Dodaj do ulubionych

Mamy skazowych maluchów jak sie trzymacie??????

06.11.03, 18:03
Czesc mamusie :)co tam słychac u was??? karmicie dalej piersią??? jak z
jedzeniem??? ja jeszcze karmie cycyusiem, ale nie wiem jak długo dam
rade /mały ma 4 m-ce/. No niestety jest tak silnie uczolony ze nie moge
zjesc prawie nic:( Powiem wam ze strasznie brakuje mi normalnego
jedzenia ... i tak mysle i mysle co robic;-) juz prawie sie poddaje ale
pozniej głowa do góry i karmimy hehe! mały lubi cycunia a które dziecko nie
lubi-wiem wiem ;-)Do kiedy chcecie karmic?? no i jak wam idzie.. tez wam
ciezko?? Pozdrawiam trzymajmy sie razem pa
Obserwuj wątek
    • natatip tesknie za mlekiem.. 06.11.03, 18:24
      mała ma 2 miesiące, zle przybywała, miała wysypke i kupki z babelkami, doktor
      kazała zrezygnowac z mlecznych rzeczy. mój starszy synek podjada mleczka
      smakowe, a mnie aż skręca i bym mu je wszystkie wypiła. Jogurciki, serki, mleko
      z płatkami były podstawą mojej diety, moimi słodyczami, dodatkami do kanapek
      itp. itd. Ale karmię, nie wiem jak długo się da. Co zamiast mleka? Jakoś na
      razie się trzymam ale się boję, że polecą mi zęby. Ale Dorocia taka słodka jak
      się przypnie do piersi...
      Pozdrawiam wszystkie mamusie.
      Nata
    • audita Re: Mamy skazowych maluchów jak sie trzymacie???? 06.11.03, 20:25
      Hi, hi, jeszcze trochę i zapomni się wam, jak smakują te mleczne przysmaki...
      Po 1/2 roku diety spróbowałam plasterek żółtego sera ... i aż się zdziwiłam, że
      ser ma taki smak! (A tak serio: mam wrażenie, że im dalej, tym lepiej. Zaczynam
      rozumieć wegetarian "z odzysku" - czyli takich, co się wcześniej zażerali
      mięsem - że ich nie ciągnie do szyneczki. JA też myślałam, że bez nabiału nie
      wydolę. A tu jakoś żyję, i nieźle się trzymam... I żęby jeszcze wszystkie mam,
      i to w całkiem niezłym stanie...) :)
      • aniapatryk Re: Mamy skazowych maluchów jak sie trzymacie???? 07.11.03, 09:35
        Dziewczyny ja już żyję bez mleka 13 miesięcy. Koszmar. Ale przynajmniej jem od
        5 miesięcy żółty ser, biały, masło, jogurty.Ale wiecie co marzę o mleku,
        kakao.Zdaję sobie jednak sprawę że karmienie piersią moze pomóc małemu w
        leczeniu alergii i tak chyba jest bo azs znacznie się zmniejszył. Ale plus tych
        wariackich diet to fajna sylwetka. Żeby nie wyleciały mi zęby jadłam wapno w
        tabletkach przez 8 m-cy.
        • gossa1 Re: Mamy skazowych maluchów jak sie trzymacie???? 07.11.03, 12:55
          A wiecie co ja sie chyba poddaje! no niestety... ja juz prawie nic nie jem,
          mały i tak wysypany nawet po zjedzeniu pieczonego miesa! karmiłam 3 m-ce to
          zawsze cos;-) teraz czas na butle! mnie juz bola zeby i kosci - naprawde!
          bardzo mi szkoda tego karmienia ale mysle ze moze odzyjemy wszyscy !
          pozdrawiam pa
          • gyokuro Re: Mamy skazowych maluchów jak sie trzymacie???? 07.11.03, 17:44
            Ja już prawie 7 miesięcy... I to wcale nie ma potwierdzenia alergii na mleko.
            Na pewno ma na pszenicę - po tym były kupki z krwią. Ale cały nabiał i mnóstwo
            innych rzeczy profilaktycznie odstawiłam. I jak ja cierpię!!! Ale mam
            nadzieję, że da to efekty potem u małego, bo jak patrzę na męża latem... Brrr!
            --
            Kasia mama Juliusza (15.04.2003)

            "Together we stand - divided we fall"
    • kasiaj51 Re: Mamy skazowych maluchów jak sie trzymacie???? 11.11.03, 21:40
      Cześć! Jestem na diecie bezmleczno-bezjajecznej od 6miesięcy. Nastawiłam się na
      niejedzenie mleka już w ciąży. Powód - starsze dziecko miało skazę białkową.
      Doszły jeszcze jaja kurze i początkowo pszenica. Po 3 miesiącach zaczęłam jeść
      pszenicę i przestało mi ( w pewnym stopniu ) przeszkadzać niejedzenie mleka.
      Teraz chyba już się przyzwyczaiłam. Gorszą sytuację miałam ze starszym
      dzieckiem. Gdy dowiedziałam się,że nie mogę pić mleka - a jestem strasznym
      mlekopijem - nie potrafiłam przestać myśleć o mleku. W końcu karmienie
      zakończyłam, w związku z czym miałam i chyba mam do dziś ogromne wyrzuty
      sumienia.
      Pozdrawiam ..........Kasia, Wika i Niki
      • kubara1 Re: Mamy skazowych maluchów jak sie trzymacie???? 12.11.03, 15:05
        Hej, jaj juz tez 7 miesiecy. Twarog sni mi sie po nocach, ale jakos sie
        trzymam. Mam zamiar karmic do koca roku bo poznioej bedzie coraz trudniej z
        odstawianiem. maryska pije Bebilon pepti jakby to bylo pyszne kakao wiec nie
        bedzie porblemow - gorzej w nocy bo wtedy nic nie zastapi cycusia. Boze, jak
        ja sie potem objem. Rano zupa mlecnz, pozniej chleb z twarogiem i zoltym serem.
        Na obiead nalesniki polane smietana, a wieczorem 5 jogurtow. Po co ja to
        napisalam, slina mi zaraz bedzie kapac na klawiature. Sciskam kciuki za
        wszystkie mamuski.
        Basia, mama Marysi
        • ma_juli Re: Mamy skazowych maluchów jak sie trzymacie???? 12.11.03, 18:52
          Ojeju jak milo zobaczyc, ze ktos sie tez tak meczy. Powiem wam, ze ze starsza
          Julka nie jadlam nabialu 2 lata, bo tyle ja karmialm i jaos przezylam. Ale teraz
          chyba gorzej znosze :( 4 mies. Amelka nie toleruje nic mlecznego ani
          mlekopochodnego, a dodatkowo zle znosi pomidory i papryke. Mnie juz na widok
          chleba z margaryna jest po prostu niedobrze, wiec obecnie leci ryz z jablkami i
          kaszki Bobovita dla niemowlat ;) Oczywiscie te bezmleczne. A Amelka na cycusiu :)
          Pozdrawiam i wytrwalosci zycze :)
          adaZ
          • gossa1 Re: Mamy skazowych maluchów jak sie trzymacie???? 13.11.03, 11:13
            czesc dziewczyny!!!!!!!! jestescie bardzo dzielne i trzymam za was kciuki! ja
            sie powoli poddaje i bede wprowadzac butelke!!! było mi na poczatku z tym
            strasznie zle ale teraz jestem juz pewna! mysle ze to karmienie do tej pory to
            zawsze cos ;-) mały ma 4 m-ce , jeszcze karmie do konca listopada i potem bede
            go odstawiac... szkoda mi - pewnie! ale juz tez chce normalnie pojesc.. waga
            mi leciała strasznie, anemia.. Pozdrawiam tzrymajcie sie papapapaap!
            • 11ulla Re: Mamy skazowych maluchów jak sie trzymacie???? 13.11.03, 22:39
              uahaha
              a wiecie że kawa z bebilon pepti nie jest aż taka zła?

              ja dokarmiam flaszką, ale jako że malutki cały czas był podejrzany jadł BP, a
              ja mialam zakaz czystego mleka (ale co jakis czas jogurt mogłam zjeść) ale ok
              miesiąca temu malutki miał kaszelek "alergiczny", itd....no i polecialo
              wszystko białe...a ja ostatnio w akcie desperacji wlałam sobie do takiej
              przezroczystej kawy bebilon pepti i normalnie smakowało mi tak jak nie wiem co.
              PYCHA!
              trzymajcie się
              --
              ulla i maurycek(06.04.2003)
    • alirka Re: Mamy skazowych maluchów jak sie trzymacie???? 13.11.03, 23:55
      Ja już 5i 5 miesiąca...Aż nie chce się wierzyć, że można tak żyć. Najgorsze są
      śniadania. Niedobrze mi się robi już na samą myśl: chleb,margaryna, dżem lub
      szynka. Albo Bebilon Pepti 2 i płatki kukurydziane, albo kaszka ryżowa z wodą.
      A ja zawsze pochłaniałam jogurty, sery. Ale najbardziej brakuje mi
      czekolady...ummmm. I lodów...Będę to jadła na okrągło jak tylko synuś spuści
      mnie ze smyczy. Za to schudłam w ekspresowym tempie i jestem chuda jak szczapa.
    • coronella Re: Mamy skazowych maluchów jak sie trzymacie???? 15.11.03, 18:59
      Kochane Mamusie! Az mi sie przykro zrobilo, po przeczytaniu Waszych listow.
      Czy niejedzenie mleka to juz koniec swiata? Takie jest macierzynstwo, od
      poczatku do samego konca, pelne wyrzeczen i poswiecen, od poczatku do samego
      juz konca! Ojciec tego nie doswiadczy, to tylko matki zostaly obdarzone tym
      darem- niewiarygodnie silna miloscia. Spojrzcie na usmiechniete buzie swoich
      dzieci, czy za 10 lat bedziecie pamietac jeszcze, ze przez pare miesiecy nie
      jadlyscie mleka? Za to one beda zdrowe i radosne. Ja jestem na diecie 9
      miesiecy. Zadnego nabialu, jajek, miodu, pomidorow, papryki, ogorkow,
      rzodkiewek...zadnych surowek bo kapusta. Pieczywo jasne, wedliny dobrej
      jakosci, a najlepiej pieczone mieso. I nie krowe, bo tez uczula. Slodycze
      bardzo, bardzo ostroznie i tylko te bez mleka i kakao. Karmilam wylacznie
      piersia do konca 7 miesiaca. Potem powoli wprowadzalam pokarmy, tylko
      pojedyncze. Dzisiaj mala je jabłuszko, marchewke, ryz, kroliczka, ale przede
      wszystkim cyca. Nie przestane karmic, bo bardzo kocham swoja córke. I wiem, ze
      zaden Nutramigen nie zastapi jej mleka mamy. I dzieki temu pewnie unikniemy
      alergii w przyszlosci.
      pozdrawiam i trzymajcie sie! Mleko to nie koniec swiata. Ja sama pije
      Nutramigen, po miesiacu juz bardzo mi smakowal. Teraz robie na nim wszystko
      to, co wczesniej robilam na mleku. Zupki, nalesniki, nawet jogurt.
      Glowy do góry!
      --
      Dorota I Dominika (10.02.2003) gg 510964
      • aha44 Re: Mamy skazowych maluchów jak sie trzymacie???? 15.11.03, 19:18
        Oczywiście ,że niejedzenie mleka nie jest końcem świata.A co poradzisz dziewczynom ,które od 6 m-cy jedzą tylko indyka,ziemniaki i chleb , np. maja anemię i epizody zasłabnięć?I gdzie jest granica poświęcenia?Uważam ,że każdy ustala ją sam . Z Twojego postu wyczytałam , że te ,które rezygnują nie kochają swoich dzieci i macierzyństwo to jedno wielkie poświęcenie .Nie zgadzam się.Pozdrawiam.
        • coronella Re: Mamy skazowych maluchów jak sie trzymacie???? 15.11.03, 22:39
          Aha, oczywiście, że tak nie pisałam! Zle odczytalas, a moze ja za bardzo
          skrótowo napisalam. Sa różne natężenia skazy i alergii, i do wszystkiego
          trzeba podchodzić z rozsądkiem. Są granice wszystkiego. Jesli dziecko jest
          uczulone na wiele rzeczy, a mama ma osłabiony organizm, to rozwiązanie jest
          jedno- odstawić dziecko i zacząć jeść. Dbać o siebie! Oczywiście, każdy ustala
          granicę sam! Pisałam o przypadkach, gdy skręca mamę bo tata je loda, dłużej
          nie wytrzyma bez serka... ja byłam na takiej diecie 7 miesięcy, dosłownie na
          takiej. A do tego nie toleruję syntetycznych witamin. Sama piłam Nutramigen,
          jest w nim mnóstwo witamin, a z biegiem czasu do smaku tez można się
          przyzwyczaić. Mozna na nim gotować to, co robi się z mleka. Polecam to
          rozwiązanie. Ja nawet lody robiłam sobie w domu. Wiesz aha, duzo takich listów
          czyta się na forum, że nie mozna byc niewolnikiem własnych dzieci, bo mama tez
          ma prawo iść do pubu czy na imprezę. A 4-miesięczny maluch zostaje z babcią i
          butla sztucznego mleka. Wtedy żal mi się robi. Są i takie przypadki, gdy
          maluch dostaje mleko, bo mama martwi się, że sama go nie wykarmi. Wtedy czuc
          miłość- niby dwa te same przypadki- maluch i butelka mleka, ale rózne
          znaczenie. Nie generalizuję, bo każda miłość jest inna. Po prostu trzeba
          czasem zadać sobie pytanie- co jest dla mnie wazne i co jest dla mnie problem.
          Jeśli nie zjedzony lód- wtedy mówię NIE, jesli dziury w kościach i kolejny
          popsuty ząb- wtedy przytaknę. Rozumiesz?
          Pozdrawiam serdecznie
          --
          Dorota I Dominika (10.02.2003) gg 510964
          • aha44 Re: Mamy skazowych maluchów jak sie trzymacie???? 16.11.03, 12:47
            Coronella ,Rozumiem co chciałaś powiedzieć.To wszystko jest bardzo trudne , na tyle trudne,że osobiście wstrzymuje wszelkie swoje oceny, a karmienie piersią to dopiero początek.Mam wrażenie , że matki i dzieci robią co mogą , dosłownie,i każdy ma własny styl.Najgorsze jest to,że nikt nie powie co masz robić i nie przeczytasz tego w żadnej książce , a czy postępujemy dobrze to czas pokaże.Miałam na myśli poświęcenie wiążące, cos w rodzaju , ja się teraz poświęcę , a ty mi potem odpłacisz , będziesz zdrowy i inteligentny.Rozumiem , że nie to miałaś na myśli i była to z mojej strony nadinterpretacja.
            Pobudziło mnie to do refleksji.Pozdrawiam.
          • bazylea1 Re: Mamy skazowych maluchów jak sie trzymacie???? 16.11.03, 14:34
            hm, a co jest złego w tym że matka pójdzie na imprezę...? na ogół kobiety
            karmiace piersią ściągają mleko, a nawet jak maluch wypije sztuczne to co mu
            się takiego strasznego stanie? jeśli został pod dobrą opieką... rety, wizja
            Matki Polski - poświęcaj się dla dziecka przez całe życie, nie wolno Ci mieć
            ani minuty dla siebie, a kto mysli o własnej przyjemności ten nie powinien
            mieć dzieci?
      • newborn Re: Mamy skazowych maluchów jak sie trzymacie???? 15.11.03, 22:29
        coronella napisała:

        > zaden Nutramigen nie zastapi jej mleka mamy. I dzieki
        temu pewnie unikniemy
        > alergii w przyszlosci.

        Gdyby tylko dieta bezmleczna dawała gwarancję braku
        alergii u dziecka, pewnie każda mama wytrwałaby długo.
        Niestety tak nie jest - mojego starszego syna karmiłam
        piersią 14 miesięcy (dieta bezmleczna od 3-go tygodnia
        życia), a alergia cały czas jest - szczególnie widoczna
        od kiedy zaczął przedszkole (a ja częściowo straciłam
        kontrolę nad tym, co je).
        Ale nie poddaję się, bo w tej sytuacji (wyjątkowo
        niekorzystny wywiad alergiczny) jedyne, co mogę zrobić
        dla młodszego synka (4 mies.), to znowu być na diecie i
        karmić co najmniej tyle, ile starszego.
        Reszta już nie w moich rękach;-))
        Pozdrawiam wszystkie mamy,
        Marta,
        mama Mateusza (14.11.2000) i Bogusia (09.07.2003)
        • coronella Re: Mamy skazowych maluchów jak sie trzymacie???? 15.11.03, 22:50
          Nie daje gwarancji braku, ale zminiejsza ją. Układ pokarmowy szybciej
          dostosowuje się do nowych pokarmów gdy "pracuje" na mleku matki, niz na
          sztucznym, bo strawienie sztucznego to juz sam w sobie duzy wysiłek. Takie
          dzieciaczki mniej cierpia z powodu kolek i nietolerancji pokarmowej, z której,
          w odróżnieniu od alergii, wyrastają. Niestety, alergia jest dziedziczna i nie
          da się z niej wyleczyć, ale mozna przygotować mały organizm do walki z
          alergentami. Moja mała tez jest alergikiem, i bardzo wierzę, że karmiąc ją
          piersią pomagam jej, teraz ja się męczę, ona będzie się męczyć całe życie.
          Pozdrawiam.
          --
          Dorota I Dominika (10.02.2003) gg 510964

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka