ulewanie/wymioty p. Moniko prosba o rade :) Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • od kilku dni martwi mnie ze syn czesto ulewa
    czasem jakby woda+taki serek
    a czasami jakby gestsza slina z serkiem

    dzieje sie to zarowno bezposrednio po jedzeniu - odbijam go i za kazdym razie sporo przy tym ulewa (gesta slina)
    i w miedzyczasie tez ulewa, np godzine po karmieniu (juz bardziej jak woda)


    syn ma prawie skończone 4 miesiące

    karmie wylacznie piersia, na zadanie, raz lewa raz prawa piers

    z reguly pory karmienia wypadaja ok:
    5,30-6
    9
    12,30
    15,30-16
    19 (pokapieli)
    czasem 23
    1
    3-3,30


    Nie wiem czy obwiniac ząbkowanie czy zjadlam cos comu szkodzi czy cos zlego sie dzieje.

    pomyslalam ze zabkowanie bo jest marudny, gryzie piastki itd
    nie ma goraczki
    na twarzy ma wysypke - nie na calej ale troche tego jest na policzkach i troche szyjce - takie drobne krostki, jakby zczely wysychac to tworza sie suche placki
    wiec myje czesciej buzie i smaruje kremem

    albo ze to ulewanie i wysypka to efekt mojego swiatecznego jedzenia (np doslownie 2 cm z torta orzechowo kawowego, banan, suszone pomidorki w roladzie drobiowej, wiecej grzechow nie pamietam ;) banany i pomidory w mikroskopijnej ilosci byly nowoscuia, wczesniej tego nie jadl ale pomidory w sosach juz np jadl ;))

    ale dzisiaj normalnie raz zwymiotowal chlustem - woda+ serek, ok godzine po jedzeniu i sporo tego bylo

    czy moze Pani cos wpadnie do glowy?
    wizyte u pediatry mam w czwartek, ma byc szczepiony 2 raz na pneumokokii rotawirusy ale nie wiem czy cos z tego wyjdzie
  • A nie rusza się jakoś więcej?
    Moja córka (teraz 6 miesięcy) właśnie w okolicach 4 miesiąca zaczęła znów ulewać - mimo, że przez prawie miesiąc wcześniej już się jej nie zdarzało. Ale zaczęła się bardzo intensywnie ruszać, obracać na boki i na brzuch - nie było szans zrobić jej przerwy po jedzeniu, od razu kładła się na brzuszek :)
    A konsystencja ulewań moim zdaniem w normie - w zależności od przerwy od karmienia mleko przyjmuje mniej lub bardziej serkowatą konsystencję, raz z większą, raz z mniejszą ilością śliny.
    Ogólna zasada jest taka, że jeśli ulewanie nie wpływa na przyrosty masa ciała nie trzeba się nim przejmować.
    Gryzienie piąstek w tym wieku to normalny etap rozwojowy. Dziecko poznaje świat buzią - a rączki są pierwszym i najbliższym elementem tego świata. Potem będą nóżki i wszystko, co się znajdzie w zasięgu rąk.
    Może też stąd te zaczerwienione policzki? Moja córka, jak zaczęła gryźć piąstki to miała cały czas policzki zaślinione i robiły się jej takie czerwone plamy. Częściej myłam, smarowałam kremem a po jakimś czasie skóra przyzwyczaiła się do ciągłego zaślinienia.
  • co do ruszania siee - znacznie wiecej sie rusza, glownie fika nozkami i raczkami
    na brzuchu nie lubi ale itak go klade bo musze

    fakt, najwazniejza jest waga
    mam nadzieje ze w czwartek okaze sie ze w porzadku

    dzisiaj mu cos w brzuszku swiruje
  • Jeśli dużo fika nóżkami to też może być powód do ulewania - nogi naciskają na brzuch, a zwieracz żołądka (czy jakoś tak to się nazywa) jest jeszcze nie dojrzały i pokarm się cofa...
  • Ano właśnie owo fikanie może mieć związek z ulewaniem. Choć niestety
    nie sposób powiedzieć czy nie ma tej samej przyczyny co wysypka.
    Może na razie proszę spokojnie poczekać i zobaczyć czy ulewanie nie
    zniknie wraz z wysypką. A jeśli nie to czy ono się nasila, czy jest
    takie samo.
    pozdrawiam :)
    monika staszewska
  • dziekuje za odpowiedz :)
    na razie kolejny dzien z rzedu jest ulewanie
    wysypka tez sie utrzymuje

    dzisiaj rano po przebudzeniu (7.30) na widok mamy tak fiknał nogami ze od razu
    bylo wielkie chlust - wodnista konsystencja, w kolorze bardziej mleczna niz
    przezroczysta
    ostatnie karmienie nocne, na spiocha o 6, pozycja lezaca (nie wiem moze pozycja
    tez ma cos do rzeczy?)

    w ciagu dnia tez ulewal

  • no wlasnie, zapomnialam dodac, ze w nocy nie ulewa wogole

    i mam do Pani jeszcze jedno pytanie
    jakis 1-1,5mca temu pediatra zaproponowala, ze jesli nadal bedzie ulewal a nie
    przybieralby na wadze to prawdopodobnie bedziemy zageszczac mleko, zeby pokarm
    siedzial dluzej w brzuszku a nie od razu wyplywal na powierzchnie.
    przyznam ze troche mi sie nie podoba ten pomysl

    chyba, ze nie ma innego wyjscia?
  • jestesmy po wizycie
    lekarka zalecila na razie przez tydzien zageszczanie pokarmu kleikiem - 2 razy dziennie
    i zobaczymy co to da
    czy problem tkwi w zlej diecie i ulewaniu bo cos mu tam nie pasuje
    czy mam za malo kaloryczny pokarm
    mialam nadzieje, ze unikne tego zageszczania :(

    Wiktor teoretycznie idzie 75 percentylem (chyba tak to sie nazywa ;))
    ale od ostatniego razu malo przybyl, za to bardzo urosl na dlugosc

    waga:
    ur. 3360 g
    8.01.09 3840g
    12,02 5430 g
    5,03 6180g
    26 marca 6536g
    23 kwietnia 6860g

    a od 5 miesiaca mam podawac zupke

    --
    mama Wiktora, 3360g, 55cm, 29.12.2008

  • Twoje mleko na pewno NIE JEST MAŁO KALORYCZNE!!! Jest najlepszym pokarmem na świecie!
    Ekspertem nie jestem ale zagęszczenia mleka stosuje się jeśli dziecko jest karmione sztucznym mlekiem.
    Przy karmieniu piersiowym trzeba by się raczej zastanowić nad przyczyną niższego przyrostu?
    Pierwszym podejrzanym jest zawsze smoczek. Jeśli dziecko go ssie to mniej ssie pierś i mniej zjada mleka.
    Kolejnym podejrzanym są bakterie - wtedy robi się posiew moczu.
    Kolejnym pasożyty - wtedy bada się kupę.
    I nie rozumiem w czym ma pomóc zupka? Jest mniej kaloryczna niż mleko. W dodatku jeśli dziecko ulewa, to znaczy, że ma niedojrzały układ pokarmowy a wtedy podanie nowości raczej pogorszy sprawę.
    Spróbuj skonsultować sprawę z p. Moniką. Moim zdaniem pomysły pediatry nie bardzo służą karmieniu piersią - jeśli masz zagęszczać mleko to znaczy, że po pierwsze musisz podać je butelką (właściwie są inne sposoby ale tej jest najłatwiejszy) a to oznacza smoczek - nie wskazany u piersiowca. Po drugie mleko musisz ściągać laktatorem, a żaden laktator nie jest tak skuteczny jak dziecko, a to oznacza, że mniej mleka będzie "schodzić" z piersi i w efekcie mniej się go będzie produkować.
    Wydaje mi się, że rady Twojego pediatry to bardzo prosta droga do zakończenia karmienia piersią.
    Na pewno jest inne wyjście.
  • aannagr napisała:

    > Na pewno jest inne wyjście.

    nie dobijaj mnie :(

    tak, posiew moczu mamy zrobic tylko musze najpierw "złapać" ;) wieczorem sie nie udalo, moze jutro

    mam sciagac moje mleko laktatorem, ok 150ml
    do tego dosypac 1-2 lyzeczki kleiku ryzowego i to podac dziecku zamiast 2 posilkow w ciagu dnia (bo w nocy nie ulewa)


    mnie tez bardzo sie nie podoba pomysl tego sciagania mleka
    tymbardziej ze planowalam karmic przez pol roku lub rok

    co do wprowadzenia zupek - z tego co czytalam to mozna podawac dziecku zupke juz od 3 mca, nasza pediatra powiedziala, ze lepiej od 4 m-ca
    ja do tej babki mam bardzo duze zaufanie ale ta propozycja zageszczania zbiła mnie z tropu bo po pierwsze obawiam sie, ze dziecko polubi smoczek 9bo niby latwiej) a po drugie ze mi sie laktacja zmniejszy

    a smoczek uspokajajacy? uzywamy
    uzywalismy jedynie do zasypiania wiec to moment
    ale ostatnio jak synek zaczal wkladac cale piąstki do buzi (zabkowanie) a najgrsze jak zaczyna ssac jeden palec to postanowilismy zastapic to smoczkiem bo chyba latwiej odzwyczaic od smoczka niz paluszka


  • No koleżanko... to żes se sama biedy narobiła... tyle się trąbi, że smoczek to
    zło, bo nawet ssanie momentami może u niektórych dzieci zaburzyć technikę
    ssania, a jak nie ssanie, to dosyć poważnie skrócić czas przebywania przy
    piersi... A Ty co? Smoczek na usypianie - A POWINNA BYĆ PIERŚ. I jeszcze teraz
    smoczek zamiast paluszka - A POWINNA BYĆ PIERŚ!!

    Wywal smoczka!
    Bakterii nie szukaj.
    Wywal smoczka!

    Będę to truła i truła i truła. I karm!


    --
    my_Flickr
    Mary_Lu
    BadVista
  • o rany kolezanko, toz ja bym musiala ciagle i ciagle siedziec z dzieckiem przy
    piersi
    przeciez jak zabkuje to ciagle by palca ssal...
    CIĄGLE doslownie :)
  • No to ja tu czegoś nie rozumiem.
    Podajesz smoczek, choć wiesz że to może zaburzyć technikę ssania i w
    konsekwencji zakończyć szybciej karmienie. Teraz jeszcze masz podawać swoje
    mleko butelką <lol> dodając zapychacz, pani dr to prawdziwy ekspert laktacyjny!!
    Skoro dziecko urosło na długość, to chyba logiczne że mgło mniej przybrać na
    wadze, bo poszło we wzrost a nie w grubość. Skoro dziecko rośnie, to znaczy, że
    jest ok, a 75 centyl o tym świadczy.
    Za czasów naszych mam pierwsze soczki i marchewki wprowadzało się w pierwszym
    miesiącu życia. Nie wiem z którego roku Twój poradnik, że w 3 miesiącu się
    podaje zupki ale oceniam na lata 80. Zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia
    mówią, że do ukończenia 6 miesiąca tylko pierś. Wprowadzenie zupki może bardziej
    namieszać, bo niegotowy układ pokarmowy, dopiero może zacząć się buntować.

    A teraz odpowiedz sobie na pytanie czy chcesz karmić piersią czy nie.
  • a myślisz, że od smoczka łatwiej odzwyczaić dziecko niż od ssania palca?? Obyś
    się nie pomyliła... A jak widzisz, że wkłada palec do buzi, to go wyjmij, a jak
    wkłada całe rączki, no cóż... to też sposób poznawania własnego ciała, następne
    będą stópki w buzi.
  • 987ania napisała:

    > No to ja tu czegoś nie rozumiem.
    > Podajesz smoczek, choć wiesz że to może zaburzyć technikę ssania i w
    > konsekwencji zakończyć szybciej karmienie. Teraz jeszcze masz podawać swoje
    > mleko butelką <lol> dodając zapychacz, pani dr to prawdziwy ekspert lak
    > tacyjny!!

    ekspertem od laktacji na pewno nie jest

    > Skoro dziecko urosło na długość, to chyba logiczne że mgło mniej przybrać na
    > wadze, bo poszło we wzrost a nie w grubość. Skoro dziecko rośnie, to znaczy, że
    > jest ok, a 75 centyl o tym świadczy.

    racja, z tym, ze teraz spadl z 75 do 50centyla

    > Za czasów naszych mam pierwsze soczki i marchewki wprowadzało się w pierwszym
    > miesiącu życia. Nie wiem z którego roku Twój poradnik, że w 3 miesiącu się
    > podaje zupki ale oceniam na lata 80. Zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia
    > mówią, że do ukończenia 6 miesiąca tylko pierś. Wprowadzenie zupki może bardzie
    > j
    > namieszać, bo niegotowy układ pokarmowy, dopiero może zacząć się buntować.

    nie mam poradnika, informacje uslyszane od znajomych..znajome tez mowily, ze ok
    4 mca wprowadzaly zupki wiec ta dzisiejsza informacja od pani dr mnie nie zdziwila..

    > A teraz odpowiedz sobie na pytanie czy chcesz karmić piersią czy nie.

    jasne, ze chce
    gdybym nie chciala nie byloby tematu
    jak dla mnie, jesli tylko bedzie taka mozliwosc to moge karmic samym mlekiem do
    pol roku
    a zakonczyc chce ok roku
    moze dla niektorych to nie jest dlugo ale tak mniej wiecej postanowilam
  • 987ania napisała:

    > a myślisz, że od smoczka łatwiej odzwyczaić dziecko niż od ssania palca?? Obyś
    > się nie pomyliła... A jak widzisz, że wkłada palec do buzi, to go wyjmij, a jak
    > wkłada całe rączki, no cóż... to też sposób poznawania własnego ciała, następne
    > będą stópki w buzi.

    rączki - spoko, ale ssanie palca? mam od razu wizje duzego chlopczyka, ktory
    ciagle trzyma kciuka w buzi
    nie jestem w stanie kontrolowac caly czas czy ma palec w buzi i go wyjmowac :)

  • Ok, więc skoro chcesz, to o radach pani doktor na razie zapomnij. Zupki dzieciom
    piersiowym podajemy PO 6mscu życia. A koleżanki najwidoczniej butelką karmiły.

    I teraz tak:
    - nie patrz na centyle, tylko zrób sobie wykres wagi swojego synka. Idzie wykres
    miarowo w górę? Więc wszystko jest ok. Dzieci mają prawo spadać z centyli, ale o
    ile rosną (tzn waga idzie w górę i wzrost idzie w górę) to wszystko jest w
    porządku i nie trzeba siać paniki i szukać chorób na siłę.
    - wyrzuć smoczka. I karm. Co z tego że cały czas, od tego jesteś mamą, nie?
    Zresztą teraz to już nie będziesz karmić cały czas, bo okres karmieniowych
    maratonów macie już chyba za sobą. Paluszki też wyjmuj z buzi i podawaj pierś,
    albo zajmij czymś dziecko, żeby się nie nudziło i palców nie ssało ;) A jak
    piąstki ssie czy nóżki to niech mu to na zdrowie idzie ;)
    I to tak w skrócie. Mleka nie odciągaj, nie zagęszczaj, tylko karm bezpośrednio
    z piersi, jak bozia przykazała ;) Na ulewanie najlepszy jest czas - bo to mija
    wraz z dojrzewaniem układu pokarmowego maluszka. Więc o ile nie spada z wagi
    drastycznie, to nie ma się czym przejmować. Bo ulewanie wbrew pozorom jest
    naturalne.

    Powodzenia i wywal smoczka!


    --
    my_Flickr
    Mary_Lu
    BadVista
  • No i co z tego? To i tak taki krótki czas, jaki spędzisz na tym ciągłym
    karmieniu, że na serio - nie warto się tym przejmować.
    A skąd wiesz, że ząbkuje? Taki czas, że ślini się bardziej i taki czas, że palce
    do buzi pcha.
    Daj mu pierś do ssania, a zobaczysz, że waga ruszy w górę.
    Aha i karmiłabym na Twoim miejscu z 2 piersi na jedno karmienie.

    --
    my_Flickr
    Mary_Lu
    BadVista
  • > nie jestem w stanie kontrolowac caly czas czy ma palec w buzi i go wyjmowac :)
    >
    no ale przez 3 dni możesz spróbować. Moja też wkładała, ja jak zauważyłam, to
    wyjmowałam i po kilku dniach się skończyło. A poza tym dziecko też czasami
    palcem w buzi sprawdza co ma, bo taki swędzący ząbek to nowość. Zamiast smoczka
    są gryzaki, pielucha tetrowa, jakaś bezpieczna miękka maskotka. Więcej inwencji.
  • mad_die napisała:

    > Ok, więc skoro chcesz, to o radach pani doktor na razie zapomnij. Zupki dziecio
    > m
    > piersiowym podajemy PO 6mscu życia. A koleżanki najwidoczniej butelką karmiły.

    no wlasnie karmily piersia - jedna przez 7 mcy a druga przez rok

    > I teraz tak:

    > Na ulewanie najlepszy jest czas - bo to mija
    > wraz z dojrzewaniem układu pokarmowego maluszka. Więc o ile nie spada z wagi
    > drastycznie, to nie ma się czym przejmować. Bo ulewanie wbrew pozorom jest
    > naturalne.

    ok
    a co to znaczy drastycznie?
    czy taki maly wzrost wagi jest ok?

    26 marca 6536g
    23 kwietnia 6860g

    dodam, ze rosnie wzdluz wiec moze nie ma tragedii.. (2 ostatnie wizyty: 63,5cm,
    67cm)
  • No to jeśli karmiły piersią, to i tak za wcześnie te nowości wprowadziły.

    Drastycznie, to znaczy, że dziecko chudnie.
    Twój synek nie schudł, tylko zamiast w wagę poszło mu we wzrost. Bo urosnąć
    3.5cm to wcale nie takie hop-siup. Fakt, przez miesiąc przybrał tylko 324g co
    daje 81g na tydzień. Nie jest to rewelacyjny wynik. ALE! Jeśli przestaniesz
    używać smoczka (całkowicie - ani do usypiania ani zamiast paluszków) i
    zamiast tego będziesz podawać pierś (a najlepiej 2 piersi za jednym karmieniem)
    to w przeciągu tygodnia-dwóch synek powinien odrobić wszystko z nawiązką. No
    chyba, że znowu we wzrost mu pójdzie ;)

    --
    my_Flickr
    Mary_Lu
    BadVista
  • jak czytam o Twoim dziecku, to jakbym swoje widziała :) Tylko piersiowe, lekarka
    oczywiście, żeby dokarmiać (więcej u niej nie byłam:)) nie rosła wszerz tylko na
    długość i tak jest do tej pory. Teraz ma 10 m-cy, do lekarza z nią nie chodzę
    (ostatnio byłam w styczniu), ważę i mierzę ja sama, wiem że rośnie i wzdłuż i
    wszerz i to taki typ. Wysoki i chudy. Tylko spokój może Cię uratować :)
  • mad_die napisała:

    > i
    > zamiast tego będziesz podawać pierś (a najlepiej 2 piersi za jednym karmieniem)
    > to w przeciągu tygodnia-dwóch synek powinien odrobić wszystko z nawiązką.

    a dlaczego 2 na raz?
  • 987ania napisała:

    > jak czytam o Twoim dziecku, to jakbym swoje widziała :) Tylko piersiowe, lekark
    > a
    > oczywiście, żeby dokarmiać (więcej u niej nie byłam:)) nie rosła wszerz tylko n
    > a
    > długość i tak jest do tej pory. Teraz ma 10 m-cy, do lekarza z nią nie chodzę
    > (ostatnio byłam w styczniu), ważę i mierzę ja sama, wiem że rośnie i wzdłuż i
    > wszerz i to taki typ. Wysoki i chudy. Tylko spokój może Cię uratować :)

    dziekuje :)
    ja typ chudowysoki a moj maz jak na faceta niewysoki i szeroki ;)
  • no to teraz idźcie się spokojnie karmić, bez butelek, kaszek, ściągania itp.
  • Żeby się lepiej najadał i żebyś więcej pokarmu miała.

    --
    my_Flickr
    Mary_Lu
    BadVista
  • gioseppe napisała:

    > mad_die napisała:

    > > zamiast tego będziesz podawać pierś (a najlepiej 2 piersi za jednym karmi
    > eniem)

    > a dlaczego 2 na raz?

    podpinam się pod pytanie. Moj synek na ogól zjada tylko z jednej piersi na raz,
    wyjatkowo jedna mu nie wystarcza, ale staram sie, zeby przy jednym karmieniu
    wypił ile sie da z jednej, zeby przyjął wszystkie fazy mleka. Chyba, ze fazami
    się mam nie przejmować?
    A propos typów, nasz tez jest dość długi i szczupły, ale ma po rodzicach,
    zwlaszcza po tacie :) Ale wagowo idzie 50 centylem, czasem się odchyli w dół,
    ale nieznacznie. Z tego, co wiem, ksiażkowo dopóki odchyły nie przekraczają 2
    przedzialów centylowych, nie ma powodu do niepokoju, a w praktycie pewnie moze
    sie i bardziej wahać, bo dziecko to nie maszyna przecież.
    Maly (ma 3,5 m-ca wiec w podobnym wieku, co Twój) jest tez bardzo ruchliwy, więc
    z reguły cos tam mu sie uleje, a takie spektakularne pawie tez sie czasem
    zdarzają. Ale tylko w dzień, w nocy jest spokoj. Napisałaś wyzej, ze u Was tez
    nie ma ulewania przy nocnych karmieniach, myślę, ze tu jest odpowiedź - w dzien
    jest dużo bodźców, mały jest aktywny, do tego jest w takim wieku, ze dużo
    rzeczy go interesuje i rozprasza podczas karmienia, w połaczeniu z
    niedojrzałoscia ukladu pokarmowego może powodowac takie skutki. Dlatego
    najczęsciej w ciagu dnia karmię w sypialni, przy przysłoniętych oknach, na
    leżaco - może spróbuj w ten sposób.
    A propos smoczka to ja nie daję, próbowalam na poczatku, ale synek nie polubił,
    więc teraz na pewno nie będe do tego wracać. Owszem, ssie wlasne lapki, na razie
    mu na to pozwalam, korzysta z tego głownie wtedy, kiedy sam chce sie uspokoić -
    dopiero jak widze, ze ssie zaciekle i jest nadal niespokojny, podaję piers albo
    biorę do chusty. Zauwazyłam przy tym, ze ze są okresy intensywnego dziamgania
    rączek, które trwaja tydzień-dwa, po czym na jakis czas jest spokój. Myślę, ze z
    czasem z tego wyrośnie.
    Na marginesie, przeraża Cię mysl o duzym chłopczyku z kciukiem w buzi, a wizja
    dużego chlopczyka ze smoczkiem juz nie? A przecież prędzej czy pozniej trzeba
    będzie odzwyczaić.
  • mad_die napisała:

    > Żeby się lepiej najadał i żebyś więcej pokarmu miała.
    >

    dla mnie logiczne jest ze jesli ulewa to malo nie ma nie?
    ale nie zaszkodzi sprobowac
    powiedzcie tylko czy zawsze mam zaczynac od tej samej piersi? bez wzgledu na to
    czy z jednej je dluzej a drugiej krocej?
  • aannagr napisała:

    > Na pewno jest inne wyjście.

    gioseppe napisała:

    nie dobijaj mnie :(

    Nie chciałam Cię dobić. Wręcz przeciwnie. Moim zdaniem rady pediatry, do którego masz zaufanie są dobijające, więc byłam przekonana, że jest prostsze wyjście.
    I dziewczyny Ci napisały:
    wywal smoczek,
    dawaj pierś, jak ssie paluszki,
    karm, karm, karm...
    Dodam od siebie, że można spróbować częściej karmić w nocy - nocne mleko jest bardziej tłuste, no i w nocy nie ulewa - to może pomóc skoczyć z wagą do góry.
    Myślę, że te rady są i mniej dobijające i łatwiejsze w wykonaniu niż ściąganie mleka laktatorem i zagęszczanie kleikiem ryżowym (który swoją drogą może doprowadzić do problemów z załatwianiem się).
    Moim zdaniem warto spróbować.
    Powodzenia.
    I pisz jak Wam idzie.
  • Niby tak, ale ulewać może bo coś zjadłaś co mu nie pasuje, jak również dlatego,
    że ma niewykształcony jeszcze zwieracz przełyku.
    Spróbować nie zaszkodzi, a pomóc może. Zaczynasz zawsze karmienie z tej piersi,
    na której skończyłaś poprzednie karmienie. Czyli:
    - prawa pierś, lewa pierś
    - lewa pierś, prawa pierś
    I podczas jednego karmienia możesz podać spokojnie więcej niż 2 piersi, w
    zależności od tego, ile synek chce zjeść.
    --
    my_Flickr
    Mary_Lu
    BadVista
  • mad_die napisała:


    > I podczas jednego karmienia możesz podać spokojnie więcej niż 2 piersi, w
    > zależności od tego, ile synek chce zjeść.

    wiecej nie mam :P
  • sprobowalam ale tak sie darl i wyginal ze odpuscilam :)
  • Chyba wiesz, o co mi chodzi?

    --
    my_Flickr
    Mary_Lu
    BadVista
  • Może nie był śpiący?
    Problemem może być też to, że on nie umie ssać piersi nieodżywczo (w celach
    uspokajających) i dlatego się denerwuje.
    Kilka dni nerwówki i się nauczy.
    Tylko TY też tego musisz chcieć. Bo jak nie, to o kant dupy potłuc te wszystkie
    rady, na marne pisane. Bo i tak za miesiąc lub wczesniej (dając smoczka i
    zagęszczając mleko) skonczysz całkowicie karmienie, bo "się mleko skonczyło".
    Powodzenia!

    --
    my_Flickr
    Mary_Lu
    BadVista
  • wiem wiem :) zartowalam sobie ;)
  • wlasnie byl spiacy bo polozylam go do lozeczka i zasnal

    zageszczac nie zamierzam
    :)
  • To ja już tylko powiem tak, że zaczęłabym od porzucenia smoczka.
    Jeśli w ciągu dwóch tygodni nie nastąpi poprawa ani przyrostów masy
    ciała ani ulewania (nasilone może się też wiwietrza związanego z
    nienajlepsza techniką ssania), zastanowiłabym się czy przypadkiem
    nie mamy tu Ludzika z alergią czy nietolerancją pokarmowa na jakiś
    składnik maminej diety. Ale o tym może porozmawiajmy za owe dwa
    tygodnie - najchętniej telefonicznie.
    Póki co, badanie moczu jak najbardziej się przyda.
    pozdrawiam :)
    monika staszewska
  • gioseppe a skąd jesteś? Może jakaś mama karmiąca by się z Tobą spotkała? Taka
    rozmowa koleżeńsko-wspierająca dobrze robi laktacji, mamie i dziecku :)
  • Musisz sama sobie odpowiedziec na pytanie, czego wlasciwie chcesz:
    czy chcesz karmic piersia, czy nie. Jesli nie- to sobie odpuszczaj,
    bo wczesniej czy pozniej (a raczej wczesniej, niz pozniej)
    zakonczysz i tak karmienie, wiec mozesz sobie oszczedzic wysilku.
    Jesli chcesz karmic piersia- to sorry, ale nie da sie zjesc ciastka
    i miec ciastko. Trzeba byc zdecydowanym i konsekwentnym. Radykalne
    wyrzucenie (doslownie) smoczka sprawi, ze nie bedzie odwrotu i
    trzeba bedzie sobie radzic bez smoczka. Do tego jeszcze gdybys
    uwierzyla, ze dziecku fakt karmienia piersia i mozliwosc ssania
    piersi naprawde nie czyni krzywdy.. Polsrodki w stylu: probowalam,
    ale odpuscilam, to droga donikad, A wlasciwie- do butli. Uwierz. I
    przemysl, co jest dla Ciebie wazne.
  • Ja zdołałam odstawić smoczek na 4 dni, zwżyłam dziecko i okazało się
    że mała przybrała 100g.Załuję że nie wyrzuciłam smoczka, bo teraz
    nie wiem co robić.
  • No jak to co?
    Wyrzucić smoczek i robic to, co robiłas przez te 4 dni :)

    --
    my_Flickr
    Mary_Lu
    BadVista
  • 24.04.09, 20:45
    z Krakowa
    sprobuje sie umowic z babka od laktacji ktora pomagala mi na poczatku
  • mruwa9 napisała:

    > Do tego jeszcze gdybys
    > uwierzyla, ze dziecku fakt karmienia piersia i mozliwosc ssania
    > piersi naprawde nie czyni krzywdy..

    a czy ja gdzies napisalam ze uwazam, ze karmienie piersia i mozliwosc ssania
    robi dziecku krzywde?


    > Polsrodki w stylu: probowalam,
    > ale odpuscilam, to droga donikad.

    przepraszam, a co mialam zrobic?
    wciskac mu na siłę piers gdy sie wyginal??
  • to ja moze napisze jak wygladaly dzisiejsze boje

    po spacerku, po jedzeniu i zabawie jak syn stal sie znowu marudny i zaczal kwekac i plakac przystawilam go do piersi zeby usnal (normalnie o tej porze wlasnie ma 5-15 min drzemke)
    pocyckal troche, odbilam go i bardzo duzo mu sie ulalo
    myslalam, ze nie umie ssac bez jedzenia ;)

    ale wieczorem, po kapieli dalam mu piers, zjadl potem cyckal bez jedzenia i usnal. wiec chyba potrafi.. wieczorami czesto zasypia na piersi
    w ciagu dnia juz jest gorzej
  • mam ten sam problem,jak zmusiłam córke, po długich godzinach
    niespania, do piersi to w końcu ją chwyciła, ssała aż zwymiotowała,
    więc i tak nie zasnęła. nie wiem co robić kiedy ona chce ssać ,a nie
    chce jeść.Jest okrągla(ale przez ostatnie 3 tyg. nie przybrała na
    wadze), mam wrażenie że ją zmuszam do jedzenia.Nie wiem jak ją
    oduczyć ssania smoczka.Przez te kilka dni spała tylko w nocy.
    Nie znam nikogo kto karmiłby piersią, nie ma u mnie poradni
    laktacyjnej.
    Na spacerach dajesz smoczka dziecku?
  • ja dawalam smoczek tylko wtedy gdy widzialam, ze dziecko jest spiace a nie moglo
    zasnac bez smoczka

    zawsze zauwazam, gdy jest zmeczony bo specyficznie kwili
    wtedy kladlam go do lozeczka i jak bez smoczka nie mogl zasnac to podawalam i
    smoczek
    na spacerze to samo

    a rzeczywiscie, o spacerze nie pomyslalam - generalnie na spacerze latwiej
    zasypia ale jednak czasem smoczek sie przydal - a teraz co?:)



    mama-nat napisała:

    > mam ten sam problem,jak zmusiłam córke, po długich godzinach
    > niespania, do piersi to w końcu ją chwyciła, ssała aż zwymiotowała,
    > więc i tak nie zasnęła. nie wiem co robić kiedy ona chce ssać ,a nie
    > chce jeść.Jest okrągla(ale przez ostatnie 3 tyg. nie przybrała na
    > wadze), mam wrażenie że ją zmuszam do jedzenia.


    mam dokladnie to samo wrazenie
    moj synek woli jesc noca
    po dluzszym zastanowieniu i analizie krzykow kwikow ;) moge smialo napisac, ze w
    ciagu dnia tak naprawde wola o jedzenie o

    6
    15,30-16
    19 (pokapieli)

    czyli tak jakby te 2 karmienia (9 i 12.30) byly dla niego zbedne
    choc o 9 jest czasem rzeczywiscie glodny ale czesciej po prostu kwęka z innego
    powodu


  • a Ty skąd jesteś? Ja monotonnie przekonuję, że dobrze jest się spotkać z mądrą
    mamą karmiącą lub doradcą laktacyjnym, co by wsparcie duchowo-psychiczne dostać,
    bo często na najbliższych nie ma liczyć niestety. A z małym dzieckiem,
    szczególnie pierwszym, dobrze robi jak ktoś przyjdzie pochwali i wesprze.
  • Ja swoją córkę karmię trochę częściej, nawet na dworzu, po spacerze
    jest bardziej głodna.Ja ją usypiam na ręku (ze smoczkiem), gdy jest
    w pół śnie wyciągam smoczek i wtedy zje więcej lub mniej.Ale to nie
    jest rozwiązanie.Początkowo zdawało egzamin ale teraz possie chwilę
    i wykręca sie by dostać smoczek.
    Na ręku łatwiej oszukać dziecko zamiast smoczka -pierś.Nawet mi to
    wychodzio, ale na spacerze odpuściłam, słyszałam komentarze ludz na
    temat jej krzyku.A ona purpurowa ani na ręku ani w wózku, tylko się
    drze, już 3,5 miesiąca ssie tego smoka, poleconego zresztą przez
    położną
    Na drugi dzięń bez smoczka już się tak nie dławiła, może dlatego że
    sasła na okrągło-spała chwilęna ręku.
    Radzę Ci zabrać smoczek od rana, do wieczora bardziej się zmęczy i
    łatwiej zaśnie przy piersi na drugi dzień będzie lepiej.
    Kiedyś zaczęłam wieczorem , barzo długo płakała.
    Powodzenia może chociaż tobie się uda!
  • " i chcialabym, i boje sie", tak wyglada Twoja postawa.. Jak pozbyc
    sie smoczka? Idziesz do kubla na smeici, otwierasz kubel, wrzucasz
    smoczek, zamykasz kubel. Zawartosc kubla wynosisz na smienik albo do
    zsypu. Moim zdaniem, przede wszystkim Ty masz problem, zeby ten
    nieszczesny smoczek wyrzucic z wlasnej swiadomosci czy
    podswiadomosci. Ty masz z tym smoczkiem chyba wiekszy problem, niz
    Twoje dziecko. I w dodatku brak w otoczeniu osob, mogacych sluzyc
    wsparciem w laktacji.
    Wszystkie mozliwe podpowiedzi i rady juz zostaly w tym watku
    zamieszczone, rowniez- w przyszpilonym watku o slabych przyrostach
    wagi. Teraz kolej na Ciebie- zdeklarowanie sie, czego wlasciwie
    chcesz i czas na podjecie meskiej decyzji.
  • mam nadzieje, ze sie uda ;)
    wiem, ze usypianie bez smoczka jest rzecza realna bo wieczorami tak zasypia

    jatez wyjmuje zawsze smoczek w polsnie, o ile sam go wczesniej nie wypluje ;)


  • Niestet u mnie{we Włocławku}nie ma takich doradców.
  • Masz rację.Ale ona nie spała przez te trzy dni.jak dosyała smpczek
    spała cały dzień, z przerwami na jedzenie.
  • Nie wierze. Nie ma takiej mozliwosci. Chyba za slabo szukalas
    alternatywnych, niesmoczkowych sposobow uspokojenia i uspienia
    dziecka. Ten smoczek tak mocno siedzi w Twojej glowie, chyba
    mocniej, niz w buzi dziecka ;-), ze nie potrafisz sie od tej wizji
    oderwac, zeby wymyslic jakis inny dzialajacy sposob uspokojenia
    malucha.
  • nie ma we Wroclawiu?
    www.kobiety.med.pl/cnol/index.php?option=com_content&view=article&id=10&Itemid=3
    10 sekund szukania. 2 osoby z Wroclawia.
  • Bo te dzieci w reklamach tak slicznie wyglądają ze smoczkami...
  • www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=625&Itemid=82

    z Wroclawia 3 ardesy poradni laktacyjnych i doradcow. Na talerzu.
    Chciec to moc.
  • to miał być Włocławek a nie Wrocław
  • pozna pora :-)
    w okolicznych miastach nic nie ma?
  • ale jest w Toruniu, Plocku... tylko kwestia motywacji... Mozna
    zadzwonic i dowiedziec sie, czy jest ktos blizej ( istnieje szansa,
    ze konsultantki znaja sie nawzajem), bo mam wrazenie, ze mama-nat
    chyba niezbyt aktywnie szukala pomocy....
  • 987ania napisała:

    > Bo te dzieci w reklamach tak slicznie wyglądają ze smoczkami...

    a mi sie dziecko ze smoczkiem cholernie nie podoba
    sorry za offtopic :)
  • czasami trzeba pooftopować :)
  • Gioseppe - pogratuluję i tutaj synka :)
    Nie czytałam wszystkich odpowiedzi na Twojego posta, ale mam też
    podobny problem. Mała wcześniej nie ulewała, zaczęła teraz i to
    nawet po godzinie od jedzenia. Mój lekarz najpierw mnie zapytał czy :
    -mała lubi się wyginać do tyłu -odpowiedź Tak
    -czy jal leży na plecach jest baaardzo zaktywna? - Tak
    -czy lubi leżeć na brzuchu? - Nie
    Potem zbadał małą i stwierdził że ulewanie może być związane z
    lekkim napięciem mięśniowym, mam ją częściej kłaść na brzuchu i
    odpowiednio nosić - tzn. pleckami do siebie z lekko odgiętą pupą do
    przodu. Gdyby to nie pomogło , to najprawdopodobniej trzeba by podać
    zagęszczacze. Ale na razie nie mam się czym martwić
  • jeszcze a propos ulewania - dopoki przyrosty wagi sa w normie (po
    wykluczeniu innych przyczyn slabych przyrostow, np. smoczkow), to
    nie ma potrzeby przejmowania sie ulewaniem, z czasem, w miare
    dojrzewania ukladu pokarmowego dzicka, ulewanie sie skonczy, nawet
    nei zauwazysz , kiedys, pewnego dnia, odkryjesz, ze wlasciwie nie
    pamietasz, kiedy dziecko chlusnelo ostatni raz... Bo ulewanie zwykle
    wyglada tylko tak dramatycznie,a dyskomfort daje wiekszy matce, niz
    samemu zainteresowanemu. Mozna potrakktowac ulewania jako naturalny
    etap w zyciu dziecka, tak jak kolki i zabkowanie, i po prostu
    przestac sie tym zamartwiac.
  • Każde dziecko, chyba że wystąpiły wyjątkowe okoliczności np.
    choroba, operacja, kłopoty ze ssaniem, powinno wyrównać masę
    urodzeniową do ukończenia 3 tygodni.
    Dziecko nie powinno przybierać mniej niż 120 gram/tydzień.
    Zwykły przyrost w pierwszych 3 m-cach życia to 170 - 210 g/tydz,
    czyli 765 - 945 g/miesiąc. Bywają niemowlaki, które będą przybierały
    ponad 300 gram/tydzień, czyli przez miesiąc zwiększą masę o 1,5 lub
    2 kg (!).
    Do 6 miesiąca prawidłowo przybierające niemowlę podwaja masę
    urodzeniową.
    Po 3 miesiącu tempo wzrostu maleje. Niemowlęta przybierają w okresie
    3-6 m-cy 110 - 120 gram/tydzień, czyli ok. 500 - 540 g/miesiąc. W
    drugim półroczu przyrosty będą jeszcze niższe, początkowo średnio
    375 g/mc, później nawet 270 g/mc będzie prawidłowe.


    Zrodlo:
    www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=374&Itemid=66
  • freshona napisała:

    > Gioseppe - pogratuluję i tutaj synka :)
    dzieki ;)

    > Nie czytałam wszystkich odpowiedzi na Twojego posta, ale mam też
    > podobny problem. Mała wcześniej nie ulewała, zaczęła teraz i to
    > nawet po godzinie od jedzenia.

    u nas tez tak bywa

    >Mój lekarz najpierw mnie zapytał czy :
    > -mała lubi się wyginać do tyłu -odpowiedź Tak
    > -czy jal leży na plecach jest baaardzo zaktywna? - Tak
    > -czy lubi leżeć na brzuchu? - Nie

    u nas oprocz 1 tak samo ;)

    > Potem zbadał małą i stwierdził że ulewanie może być związane z
    > lekkim napięciem mięśniowym,

    tez to sprawdzalismy ale jest ok


    > odpowiednio nosić - tzn. pleckami do siebie z lekko odgiętą pupą do
    > przodu.

    u nas to nie pomoglo bo mam wrazenie ze wlasnie przy takiej pozycji brzuszek
    jest zgiety i tez ulewa ;)
  • gioseppe napisała:

    > a mi sie dziecko ze smoczkiem cholernie nie podoba

    mnie też, jakoś tak... żałośnie wygląda :)
    ciesze sie, ze nasz maluch podjąl decyzje na nie ;)
  • przez weekend probowalam nie uzywac smoczka do usypiania a zamiast tego
    podawalam piers
    mam kilka pytan

    -czy zawsze w takiej sytuacji podaje sie piers w pozycji lezacej ze jak dziecko
    zasnie nie musicie go przenosic? ja najpierw sprobowalam w pozycji siedzacej,
    zasnal wiec chcialam przeniesc go do lozeczka ale sie niestety nie udalo :)
    -czy dziecko wtedy powinno jesc czy tylko ssac? moje je i mam obawy czy nie
    zjada za duzo = czy ulewanie sie nie spoteguje
    -i ostatnie pytanie zwiazane z wczesniejszym - czy odbijacie dziecko po
    karmieniu na spiocha/przed zasnieciem? jak juz widac, ze zasypia lub zasnelo?
  • Czy pozycja leżąca czy siedząca musisz sama wyczuć. Moja córka bardzo długo miała tak, że przed zaśnięciem mogłam ją karmić tylko na leżąco. Jak zasnęła mi na rękach gdy siedziałam to nie udawało mi się jej odłożyć do łóżeczka. Potem jej się zmieniło i na leżąco nie zasypiała, a na siedząco jak najbardziej i dawała się odłożyć do łóżeczka.

    Nie jesteś wstanie kontrolować jak dziecko ssie - czy je, czy nie. Twoim zadaniem jest dać pierś. Dziecko samo poradzi sobie z resztą. Ulewanie raczej związane jest z niedojrzałym zwieraczem przełyku niż z przejedzeniem. Zresztą wyssanie mleka to bardzo trudna praca, a człowiek z natury jest leniwy. Myślę, że jak dziecko zaspokoi głód to nie będzie chciało się wysilać aby jeszcze ssać mleko. Przestawi się wtedy na wymagające mniej wysiłku ssanie nieodżywcze :)

    Z odbijaniem też każdy robi inaczej. Ja jak już córka zasnęła w trakcie jedzenia nigdy jej nie podnosiłam do odbijania. Ale od trzeciego tygodnia życia spała na brzuchu. Dzieciom, którym się ulewa (a śpią na plecach) podnosi się trochę łóżeczko do góry - żeby głowa była wyżej (np. wkładając grube książki pod nogi łóżeczka od strony głowy). Ale Ty pisałaś, że w nocy syn nie ulewa więc nie ma problemu.
  • 1. czy zawsze w takiej sytuacji podaje sie piers w pozycji lezacej ze jak
    dziecko zasnie nie musicie go przenosic? ja najpierw sprobowalam w pozycji
    siedzacej, zasnal wiec chcialam przeniesc go do lozeczka ale sie niestety nie
    udalo :)

    Łatwiej jest podać pierś na leżąco, bo potem można wyjść z łóżka a dziecko dalej
    powinno spać. Manewr z przekładaniem może się właśnie wiązać z wybudzeniem.
    Dlatego jestem zdania, że lepiej zostawić w łóżku. Tylko pamiętaj, żeby
    zabezpieczyć łóżko, żeby dziecię nie sturlało się.

    2. Czy dziecko wtedy powinno jesc czy tylko ssac? moje je i mam obawy czy nie
    zjada za duzo = czy ulewanie sie nie spoteguje

    Dziecko najpierw będzie jadło a w pewnym momencie przestawi się na samo
    ciumkanie. To ssanie uspokoi dziecko i pomoże mu zasnąć głębiej. Dlatego dopóki
    nie wypuści piersi, to nie wyjmuj jej. No chyba, że widzisz że już śpi. Ja w
    takim momencie delikatnie wyjmowałam pierś. Jak się zaczynała mala kręcieć to
    znowu ją zatykałam a jak była spokojna, czasami sobie jeszcze chwilę bez piersi
    pociumkała, to oznaczało spanie i koniec ssania.
    Możesz jeszcze usypiać dziecko tak, żeby miało głowę wyżej niż resztę ciałka. Sa
    takie poduszki z gąbki, które sa miękkie ale dziecko się w nie nie zapada.

    3. Ostatnie pytanie zwiazane z wczesniejszym - czy odbijacie dziecko po
    karmieniu na spiocha/przed zasnieciem? jak juz widac, ze zasypia lub zasnelo?

    Nie odbijałam dziecka wcale.
  • 987ania napisała:

    > 1. czy zawsze w takiej sytuacji podaje sie piers w pozycji lezacej ze jak
    > dziecko zasnie nie musicie go przenosic? ja najpierw sprobowalam w pozycji
    > siedzacej, zasnal wiec chcialam przeniesc go do lozeczka ale sie niestety nie
    > udalo :)
    >
    > Łatwiej jest podać pierś na leżąco, bo potem można wyjść z łóżka a dziecko dale
    > j
    > powinno spać. Manewr z przekładaniem może się właśnie wiązać z wybudzeniem.
    > Dlatego jestem zdania, że lepiej zostawić w łóżku.


    w ciagu dnia -spoko ale na spanie nocne nie ma mowy :) spimy osobno, czaasem
    karmienie ranne jest w lozku, zeby jeszcze troche pospac
  • Polecam spanie razem, dziecko samo się w nocy obsłuży.
  • 987ania napisała:

    > Polecam spanie razem, dziecko samo się w nocy obsłuży.

    dzieki ale z tej rady nie skorzystam ;)
  • witaj giossepe,
    Udało Ci się wyeliminować smoczek?Mi chyba się udało.

    Bardzo Wszystkim dziękuję- żałuję że nie zrobiłam tego
    wcześniej.
  • nie tak szybko :)
    -wieczorne zasypianie bez smoczka - ok - ale wczesniej itak niezawsze zasypial
    ze smoczkiem
    -zasypianie w ciagu dnia - probowalam przy piersi, na razie jest ok ale
    denerwuje mnie, ze jak odkladam go do lozeczka to sie budzi , z tym, ze u nas
    drzemki dniowe zazwyczaj trwaly 5-15 min ;)

    na razie na spacerze podalam smoczek
    nasze spacery trwaja z reguly 2-3h
    najpierw jakies 15min obserwacji, potem syn zasypia, spi ok 1h, potem sie
    przebudza. Z reguly wtedy placze jak mu podam smoczek to od razu usypia i od
    razu go wyjmuje

    natomiast nie podajemy smoczka "do masowania dziasel" ;) jak na przyklad ssie
    palca, jakby zabkowanie itd
  • to jesteś kolejną mamą, której pomogło to forum, gratulacje
  • Nie dawaj na spacerze , chodż blisko domu , jak będzie płakał
    wrócisz.Jak wytrzymasz jeden dzień, następny będzie o wiele
    lepszy.Moja córka od trzech tygodni nie przybierała na wadze, ciągle
    płakała.Kilka dni bez smoczka i zaraz waga wzrosła.Teraz przy piersi
    jest dłużej, bo wcześniej trochę pojadła i wykręcała się by dostać
    smoczek .Spała może pare minut.Ostatnio to nawet smoczka nie chciała.
  • WŁOCŁAWEK nie Wrocław
  • Trudno mi było, lekarz stwierdził, że takie zachowanie dziecka(
    puszczanie piersi w czasie jedzenia i płacz)to :najpierw kolka,
    póżniej zapalenie ucha, dobrze że nie dałam antybiotyku, który
    przepisał.Jeszcze rodzina, wszyscy radzili butelkę.
  • Jestes bardzo dzielna i cale forum trzyma za Was kciuki! Melduj sie,
    jak postepy!
  • wiem, zauwazylam (jak domylam okulary :-D ), poprawilam w kolejnych
    wpisach.
  • mi sie zdaje, ze juz nadrabia zaleglosci w wadze bo mnej ulewa
    wydaje mi sie, ze najwieksze znaczenie miala tutaj moja swiateczna dieta -
    nabial, jaja - za duzo widocznie tego zjadlam i efektem bylo takie ulewanie
    dodatkowwo zmienilismy sposob noszenia do odbijania i juz nie jest jak wczesniej
    ze po kazdym posilku mialam wrazenie, ze ulal wszystko co zjadl.
    do wazenia idziemy w piatek wiec sie okaze

    a smoczek chetnie wyeliminuje
    jesli sie uda :)

    piszesz, zeby chodzic blisko domu na spacery, jak siw obudzi podac mu piers -
    ok, ale co, potem sie nie bedzie budzil? czy nie bedzie chcial piersi :) watpie
    choc bardzo bym chcila zeby to byla prawda ;) od zawsze tak bylo nawet jak nie
    mial jeszcze smoczka :)
  • mama-nat napisała:

    > Jeszcze rodzina, wszyscy radzili butelkę.

    o rany, najgorsze to takie "wsparcie"
  • Jest coraz cieplej, nie możesz nakarmić na spacerze?
  • Tobie się może wydawać, ale póki nie zważysz dziecka, nie będziesz wiedziała.

    A co do smoczka - to TY musisz podjąć tę decyzję o jego wyrzuceniu, a nie zwalać
    na dziecko. Co to za gadanie "jeśli się uda"? Uda się, bo to TY jesteś dorosłą
    osobą w tym związku matka-dziecko i to TY wiesz, że smoczek psuje wszystko. Więc
    po co się tak upierasz przy tym smoczku?

    Jeśli wyjdziesz na spacer bezpośrednio po karmieniu (ja robiłam tak, że wszystko
    do spaceru szykowałam przed karmieniem, karmiłam do oporu (zwykle około godzine
    mi to zajmowało), a potem pyk-myk w kombinezon (zima była ) - czasami już śpiącą
    córkę ubierałam :D i na dwór), to dziecko będzie spało i 3h. Warunek jest jeden
    - karmisz do oporu, aż dziecko puści samo brodawkę, lub jeśli możesz delikatnie
    (bez szarpania) tę brodawkę wyjąć z buzi dziecka.
    Póki nie zawierzysz swemu dziecku w kwestii karmienia piersią (nie w kwestii
    smoczka czy butelki), póty będziesz mówiła, że wątpisz. A to Twoja wiara tu się
    najbardziej liczy, nie moja czy innych forumowiczek.

    A to że dziecko chce często ssać, to normalne zachowanie jest i nie próbuj z tym
    walczyć, bo tylko jak widać szkodzisz - i sobie i dziecku.
    Przeczytaj sobie ten fragment:
    www.antykoncepcja.com.pl/article2_1.htm
    A jak masz czas, to przeczytaj i to:
    loveindustry.pl//files/book.pdf
    Warto!


    --
    my_Flickr
    Mary_Lu
    BadVista
  • 987ania napisała:

    > Jest coraz cieplej, nie możesz nakarmić na spacerze?

    dzisiaj karmilam :)
  • mad_die napisała:

    > Tobie się może wydawać, ale póki nie zważysz dziecka, nie będziesz wiedziała.
    >
    > A co do smoczka - to TY musisz podjąć tę decyzję o jego wyrzuceniu, a nie zwala
    > ć
    > na dziecko. Co to za gadanie "jeśli się uda"?

    a czy ja zwalam na dziecko??


    > Jeśli wyjdziesz na spacer bezpośrednio po karmieniu (
    zawsze karmie dziecko bezposrednio przed wyjsciem



    > ...to dziecko będzie spało i 3h.

    sorry ale nie wszystko jest czarne lub biale...
    nie kazde dziecko jest takie samo
    moje dziecko na spacerze spalo 3h ale jak mialo miesiac :)


    > Przeczytaj sobie ten fragment:

    dzieki za linki, zerkne wieczorem
  • Mówiąc, zakładając, że może się nie udać ze smoczkiem, mówisz, że decyzję o jego
    pozostawieniu zostawiasz dziecku. Bo Tobie się nie chce/nie umiesz jej podjąć.

    --
    my_Flickr
    Mary_Lu
    BadVista

  • mad_die napisała:

    > Mówiąc, zakładając, że może się nie udać ze smoczkiem, mówisz, że decyzję o jeg
    > o
    > pozostawieniu zostawiasz dziecku. Bo Tobie się nie chce/nie umiesz jej podjąć.

    nie chce mi sie dyskutowac w ten sposob :)
    durna nie jestem i doskonale wiem, ze dziecko decyzji nie podejmie

    pozdrawiam


  • moja córcia ma to samo ulewa po karmieniu i potem nawet dwie godziny
    później potrafi ulać ale dopóki właściwie przybiera na wadze i jest
    pogodna to się nie martwię po prostu taki już urok niektórych
    maleństw i moim zdaniem ma to związek z ruchliwością dzieci bo
    podczas nocnego karmienia nawet jej nie odbijam ( bo je często i
    jestem wykończona ) i nie ulewa ani grama a w dzień owszem przy
    zabawie po prostu zaopatrzyłabym się w większą ilość śliniaczków bo
    wtedy nie brudzi ubranek pozdrawiam
  • Wiktor przybyl 150g przez tydzien wiec chyba lepiej sobie radzimy?:)
  • Bardzo dobrze sobie radzicie!!!
  • :) oby tak dalej!
  • Będzie dobrze!
    :)

    --
    my_Flickr
    Mary_Lu
    BadVista
  • na przyklad
    widze, ze dziecko jest spiace ale nie moze zasnac bez ssania
    wczesniej dawalam smoczek
    teraz daje piers

    ale czy jesli np karmilam go pol godziny lub godzine temu to tez mam dac piers?
    pytania moze by nie bylo gdybym slyszala tylko ssanie :) a ja czuje przelykanie,
    wiec ludzik znowu je :)
  • Tak, podaj pierś.
    I nie martw się, że znowu je - niech mu będzie na zdrowie :)

    --
    my_Flickr
    Mary_Lu
    BadVista
  • Oczywiscie, ze dac piers. Karmienie na zadanie to karmienie bez
    patrzenia na zegarek. Nie ma znaczenia, kiedy poprzednio dziecko
    jadlo. Jesli zechce sobie tylko pociumkac do zasniecia, poradzi
    sobie z nieodzywczym ssaniem :-)
  • dziekuje Wam za odp.
przejdź do: 1-100 101-108
(101-108)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.