Drugi ślub - zmiana nazwiska Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam,
    mam 5-letnią córkę, z jej ojcem jestem po rozwodzie (jakieś 4 lata) - córka ma z nim kontakt. Myślę o ślubie z obecnym partnerem. Od ok. 3 lat mieszkamy razem i ma dobre relacje z dzieckiem.
    Córka nosi nazwisko ojca (co jest dla mnie naturalne), ja też mam nazwisko byłego męża.
    W momencie ślubu zmienię nazwisko na nazwisko obecnego partnera.
    I teraz mam dylemat. Bo to oznacza że ja i córka będziemy miały inne nazwisko.
    Czy któraś z Was jest w podobnej sytuacji? Jak dzieci reagują na to że mama ma inne nazwisko? I czy są jakieś negatywne reakcje otoczenia?
    • Mając inne nazwisko niż Twoje dziecko, musisz liczyć się z tym, że w niektórych sytuacjach będziesz musiała mieć ze sobą akt urodzenia dziecka, w którym będzie widniało Twoje nowe nazwisko - czyli dowód na to, że to jest twoje dziecko. Moja znajoma przy wyjeździe za granicę musiała okazać akt urodzenia, zapisując dziecko do przychodni też kazali jej ten akt pokazać. Wściekała się potem, że niedługo będzie musiała go nosić ze sobą w portfelu. smile
      • Też byłam w takiej sytuacji. I w momencie drugiego ślubu zostawiłam sobie nazwisko byłego męża i dopisałam obecnego. Mam więc nazwisko dwuczłonowe i szczęśliwe dziecko, bo niestety wiem jak okrutne potrafią być inne dzieci i jak mogą tępić w różnych "niezwykłych" sytuacjach. Córka w tej chwili ma 11 lat i widzę jak ważne dla niej jest to że zostawiłam sobie nazwisko jej ojca (z którym zresztą do dziś mam bardzo dobry kontakt).
    • a czy tylko przyjęcie nazwiska przyszłego męża wchodzi w grę? Może dobrym rozwiązaniem byłoby nazwisko podwójne jako kompromis?
      Koleżanka wychodząc za mąż zostawiła sobie swoje nazwisko panieńskie. Dziecko nosi nazwisko męża, a ona na stałe nosi akt urodzenia dziecka w torebce wink
      --
      czas leczy rany, ale skur....stwo otwiera oczy
      • Mój syn nosi moje nazwisko panieńskie (z jego ojcem nie mieliśmy ślubu na szczęście i obyło się bez rozwodusmile). Syn ma 8 lat a ja wyszłam za mąż pół roku temu. Nasza córka (1o-miesięczna) nosi nazwisko taty, czyli tylko syn ma inne ale nie czuje się odtrącony. Rozmawiałam z nim dużo na ten temat przed ślubem, bo nawet proponowałam żeby też zmienił nazwisko ale nie chciał bo chodził już do szkoły i obawiał się jak koledzy zareagują na tą zmianę. Teraz czasem rozmawiamy na temat naszych różnych nazwisk i wiem, że jest ok. Znam też dorosłego już chłopaka, który nosił inne nazwisko niż jego mama, ojczym i 4 rodzeństwa i radziłam się go czy dobrze robię zostawiając nazwisko synkowi. On mówi, że nigdy nie miał z tym problemów, ani w szkole, ani nie czuł się "obcy" w rodzinie.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/lprkqps666xpncem.png
        http://s2.pierwszezabki.pl/035/0353869d0.png?8663
        http://www.suwaczki.com/tickers/82dox1hpfwef62ya.png
        • mozna miec nazwisko panieniskie , mozna miec nazwisko po mezu lub maz twoje...

          ja po rozwodzie zostawilam nazwisko exa ze wzgledu na córkę. Aby unikac noszenia aktu urodzenia itd....

          --
          czas leczy rany, ale skur....stwo otwiera oczy
          • > ja po rozwodzie zostawilam nazwisko exa ze wzgledu na córkę. Aby unikac nosze
            > nia aktu urodzenia itd....

            Ani razu nie pokazywałam aktu urodzenia dziecka , jedynie przez pewien czas musiałam nosić akt małżeństwa z adnotacją że wróciłam do panieńskiego nazwiska- ale żadna z tych spraw nie była związana z dziećmi i noszenia przez nich innego nazwiska.
            --
            Softersex oddaj mi pieniądze, czekam już 3 lata!!!
    • Ja mam inne nazwisko niż mój syn (od zawsze, nigdy nie wyszłam za mąż za jego ojca) i nigdy nie musiałam nic pokazywać, a za granicę wyjeżdżamy kilka razy w roku. Kilka razy byliśmy też w szpitalu - nikt nigdy mnie nie zapytał o dokument potwierdzający pokrewieństwo, a przecież przy przyjęciu podpisujesz różne zgody na leczenie i takie tam. Równie dobrze osoba o tym samym nazwisku nie musi być opiekunem prawnym dziecka. Dzieci żyją teraz w tak różnych układach rodzinnych, że myślę, że takie rzeczy ich zupełnie nie ruszają. Negatywne reakcje otoczenia? - wydaje mi się, że to w ogóle nikogo nie obchodzi. Jedyną reakcją było to, że czasami byłam wołana takim nazwiskiem, jakie nosi dziecko.
    • Ja po rozwodzie wróciłam do panieńskiego nazwiska, dzieci mają ojca- inne. Ani razu nie musiałam w żaden sposób poświadczać że są moimi dziećmi- ani u lekarza czy w szpitalu, w szkole. Zawsze podwpisuje się moim panieńskim nazwiskiem i dla nikogo to nie było problemu. Kiedyś na forum jedna z mam powiedziała że np jak ona dzwoni do szkoły w sprawie dziecka to mówi: nazywam się kajda K jestem mamą adama F. Przyznam że ściągnełam to od niej i też parę razy tak zrobiłam- przeważnie jak dzwonię do lekarzy.
      Dzieciaki jak na razie chcą mieć nazwisko taty, choć myślę że już nie długo. Ostatnio młody coś o tym wspominał- ale to jeszcze parę lat. Dzieciaki nie mają kontaktu z tatą. Miałam koleżankę u której w rodzinie każdy miał inne nazwisko- na 5 osób w rodzinie było 4 nazwiska- nigdy jej nikt nie dokuczał z tego powodu ani nawet nei było to dziwne, coś bardziej czym mogła szpanować smile
      --
      Softersex oddaj mi pieniądze, czekam już 3 lata!!!
      • Ponownie wyszłam za mąż syn ma nazwisko ojca swojego. Problemów z tym nie ma. W szkole jest ksero wyroku o rozwodzie i tyle. Dzieci mu nie dokuczają żadnych nieprzyjemności z tego nie ma.

        --
        Szymon 16.09.2002 Martyna 25.10.2008 smile


        Osobliwa rzecz, że przyjaciel może być fałszywy, a nieprzyjaciel nigdy.
    • Dziękuje za odpowiedzi. Trochę mnie przekonałyście, że nie musi o mieć negatywnych skutków smile
    • A po co chcesz zmieniać nazwisko w ogóle? rozumiem, że nie planujesz kolejnego rozwodu, ale ... pierwszego przecież też nie planowałaś już na ślubnym kobiercu. Może po prostu zostań przy obecnym nazwisku, skoro przez tyle lat Ci nie przeszkadzało. A może narzeczony zmieni na Twoje?
      Nigdy nie było dla mnie problemem, że noszę inne nazwisko niż rodzice (o zgrozo każde nazywało się inaczej niż ja, a jeszcze do tego siostry z różnymi nazwiskami).
      Moje dzieci, wychowywane przez oboje rodziców noszą podwójne nazwisko - pierwszy człon mój - drugi męża.
      Pięcioletnią dziewczynkę można już zapytać o zdanie. Poinformować o swoich planach matrymonialnych i zmianach, które w związku z tym zajdą. Zobaczyć jak zareaguje. Nie demonizowałabym roli rówieśników w akceptacji lub nie takich zmian.
      • Nazwisko chcę zmienić, ponieważ w tej chwili mam nazwisko byłego męża. Nie wiem czy jest jakiś mężczyzna któremu nie przeszkadzałoby że jego żona nosi nazwisko innego. Inaczej sprawa wygląda w przypadku nazwiska panieńskiego. Zostanie przy panieńskim jest bardziej naturalne. Niestety ja już dawno je zmieniłam sad
        Moje 5-letnie dziecko nie bardzo orientuje się o co w ogóle chodzi z nazwiskami. Więc pytanie o zdanie nie ma sensu. Zresztą to nie dziecko o takich rzeczach decyduje. Niemniej jedna na pewno będę z nią rozmawiać i tłumaczyć dlaczego mama ma inne nazwisko.
        • "Nie wiem czy jest jakiś mężczyzna któremu nie przeszkadzałoby że jego żona nosi nazwisko innego."
          Wiesz, kiedyś trudno im było zaakceptować fakt, że jakiś inny moczył kija w tej sadzawce. Teraz jest wielu mężczyzn (vide Twój), którzy nie tylko akceptują fakt moczenia, ale i jego skutki w postaci dzieci, więc z nie przesadzałabym tak z tym nazwiskiem.
          Nie czujesz się trochę jak znakowana nazwiskiem jałówka? Domyślam się, że zmiana kilku dokumentów to nie to samo co wypalanie znaku firmowego hodowcy, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że ma z tym wiele wspólnego.
    • Ja zostawiłam sobie nazwisko po byłym mezu i dodałam nazwisko obecnego. Mam dwuczłonowe.
    • A jest jakis paragraf, że TRZEBA po ślubie zmieniac nazwisko? Nie można zostac przy swoim?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.