Dodaj do ulubionych

podwyższenie alimentów-proszę o rady

08.09.10, 18:58
Dziewczyny pomóżcie proszęsmile
Sytuacja wygląda tak: córka ma prawie 4 lata, ojcostwo zostało ustalone 3 lata temu w sądzie po badaniach DNA, wnioskowałam o nienadawanie władzy rodzicielskiej, eks nie protestował, władzy nie ma, alimenty 450 zł (koszt utrzymania wtedy to 900 zł ze żłobkiem) wypłacane wprost z zakładu pracy z pensji, eks dziecka nigdy nie widział, nie dzwoni, nie interesuje się, teraz ma żonę i 1,5 roczne dziecko.
Chcę w przyszłym roku podwyższyć alimenty, bo córka pójdzie do zerówki, no i to już najwyższy czas.
A teraz pytania:
1. Czy do kosztów utrzymania dziecka mogę wliczyć połowę raty kredytu na mieszkanie? Całość to 460 zł, wcześniej mieszkałyśmy kątem u mojej siostry w kawalerce, bo nie stać mnie na wynajęcie.
2. Do kosztów chcę wliczyć: nowe łóżko, biurko i fotel i to podzielić przez 48 m-cy, czyli 4 lata, a meble (szfa, komoda, regały) na 96 m-cy, czyli 8 lat. Czy tak będzie dobrze?
3. Nie wiem jeszcze, czy córka pójdzie do zerówki szkolnej, czy zostanie w przedszkolu, ale gdyby poszła do szkoły, czy mogę do kosztów wliczyć opiekunkę na dni wolne od szkoły, kiedy świetlica nie działa i wakacje, które trwają przecież dłużej niż mój urlop?
4. Chcę wnosić o nierówny podział kosztów utrzymania, tzn. żeby on płacił np. 70%, ponieważ w ogóle nie pomaga w wychowaniu i opiece. Czy to się może udać?
5. Nie wiem, ile obecnie zarabia eks. Ma na utrzymaniu żonę i dziecko, bo ona nie pracuje. Gdybym np. wyliczyła koszty na 1100 zł i wnioskowała o 70% alimentów, czyli 770 zł, a on zarabiał 2000 zł netto, to mogłoby przejść? Ja zarabiam 1450 zł.
To na razie pytania hipotetyczne, ale proszę o rady.




Obserwuj wątek
    • zakatekdumania32 Re: podwyższenie alimentów-proszę o rady 09.09.10, 08:44
      1. A dziecko z mieszkania korzysta? Dolicz
      2.Szczegółową tabelę wyliczeń i kosztów utrzymania znajdziesz powyżej w przydatnych linkach
      3.Możesz, pamiętaj że i tu i tu obowiązują podręczniki, składki na ubezpieczenie i inne atrakcje - z tym że w szkołach w czasie wakacji ( oczywiście nie wszędzie ) organizują tzw. półkolonie i sędzia może się np. przyczepić, że taka półkolonia tańsza niż opiekunka. Nie wiem jak jest u Ciebie, po prostu się zorientuj odpowiednio wcześniej
      4. Jak najbardziej, chociaż u mnie np. sąd stwierdził, że ja ponoszę 60% a bio 40% ( bio niekontaktowy, a pamiętaj też że skoro dziecko w przedszkolu czy zerówce, to szkoła też wtedy zapewnia opiekę i już nie sprawujesz wtedy w 100% opieki
      5.Zona może pracy poszukać, chyba wiedzieli wcześniej, że ex ma już jedno dziecko na utrzymaniu? Natomist możesz się spodziewać, że sąd uwzględni fakt, że ex ma też 2 dziecko na utrzymaniu, a Ty co najwyżej możesz przyjąć linię obrony taką, że tamto jest młodsze ( i o ile zdrowe ) to pewnie i mniej kosztuje, a Twoje za chwilę idzie do szkoły i tu wzrastają koszty utrzymania. Ponadto tam zapewne ex ma również tzw. wkład osobisty w wychowanie dziecka, a tu jest bezkontaktowy, zero wkładu w opiekę i wychowanie.


      poszukaj w wyszukiwarce, znajdziesz mnóstwo podobnych spraw na tym forum
      --
      Czy wiesz jakie jest najsmutniejsze zwierzę na świecie? "Mężczyzna" - ma piersi bez mleka, ptaka bez skrzydeł, jaja bez skorupek i worek bez pieniędzy. 80% kobiet już nie wychodzi za mąż, bo zrozumiało, ze dla 60 gram kiełbasy nie opłaca się brać całego wieprza do domu!
      • dzielnamama85 Re: podwyższenie alimentów-proszę o rady 09.09.10, 17:36
        zakatekdumania32 napisała:

        Dziękuję wszystkim za rady
        Oczywiście nie zamierzam wydrukawać sobie arkusza i tylko wpisać kwoty. Sama zrobię listę, bo przecież nie do każdego dziecka wszystko to się odnosi. Zamierzałam wpisać połowę raty kredytu, czyli 230 zł do kosztów utrzymania, czyli eks (jeśliby podział kosztów został ustalony po połowie) musiałby płacić 115 zł. Sąd oczywiście może tego nie uznać, ale miałby z czego zejść.

        > 4. Jak najbardziej, chociaż u mnie np. sąd stwierdził, że ja ponoszę 60% a bio
        > 40% ( bio niekontaktowy, a pamiętaj też że skoro dziecko w przedszkolu czy zeró
        > wce, to szkoła też wtedy zapewnia opiekę i już nie sprawujesz wtedy w 100% opie
        > ki

        A tego nie rozumiem. Ojciec jest niekontaktowy, a sąd przyznał Ci alimenty tylko w wysokości 40% kosztów utrzymania, mimo że to Ty ponosisz cały ciężar codziennej opieki? Czyli jeśli wyliczyłaś koszty na 1000 zł, to dostałaś tylko 400 zł alimentów, a 600 zł Ty masz dawać ze swojej pensji? Jak to możliwe?

        • zakatekdumania32 Re: podwyższenie alimentów-proszę o rady 10.09.10, 19:21
          Bio i ja po połowie jeśli chodzi o alimenty, u mnie dodatkowo doszła opieka i wład osobisty w wychowanie. Chociaż na dzień dzisiejszy bio alimenty, ja jeszcze więcej i mój wkład ( u niego zerowy ) - odliczasz czas swojej przcy i przedszkola ( ale pamiętaj, że w nocy też sprawujesz opiekę ). Teraz sprawa o obniżenie alimentów i zobaczymy, jakie kwiatki bio nasadzi tą razą wink
          --
          Czy wiesz jakie jest najsmutniejsze zwierzę na świecie? "Mężczyzna" - ma piersi bez mleka, ptaka bez skrzydeł, jaja bez skorupek i worek bez pieniędzy. 80% kobiet już nie wychodzi za mąż, bo zrozumiało, ze dla 60 gram kiełbasy nie opłaca się brać całego wieprza do domu!
    • zakatekdumania32 Re: podwyższenie alimentów-proszę o rady 09.09.10, 09:14
      Dokładam tabelę, z której korzystałam:
      www.grzybkowski-guzek.pl/tekst/id/1770
      --
      Czy wiesz jakie jest najsmutniejsze zwierzę na świecie? "Mężczyzna" - ma piersi bez mleka, ptaka bez skrzydeł, jaja bez skorupek i worek bez pieniędzy. 80% kobiet już nie wychodzi za mąż, bo zrozumiało, ze dla 60 gram kiełbasy nie opłaca się brać całego wieprza do domu!
      • dzielnamama85 Re: podwyższenie alimentów-proszę o rady 09.09.10, 19:45
        Wszystko to się działo na sprawie o ustalenie ojcostwa, w piśmie wnioskowałam o ustalenie ojcostwa, nienadawanie ojcu władzy rodzicielskiej, alimenty w wysokości ..... oraz żeby dziecko nosiło moje nazwisko. Eks wnioskował o badania DNA, które stwierdziły, że jest ojcem, nie protestował przeciwko nienadawaniu władzy, więc sędzia przychylił się do wniosku i koniec sprawy.
      • joasia75-1 Re: podwyższenie alimentów-proszę o rady 09.09.10, 15:40
        Arkusze z wyliczeniem kosztów utrzymania dziecka nie są w ogóle brane pod uwagę w sądzie.Żaden sędzia się nad nimi nie pochyli.Możesz pomóc sobie w ten sposób,żeby mniej więcej wiedzieć co i ile kosztuje,żeby Tobie było łatwiej wyliczyć ile wydajesz na dziecko. Bo wielu rzeczy wyliczając wysokość alimentów matki nie biorą pod uwagę ,pomijają "drobiazgi" , które w rzeczywistości kosztują sporo gdy je zebrać w całość.Jestem mamą,która na października ma wyznaczoną sprawę o podwyższenie alimentów i z doświadczenia już wiem,że sąd wielu rzeczy nie bierze pod uwagę rozpatrując tego typu sprawy.A już na pewno nie arkusz kalkulacyjny...
        • chalsia Re: podwyższenie alimentów-proszę o rady 12.09.10, 23:39
          >Arkusze z wyliczeniem kosztów utrzymania dziecka nie są w ogóle brane pod uwagę
          > w sądzie.Żaden sędzia się nad nimi nie pochyli.

          Mylisz się. Wielu sędziów nie dość, że się na nich bazuje, to jeszcze dość szczegółowo je analizuje.
          --
          Są tacy co lubią gady, ja nie.
      • zakatekdumania32 Re: podwyższenie alimentów-proszę o rady 09.09.10, 15:46
        W takim razie, na jakie zasadzie raty kredytów za mieszkania czy samochody, tudzież inne pożyczki mogą wliczać sobie w koszty utrzymania ojcowie i sąd to bierze pod uwagę, ale już dziecku, które de facto wcześniej mieszkało gdzieś kątem i właściwie to nowe mieszkanie jest z myślą o nim, to już nie? Przecież prze tą ratę co miesiąc matka już ma ograniczone możliwości finansowe względem dziecka? A może po prostu niech ojcowie kupują, skoro matki potem nie mogą raty miesięcznej podzielonej przez pół wliczyć w koszty utrzymania dziecka? Ewentualnie przy wyliczeniu kosztów utrzymania mamy należałoby wliczyć całą ratę, chyba że mamy równych i równiejszych? I dochodząc do meritum - tak samo raty za lodówkę, komputer, żelazko nie, bo dziecku się nie należało i nie będzie zapewne z tego korzystać.


        Na mojej sprawie sędzia przyjęła zeznania bio, że spłaca raty na to i na tamto i ja również teraz wliczyłam raty - w protokole jest.
        Poza tym orzecznictwo sądowe mówi wyrażnie - jak Cię stać na raty, to tym bardziej na dziecko. I piszę tu o tej konkretnej sytuacji a nie uogólniam.
        --
        Czy wiesz jakie jest najsmutniejsze zwierzę na świecie? "Mężczyzna" - ma piersi bez mleka, ptaka bez skrzydeł, jaja bez skorupek i worek bez pieniędzy. 80% kobiet już nie wychodzi za mąż, bo zrozumiało, ze dla 60 gram kiełbasy nie opłaca się brać całego wieprza do domu!
        • joasia75-1 Re: podwyższenie alimentów-proszę o rady 09.09.10, 16:04
          Ja to wszystko rozumiem...sama walczę z "tatą "który się w żaden sposób nie udziela w wychowaniu i opiece nad dziećmi,,który twierdzi,że dzieci oprócz jedzenia nie mają innych potrzeb...i to teraz będę udowadniać...ale nasze prawo jest chore...to już wiem.
          Na sprawie o alimenty w 2007 roku sędzina zaproponowała ugodę sądową(występowałam o procentowe alimenty) bo jak to określiła "nie chce jej się długo tutaj siedzieć,musiałaby to wszystko przeliczać,a poza tym już jest godzina 14 i ona kończy pracę"...Nic dodać nic ując.
          • zjawa1 dwie rady 09.09.10, 22:43
            A propos dziecka nr. 2. Zawsze mozesz przyjac taka linie obrony, w ktorej powiesz, ze zadziwiajacy jest fakt iz ojca dziecka nie stac na pokrycie 30% kosztow utrzymania pierwszego dziecka, a mimo to zdecydowal sie na kolejne.
            Sprawa nr. dwa jesli wiesz, ze facen ma jakies nalogi p. pali papierosy zadajesz pod koniec rozprawy pytanie do pozwanego z zaskoczenia czy pali paierosy. Z reguly taki delikwent odpowiada mimowolnie, ze tak. Wtedy masz argument na to, ze stac go na uzywki, a nie jest w stanie placic wyzszych alimentow na swoje dziecko.
            --
            www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
            www.youtube.com/watch?v=MI4kyaOulJ0
            • f.l.y Re: dwie rady 10.09.10, 15:36
              raty kredytu za mieszkanie ma również płacić ojciec? bez względu na to czy matka kupi mieszkanie czy dom? raty za lodówkę, pralkę i kuchenkę?

              kobiety, czy wam się coś w głowach polęgło?

              jestem za równym łożeniem na utrzymanie dziecka/dzieci, ale jak czytam czasami o tym, co wyprawiacie i co doliczać chcecie do kosztów utrz dziecka, żeby tylko zedrzeć z ojca dziecka, to mi ręce opadają...

              takie matki hieny...

              wystarczy odwrócić sytuację - wasze dzieci są u ojców, a wy macie płacić część raty za nowe lokum tatusia i dziecka...i co? płacicie?
              już to widzę...

              jesteście ochydne w tym kombinowaniu....
              wyłazi z was materializm do kwadratu, chyba dobrze, że ci faceci pouciekali od was...



              --
              ..nie lubię być zmuszana..
              • ona3010 Re: dwie rady 10.09.10, 17:58
                całe szczescie ze chociaz materializm... w przeciwienstwie do facetow q..wiarzy, obłudników i egoistów wiec materializm to pryszczsmile
                Od zawsze trzeba tak was traktować i won.


                --
                Coraz cześciej sobie uświadamiam że z każdym dniem, mam coraz więcej ludzi w dupie.
              • dzielnamama85 Re: dwie rady 10.09.10, 18:23
                Ale oczym Ty piszesz f.l.y?
                Jeśli o mojej sytuacji to chyba nie doczytałeś. Innych rat nie zamierzam wliczać, ale mieszkanie kupiłam z myślą o córce. Gdybym jej nie miała to pewnie bym mogła sobie coś wynajmować. Ale niestety nie stać mnie. Wynajem kawalerki (czytaj: jeden pokój) w moim mieście to koszt 800 plus media, a na mieszkanie komunalne mam z kolei za duży dochód. I co mam zrobić wg Ciebie? Przez 4 lata mieszkałam z siostrą dzięki jej dobrej woli w kawalerce, w jednym pokoju, ale ona też chce sobie życie ułożyć, a nawet nie miała
                gdzie faceta zaprosić. Mieliśmy mieszkać wg Ciebie wszyscy w tym jednym pokoju?

                I tak gdyby moja córka mieszkała na stałe ze swoim ojcem i nie mieliby własnego mieszkania, a ja bym się nią w ogóle nie interesowała, to uważam, że uzasadnione by było, gdybym płaciła jedna czwartą raty kredytu. W końcu moja córka z tego mieszkania by korzystała.

                Ja się odnoszę do mojej sytuacji, nie oceniam postępowania innych.
                Nie doczytałeś chyba, że eks się z dzieckiem w ogóle nie kontaktuje, nigdy go nie widział. Nie pomaga w żaden sposób. To jest zupełnie inna sytuacja niż gdyby się spotykali.


                • wrzesniowamama07 Re: dwie rady 10.09.10, 21:07
                  Dzielnamamo - fly w całej swej zacietrzewionej złośliwości ma o tyle rację, że ojciec dziecka nie może być zobowiązany do płacenia zobowiązań zaciągniętych samodzielnie przez matkę dziecka. Sprawdzałam, możecie mi wierzyć na słowo, bo sama zaciągnęłam na mieszkanie duży kredyt, no ale mnie stać, a tata dziecka płaci alimenty niemałe (choć jakbym wyliczyła moje koszty, to 50 procent nawet bez raty kredytu by nie wyszło).

                  Być może są sędziowie, którzy ratę kredytu są skłonni wziąć pod uwagę, ale gwarantuję, że jeśli tata chciałby podważyć wyrok, ma jak w banku pozytywne rozpatrzenie odwołania. Co innego, jeśli kredyt wzięło małżeństwo, rozwodzą się, jedna strona zostaje z dzieckiem i spłatą kredytu (zaciagniętego przez obojga) - tak bywa, strony się dogadują. Wtedy najczęściej sądy wliczają 1/4 raty kredytu mieszkaniowego (połówka połówki, niezależnie od tego czy dziecko jedno czy dwoje) do wysokości alimentów.
              • zakatekdumania32 Re: dwie rady 10.09.10, 19:24
                Proponuję zacząć czytać od początku i ze zrozumieniem treści smile Następnym razem będę złośliwa. No chyba, że to jakaś kolejna next co to sobie wzięła alimenciarza...
                --
                Czy wiesz jakie jest najsmutniejsze zwierzę na świecie? "Mężczyzna" - ma piersi bez mleka, ptaka bez skrzydeł, jaja bez skorupek i worek bez pieniędzy. 80% kobiet już nie wychodzi za mąż, bo zrozumiało, ze dla 60 gram kiełbasy nie opłaca się brać całego wieprza do domu!
                • zjawa1 Re:f.l.y 10.09.10, 22:10
                  To facet?
                  Pisze jak niedowartosciowana frustratka dlatego w pierwszym momencie pomyslalam, ze to jakas desperatka pozbawiona udanego seksusmile Ale do kastrata zachowanie tez pasujesmile
                  --
                  www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
                  www.youtube.com/watch?v=MI4kyaOulJ0
                • braktalentu Re: dwie rady 13.09.10, 09:47
                  "Następnym razem będę złośliwa. No chyba, że to jakaś kolejna next co to sobie wzięła alimenciarza..."

                  Już jesteś złośliwa.

                  Może napisać, że Twój Ex podjął dobrowolne zobowiązanie, na które nie wyrażałaś zgody w postaci spłodzenia kolejnego potomka i wzięcia na utrzymanie dorosłej kobiety.
                  Tak samo Ty podjęłaś dobrowolne zobowiązanie, na które On nie wyrażał zgody - kredyt. Jeżeli fakt spłodzenia kolejnego dziecka i wzięcia na utrzymanie zdolnej do pracy kobiety jest powodem do niższego wymiaru alimentów na pierworodną, to wnosisz o uwzględnienie raty kredytu w kosztach utrzymania córki, zwłaszcza, że zobowiązanie zaciągnęłaś w ramach zapewnienia dziecku dachu nad głową.

                  Braktalentu - Next
                  • zakatekdumania32 Re: dwie rady 13.09.10, 11:42
                    Poczekaj chwilę, bo się pogubiłam - wyszło, że mam córkę, której nie mam i w ogóle częściowo prowadzę życie autorki wątku, którego de facto nie prowadzę. Może jeszcze raz - na mojej 1. sprawie o obniżenie, bio uzasadniał fakt zmniejszenia alimenów potrzebą spłacania kredytu i pożyczek - sąd tego nie przyjął, jakkolwiek usłyszałam, że takowa sytuacja obniża jego standardy życiowe. Ok. Na 2. sprawie o obniżenie spłodził potomka i teraz ten potomek kosztuje go więcej niż moje dziecko - uczęszczające już do szkoły. Moim skromnym zdaniem, bio może mieć sobie cały harem i rozmażać się, kiedy najdzie go ochota. Nie moje małpy, nie mój cyrk. Stwierdzam tylko uczciwie, że nie będzie tego robił kosztem mojego dziecka.
                    Co do kredytu, nawet jeśli sędzia nie uzna wliczonej 1/3 części raty na dziecko, to wtedy też doliczę tą część na mnie. I nie, nie kupiłam dziecku chałupy, kupiłam lodówkę ( a nie pojechałam na wakację na Kretę, w związku z czym teraz nie mogę płacić takich alimentów, bo muszę spłacić wakacje ). Nie wiem, jak wygląda Twoje życie, jakie masz problemy. Natomiast nie oceniaj mojego, skoro nawet fakty mylisz. A już czy jesteś Next czy Ex - punkt widzenia zależy od siedzenia.
                    --
                    Czy wiesz jakie jest najsmutniejsze zwierzę na świecie? "Mężczyzna" - ma piersi bez mleka, ptaka bez skrzydeł, jaja bez skorupek i worek bez pieniędzy. 80% kobiet już nie wychodzi za mąż, bo zrozumiało, ze dla 60 gram kiełbasy nie opłaca się brać całego wieprza do domu!
              • zjawa1 Re: f.l.y 10.09.10, 22:07
                f.l.y napisała:
                kobiety, czy wam się coś w głowach polęgło?
                Pierwsza sprawa: jestes skrajnie chamska i beszczelan. To tak w ramach wstepu.
                Sprawa nr. 2
                Jesli bedziesz zmuszona utrzymac dziecko ze swojej pensji i srednoi przyznawane alimenty, a wiec ok 350zl, do tego siebie, dom i wsystko bedziesz miala na tej swojej pleglej glowie, to wtedy masz prawo otworzyc to, co kulturalni ludzie nazywaja buzia. A teraz milcz i przestan sie osmieszac bo nawet nie jestes swiadoma tego, co to jest calkowity ciezar wychowania dziecka.
                --
                www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
                www.youtube.com/watch?v=MI4kyaOulJ0
              • urana f.l.y 10.09.10, 22:16
                Jesteś trolem czy tatulkiem??????

                > o tym, co wyprawiacie i co doliczać chcecie do kosztów utrz dziecka, żeby tylko
                > zedrzeć z ojca dziecka, to mi ręce opadają...

                Masz rację, utrzymanie dziecka to chleb i woda iiiii, co by tu jeszcze..., jakoś nic więcej nie przychodzi mi do głowy... big_grin

                --
                Tylko słowa się liczą, reszta to plotki wink
                Eugene Ionesco
                • joasia75-1 Re: f.l.y 11.09.10, 09:49
                  Mój szanowny były na temat kosztów wyżywienia dzieci stwierdził,że wiosną i latem dzieci więcej czasu przebywają poza domem(rower,rolki, itd.) więc wtedy koszty jedzenia są niższe...Zaraz się okaże,że dzieci można popaść na trawniku pod blokiem...przecież zielenina jest zdrowasmile
        • chalsia Re: podwyższenie alimentów-proszę o rady 12.09.10, 23:45
          > W takim razie, na jakie zasadzie raty kredytów za mieszkania czy samochody, tud
          > zież inne pożyczki mogą wliczać sobie w koszty utrzymania ojcowie i sąd to bier
          > ze pod uwagę,

          sądowi, który to bierze pod uwagę, należy "zwrócić uwagę, że błądzi", poprzez napisanie pisma procesowego z wnioskiem o nieuwzględnianie tej pozycji w kosztach utrzymania eksa na podstawie poniższego:

          "zgodnie z utrwalonym w doktrynie poglądem spłata przez dłużnika kredytu bankowego niezależnie od jego przeznaczenia, koszty dobrowolnej przynależności do stowarzyszeń, klubów, nawet wydatki na podnoszenie kwalifikacji zawodowych, nie mówiąc o wydatkach konsumpcyjnych w szerokim tego słowa znaczeniu nie powinny wpływać obniżająco na podstawę wymiaru alimentów (Smyczyński T. glosa P OSP 1995/9/194 - t.2 , Glosa do uchwały SN z dnia 9 listopada 1994 r., III CZP 138/94)
          Zadłużenie bankowe zobowiązanego nie może powodować ograniczenia należnych małoletniemu pozwanemu alimentów. Osoba bowiem na której ciąży obowiązek alimentacyjny, musi się z tym liczyć przy podejmowaniu wydatków na zakup sprzętu, mebli, samochodu itp. i ich wysokość planować stosownie do posiadanych możliwości, z uwzględnieniem wspomnianego obowiązku alimentacyjnego. Takie stanowisko zajął SN w wyroku z dnia 12. 11. 1976r. III CRN 236/76."

          --
          Większość ludzi to ssaki.
          • zakatekdumania32 Re: podwyższenie alimentów-proszę o rady 13.09.10, 06:14
            Ja to właśnie zrobiłam i sąd przyznał mi racje, jednak - sędzia stwierdziła, że raty ponoszone przez bio mają znaczny wpływ na standard życia bio. No i co? Nie wiem, czy chciała mi nosa utrzeć czy postawić na swoim - nie dałam się.
            --
            Czy wiesz jakie jest najsmutniejsze zwierzę na świecie? "Mężczyzna" - ma piersi bez mleka, ptaka bez skrzydeł, jaja bez skorupek i worek bez pieniędzy. 80% kobiet już nie wychodzi za mąż, bo zrozumiało, ze dla 60 gram kiełbasy nie opłaca się brać całego wieprza do domu!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka