi radami w tym jak trzeba
        postępować z dziećmi, a dlaczego nie posłuchamy naszych dzieci???
        Bo są za małe, za głupie, chcą nas wykorzystać????
        A czy zwierzęta nie wiedzą same jak postępować zgodnie z naturą??
        Im młodsze dziecko tym bardziej działa instynktownie, a nie z przebiegłości,
        żeby nas znieiwolić
        Moja opinia jest taka: im bardziej będziemy kochać nasze dziecko, im bardziej
        będziemy go słuchać i szanować, tym będzie pewniejsze siebie, wyrośnie w
        poczuciu bezpieczeństwa nie obawiając się wchodzenia w samodzielność, świadome
        że że mama jest i nie będzie się trzymać kurczowo jej spódnicy bo ona nie
        zniknie, nie ucieknie mu, lecz zawsze daje mu miłośc
    • qma77 Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 07.11.08, 22:46
      a ja prawie od samego początku odkładałam do łożeczka i Mała nie
      zasypiła mi przy piersi. Pewnie by chciała, ale ja postanowiłam Ją
      tak przyzwyczajać do zasypiania od pierwszych tygodni życia.
      Oczywiście nie było tak kolorowo i kilkakrotnie spłakałam się stojąc
      po drugiej stronie drzwi (na szczęście trwało to kilka dni). Teraz
      nie mam z tym żadnego problemu. Jemy, odbijamy i spokojnie zasypiamy
      w łóżeczku. Czy jestem wyrodną matką, przecież kocham Ją nad
      życie????!
    • k.mat Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 08.11.08, 22:21
      Wiem, że z butelką nie należy usypiać bo może to doprowadzić do
      próchnicy. Jak dziecko ma zęby to powinno się je czyścić przed snem,
      może to o to chodzi?
      Moja 2-miesięczna usypia różnie czasem przy piersi i jakoś nie widzę
      w tym problemu bo teraz jak się naje to puszcza pierś i zasypia.
      • lilia-wodna Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 08.11.08, 23:33
        Cześć!
        Mnie też pediatra polecił odzwyczaić Synka od nocnego karmienia piersią (ma 11
        miesięcy).
        Ja również jestem już tym zmęczona - tj. nie samym usypianiem, lecz tym, że
        Synek budzi się z płaczem co 2, 3 godziny i nic nie jest w stanie Go uspokoić,
        tylko pierś... Często w nocy przy karmieniu ja zasypiam (karmię na siedząco w
        łóżku), budzę się np. za godzinę, odkładam Synka do łóżka, a On straszliwym
        płaczem znów domaga się cycusia.

        Lekarz stwierdził, że tak duże dziecko nie potrzebuje nocnych karmień i powinno
        przesypiać noce. I że nocne karmienie powoduje, że dziecko niemal cały czas
        trawi, co skutkuje nawet niedokrwieniem mózgu (skoro krew "idzie" do żołądka, by
        trawić) - a to może być przyczyną ADHD.

        I co Wy na to?
        • lamarea Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 08.11.08, 23:55
          lilia-wodna napisała:

          > Cześć!
          > Mnie też pediatra polecił odzwyczaić Synka od nocnego karmienia piersią (ma 11
          > miesięcy).
          > Ja również jestem już tym zmęczona - tj. nie samym usypianiem, lecz tym, że
          > Synek budzi się z płaczem co 2, 3 godziny i nic nie jest w stanie Go uspokoić,
          > tylko pierś... Często w nocy przy karmieniu ja zasypiam (karmię na siedząco w
          > łóżku), budzę się np. za godzinę, odkładam Synka do łóżka, a On straszliwym
          > płaczem znów domaga się cycusia.
          >
          > Lekarz stwierdził, że tak duże dziecko nie potrzebuje nocnych karmień i powinno
          > przesypiać noce. I że nocne karmienie powoduje, że dziecko niemal cały czas
          > trawi, co skutkuje nawet niedokrwieniem mózgu (skoro krew "idzie" do żołądka, b
          > y
          > trawić) - a to może być przyczyną ADHD.
          >
          > I co Wy na to?

          jak dla mnie,to robi Ci wode z mozgu.
        • basiak36 Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 09.11.08, 21:43
          I że nocne karmienie powoduje, że dziecko niemal cały czas
          > trawi, co skutkuje nawet niedokrwieniem mózgu (skoro krew "idzie" do żołądka, b
          > y
          > trawić) - a to może być przyczyną ADHD.


          No jesli dajesz mu w nocy kotleta to pewnie zoladek pracowac musi:))
          Przy Twoim pokarmie na szczescie takiego niebezpieczenstwa nie ma bo jest super
          lekko strawny i zawiera dodatkowo enzymy trawienne. Wiec sie lekarzowi z innym
          pokarmem pomylilo:)
          --
          Nasze nr 2 ;-)
    • titta Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 10.11.08, 13:52
      Bo jak mamy w poblizu nie ma (np. musi wyjechac na kilka dni) to
      jest tragedia?

      Z jednej strony rozmiem, ze wygodniej jest gdy dziecko specjalnie
      nie jest od mamy uzaleznione. z drugiej jednak strony... Czy nie
      odnosicie wrazenia ze zyjemy w koszmarnych czasach gdy czlowiekowi
      stara sie wmowiec, ze im mniej ingeruje w zycie i terytorioum innych
      ludzi i im mniej inni ludzie ingeruja w jego zycie to tym lepiej?
      Idealem jest asertywny egoista: jak ma ochote, to laskawie moze sie
      odezwac, zy nawet dziecko przytulic. Ale lepiej aby ochoty nie mial,
      bo ta inna osoba moze nie chciec aby sie do niej odzywano, czy
      przytuano. No i ludzi staja sie coraz bardziej samotni i coraz
      bardziej rozszczeniowi: przytloczeni ogromem niezaspokojenia swoich
      potrzeb bliskosci i to juz od niemowlectwa.
        • kaeira Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 11.11.08, 09:50
          lamarea napisała:
          > Odstawiac nie zamierzam, a w lozku w trojke cieplej.

          :-D

          PS. Jako kolejny etap polecam rozwiązanie z łóżeczkiem bez boku przystawionym do łóżka. Tu opisywałam:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=85515110&a=85530892
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=85633801&a=85633801

          (U nas to było od około 9m, ale gdybym wpadła na to wcześniej, byłoby od początku.


          --
          *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
        • londine Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 11.11.08, 10:42
          A ja walczę ze swoim chłopem o pozostawienie Małej z nami w łóżku. Zbiera się do
          tego od 4 miesiąca. Malusia śpi z nami od początku, po pierwszej nieprzespanej
          nocy po szpitalu, którą spędziła w łóżeczku. Nie zatrybiliśmy, że ten płacz to
          nie o jedzenie ani pieluchę, ale przytulenie do 6 rano :) O 6 rano jak ją
          wzięłam do łóżka, przytuliłam, okryłam kołdrą to nawet cysia nie chciała i
          zasnęła słodko na następne 3 godziny. Od tej pory spała z nami, ale to mała
          przylepka. MUSI czuć nas obok, wtulić się w nocy, wejść pod pachę, zarzucić nogi
          na mamę. No, ale od 4 mca mój chłop powiedział koniec. Ugiął się jak tej samej
          nocy, cycanie było co chwilę. Jakby Mała wyczuła, że chcą ją eksmitować. Od
          tamtej pory karmienia nocne są kilkakrotne w nocy (nie liczę, bo przysypiam),
          Mała rośnie jak na drożdżach i jest wszędopełnym dzieckiem, ciekawym świata i co
          lepsze chętnym do zawierania nowych znajomości. Za tydzień kończy 7mc i znowu
          zacząły się podchody męża co do eksmisji, ale ja sobie tego jakoś wyobrazić nie
          mogę. A zasypianie oczywiście odbywa się przy cycu...
          --
          Doktor TEŻ człowiek!
          • lamarea Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 11.11.08, 12:38
            moj maz od poczatku zrywami - zwlaszcza po telefonach do rodziny ;)) -
            przebakuje o eksmisji przyssawy, no ja mam zelazny argument w postaci nocnych
            karmien i tego ze maly jest egzemplarzem "nieodkladalnym" tzn. nie ma mozliwosci
            NIE wybudzenia go przy probie odlozenia gdziekolwiek. Zblizamy sie do kompromisu
            opisywanego przez kaeira - lozeczka bez boku :) mam nadzieje ze wszystkie 3
            strony beda zadowolone (maz w tej chwili zajmuje 1/2 lozka, przyssawa 3/4
            pozostalej polowy, a ja na boku balansuje gdzies nad krawedzia :D ).
            • londine Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 11.11.08, 22:50
              U mnie jest podobnie :) Pozostało mało miejsca dla mnie, zwłaszcza jak oboje
              rozwalą się na pleckach z szeroko rozłożonymi rękami, czyli na tzw. pajacyka :)
              Wczoraj znów była gadka o eksmisji i łóżeczku, zwłaszcza jak tatuś mając pod
              opieką na matercau wszędopełną panienkę... przysnął i Mała zrobiła malutki
              kipisz na moim tzw. stoliku nocnym, oblała się i łóżko herbatą (na szczęście
              zimną) i łapki wyciągała do kolejnych BARDZO ciekawych rzeczy :) Mały psotnik :)
              Argumenty były 2: 1. Malusia ma swoje łóżeczko i nie ma ono spełniać roli kojca,
              2. przestawimy ją do łóżeczka jak to ON będzie do niej wstawał jak będzie
              płakać... Na razie zrezygnował :) Ale i tak musimy kupić łóżeczko takie normalne
              ze szczebelkami, bo na razie łóżeczko to kosz na kółkach i mało stabilny się
              robi dla panny, która zaraz siadać i podciągać się będzie. Muszę zrobić przegląd
              łóżeczek. Jak znajdziesz jakieś fajne to daj znać :)
              --
              Doktor TEŻ człowiek!
    • barbarajk83 Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 11.11.08, 15:46
      a ja tam już 3,5 roku usypiam syna przy piersi i że to "patologia"
      też słyszałam, ale gdyby ktoś zobaczył te proszące załzawione oczka
      i usłyszał że "cycy chciał bardzo bardzo" jak ja co wieczór to ja
      wymiękam i co wieczór powtarzam sobie że kiedyś mu się odechce i
      tylko czasami zastanawiam się no właśnie kiedy to nastąpi :D
    • fruzik73 Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 12.11.08, 10:35
      jak najbardziej usypiać!dopóki dzidziuś ssie pierś to wg mnie
      naturalny sposób zasypiania. Bo przecież pierś to nie tylko
      jedzonko, również proste równanie: pierś=mamusia, totalny spokój i
      zaspokojenie wszystkich potrzeb maluszka. sama karmię 8 m-go synka,
      miałąm pomysłm odstawienia od piersi, ale Chwałą Bogu, zaprzestałąm.
      I tak jest ok, dzidziuś przecież nie będzie wiecznie przy piersi.
      pozdr - mama Gosia
      • m_laczynska Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 13.11.08, 01:45
        A ja jak pierwszy raz - tak świadomie - zapakowałam się z młodym do łóżka, żeby
        sobie usnął (bo miał jakiś taki okres, że usypiał jak tylko go wzięłam na ręce),
        to sobie pomyślałam, że to jest po prostu "kwintesencja bezpieczeństwa". U nas
        wygląda to tak, że kładę młodego głowę na przedramieniu i otulam resztę ciałka -
        kiedyś łapałam za nóżkę, teraz starcza mi tylko przedramienia do pupy ;-). A
        drugą rączką go głaszczę. I on tak sobie leży i ssie i zasypia. Po tym jednym
        razie nie było już mowy, żeby zasnął na rękach...i wcale mu się nie dziwię!
        Myślę sobie, że to strasznie przyjemne dla małych przytulaków!
        • landri83 rozne osoby roznie usypiaja 13.11.08, 20:52
          Nie zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze usypianie przy piersi to uwiazanie. Ja tak usypiam corke, moj maz znalazl swoj sposob - w chuscie, siostra swoj - na raczkach, moja mama tez. Uwazam, ze kazda opiekujaca sie dzieckiem osoba znajdzie w koncu swoj sposob na usypianie dziecka, inny niz "mamowy", przy piersi. I moje usypianie przy piersi nie ma tu nic do rzeczy, bo dziecko przy jazdej osobie inaczej reaguje.
          • balbinka88 Re: rozne osoby roznie usypiaja 15.11.08, 21:43
            ooo, to prawda :) jak mój ssak nie uśnie przy piersi i usypiam ja to muszę go
            trzymać za lapkę i śpiewać, inaczej nie jest dobrze. za to jak usypia mąż -
            wystarczy, że leży na łóżku obok i czyta sobie książkę (jak ja zaczynam czytać
            synek siada, robi podkówkę i zaczyna kwilić). i gdzie tu sprawiedliwość??? ;))
            • kadewu1 Re: rozne osoby roznie usypiaja 16.11.08, 00:08
              Nie chcę was załamywać, ale... usypianie przy piersi jest najnormalniejsze w
              świecie :-). Mam ssaka 33(prawie)-miesięcznego, który tak właśnie usypia. A jak
              mamy nie ma? To wtedy usypie BEZ piersi, i bez żadnego problemu. Dzieci są
              genialnie elastyczne. Zasypiając z babcią mruczał "mamusia pojechała, przywiezie
              mi mleczko". Jest po prostu genialny, a ja wierzę w jego instynkt.Mleko mamy
              jest tak lekkostrawne, że jego trawienie absolutnie nie zakłóca odpoczynku.
              Przesypianie nocy zaczęło się w wieku 24 miesięcy. A wiecie, kiedy budzi się na
              karmienie? No właśnie, kiedy ma infekcję i boli go gardło. Logiczne, prawda?
              Szczerze mówiąc, może to brutalne, ale ja wszystkim "życzliwym doradcom" mówię,
              co myślę o ich mądrościach.
              KmJ
              • magicwbrzuchu Re: rozne osoby roznie usypiaja 17.11.08, 18:56
                no Wam powiem dlaczego NIE było u nas...Zaczęłam służyć Hubiemu za smoczek,a
                kiedy się budził( a było to bardzo często) w swoim łóżeczku(obojętnie czy w
                dzień czy w nocy) a mnie z cyckiem koło niego nie było był wrzask, ale nie to
                było najgorsze- moje dziecko z racji braku głębokiego snu było marudne,
                rozkojarzone i wściekłe.Teraz to wiem odkąd zasypia sam, beze mnie w swoim
                łóżeczku, a pierś służy tak jak powinna-do najadania się.Wcześniej chodziłam jak
                cień- niewyspana, z mężem z przemęczenia ,mały beze mnie w porach spania
                dostawał schizy,kłóciliśmy się o byle g....A spanie z 2 letnim dzieckiem i
                cyckanie co chwilę to sorry ,ale dla mnie to już nienormalne.No chyba,że jedyną
                potrzebą jest potrzeba trzymania dziecka przy cycu...Ja mam trochę inne:chce się
                wysypiać, iść spokojnie do toalety,czasem zajmować się swoimi pasjami, poseksić
                się z mężem w nocy zamiast cycać co godzinę:) A zresztą Maleńki jest dużo
                spokojniejszy( odkąd sam zasypia) bo nie boi się,że zaśnie przy cycu, a jak się
                obudzi to mnie nie będzie...bo nie sposób być przy dziecku z cycem na wierzchu
                24 h na dobę.To tyle ode mnie.Mam nadzieję,żę zrozumiecie.
    • alfa1674 Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 18.11.08, 13:18
      Pierwsze dziecko nie potrafiło zasnąć bez piersi. Przez dwa lata karmienia go piersią, tak właśnie zasypiał. Było to dla nas wszystkich bardzo wygodne.
      Myślałam - odstawię dziecko od piersi to problem się skończy. Niestety dopiero się zaczął, bo mały (dwulatek) nie potrafił zasypiać inaczej. Dopiero wtedy zaczęło się usypianie dziecka. Do piątego roku życia inaczej nie potrafił zasnąc, jak z kimś przytulonym do niego w łóżku. A usypianie już nie trwało jak przy piersi chwilę, tylko czasami godzinę. Przez 5 lat mieliśmy mały koszmar z zasypianiem dziecka.
      Teraz mamy drugie dziecko i przez dwa miesiące mały nie odrywał się od piersi, ssał co godzinę i czasami przez godzinę, czyli non stop, ale wiem, że tak małe dziecko ma różne potrzeby jedzenia i samej bliskości mamy a laktacja dopiero się normuje, że nie miałabym serca go musztrować od początku. I z perspektywy czasu wiem ,że te pierwsze miesiące są dla dziecka bardzo ważne i odradzam naukę samodzielnego zasypiania przed ukończeniem przez dziecko 2-3 miesięcy. Potem taka nauka trwa parę dni i to bez większych ceregieli ze strony dziecka. Teraz kąpię małego, karmię, śpiewam mu kołysankę, trochę przytulam, kładę do łóżeczka i wychodzę. Czasami jak słyszę, że płacze zawsze wchodzę do pokoju biorę go na ręce, ale jak tylko się uspokoi kładę go łóżeczka. Od miesiąca tak zasypia, czasami muszę wejść do pokoju raz, czasami dwa, ale zazwyczaj zasypia od razu. Nigdy nie pozostawiam go płaczącego w łóżeczku, chcę żeby wiedziało, że jak tylko zapłacze ktoś przy nim będzie.
      Mam wrażenie, że drugie dziecko jest radośniejsze, bardziej wyspane i wypoczęte od tego pierwszego uwieszonego piersi non stop. Już teraz wiem, że nie będzie problemów z jego samodzielnym zasypianiem i nie będzie bał się zamykanych drzwi sypialni.
      Ja już wiem, dlaczego nie usypiać przy piersi, ale tyle ile mam każda będzie wiedziała sama, co dla jego dziecka jest najlepsze i myślę, że każda musi uczyć się na własnych błędach.
      • mruwa9 Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 18.11.08, 23:35
        alfa1674 napisała:

        >> Ja już wiem, dlaczego nie usypiać przy piersi, ale tyle ile mam
        każda będzie wi
        > edziała sama, co dla jego dziecka jest najlepsze i myślę, że każda
        musi uczyć s
        > ię na własnych błędach.


        Podstawowa sprawa: tu nie ma mowy o bledach czy poprawnosci. Raczek
        kwestoa roznych opcji, ronych mozliwosci. I rownie wazne. roznego
        temperamentu, charakteru dziecka. Mam znajomych, rodzicow
        blizniaczek w wieku przedszkolnym. Trudno o lepszy przyklad
        jednakowych warunkow rodzinno-domowych, jednakowego traktowania
        dzieci. I jedna z blizniaczek dala sie szybko i w miare bezbolesnie
        nauczyc samodzielnego zasypiania w lozeczku, jak w przypadku Twojego
        drugiego dziecka, a druga z blizniaczek od urodzenia urzadza
        wielogodzinne cyrki, nocne pobudki, wedrowki ludow do lozka rodzicow
        itp. I tak jest do dzisiaj. Masz jakas odpowiedz, wytlumaczenie tej
        sytuacji?
      • lamarea A ja sie nie zgadzam z opinia 19.11.08, 11:01
        ze usypianie przy piersi to wygoda,5 minut i hip hip hura.
        Naprawde wolalabym godzine codziennie wieczorem poswiecic na uspienie
        "nie-piersiowe" mlekolaka,niz te 1 i pol podczas ktorych male stwierdzi ze mleka
        juz wiecej nie przyjmie,a jeszcze nie zasnelo,wiec kombinuj macieju usypianie
        dziecka odpornego na przytulanie,noszenie,kolysanie,kolysanki,wozek,fotelik
        samochodowy,jazde samochodem i swieze powietrze.A i tak potem po 10 min.pobudka.
        Ewentualnie wersja druga wieczoru - 1,5h ssania,drgniecie mojej powieki i mlode
        juz nie spi i przynajmniej kolejne pol godz.ssania.A gdy w cudowny sposob uda mi
        sie bezszelestnie uniesc z lozka, po 10 minutach powtorka z rozrywki,bo mlode
        szuka przez sen piersi i chyba juz na dobre stracilo umiejetnosc samodzielnego
        spania w ogole(czyt. bez maminej piersi w pyszczku/poblizu).
        I tak przez caly wieczor i dzien :)))
        Nie podpisuje sie rowniez pod twierdzeniem,ze dzieci zasypiaja gdy piersi nie ma
        w poblizu. Podczas mojego dwu-dniowego szkolenia,mlody po prostu 2dni nie spal
        :/// ale to taki nechlubny wyjatek ten moj synek :))))
        Maluch ma 5 miesiecy.
        Pozdrawiam Mamy posiadaczki troche bardzej skomplikowanych w obsludze
        egzemplarzy :))))
    • blueaha Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 19.11.08, 12:56
      A dlaczego usypiac? Ja też na początku tak robiłam, zresztą inaczej się nie dało bo mały jadł i spał. Ale teraz, no cóż ma 8 miesięcy i 8 zębów które mu myję po wieczornym karmieniu piersią. potem jest krótka walka, kołysanka ,głaskanie po główce i 5-krotne układanie i otulanie kołderką, ale usypia bez piersi. Za to noc jest koszmarem.W nocy nic innego nie działa, albo pierś albo wyk. dopóki spał z nami było ok ale miałam dośc, ze nie mogę w nocy zmienic pozycji bo mały się budził i od nowa. No i śpi w łóżeczku... do 2 a czasami 4 w nocy bo nie mam siły go karmi na siedząco i usypiam. Rano to już w ogóle, je i je aż do pobudki. I wtedy zaczyna się problem, bo po takim nocnym obżarstwie to w dzień się już jesc nie chce.60ml kaszy 2 razy dziennie i deserek owocowy no i oczywiście moje mleko. Zupki od razu lądują na śliniaku .A wiec po pierwsze ząbki -jak jest już ich tyle to trzeba o nie dbac, a po drugie jedzenie w dzień, Mój Maluszek nie dostaje przez to wszystkich witamin i żelaza a więc w weekend zaczynamy akcję -noc bez cycusia. pozdrawiam wszystkie Niewyspane
      • nurfe Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 19.11.08, 13:44
        blueaha napisała:

        > I wtedy zaczyna się problem, bo po takim nocnym obżarstwie to w dzień się
        > już jesc nie chce.60ml kaszy 2 razy dziennie i deserek owocowy no i oczywiście
        > moje mleko. Zupki od razu lądują na śliniaku .

        Bo może więcej mu po prostu nie potrzeba?
        Twój pokarm jest przecież bardzo lekkostrawny i nie zalega w brzuchu niewiadomo
        ile...

        > Mój Malusze
        > k nie dostaje przez to wszystkich witamin i żelaza

        ?????????
        A w mleku mamy to co niby jest?
        • blueaha Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 19.11.08, 15:10
          No żelaza to niestety w moim mleku jest malutko, pomijając już sam fakt, ze
          słabo przyswajam ten pierwiastek i mam skłonności do anemii. Żeby dziecku tego
          pierwiastka nie zabrakło to trzeba mu dawac mięsko i żółtko jajka (w zupkach).
          Abstrahując -to moim zdaniem, prawie dziewięciomiesięczne dziecko powinno jeśc
          już i coś więcej niż tylko moje mleko ewentualnie kaszę.To raz a po drugie w
          moim mleku też jest cukier więc dla ząbków to też najlepsze nie jest, a po
          trzecie, to chyba jednak nie najlepiej kiedy dziecko je w nocy a nie w dzień.
          • midla Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 19.11.08, 17:18
            1. Przecież możesz mu też w kaszkach dawać albo z owocami to
            żółtko :)
            2. Co dziecko 'powinno', a co je to są dwie różne sprawy. Są
            piersiowe dzieci, które dojrzewają do posiłków piersiowych później -
            patrz cała masa wątków na tym forum
            3. Cukier owszem jest - laktaza - ale są też substancje
            zapobiegające próchnicy, a poza tym podczas ssania kontakt mleka z
            zębami jest zminimalizowany, mleko tryska przecież już za nimi
            4. A dlaczego najlepiej? Mleko ludzkie jest lekkostrawne i na pewno
            lepiej się śpi je trawiąc niż te ciężkie kaszki, którymi mamy
            zapychają dzieci na wieczór
            --
            Kalinosia
          • basiak36 Re: Dlaczego NIE usypiac przy piersi ? 19.11.08, 23:41
            W Twoim mleku sa przede wszystkim substancje ktore chronia przed prochnica, wiec
            o to nie ma co sie martwic.
            A co do zelaza, to w mleku faktycznie jest go niewiele ale za to jest swietnie
            przyswajalne przez dziecko. Dzieci ktore do 6-7 miesiaca sa wylacznie na mleku
            mamy maja mniejsze prawdopodobienstwo anemii niz te ktorym jedzonka wprowadza
            sie wczesniej.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka