Mozna pić piwo? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Dzień dobry
    Czy karmiąc piersią można się napić piwa? Gdzieś czytałam że trochę mozna ale
    zaraz po karmieniu. Ale nie wiem ile mogę tego piwa się napić i czy to nie
    zaszkodzi bo w końcu to gazowane jest. Czasem po prostu strasznie mnie
    nachodzi żeby chociaz troszkę się napic.
    • ja pijam tylko karmi czasami i to wlasnie po ostatnim wieczornym
      karmieniu czyli przed kilkugodzinna przerwa w jedzeniu mojego bąka
      • I nie przeszkadza że gazowane? Dzidzius nie ma żadnych gazów po tym gazowanym? i
        Całe piwko piwko pic można (to karmi)??
        • mi karmi polożne kazały pić w szpitalu na pobudzenie laktacji,
          czasem wypije całe 0,4 wieczorem, ale mowie przed przerwa 6 h w
          karminieniu, a małemu nie widziałam żeby zaszkodziło, zachowuje sie
          tak samo czy sie napiłam karmi czy nie

          tez mam wielkiego smaka na kilka łyków zwykłego piwa czy wina ale
          sie nie odważyłam i pewnie nie odważe, w końcu to tylko kilka
          miesięcy
        • Ja w upały nieraz piłam Karmi, nie zwracałam uwagi na porę i wypijałam całość
          czyli butelkę, małemu nic nie było, ale ja w ogóle mam szczęście, bo synek na
          nic nie reaguje problemami dlatego mogę jeść i pić prawie wszystko.
          Pozdrawiam
          • a jaka musi byc przerwa przed karmieniem od napicia sie normalnego piwa? karmie
            synka juz tylko w nocy i czasami mam juz ochote na takie zwykle piwko
            --
            http://www.suwaczek.pl/cache/88f6317395.png
            • > a jaka musi byc przerwa przed karmieniem od napicia sie normalnego piwa? karmie
              > synka juz tylko w nocy i czasami mam juz ochote na takie zwykle piwko

              To napij się rano :D

              --
              my_Flickr
              Mary_Lu
              BadVista
            • Można w internecie znaleźć kalkulatory do obliczenia zawartości alkoholu we krwi
              (takie dla kierowców)i wtedy wszystko jasne czy coś zostało. Bo jak już nie
              będzie we krwi, to i w mleku też. Po jednym dużym piwie o zawartości alkoholu
              ok.5-6% trzeba zwykle odczekać ok. 3 godzin (zależy od masy ciała spożywającej).
        • Przecież od gazowanego napoju nie zrobi Ci się gazowane mleko ;)

          --
          JoShiMa

          Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
    • o co chodzi z tym gazowanym??
      ja rozumiem, że kalafior, kapusta itp. (choć z mojego doświadczenia wynika, że
      wzdęcie u matki nie równa się wzdęciu u dziecka)...
      ale jak te biedne bąbelki z piwa mają przeniknąć do mleka??
      • nie zauważyłam żeby gazowane (zarówno piwo jak i napoje) w
        jakikolwiek sposób zaszkodziły moim chłopcom (mają 3,5 m-ca).
        po piwko Inie tylko karmi (tak a propos karmi, to zawsze wypijam
        całą butelkę) czy winko sięgam sobie sporadycznie i wszyscy troje
        jesteśmy szczęśliwi :)
        moim zdaniem wszystko zależy od dzieci
        • Ja pije czasami Lecha bezalkoholowego z sokiem, bo Karmi nie lubie.
          Ma tylko 0,5% alkoholu wiec praktycznie w ogole nie ma, a smakuje
          jak normalne piwko:) Pycha:)
          --
          http://suwaczki.maluchy.pl/li-32961.png
          • Ja też piję bezalkolowego Lecha jak znajomi do nas przyjdą. Nie
            sądzę, żeby te 0,33 mogło zaszkodzić, tym bardziej, że synek wtedy
            śpi i je za parę godzin. Bez przesady.
      • watpie aby tu chodzilo o babelki, bo to oczywiste ze ona nie
        przenikna... (zonk) ale raczej o dwutlenek wegla, kofeine, tudziez
        konserwanty i tym podobne srodki ktore szkodza maluszka i wybaczcie,
        ale hm... naprawde nia da sie wytrzymac tych kilka miesiecy dla
        swojego maluszka?? To wiecie, po co te diety, eleminowanie kapust
        itd jak podajecie maluszkowi alkohol i trujace napoje. Ja tam nie
        mam z tym problemu, nie pilam cala ciaze i nie pije podczas
        karmienia i dla maluszka wytrzymam te kilka miesiecy, alko nie
        jestem zebym musiala... a w ramach wypijam mocno schlodzona
        mineralna z sokiem malinowym. tez pycha.
        • wmnich napisała:

          > watpie aby tu chodzilo o babelki, bo to oczywiste ze ona nie
          > przenikna... (zonk) ale raczej o dwutlenek wegla
          No i co z tym dwutlenkiem węgla. Przecież to normalny składnik powietrza.
          Chemicznie nieaktywny. To niby co ma zrobić?

          Ale czy aby na pewno piwo zawiera konserwanty i te inne świństwa, które
          wymieniłaś? Nie, żebym pałała chęcią picia piwa, ale pytam dla porządku.

          --
          JoShiMa

          Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
          • Do piwa bywa dodawana wit.C jako przeciwutleniacz, czyli nawet nie do końca
            konserwant (aby było śmieszniej, to okazuje się, że zawiera więcej witaminy C
            niż popularne soki marchewkowe, sprawdzone w laboratorium:). Piwa smakowe
            zawierają sztuczne aromaty i słodziki.

            I dziwię się osobom krytykującym, że matka karmiąca czasem wypije piwo pomiędzy
            karmieniami, zwłaszcza gdy już są długie przerwy. Jesteśmy matkami, ale także
            kobietami i nie możemy zapominać o sobie i być cierpiętnicami. Dla ścisłości:
            wiem, że alkohol przenika do pokarmu i wiem, że szkodzi dziecku.
        • Bąbelki to właśnie dwutlenek węgla. Co prawda tworzy z wodą bardzo słaby kwas węglowy, ale nie ma tu mowy o szkodliwości! >_< Przepraszam bardzo, ale denerwuje mnie brak elementarnej wiedzy przyrodniczej...
    • Gazy z napojow do krwi nie przechodza a co za tym idzie nie przechodza do mleka:))
      --
      ------------------------------------------
      "Adults always have their way, and children always get the
      blame" C.Gonzales
    • OK, mamy tu kilka kwestii. Posiłkując się swoimi (i nie tylko) dawniejszymi postami, postaram się wyczerpująco na nie odpowiedzieć. :-)


      1. Picie alkoholu przez karmiącą

      Alkohol "wyparowuje" z mleka w takim samym tempie jak z krwi. Jeżeli alkohol na tyle już "wyparował", że można np. prowadzić samochód, to znaczy, że spokojnie możesz także karmić piersią. [Jeżeli wypije się bardzo sporo, procenty mogą być we krwi (a co za tym idzie i w mleku) jeszcze na drugi dzień (o czym przekonują się niektórzy kierowcy!)]

      Odciągać i wylewać w międzyczasie NIE trzeba, ale można, jeśli potrzebne to dla komfortu piersi.

      Trzeba pamiętać, że osoba cięższa szybciej metabolizuje alkohol (dlatego drobne kobiety muszą bardziej uważać, dłużej odczekać). Żeby się zorientować w tej kwestii, dobrze skorzystać z kalkulatora zawartości alkoholu, najlepiej takiego który uwzględnia płeć i wagę. Tu jest dobry angielski:
      www.rupissed.com/
      tu polski:
      www.autocentrum.pl/go/235__Piles_nie_jedz_-_Wirtualny_alkomat__3.html
      Np. po wypiciu 2 małych (33ml) piw ok. 5,7%, kobieta ważąca ok. 60kg powinna odczekać przed karmieniem ok. 3 godziny.

      To nie jest tak, że na przykład po małej szklance piwa czy pół lampki lampce wina trzeba koniecznie i zawsze rygorystycznie odczekać ileś tam. Jeśli dziecka akurat zażąda, można nakarmić, ale nie należy z tego robić regularnej praktyki.

      Ale uwaga: karmiąc dziecko poniżej 3m, chore, albo wcześniaka, lepiej zrezygnować zupełnie z alkoholu (albo bardzo rygorystycznie przestrzegać przerw).

      Tu jeszcze cytat z wypowiedzi eksperta:
      "Jeśli chodzi o alkohol to można zastosować kalkulatory, których w
      Internecie jest bez liku - warto pamiętać, ze poziom alkoholu najpierw bardzo powoli wzrasta) dochodzi do maksimum i potem wolno opada czyli najbezpieczniej jest nakarmić dziecko albo tuż przed wypiciem lampki wina albo tuż po jej wypiciu, a potem dobrze jest zrobić przerwę (nie pisze jaką bo to będzie zależało od wielkości lampki i masy ciała mamy).[...]
      pozdrawiam
      monika staszewska "
      ---------------------

      1 A Picie piwa przez karmiącą

      Wiele osób mówi: karmiąca, pewnie że nie powinna pić nic mocniejszego, ale piwko czy winko nie zaszkodzi.
      Nie jest to prawda. Każdy napój alkoholowy "ma procenty" – można z łatwością spożyć więcej czystego alkoholu pijąc piwo niż pijąc wódkę. Np. półlitrowa butelka piwa ok. 6% ma prawie dwa razy więcej alkoholu niż kieliszek wódki (40ml).
      ---------------------

      1B Picie piwa bezalkoholowego
      (czyli do 0,5% alkoholu, np. Karmi, Lech Free)

      Można je zupełnie spokojnie pic, bo jest praktycznie bezalkoholowe - ma zawartość alkoholu mniej więcej taką jak mocny kefir.
      (Trzeba by wypić z pięć litrów duszkiem, żeby w ogole była jakaś kwestia).

      Czasami kobietom zdaje się, że piwo "damskie", np. popularny Redds, jest zaraz piwem bez- albo niskoalkoholowym – nieprawda. Redds jest zwykłym piwem alkoholowym, chociaż z tych trochę słabszych na polskim rynku (ma 4,5 %, a większość piw ma ponad 5,5).

      Niestety, w Polsce – w odróżnieniu od np. Czech – wybór i dostępność piw bezalkoholowych, oraz niezbyt mocnych piw (np. 3-4,5 alkoholu) jest bardzo ograniczona. Większość "zwykłych" piw jest całkiem mocna (koło 5,7%). Dla smakoszek piwa polecam zaopatrzyć w piwo bezalkoholowe i mieszać do niego po trochu normalnego. Smak lepszy, piwo niezbyt alkoholowe, i w ten sposób można wypić więcej pysznego zimnego piwka.

    • 3. "Piwo Karmi dobrze robi na laktację"

      Niektórzy (także niektórzy fachowcy od laktacji!) twierdzą, że piwo robi dobrze na laktację czy też wypływ mleka. P. Monika, ekspert forum, raczej w to nie nie wierzy. (Uwaga: nie chodzi wcale o piwo Karmi jako takie, tylko ogólnie o piwo bez- albo bardzo niskoalkoholowe). Niektórzy twierdzą, że chodzi o chmiel i jego relaksujące działanie, niektórzy – że o jęczmień, i jego działanie podobno mlekopędne. Inni uważają, że może wchodzić w grę tylko efekt placebo, czyli sam fakt, że wierzy się w działanie piwa.

      Jeśli ktoś lubi smak piwa, może pić, ale na pewno nie ma sensu pić go, jeśli nam nie smakuje. Już większy sens będzie miało jakieś zioło o działaniu mlekopędnym, np. kozieradka. Ale to tylko środki pomocnicze, i to wcale nie działające u wszystkich Podstawą poprawiania laktacji jest po prostu częste, efektywne ssanie dziecka.


      4. Piwo jako "napój gazowany"

      Nie jest prawdą, że karmiąc nie można pić napojów gazowanych - to uporczywy mit. Bąbelki nie przechodzą przecież z żołądka karmiącej do mleka!
      Pić wodę gazowaną (czy naturalnie mineralizowaną) jak najbardziej można.
      Inne napoje gazowane zawierają masę cukru albo słodzika, różne sztuczności i czasami kofeinę, więc nie są najzdrowszym napojem, ale też wcale nie są zakazane.
      Natomiast porządne piwo ma dużo naturalnego dobra (np kwas foliowy, wit. B), choć oczywiście także dużo kalorii.

      Zobacz cytat z eksperta:
      "Jeśli mówimy o zdrowym żywieniu człowieka (każdego nie tylko kobiety karmiącej) to muszę oczywiście napisać, że napoje gazowane słodzone i sztucznie barwione z tymi wszystkimi "E" nie sa najchętniej widziane w diecie. Ale... jak raz na jakiś czas takiej sztuczności się człowiek napije to raczej nie umrze
      Woda gazowana oczywiście może być nie tylko od czasu do czasu. Generalnie gazowane nie jest w czasie karmienia zabronione.
      pozdrawiam monika staszewska"

      PS. Podejrzewam, że piwa "smakowe" (z różnymi sztucznymi smakami i zapachami) częściej uczulają.
    • to ja zapytam nie o piwo a o papierosy. ma ktos na ten temat jakas
      wiedze?
      • Z paleniem jest inaczej niż z alkoholem - nie wystarczy "przerwa przed
        karmieniem" żeby wyeliminować nikotynę. Zobacz tu:
        forum.gazeta.pl/forum/w,570,67151319,68221009,Re_palenie_a_karmienie.html
        • a ten wątek mnie totalnie zaszokował na tym forum...

          ...bo niby KARMIĆ PIERSIĄ!-bo to najlepsze dla dziecka...a z drugiej strony jak
          tu wypić i zapalić....

          mam radę: wypijcie i zapalcie, ale najpierw przestańcie karmić piersią!

          • uiii tam...
            matka karmiąca też człowiek :)
          • lavjja napisała:
            > a ten wątek mnie totalnie zaszokował na tym forum...

            Chyba niedługo jesteś na forum - bo wątki pt. "czy mogę wypić lampkę wina", "taki upał, chce mi się zimnego piwa", "czy mogę wypić szampana w Sylwestra" albo "jadę na wesele, czy mogę pic alkohol" pojawiają się regularnie. :-)


            lavjja napisała:
            > mam radę: wypijcie i zapalcie, ale najpierw przestańcie karmić piersią!

            A ja mam radę - czytaj ze zrozumieniem. Nie widzę powodu, aby nie można było wypić piwa do obiadu czy szampana na Sylwestra, jeżeli wiemy, że nie szkodzi to dziecku. To samo tyczy się np. kawy. Karmiącą nie musi być żyć w jakiejś postnej czystości.
            Matka karmiąca może nawet "ululać w trąbkę" np. na weselu jeżeli oczywiście jej dziecko ma zapewnioną opiekę i np. odciągnięte mleko, a ona odpowiednio długo odczekać przed kolejnym karmieniem. (osobiście bym tego nie zrobiła, ale podkreślam - dla dziecka jest to zupełnie nieszkodliwe. )

            Co do palenia - istnieją osoby tak uzależnione, że mimo gorących chęci nie mogą rzucić papierosów. I jeżeli absolutnie nie mogą przestać, naukowcy i fachowcy od laktacji twierdzą, że lepiej aby matka paląca jednak karmiła (oczywiście absolutnie wykluczając palenie przy dziecku) bo mimo wszystko jest to lepsze dla dziecka.
            A np. jeden papieros na miesiąc na spotkaniu z koleżankami nie będzie miał na dziecko kompletnie żadnego wplywu (inna sprawa, że od jednego się zaczyna, a potem... :-/ )

            --
            *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*


            • > A ja mam radę - czytaj ze zrozumieniem. Nie widzę powodu, aby nie można było wy
              > pić piwa do obiadu czy szampana na Sylwestra, jeżeli wiemy, że nie szkodzi to d
              > ziecku. To samo tyczy się np. kawy. Karmiącą nie musi być żyć w jakiejś postnej
              > czystości.
              > Matka karmiąca może nawet "ululać w trąbkę" np. na weselu jeżeli oczywiście jej
              > dziecko ma zapewnioną opiekę i np. odciągnięte mleko, a ona odpowiednio długo
              > odczekać przed kolejnym karmieniem. (osobiście bym tego nie zrobiła, ale podkre
              > ślam - dla dziecka jest to zupełnie nieszkodliwe. )
              >
              > Co do palenia - istnieją osoby tak uzależnione, że mimo gorących chęci nie mogą
              > rzucić papierosów. I jeżeli absolutnie nie mogą przestać, naukowcy i fachowcy
              > od laktacji twierdzą, że lepiej aby matka paląca jednak karmiła (oczywiście abs
              > olutnie wykluczając palenie przy dziecku) bo mimo wszystko jest to lepsze dla d
              > ziecka.
              > A np. jeden papieros na miesiąc na spotkaniu z koleżankami nie będzie miał na d
              > ziecko kompletnie żadnego wplywu (inna sprawa, że od jednego się zaczyna, a pot
              > em... :-/ )
              >

              sama napisałaś, że byś się nie "ululała"....ja też dopóki karmię piersią nie
              piję alkoholu, pewnie mało wiem, ale ponoć każda dawka alkoholu jest szkodliwa...

              ...oczywiście to nie moja sprawa, to zwyczajnie kwestia priorytetów that's all
              • lavjja napisała:
                > sama napisałaś, że byś się nie "ululała"....

                A nie, nie. Chodziło mi o to, że i tak bym nie wyjechała na wesele bez dziecka w wieku niemowlęcym pozostawiając je pod czyjąś opieką. Ale napoje alkoholowe owszem popijałam od czasu do czasu, od kiedy mała miała kilka miesięcy, uważając na wyżej wspomniane przerwy. A od kiedy zaczęła przesypiać noce w wieku, dosyć regularnie piję drinka wieczornego.

                > pewnie mało wiem, ale ponoć każda dawka alkoholu jest szkodliwa.

                Eee - no ale nie jest. Jak już było pisane powyżej.

                > ...oczywiście to nie moja sprawa, to zwyczajnie kwestia priorytetów that's all

                Tak, tak, aluzju paniała, dla mnie alkohol był po prostu ważniejszy niż zdrowie dziecka... no taki już miałam priorytet i tyle.
                :-/




                --
                *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*

                • >
                  > > ...oczywiście to nie moja sprawa, to zwyczajnie kwestia priorytetów that'
                  > s all
                  >
                  > Tak, tak, aluzju paniała, dla mnie alkohol był po prostu ważniejszy niż zdrowie
                  > dziecka... no taki już miałam priorytet i tyle.
                  > :-/
                  >
                  > ;), akurat nie myślałam tu o zdrowiu, ale szacuneczek za podejście do tematu
                  (już bez aluzji)
                  >
                  >
              • >
                > sama napisałaś, że byś się nie "ululała"....ja też dopóki karmię piersią nie
                > piję alkoholu, pewnie mało wiem, ale ponoć każda dawka alkoholu jest szkodliwa.

                No jest, ale jesli w krwi matki juz alkoholu nie ma to i dziecku sie nie
                dostanie wiec dziecku nie szkodzi:) A szkodliwosc np jednej lampki wina dla
                matki to sprawa dyskusyjna:) Ja czuje sie na przyklad fatalnie po wypiciu
                szklanki coli czy mleka :)

                --
                ------------------------------------------
                "Adults always have their way, and children always get the
                blame" C.Gonzales
    • dzieki kaeira
    • Chcę tylko dodać, że alkohol jeśli jest w mleku, działa tak jakby dziecko wypiło napój z alkoholem. Organizm jest niedojrzały więc działa tenże alkohol na mózg, ale i inne narządu maluszka. Dziecko musi go unieszkodliwić, a dzieje się to w wątrobie.
      Kiedy jest to sprawa sporadyczna to myślę, że nic się nie dzieje, ale jeśli się powtarza - mam na myśli sytuację, gdy alkohol przedostaje się do mleka - to jest to obciążanie organizmu dziecka.
      Mamy piszą, że nic się nie dzieje. Być może nie podały mu alkoholu poprzez pierś. Myślę, że jedyną reakcją na obecność alkoholu w organizmie dziecka może być spokój i sen.
      Dodam, że dużo większym zagrożeniem dla dziecka jest okres ciąży. Wtedy każda kropla alkoholu działa na dziecko i go truje.
      • linda50 napisała:
        > Chcę tylko dodać, że alkohol jeśli jest w mleku, działa tak jakby dziecko wypił
        > o napój z alkoholem.

        Oczywiście. Tylko trzeba pamiętać, że zawartość tego alkoholu jest mniej więcej taka jak we krwi - czyli to mleko jest to napój o zawartości alkoholu rzędu np. 0.2-2 procent, nie np. 5% przy piwie czy 13% przy winie, 40% przy wódce. Alkohol nie przelewa się bezpośrednio z ust do piersi - jak się niektórym wydaje.

        PS. Powyższe nie oznacza, że taką zawartość alkoholu można lekceważyć - nie o to mi chodzi.

        --
        *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
        • że zawartość tego alkoholu jest mniej więcej
          > taka jak we krwi - cczyli to mleko jest to napój o zawartości alkoholu rzędu np
          > . 0.2-2 procent,

          Raczej osoba o zawartości alkoholu we krwi 2% gryzie kwiatki od spodu. We krwi
          mamy do czynienia z promilami. Czyli 0,2 -2 promila. A to w przeliczeniu na
          procenty trzeba podzielić na 10. Nawet jak matka ma we krwi 2 promile (pijana
          jak bela), to w mleku też jest 2 promile, czyli 0,2 % - 2,5 raza mniej niż w
          piwie bezalkoholowym. Oczywiście nie namawiam nikogo do pijaństwa :)
          • rulsanka napisała:
            > Raczej osoba o zawartości alkoholu we krwi 2% gryzie kwiatki od spodu.

            :-D

            >We krwi mamy do czynienia z promilami.

            Oczywiście. Dzięki za poprawienie! <wstyd>

            PS. O ile dobrze kojarzę, niechlubny "rekord" zawartości alkoholu w Polsce dla
            kobiet to jakieś 7 promila. (przy czym normalnie za poziom śmiertelny uznaje się
            bodajże 4 promile).

            --
            *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
    • przeszkadza ci, że gazowane a nie przeszkadza, ze zawiera alkohol,
      który przenika do pokarmu
    • Ja, po lekturze kilku wątków na ten temat tu, na forum, pozwalam
      sobie na alkohol od czasu do czasu. 1 piwo 0,5 l albo lampkę wina,
      taką standardową, pijam wieczorem gdy wiem, że do następnego
      karmienia mam nie krócej niż 3 godziny (w praktyce przerwa zwykle
      wynosi 4-5 godzin). Kilka razy zdarzyło mi się wypić więcej (np. 3
      duże piwa na imprezie), ale wówczas nie karmiłam Małej piersią co
      najmniej przez nastepnych kilkanaście godzin.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.