• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Uzasadnienie do podwyższenia alimentów

  • 30.07.12, 19:42
    Witam wszystkich serdecznie.
    Jest to moja pierwsza wizyta na tym forum. Zapewne macie masę takich pytań,jak w temacie,ale potrzebuję porady kogoś,kto był lub jest w podobnej sytuacji,co ja teraz. Będzie troszkę długo ale chciałabym w skrócie to wszystko troszkę przybliżyć.

    Otóż lipcu 2007 roku Sąd przyznał na moich dwóch synów po 300zł alimentów od byłego męża. W listopadzie 2008r,dostałam rozwód. W 2009r. wraz z dziecmi przeprowadziłam się do innego miasta,gdzie w 2010r,wzięłam ponownie ślub. Z moim drugim mężem mamy 2 letniego synka. Wszyscy razem mieszkamy w małym,2 pokojowym mieszkaniu.
    W 2010r.chłopcy zaczęli chodzić do Szkoły Podstawowej.
    Od czasu przyznania w 2007r. alimentów,z moim byłym mężem nie mam zadnego kontaktu,nigdy nie zadzwonił,w ogóle nie interesuje sie on losem dzieci,nigdy też nie dostałam od niego żadnych pieniążków dla dzieci. Alimenty właściwie od początku dostaję z funduszu alimentacyjnego.
    Obecnie utrzymujemy się z pensji męża,która wynosi ok.1360zł netto. Ja nie pracuję,gdyz opiekuje się dziećmi i domem. Na dzieci-poza alimentami-dostaję również 330zł zasiłku rodzinnego. Mąż spłaca kredyty w wysokości: -285zł miesięcznie,który został wzięty na remont pokoju chłopców i zakup lodówki,pralki oraz najpotrzebniejszych rzeczy dla dzieci -oraz 85zł miesięcznie,który został wzięty na zakup łóżka oraz spłatę zaległości czynszowych.
    Moje pytania brzmią: Jak mniej więcej napisać uzasadnienie w pozwie,żeby Sąd spojrzał na to przychylnym okiem? Czy suma z 300zł na 500 zł nie będzie zbyt wysoka? I jakie dokładnie dokumenty mam dostarczyc?
    Z góry bardzo dziekuję za jakąkolwiek odpowiedź.
    Edytor zaawansowany
    • 31.07.12, 23:31
      zaswiadczenie o dochodach pewnie - Ty nie masz zadnych, ale dostajesz zasilek i to musisz wykazac, no i pensja Twojego obecnego meza. No i paragony i faktury - z tego co mi si obilo o uszy to z ostatnich 3 miesiecy, ale nie jestem pewna. Jak dzieci sa pod opieka jakiegos lekarza specjalisty to zaswiadczenie o leczeniu (lekach).
      a twoj ex to ile moze zarabiac???? ja wnioskowalabym o wiecej jak chcesz to 500 dostac...
    • 01.08.12, 13:07
      W uzasadnieniu piszesz, dlaczego chcesz podwyżki - w związku ze zwiększajacymi się potrzebami dzieci: konieczność zakupu podręczników, opłacenia wycieczek szkolnych i składek, zajęć dodatkowych (jeśli dzieci chodzą), leków (jeśli chorują), wyposażenia pokoju, zapewnienia wyjazdu wakacyjnego itp. Wylicz wszystkie koszty utrzymania jakie ponosisz i te które są uzasadnione, zarówno comiesięczne jak te na kilka lat. I teraz jeśli ojciec nie interesuje się dziećmi, nie spotyka się, nie pomaga Ci, wnieś o więcej niż 50% tej kwoty. Myślę, że 500 zł na dziecko to nie jest wygórowana kwota, chyba że ojciec nie pracuje, ale to się okaże na rozprawie, najwyżej nie podwyższą alimentów. Pamietasz, ile eks zarabiał jak były zasądzane obecne alimenty? Dokumenty: jeśli jesteś na wychowawczym to zaświadczenie, zaśw męża o zarobkach, poświadczenie o ratach kredytu, które płacicie najlepiej z wpisem na co to było. Na rozprawę musisz mieć choć trochę rachunków na rzeczy dla dzieci, najlepiej imiennych, zrób też listę stałych wydatków na dzieci i okazjonalnych.
      • 01.08.12, 14:39
        Nie pamietam,ile zarabiał ale jak tylko dostałam pierwszy wyrok i poszłam z nim do jego zakładu pracy,to on po ok. miesiącu zwolnił się,zeby nie płacić... Na rozprawę o alimenty też nie przyjechał,na druga wyznaczoną po 2 tygodniach tez się nie zjawił.Teraz w ogóle nie wiem,co się z nim dzieje i czy pracuje.
        Niestety nie posiadam też żadnych paragonów z zakupów,książek też jeszcze nie kupiłam,zrobię to najprawdopodobniej pod koniec miesiąca dopiero..
        --
        "Góry są po to,by przeżywać w nich radość zdobywcy,by wznieść się ponad siebie... "
        • 01.08.12, 22:45
          no to zbieraj teraz przez miesiac -dwa. Ksiazki i inne wydatki skzolne to duze kwoty wiec pamietaj o rachunkach smile
          i wnioskuj o 600-700zl najlepiej zeby mieli z czego uciac. zwlaszcza ze u was nie ma podzialu 50/50 jesli chodzi o utrzymywanie dzieci? bo Ty masz te tzw starania wlasne, opieke itp, a on nie utrzymuje kontaktow, nie bierze na weekendy, nie ma zadnych wakacyjnych wydatkow zwiazanych z dziecmi????
          • 01.08.12, 23:10
            No właśnie sierpień się zaczął a co za tym idzie-szał zakupowy na dzieci wink

            Bardzo dziękuję za odpowiedzi,naprawdę były bardzo pomocne smile
            Pozdrawiam serdecznie smile
            --
            "Góry są po to,by przeżywać w nich radość zdobywcy,by wznieść się ponad siebie... "
            • 02.08.12, 20:14
              To od tej pory bierz paragony i rachunki, do rozprawy uzbiera Ci się trochę, a tak dokładnie wszystkiego pewnie nie będą przeglądać, zwłaszcza jeśli masz kwoty standardowe, nie wygórowane. Koszty utrzymania dzieci i tak musisz sobie policzyć, żeby wiedzieć, o jakie alimenty wnosić. Wystarczy jak na rozprawie będziesz miała rozpiskę, żeby umieć sędziemu odpowiedzieć ile kosztuje Cię miesięcznie jedzenie, ile kosmetyki, ile wydałaś na prezenty, ile media itd. Policz dokładnie wszystko, przypomnij sobie ile w danym roku wydałaś na składki szkolne, ile na wycieczki, na prezenty dla kolegów na urodziny, wszystko zgodnie z prawdą i powinno być ok. Jeśli czegoś potrzebnego nie kupujesz, bo nie masz pieniędzy też uwzględnij jakąś optymalną kwotę, chodzi mi o takie rzeczy jak np. rower, standardowy sprzęt dla dziecka, więc nikt nie powinien się czepiać. Wyjazd wakacyjny dzieci, kolonie czy obóz uwzględnij w wyliczeniach nawet jak nie jeżdżą. Po to chcesz podwyższyć, żeby mieć pieniądze na takie rzeczy, a jest to raczej normalna sprawa, żadna fanaberia. Jeśli ktoś wam pomaga finansowo czy dostajecie coś za darmo od rodziny czy kogoś, ubrania itd. powiedz o tym na rozprawie, że z obecnych alimentów nie dajesz rady utrzymać chłopców. Kim eks jest z zawodu? Możesz już na rozprawę poszukać przykładowych wynagrodzeń za tego typu pracę jeśli wiesz gdzie mieszka i przedstawić jakby on udawał bezrobotnego, możesz wnosić o dostarczenie pita jeśli podejrzewasz że kantuje, zresztą sędzia na pewno będzie pytał z czego się utrzymuje, więc dowiesz się ile zarabia. Jestem w trakcie sprawy o podwyższenie alimentów na dziecko 5,5 letnie, po urodzeniu wnioskowałam o połowę kosztów i tak zostało przyznane 450 zł przy zarobkach jego 2000 netto. Teraz wniosłam o 900 zł czyli 70% kosztów, bo ojciec całkowicie niekontaktowy, bez znajomości jego zarobków. Wiem, że ma niepracującą żonę i dwoje małych dzieci, ale kurczę nie może być tak, że ja haruję, wszystko robię przy dziecku, pomagają mi inni, a on płaci tylko część faktycznych kosztów i umywa ręce. Pierwsza sprawa za mną, dowiedziałam się, że zarabia 2500 netto, on kwestionuje moją listę wydatków, bo sam tyle nie wydaje i uważa, że nie ma z czego płacić, bo ma wysokie koszty utrzymania. Kolejna rozprawa pod koniec sierpnia, będzie zeznawać moja siostra w sprawie pomocy jakiej mi udziela od początku życia córki, ja już się wypowiadałam na temat tego, że wszystko robię sama, pracuję wieczorami cały czas, dokształcam się, żeby nie stracić pracy. Zobaczymy co będzie, sędzia akceptuje większy udział jego w kosztach utrzymania, nie miał przychylnej miny jak dowiedział się, że ojciec nigdy dziecka nie widział, więc liczę że ustali choćby to 700 zł, z czego bardzo bym się cieszyła.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.