• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

regularność miesiączek przy karmieniu

  • 29.10.03, 21:10
    Karmię synka już 11 miesięcy, miesiąc temu dostałam pierwszą miesiączkę,
    była całkiem normalna. A teraz pkres spóznia się już czwarty tydzień. Jak
    było u Was? Czy od razu miesiączkowałyście regularnie?
    Kasia
    Edytor zaawansowany
    • 30.10.03, 11:10
      Czy wie PAni kiedy była owulacja?
      • 31.10.03, 21:41
        Niestety nie za bardzo, generalnie już trzeci tydzień mam gęsty śluz taki
        właśnie jaki miewałam (z tego co pamiętam, bo to było tak strasznie dawno
        temu) w okresie płodnym. A moje pytanie sprowadza się do tego, czy mogą być
        miesiączki nieregularnle przy karmieniu, czy powinny być już zawsze na czas.
        Czy może powinnam już kupować test ciążowy?
        Kasia
        • 02.11.03, 15:12
          zazdroszczę tak długiego komfortu bez nmiesiączki. Ja mimo że karmiłam co
          godzinę przez całą dobę- pierwszą miesiączkę dostałam po dwóch miesiącach po
          porodzie! Tak sie zdziwiłam, że pobiegłam do najbliższego lekarza i on był tez
          tym faktem mocno zdziwiony. Moje dziecko ma już prawie 2 lata, stale na
          cycusiu, a od tamtej chwili miesiączki mam prawie bezbolesne (przed ciążą byłam
          na skraju wytrzymałości, bywało, że nie szłam do pracy, tak bolało.
        • 03.11.03, 11:48
          Pytałam o owulację dlatego, żeby ustalić czy rzeczywiście miesiączka się
          spóźnia.
          Jeśli wróciła płodność po porodzie to oczywiśćie (jak zawsze zresztą) II faza
          cyklu -od owulacji do miesiączki- powinna trwać ok.14 dni - może być niewielkie
          wachanie, ale niewątpliwie ta faza nie powinna trwać krócej niz 12 i nie dłużej
          niż 16 dni. Jeśli mówimy zatem o spóźnianiu miesiączki to musi to mieć
          odniesienie do owulacji, a nie do poprzedniej miesiączki, bo przecież I faza
          cyklu może być różnie długa.
          Pozdrawiam
          Monika Staszewska
          • 06.11.03, 21:33
            Pani Moniko! Zrobiłam test ciążowy, wynik negatywny. Czy na tym etapie jestem
            w stanie jakoś stwierdzić w której fazie cyklu jestem? Czy mierzenie
            temperatury w tym momencie coś mi powie? Czy jest sens mierzyć jeśli często
            wstaję w nocy, bo syn się budzi i trzeba go nosić, co czasem zdarza się na
            godzinę-dwie przed moim wstaniem do pracy.Czy pozostaje mi juz teraz tylko
            czekać?
            Kasia
            • 07.11.03, 10:29
              Jeśli po ostatniej miesiączce miała Pani ”płodny” śluz (bardzo ciągliwy,
              przezroczysty - taki powiedzmy przypominający białko jaja kurzego) to
              oczywiście możemy stwierdzić, że owulacja sie odbyła i teraz jest PAni w II
              fazie cyklu. Jeśli takiego śluzu nie było to ciągle jest I faza czyli czekamy
              na owulację. A później oczywiście ok. 14 dni na miesiączkę.
              Mierzenie temperatury ma sens nawet jeśli wstaje PAni często w nocy, bo to jest
              teraz normalny rytm PAni życia. Oczywiście dobrze jest to robić o stałej porze,
              a wszelkie zmiany (np. godzin, samopoczucia) oczywiście notować.
              Jesli nie czuję się Pani pewnie w tej obserwacji to może warto skontaktować się
              z Towarzystwem Rozwoju Rodziny, Polskim Towarzystwem Nauczycieli NPR czy Ligą
              Małżeństwo Małżeństwu.
              Pozdrawiam
              Monika Staszewska
    • 07.11.03, 14:36
      Przynajmniej począkowo nie muszą.
      Typowe jest przedłużanie fazy I i II (lub I na zmianę z II), czyli okresu
      bezpłodności przedowulacyjnej i okresu płodności. Może się przedłużać tak
      bardzo, że pojawi się tzw. krwawienie z przełomu - nie mylić z miesiączką.
      Typowe są też cykle bezpłodne.
      Dużo tu też zależy od zmian w intensywności w karmieniu. Jak maluch zaczynna
      ssać częściej lub dłużej, owulacja może się opóźnić.
      Więcej można znaleźć np. tu: www.lmm.pl

      Ja miałam po piewszym dziecku cykle około 50 dniowe. Stopniowo się skracały, a
      po drugim pierwszy (bezowulacyjny) trwał prawie pół roku, drugi (już normalny)
      2 miesiące, a kolejne były coraz krótsze. Dużo mi pomogła znajomość NPR - bo
      choć nie mogłam przewidzieć, kiedy będzie owuacja, to zawsze ją wyczuwałam.
      Wtedy wyciągałam termometr z szafy - i wszystko było jasne :) Dużo nerwów mi to
      oszczędziło ;)))

      Pozdrawiam
      Jola
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.