• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Co powinna jeść i pić mama ???

  • 09.04.09, 21:46
    Witam! Dziś zostałam ciocią :)
    Siostra urodziła dziewczynkę (aż się pochwalę 4,1 kg wagi i 56 cm). Jutro idę
    do szpitala poznać moją siostrzenicę :) i mam tu takie pytanie jakie owoce i
    co do picia mogę kupić świeżo upieczonej mamie, która karmi piersią. Słyszałam
    że cytrusy i banany odpadają bo mogą spowodować wzdęcia maluszka.
    Edytor zaawansowany
    • 09.04.09, 21:50
      a czy mama karmiąca piersią może jeść jabłka?
      • 09.04.09, 22:01
        jabłka są chyba najbezpieczniejsze:) A do picia to woda mineralna
        najlepiej, chociaż to mało reprezentacyjne...
        --
        http://bd.lilypie.com/mkCIp1/.png
      • 10.04.09, 09:34
        ona_czyli_ja_marta napisała:

        > a czy mama karmiąca piersią może jeść jabłka?

        Niestety w pierwszych dobach surowe jabłko nie jest dobrym pomysłem. Jabłko
        ugotowane jak najbardziej.
        • 10.04.09, 09:53
          mond33 napisała:

          >
          > Niestety w pierwszych dobach surowe jabłko nie jest dobrym pomysłem. Jabłko
          > ugotowane jak najbardziej.

          aaaaaaaaaa
          chleb tez uczula? czy wzdyma?

          --
          http://avatars.kards.ru/images/avatar/eb/12/4843.gif
          • 10.04.09, 10:01
            za chwile wyjdzie na to, ze karmiacej mamie nie wolno niczego, a w
            przyplywie wilczego apetytu musi wystarczyc jej lyk wody i skorka od
            chleba, najlepiej bezglutenowego...
            --
            Zuzia
            Jesienny Skrzat
            • 10.04.09, 10:04
              aleksandra1977 napisała:

              > za chwile wyjdzie na to, ze karmiacej mamie nie wolno niczego, a w
              > przyplywie wilczego apetytu musi wystarczyc jej lyk wody i skorka
              od
              > chleba, najlepiej bezglutenowego...




              no nie przesadzaj moja droga,
              mozesz sobie ugotowac jablko do tego.....;-))))))))))

              --
              Podczas mistrzostw świata w lekkiej atletyce kenijski biegacz
              zaplątał się we wstęgę wiszącą nad linią mety i zdobył przy okazji
              medal w gimnastyce artystycznej.
              • 10.04.09, 10:18
                w duzej ilosci destylowanej wody ;)
                --
                http://avatars.kards.ru/images/avatar/eb/12/4843.gif
                • 10.04.09, 10:26
                  proponowanie diety matce karmiacej, w sytuacji, gdy dziecku nic nie
                  jest, uwazam za bezsens.
                  W szpitalu po porodzie nikt zadnej diety nie narzuca, dostaje sie,
                  lepszy, czy gorszy, ale normalny posilek, a nie jakis specjalny dla
                  karmiacych. Dziwne, ze wtedy zadna z mam nie kwestionuje jego
                  uzytecznosci i nie doszukuje sie w nim zagrozenia dla noworodka...
                  Zeby ruszyla laktacja, matka musi jesc, a nie rezygnowac z jedzenia.
                  --
                  Zuzia
                  Jesienny Skrzat
                  • 10.04.09, 11:36
                    aleksandra1977 napisała:

                    > proponowanie diety matce karmiacej, w sytuacji, gdy dziecku nic nie
                    > jest, uwazam za bezsens.

                    Oooooo tu się zgadzam jak najbardziej. Jedzmy wszystko kiedy DZIECKU NIC NIE JEST.
                • 10.04.09, 10:36
                  moofka napisała:

                  > w duzej ilosci destylowanej wody ;)



                  ja proponuje wode Evian w butelce projektu Armaniego z lancuszkiem
                  na szyjce ( tejze butelki ) z krysztalami od Svarovskiego- sa takie

                  --
                  Podczas mistrzostw świata w lekkiej atletyce kenijski biegacz
                  zaplątał się we wstęgę wiszącą nad linią mety i zdobył przy okazji
                  medal w gimnastyce artystycznej.
              • 10.04.09, 14:58
                Bez przesady z tym cudowaniem z dietami. Nie ma czegos takiego jak
                dieta mamy karmiacej - kolejny mit. Twoja siostra powinna jesc
                wszystko, jesli nie powoduje to problemow u dziecka. Ja jem
                wszystko, takze jednego babana dziennie - podobno pomaga dziecku
                przy wyproznianiu. Nie ma sensu za wczasu zmianiac swoich nawykow
                zywieniowych chyba ze dziecko ma silne reakcje alergiczne lub
                kolki. Mama karmiaca powinna sie dobrze odzywiac i dostawac
                pelnowartosciowe posilki. Sok pomaranczowy tez jak najbadziej.
                Powodzenia i badz dobrej mysli. Dziecie wcale nie musi miec zadnych
                problemow z przyswajaniem mleka.
          • 10.04.09, 11:11
            > aaaaaaaaaa
            > chleb tez uczula? czy wzdyma?

            Nie przesadzaj oki? Nie mówię o jakimś wielkim rygorze dietetycznym czyli życiu
            o chlebie i wodzie, ale też nie przesadzajmy żeby dobrym pomysłem było
            napieprzenie w pierwszych dobach dziecka wszystkiego na ruszt jak leci. W ramach
            upływu czasu owszem, jestem za, dietę rozszerzać, jak najbardziej, jeść w miarę
            wszystko i ewentualnie obserwować co się dzieje. Być może miałaś tą komfortową
            sytuację, że mogłaś wszystko, super i ekstra. U mnie tak akurat nie było. Nie
            wierzę też, że w pierwszą czy drugą dobę zasiadłaś i wpitoliłaś wszystko jak
            idzie, bo dobrze wiesz, że jest to absurd. Luz luzem ale może nie galopujmy na
            łeb na szyję. I nie życzę sobie szydzenia. Dla mnie możesz wsuwać nawet golonkę
            w pierwszych dobach twoich dzieci, wali mnie to, ale nie drwij mi tu z moich
            słów, tym bardziej, jeśli są podparte pewnymi doświadczeniami akurat na moim
            dziecku. Twoje jadło wszystko i było dobrze, moje jadło inaczej, ponieważ nie
            mogło jeść jak Twoje. I nie zamierzam się tu tłumaczyć co, jak i dlaczego.
            • 10.04.09, 12:08
              piszesz o pierwszych dniach
              jesli chodzi ci o kolke, to ta w pierwszych dniach nie wystepuje

              kolka pojawia sie okolo 3 tygodnia zycia
              a ty piszesz o gotowanych jablkach dla zdrowej baby
              organizm tonie jest sokowirowka, ze przemieli i wypusci dziecku
              musi dostac zroznicowane skladniki, zeby WYTWORZYC pokarm nie przetworzyc
              niemowleciu golonki nie podam
              a sama zjem bo i niby czeu nie?
              o co ci chodzi z ta golonka?

              --
              http://avatars.kards.ru/images/avatar/eb/12/4843.gif
              • 10.04.09, 12:18
                > kolka pojawia sie okolo 3 tygodnia zycia
                > a ty piszesz o gotowanych jablkach dla zdrowej baby

                Oki. Każda z nas pojechała tu własnym przykładem. Ty własnym ja własnym. Być
                może pod zasugerowaniem gotowanego jabłka powinnam napisać dlaczego, ale nie
                chciałam opisywać własnego przykładu dogłębnie, bo podkreślam każda z nas zderzy
                czy też zderzyła się z innym przypadkiem i sytuacją. Możliwe jest, że jabłka
                można jeść garściami i nic nikomu nie będzie. Może chucham i dmucham, bo mnie to
                i owo zaskoczyło choć sądziłam tak jak ty. Więc zostawmy to jabłko. Jednak dalej
                będę obstawać przy tym, że NIE ZAWSZE objemy się na maksa i będzie git. Czasem
                jest inaczej i sama dobrze o tym wiesz. Wkurza mnie tylko, że zamiast powiedzmy
                napisać co każda z nas o tym sądzi i jakie ma zdanie, pada w momencie grad
                szyderstw i drwin tylko dlatego, że ktoś miał inaczej. Taki przerost formy nad
                treścią, od którego wręcz muli....
          • 10.04.09, 16:25
      • 22.04.09, 12:16
    • 09.04.09, 22:48
      kup siostrze to co lubi - ona nie jest chora tylko dziecko urodzila,
      wiec zadna dieta jej nie obowiazuje
      tym bardziej na wszelki wypadek
      z wylaczaniem napojow wyskokowych bo w szpitalu nie wypada ;)



      --
      http://avatars.kards.ru/images/avatar/eb/12/4843.gif
      • 09.04.09, 23:10
        dokladnie Moofka.
        --
        Landryna
        • 09.04.09, 23:19
          nie kupuj soku jabłkowego.
    • 09.04.09, 23:29
      zdecydowanie nie powinna pic alkoholu - szkodliwy, lepeij też
      ograniczyc słodkie napoje gazowane - psuja zęby i figurę.

      A reszte moze popijać jak ma ochotę. Co do jedzenia, to nie ma
      zadnej diety profilaktycznej, eliminuje sie jak pojawiaja sie
      problemy. Cytrusy i banany jak najbardziej pasuja, jabłka tez. Jesli
      zrezygnujesz z cytrusów, bananów i jabłek, to co jej dasz??
      Truskawki, maliny - o tej porze roku, a dodatku nafaszerwowane
      utrwalaczami?

      Jem wszystko i obserwuje córkę. Jak nic sie nie dzieje, to wcinam
      dalej.
    • 10.04.09, 01:34
      Przed urodzeniem pierwszego dziecka też się nasłuchałam, jak to nic nie można
      jeść przy karmieniu. Po czym jako pierwszy posiłek po porodzie dostałam
      szpitalny obiad w postaci kapuśniaku ze słodkiej kapusty i jakiegoś mięsa w
      sosie z sałatką z pomidorów z cebulką plus kompot z truskawek (lato było).
      Przeszły mi opory - jadłam wszystko i tylko obserwowałam małego.

      --

      http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20721;104/st/20090508/dt/6/k/c1e4/preg.png
    • 10.04.09, 08:04
      witam a ja z własnego doświadczenia radziłabym ostrożnie podejść do
      tego co się je.Można oczywiście wszystkiego próbować,ale o tej porze
      roku to z warzywami typu pomidor dałabym sobie spokój chwilowo.Owoce
      pestkowe też odpadają i cytrusy jak najbardziej.Jabłka może nie
      zaszkodzą?Najlepiej zanieść jakiś gotowany w domu obiadek,mięsko
      gotowane nie smażone - no chyba,że w szpitalu dają dobre
      wyżywioenie i mają też na uwadze dobro dziecka.Nie każde dziecko ma
      dobrze rozwinięty układ pokarmowy a po co z własnych zachcianek
      potem mieć 3 miesiące z głowy przez własne zachcianki,bo maluch
      bedzie miał kolkę?Lepiej stopniowo z czasem rozszerzać jadłospis.U
      mnie też serwowano kapusniak i tlyko to,bo drugie danie nalezało się
      tylko cukrzykom....ale ja go nie jadłam zresztą podobnie inne mamy.A
      do picia to najlepiej woda Żywiec niegazowana lub inne polecane dla
      matek karmiących.Soki zawierają konserwanty,no chyba że jakieś
      domowe kompociki :) Czekoladą też raczej niech się nie objada
      teraz,bo kakao strasznie uczula.Dużo zdrówka dla rodzinki.
      • 10.04.09, 09:19
        magdalenanaw napisała:

        > witam a ja z własnego doświadczenia radziłabym ostrożnie podejść do
        > tego co się je.Można oczywiście wszystkiego próbować,ale o tej porze
        > roku to z warzywami typu pomidor dałabym sobie spokój chwilowo.Owoce
        > pestkowe też odpadają i cytrusy jak najbardziej.Jabłka może nie
        > zaszkodzą?

        tak, ale tylko gotowane
        zalamka

        po co sie nakrecac na zapas

        matka karmiaca musi jesc
        musi jesc wiecej niz niekarmiaca, a jej dieta musi byc zdrowa i zroznicowana
        oczywiscie, ze chemiczne gazowane napoje nie sluza
        ale nie dzidzi, ale jej figurze i kosciom
        nowalijek o tej porze roku unika kazdy swiadomy konsument
        ale w kapusniaku akurat winy nie widze - wrecz kapusta jest zalecana, jako jedyne chyba w pozywieniu zrodlo zwiazkow siarki i bogactwo witaminy c
        a cytrusy nie uczulaja czesciej niz marchew

        za duzo widzialam glodzacych sie "na zapas" karmiacych stosujacych kompletnie idiotyczne diety eliminacyjne
        ciekawostka - wszystkie bez jakiejkolwiek lekarskiej konsultacji
        karmienie konczyly po kilku tygodniach i cieszyly sie ze moga sie najesc, dzieciom nic nie bylo, dieta byla "bo tak"




        --
        http://avatars.kards.ru/images/avatar/eb/12/4843.gif
        • 10.04.09, 17:52
          ja akurat karmiłam 2 lata!
          poza tym nikomu nic nie zakazuję,tylko doradzam,a każdy ma swój
          rozum i zrobi co zechce.
      • 10.04.09, 09:43
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • 10.04.09, 11:15
          > Przyznam ze wiekszych idiotyzmow nie slyszalam. A znam duzo matek
          > karmiacych.

          To fajnie, że znasz. Prosimy o komentarze co jesz w sytuacjach kolek u Twojego
          dziecka. Na tą chwilę w du...pie byłaś i gó..wno widziałaś więc spasuj.
          • 10.04.09, 11:20

            > To fajnie, że znasz. Prosimy o komentarze co jesz w sytuacjach
            kolek u Twojego
            > dziecka. Na tą chwilę w du...pie byłaś i gó..wno widziałaś więc
            spasuj.


            Ty spasuj. Nie emocjonuj sie tak. Wyszlo ze glupio robilas, bo mozna
            inaczej i sie emocjonujesz czy jak?
            --
            Podczas mistrzostw świata w lekkiej atletyce kenijski biegacz
            zaplątał się we wstęgę wiszącą nad linią mety i zdobył przy okazji
            medal w gimnastyce artystycznej.
            • 10.04.09, 11:27
              Ty spasuj. Nie emocjonuj sie tak. Wyszlo ze glupio robilas, bo mozna
              > inaczej i sie emocjonujesz czy jak?

              Lipcowa mylisz się. Popełniłam właśnie błąd kiedy nażarłam się wszystkiego o
              czym większość pisze. Zrozum, że każde dziecko inaczej przyjmuje to co zjemy. Ja
              nie mówię naprawdę o jakimś żywieniowym kieracie, ale to jest pewna loteria.
              Możesz się naprawdę zdziwić. Ja się zdziwiłam. 6 lat temu myślałam dokładnie tak
              samo jak Ty i nie dałam się ponieść a jednak dostałam niespodziankę i nie było
              fajnie. Chcąc nie chcąc musiałam spasować, bo dzieciak sam podyktował mi swój
              jadłospis. Pierwsze doby to często trudny czas, kto wie, może faktycznie okaże
              się, że można wszystko i fajnie, jednak podkreślam bywają odstępstwa. Warto więc
              poobserwować po prostu na zasadzie metody prób i błędów.
              • 10.04.09, 12:49
                a ja mam pytanie o nabiał..mozna jeść bez ograniczeń? Mam na mysli
                kefiry, jogurty itd.?
                • 10.04.09, 12:58
                  ograniczac powinien zdrowy rozsadek i piramida zywieniowa
                  jezeli jakikolwiek skladnik dziecko uczuli to niezaleznie od spozytej ilosci
                  jogurty i kefir przy karmieniu wrecz trzeba, bo to swietne zrodlo dobrze
                  przyswajalnego wapnia

                  --
                  http://avatars.kards.ru/images/avatar/eb/12/4843.gif
              • 10.04.09, 13:28
                mond33 napisała:

                Warto wię
                > c
                > poobserwować po prostu na zasadzie metody prób i błędów.

                Mond, ależ o tym właśnie mowa. Żeby nie katować się dietą złożoną z wody żywiec
                i gotowanych jabłek od samego początku, tylko jeść normalnie i obserwować
                dziecko. Wiadomo, że jak się kobieta "nażre wszystkiego", to nie jest to za
                mądre - ale nawet nie ze względu na dziecko, tylko na nią samą - biegunka z
                przeżarcia tuż po porodzie nie należy chyba do przyjemności?

                Ale nie można schizować, na litość, i głodzić się "na wszelki wypadek", bo
                dziecku może się surowe jabłuszko nie spodobać! Przecież to paranoja, to raz, a
                dwa - najkrótsza droga do zakończenia karmienia. Ja bym przynajmniej odstawiła
                od piersi, gdybym miała żyć na chlebie (najlepiej jeszcze styropianiku ryżowym
                :P) i wodzie (mineralnej, z atestem :P).

                A uczulać może nawet marchewka i mięsko z kurczaka.


                --

                http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20721;104/st/20090508/dt/6/k/c1e4/preg.png
                • 10.04.09, 15:01
                  > Mond, ależ o tym właśnie mowa. Żeby nie katować się dietą złożoną z wody żywiec
                  > i gotowanych jabłek od samego początku, tylko jeść normalnie i obserwować
                  > dziecko. Wiadomo, że jak się kobieta "nażre wszystkiego", to nie jest to za
                  > mądre - ale nawet nie ze względu na dziecko, tylko na nią samą - biegunka z
                  > przeżarcia tuż po porodzie nie należy chyba do przyjemności?
                  >
                  > Ale nie można schizować, na litość, i głodzić się "na wszelki wypadek", bo
                  > dziecku może się surowe jabłuszko nie spodobać! Przecież to paranoja, to raz, a
                  > dwa - najkrótsza droga do zakończenia karmienia. Ja bym przynajmniej odstawiła
                  > od piersi, gdybym miała żyć na chlebie (najlepiej jeszcze styropianiku ryżowym
                  > :P) i wodzie (mineralnej, z atestem :P).
                  >
                  > A uczulać może nawet marchewka i mięsko z kurczaka.

                  Słuszne uwagi. Dokładnie o to samo mi chodziło, tyle, że zdanie o jabłku mnie
                  powiedzmy pogrzebało. Nie mogłam jeść żadnej surowizny. W przypadku mojego
                  dziecka źle się to skończyło. Kierowałam się tylko i wyłącznie własnym
                  przykładem, może gdybym bardziej omówiła temat byłoby to jasne. Dlatego
                  napisałam byśmy dali spokój już nieszczęsnemu jabłku. Jeśli chodzi o schizy,
                  jestem za, ale o schizy na jednej i drugiej płaszczyźnie. Czyli nie popadajmy w
                  skrajności głodząc się na śmierć ale też nie polecajmy folgowania na maksa, bo
                  czasem-podkreślam czasem przynosi to więcej bidy niż radości.

                  > dwa - najkrótsza droga do zakończenia karmienia. Ja bym przynajmniej odstawiła
                  > od piersi, gdybym miała żyć na chlebie (najlepiej jeszcze styropianiku ryżowym
                  > :P) i wodzie (mineralnej, z atestem :P).

                  Tak właśnie się stało. Produktów nietolerowanych przez moje dziecko do
                  wyeliminowania miałam w końcu tyle, że odpuściłam i przeszłam na butelkę.
                  • 10.04.09, 15:58
                    Tak właśnie się stało. Produktów nietolerowanych przez moje dziecko do
                    wyeliminowania miałam w końcu tyle, że odpuściłam i przeszłam na butelkę.

                    ____

                    z ciekowsci
                    po czym poznawalas, ktory skladnik twojej diety szkodzi dziecku ?
                    --
                    http://avatars.kards.ru/images/avatar/eb/12/4843.gif
          • 10.04.09, 15:37
            mond33 napisała:

            > To fajnie, że znasz. Prosimy o komentarze co jesz w sytuacjach
            kolek u Twojego
            > dziecka. Na tą chwilę w du...pie byłaś i gó..wno widziałaś więc
            spasuj.

            elegancja, klasa i szyk w jednym, gratuluję dystynkcji.

            • 10.04.09, 15:49
              > elegancja, klasa i szyk w jednym, gratuluję dystynkcji.

              Tam gdzie króluje elegancja, klasa i szyk odpisuję na takim samym poziomie
              zachowując te wartości, o których wspominasz. Jednak kiedy spotykam się z lawiną
              szamba słownego lub jak w tym wątku stekiem uszczypliwych drwin, całym
              sznureczkiem ironii, to o elegancję trudno. Na chamstwo w nadmiarze odpowiadam
              tym samym. A Ty nie? Ty kochana przede wszystkim jak zdążyłam zauważyć.
        • 10.04.09, 17:53
          a ja przyznam że co poniektóre osoby chyba się nudzą będąc ciąży i
          śmią obrażać zdanie innych osób, bo tlyko to co same myślą jest
          święte!już zresztą nie w jednym poście....zgroza
    • 10.04.09, 09:36
    • 10.04.09, 16:21
      na forum wychodzi ze mama karmiaca jest ułomna jakas czy coś...:P
      sama urodziłam 2 tygodnie temu, i powiem tyle że kazda kobieta jest
      inna i kazdy maluszek tez, kwestia prób i Twoja siostra musi sama
      dojśc do tego co moze jeśc a co nie.
      Natomiast jezeli wybierasz sie w odziedziny proponuje zabrac
      siostrze dobrą drożdżówkę, albo ciasto drożdżowe, i wodę, tak będzie
      najbezpieczniej na początek, choć ja w pierwszych dziach karmienia
      piłam sok jabłkowy soki marchwiowe z różnymi owocami i było wszystko
      oka..

      pozdrawiam
    • 10.04.09, 17:19
      wiecie, ja nie wiem jak Wy, ale po porodzie wizyta w toalecie ze szwem na
      brzuchu (bo mialam cc) byla srednio przyjemna
      wiec ucieszylabym sie gdyby ktos mi przyniosl suszone sliwki :D
      --
      bajki i niebajki czyliGrimmy blog
      bobek na wolnosci
    • 10.04.09, 21:55
      Co do "diety matki karmiacej" to uwazam, że stosowanie jej "na zaś" jest głupotą.

      Ale w pierwszych dobach po porodzie mama jest obolała, bez wzgledu na to, jak
      rodziła, i lepiej dla niej, żeby jadła pokarmy nie grożące zatwardzeniem. Białe
      pieczywo, chuda wedlina, nabiał - jogurty, serki, banany jak najbardziej, oraz
      woda i sok jabłkowy. Ja w szpitalu miałam "fazę" na pomidory - nie zaszkodziły.
      Mozesz jej ugotowac delikatny rosół cielęcy na przykład, lub zupe jarzynową.
      --
      Zagłosuj_na_Krasnala
      • 10.04.09, 22:18
        Do tej pory pamiętam jak na kolację w szpitalu / 2ga doba po
        porodzie/ dostałyśmy solone śledzie...akurat wigilia była;)
        No, ale to prawie 18 lat temu, czyli zamierzchłe czasy..
        --
        73/99
        czekamy na Jasia:)
    • 11.04.09, 18:59
      wszystko co jej smakuje niech zajada z apetytem.

      moje dziecko do konca 1 mies nic nie mialo a jak teraz sie zaczely kolki to i
      sucha bulka z woda nie pomagala.

      lekarz powiedzial ze to nie wina matki tylko niedojrzalego ukladu trawiennego i
      to poprostu trzeba przezyc a jesc trzeba bo potem wypadaja wlosy psuja sie zeby
      a inteligencja i zdrowie zalezy od tego czy to co je mama jest wartosciowe.
      diete stosujemy przy problemach z wyraznym uczuleniem tzn wysypki zielone kupy itp.

      dziecko zyje troche placze wiec kolyszemy masujemy + czopki virbucol.

      no i zeby sie nie zniechecac do piersi bo to najgorsze co mozna zrobic a kolke
      to dziecko moze dostac nawet od stresu (ostre swiatlo, nieznane otoczenie itp.)

      Jak ktos ma schizy to jego sprawa ale na wodzie i jablku gotowanym to sobie
      mozna wykarmic jakiegos pasozyta w zoladku a nie dziecko ktore rosnie;)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.