Czy ktoś z was orientuje się jak wygląda sprawa opieki nad małoletnim dzieckiem po śmierci matki w przypadku gdy rodzice są rozwiedzeni a ojciec ma pełne prawa rodzicielskie?
Czy automatycznie dziecko trafia pod opieka ojca, mimo iż ich kontakty przez te wszystkie lata były sporadyczne? Jest to człowiek kompletnie nieodpowiedzialny, który sam o siebie nie potrafi zadbać. Czy jest szansa aby dziecko wychowywali dziadkowie którzy troszczą się o nie na co dzień albo mój obecny partner?
Druga sprawa to spadek. Jeśli dobrze rozumiem to po śmierci matki dziedziczy dziecko, ale kto zarządza tymi środkami do jego pełnoletności?
Będę wdzięczna za odpowiedź.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.