Dodaj do ulubionych

Kamila, Domali i my wszystkie

31.05.04, 14:29
Do czego służy forum?
Dlaczego tak wiele z nas lubi jak dwie osoby walą się publicznie po dziobach?
Czy dlatego, że postrzegamy w dwóch postaciach niemiłe nam osoby z własnych
życiorysów? I ciosy padają w naszym imieniu?
A może kierują nami te same powody, jakie ciągną podekscytowane tłumy do
wypadków na ulicy?
Czy daleko nam jeszcze do tego, by zażądać od obu pań zeskanowania wyroków,
odpisów, zeznań świadków? A może wprost zaprośmy obie damy na ring pełen
kiślu?
Czy w was też te publiczne walki budzą niechęć?
I jakie są możliwości wstrzymania wymiany ciosów?
Edytor zaawansowany
  • pysia-2 31.05.04, 14:49
    Juz nieraz padalo slowo soap opera. I to w tym wlasnie tkwi sedno. Wszystkie
    wiemy, ze mydlane opery sa glupie i bezsensowne, ale jak sie czlowiek wciagnie,
    to oglada... Z ciekawosci, co bedzie dalej, a wlasciwie to nie co dalej, bo
    przeciez wszyscy wiedza co dalej, tylko jak aktorzy to odegraja, jakie padna
    slowa i jak druga strona zareaguje... Ot, zyciowe takie :o))
  • maminka_wiktorynki 31.05.04, 16:08
    Zapobiec można temu bardzo prosto...tak jak zrobiły to "macochy"...aby należeć
    do forumowiczek, trzeba poprosić i zostać przyjętą w ich grono, inaczej nie da
    się nic napisać i wtedy taka pani domali,która nie jest samotną mamą (jeszczetongue_out)
    będzie udzielała się w forach o innej tematyce, bo zaglądanie tu i kontrolowanie
    swojej poprzedniczki i jej wypowiedzi jest po prostu bezczelne i wysoce nie na
    miejscu. A osoby, które zamiast korzysatać z forum w taki sposób jak powinny
    będą siały ferment powinny dostać bana i spadówatongue_out
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12899076&a=12899076
  • pysia-2 31.05.04, 16:19
    Ale ja tez nie jestem samotna mama (jeszcze?). Mogie czasem zajrzec?
  • kamila77 31.05.04, 16:36
    Ja w kwestii formalnej wink Wolalabym, zeby to forum pozostalo otwarte
  • linusia_75 31.05.04, 18:46
    Ja z uporem maniaka przypominam, że machochy zamknięto dzięki kamili i
    jej "kolegom", którzy po prostu robili zamieszanie, doskonale się przy tym
    bawiąc. Ich dowcipy, świetlane a bardzo zabawne pojawiły się w wątku nie
    mającym nic wspólnego z konfliktem kamili i domali.
    Nie wspomnę już o lamencie, jaki powstał na samodzielnej mamie z powodu
    zamknięcia macoch: że TWA, że niesprawiedliwe, że dlaczego tylko macochy mogą,
    że uciekają przed prawdą.
    Z niekłamaną satysfakcją odnotowuję, że role się niejako odwróciły?
    I jak, przyjemnie jest?
    Linusia
  • kamila77 31.05.04, 19:01
    Dalej sie swietnie bawia a dowcipy przeniosly sie na inne forum.
    Z uporem maniaka odnotowuje, ze jestem przeciwna zamykaniu forow tematycznych,
    niezaleznie od tego, jakiego rodzaju watki sie na nich pojawiaja. Bo wowczas,
    owszem, forum staje sie TWA, ktore z powodzeniem mozna przeciez uskuteczniac na
    forach towarzyskich.

    Jest bardzo przyjemnie.
  • omama 31.05.04, 19:13
    Całkiem bez satysfakcji stwierdzam, że nie jest przyjemnie. Nie było
    przyjemnie. Nawet bez schadendreude.
  • maminka_wiktorynki 31.05.04, 19:19
    Ja osobiście mam to gdzieś...i tak w większości siedzą tam te, które są
    przyczyną tego ,że my jesteśmy samodzielne! Więc niech sobie siedzą i cieszą
    tymi ekstra mężami, a na "NASZE" forum niech często zaglądają [bo skoro facet
    zostawił jedną żonę z dzieckiem to czemu ma nie zostawić kolejnej??!!] bo może
    niedługo przejdą na drugą stronę barykady! I w sumie ani mnie to ziębi, ani
    grzeje, tylko śmieszne jest toczenie dyskusji o tym jakie to te eks są wstrętne
    i niedobre, niedopuszczając do głosu drugiej strony. Przy czym same na tym forum
    przy każdej okazji wlepiają swoje pięć groszy czy są o to proszone czy nie.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12899076&a=12899076
  • linusia_75 31.05.04, 19:35
    Bardzo ci dziękuję maminko za ten post jako objawienie.
    Bardzo Ci współczuję, myślenie takimi schematami musi być strasznym
    nieszczęściem. Chyba wiekszym, niż bycie samodzielna mamą.
    Ja wysiadam, z gupotą dyskutować nie umiem.
    Linusia
  • kamila77 31.05.04, 19:50
    Bycie "samodzielną" mamą nie jest nieszczesciem. Jest sytuacja, ktora rodzić
    moze pewne problemy, ale na pewno nie jest nieszczesciem.
    W obserwacji uczestniczenia linusi w forumowych dyskusjach zastanawia mnie to,
    ze zawsze pojawia sie pewien punkt krytyczny, w ktorym zaczyna ona uzywac slow
    typu: "gupota" (pis.org.), "kretynka", "idiotka", "półmózgi".
  • faithmm 31.05.04, 20:41
    Dla samodzielnej mamy "strasznym nieszczęsciem" jest niemoc i bezsilność
    wobec decyzji "tatusiów"...wobec ich kompletnego braku zainteresowania swoimi
    córkami ,synami.Nie ma dla matki większego nieszczęścia od patrzenia na smutek
    i cierpienie swojego dziecka bez możliwości jakiego kolwiek ulżenia mu w nim.
    Wiesz o czym ja mówię?
  • pysia-2 01.06.04, 09:31
    A nie przyszlo ci do glowy, ze mozna byc next bez zabierania meza innej, a mimo
    to miec problemy w malzenstwie? Albo zwyczajnie - czasem potrzebowac jakiejs
    zwyklej porady, albo - o dziwo - miec ochote na wymiane zdan z - w wiekszosci
    inteligentnymi, fajnymi kobietami?
  • maminka_wiktorynki 02.06.04, 21:07
    Ja nie powiedziałam, że KAŻDA macocha jest przyczyną rozpadu małżeństwa
    "samodzielnych", bo wiele z Nas po prostu rzuciło swoich mężów, tylko, że się
    powtórzę - aby zapobiec nieprzyjemnym wymianom zdań między eks i next trzeba
    zamknąć OBA fora, a nie tylko "macochy" się odgrodziły i niezrzeszonych nie
    dopuszczają do głosu.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12899076&a=12899076
  • pysia-2 03.06.04, 11:13
    dopuszczaja - wystarczy sie zrzeszyc :o)
  • domali 01.06.04, 09:14
    maminka_wiktorynki napisała:
    bo zaglądanie tu i kontrolowanie
    > swojej poprzedniczki i jej wypowiedzi jest po prostu bezczelne i wysoce nie na
    > miejscu.

    A zaglądanie na 'macochy' i kontrolowanie nastepczyni jak najbardziej ok. Prawo
    Kalego, odsłona ... 4?
    --
    Wiktorek
  • maminka_wiktorynki 02.06.04, 21:02
    Spoko, tylko TY masz prawo się tutaj wypowiedzieć i skontrować eks, wtedy gdy
    uznasz to za stosowne, a my na "macochach" mamy się nie wypowiadać - no chyba,że
    poprosimy grzecznie o głos! Tylko i wyłącznie chodzi mi o to!
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12899076&a=12899076
  • mikawi 03.06.04, 13:17
    za konieczność otrzymania dostępu na macochy podziękuj właśnie kamili, może ci
    wyjaśni czym zostało spowodowane zamknięcie forum, a uwierz - ma na ten temat
    wiele do powiedzenia
  • linusia_75 03.06.04, 13:59
    eh mikiawi, do nich chyba to nie chce dotrzeć. Piszę o tym i piszę, a one
    ciagle lamentują jaka to ich niesprawiedliwość spotkała. Po prostu groch o
    ścianę.
    Linka
  • mikawi 03.06.04, 14:18
    a może tylko selektywne przyswajanie faktów? słyszy się to co sie chce
    usłyszeć, widzi to co chce zobaczyć? maminko wiktorynki - naprawdę nie wiesz
    dlaczego forum zostało zamkniete czy tylko udajesz że nie wiesz? a swoją drogą
    kto chce tam pisać to to robi, ale tego też nie chcesz przyjąć do wiadomości
  • maminka_wiktorynki 03.06.04, 18:43
    Naprawdę to dowaduję się tutaj, w tej dyskusji po raz pierwszy, ale właśnie się
    dowiedziałam, że jestem ścianą...
    Nie wiedziałam, bo nie próbowałam zabierać tam nigdy głosu i dopiero jak
    zobaczyłam tutaj macochy to pomyślałam, żeby zobaczyć wątki u Was. I przy okazji
    jakiejś rozmowy chciałam coś napisać i d*pa! także szanowna linusiu...czep się
    kogo innego, bo nie muszę śledzić wszystkiego i wszędzie!
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12899076&a=12899076
  • linusia_75 03.06.04, 19:49
    Wystarczy przeczytać ten wątek, parę postów wyżej. A jak się nie śledzi i nie
    wie o czym się mówi, to sądów się nie wydaje. Proste, czy powtórzyć?
    Linusia
  • edzieckokarenina 03.06.04, 20:20
    linusia_75 napisała:

    > Wystarczy przeczytać ten wątek, parę postów wyżej. A jak się nie śledzi i nie
    > wie o czym się mówi, to sądów się nie wydaje. Proste, czy powtórzyć?
    > Linusia
    *** któraś z macoch stwierdziła,że domali psuje nasz wizerunek-wspaniałej
    matki matronywinki dlatego tak na nią "naskoczyłyśmy" i że cieszy się że my
    (samodzielne) mamy teraz taki sam "kłopot" jak macochy kiedyś z Kamilą.
    Idąc tym tropem rozumowania powinnysmy teraz zrobić to samo co wtedy biedne
    macoszki-czyli ograniczyć dostęp do forum,mówiąc,ze każdy przecież moze
    pisać...jeśli poprosi o zgodęwink
    ale ja uważam ze forum(każde) powinno być otwarte dla wszystkich-dlatego u nas
    pewnie nigdy takich ograniczeń nie będzie.
    Piszcie dalej kochane smile
    Podobno
  • kamila77 03.06.04, 20:29
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10329&w=10076204
    Zanim 'macochy' powycinaly wszystko i okopaly sie w Oblężonej Twierdzy. "Nowym"
    forumowiczkom wyjasniam, ze zarówno cwi jak i nonstop (panowie, pozwolicie?) są
    moimi netowymi i nie tylko znajomymi. Niektore z 'macoch' i ich epigonek są
    święcie przekonane, że panowie urzadzili sobie Festiwal Wymiany Gratisow
    wyłącznie z powodu mojego ich ku temu podburzania.

    P.S.1 Cala ta historia z zamykaniem forum i wycinaniem 'obcych' postow
    przypomina mi strzelanie z armaty do wróbli.

    P.S.2 Ocalone spod cenzorskich nożyc wątki nieodmiennie przyprawiają mnie o
    przedni nastrój plus radosny rechocik.
    --
    Nie cierpię sygnaturek
  • linusia_75 04.06.04, 07:50
    Wiesz kamilo, nie chcę cię matwić, ale jeden z wymienionych przez ciebie
    znajomych przyznaje się, że tak własnie było i że to ty mu wątek podrzuciłaś.
    Więc niestety nie są tylko twierdzenia ani macoch ani epigonek.
    Zdrada wink.......
    Linusia
  • linusia_75 04.06.04, 07:31
    Oh, nie wiem, nie wiem, czy gdyby na forum samodzielnej działy się podobne
    rzeczy jak wówczas na macochach, to forum by nie zostało zamknięte.
    Macoch nie zamknięto dlatego, że kamilia zaczęła hm... dyskutować z domali.
    Wątek, który stał się tego bezpośrednią przyczyną skasowano, a szkoda, bo jak
    widać pamięć ludzka jest zawodna a i kamila może nie miała by odwagi znowu
    przedstawić się jako biedna pokrzywdzona.
    Ale wszystko ma dobre strony, po tej historii już nie miałam wątpiliwości jakim
    człowiekiem jest kamila, a jej manipulacje stały się żałośnie oczywiste.
    Szczęsliwie, nie tylko dla mnie.
    Kamila dostęp do macoch już ma, co moim zdaniem jest absolutnym nadmiarem
    kurtuazji ze strony moderatora. Ale nie mnie o tym dyskutować.
    Macochy to forum prywatne, w przeciwieństwie do samodzielnej mamy. Jego
    udostępnienie pozostaje wyłącznie w gestii moderatora i użytkowników. Ja też
    jestem zwolennikiem otwartego dostępu do forum, ale niestety, póki bywają tu
    tacy ludzie jak kamila i jej koledzy, niestety się nie da.
    Pozdrawiam.
    Linusia
  • maminka_wiktorynki 03.06.04, 22:57
    Acha...czyli korzystać z forum mogą tylko ci, co znają wszystkie wątki na
    pamięć, a jak ktoś nie wie,że Kamila z domali się pokłóciły to nie ma prawa
    korzystać z forum, a już tym bardziej wypowiadać się na nim! Wróć do tematu bo
    ta głupawa gadka zeszła na psy przez ciebie!
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12899076&a=12899076
  • linusia_75 04.06.04, 07:59
    Ależ mają, mają i niech korzystają do woli.
    Po prostu człowiek inteligentny nie wydaje sądów o rzeczach, o których nie ma
    pojęcia.
    A te psy to nie z mojego powodu, ja lamentu o niesprawiedliwośći na forum nie
    zaczęłam.
    Selektywność czytania i przyswaja informacji już nie budzi mojego zdumienia.
    Linusia
  • mikawi 04.06.04, 09:41
    skoro tak wnikliwie czytasz macochy wiesz zapewne że mkatarynka zapowiedziala
    że da dostep każdemu kto o to wystapi, spróbowałaś chociaż to zrobić zanim
    wylałaś swoje żale?
  • maminka_wiktorynki 04.06.04, 12:44
    na "macochy" nie zaglądałam w ogóle, dopiero jak tutaj się dowiedziałam o jakimś
    sporze to odnalazłam "wasze" forum. Był tam jakiś wątek, który poruszał bliski
    mi problem i tyle! Wcale nie lamentuję i nie ubolewam, tylko dałam propozycję
    jak zakończyć spory na obydwu forach! To wszystko, a moją przyswajalnością
    informacji jest wszystko w jak najlepszym porządku, tylko nie jestem forumowym
    "kretem", który nic nie robi tylko śledzi tu afery i szpera po wątkach! Mój post
    jest TYLKO I WYŁĄCZNIE hipotetyczną propozycją zakończenia awantur i nie mam do
    nikogo pretensji i żalu! Ja jestem samodzielna, więc tu jest więcej bliskich mi
    problemów, nie wiem czy jestem już dla jakiejś kobiety ex, więc problemy
    "macochy" w większości są mi obce! Powtarzam po raz n-ty- to jest propozycja
    zakończenia kłótni, a nie mój osobisty problem,że nie mogę się wypowiadać na
    waszym forum! Jeżeli to jest jeszcze za mało wyraźnie napisane to ja odpadam z
    tej dyskusji... Pozdrawiam!
    --
    .
  • virtual_moth 31.05.04, 19:25
    Eeee, nie przesadzajmy. Mnie się tam podoba ta "wojna" i to forum, które stało
    się jej frontemwink Przyznam się szczerze, że lubię różnego rodzaju afery i
    walki w kisielu. Może rekompesuję sobie jałowy w tego typu doznania realwink
    Ohydna jestem. Wiem.

    Pozdrawiam i czekam z utęsknieniem na ciąg dalszysmile
  • cheddar 31.05.04, 20:19
    A mnie się trochę niedobrze zrobiło, bo post omamy jest dla mnie
    moralizatorstwem, które spotyka się u osób, które mają się za Chrystusa narodów
    i sieją hasła "kochajmy się". To se newrati. Dziewczyny się nie pokochają, a my
    jesteśmy całkiem normalne, dlatego jak domalka wpadnie do nas na kawusie to te
    które za nią nie przepadają, po prostu to manifestują. Tak jakbyśmy to zrobiły
    w trakcie normalnego spotkania wobec osoby, której na przykład śmierdzi z ust.
    Kamila jest uczestniczką forum i odpowiada lub zaczyna posty na samodzielnej, a
    domali tylko czyha, żeby sią wtrącić. Pytam Cię droga omamo, jak mam się pozbyć
    moich gorących uczuć wobec domali? No i poza tym, czy ja muszę wszystkich
    kochać? Niektórzy wybierają sobie nawet miejsce na cmentarzu, nie widzę więc
    przeciwskazań do tego, aby wybierać sobie towarzystwo.
  • omama 01.06.04, 10:44
    Ej, Cheddar, co ty mówisz...Czy ja ci każę Domali kochać? Nie każę. Czy ja
    proponuję ogólną zgodę i picie sobie z dzióbków? Nie proponuję. Dyskusje, nawet
    kłótnie, nawet awantury na forum są ok - dopóki prowadzą je anonimowe osoby.
    Kiedy osoby anonimowość tracą zaczyna się magiel. I to mnie zmiesmacza. Bo o
    ile nie mam się za Chrystusa narodów, o tyle też nie uśmiecha mi się rola widza
    w rzymskim amfiteatrze.
  • dzindzinka 03.06.04, 20:19
    Proponuję, aby obie panie dały sobie po razie i przestały prać swoje brudy na
    publicznym forum. Wydaje mi się, że są siebie warte, publiczne utarczki
    sprawiają im chyba masochistyczną przyjemność. Nie znam całej pasjonującej
    historii, z tego co zrozumiałam Domali namierzyła pierwszą żonę swego faceta i
    komentuje jej wszystkie posty. Nie rozumiem dlaczego Kamila nie może np.
    zmienić nicka. Chyba pasuje jej ta sytuacja. Mnie osobiście ta wojna nie
    przeszkadza, ośmieszajcie się dalej kobiety, jeśli to lubicie.
  • edzieckokarenina 03.06.04, 20:23
    dzindzinka napisała:

    > Proponuję, aby obie panie dały sobie po razie i przestały prać swoje brudy na
    > publicznym forum. Wydaje mi się, że są siebie warte, publiczne utarczki
    > sprawiają im chyba masochistyczną przyjemność. Nie znam całej pasjonującej
    > historii, z tego co zrozumiałam Domali namierzyła pierwszą żonę swego faceta
    i
    > komentuje jej wszystkie posty. Nie rozumiem dlaczego Kamila nie może np.
    > zmienić nicka. Chyba pasuje jej ta sytuacja. Mnie osobiście ta wojna nie
    > przeszkadza, ośmieszajcie się dalej kobiety, jeśli to lubicie.
    >
    *******
    no prawie w zupełności sie z Tobą zgadzam.Tylko że mnie to juz zaczęło irytować.
    Niepotrzebnie dałam sie wciągnąć w ten bajzel
    pozdrawiam
  • cheddar 03.06.04, 22:29
    No Karenina a ja miałam Cię za sympatyczną dziewczynę. Dlaczego nazywasz
    bajzlem czyjeś problemy życiowe? Tak Cię dziwią te ich emocje? Mnie wcale.
    Sprawa jest trochę popierdutkowana, na forum spotkały się ex i next. Potrzebaby
    wiele zimnej krwi, żeby siedzieć cicho, gdy ktoś wali Cię po kostkach. Moim
    zdaniem Kamila (liz, lizsmile) jest kobitą inteligentną, a że złośliwość jest jej
    nieodłączną cechą, ich dyskusja bywa pikantna. Posty Kamili są mądre, okupione
    życiowym doświadczeniem i niejednej nowicjuszce na tym forum pomogły. Uważam,
    że jest potrzebna na tym forum. Next za nią tu przylazła i z uporem maniaka,
    tudzież archiwistki, tudzież Rutkowskiego śledzi daty, słowa, liczby. To
    totalnie małostkowa naiwniara, zapatrzona w swego faceta, zachowuje się jakby
    złapała Pana Boga za nogi. Moim zdaniem ona tak się pieni dlatego, że jest po
    prostu zazdrosna. Moim zdaniem to dziewcze ma niskie poczucie własnej wartości,
    podtrzymywane jedynie faktem nabycia w komisie troglodyty oraz posiadaniem
    uroczego na pewno dziecka. Boi się, że Kamila może jej zagrozić i wpieprza się
    z butami do życia jej dziecka. To nie jest tak, że skoro przejęła troglodytę to
    ma patent na wszystko co go dotyczy. Jeżeli nie umie zachować dystansu, jeżeli
    nie umie spojrzeć jak matka, ale taka naprawdę kochająca i dbająca o szczęście
    obecne i przyszłe chłopca o imieniu Kuba, to niech to zostawi jego rodzicom,
    niech się nie wpierdziela, bo jej to nie wychodzi. Jeżeli będzie umiała dodać
    coś konstruktywnego, jeżeli np. powie troglodycie "nie drzyj ryja do telefonu
    bandyto, tylko porozmawiaj, wyjaśnij, przecież chodzi o Twoje dziecko" to wtedy
    niech się i wypowiada. Tylko gdyby domali była tego typu osobą, która rozumie,
    że nigdy tak naprawdę nie będzie szczęśliwa, jeżeli będzie cierpiało dziecko,
    gdyby ona taka była, to tak naprawdę nie wchodziłaby na posty kamilii.
    Wiem co mówię. Byłam taką next i gdyby nie ja to syn mojego faceta już dawno by
    go nie widział (zresztą może i dobrze, bo teraz on znowu ma syna w doopie). To
    ja tłumaczyłam mu dlaczego alimenty, to ja tłumaczyłam mu dlaczego jego ex może
    się na niego wkurzać (umiałam mu w twarz powiedzieć, że ex się wkurza bo go po
    prostu zna, bo wie, że nie można mu było zawsze ufać) i to wkońcu ja uciszałam
    jego święte oburzenie na sms od niej, którego dostał gdy zgodził się na
    propozycję teściowej "zrzeknij się dzieciaka, odpuścimy alimenty). On wysłał
    jej sms "ok. zrzekam się syna" a ona mu "tee who you yeah bunny". Był po prostu
    oburzony. A mnie się chciało płakać bo wiedziałam co ona może czuć, co ja bym
    na jej miejscu czuła. Dlatego nie rozumiem tej gąski domali, która myśli, że
    trafiła pod bezpieczny daszek i już zawsze tak będzie. A poza tym co to za
    facet, którego kobieta musi tak bronić. Wysyła ją jak jakiegoś harta na walkę.
    Mój jaki był taki był, ale jak go kiedyś przed jego osobistym szefem broniłam,
    gdy zanosiłam jego zwolnienie, to mnie lekko zrugał, bo faktycznie zachowałam
    się jak mamusia na wywiadówce. Dla mnie para troglodyta-gąska to wybryk natury.
    I mogłoby to być śmieszne, gdyby nie to, że ta gąska chyba nie zdaje sobie
    sprawy, jakim chamstwem jest wycieranie sobie dzioba faktami tak intymnymi i
    bolesnymi jak wizyty i rozmowy CUDZEGO dziecka u psychologa. Po prostu wara jej
    gówniarze jednej, gdyby to była moja next mojego exa to bym jej po prosty mordę
    pazurami przeorała i dupę skopała i powiedziała dosadnie przez zęby że jak
    jeszcze raz cokolwiek wspomni o moim dziecku, jego zachowaniu, jego łzach czy
    zachamowaniach to żadna operacja plastyczna jej nie pomoże. Tego nie da się
    nazwać brakiem kultury, to jest po prostu podłość. Kamila jest czegoś
    kulturalna kobieta, bo ja bym takiej małpie nie odpuściła. Wara jej od
    komentowania tego, dlaczego moje dziecko płacze. Nie, no muszę skończyć bo
    zaraz klawiaturą w ekran przywalę.

    Tyle mojego zdania na ten temat, który się tu bajzlem nazywa. Dla mnie to po
    prostu życie. Czy niczego nie nauczyłyście sie po ich wymianie zdań? Czy tylko
    odruch wymiotny macie, czy też coś zrozumiałyście? Dziewczyny, jest nam cieżko,
    ale ja osobiście nie wchodzę tu tylko po to żeby mnie pogłaskać (choć
    rozumiem, że mogą być takie, które na razie nic innego nie uratuje). Możecie po
    mnie jeździć jak po burej kobyle, byle konstruktywnie. Takie jest życie i nikt
    nie mówił, że będzie łatwo. Ale ja z doświadczenia kamili, przedstawianego w
    tej chorej dyskusji, wiele się dowiedziałam, tak na przyszłość, dla siebie. To
    jej dziecko przetarło mi pewne szlaki myślowe. I to Kubusia, nie domali mam
    ochotę przytulićsmile)
  • edzieckokarenina 03.06.04, 22:43
    "No Karenina a ja miałam Cię za sympatyczną dziewczynę. Dlaczego nazywasz
    bajzlem czyjeś problemy życiowe? Tak Cię dziwią te ich emocje? "
    ****
    cheddar-sympatyczna napewno nie jestem.
    Ja inaczej podeszłam do tego problemu :Kamila-domali.
    Teraz czuję sie jak idiotka,że podeszłam do tego poważnie, bo trzebabyło
    olać,albo jaja sobie robić(jak wiekszość).
    Mnie zbulwersowało-że osoba trzecia wtraca sie w relacje innych(dorosłych) osób
    i w swej naiwności myslałam,ze to moze sie skończyćsmile))
    starałam się nawet wytłumaczyć domali,ze sama sobie( i swojej rodzince) szkodzi
    takimi komentarzami-ale to jak mówić do głuchego.
    Jest takie powiedzenie,że w kłótnie rodzinne nie należy sie wtracać,bo można
    tylko na idiote wyjść.I ja tak sie czuję.
    Bo ja chciałam,żeby te bzdurne wymiany się zakończyły-ale tego musiałyby chcieć
    strony konfliktu,a nie ja.
    Na koniec-nie podobają mi sie wypowiedzi osób,które mają jakąś radochę z tego
    co tu się dzieje i "podżegają" domali do dalszego "szerzenia prawdy"-bo ja
    twierdz chcą sie czegoś nauczyć.
    Ok juz kończę,bo znowu robię z siebie tylko pajaca
  • dzindzinka 03.06.04, 22:52
    Karenina nie robisz z siebie pajaca, rozumiem o co Ci chodzi. Nie przejmuj się.
    Pozdrawiam i miłych snów życzę.
  • cheddar 03.06.04, 22:55
    Karenina, to tylko Twoja sprawa, jak się w tym widzisz. Ja nie uważam Cię za
    pajaca, ale Ty wiesz lepiejsmile
    Moje zdanie jest również takie, że nie ma co się wpieprzać w dyskusję, gdy w
    grę wchodzą daty i szczegóły itp. To wymiana zdań miedzy dziewczynami. Nie
    wiem, co się dzieje na innych forach, ale na forum, gdzie sama bywam obecna,
    czyli tu, pozwalam sobie mieć swoje zdanie i gdy domali wybitnie nie wzbudziła
    mojego zaufania, wręcz odwrotnie, uznałam, że zabiorę głos tak, aby nie psuła
    już fajnych tematów, podsłuchując, co mówi Kamila. A że domali nie rozumie
    delikatnych aluzji moich i innych samodzielnych, to mamy prawdziwe never ending
    story. No i padlina. A wiesz dlaczego padlina? A powiem Ci.
    Bo to jest tak:
    Przytoczę fragment czytanej przeze mnie ostatnio książki.

    Rzecz się ma w Belfaście, po wybuchu bomby, autor o tym celowo ironicznie:
    "W kostnicy żmudnie próbowano złożyć kilka ciał z niespełna stu funtów
    przemieszanych tkanek dostarczonych w workach. Zadanie to było niewykonalne,
    tym bardziej, że spora cześć tkanek została zwęglona lub poszarpana na strzępy.
    Ciało ludzkie jak wiadomo, nie jest przystosowane do warunków panujących w
    bezpośrednim zasięgu rażenia dużej bomby". Nie wiedzieć dlaczego, ostatnie
    zdanie to dla mnie wypisz wymaluj historia mojego związku z eks. I wiele innych
    opisanych tu historii.


  • edzieckokarenina 03.06.04, 22:58
    ok-idę spać-albo polatać na inne forawink
    a jak zasnę, to napewno przyśnią mi sie kłócące się pajace(bez aluzji)
  • faithmm 03.06.04, 22:46


    > I mogłoby to być śmieszne, gdyby nie to, że ta gąska chyba nie zdaje sobie
    > sprawy, jakim chamstwem jest wycieranie sobie dzioba faktami tak intymnymi i
    > bolesnymi jak wizyty i rozmowy CUDZEGO dziecka u psychologa. Po prostu wara
    jej
    >
    > gówniarze jednej, gdyby to była moja next mojego exa to bym jej po prosty
    mordę
    >
    > pazurami przeorała i dupę skopała i powiedziała dosadnie przez zęby że jak
    > jeszcze raz cokolwiek wspomni o moim dziecku, jego zachowaniu, jego łzach czy
    > zachamowaniach to żadna operacja plastyczna jej nie pomoże. Tego nie da się
    > nazwać brakiem kultury, to jest po prostu podłość.

    ..........Popieram w 100%
  • edzieckokarenina 03.06.04, 22:50
    faithmm napisała:

    >
    >
    > > I mogłoby to być śmieszne, gdyby nie to, że ta gąska chyba nie zdaje sobie
    >
    > > sprawy, jakim chamstwem jest wycieranie sobie dzioba faktami tak intymnymi
    > i
    > > bolesnymi jak wizyty i rozmowy CUDZEGO dziecka u psychologa. Po prostu war
    > a
    > jej
    > >
    > > gówniarze jednej, gdyby to była moja next mojego exa to bym jej po prosty
    > mordę
    > >
    > > pazurami przeorała i dupę skopała i powiedziała dosadnie przez zęby że jak
    >
    > > jeszcze raz cokolwiek wspomni o moim dziecku, jego zachowaniu, jego łzach
    > czy
    > > zachamowaniach to żadna operacja plastyczna jej nie pomoże. Tego nie da si
    > ę
    > > nazwać brakiem kultury, to jest po prostu podłość.
    >
    > ..........Popieram w 100%
    *********
    faithm- nawet jak to zacytowałaś to ja jestem pewna,ze to i tak do adresata nie
    dotrze.
    ja juz straciłam wiare
  • pelaga 03.06.04, 22:56
    cheddar napisała:

    > Nie, no muszę skończyć bo
    > zaraz klawiaturą w ekran przywalę.

    Zdziebko mnie zaszokowala Twoja wypowiedz, bo ja nie sledze od poczatku tej
    historii. Przykre to wszystko sad((
    Ale przyznac musze, ze masz talent humanistyczny i swietnie sie "Ciebie"
    czytasmile

    A ponioslo Cie jak mnie wczoraj wink)))))))

    Pozdrrrrawiam serrrrdecznie smile

    --
    PelAga
    GG4321183
    Forum Rodzinne
  • cheddar 03.06.04, 23:01
    Tyle że Ciebie mogło ponieść, bo rzecz się Twego dzieciaka tyczyła. Szczerze,
    widziałam Twoje nerwy i wiedziałam ile musiała Cię ta pyskówka kosztować. Już
    się nie kajaj wczorajszym dniem, bo każda z nas zrozumiała Twoje nadmierne
    emocje, a pan tekturowy mnie też zapienił, ale w końcu nie mogę każdemu
    dopieprzać. Zbytniosmile
  • pelaga 03.06.04, 23:13
    cheddar napisała:

    > Tyle że Ciebie mogło ponieść,

    Kazdego moze poniesc smile Nikt nie jest doskonaly wink Nawet my tongue_out

    > każda z nas zrozumiała Twoje nadmierne
    > emocje,

    Oj chyba nie kazdy, ale co tam, na opinii tych akurat mi nie zalezy wink

    > a pan tekturowy mnie też zapienił,

    Wyobrazam sobie!!!

    > ale w końcu nie mogę każdemu
    > dopieprzać. Zbytniosmile

    Ale jak sie nalezy???? tongue_out

    Napisalam do Ciebie maila na priv wink

    Dobranoc wszystkim smile

    --
    PelAga
    GG4321183
    Forum Rodzinne
  • lubstej 04.06.04, 08:45
    jestem przerazona...

    rozumiem ze jstescie skrzywdzone, ale zeby az tak malo taktu, tak malo kultury
    osobistej, samo chamstwo i podlosc sie z was wylewa
    dyskutujcie z pogladami
    kto wam daje prawo do oceniania innych, do obrazania ich?
    "gaska, troglodyta, odpierdol sie od naszego forum" - sadzicie innych swoja
    miara?

    boze, jaki relatywizm

    zniesmaczona to malo
    M.
  • kamila77 04.06.04, 08:51
    Lubstej,

    dlaczego zareagowalas akurat tu i teraz? Gdzie byl twoj dobry smak, kiedy
    niewątpliwa macosza epigonka hurtem okreslala mnie i moich znajomych jako,
    cyt. "półgłowki", "śmiecie", "półmózgi"?

    > boze, jaki relatywizm

    Faktycznie, porażający.

    --
    Nie cierpię sygnaturek
  • lubstej 04.06.04, 09:09
    nie popieram zadnego obrazania innych czy wulgaryzowania
    nawet jak o tym nie pisze
    dyskutujmy z pogladami a nie osobami
    ot co

    pozdrawiam
  • faithmm 04.06.04, 11:48
    lubstej napisała:

    > jestem przerazona...
    >
    > rozumiem ze jstescie skrzywdzone, ale zeby az tak malo taktu, tak malo
    kultury
    > osobistej, samo chamstwo i podlosc sie z was wylewa
    > dyskutujcie z pogladami
    > kto wam daje prawo do oceniania innych, do obrazania ich?
    > "gaska, troglodyta, odpierdol sie od naszego forum" - sadzicie innych swoja
    > miara?
    >
    > boze, jaki relatywizm
    >
    > zniesmaczona to malo
    > M.

    Niezmiernie ubolewam nad tym ,że Twoje poczucie estetyki i dobrego smaku
    zostało zgwałcone...ale czas ponoć leczy wszystkie rany
  • lubstej 04.06.04, 12:23
    i coz ci moge napisac...
    twoje zacietrzewienie i zlosliwosc tylko potwierdza moja teza
  • faithmm 04.06.04, 13:59
    >Niezmiernie ubolewam nad tym ,że Twoje poczucie estetyki i dobrego smaku
    >zostało zgwałcone...ale czas ponoć leczy wszystkie rany

    lubstej napisała:

    > i coz ci moge napisac...
    > twoje zacietrzewienie i zlosliwosc tylko potwierdza moja teza

    A gdzie Ty(a nie ty) widzisz zacietrzewienie i złośliwośc? To były zwykłe
    wyrazy najgłebszego współczucia...bo przecież spotkało Cię (a nie cię) coś
    strasznego ...przerazenie i zniesmaczenie.Pozdrawiam Cię(a nie cię) serdecznie
  • lubstej 04.06.04, 14:53
    jesli powiem do kogos: "Ty" idiotko to znaczy ze jestem kulturalna?

    nie przepadam za pyskowkami wiec sie juz pozegnam
    pa smile
  • faithmm 04.06.04, 22:54
    Jeśli powiesz do kogoś Ty idiotko to znaczy ,że jesteś na tego kogoś fest
    wkurzona ...wkurzona ale kulturalna
    pozdrawiam smile
  • triss.m 04.06.04, 14:22
    cheddar napisała:

    >Moim zdaniem to dziewcze ma niskie poczucie własnej wartości,
    > podtrzymywane jedynie faktem nabycia w komisie troglodyty oraz posiadaniem
    > uroczego na pewno dziecka. Boi się, że Kamila może jej zagrozić i wpieprza
    się
    > z butami do życia jej dziecka. To nie jest tak, że skoro przejęła troglodytę
    to
    >
    > ma patent na wszystko co go dotyczy.

    hmm cheddar, chyba posunelas sie za daleko... zauwaz, ze chec podlizania sie za
    wszelka cene Kamili sprowokowala Cie do wyzwisk, ktore i dla Twojej idolki moga
    byc nieprzyjemne.. w koncu z tym , jak go nazywasz 'troglodyta' Kamila ma
    dziecko.. i takiego sobie mezczyzne kiedys wybrala. czy Kube nazwalabys
    synem 'troglodyty' ??!! wiecej kultury i jak ja nazywasz 'inteligencji', bo w
    koncu Netykieta i zwykla grzecznosc obowiazuje nawet tu.
  • mikawi 04.06.04, 16:34
    no, a skoro kamila mówi że jej syn jest prima sort to chyba ojciec "prima
    sorta" nie może być bee, bo by te idealne geny nieco zaburzył smile
  • kamila77 04.06.04, 16:43
    Są geny recesywne, są i dominujące. Wychowanie tez robi swoje, na szczęście.
    --
    Nie cierpię sygnaturek
  • mikawi 04.06.04, 17:07
    ale tak czy siak to mutant z "troglodyty" i "ideału", czyli coby nie mówić
    mieszaniec a nie prima sort
  • ewka5 04.06.04, 18:19
    mikawi napisała:

    > ale tak czy siak to mutant z "troglodyty" i "ideału", czyli coby nie mówić
    mieszaniec a nie prima sort

    * tak sobie mysle, ze kiedy dorosli ludzie mowia do doroslych ludzi o
    zachowaniach doroslych ludzi, to to jest do przyjecia, jakos.
    Zawsze warto pomyslec chwile, zanim sie cos powie/napisze, Mikawi.

    A przy okazji - to nie wiesz, ze "kundle" najbardziej bystre???
  • mikawi 04.06.04, 17:36
    i skoro o uwarunkowaniach genetycznych mowa - w dziedziczeniu cech u ludzi
    prawa Mendla to tylko kropla w morzu możliwości, o dziedziczeniu sprzężonym z
    płcią zapomniałaś? syn dziedziczy wiele cech po ojcu i geny matki niewiele
    mają "do powiedzenia" smile, na szczęście
  • mag_p 04.06.04, 17:46
    Mikawi - czasem zeby komus dokopac chyba sie zapominasz.
    Pomysl o tym , ze czytajka ta mataki - ktorych mezowie okazali sie
    alkoholikamia, czasem chetnymi do rekoczynow itd...
    Czasem facetami , ktorzy nie warci sa miana czlowieka, co dopiero ojca.

    Jesli bylo by to prawda, to dziecko mordercy, psychicznie chorego , itd.. bylo
    by na to skazan .
    I wez pod uwage jaka wage ma wychowanie!
    Chyba zapomnialas o tym. Jest tez toria ktora mowi ,i robiona doswiadzenie jaki
    wplyw ma wycjhowanie na dziecko,
    I co bys nie poweidzaial - to ze Kuba jest dzieckoiem zdolnym do przebaczania,
    otawrtym i pelnym milosci to zasluga domu i Matki ktora Go wychowala.
    Jesli wychowasz swojhe dziecko - to bedziesz maial cos do powiedzenia. Nie
    obrazaj matek i ich dzieci.
    Bez pozdrowien
    Mag
  • mag_p 04.06.04, 17:49
    A ze Kuba ma taki czy taki charakter - to juz na pewno nie zalsuga i zadne w
    tym udzial ojca - ktory go na tyle lat olal...
    A moze wlasnie zasluga - bo dxziecko wychowywalo sie w harmoni i spokoju -
    jeslitak na to spojrzec- to rzeczywiscie- zasluga.
    Mag
  • kamila77 04.06.04, 17:54
    "mutant" "mieszaniec"
    pięknie

    Matka odporna na inwektywy to obrazimy dziecko?
    --
    Nie cierpię sygnaturek
  • ewka5 04.06.04, 18:25
    kamila77 napisała:

    > Matka odporna na inwektywy to obrazimy dziecko?

    * nie przesadzaj, napiszze "obrazimy" w cydzyslowie, bo czy przechodzien jest w
    stanie obrazic?
  • mikawi 07.06.04, 09:37
    co za święte oburzenie, czapki z głów bo to samodzielne? drogie panie, zupełnie
    nie zrozumiałyście (łącznie z kamilą), ale to nie pierwszy raz
  • mag_p 07.06.04, 09:43
    Swietnie zrozumialysmy. Pytanie kto w prowadza dziecko w konflikt doroslych ?
    Kłoca sie dorosle i a Ty mikawi poslugujesz sie dzieckiem.....

    Mag
  • triss.m 07.06.04, 11:17
    mag_p napisała:

    > Swietnie zrozumialysmy. Pytanie kto w prowadza dziecko w konflikt doroslych ?
    > Kłoca sie dorosle i a Ty mikawi poslugujesz sie dzieckiem.....
    >
    Mag to nie Mikawi posluguje sie dzieckiem. Cheddar pierwsza zaczela obrzucac
    niewybrednymi slowami ex Kamili, zwrocilam jej uwage, zeby sie zastanowila co
    mowi.. bo przeciez obrazajac ojca dziecka, obraza rowniez poniekad dziecko a
    takze sama Kamile, ktora sobie takiego a nie innego meza kiedys wybrala. I
    Cheddar to chyba zrozumiala, vide - dalszy post. A gdyby Kuba przeczytal ten
    watek, to gwarantuje, ze byloby mu bardzo przykro..
  • mag_p 07.06.04, 11:42
    Wybacz , ale jest roznica.
    Dorosli - nawet malzenstwa - mowi sobe przykre rzeczy, obrazaja sie itd.. Ale
    dziecko jest wplatywane wtedy gdy koras ze stron zaczynna mowic "A Twoje
    dziecko to.... ".
    Czy cos w tym stylu.
    Wiesz mi to przypomina raczej kklotnie dzieci kolo piaskownicy i jak brak
    argumetow to...

    I jeszcze jedno - dopuki pisano zle o Kamili tomikawi jakos nie zauwazyala ze
    to matak dziecka ...
    Pozdrawiam
    mag

    PS. Uwazam ze Mikawi wciagnela w to dziecko.
    Ze jest jego ojcem bilogicznym -to fakt, ale ze nie ma wplywu i nie ksztaltuje
    go oi nie decyuje o jego wychowaniu i o tym jakim stal sie czlowiekiem - to
    druga prawda..
  • linusia_75 04.06.04, 18:29
    Prawda, kamilo, że to boli?
    Przykro mi, że w tak brutalny sposób, ale teraz już wiesz jak to jest. I jak
    czuła się domali czytając twoje uwagi na temat zdjęć Wiktora.
    Słowo "głupota" wywołuje twoją gwałtowną reację, "trygogdyta" o człowieku,
    którego kiedyś kochać przecież musiałaś i któremu urodziłaś dziecko przechodzi
    bez bólu. Naprawdę nie masz dla siebie za grosz szacunku?
    Kurtyna w górę, proszę szanownej publiczności.
    Akt pierwszy, scena pierwsza:
    Na scenę wchodzi Hipokryzja.
    Linusia
  • kamila77 04.06.04, 18:42
    NIGDY nie nie pisalam zadnych uwag na temat zdjec Wiktora. NIGDY. To ze tak
    piszesz, jest oszczerstwem i to najniższego lotu, bo dotyczącym dziecka.
    NIGDY nie napisalam tu, ze ojciec mojego dziecka jest troglodytą. Ale chyba
    przez niedopatrzenie tylko, zatem proszę:

    ojciec mojego dziecka jest troglodytą
    ojciec mojego dziecka jest troglodytą
    ojciec mojego dziecka jest troglodytą
    ojciec mojego dziecka jest troglodytą

    Dziecka nie urodzilam "jemu". A poziom szacunku, jaki odczuwam do siebie,
    niewiele ma wspolnego z hmmm tym obywatelem.

    > Na scenę wchodzi Hipokryzja.
    > Linusia

    uhm

    --
    Nie cierpię sygnaturek
  • triss.m 04.06.04, 19:03
    Kamilo, naprawde takiego poklasku szukasz ? ... ze swojej strony zycze Wam
    zawieszenia broni, ze wzgledu na Kube, ktory chyba zachowuje sie najmadrzej..
    Szkoda, ze swoje zycie odgrywacie na scenie forum.. Potem nie bedzie mozna juz
    zdjac masek, bo przyrosna.. Czy forum to forma terapii ? Moze, ale nie wiem,
    czy warto obnazac tu dusze. Z moich obserwacji wynika, ze nie. Stalo sie to
    zbyt zenujace, takze dla tych, ktorzy stoja z boku.
  • linusia_75 04.06.04, 19:11
    Bosz, kretynka do dla ciebie komplement.
  • kamila77 04.06.04, 19:16
    Spod twoich palców - największy z możliwych.
    --
    Nie cierpię sygnaturek
  • domali 05.06.04, 00:48
    kamila77 napisała:

    > NIGDY nie napisalam tu, ze ojciec mojego dziecka jest troglodytą.

    (z uśmiechem) "Oj tam, ja sie pocieszam, ze skoro moj "obecny" (hehehe) syn ma
    ojca "niezabardzo", to i drugie z podobnym troglodyta moge miec"


    --
    Wiktorek
  • mikawi 07.06.04, 09:55
    a gdzie ja obrażam TWOJE dziecko? powołujesz się na biologię ("są geny
    recesywne i dominujące" itd), ponoć inteligentna jesteś a nie wiesz że to
    normalne określenia (takie jak "geny", "czlowiek") a nie inwektywy, ojojoj nie
    wszystko kręci się wokół ciebie, polecam lekturę podstawowej książki z genetyki
  • e-milia44 04.06.04, 04:12
    Do dzidzinka - Nie widzę powodu dla którego Kamila miałaby zmieniać nicka.
    Niech sie domali odpieprzy. Forum to nie "pranie brudów" tylko wymiana
    doświadczeń. Osobistych. Szkoda, że tego nie rozumiesz.
  • dzindzinka 04.06.04, 09:03
    Do emilia44. Ja nie rozumiem? To chyba Ty nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi.
    Jest wręcz odwrotnie, uważam, że forum służy właśnie wymianie doświadczeń a nie
    porachunkom osobistym jak w wypadku wymienionych pań. Nie możecie sprawić, aby
    Domali się "odpieprzyła". Obie nie są już anonimowe, nie wymieniają żadnych
    doświadczeń tylko walczą ze sobą. I moim zdaniem bardzo to lubią. Ja widzę
    powód dla którego Kamila moim zdaniem powinna zmienić nicka. Domali by się
    wtedy "odpieprzyła", nie robiłaby wycieczek osobistych pod zupełnie
    neutralnymi postami Kamili. Ale widać Kamila lubi tę zabawę, pewnie ma
    satysfakcję, że tyle dziewczyn gnoi Domali. Zaznaczam, że Domali budzi we mnie
    również antypatię i na miejscu Kamili nie chciałabym z nią mieć nic do
    czynienia, nawet na forum. No ale nie jestem na miejcu Kamili.
  • kamila77 04.06.04, 09:18
    > Ale widać Kamila lubi tę zabawę

    Nie przepadam. Bardzo, k.. mać, nie przepadam. Nie zmieniam loginu, bo to by
    oznaczało, ze gdyby taka sytuacja miala miejsce poza monitorem, musialabym
    zmienic imie, nazwisko i poddac sie operacji plastyznej.
    Nie podoba mi sie wywlekanie moich wlasnych, osobistych bebechow publicznie.
    Ale wiecie co? Ponizej lista rzeczy, ktore udalo sie "zalatwic", wlasnie dzieki
    temu, ze zostaly upublicznione i komuś się zrobiło wstyd.

    1. ojciec mojego syna zaczal go wreszcie po 3 latach regularnie odwiedzac

    2. dostalam PIERWSZY raz alimenty

    3. od przedwczoraj udostepniono mi nr telefonu eksa, tylko i wylacznie dlatego,
    ze na forum 'Macochy' ktos sie zdziwil, ze kontakt na linii ojciec - dziecko
    jezt jednostronny.

    Nie interesuje mnie gnojenie kogokolwiek. Nie ten styl. Sugestie, ze "wyżywam
    sie" na mojej 'następczyni' poprzez klawiatury innych dziewczyn (i nie tylko
    dziewczyn) sa mocno nie na miejscu. Ale nie moge przeciez zakazac wypowiadania
    sie komukolwiek, skoro sama niejako zaakceptowalam 'reguly gry'. Nie wiem, czy
    w ferworze pisania ktos zwrocil uwage na to, ze coraz rzadziej, sporadycznie w
    zasadzie wyposiadam sie w wątkach, ktore mnie bezposrednio dotycza. Robie to
    tylko wyjatkowo, gdyby ktos napisal, ze mam niebieskie oczy, tez bym
    sprostowala, ze brązowe. Daltonizm to ciężka, ale jednak choroba a nie sposób
    patrzenia na świat.
    --
    Nie cierpię sygnaturek
  • e-milia44 05.06.04, 01:47
    Nie nazwałabym tego "zabawą".
  • z.orz 04.06.04, 09:08
    e-milia44 napisała:

    > Do dzidzinka - Nie widzę powodu dla którego Kamila miałaby zmieniać nicka.
    > Niech sie domali odpieprzy. Forum to nie "pranie brudów" tylko wymiana
    > doświadczeń. Osobistych. Szkoda, że tego nie rozumiesz.



    Emilio cóż za słowo??? odpieprzy? ja tak sobie myślę, że pieprzenie leży w twej
    naturze skoro z taką ochotą używasz tego słowa, czyżby to twój charakter, a
    może uwarunkowania genetyczne?
    Skoro o brudach mówisz, to nie wciskaj swych bo nie poprawia to wizerunku tego
    forum (również innych), pieprzenie przecież nie należy do "czystych" zajęć...
    Z całego serca życzę ci konstruktywnych rozmów i dobrych doświadczeń. Jezeli
    interesuje cię moję życie prywatne to zapraszam do mnie, będziesz mogła poznać
    również mój punkt widzenia, bez męczenia się z czytaniem, a i forum na tym
    zyska.


    Wiem, że niektóre z was z braku pomysłu na życie postawiły sobie za zadanie
    zbeszczeszczenie większości facetów, tylko pozostaje pytanie, czy to dlatego,
    że oni - w większości - są teraz znacznie szczęśliwsi bez was, niż będąc z wami?
    Jezeli szczęście podlega karze, to ja z ochotą sie jej poddam.
    I proszę was kobiety o to byście juz na mój temat nie "rozmawiały", bo sobie
    tego nie życzę, a moderatorce radzę, by nie dopuszczeła do "publikacji"
    poniektórych postów, bo mogą być powodem wszczęcia postepowania przed sądem, a
    to chyba nie jest zgodne z "regulaminem" forum, a może się mylę?
  • kamila77 04.06.04, 09:22

  • pelaga 04.06.04, 09:32
    I taki twardy smile)))

    Jak Psikuta w "Chlopaki nie placza" smile))))))

    Pozdrawiam

    --
    PelAga
    GG4321183
    Forum Rodzinne
  • aps 04.06.04, 18:13
    Ha, ja w innym watku pisalem, jak to matka powinna, wychowujac dziecko, dbac o
    rozwoj jego
    uczuc takze i do ojca...sadzac po tym "fajnym" wpisie, mamy tu do czynienia ze
    szczegolnie
    trudnym przypadkiem.

    Trzymaj sie, Kalimko wink

    Aps
  • pelaga 04.06.04, 18:54
    aps napisał:

    > sadzac po tym "fajnym" wpisie, mamy tu do czynienia ze
    > szczegolnie
    > trudnym przypadkiem.

    Taaaakkkk wink Szkoda tylko, ze takich jest wiecej sad(((
    I mnie nigdy nie przestanie zadziwiac jak oni znajduja te swoje Next???

    Pozdrawiam

    --
    PelAga
    GG4321183
    Forum Rodzinne
  • ashan 04.06.04, 19:02
    pelaga napisała:

    " I mnie nigdy nie przestanie zadziwiac jak oni znajduja te swoje Next???"

    Niewątpliwie tak, jak swoje First wink))

    Zapomniał wół, jak cielęciem był wink?

    pozdrawiam ciepło (choć może trochę złośliwie)
    first-next a.
  • pelaga 04.06.04, 19:12
    ashan napisała:

    > Zapomniał wół, jak cielęciem był wink?

    Nie nie zapomnial wink Tylko ja to zganiam na karb mojego mlodego wieku, bo ja
    wtedy 21 lat mialam i glupia bylam juz but z lewej nogi. A jak sie jest Next to
    mi sie kojarzy, ze to powinna byc starsza osoba niz dwudziestolatka, bo i facet
    nie pierwszej mlodosci zazwyczaj jest. Co prawda oni zazwyczaj wymieniaja na
    mlodsze egzemplarze... ale zeby az tak??? Zreszta ja nie zwiazlam sie z facetem
    z odzysku, a to uwazam sa zupelnie inna sytuacje, ja mam takie podejscie
    dosc "tendencyjne", ze jak jedna juz go rzucila, to znaczy, ze cos z nim jest
    nie tak, bo przeciez nie bez powodu, a jak on odszedl do innej to znaczy, ze
    ode mnie tez moze odejsc, jak sie pierwszym dzieckiem nie zajmuje, to moim tez
    nie bedzie, gdybysmy sie rozstali. Ja wiem, ze to uogolnianie, ale mi sie takie
    mechanizmy obrone wlaczaja i inaczej nie umiem.

    > pozdrawiam ciepło (choć może trochę złośliwie)

    Moze troszeczke tongue_out

    Pozdrawiam serrrdecznie smile


    --
    PelAga
    GG4321183
    Forum Rodzinne
  • ashan 04.06.04, 19:36
    wiesz, od mojego rozstania z eks minęło ponad dziesięć lat (matko, jak ten czas
    leci, brrrr...) to i pośmiać się mogę smile)). A, że on od razu znalazł
    pocieszycielkę (starszą ode mnie i od niego ;-P), co to go utuliła po
    porzuceniu przez "tą złą kobietę" (czyt. mnie). I zanim sama mogła się
    przekonać o "głębi" jego uczuć do syna - byli już zaobrączkowani. I szczerze
    mówiąc nie zastanawiam się nad jej stosunkiem (i ewentualnym udziałem wink)do
    całej tej sytuacji -> to tata okazał się hmmm... taki sobie, co tylko
    potwierdziło trafność mojej niegdysiejszej decyzji smile)).

    smile)))
    a.
  • lideczka_27 04.06.04, 19:41
    "Zreszta ja nie zwiazlam sie z facetem
    z odzysku, a to uwazam sa zupelnie inna sytuacje, ja mam takie podejscie
    dosc "tendencyjne", ze jak jedna juz go rzucila, to znaczy, ze cos z nim jest
    nie tak, bo przeciez nie bez powodu, a jak on odszedl do innej to znaczy, ze
    ode mnie tez moze odejsc, jak sie pierwszym dzieckiem nie zajmuje, to moim tez
    nie bedzie, gdybysmy sie rozstali. Ja wiem, ze to uogolnianie, ale mi sie takie
    mechanizmy obrone wlaczaja i inaczej nie umiem."

    No, tego Pelaga to ja się po Tobie nie spodziewałam...
    Tyle dobrego, że masz świadmość uogólniania, no i dobrze, że Twój luby nie
    myśli w podobny sposób, bo chyba Wasz związek nie miałby racji bytu...

    pozdrawiam
    lida

    Nie wiem jak wobec powyższego wpisu czują się wszystkie porzucone na tym forum
    i czy znają odpowiedź na pytanie "co z nimi było nie tak...".

    --
    To nieprawda, że nie nadaję się do życia - to życie nie nadaje się do mnie.
  • pelaga 04.06.04, 21:00
    lideczka_27 napisała:

    > No, tego Pelaga to ja się po Tobie nie spodziewałam...

    No coz... takie jest zycie, ze ludzie zaskakuja, nie zawsze pozytywnie sad Po co
    mam pisac cos, co nie byloby prawda??? Po co mam udawac, ze jestem idealna i
    doskonala??? Nie widze sensu publicznego wybielania sie. Nie jestem idealna.
    Nie twierdze, ze ten poglad jest jedynym slusznym na kuli ziemskiej i nikogo
    nie staram sie do niego przekonac. Napisalam, ze to taki moj mechanizm obronny.

    > Tyle dobrego, że masz świadmość uogólniania,

    Wiesz ja sobie zdaje sprawe z tego, ze to nie sprawdza sie w kazdej sytuacji i
    nie twierdze, ze to jedyna sluszna skala oceny. To takie moje pierwsze
    odczucie, potem, jak sie poznaje jakas osobe, to odczucia moga sie zmienic.
    Ja to tak czuje.


    > no i dobrze, że Twój luby nie
    > myśli w podobny sposób, bo chyba Wasz związek nie miałby racji bytu...

    Pewnie masz racje smile Tylko ja nigdy nie twierdzilam, ze ze mna jest wszystko
    TAK JAK BYC POWINNO ;P

    > Nie wiem jak wobec powyższego wpisu czują się wszystkie porzucone na tym
    > forum
    > i czy znają odpowiedź na pytanie "co z nimi było nie tak...".

    Jak w kazdej sytuacji uwazaja, ze z nimi wszystko bylo "TAK" smile A zli byli
    mezowie smile
    A tak na serio za rozpad zwiazku odpowiedzialne sa obie strony zazwyczaj, ale z
    mojego doswiadczenia to mezczyzni czesciej odchodza do innych kobiet, niz
    kobiety do innych mezczyzn, co nie znaczy, ze to sie nie zdarza. A cos mi mowi
    (moze to solidarnosc jajnikow smile, ze te porzucone to jakos mniej winne powinny
    sie czuc wink
    Wydaje mi sie, ze na ocene facetow w moich oczach wplynal niesamowicie stosunek
    mojego exa do naszego dziecka i jest to kwestia, w ktorej obiektywna byc nie
    potrafie. I mimo, ze na poczatku uwazalam, ze my po prostu nie bylismy dobrani
    i ze jak znajdzie sobie odpowiednia osoba to ulozy sobie szczesliwie zycie,
    uwazalam, ze powinnismy dla dobra dziecka miec ludzkie uklady i zyczylam mu jak
    najlepiej, staralam sie aby byl mi po prostu obojetny, aby nie zywic do niego
    negatywnych uczuc, to teraz palam do niego nienawiscia za to co robi mojemu
    dziecku i to uczucie przeslania mi chyba obraz facetow, ktorzy sa z odzysku.

    Nie mialam zamiaru nikogo urazic smile

    Pozdrawiam serrrdecznie

    --
    PelAga
    GG4321183
    Forum Rodzinne
  • domali 04.06.04, 22:25
    pelaga napisała:

    > Nie nie zapomnial wink Tylko ja to zganiam na karb mojego mlodego wieku, bo ja
    > wtedy 21 lat mialam i glupia bylam juz but z lewej nogi. A jak sie jest Next
    to mi sie kojarzy, ze to powinna byc starsza osoba niz dwudziestolatka, bo i
    facet nie pierwszej mlodosci zazwyczaj jest. Co prawda oni zazwyczaj wymieniaja
    na mlodsze egzemplarze... ale zeby az tak???

    Pelago smile Ja miałam 19 smile A czy głupia byłam? Odpowiem pod koniec życia
    pewnie smile


    Również serdecznie pozdrawiam smile
    --
    Wiktorek
  • cheddar 04.06.04, 22:33
    > Pelago smile Ja miałam 19 smile A czy głupia byłam? Odpowiem pod koniec życia
    > pewnie smile
    >
    Matko, ja płaczę...... Ronię łzy. Domali, tak bardzo chciałabym przytulić Cię
    do mojej piersi, dzieweczko. Wycofuję troglodytę. Co bardziej domyślne,
    zrozumieją, czym bym zastąpiła.
  • domali 04.06.04, 22:39
    Serku drogi! Myślę, że to przytulenie mogłoby byc dla mnie niebezpieczne.
    Pewnie jakiś nóż by się w moich plecach znalazł.
    A swoją drogą, tak na przyszłość - naprawdę nie rusza mnie, jak ktoś
    odreagowuje na mnie swoje frustracje.
    Słodkich snów!
    --
    Wiktorek
  • virtual_moth 04.06.04, 09:55
    Ciekawe jaki jest jak się naprawdę wkurzywink Skoro zasugerował na forum
    publicznym, że któraś z dziewczyn "się pieprzy", to ciekawe co sugeruje innym w
    realusmile))

    Pozdrawiam z wypiekami na twarzywink
  • e-milia44 05.06.04, 18:19
    virtual_moth napisała:

    > Ciekawe jaki jest jak się naprawdę wkurzywink


    Haha, na post Kamili "fajny jest..." pelaga odpisała:

    "I taki twardy smile)))"

    Skoro próbuje w necie, to w realu pewnie nie...
    Ubawiłam się smile))
  • faithmm 04.06.04, 10:54
    > Wiem, że niektóre z was z braku pomysłu na życie postawiły sobie za zadanie
    > zbeszczeszczenie większości facetów, tylko pozostaje pytanie, czy to dlatego,
    > że oni - w większości - są teraz znacznie szczęśliwsi bez was, niż będąc z
    wami
    > ?

    .............A co ze szczęściem dzieci tych "zbeszczeszczonych facetów" ?
    Dlaczego tatuś odchodząc od mamusi , odchodzi także od syna lub córki ?
    Dlaczego budując sobie swoje nowe szczęscie zapomina o tym ,że czyjeś
    szczęsliwe życie legło w gruzach ...i nie mówię tu o szczęsliwym życiu
    mamusi,bo mamusia ułoży sobie życie od nowa.
    A te okropne kobiety beszczeszczą tych biednych facetów nie z braku pomysłów na
    życie, ale z kompletnego braku zainteresowania tatusia swoim dzieckiem.To te
    okropne kobiety muszą odpowiadać swoim dzieciom na pytania dlaczego tatuś ich
    nie odwiedza i nie zabiera do parku...dlaczego nie przyszedł choć
    obiecał...dlaczego nie zadzwonił...
    To one a nie ci biedni "zbeszczeszczeni faceci" stoja przed wyborem ...płatna
    szczepionka infanrix czy mleko hypoalergiczne ...bo na obie te rzeczy nie
    starczy już pieniędzy.
    To te okropne kobiety latają z dziecmi po lekarzach,zmieniają im pieluchy,
    kąpią ,wycierają nosy ...robią to i masę innych rzeczy SAME ,bo tatuś jest
    zajęty budowaniem swojego nowego szczęścia.
    To te okropne kobiety patrzą na smutek i żal swoich synów ,kiedy w przedszkolu
    organizowane są zawody "tatusiowe i synkowie kontra mamusie i
    córki" ..."Mamusiu przecież ty nie jest tatuś i inne dzieci by się śmiały"


    ...więc facet ,nie mów o rzeczach o których nie masz bladego pojęcia.Nie
    opowiadaj bzdur typu
    >niektóre z was z braku pomysłu na życie postawiły sobie za zadanie
    > zbeszczeszczenie większości facetów,
    ...bo na to beszczeszczenie sami sobie zasłużyli.







  • omama 04.06.04, 20:17
    "Bezcześcić" można wyłącznie świętość. Oraz zwłoki.
  • e-milia44 05.06.04, 18:17
    Zwłoki w kontekście ex'a... Nie kuś smile))) ...
  • pelaga 07.06.04, 10:01
    e-milia44 napisała:

    > Zwłoki w kontekście ex'a... Nie kuś smile))) ...

    Taaaakkkkk... mozna sie rozmarzyc... wink))))

    Pozdrawiam

    --
    PelAga
    GG4321183
    Forum Rodzinne
  • cheddar 04.06.04, 22:23
    Pieprz, pieprzy,pieprzenie, opieprzyć go, ale on pieprzy, nie pieprz bez sensu,
    opieprzyło, pieprznęło, popieprzone. W dupę, pieprzyć to. coś się popieprzyło.

    Jeeeeeezu facet tu był, a mnie nie było!!!! Czy ktoś mi wyjaśni skrót z.orz?
    Czy że to niby zorza? Jutrzenka swobody? Tęczuchna nasza?

    Jutrzenka napisała:
    "moderatorce radzę, by nie dopuszczeła do "publikacji"
    > poniektórych postów, bo mogą być powodem wszczęcia postepowania przed sądem,
    a > to chyba nie jest zgodne z "regulaminem" forum, a może się mylę?

    Matuchno Przenajświętsza, do pierdla mnie wsadzą. Dziewczyny wiecie ile grozi
    za "troglodyte?"

  • mikawi 07.06.04, 09:41
    cheddar napisała:


    > Czy ktoś mi wyjaśni skrót z.orz?
    > Czy że to niby zorza? Jutrzenka swobody? Tęczuchna nasza?

    buhahaha, myśl dalej... albo może nie bo kiepsko ci to wychodzi
  • z.orz 04.06.04, 09:13
    MAM OGROMNĄ PROŚBĘ DO WAS DROGIE PANIE
    SKOŃCZCIE JUZ Z TYMI SWOIMI DYWAGACJAMI NA TEMAT LUBIĘ NIE LUBIĘ
    JA WAS WSZYSTKICH LUBIĘ A NIEKTÓRE TO NAWET KOCHAM, BO ARGUMENTY JAKIE MI
    DAJECIE NA PRZYSZŁOŚĆ, SĄ BEZCENNE I ZA TO WAM Z CAŁEGO SERCA DZIĘKUJĘ!!!


    dom przestań!!!!
  • edzieckokarenina 04.06.04, 11:14
    z.orz napisał:

    > MAM OGROMNĄ PROŚBĘ DO WAS DROGIE PANIE
    > SKOŃCZCIE JUZ Z TYMI SWOIMI DYWAGACJAMI NA TEMAT LUBIĘ NIE LUBIĘ
    > JA WAS WSZYSTKICH LUBIĘ A NIEKTÓRE TO NAWET KOCHAM, BO ARGUMENTY JAKIE MI
    > DAJECIE NA PRZYSZŁOŚĆ, SĄ BEZCENNE I ZA TO WAM Z CAŁEGO SERCA DZIĘKUJĘ!!!
    >
    >
    > dom przestań!!!!
    *******
    hej- bardzo dobrze że się odezwałeś-szkoda że tak późno, ale lepiej późno niż
    wcalewink
    ja osobiście mam już po dzirki w nosie jałowych dyskusji na Twój temat.
    Zwróć uwagę na ostatnie zdanie jakie napisałeś (pisanymi literami) bo od tego
    tylko zależy,czy znowu znajdziesz sie tutaj "na tapecie" czy nie.
    Pozdrawiam
  • ewka5 04.06.04, 17:03
    Chedar, pokochalam Cie miloscia wielka od na ten tychmiast.
  • cheddar 04.06.04, 22:58
    Prosię Państwa, la dyskusjone tutaj widzę trwa. Jeżeli zorzeńka nasza pozwoli
    chciałabym użyć tutaj słowa, które może mu się również kojarzyć z uprawianiem
    seksu (bleeee), tzn. po prostu chcę powiedzieć "ustosunkuję się" do kilku
    kwestii.

    1. Nie wiem doprawdy co pisać Paniom które dopieprzyły się (ups) do dzieciaka,
    nie mogąc dotknąć kamili. Tak jak nie wiem, co mówić "matkom" które idać
    chodnikiem walą swego dzieciaka w łeb. Najczęściej mówię "Ty zdziro". Może w
    sumie powinnam im przyznać rację? Jaki ojciec takie dziecko? Mój stary kiedyś
    mi złamał nos. Od tego czasu moja córka złamała mi go ponownie (już łatwiej)
    trzy razy, ostatni raz wczoraj). Skubana ma dwa lata, a już taka do tatusia
    podobna.

    2. Kwestia podlizywania się Kamili. Nie widzę specjalnego sensu, bo ani mi nie
    załatwi roli w sitcomie, ani do łóżka z nią nie pójdę. Zresztą jestem pedałem i
    wolę (mimo wszystko) mężczyzn. To że lubię tu niektóre dziewczyny bardziej jest
    raczej naturalny odruchem. To że niektóre mniej, również. No nie da się moje
    panny (panie) kochać wszystkich. Najczęściej mój wybór pada na te "normalne",
    tzn. nie świętojebliwe, z krwi i kości, naturalne, dodatkowo takie, które mogę
    szanować za to, czemu na codzien muszą stawić czoła. I takie które nie boją się
    być sobą, nie udają, że mówią językiem literackim. Zresztą literatura pełna
    jest życia. Wielbicielki języka Słowackiego zapraszam na programy z udziałem
    Bralczyka i Miodka. Ale uwaga, co wrażliwsze, Bralczyk potrafi być czasem
    ostry! Zresztą Miodek też. Dla pocieszenia powiem Wam, że takie po prostu jest
    życie i choć wydaje się to niemożliwe to Chrystus też robił kupę.

    Dziwi mnie jednak, że podlizywanie się Tekturze Falistej sprawiało co niektórym
    taką przyjemność. No coż, jak widać co do niektórych stare powiedzenie "chłopa
    jej brak" pasuje jak ulał. Kamila się nie odwraca na pięcie i nie mówi nam "jak
    jesteście takie zdziry to ja sobie idę z tego forum" tylko przyjmuje wszelkie
    posty i moim zdaniem, jak na stan zajątrzenia rany, przyjmuje to nader
    spokojnie. Pan Tektura Falcowana powiedział, że ma dość bo jesteśmy brzydkie i
    brzydkimi wyrazami wyrażamy się, a tu małe stadko pognało za nim, już widziałam
    niektóre uwieszone jego nogawki i krzyczące "nieeeeee". A facet nawet 10%
    inteligencji takiej spalonej na stosie kamy nie mial. Do Kartona nie trafiało,
    dlaczego się przypieprzyłyśmy (uszanowawszy uszy) jego opowiadań o problemach z
    wydatkowaniem kilku tyśków. NIech on sobie ma ile chce, nikt go za to nie
    zlinczował, ale niech on do ....pioruna ciężkiego nie udziela rad, żeby olać
    alimenty, jak się ma tych tyśków sztuk jeden. No ja się w każdym razie na forsę
    nie rzuciłam, musiałby jej mieć dużo dużo więcej i tak z 90 lat, żeby większa
    nadzieja na zgon była.

    Czy naprawdę oczekujecie, że to forum będzie martwą wymianą pozbawionych ikry i
    życia postów? Takich ładnych, uczesanych, uładzonych? Z jakiego powodu? Ja nie
    mam takich potrzeb i oczekiwań. Chcę dobrego towarzystwa. GDyby moja najlepsza
    przyjaciółka, która powalając swoją inteligencją, jednocześnie klęła jak szewc
    (mówiła np. że słowo - przepraszam stynka - kurwa, to jest najdźwięczniejsze
    polskie słowo i najchętniej idąc do kiosku mówiłaby "dzień dobry, kurwa,
    poproszę kurwa, paczkę zapałek"), no więc gdyby ona nie wyemigrowała, ja na
    pewno nie związałabym się z eksem, bo już ona potrafiłaby mi do słuchy
    powiedzieć, jaki ze mnie debil, tak żeby mi te różowe okularki o ziemię
    walnęły.
    Jak same się przekonacie, najczęściej uczęszczane są (zresztą przez Was,
    kochane Panie) posty, w których jest po prostu życiowo, jak w tym. Inne, choć
    na pewno ważne, zwłaszcza dla autorki, po pewnym czasie przycichają. TAk się
    wszystkie burzycie, a jednocześnie takie wątki jak ten dobijają do 100 postów.
    Kto je przepraszam napisał, krasnoludki? Tak więc jeśli kamila to lubi, to my
    tym bardziej.
    Ja współczuję kamilii bo dotyka się tu jej bardzo bolesnych problemów, ale
    jednocześnie nie będę udawać, że bardziej interesują mnie uładzone wątki,
    takiego typu jak np. sama założyłam "książe z bajki dla dorosłych". To może być
    przerywnik, ale poza tym mamy chyba jakąś osobowość do cholery? Czy jak
    idziecie do koleżanek to mówicie tylko o ostatniej książce Paula Coehle?

  • e-milia44 05.06.04, 01:58
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • linusia_75 05.06.04, 07:23
    Czy to nie czas na małe porządki?
    No, chyba że tego forum regulamin nie obowiązuje.
    Pozdrawiam,
    Linusia
  • virtual_moth 05.06.04, 09:28
    Cheddar, lizu, lizuwink))

    Z ust mi wyjęłaś ten postsmile

    Pozdrawiam
  • omama 05.06.04, 14:15
    Cheddar.
    Masz rację - czytamy głównie żywe, krwiste wątki.
    ALe sytuacja K/D to coś innego. Osobiście, wobec stwierdzenia Kamili że to
    dzięki formum załatwiła sobie takie problemy jak alimenty, widzenia, możliwośc
    kontkatu tel., ja przymykam się na temat kiślu.
    Ale jednoczesnie ta sytuacja - walczące nieanonimowe uczestniczki forum - nie
    jest zdrowa i nie jest bezpieczna. Kamila doprawdy dość ma na plecach, żeby
    jeszcze musiała czytać niesmaczne uwagi o mieszańcach. Domali - prowadząca
    krucjatę a przy tym podająca mnóstwo danych o sobie i wieszająca zdjęcia na
    necie - rozpaczliwie głupio naraża się również w realu, z czego pewnie nie
    zdaje sobie sprawy (wiek?). Na to samo naraża się jej wiszący w
    necie "zbeszczeszczony" ślubny. (Nawiasem mówiąc jego zdumiewiający post
    przypomniał mi cytacik z jakiegoś opowiadania Lucy Maud "im lepiej poznawałam
    mężczyzn, tym bardziej lubiłam koty".)
    I głównie dlatego właśnie że real i net za bardzo przenikają się w tych
    dyskusjach, że są one ryzykownie intymne opowiadałam się za rozwiązaniem, które
    przywróciłoby obu paniom anomimowość.
  • domali 07.06.04, 14:33
    omama napisała:

    > Domali - prowadząca
    > krucjatę a przy tym podająca mnóstwo danych o sobie i wieszająca zdjęcia na
    > necie - rozpaczliwie głupio naraża się również w realu, z czego pewnie nie
    > zdaje sobie sprawy (wiek?).

    Omama, powiedz mi tylko, co ma do tego wiek?
    Co powiedzieć można w takim razie o dorosłych, dojrzałych osobach, które
    zakładają dzieciom strony internetowe?
    To, co się dzieje, to jest zycie. Ja się nie mam czego wstydzić, nawet jeśli
    ktoś w realu mnie rozpozna. Bo co ten ktoś zrobi? Napluje mi w twarz? To o nim
    będzie to świadczyć, nie o mnie.
    Tak samo jak posty cheddar, e-milii i innych maminek świdczą o nich. O ich
    poziomie, yntelygencji, czy umiejętności radzenia sobie ze swoimi problemami.
    Chcą się na kimś wyżyć? Proszę bardzo! Ostatnio jestem to ja (bo śmiem miec
    swoje zdanie), albo cartoon (bo za dobrze zarabia).
    Asertywności i 'wdupiemania' (że się posłuże pięknym skąd inąd słowem
    <copyright by kamila77 chyba>) opinii osób tego pokroju mi nie brak.

    Dlatego, że nie mam się czego wstydzić, umieszczam na przykład zdjęcia mojego
    synka. Swoją drogą i jemu niczego nie brak, jeśli chodzi o intelekt.
    A dziwne - tata - troglodyta, mama - głupia gęś...
    Aha, już wiem czemu! Bo inteligencja dziedziczna nie jest. Na szczęście dla
    niektórych dzieci.
    Jakiś czas temu był post stynki (chyba) o tym, że wszędzie narażeni jesteśmy na
    zrobienie nam zdjęcia i wykorzystanie go w różny sposób.
    Ale gdybym w życiu kierowała się tylko strachem, co ktoś złego może wynieść z
    mojego działania, to nic bym nie robiła.

    Anonimowość...
    Czasu się na forum nie cofnie, chyba że wykasowałoby się wszystkie posty, a
    trochę ich było. Ale i tak w głowach wielu osób anonimowe byśmy nie były.
    A zmiana nicka byłaby bez sensu - i tu się zgodzę ze zdaniem Kamili - bo w
    rzeczywistości w takiej sytuacji konieczna byłaby zmiena twarzy.

    Mam nadzieje, że osoby, które chciały, już sobie ulżyły.
    A jak nie? To miłej zabawy...
    --
    Wiktorek
  • mag_p 07.06.04, 14:47
    No i o jak to nazwalas yinteligencji niektorych tatusiow i ich poziomie
    kultury...

    Mag

  • domali 07.06.04, 14:52
    Taaaa.... Wiesz co mag, masz niezwykłą umiętność spłyacania każdej wypowiedzi.
    No widać taki Twój urok smile
    --
    Wiktorek
  • mag_p 07.06.04, 14:55
    Nic nie spycilam.
    Sam to zrobilas- ja jedynie zaznaczylam gdzie.

    Mag
  • domali 07.06.04, 14:58
    No to poproszę konkretnie! Gdzie?
    Wybacz, że mojemu mężowi nie pasuje, jak ktoś się w określony sposób do mnie
    odnosi.
    Widać miałaś pecha, że nie trafiłaś na faceta, który potrafiłby 'obronic ' Cię
    przed atakami o takim poziomie.
    A o poziomie e-milii świdczy jej odpowiedz. Chyba, że 'co wolno wojewodzie...'
    --
    Wiktorek
  • mag_p 07.06.04, 15:05
    Wybacz , ale nie musze odwolywac i nigdy nie musialam do meza.Jestem dorosla i
    sama potrafie sie bronic.

    Ale jesli ktos bronilby mnie w tym stylu to wybacz.. , wolalabym by sie wogole
    nieodzywal.
    Ale kazdy ma wolny wybor.

    Mag
    PS. Mi nie jest przykro. Ja ciesze sie , ze nikt tak mnie nie broni
  • domali 07.06.04, 15:10
    mag_p napisała:

    > Wybacz , ale nie musze odwolywac i nigdy nie musialam do meza.Jestem dorosla
    i
    > sama potrafie sie bronic.


    Och, ja też. Ale gdyby ktoś do mnie powiedział, w obecności mojego
    męża 'odpieprz się', to bym go nie powstrzymała przed reakcją.

    > Ale jesli ktos bronilby mnie w tym stylu to wybacz.. , wolalabym by sie
    > wogole
    > nieodzywal.


    No cóż, mąż to mój, ale nie zabronię mu pisać.

    --
    Wiktorek
  • mikawi 07.06.04, 15:13
    ja bym się zaczęła zastanawiać co to za mąż, jeśli - wiedząc że ktoś obraża
    jego żonę - nie zareagowałby;
  • mag_p 07.06.04, 15:16
    I nikt nie zamierza, ale sposb w jaki Cie bronil , coz dla niektorych moze
    byc ..
    Kazdy ocenia sam.
    Ja negatywnie....

    Ty mozesz byc zachwycona.

    Dla kazdego , kto co lubi.
    A wiesz, dzieki ze przypomniala,. Moj syn powiedzial raz do kogos ze go nie
    lubi i pokazal jezyk - bo byl niemily dla mnie, ale wiesz rozmaiwalam z Nim
    potem , ze milo ze broni , wazne jest jeszcze jak to robi..i ze czasem trzeb
    azachowac nawet w obronie jakis..

    No sama rozumiesz.
    Domali , ja Cie rozumiem i nie chce sie klocic. Nie wiem gdzie lezy racja i
    wcale mnie to nie interesuje. Ja chce Ci powiedziec , ze On tez odpowiedzial
    tak samo . I oo nim tez to swiadczy.


    Mag
  • domali 07.06.04, 17:06
    Widzisz mag,dla mnie akurat uzycie raz czy drugi slowa 'pieprzyc' nie jest
    czyms zlym. Czy tez dyskredytujacym.
    Gorzej, jak zaczyna sie mowic o ludziach per troglodyta, ges, czy gowniara.
    Pomijajac juz 'rozoranie twarzy pazurami'. Ale coz, to nie o mnie swiadczy.
    --
    Wiktorek
  • pelaga 07.06.04, 19:55
    mag_p napisała:

    > sposb w jaki Cie bronil , coz dla niektorych moze byc ..
    > ...
    > Domali , ja Cie rozumiem i nie chce sie klocic. Nie wiem gdzie lezy racja i
    > wcale mnie to nie interesuje. Ja chce Ci powiedziec , ze On tez odpowiedzial
    > tak samo . I oo nim tez to swiadczy.

    Tak samo to odbieram.

    Pozdrawiam


    --
    PelAga
    GG4321183
    Forum Rodzinne
  • domali 07.06.04, 17:07
    skadinad powinno byc
    --
    Wiktorek
  • pelaga 07.06.04, 19:50
    domali napisała:

    > Chcą się na kimś wyżyć? Proszę bardzo! Ostatnio jestem to ja (bo śmiem miec
    > swoje zdanie), albo cartoon (bo za dobrze zarabia).

    Poniewaz to ja pierwsza bylam niemila dla Mr Perfecta poczulam sie wywolana do
    odpowiedzi. Na pierwszy post Pana Wspanialego odpowiedzialam zupelnie bez
    uprzedzen, moze bez zbytniej wylewnosci, ale konkretnie i bez zadnych
    zlosliwosci. Szukal rady - udzielilam jej.
    Cysterne jadu ulalam dopiero po jego radach na temat mojej sytuacji i zapewniam
    Ciebie i wszystkich czytajacych, ze nie wyzylam sie na nim dlatego, ze dobrze
    zarabia. Jego zarobki to jego sprawa, na co je wydaje, rowniez. Mam swoje
    zdanie na ten temat, ale nie uwazam, zeby cokolwiek dalo wyrazanie go
    publicznie, wiec tego nie robilam. Tak wiec nie zarobki, a sam styl bycia,
    dawane rady i wyrazane przez wyzej wymienionego opinie wzbudzily we mnie
    niechec i nie ukrywam ze mila nie bylam i byc nie zamierzam. Nie wiem dlaczego
    i skad osoby mu przychylne wywnioskowaly, ze z racji wysokich zarobkow
    jest "szykanowany" biedaczek. Sama wysokich zarobkow nie uwazam za wade u
    faceta wink)) Ale tez nie za podstawowa z zalet wink)))
    Jesli komus podobaja sie poglady Mr Perfecta to jego sprawa, choc nie
    widzialam, zeby ktorakolwiek z dziewczyn tu piszacych dawala podobne rady
    drugiej... Dlaczego??? A pewnie dlatego, ze jego rady nie przystaja do
    otaczajacej nas rzeczywistosci.
    Takze prosze o niesplycanie tematu, bo nie za kase zostal skrytykowany przez
    niektore dziewczyny.

    Pozdrawiam

    --
    PelAga
    GG4321183
    Forum Rodzinne
  • domali 08.06.04, 08:46
    pelaga napisała:

    > Poniewaz to ja pierwsza bylam niemila dla Mr Perfecta poczulam sie wywolana
    > do odpowiedzi.

    Akurat nie o Ciebie mi tutaj chodziło. Kompletnie nie o Ciebie.

    > Takze prosze o niesplycanie tematu, bo nie za kase zostal skrytykowany przez
    > niektore dziewczyny.

    A przez niektóre właśnie za to. I o tych tylko mówię.

    --
    Wiktorek
  • omama 07.06.04, 21:58
    Domali, już mi się naprawdę nie chce. Ale wyjaśniam: wiek ma do tego tyle, że w
    twoich leciach być może też nie wpadłoby mi do głowy, że wdawanie się w
    napęczniałe złymi emocjami wojny podjazdowe na forum i jednoczesne podawanie
    danych/fotek niebywale ułatwiających znalezienie mnie w realu jest rzeczą
    najzwyczajniej niebezpieczną. Podobnie jak samotne podróże autostopem. I o to
    mi chodzi, a nie o zakładanie stron dzieciom.
    Czy jesteś pewna, że chciałabyś by ktoś, kogo nie darzysz sympatią ani
    zaufaniem, a którego poznasz w realu miał pełną wiedzę nt. trudnych i bolesnych
    spraw osobistych? Ja bym na przykład nie chciała, żeby taką wiedzą o mnie
    dysponowała największa plotkara wydziału, Pani Profesor rozdzielająca granty i,
    na przykład, nie gustująca w drugich żonach, czy potencjalny pracodawca, który -
    powiedzmy - bardzo ceni sobie u pracowników powściągliwość i dyskrecję. O
    moich osobistych sprawach - w realu - mówię moim zaufanym przyjaciołom. A nie
    całemu światu. Ty mówisz całemu światu. I zgonienie tego na wiek jest doprawdy
    korzystniejszą dla ciebie wersją.
    Dlatego też już wcześniej sugerowałam działania przywracające anonimowość obu
    stronom dyskusji.
  • ewka5 05.06.04, 15:20
    na forum "macochy" niejaka Domali teskni za radami w sprawie wizyty syna jej
    meza i ojca jej dziecka. Czy mam rozumiec, ze po tejze wizycie zda z niej
    relacje?
    Zabilabym.
  • m_o_k_o 05.06.04, 15:44
    Adwokaci dajcie se na luz, czemu wchodzicie z butamiw czyjeśc życie, zcemu
    osadzacie wszystko i wszystkich, znacie sprawę, mozecie obiektywnie spojrzec na
    to???????? Chyba nie.......znacie istorie domali, kamili, eks?? Nie znacie
    opinie ejdnej i drugiej.....
    dajcie se na luz a te złote rady wsadzcie sobie w d.........
    Ponawiam peośbę:
    Stynka posprzątaj tu.......
  • cheddar 05.06.04, 17:57
    Dziewczyny ja passuję. Dziś w nocy spać nie mogłam, gdy wyobraziłam sobie, do
    czego może ta dyskucja prowadzić, biorąc pod uwagę fakt, że jest czytana przez
    wszystkie zainteresowane strony. Kamila napisała o pozytywnych skutkach, tzn.
    że ona pierwszy raz dostała alimenty, a syn zaczął widywać ojca.
    Wiecie co, ja mam taki feler, jestem pewnie banalna, ale kocham dzieci i nie
    darowałabym sobie, gdyby przez moje wypowiedzi dziecko przestało go widywać,
    żeby cokolwiek z tego, co tu napiszę, zostało wykorzystane przeciw Kubie. Nie
    wiem do końca, do czego jest zdolny ex kamili. Gdyby chodziło o mojego eksa,
    wykorzystałby każde słowo, zarówno za jak i przeciw, aby załatwić swoje sprawy
    ze mną. Nie mam najmniejszej wątpliwości, że odbiłoby się to na jego
    spotkaniach z naszym dzieckiem, po prostu olałby je. Całą tą dyskusję
    wydrukowałby i wykorzystał tak jak jemu wygodnie. Jest generalnie zbieraczem
    dowodów - taki był w pierwszym związku, i taki jest teraz. Gdy sobie
    wyobraziłam, że ta trójka, oprócz tego, że tutaj dyskutuje, w realu zaczyna
    omawiać nasze głosy, stwierdziłam, że to niebezpieczne. Niebezpieczne dla Kuby.
    Zakończmy tę dyskuzję, zarówno te które się podlizują, jak i te, które
    potępiają, na etapie, gdy pojawiły się pozytywne efekty, bo cena jest zbyt
    wysoka i zapłacimy ją nie my, tylko Kuba. Nie uwierzycie, ale naprawdę pół nocy
    nie spałam, gdy sobie wyobraziłam, że ojciec znowu opuści Kubę, a ten boguducha
    winny dzieciak nie będzie nawet wiedział, że zawdzięcza to ciotce cheddar.
    Mam nadzieję, że wszystkie zrozumiecie, że mój obecny post to nie dezercja, bo
    ja osobiście nie wiele rzeczy w życiu się boję. Ale tu nie chodzi o mnie, to
    nie mnie się za to oberwie. Zachęcam do pójścia w moje ślady.
  • cheddar 05.06.04, 18:13
    Chciałam jeszcze tylko dodać, że oczywiście nie uważam, ani ogólnie, ani w
    przypadku mojego dziecka, ani w przypadku Kuby, że trzeba być grzecznym dla
    ojca, aby spotykał się z dzieckiem i brał udział w jego utrzymaniu. Uważam
    tylko, że o ile kamila ma prawo być szczera i mówić co myśli o swoim eks
    ryzykując, że nie będzie umiał tego oddzielić od potrzeb Kuby, o tyle, ja nie
    mam prawa, nawet jeżeli kamila mi nie powiedziała, że mam się zamknąć. Jestem
    całym sercem po jej stronie w walce o dziecko i tym razem uważam, że w tym
    momencie moje wsparcie powinnam właśnie tak okazać. Jeżeli będę kiedykolwiek
    potrzebna, jestem do dyspozycji.
  • manuelaela 05.06.04, 21:02
    Czytam Cię z nieukrywaną przyjemnością i niemal czekam na Twój kolejny post.
    Ale ten ostatni jest chyba najlepszy. Jeśli para Domali z.orz mają choć
    odrobinę przyzwoitości i szacunku do dziecka (w końcu są rodzicami) to również
    poprzestaną i przede wszystkim nie wykorzystają tego forum przeciw kamili i
    Kubie. Choć z drugiej strony, obawiam się cheddar, że gdy Ty zamilkniesz (a za
    Twoim przykladem inni), para domali i jej mąż poczują się bezkarni, bo będą
    wiedzieli, że już nikt im nie patrzy na ręce. Twoja postawa w tym momencie jest
    czymś, co niemal się narzuca, ale czasem bywa tak, przykładowo obawa przed tym,
    że ojciec-brutal wyżyje się na dziecku, nie może wpływać na decyzję o tym, czy
    donieść, że dziecko jest bite (nie mówię tu oczywiście że oni biją kubę. to
    taki przykład z życia). Ja myślę, że nie powinnaś się bać że zaszkodziłaś.
    Raczej pomogłaś. Zwróć uwagę, że domali musi się czuć niemal zobowiązana, żeby
    chuchać na zimne, wiedząc, ze zostanie to poddane dyskusji na forum. Ja tylko
    czytałam, ale nie zgadzam się, że to było złe. Uważam chyba nawet, że to
    spełniło formę kuratora nad domali i z.orz, jeśli nie będziecie pisać, kamila
    będzie z tym sama.
    Ja mam szczęśliwe małżeństwo i dwoje dzieci. Ale tego typu historie są mi znane
    z "podwórka" i wiem, że najgorzej dla dziecka (i jego matki) gdy ojciec ma nową
    rodzinę, zadziorną nową kobietę a matki nie ma kto bronić poza nią samą.
  • linusia_75 05.06.04, 21:12
    poproszę o gratisowe husteczki. Monitor zaplułam ze śmiechu.
  • kamila77 05.06.04, 21:19
    i "c" też zgubiłaś.
    --
    Nie cierpię sygnaturek
  • linusia_75 05.06.04, 21:40
    no sama widzisz wink)).
  • stynka 06.06.04, 00:27
    Obok spraw istotnych docinki i złośliwości. I obelgi.
    Fuj!
    Sprzątać tu? Toć to stajnia Augiasza się zrobiła! Mam puścić rzeki banów?! A co
    to da? To otwarte forum. Rejestrujesz się i wchodzisz. O dowód nikt nie pyta.
    Ring się zrobił. Wśród publiczności kibice obydwu stron. Walka w toku.

    Po co to?

    Kamila, świetnie, że mimo wszystko udało się załatwić parę spraw. Życzę, by to
    nie było tymczasowe.
    Dominika, pamiętaj, co powiedziałam Ci na maluchowym zlocie. Ciężko jest
    kobiecie samej. Obyś nigdy nie musiała się o tym przekonać na własnej skórze! I
    jeszcze jedno: miej szacunek do kobiet samodzielnie stawiających czoła
    sytuacjom, które Ty dzielisz z mężem.
    z.orz, bądź ojcem dla swoich dzieci. Każde tak samo potrzebuje Twojej miłości.

    Proszę Was, niech te dyskusje - nawet ostre - nie będą pozbawione minimum
    szacunku ani dla ich uczestników, ani dla przypadkowych gości. Los na oślep
    rozdaje karty i każdy może znaleźć się kiedyś po drugiej stronie barykady.

    stynka
    --
    www.jachu.com
  • chalsia 06.06.04, 00:39
    Niech piszą co chcą, jak kto chce, może nie czytać, albo się nie wypowiadać.
    Tylko jedno (i akurat ta uwaga nie dotyczy ani Kamilli, ani Domali) - MNIE
    OSOBIŚCIE RAZI I PRZESZKADZA, gdy ktoś do kogoś pisze "odp..ol
    się", "pie...ysz", etc.
    Jak autor/ka takich słów jest w takim stanie emocjonalnym (bo to o tym
    świadczy) , niech puści mail na priva z inwektywami, ale nie rani uszu (czytaj-
    oczu) pozostałych.

    Używanie podobnych wyrazów w kontekście "wykrzyknika" (np. "k...wa, ale mnie to
    jeży albo "jaki ten świat po..ny") to jednak co innego niż napisać bezpośrednio
    do kogoś "ty h...").

    Po prostu - trochę kultury. To, ze jesteśmy w necie anonimowi, nie jest
    usprawiedliweniem (ani powodem) by zachowywać się w sposób, w jaki nie
    zachowalibymy się w realu (mając dookoła nas grupę ludzi np. w autobusie)

    POzdrawiam
    Chalsia
    --
    Ludzie to ssaki.
  • e-milia44 06.06.04, 12:39
    chalsia napisała:

    > Niech piszą co chcą, jak kto chce, może nie czytać, albo się nie wypowiadać.

    Racja, to własnie Ci proponuję.

    Może faktycznie troche mnie poniosło. Ale myślę, ze ta obustronna niemiła
    wymiana zdań jest juz zakończona.

    --
    Kto idzie ten dojdzie smile
  • konkubinka 07.06.04, 08:30
    uwazam ze ten watek jest swietny.Daje obraz wielu stanow emocjonalnych w jakich
    potrafi sie czlowiek znalezc wlasciwie beda w podobnym polozeniu.
    No i tu z boku widac po reakcji Emilii , ze niektorzy maja szalony problem z
    tym , zeby sobie poradzic z uczuciami.
    Wracajac do watku - dawno nawolywalam zeby Panie Kamila i Dominika
    przestaly.Sila rzeczy , ktoras bedzie niezadowolona z przebiegu i finiszu
    dyskusji - a moze raczej z wynikow bitwy.Jestesmy na samodzielnej wiec jest tu
    wiecej osob przychylnych Kamili.Na macochach jest wiecej przychylnych Domali.To
    naturalne bo zawsze znajda sie ludzie , ktorzy generalizuja adekwatnie do
    wlasnego polozenia.
    Nie nalezy jednak zapominac , ze caly spor mial swoj poczatek.Kiedy Dominika w
    podpisie zamiescila link do zdjecia swego syna to wlasnie Kamila ujawnila sie z
    cynicznymi docinkami.Kamila zaczela - mam nadzieje , ze Domali skonczy.
    A co do stwierdzenia , ze ciezko jest kobiecie samotnej.Wszystko zalezy od
    punktu siedzenia.Niektore kobiety lubia jak sie je postrzega jako samotne w
    ciezkim polozeniu i bazuja na tym, zawsze i wszedzie karmiac ogol opowiesciami
    o swoim nieszczesciu zapominajac czesto , ze same sie do niego
    przyczynily.Niektore wola stawic czola wszystkiemu i byc szczesliwe.A z Kamili
    charakterem , tupetem , temperamentem i inteligencja mysle ze nie trudno jest
    zawalczyc o szczescie.
    Ja tez wybralam te droge i zycze jej kazdej z Was.
    --
    mama starszego brata(1997) i młodszej siostry(2003)
    moje gg 6604963
  • kamila77 07.06.04, 10:54
    > Nie nalezy jednak zapominac , ze caly spor mial swoj poczatek.Kiedy Dominika
    w
    > podpisie zamiescila link do zdjecia swego syna to wlasnie Kamila ujawnila sie
    z
    >
    > cynicznymi docinkami


    Ze slucham uprzejmie, co takiego???
    Ja poprosze linke do "moich cynicznych docinkow" na temat zdjecia
    czyjegokolwiek syna. Jedyna uwaga, jaka zamiescilam pod pewnym zdjeciem
    dotyczyla koloru skarpetek pewnego obywatela (doroslego, zeby nie bylo
    watpliwosci). Pierwsze slysze, zeby poczucie estetyki mialo cos wspolnego z
    cynizmem.

    --
    Nie cierpię sygnaturek
  • mikawi 07.06.04, 11:01
    ale to oczywiście domali się wiecznie czepia, tego że kamila sobie nie może
    darować paru zlośliwości nikogo nie dziwi; a swoja drogą - jak to się stało że
    związałaś się z facetem u którego NIC ci nie odpowiada? dobrze że on nie
    komentuje twojego stylu ubierania, no ale do tego trzeba miec poczucie taktu,
    nie tylko estetyki
  • linusia_75 07.06.04, 13:51
    Droga kamilo, dobrze wiesz, że taki link nie istnieje, bo post został
    skasowany. Na "zobaczcie" posty są kasowane szczególnie szybko, własnie z
    powodu takich ludzi jak ty.
    Niektórym pomimo to udało się zobaczyć.
    Niektórzy też nie kopiują cudzych postów, żeby urządać sobie potem zabawę.
    Prawda, jakie to niepojęte.
    Linusia
  • mikawi 07.06.04, 14:09
    relatywizm moralny kamili jest po prostu modelowy, kojelnym przykładem jest
    poprawianie pisowni innych, ale jak to ktoś zrobi jest
    po_prostu_wielce_oburzona (patrz watek Jeżeli komornik z niego nie ściągnie),
    podobnie rzecz ma się z kopiowaniem do innych forów wątków z macoch i
    wysmiewania się (kiedyś jawnego, teraz ukrytego - a'propos - a tak deklarowała
    że jest za otwarością forum), i tak dalej, i tak dalej.. a chór klakierów
    klaszcze...
  • domali 07.06.04, 14:10
    Mikawi, i w poprawianiu jest realtywizm... Zależy, czy post jest jej
    przychylny, czy nie.
    --
    Wiktorek
  • mikawi 07.06.04, 14:13
    oczywiste że błędów klakierek się nie poprawia smile
  • linusia_75 07.06.04, 14:33
    oj baby, no dajcie spokój, naprawdę sobie z tym c oraz płynącymi z tego błędu
    konsekwencjami poradze wink.
  • faithmm 07.06.04, 14:35
    mówisz o klakierkach Domali czy Kamili ?
  • domali 07.06.04, 14:36
    Pewnie Kamili, bo posty moich poprawia smile

    --
    Wiktorek
  • mikawi 07.06.04, 14:38
    a jak myślisz?
  • faithmm 07.06.04, 14:47
    a ja myslałam ,że jest odwrotnie hmmm
  • domali 07.06.04, 14:48
    Hmmmm, no to się pomyliłaś.
    Mogłabym poszukać przykładów, ale chyba mi się nie chce.
    Chyba, że bardzo potrzebujesz?
    --
    Wiktorek
  • faithmm 07.06.04, 14:59
    Domali , Ty masz swoje fanki i Kamila swoje... i żadna agitacja wyborcza nic tu
    nie zmieni.
    Miłego dnia wink
  • domali 07.06.04, 15:01
    Ależ czy ja chcę agitować? Zapytałaś konkretnie. Odpowiedziałam konkretnie. I
    tyle.
    Również miłego dnia życzę!
    --
    Wiktorek
  • kamila77 07.06.04, 14:51
    Poprosiłam moderatorkę o czasowe przywrócenie mojego postu na
    forum "Zobaczcie". Mam nadzieję, ze to zakonczy dywagacje na temat A My Coś
    Wiemy Ale Nie Powiemy A Reszta Niech Się Domysla Co Za Swinstwa Tam Byly.
    --
    Nie cierpię sygnaturek
  • domali 07.06.04, 14:53
    A ja się na to nie zgodzę. Całe szczęście mogę.
    --
    Wiktorek
  • linusia_75 07.06.04, 17:24
    No widać jakieś być musiały, skoro post został usunięty?
  • kamila77 07.06.04, 17:40
    Tak, przyznalam sie tam do rzezi na plemieniu Hutu (Tutsi zresztą też), ukrycia
    broni masowego rażenia przed duetem Bush & Blair oraz do spowodowania
    ubieglorocznej dziury w budzecie RP. Wykreslilam "lub czasopism" oraz
    dopisalam "oraz innych roslin".

    --
    Nie cierpię białych skarpetek.
  • ewka5 07.06.04, 11:54
    wkleje:

    wkleje:

    Najpiekniejsze slowo na R...

    Ryszard Rynkowski, w udzielanym mi kiedys wywiadzie, powiedzial, ze
    najpiekniejsze slowo na M (byłam pewna, ze odpowie muzyka) to: „Mama! A Mama to
    Milosc”.
    Krotkie zdanie, a ile w nim emocji, ile tresci, pragnien, wspomnien.
    Zapamietanych nocy z kojaca matczyna dlonia na rozgoraczkowanym czole, ile
    stluczonych i utulonych w bolu kolan, zawiazanych butow, zaplecionych
    warkoczykow, opowiedzianych bajek, otartych lez nad pierwsza niespelniona
    miloscia... Ale to nie wszystko. Ile zlosci, kar, wymagan przekraczajacych
    mozliwosci, porownan do – zawsze lepszych- kolegow, nietolerancji. Być Matka
    Polka, katolicka, pomnikowa, z siatkami w obu rekach, meczenstwem wypisanym na
    twarzy i orderem za macierzynstwo przypietym do zwiotczalej od wieloletniego
    karmienia piersi? Czy może Matka nowofalowa, zarzadzajaca dzieckiem za pomoca
    telefonu komorkowego i kart kredytowych? Matka, która kojarzy się z
    coniedzielnym drozdzowym plackiem, spokojem i ladem, czy matka organizujaca co
    sobote szalony wypad do teatru, muzeum czy za miasto. My, dzieci, mamy prawo do
    jednej rzeczy na pewno, do milosci. Zdrowej milosci, szacunku i akceptacji
    pomimo... My, matki, mamy obowiazek kochac i akceptowac, dajac sobie
    jednoczesnie prawo do zbudowania wlasnego modelu bycia matka, niezaleznie od
    opinii otoczenia, do powiedzenia glosno o swoich potrzebach, o checi bycia
    szczesliwa kobieta i zona i matka. Mamy obowiazek pokazac dzieciom, ze swiat
    doroslych oprocz trosk sklada się rowniez z radosci. I uswiadomic im, ze warto
    dorosnac.
    Moja 7-letnia corka powiedziala ktoregos dnia: - mamo, prawda, ze kobieta sama
    może stworzyc rozne rzeczy, np. namalowac obraz albo napisac muzyke i mezczyzna
    sam może tez takie rzeczy zrobic? Ale żeby stworzyc dziecko, musza być oboje i
    musza się bardzo kochac.
    Wszyscy, którzy jestesmy matkami, ojcami i dziecmi pomyslmy... Mama i tata sa
    rownie wazni w zyciu dziecka. Spelniaja rozne role, ale tak samo istotne. Może
    warto byloby – zamiast Dnia Matki i Dnia Ojca – ustanowic Dzien Rodzicow?
    Mysle, ze nawet najbardziej meska matka nie jest w stanie zastapic najbardziej
    zniewiescialego ojca. Zreszta natura wyznacza pewne prawa. I nie sadze, żeby
    kiedykolwiek zgodzila się na zastepstwa... Mezem czy zona można przestac być.
    Można wybierac miedzy kobieta jedna a druga, mezczyzna tym czy innym.
    Dzieci wyborom nie podlegaja.
    Matka i ojcem jest się do konca zycia. Tu nie ma zwolnien jak od podatku w
    przypadku dzialalnosci charytatywnej. Bo tez i bycie rodzicami to nie
    filantropia i trzeba zdac sobie z tego sprawe. To przede wszystkim
    odpowiedzialnosc za zycie czlowieka, którego byliśmy (oboje!) uprzejmi zaprosic
    na ten swiat. Pamietajmy o tym – mamusie, które zaspokoily instynkt i
    tatusiowie od niedzielnej porcji lodow jedzonych razem ale osobno.
    Starzy ludzie mowia, ze poty mezczyzna kocha dzieci, poki kocha ich matke.
    Mam nadzieje, ze to nieprawda.
    Czy na pytanie: najpiekniejsze slowo na T? ktos kiedys odpowie: Tata! A Tata to
    Troska i Milosc? Oby.
    Swoja droga, jak dobrze byloby, gdyby najpiekniejsze slowo na R kojarzylo się
    nam zawsze z Rodzicami...



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka