wakacje zagr a zgoda ojca Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • hej
    nie mam zupelnie pomyslu jak postapic
    mloda ma paszport, oczywiscie przes sad bo przeciez ja uprowadze a potem sprzedam za wielbłada wink...
    tatus na maxa konfliktowy i zrobi wszytko zeby mi utrudnic...
    chcemy jechac na urlop 2 tyg gdzies w Europie..oczywiscie nie widze problemu zeby go poinformawac kiedy i gdzie..tatus jest obrazony na caly swiat no i na mnie oczywiscie wiec na moje prosby o zgode na ywjazd zagraniczny nie opdowie ani mejlem ma anie telefonem ani smem...
    obawiam sie jednego..ze jesli go poinformuje o terminie i miejscu to zrobi mi jakis numer np. zglosi na policji porwanie lub zadzowni na lotnisko..nie wiem co mu strzeli do glowy ..nie przeszkodzi mu to ze wydam mnostwo kasy na wyjazd i ze robie to dla mlodej nie przeszkodzi mu spierniczyc nam wakacji...jak sie przed tym ustrzec..??? .zazanczam ze nie ma z nim kontaktu...to znaczy widuje sie z mloda etc ale nie chce rozmawiac ze mna, nie odpowiada na mejle, sms no i nie odbierze telefonu...obrazil sie jak 3 latek

    co mi grozi jak wyjade? (to ze zalozy mi sprawe o urtrudnianie kontaktu z dzieckiem to pewne, juz raz tak mialam jak bylam na tyle ,,bezczelna,, wink ze wyjechalam na narty z dzieckiem w polskie gory, o czym uprzednio poinformowalam, lacznie z podaniem miejsca pobytu...- tym razem tylko sad nie dal sie wpsucic w maliny i sprawy nie wniosl na wokande...ale moze byc roznie bo co sedzia to..wiecie same..) ..generalnie skoro tatus jest trudny to moge sie spodziewac ze nic go nie powstrzyma nawet jesli spierniczy wakacje dziekcu i wroce z kwitkiem z lotniska...przy okazji mloda ma jego nazwisko no ale to nie powinien byc problem...nie sadze tez zeby ktos mnie pytal na lotnisku o ,,zgode,, ojca..no ale ryzyko jest...
    macie jakies doswiadczenia?
    od razu zaznacam ze rady w stylu ,,dogadajcie sie,,..to nie w tym przypadku bo 40 letni facet uszy zatka jak sie do niego mowi...zenujace ale tak jest...



    • zadwon. Poniewaz nei odbiera od ciebie telfonow i nie chce z Toba gadac, to nie odbierze. Potem z wakacji mozesz mu wyslac SMSa pozdrowieniami (albo i bez), zezdecydowalas sie wziac dziecko za granice na wakacje i ze on pewnie nie ma nic przeciwko, ze chcialas go o tym o wiele wczesniej poinformowac ale nie odbieral telefonow. albo nie pisz, tylko jak on zadzwoni to jak gdyby nigdy nic mu powiesz ze wlasnie plyniecie gondola w Wenecji wink
      Po swinsku - wiem... ale jak mialabys ryzykowac, ze Was nie daj Boz cofna z lotniska itp to chyba jedyen sensowne wyjscie uncertain
    • Założyłam sprawę w sądzie o ograniczenie praw między innymi ze względu na wyjazdy zagraniczne (na razie głównie potencjalne=D). Argumentowałam, że kodeks rodzinny i opiekuńczy powstał w czasach gdy ludzie nie mieli paszportu w szufladzie, a wyjazd za granicę mógł i doprowadzał do zerwania więzi z drugim rodzicem, ale dziś są inne realia. Mówiłam, że chciałam wykupić wakacje za granicą, ale musiałam w Polsce, i to och ach, jakie drogie, bo mogę nie uzyskać wizy. O UE nie wspomnę, każdy obywatel ma prawo się poruszać, a nie tylko ten bezdzietny. Nie chciałam by ojciec kręcił nosem i mi utrudniał. Sam mieszka poza Polską.
      Na sprawie, oczywiście potwierdził moją "wolność". Po ograniczeniu ojciec musi wyrazić zgodę jedynie na wyjazd z dzieckiem za granicę na stałe.

      Argumentacja jest w sądach ważna. Jeśli się przemyśli o co się wnosi i PO CO się wnosi to można dostać to, czego się chce.

      Przed sprawą wyjechałam z małą raz. Poinformowałam ojca i wydrukowałam jego maila ze zgodą. Pojechałam do Niemiec pociągiem. Nikt nawet na nas nie zwrócił uwagi.

      Niektórzy twierdzą, że posiadanie przez dziecka paszportu jest domniemaniem zgody ojca na wyjazdy dziecka, ale byłabym ostrożna. Natomiast według mnie kodeks nie przystaje do rzeczywistości unijnej. Jeśli masz problemy w tej materii warto to uregulować sądownie raz na zawsze - wnosząc o ograniczenie praw. Dziecko dzieckiem, ale my też mamy jakieś prawa zapisane w konstytucji i ustawach.

      --
      "Wasz ojciec miał tam wypadek; pani McGregor zrobiła z niego pasztet."
      B. Potter "Piotruś Królik"
    • Ja exa nie informuje, jak zamierzam spedzac wakacje z dziecmi. Ma zasadzony jeden miesiac wakacji (sam o to wniosl) i heja...
      --
      "Żyj!" - powiedziała Nadzieja. "Bez Ciebie nie umie" - odpowiedziało cicho Życie...
    • Może napisać maila - z kopią zarchiwizowaną, lub list polecony - z kserokopią dla siebie, gdzie informujesz, że dniach takich i takich dziecko przebywa na wakacjach, w miejscu takim i takim. I wysłać wystarczająco późno by nie zdążył nic zrobić. Po cholerę ma ci odpowiadać i ustosunkowywać się do tego. Sama błagasz go o kłopoty wink
      Wydaje mi się, że paszport wystarczy w granicach UE.
      Nawet jak wniesie sprawę u utrudnianie kontaktów, to sam się ośmieszy.

      --
      Do konkubinatu trzeba dwojga, do małżeństwa wystarczy jedno uparte jak osioł. Kinga Dunin
    • W granicach UE - i szerzej, w Europie, nie musisz mieć zgody ani nie musisz go informować, jeśli te 2 tygodnie nie zahaczają o sądownie wyznaczony termin spotkania z dzieckiem. Są jednak kraje - np. Turcja - które wymagają zgody drugiego rodzica na wjazd dziecka.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.